Przejdź do treści

Blue Monday, czyli najbardziej depresyjny poniedziałek roku

Dzisiaj przypada najbardziej depresyjny dzień roku, przynajmniej do takich wniosków jakiś czas temu doszedł brytyjski psycholog, dr Cliff Arnall.

Skąd to wiedział? Otóż, stworzył skomplikowany matematyczny wzór, w którym uwzględnił zmienne: meteorologiczne, psychologiczne i czynnik ekonomiczny. Na jego podstawie obliczył, że to właśnie 19 stycznia czujemy się najgorzej – wniosek ten przedstawił światu w 2004 roku.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Teraz, 11 lat później, według najnowszych badań, doktor stwierdził, że Blue Monday, czyli Przygnębiający Poniedziałek, wypada w poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia. Wcześniej był to ostatni poniedziałek stycznia. Zmienił swoje podejście dlatego, że depresja spowodowana kryzysem gospodarczy dopada nas wcześniej.

Mimo przygnębiającej nazwy, na szczęście to tylko jeden dzień i jutro może być już tylko lepiej.

 

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Aborcja – jak wygląda sytuacja prawna w Polsce i jak przerywa się ciążę?

Temat aborcji rozbudza ogromne emocje nie tylko w Polsce, czego przykładem jest ostatnio USA, gdzie władze kolejnych stanów mocno zaostrzają prawo w tej kwestii. Powoduje to coraz więcej protestów i sporów – podobnie, jak dzieje się to i u nas. Warto zatem wiedzieć, jak sytuacja wygląda na dzień dzisiejszy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Metody przerywania ciąży:
  • Chirurgiczne – jest to usunięcie płodu, łożyska i wyściółki macicy. Istnieje kilka zabiegów, które wykonywane są właśnie w zakresie chirurgicznego usuwania ciąży – najczęstsze to wyłyżeczkowanie oraz metoda próżniowa.
    Wybór metody zależy m.in. od stopnia zaawansowania ciąży. Najczęściej stosowana na świecie jest metoda próżniowa, która wiąże się z mniejszym rozszerzeniem szyjki macicy, niż dzieje się to w przypadku zabiegu wyłyżeczkowania. Wykonana do trzeciego miesiąca ciąży wiąże się z najmniejszym ryzykiem powikłań.
  • Farmakologiczne – przerwanie ciąży powoduje lek na bazie składnika aktywnego o nazwie mifepriston (może być to także zastrzyk z metotreksatu). Jest on antagonistą progesteronu, co pozwala m.in. na powstrzymanie implantacji zapłodnionego jaja w macicy. Następnie, po 36-48 godzinach, przyjmuje się mizoprostol, który wywołuje skurcze i powoduje pozbycie się z macicy zarodka oraz wyściółki.
    Jest to metoda stosowana we wczesnych etapach ciąży – do 9. tygodnia.
Jak wygląda to aktualnie w Polsce?

Ustawa z 7 stycznia 1993 o planowaniu rodziny [źródło] jasno wyznacza sytuacje, w których aborcja jest legalna:

Art. 4a. 1.

  1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
  2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
  3. zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.
  • Co istotne, do przerwania ciąży potrzebna jest pisemna zgoda kobiety. Gdy nie ma ona skończonych 18 lat, konieczna jest zgoda opiekunów prawnych.
  • Odnośnie punktu nr 3 – zaświadczenie o tym, czy doszło do czynu zabronionego, wydaje prokurator.
Kontekst społeczno-polityczny

Biorąc pod uwagę ogromne spory dotyczące zaostrzenia ustawy, które wciąż toczą się w naszym kraju, warto zauważyć, że liczba legalnych aborcji w Polsce spada. W 2016 roku było ich 1098, zaś w 2017 było to 1061 zabiegów*.

Pytanie, czy przekłada się to jednak na realną liczbę przerwanych ciąż, które zdarza się, że wykonywane są w tzw. „podziemiu aborcyjnym” lub stają się celem „turystyki aborcyjnej”. Patrząc na wyniki badania CBOS „Doświadczenia aborcyjne Polek”, ciążę usunęła co trzecia kobieta w wieku produkcyjnym [źródło]. Jest to około 5 milionów kobiet, około 5 milionów odrębnych historii i doświadczeń – w porównaniu do oficjalnego tysiąca rocznie, nie sposób zaprzeczyć ewidentnym różnicom.

