Przejdź do treści

Bliźniaki z zespołem Downa – mieli być adoptowani, teraz rodzice nie wyobrażają sobie bez nich świata!

zespół Downa
Fot. Caters News Agency

Wiadomości o chorobie dziecka wydają się być jednymi z trudniejszych, jakie można przyjąć. Julie McConnel i jej mąż, dowiedzieli się o zespole Downa, na który cierpią ich synowie, jeszcze podczas ciąży. Początkowo chcieli oddać chłopców do adopcji, wszystko się jednak zmieniło!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Lęki i wątpliwości

Julie była już matką trojga dzieci z poprzedniego małżeństwa. Z mężem Danem mają też wspólnego syna, ale chcieli dać mu jeszcze młodszą siostrę. Szybko okazało się, że nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Kobieta była w ciąży z dwójką chłopców. Co ważne, była to dosyć późna ciąża, a jak przypomina „Heartti”, po 40-stce prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z zespołem Downa wzrasta do 1 na 100 przypadków. Para postanowiła wykonać więc wszystkie niezbędne testy, by wiedzieć na co powinni się przygotować. Okazało się, że ich przypuszczenia i lęki potwierdziły się.

Dla obojga rodziców była to traumatyczna wiadomość. Julie nie czuła się na siłach, by w swoim wieku (45 lat) wychowywać dwóch chłopców mających specjalne, dodatkowe potrzeby. Zdecydowali więc, że oddadzą ich do adopcji.

Procedura była wykańczająca. Już USG wykazało kilka problemów, takich jak plamki na sercach, czy dodatkowo nagromadzone płyny. Nie byliśmy więc aż tak zaskoczeni, kiedy po dwóch tygodniach otrzymaliśmy wiadomość, że obaj chłopcy mają zespół Downa (…) Wciąż był to jednak straszny dzień, a kolejne miesiące były najbardziej stresującym i bolesnym czasem w naszym życiu.

Trudne decyzje

Para znalazła rodzinę, która początkowo chciała adoptować chłopców. Sprawy się jednak szybko skomplikowały i zwyciężył strach przed ich wychowywaniem. Rodzina miesiącami odkładała wszelkie formalności, by finalnie zrezygnować z adopcji bliźniaków. Julie i Dan potraktowali to jako znak i postanowili poznać, jak naprawdę wygląda opieka nad dziećmi z zespołem Downa. Rozmawiali z ludźmi z podobnymi doświadczeniami, chociaż nie zawsze było to łatwe.

Kochasz swoje dzieci pomimo wszystko. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że nie pozwolimy lękom stanąć nam na drodze. Podjęcie decyzji było już wtedy proste.

Przyszli rodzice postanowili, że chłopcy zostaną z nimi, podczas ostatniego trymestru ciąży. Kiedy Milo i Charlie pojawili się na świecie, wszelkie niepokoje zniknęły. Rodzice maluchów nie są dzisiaj w stanie wyobrazić sobie życia bez nich. Sami zaczęli też pokazywać światu, że odmienność ich synów może być ogromnym potencjałem i dawać całą masę pozytywnych emocji.

Kręte drogi do rodzicielstwa

Zapewne wiele trudności wciąż będzie pojawiać się na drodze całej rodziny. Jest to jednak kolejna piękna historia pokazująca, jak skomplikowane mogą być ścieżki prowadzące do rodzicielstwa. Pisaliśmy niedawno w naszym portalu o parze, która starała się o dziecko niemal 10 lat. Kiedy stracili nadzieję pomocną dłoń wyciągnęła do nich siostra przyszłej mamy. To właśnie ona… urodziła im dziecko. Nie sposób nie zgodzić się w tym momencie z powiedzeniem: „Nadzieja umiera ostatnia”.

Fot. Caters News Agency

Fot. Caters News Agency

Źródło: „Heartti”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Kara dla lekarza, który naraził pacjentkę na utratę płodności

Kara dla lekarza, który naraził pacjentkę na utratę płodności
Od pierwszego wyroku sądu odwołali się zarówno lekarz, jak i pacjentka. // fot. Pixabay

Wrocławski Sąd Okręgowy podtrzymał decyzję w sprawie lekarza, który bez zgody pacjentki wykonał zabieg kauteryzacji jajników. Ginekolog będzie musiał zapłacić 10 tys. zł grzywny.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W opinii sądu nie było medycznych wskazań do przeprowadzenia zabiegu, a jego wykonanie naraziło pacjentkę na utratę płodności.

