Przejdź do treści

Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Kobieta w łóżku; zakrywa twarz pościelą /Ilustracja do tekstu: Badania tarczycy przed ciążą
Fot.: Alexandra Gorn /Unsplash.com

Tarczyca to gruczoł dokrewny znajdujący się z przodu krtani, którego prawidłowa praca ma dla zdrowia człowieka ogromne znaczenie. Hormony wydzielane przez tarczycę – T3 i T4 – są związkami jodu, które odpowiadają za wiele funkcji naszego organizmu. Zależy od nich stan skóry, włosów i paznokci, ale także prawidłowe działanie układu krążenia i centralnego układu nerwowego. Jakie są podstawowe zaburzenia czynności tarczycy, które z objawów powinny zwrócić naszą uwagę i dlaczego warto wykonać badania tarczycy przed ciążą? Podpowiada endokrynolog dr n. med. Barbara Piotrowska z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na czym polega praca tarczycy?

Czynność wydzielnicza tarczycy warunkowana jest przez hormon tyreotropowy (TSH) wytwarzany przez komórki przysadki mózgowej. Jego uwalnianie regulowane jest z kolei przez hormon podwzgórza (TRH). Wraz z jego wzrostem, rośnie też stężenie TSH, które przyczynia się do produkcji tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Do zadań, za które odpowiadają te związki należy np. kontrolowanie tempa metabolizmu i prawidłowa praca układu nerwowego. Trzecim hormonem wydzielanym przez tarczycę jest kalcytonina, odpowiedzialna za regulowanie poziomu wapnia w organizmie.

CZYTAJ TEŻ: Tyreotropina – TSH

Zbyt wysoki lub zbyt niski poziom hormonów tarczycy: co oznacza?

Jeśli stężenie któregoś z hormonów jest zbyt wysokie lub zbyt niskie, możemy podejrzewać, że nasz gruczoł nie działa prawidłowo.

Do głównych przyczyn chorób tarczycy należą zaburzenia immunologiczne, niedobór jodu oraz predyspozycje genetyczne. Wiemy na przykład, że problemy z tarczycą mają częściej kobiety niż mężczyźni. Dlatego jeśli w rodzinie chorą tarczycę miała babcia lub mama, to należy przypuszczać, że podobne dolegliwości mogą dotknąć także córkę lub wnuczkę – komentuje dr n. med. Barbara Piotrowska, endokrynolog w Centrum Medycznym Damiana.

Najczęstsze zaburzenia czynności tarczycy

Do najczęstszych zaburzeń pracy tarczycy należą nadczynność i niedoczynność tego gruczołu, a także choroba Hashimoto.

Nadczynność tarczycy: objawy i konsekwencje. Czym jest przełom tarczycowy?

Nadczynność tarczycy jest chorobą dynamiczną, polegającą na wydzielaniu zwiększonej ilości hormonów (znacznie większej niż potrzebuje nasz organizm). Do jej objawów należą:

  • chudnięcie, mimo wzmożonego apetytu (związane jest to z mocno przyspieszonym metabolizmem),
  • zwiększona pobudliwość nerwowa,
  • kołatanie serca,
  • drżenie dłoni,
  • ogólne osłabienie organizmu.

Przy nadczynności często obserwujemy także powiększenie tarczycy. To znacząco ułatwia diagnostykę, która ma kluczową rolę w zapobieganiu powikłaniom. Nieleczenie choroby grozi bowiem m.in. przełomem tarczycowym, czyli groźnym dla życia wzrostem poziomu hormonów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TSH i zdrowa tarczyca. 5 faktów, które powinnaś znać

Niedoczynność tarczycy: groźna choroba o bagatelizowanych objawach

Niedoczynność tarczycy polega na zaburzeniu syntezy tyroksyny. Choroba rozwija się powoli, a do jej głównych objawów należą:

  • stałe uczucie zmęczenia,
  • senność,
  • przybieranie na wadze (pomimo stosowania diety i spadku łaknienia),
  • depresja,
  • bóle mięśni i stawów.