Zobacz też: Badania prenatalne a prawo. Gdy lekarz nie udziela informacji o wadach płodu

* źródło danych: rp.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Przypadek jeden na ok.5 miliardów – pierwsze sześcioraczki w Polsce

pierwsze sześcioraczki w Polsce
fot.Fotolia

Sześcioraczki pojawiają się na świecie się raz na 4,7 mld urodzeń. Pierwsze takie odnotowane w Polsce rodzeństwo przyszło na świat wczoraj w Krakowie. Do ostatniej chwili rodzice i lekarze byli przekonani, że dzieci będzie piątka!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: „Lekarz dał do zrozumienia, że nigdy nie zostanę mamą”. Zobacz, jak Anna pokonała endometriozę

4 dziewczynki i 2 chłopców

Lekarze z Krakowskiego szpitala poinformowali prasę, że ciąża 29 letniej pani Klaudii została rozwiązana przez cesarskie cięcie w 29 tygodniu ciąży. Lekarze i rodzice byli przygotowani na piątkę dzieci. Już w trakcie odbierania porodu okazało się, że ciało matki skrywa jeszcze jedno, szóste dziecko.

Najmniejszy wcześniak waży 890 gramów, największy 1300 gramów. Jedno z dzieci wymagało intubacji, ale lekarze zmierzają do tego, żeby niedługo przełączyć je na mniej inwazyjną wentylację. Dzieci zostały umieszczone w inkubatorach, mama czuje się dobrze.

Zobacz też: I chociaż jedno z dzieci nie przetrwało… Zobacz wzruszające zdjęcia bliźniaków! [FOTO]

“Tłok” w ciele mamy

Neonatolog z krakowskiego szpitala powiedział, że rozwój prenatalny, który przebiega w towarzystwie pięciu braci i sióstr w jamie macicy jest inny, trudniejszy, niż w przypadku rozwoju dziecka jako pojedynczego płodu.

Pojedynczy płód ma więcej miejsca, więcej składników odżywczych. Dzielenie wszystkiego, co pochodzi od mamy na sześć siłą rzeczy powoduje różne komplikacje.

Pierwsze sześcioraczki w Polsce

– Urodziły się w zaskakująco dobrym stanie na jak sześcioraczki. Wykazują cechy niedojrzałości zarówno układu oddechowego jak i ośrodkowego układu nerwowego, typowe dla wcześniactwa. To 11 dzień przed terminem – mówił na konferencji prasowej prof. dr hab. med. Ryszard Lauterbach, kierownik Oddziału Klinicznego Neonatologii, w którym przyszło na świat niezwykłe rodzeństwo.

Znamy już imiona, które wybrali rodzice dla dzieci – chłopcy będą nazywali się Tymon i Filip, a dziewczynki Nela, Kaja, Zofia i Malwina.

– Żona czuje się w miarę dobrze. Teraz chce się nacieszyć naszym starszym synkiem i resztą dzieci – zapewniał ojciec sześcioraczków. Sześcioraczki mają starszego brata, w domu czeka na nie 2,5 letni chłopiec.

To jedna z niewielu tak mnogich ciąż w Polsce w ostatnich latach. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie w 2008 przyszły na świat pięcioraczki.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

SM a ciąża – czy stwardnienie rozsiane wyklucza macierzyństwo?

Stwardnienie rozsiane a ciąża
fot.Pixabay

Stanowisko lekarzy na temat ciąży u kobiet chorych na stwardnienie rozsiane ewoluowało na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Jeszcze 30 lat temu kobietom z SM odradzano macierzyństwo i zalecano przerywanie ciąży, ze względu na zagrożenie szybszym postępem choroby. Dziś przyjmuje się, że nie ma przeciwwskazań, by kobiety z SM zachodziły w ciążę i rodziły dzieci. Na początku tego roku opublikowane zostały nowe wytyczne dotyczące opieki nad ciężarną chorą na stwardnienie rozsiane.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Jakie badania warto wykonać po poronieniu? Radzi lekarz

Co to jest stwardnienie rozsiane?

Stwardnienie rozsiane (SM – sclerosis multiplex) to postępująca, przewlekła zapalna choroba ośrodkowego układu nerwowego. W stwardnieniu rozsianym dochodzi do uszkodzenia i rozpadu komórek nerwowych (neuronów), komórek glejowych (oligodendrocyty) oraz komórek odpornościowych mózgu (mikroglej). Uszkadzana jest otoczka mielinowa komórek nerwowych, co uniemożliwia prawidłowe przekazywanie impulsów w mózgowiu i rdzeniu kręgowym. Na stwardnienie rozsiane najczęściej zapadają osoby między 20 a 40 rokiem życia, czyli w okresie, w którym najczęściej planowane jest powiększenie rodziny.

Patologie komórek nerwowych dotyczą różnych miejsc w układzie nerwowym oraz zmieniają się w czasie. W przebiegu choroby zmiany mogą się zaostrzać i cofać okresowo, zmieniać położenie lub mniej albo bardziej systematycznie postępować z czasem. Obecnie SM uważane jest przez środowisko naukowe za chorobę autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy zwalcza komórki układu nerwowego.