Zobacz także: Lekarz naraził pacjentkę na utratę płodności. Jest decyzja sądu

Zabieg bez zgody pacjentki

O sprawie stało się głośno w 2011 roku. Ginekolog Marek P. przeprowadził u pacjentki zabieg laparoskopii diagnostycznej z usunięciem torbieli na jajniku. Bez wiedzy i zgody pacjentki postanowił o rozszerzeniu zabiegu i wykonał kauteryzację jajników.

Prokuratura oskarżyła wówczas ginekologa o narażenie pacjentki na utratę płodności. Proces w sprawie Marka P. rozpoczął się we wrześniu 2016 roku. W marcu b.r. Sąd Rejonowy we Wrocławiu orzekł, że lekarz jest winny i wymierzył mu karę w wysokości 10 tys. zł. Sąd nakazał również Markowi P. wypłacenie pacjentce odszkodowania w wysokości 30 tys. zł. Od wyroku odwołali się zarówno lekarz, jak i pacjentka.

Zobacz także: Przez 20 lat okaleczał pacjentki i usuwał macice bez wskazań medycznych. Dopiero teraz usłyszy zarzuty

Kara dla lekarza, który naraził pacjentkę na utratę płodności

18 grudnia sąd okręgowy odrzucił obie apelacje i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Sędzia Joanna Żelazny podkreśliła w uzasadnieniu, że pokrzywdzona przyszła na zabieg diagnostyczny, natomiast oskarżony rozszerzył zakres zabiegu i bez medycznych podstaw wykonał kauteryzację jajników.

Z uwagi na to, że oskarżony nie nadużywał wcześniej norm związanych z wykonywaniem zawodu i był to w jego karierze przypadek jednostkowy, sąd nie miał podstaw do orzeczenia wobec Marka P. zakazu wykonywania zawodu.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Objawy Hashimoto, jak je rozpoznać?

Choroba Hashimoto jest trudna do zdiagnozowania, a jej objawy często są mylone z symptomami innych chorób. Czy istnieją charakterystyczne objawy Hashimoto? 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hashimoto to autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli małego gruczołu umiejscowionego u podstawy szyi. Tarczyca produkuje hormony tarczycowe, które są niezbędne dla istotnych funkcji organizmu.

Hormony te pomagają m.in. w regulacji: rytmu serca, ciśnienia krwi, oddychania, metabolizmu, cyklu miesiączkowego, czy temperatury ciała.

O zaburzeniach czynności tarczycy mówimy wtedy, gdy hormonów tarczycowych jest za mało – wówczas jest to niedoczynność tarczycy, lub za dużo – wtedy mamy do czynienia z nadczynnością tarczycy.

Zobacz też: Niedoczynność tarczycy a zajście w ciążę

Niedoczynność tarczycy

Typowe objawy niedoczynności tarczycy to:

  • depresja
  • utrata motywacji
  • problemy z pamięcią
  • osłabienie organizmu
  • suchość skóry
  • problemy z nadwagą
  • wypadanie włosów i brwi
  • nieregularne miesiączki
  • niepłodność
  • nietolerancja na chłód

Zobacz też: Hashimoto a niepłodność. Czy mam szanse na ciążę?

Nadczynność tarczycy

Typowe objawy nadczynności tarczycy to:

  • kołatanie serca
  • spadek masy ciała
  • niepokój
  • rozdrażnienie
  • wytrzeszcz oczu
  • zmęczenie
  • brak tolerancji na ciepło
  • zwiększony apetyt
  • nieregularne miesiączki
  • wypadanie włosów

Zobacz też: 5 wskazówek, jak naturalnie walczyć z Hashimoto

Objawy Hashimoto, czyli emocjonalny rollercoaster

W przypadku przewlekłego limfocytowego zapalenia gruczołu tarczowego Hashimoto mogą wystąpić objawy charakterystyczne zarówno dla niedoczynności, jak i nadczynności tarczycy. Często występują również objawy pozornie niezwiązane z tym rodzajem zaburzenia czynności tarczycy.

