fbpx
Przejdź do treści

Bisfenol z plastiku szkodzi na płodność

woda dla chorych na Hashimoto
fot. Pixabay

Według nowego badania bisfenol F działa na płód, pogarszając późniejszy rozwój intelektualny dziecka. Substancja ta w wielu produktach zastępuje powszechnie wcześniej stosowany i uznany za szkodliwy bisfenol A.

Naukowcy ze szwedzkiego Uniwersytetu w Karlstad, Uniwersytetu w Uppsali oraz Icahn School of Medicine w Mount Sinai (USA) ostrzegają przed kolejną prawdopodobnie szkodliwą substancją, która może znajdować się w różnego typu produktach – przede wszystkim plastikowych opakowaniach. 

Kolejny raz bisfenol? 

Chodzi o bisfenol F, który zastąpił bisfenol A po tym, jak UE zakazała stosować go w produktach dla dzieci. Od dłuższego czasu wiadomo było, że bisfenol A to związek zaburzający pracę hormonów i może m.in. wpływać na rozwój neurologiczny. Substancja może także wpływać na płodność i podnosić ryzyko zależnych od hormonów nowotworów.

Bisfenol F zastąpił ten o oznaczeniu A i jest używany do produkcji plastikowych opakowań. Związek ten nie jest jednak – jak twierdzą obecnie badacze – dostatecznie zbadany. Również eksperymenty na komórkach i zwierzętach sugerują, że może on zaburzać pracę hormonów podobnie, jak bisfenol A. 

Obniżona inteligencja od plastiku? 

Wnioski te pochodzą z trwających kilka lat badań. Najpierw, w grupie 803 kobiet będących w 10. tygodniu ciąży, naukowcy zmierzyli poziom tej substancji, jak również stężenie bisfenolu A i S. Po kilku latach, kiedy dzieci badanych kobiet miały 7 lat, przeprowadzono wśród nich pomiar ilorazu inteligencji (IQ). 

Zestawiono wyniki obu badań. Naukowcy uwzględnili przy tym inne istotne czynniki, które mogły wpłynąć na wynik, takie jak palenie matek, wykształcenie, IQ i inne. 

Okazało się, że dzieci, które w okresie płodowym były narażone na działanie bisfenolu F w największym stopniu, w wieku 7 lat miały IQ przeciętnie niższe o 2 punkty. Naukowcy przyznają, że taki efekt trudno jest zauważyć u pojedynczego dziecka. Jeśli jednak pod uwagę weźmie się większą grupę – stanie się bardziej wyraźny. 

Badanie to pokazuje powody do niepokoju. Ekspozycja na Bisfenol F rośnie, ponieważ substancja ta zastępuje np. Bisfenol A w różnych produktach i materiałach. Myślę, że potrzebna jest większa odpowiedzialność w udowadnianiu, że dana substancja jest bezpieczna, zanim wprowadzi się ją na rynek – mówi Elin Engdahl z Uniwersytetu w Uppsali. 

Źródło: Nauka w Polsce PAP  

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Piotr Celej

Dziennikarz od ponad dekady. Prywatnie miłośnik zdrowej kuchni, sportu i historii.