Przejdź do treści

Starasz się o dziecko? Zrób badanie na obecność wirusa HPV! [WIDEO]

Mloda kobieta trzyma się za brzuch

Każdego roku pół miliona kobiet na świecie zapada na raka szyjki macicy. Winę za rozwój tego nowotworu ponosi wirus brodawczaka ludzkiego, czyli HPV. Nie wszystkie pacjentki wiedzą, że zakażenie tym wirusem ma też wpływ na płodność. Kiedy wykonać badanie na obecność HPV i na czym ono polega? Zobacz, co mówi na ten temat ekspertka ALAB Laboratoria.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie na obecność HPV: jak wygląda i co nam mówi jego wynik?

Test na obecność wirusa HPV pozwala na wykrycie i genotypowanie (czyli oznaczenie odmiany genetycznej) wirusa brodawczaka ludzkiego. Na potrzeby badania pobierany jest materiał z szyjki macicy. Procedura ta – z perspektywy pacjentki – nie różni się od standardowej cytologii.

POLECAMY TEŻ: Czym jest cytologia płynna?

Wirus HPV a rak szyjki macicy

Dzięki specjalistycznemu testowi  można wykryć nawet 36 genotypów wirusa HPV – również tych, które wiążą się z wysokim ryzykiem zachorowania na raka szyjki macicy.

Nie ma raka szyjki macicy bez wirusa HPV. Zakażenie wirusem HPV, zwłaszcza szczepami wysoko onkogennymi, wskazuje na to, że nabłonek będzie ewoluował w kierunku nabłonka ze zmianami nowotworowymi – wyjaśnia lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. marketingu medycznego ALAB Laboratoria.

Bardzo istotne jest, by wynik badania został zinterpretowany przez specjalistę, który na tej podstawie zaproponuje dalsze postępowanie.

– Lekarz wytłumaczy nam, jakie jest prawdopodobieństwo zachorowania, jakie mogą być konsekwencje i co dalej robić, by choroby uniknąć – mówi lek. med. Agata Strukow.

Jeżeli wynik naszego badania wskaże na obecność wysoko onkogennych szczepów wirusa HPV, konieczne będzie podjęcie odpowiednich kroków profilaktycznych. Chodzi m.in. o częstsze wykonywanie cytologii.

Warto wiedzieć, że zakażenie wirusem HPV można wykryć nawet wtedy, gdy wynik cytologii jest prawidłowy.

Wirus HPV ma wpływ na niepłodność

Wirus HPV ma wpływ nie tylko na rozwój raka szyjki macicy. Jak wyjaśniła ekspertka, zakażenie wszelkimi drobnoustrojami chorób moczowo-płciowych może też utrudniać zajście w ciążę. Dotyczy to m.in. HPV i chlamydii.

– Badanie nie tylko w kierunku wirusów HPV, ale też innych drobnoustrojów jest właściwie standardem w diagnostyce niepłodności – podkreśla lek. med. Agata Strukow.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Zakażenia układu moczowo-płciowego. Jak wpływają na płodność?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Badania prenatalne – spotkanie w ramach kampanii „Niepłodności nie widać” [WIDEO]

Za nami październikowa odsłona kampanii „Niepłodności nie widać”, która była poświęcona badaniom prenatalnym. Dzięki laboratorium Synevo uczestnicy wydarzenia dowiedzieli się, dlaczego wczesna diagnoza ma tak ogromne znaczenie dla losów ciąży.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

27 października 2018 roku w siedzibie Synevo w Warszawie odbyło się spotkanie w ramach akcji „Niepłodności nie widać”. Wydarzenie zostało zorganizowane przez redakcję magazynu i serwisu internetowego „Chcemy Być Rodzicami” we współpracy z Laboratorium Medycznym Synevo.

Tematem październikowej odsłony kampanii były badania w ciąży. O roli diagnostyki prenatalnej opowiedziała dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo.

Zobacz także: Dawka wiedzy i atrakcyjne nagrody. Za nami spotkanie w ramach kampanii „Niepłodności nie widać”

„Możemy pomóc dziecku jeszcze w życiu płodowym”

– Badania prenatalne w tej chwili pozwalają nam na wykrycie, jeszcze w życiu płodowym, wielu wad wrodzonych, genetycznie uwarunkowanych u przyszłego dziecka  – wyjaśniła ekspertka.

– Te wady mogą dotyczyć zespołów, które są niewyleczalne, ale również mogą dotyczyć zmian w obrębie narządowym. Wtedy możemy pomóc dziecku jeszcze w życiu płodowym, wykonując zabieg operacyjny, ułatwiając tym samym całą diagnostykę i późniejsze postępowanie, a przede wszystkim zapewnić dalszy prawidłowy rozwój w życiu płodowym. Jeżeli to byłoby niemożliwe w życiu płodowym, to wówczas po urodzeniu dziecka jest przygotowany cały specjalistyczny zespół, który natychmiast wdroży odpowiednie postępowanie terapeutyczne, zabiegowe i działanie w celu zmniejszenia ryzyka pogłębiania się danej wady – dodała dr Iwona Kozak-Michałowska.