Dzieje się tak dlatego, że u osób z chorobą Hashimoto tarczyca nie spowolniła produkcji hormonów, jednak układ odpornościowy uznał komórki gruczołu za obce i szkodliwe substancje i wytworzył atakujące je przeciwciała.

Taki atak prowadzi do stanu zapalnego i uszkodzenia komórek produkujących hormony. To z kolei prowadzi do uwolnienia się hormonów do krwioobiegu, co skutkuje niebezpiecznym podwyższeniem ich poziomu we krwi. W efekcie występuje przejściowa nadczynność tarczycy. W ekstremalnych przypadkach może dojść do tyreotoksykozy, czyli stanu, w którym ilość hormonów tarczycy w organizmie osiągnie poziom toksyczny.

Po pewnym czasie nadmiar hormonów jest wydalany z organizmu. Uszkodzony gruczoł nie może jednak wyprodukować odpowiedniej ilości hormonów, więc chory doświadcza objawów niedoczynności tarczycy.

Zobacz też: Dlaczego choruję na Hashimoto? O najczęstszych objawach i przyczynach choroby opowiada dr Izabella Wentz

Inne objawy Hashimoto

Na początku osoba chorująca na Hashimoto może odczuwać irytację, zdenerwowanie i lęk, a później, gdy nadmiar hormonów zostanie wydalony, stanie się apatyczna i przygnębiona. Proces może powtarzać się wielokrotnie.

Oprócz wyżej wymienionych symptomów niedoczynności i nadczynności tarczycy, u osób z Hashimoto pojawiają się też inne objawy stanu zapalnego:

  • zespół jelita drażliwego (ZJD)
  • choroba refluksowa przełyku
  • zaparcia
  • wzdęcia
  • alergie i wysypki
  • anemia
  • nietolerancje pokarmowe
  • zespół cieknącego jelita
  • choroby dziąseł
  • słaba odporność na stres
  • hipoglikemia

Zobacz też: O wpływie Hashimoto na płodność. Wywiad z dr Izabellą Wentz

Jak wykryć chorobę Hashimoto?

Hashimoto to najczęściej występująca choroba autoimmunologiczna. Zdecydowanie częściej chorują kobiety

Szacuje się, że na Hashimoto może cierpieć aż 13-28 proc. populacji (w zależności od źródeł).  Mimo to, rozpoznanie tej choroby nadal nie jest łatwe. Aby zdiagnozować Hashimoto należy wykonać badania krwiTSH, FT3, FT4, przeciwciała anty-TPO i USG tarczycy.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Izabella Wentz: Hashimoto, Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

STRES – przyjaciel i wróg w jednym! Jak sobie z nim radzić? [PODCAST]

Stres – czasami wiąże się z nim przyjemny dreszczyk dodający energii, innym razem staje się on kamieniem na barkach, którego dłużej nie możemy już nieść. Czym tak naprawdę stres jest? W jakiej formie jest w twoim życiu? Jak radzić sobie ze stresem?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeśli czujesz się zestresowana, albo widzisz jak twój partner codziennie wychodzi do pracy będąc w ogromnym napięciu, zapewne zastanawiasz się, co możesz z tym zrobić. Sposobów na opanowanie stresu jest naprawdę bardzo wiele. Nieraz jednak zanim któryś z nich wykorzystamy, dobrze jest w ogóle zastanowić się, czym ten stres jest? Co takiego wydarza się w moim życiu, że go odczuwam? Co sprawia, że moja przyjaciółka w podobnej sytuacji jest całkowicie wyluzowana? A może bolące mnie od miesięcy plecy to też jest objaw stresu?

Warto jest bliżej przyjrzeć się temu, co jest przecież nierozerwalnie związane zarówno z codziennością, jak i z tak trudnymi okresami w życiu, jak na przykład przedłużające się starania o dziecko. Stres jest, był i będzie. Wcale nie oznacza to jednak, że mamy go tylko i wyłącznie nie lubić. Może rzeczywiście czasami jest naszym przyjacielem?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo nie musisz ze stresem radzić sobie sama!