Zobacz też: Metformina w ciąży? Według najnowszych badań – TAK

Objawy stwardnienia rozsianego

Najczęściej występującymi objawami stwardnienia rozsianego są:

  • zaburzenia czucia,
  • osłabienie siły mięśni,
  • kurcze mięśniowe,
  • zaburzenia ruchu i równowagi.

W zależności od zaawansowania choroby i tego, które partie ciała atakuje, mogą pojawić się także:

  • zaburzenia mowy,
  • trudności z połykaniem,
  • zaburzenia widzenia,
  • ciągłe zmęczenie,
  • przewlekłe lub ostre bóle.

U pacjentów z SM pojawiają się też:

  • zaburzenia poznawcze,
  • zaburzenia zwieraczy (nietrzymanie moczu i kału, zatrzymanie moczu i kału, nagłe pacie na mocz).
  • bóle neuropatyczne, szczególnie w kończynach dolnych (ciarki, mrowienie, pieczenie, nadwrażliwość na dotyk.

Zobacz też: Test na endometriozę – do diagnozy wystarczy próbka krwi

Stwardnienie rozsiane a ciąża

SM nie wpływa bezpośrednio na płodność, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Nie jest również dziedziczona w prosty sposób, według danych przytaczanych przez neurolog, profesor Dagmarę Mirowską-Guzel, prawdopodobieństwo zachorowania dziecka na SM, kiedy jedno z rodziców choruje, wynosi około 2%.

Podstawową obawą, która skłaniała lekarzy do odradzania chorym na SM kobietom zajście w ciążę, było przypuszczenie, że obciążenie organizmu w czasie ciąży oraz konieczność przerwania farmakoterapii na czas ciąży i karmienia piersią, może powodować nagłe przyspieszenie postępu choroby.

Częstotliwość “skoków” – szybkich i nagłych pogorszeń stanu zdrowia kobiet chorujących na stwardnienie rozsiane jest statystycznie porównywalna w ciągu roku obejmującego ciążę i pierwsze trzy miesiące życia dziecka i w innych okresach życia. W trakcie ostatniego trymestru ciąży obserwuje się remisję objawów, które powracają w trakcie trzech miesięcy po urodzeniu dziecka.

Badanie z udziałem 227 kobiet z SM przeprowadzone przez organizację Multiple Sclerosis Trust objęło okres 3 lat: rok przed zajściem w ciążę, 9 miesięcy ciąży plus 3 pierwsze miesiące po porodzie oraz kolejny rok życia kobiet. Wykazano, że nawroty choroby w pierwszym i drugim trymestrze ciąży były rzadkością, natomiast ich ilość znacząco wzrastała w ostatnim trymestrze. W ciągu trzech miesięcy po porodzie częstotliwość nawrotów wzrosła o 1,5 raza w stosunku do nawrotów w roku poprzedzającym ciążę. Po upływie trzech miesięcy od porodu, przebieg choroby, w tym ilość nawrotów wracał do stanu sprzed ciąży.

Badacze zakładają, że mniejsza częstotliwość nawrotów w pierwszej części ciąży ma związek ze zmianami hormonalnymi, które mobilizują system odpornościowy kobiety, by organizm był w stanie utrzymać ciążę. Po ciąży sytuacja hormonalna w ciele się zmienia, część naukowców uważa, że to jest przyczyną nawrotów choroby po upływie trzech miesięcy od porodu, jednak, póki co, nie ma w środowisku naukowym zgody, co do przyczyny nawrotów po tym okresie.  Jednak naukowcy są zgodni, że po upływie około roku od porodu organizm wraca do stanu, w którym prawdopodobnie byłby, gdyby po drodze nie pojawiła się ciąża.

Co ważne – udowodniono, że nawroty w ciąży nie mają wpływu na zdrowie płodu i późniejsze zdrowie dziecka.

Zobacz też: Jak zmieniło się leczenie niepłodności w ciągu 30 lat? Konferencja z udziałem światowej sławy ekspertów medycyny rozrodu

Opieka nad ciężarną ze stwardnieniem rozsianym

Na początku tego roku eksperci z Multiple Sclerosis Trust opublikowali w magazynie Practical Neurology wytyczne odnośnie opieki medycznej i okołomedycznej nad ciężarną chorą na stwardnienie rozsiane. Całą treść wytycznych (w języku angielskim)  znajdziecie tutaj , dodatkowe informacje na temat dokumentu znajdziecie tutaj.

Podstawowym celem jest rozwianie niepewności związanej z zastosowaniem określonych form pomocy medycznej, czy diagnostyki u kobiet z SM, które planują ciążę, są w ciąży, karmią piersią lub chcą mieć dziecko z mężczyzną cierpiącym na stwardnienie rozsiane.