Zobacz także: Jakie należy wykonać badania przed ciążą? [WIDEO]

„Spotkanie pełne inspiracji”

W trakcie spotkania słuchacze mieli okazję do zadawania swoich pytań, a następnie odbycia indywidualnych konsultacji z ekspertką. Wśród uczestników rozlosowano nagrodę, w skład której wchodził pakiet badań laboratoryjnych, które warto wykonać przed ciążą.

– Spotkanie było ciekawą opcją do poznania praktycznych aspektów badań prenatalnych, jak również okazją do obalania mitów, które wciąż funkcjonują w społeczeństwie. Mogliśmy też poznać sporo ciekawych doniesień na temat badań – powiedziała jedna z uczestniczek eventu. – To było spotkanie pełne inspiracji – dodała.

Celem akcji „Niepłodności nie widać” jest zwiększenie świadomości społecznej dotyczącej skali problemu niepłodności w Polsce.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo      Chcemy Być Rodzicami -- logo

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Powikłania celiakii. Czy wiesz, czym grozi nieleczona nietolerancja glutenu?

Kobieta trzyma dłonie na podbrzuszu /Ilustracja do tekstu : Powikłania celiakii. Nieleczona nietolerancja glutenu a płodność
Fot.: Fotolia

W ostatnich latach coraz częściej słyszy się o trwałej nietolerancji glutenu (celiakii). W obawie przed powikłaniami wiele osób wdraża niezbędną diagnostykę i odstawia produkty zawierające nasiona pszenicy, owsa, żyta i jęczmienia. Niestety, duża grupa chorych nie podejrzewa, że doświadczane dolegliwości mogą być objawem celiakii, a tym samym nie rozpoczyna niezbędnego leczenia. Czy wiesz, czym to grozi i jak może wpłynąć na płodność? Poznaj częste powikłania celiakii.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Celiakia jest chorobą autoimmunologiczną, w której organizm – w odpowiedzi na gluten – wytwarza przeciwciała atakujące kosmki jelitowe, odpowiedzialne za wchłanianie składników pochodzących z diety. Schorzenie to może mieć nieswoisty przebieg, przez co bywa mylone z innymi jednostkami chorobowymi – to zaś niebezpiecznie wydłuża diagnostykę w czasie.

Z uwagi na to, że objawy celiakii mogą dotyczyć wielu układów, w jej leczeniu powinni uczestniczyć lekarze kilku specjalności: m.in. diabetolodzy, alergolodzy, endokrynolodzy, ale też neurolodzy i ginekolodzy.

CZYTAJ TEŻ: Celiakia i choroba Hashimoto a niepłodność. Sprawdź, jaki jest związek

Wieloukładowe powikłania nieleczonej celiakii

Często występującym powikłaniem celiakii u osób, które nie przeszły na dietę bezglutenową, jest osteoporoza, wynikająca z zaburzeń wchłaniania wapnia. Wielu chorych zmaga się również z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Niewykryta nietolerancja glutenu może być też przyczyną niskiego wzrostu oraz nieosiągnięcia szczytowej masy kostnej

Ponadto u osób zmagających się z nietolerancją glutenu, które nie wdrożyły wymaganej diety, nierzadko występują zaburzenia zdrowia psychicznego. Zgodnie ze statystykami, nawet co 10 chory cierpi na depresję. Liczna grupa pacjentów zmaga się z nerwicami, a nawet różnymi formami otępienia.

To jednak nie koniec długiej listy powikłań celiakii. Naukowcy alarmują, że nieleczona nietolerancja glutenu40-krotnie podwyższa ryzyko rozwoju chłoniaka jelita cienkiego. Zagrożenie można jednak istotnie zmniejszyć, wykluczając gluten z diety. Badania wskazują, że pozostawanie przez 5 lat na ścisłej diecie bezglutenowej minimalizuje ryzyko do poziomu, który charakteryzuje ogólną populację.

Powikłania celiakii: niepłodność, poronienia i choroby endokrynologiczne

Nietolerancja glutenu niekorzystnie wpływa też na układ rozrodczy. Powikłania nieleczonej celiakii obejmują szereg schorzeń powiązanych z zaburzeniami płodności i rozwoju ciąży:

Analizy naukowe sugerują, że wśród kobiet zmagających się z niepłodnością idiopatyczną lub poronieniami nawracającymi20% może chorować na celiakię.

Pamiętajmy jednak, że celiakia, czyli trwała nietolerancja glutenu, nie jest alergią na gluten ani nadwrażliwością na gluten. Każde z tych schorzeń charakteryzuje się innym przebiegiem, ma inne podłoże i skutki.