 

Zobacz też:

Bo to nie zawsze siniaki i krzyki – bierna agresja. Czy jest obecna w twoim życiu? – PODCAST psychologiczny

„Nigdy nie będę taka jak ona…” – czy porównywanie się naprawdę ma sens? – PODCAST psychologiczny

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością – PODCAST psychologiczny

 

Wszystkie nagrania znajdziesz też na YouTube:

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Poznaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018)

Dłoń wypisuje dzienny raport medyczny /Ilustracja do tekstu: Opieka farmaceutyczna w Polsce - wkrótce będzie możliwa?
Fot.: Rawpixel /Unsplash.com

Niepłodność idiopatyczna (zwana również niepłodnością niewyjaśnioną) dotyka nawet 20-30% par doświadczających niepowodzeń w staraniach o dziecko. Akceptacja diagnozy zaburzeń płodności, których źródła nie sposób wskazać, jest dla wielu pacjentek niezwykle trudna. Nie znaczy to jednak, że z tym niepoznanym wrogiem nie można skutecznie walczyć. Jakie leczenie niepłodności idiopatycznej zaleca Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii? Przeczytaj najnowsze rekomendacje PTMRiE (2018).

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niepłodność idiopatyczna (niepłodność niewyjaśniona, niepłodność nieokreślona) jest rozpoznaniem zgodnym z ICD-10 – Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych, opracowaną przez Światową Organizację Zdrowia. Diagnoza niepłodności idiopatycznej może zostać postawiona, gdy starania o dziecko nie przynoszą rezultatu, mimo:

  • regularnego współżycia przez okres roku,
  • braku uchwytnej przyczyny medycznej tego stanu.

Przyczyny niepłodności idiopatycznej i rozszerzona diagnostyka

Niemożność wskazania czynników, które odpowiadają za powtarzające się niepowodzenia starań, wynika zwykle z ograniczeń współczesnej medycyny i wysokiego kosztu rozszerzonej diagnostyki.

Eksperci z dziedziny medycyny reprodukcyjnej wymieniają jednak kilka najbardziej prawdopodobnych przyczyn niepłodności idiopatycznej. To m.in.:

  • problemy z zapłodnieniem występujące na poziomie komórkowym,
  • nieprawidłowości genetyczne lub funkcjonalne komórek rozrodczych oraz zarodków,
  • zaburzenia genetyczne partnerów, które trudno wykryć za pomocą dostępnych metod diagnostycznych,
  • zaburzenia funkcji jajowodów lub ich dyskretne anomalie anatomiczne, które zaburzają transport komórek rozrodczych oraz zarodków (pomimo zachowanej drożności),
  • zaburzenia implantacji oraz nieprawidłowości immunologiczne.

Zależnie od indywidualnej sytuacji i historii medycznej pacjentki, lekarze prowadzący leczenie niepłodności mogą zasugerować wykonanie dodatkowych, zaawansowanych badań: z zakresu diagnostyki genetycznej, immunologicznej, molekularnej, a niekiedy również zabiegowej. Specjaliści PTMRiE podkreślają przy tym, że pacjentka musi zostać poinformowana o tym, że rozszerzenie diagnostyki może nie przynieść zmian w leczeniu, a tym samym – nie zwiększyć szans na ciążę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Oligozoospermia idiopatyczna: czym jest i jak ją leczyć?

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Postawa wyczekująca

Choć ustalenie przyczyn niepłodności idiopatycznej jest w wielu przypadkach niezwykle trudne, szacuje się, że co druga para z tym rozpoznaniem ma szansę uzyskać ciążę w drugim roku starań bez interwencji medycznych. Z tego powodu lekarze mogą zalecić postawę wyczekującą: zmianę stylu życia i wydłużenie okresu naturalnych starań – do dwóch lat.

„Wskazane jest doradzenie parze, aby dokonała ewentualnej korekty stylu życia, regularnie współżyła i oczekiwała na ciążę samoistną bez podejmowania działań medycznych” – czytamy w najnowszych rekomendacjach PMRiE (2018).

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że postępowanie to można zalecić wyłącznie w sytuacji, gdy kobieta nie ukończyła 35. roku życia, a badanie AMH nie wykazało u niej obniżenia rezerwy jajnikowej. U pań powyżej tej granicy wiekowej oraz tych, u których stwierdzono niską rezerwę jajnikową, przedłużanie oczekiwania na ciążę samoistną może dodatkowo zmniejszać szansę na urodzenie dziecka.