– Mamy nadzieję, że ta publikacja pomoże przedstawicielom zawodów medycznych w dostarczaniu kobietom i parom z SM rzetelnej wiedzy i opieki na wszystkich etapach planowania  rodziny, ciąży i opieki nad noworodkiem – powiedziała Megan Roberts, menadżerka programu dla medyków Multiple Sclerosis Trust.  

W wytycznych znajdują się również poparte badaniami wskazania odnośnie kontynuacji lub zaprzestania farmakoterapii w okresie ciąży, ryzyka związanego z odstawieniem leków oraz substancji leczniczych, które można bezpiecznie stosować w ciąży.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Dzieci do adopcji na wybiegu. Kontrowersyjny pomysł Brazylijczyków

"Adopcja na wybiegu"
fot.Pixabay

Dzieci czekające na adopcję w jednym z brazylijskich ośrodków adopcyjnych zostały “zaprezentowane” potencjalnym rodzicom na wybiegu w centrum handlowym. Na pomysłodawców spadła fala krytyki.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

“Handel niewolnikami, aukcja bydła”

Pomysł na akcję “Adopcja na wybiegu”, którego autorami są oddziału Komisji ds. Dzieci i Młodzieży Zrzeszenia Adwokatów i Związku Badań i Wspierania Adopcji (Ampara), spotkał się z oburzeniem internautów. Pojawiły się porównania do handlu niewolnikami, targu bydła, niektórzy pytali z ironią, czy dzieciom można było obejrzeć zęby.  

Niewolnictwo to wciąż żywy temat w Brazylii, wstydliwy rozdział historii. Mimo, że zostało zniesione w 1888 roku, podziały społeczne i dyskryminacja ze względu na pochodzenie etniczne są nadal obecne. W takim klimacie społecznym akcja wywołuje dość jednoznaczne skojarzenia.  

Intencje organizatorów

Organizatorzy “Adopcji na wybiegu” stanowczo protestowali przeciwko porównaniu z targiem niewolników tłumacząc, że ich celem było zwrócenie uwagi na dzieci i nastolatków, którzy czekają na adopcję. Ich zdaniem większa widoczność dzieci, dawanie społeczeństwu możliwości zobaczenia ich na własne oczy, przybliża zagadnienie adopcji, a tym samym zwiększa szansę na nową rodzinę dla dzieci. Dzieci przybyły na pokaz z rodzicami zastępczymi i żadne z nich nie zostało zmuszone do udziału.

Brazylijski odpowiednik Rzecznika Praw Dziecka wyraził ubolewanie w związku z akcją i oświadczył, że państwo ma obowiązek chronić prawa dzieci, ich tożsamość, dbać o ich zdrowy rozwój emocjonalny. Młodsze dzieci biorące udział w akcji nie mają żadnej kompetencji decyzyjnej, a ich ocena własnego dobra może być niedoskonała na tym etapie rozwoju psychospołecznego. Stąd też skłanianie ich do publicznych “występów” jest kontrowersyjne z etycznego punktu widzenia.

Dwie strony medalu

Niektórzy internauci starali się bronić pomysłodawców imprezy zwracając uwagę, że Ampara robi dla dzieci i młodzieży wiele dobrego. Wspierający imprezę sędzia Tulio Duailibi Souza powiedział, że jego zdaniem trzeba coś zrobić, by brazylijskie społeczeństwo przypomniało sobie o tych dzieciach oraz, że to właśnie akcja miała na celu. Jego zdaniem takie imprezy przynoszą więcej pożytku niż szkody. Dodał, że w tej chwili na adopcję w Brazylii czeka 9,5 tysiąca dzieci i nastolatków, dla większość społeczeństwa są one niewidoczne i czas to zmienić.

Jednak ten sposób myślenia ma pewną wadę: być może faktycznie “pokaz” przyczyni się do większego zainteresowania potencjalnych opiekunów dziećmi czekającymi na adopcyjne rodziny, jednak ewentualne koszty psychologiczne i społeczne dotyczyć będą konkretnych jednostek, które wzięły udział w pokazie.

Stygmatyzacja społeczna dzieci wychowujących się w domach dziecka i rodzinach zastępczych to powszechnie znane zjawisko, również w Polsce. Wystawianie niezdolnych do samodzielnego podejmowania decyzji dzieci, prezentując je jako te, które nie wychowują się z biologiczną rodziną, może pogłębiać ich poczucie “inności” i izolacji od reszty społeczeństwa i rówieśników. Nawet jeśli konsekwencje psychologiczne stygmatyzacji nie są widoczne w tej chwili, nie da się przewidzieć, czy nie będą obciążeniem dla tych dzieci w przyszłości.

Co więcej, biorąc pod uwagę, że dzieci biorące udział w “pokazie” miałyby być reprezentantami większej grupy dzieci czekających na adopcję oraz, że nie są w stanie samodzielnie o sobie decydować, można powiedzieć, że zostały potraktowane instrumentalnie. A to jest naruszeniem ich praw.

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.