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przekąski dla dwojga, które poprawią płodność [FILM]

Czy istnieją zdrowe zamienniki chipsów i słodyczy? Tak! Na dodatek mogą wspomóc naszą płodność i świetnie smakują. Zobacz, co warto przekąsić podczas seansu filmowego lub w trakcie spotkania z przyjaciółmi.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mężczyźni powinni często sięgać po:

  • Orzechy laskowe – zawierają witaminę E oraz cynk
  • Kanapki z łososiem – to źródło kwasów omega-3
  • Pomarańcze – to źródło witaminy C

Zobacz także: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Przekąski, które poprawiają płodność

Przekąski pozytywnie wpływające na płodność kobiet to:

  • Prażona cieciorka – zawiera białka, witaminy z grupy B, a przede wszystkim kwas foliowy
  • Koktajl awokado-mango – to źródło kwasu oleinowego, który pomaga uregulować gospodarkę hormonalną organizmu
  • Chipsy z jarmużu – to skarbnica witaminy B6

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Superstymulacja do in vitro. Na czym polega i jak wpływa na poprawę jakości komórek jajowych?

Stymulacja hormonalna, umożliwiająca wzrost wielu pęcherzyków jajnikowych, to jedna z procedur stosowanych w przygotowaniu do zapłodnienia pozaustrojowego. Jej przebieg – metoda i protokół – dostosowywany jest do indywidualnej sytuacji pacjentki. Jednym z dostępnych rozwiązań jest superstymulacja. Na czym polega, komu jest zalecana i jak wpływa na jakość komórek jajowych? Wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik klinik leczenia niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Superstymulacja do in vitro: na czym polega?

Superstymulacja to metoda, w której stymulacja hormonalna pacjentki rozpoczyna się w fazie folikularnej i przechodzi płynnie w fazę lutealną.

Komórki jajowe pobiera się wówczas dwukrotnie. W pierwszym etapie stymulacji pobierane są oocyty gorszej jakości. Dalsza stymulacja pozwala na wzrost nowych pęcherzyków jajnikowych, które pojawiły się w pierwszym etapie stymulacji i uzyskały gotowość do zareagowania na gonadotropiny. Gdy zawarte w nich komórki osiągną już dojrzałość, wykonuje się drugie pobranie. Dzięki temu można uzyskać lepszą odpowiedź organizmu na stymulację hormonalną, a tym samym – lepszej jakości komórki jajowe.

Wskazania do superstymulacji: niska rezerwa jajnikowa

Wskazaniem do wykonania superstymulacji przed in vitro jest m.in. niska rezerwa jajnikowa u pacjentki, szacowana na podstawie wyniku badania AMH.

W takim przypadku uzyskanie jak największej liczby komórek jajowych jest niezwykle istotne – czas na podjęcie odpowiednich działań jest bowiem ograniczony.

ZOBACZ TAKŻE: W kolejce po rodzicielskie szczęście. Ogromne zainteresowanie programem dofinansowania in vitro

Wskazania do superstymulacji: słabej jakości zarodki po in vitro

Superstymulację wykonuje się również wtedy, gdy w poprzednich cyklach in vitro pozyskano słabej jakości zarodki, nierokujące prawidłowego rozwoju oraz powtarzające się niepowodzenia zapłodnienia pozaustrojowego. Przyczyną tej sytuacji mogła być słaba jakość komórek jajowych, które znajdowały się w pęcherzykach gotowych do stymulacji.

Ekspert INVICTA podkreśla, że oocyty, które odpowiadają na stymulację hormonalną, mogą czasem zalegać w jajnikach przez dłuższy czas, ponieważ nie uległy wcześniejszej atrezji (zniszczeniu). Mimo że na skutek podanych leków pęcherzyki wzrosną prawidłowo, uzyskuje się wówczas słabej jakości komórki jajowe – to zaś może zaważyć na wyniku procedury in vitro.

– Rozwiązaniem tego problemu może być właśnie superstymulacja, w której komórki gorszej jakości pobierane są w pierwszym etapie stymulacji. W następstwie dalszej stymulacji rosną zaś nowe pęcherzyki, które w trakcie pierwszej stymulacji pojawiły się w gotowości do zareagowania na gonadotropiny. Dzięki temu w jednym cyklu uzyskujemy większą liczbę komórek. Te drugie, świeże pęcherzyki dają nam zwykle lepszej jakości komórki jajowe, a w rezultacie – lepszej jakości zarodki – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik klinik leczenia niepłodności INVICTA.

Więcej na temat stymulacji hormonalnej do in vitro znajdziesz na stronie Kliniki INVICTA.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Mezoterapia, czyli „odmładzanie” jajników. Jak to działa?


 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.