„Pary te powinny uzyskać szczegółową informację o ryzyku związanym ze zmniejszającą się rezerwą jajnikową oraz o prognozowanym czasie leczenia” – wyjaśniają specjaliści PTMRiE w wydanej broszurze.

CZYTAJ TEŻ: Jakie badania należy wykonać przed zajściem w ciążę? [QUIZ]

Leczenie niepłodności idiopatycznej. Niezalecana stymulacja owulacji

Eksperci podkreślają również, że nie wszystkie dostępne metody leczenia niepłodności sprawdzają się w przypadku niepłodności niewyjaśnionej (idiopatycznej). Wyniki dotychczasowych badań nie wykazały korzystnego wpływu stymulacji owulacji w cyklach, w których podejmowane są naturalne starania o dziecko, na efekt tych starań.

„Dodatkowo takie postępowanie może zwiększać ryzyko ciąży wielopłodowej lub zmniejszać szansę na ciążę, m.in. poprzez negatywny wpływ na endometrium. W związku z powyższym stymulacja owulacji u kobiet z niepłodnością nieokreśloną nie jest rekomendowana” – podkreślają eksperci.

Zgodnie ze stanowiskiem PTMRiE, u kobiet z niepłodnością idiopatyczną nie zaleca się także:

  • podawania gestagenów w drugiej fazie cyklu (w celu poprawy domniemanej niewydolności lutealnej),
  • immunoterapii,
  • stosowania agonistów dopaminy.

CZYTAJ TEŻ: Niepłodność idiopatyczna, czyli wyjaśnić niewyjaśnione

Leczenie niepłodności idiopatycznej: inseminacja

Parom, które w obliczu dotychczasowych niepowodzeń nie chcą wydłużać okresu naturalnych starań do dwóch lat, lekarz prowadzący może zalecić wykonanie inseminacji domacicznej.

„Cykle stymulowane z następową inseminacją w szczególnych sytuacjach mogą być skuteczniejsze od postawy wyczekującej. Para musi jednak być poinformowana o wyższych kosztach oraz ryzyku wystąpienia zespołu hiperstymulacji jajników (OHSS), jak i o ciąży wielopłodowej” – napisano w rekomendacjach.

Leczenie niepłodności idiopatycznej: in vitro

Nieco inaczej formułowane są wskazania dotyczące zapłodnienia pozaustrojowego w leczeniu niepłodności idiopatycznej. Metodę tę lekarz prowadzący może zalecić parom, które przez dwa lata podejmowały nieskuteczne naturalne starania o dziecko. Jeżeli jednak wiek kobiety przekracza 35 lat, zapłodnienie pozaustrojowe jest postępowaniem z wyboru po roku starań – czytamy w dokumencie PTMRiE.

„Wyjątkiem są pary, które na początku terapii nie akceptują tej metody leczenia. U tych par, na ich życzenie, można zalecić inseminacje domaciczne” – wskazują eksperci.

Z kolei u kobiet, które mają powyżej 38 lat, procedura in vitro jest rekomendowaną metodą leczenia niepłodności idiopatycznej – dodają przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Medycyny RozroduiEmbriologii oraz Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Leczenie niepłodności – rekomendacje PTMRiE (2018)

Powyższe rekomendacje, wydane przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii, nie stanowią jedynych dopuszczalnych metod leczenia niepłodności. Mają na celu „określenie ramowych zasad postępowania na etapie diagnostyki i leczenia”. Celem opracowania tych standardów jest również „wyposażenie specjalistów zajmujących się zagadnieniem niepłodności w odpowiednie narzędzia, wiedzę na temat dobrych praktyk oraz wskazówki mogące indukować wyższą skuteczność podejmowanych działań„. Wybór odpowiedniej terapii powinien być zawsze oparty na wynikach badań diagnostycznych i indywidualnej sytuacji pary.

Pełną broszurę zawierającą rekomendacje PTMRiE (2018) znajdziesz na stronie ptmrie.org.pl.


Opracowano na podst. publikacji „Diagnostyka i leczenie niepłodności – rekomendacje PTMRiE oraz PTGiP”, wydanej przez Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii (2018)

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.