Objawy te, choć uciążliwe, często bagatelizujemy, uważając, że ich przyczyną jest zwykłe przemęczenie.  To sprawia, że diagnozę nadczynności tarczycy otrzymujemy zwykle późno – na zaawansowanym etapie choroby. Tymczasem nieleczona niedoczynność tarczycy jest bardzo niebezpieczna: może doprowadzić nawet do śpiączki!

Choroba Hashimoto: schorzenie z autoagresji

Choroba Hashimoto to choroba z tak zwanej autoagresji, w której występuje samoniszczenie tarczycy w wyniku reakcji antygen-przeciwciało. Do diagnostyki choroby Hashimoto koniecznie jest oznaczenia przeciwciał aTPO (anty-TPO) – przeciwko peroksydazie tarczycowej. Ich podwyższona liczba, która sięga niekiedy tysięcy jednostek (normą jest wynik dwucyfrowy), potwierdza obecność choroby Hashimoto. Choroba Hashimoto to schorzenie dość niespecyficzne, ponieważ może przebiegać na początku z przejściową „wstawką” nadczynności tarczycy (zwłaszcza u młodych kobiet), a później przeradza się w niedoczynność.

CZYTAJ TEŻ: Anna Karczmarczyk choruje na Hashimoto. „Włosy wychodziły mi garściami”

Badania tarczycy przed ciążą: dlaczego są takie ważne?

Na kontrolę poziomu poszczególnych hormonów powinny zdecydować się przede wszystkim kobiety planujące ciążę, nawet jeśli w danej chwili nie obserwują u siebie żadnych objawów klinicznych. To o tyle istotne, że wszelkie nieprawidłowości mogą być przyczyną wielu powikłań w przebiegu ciąży, a także niepłodności. Kobiety spodziewające się dziecka i chorujące zarówno na nadczynność, jak i na niedoczynność tarczycy, powinny być pod stałą kontrolą lekarza. Nieleczona choroba może doprowadzić nawet do poronienia, przedwczesnego porodu lub przełomu tarczycowego podczas rozwiązania, dlatego koniecznie wykonaj badania tarczycy przed ciążą.

Badania tarczycy przed ciążą: te badania wykonaj przed rozpoczęciem starań

Podstawowe badanie, które pozwoli określić, czy czynność naszej tarczycy jest prawidłowa, to oznaczenie poziomu TSH we krwi. Dodatkowo warto sprawdzić stężenie tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Z kolei w celu wykrycia przeciwciał przeciwtarczycowych, które informują o autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (choroba Hashimoto), należy oznaczyć we krwi poziom aTPO.

Ze względu na bardzo zróżnicowany obraz objawów klinicznych dużą rolę w diagnostyce odgrywają także:

  • badania cholesterolu całkowitego,
  • EKG pracy serca,
  • RTG klatki piersiowej.

Bardzo ważne jest także wykonywanie USG tarczycy. Pozwala na dokładną ocenę wielkości ewentualnych zmian w obrębie tarczycy: guzków, torbieli czy wola.

Dzięki badaniu USG rozpoznaje się guzki pojedyncze lub mnogie, a także nowotwory tarczycy.

– Guzki występują u co 4-5 pacjenta i w większości nie wymagają leczenia, ale niektóre z nich kwalifikują się do biopsji. Warto więc profilaktycznie przynajmniej raz na dwa lata poprosić swojego lekarza rodzinnego o skierowanie na USG tarczycy – podkreśla  dr n. med. Barbara Piotrowska.

W razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości w czynności naszej tarczycy należy niezwłocznie zgłosić się do endokrynologa. Wdroży on odpowiednie leczenie lub zleci dalszą diagnostykę w celu potwierdzenia lub wykluczenia występowania chorób.

Źródło: mat. prasowe

POLECAMY TAKŻE: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Jesteś niskiego wzrostu? Zobacz, jak to wpływa na Twoją ciążę

Kobieta w ciąży trzyma się za brzuch /Ilustracja do tekstu: Niski wzrost a przedwczesny poród

Powszechnie wiadomo, że waga kobiety ma istotny wpływ na możliwość utrzymania i prawidłowy przebieg ciąży. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że nie bez znaczenia w tym procesie jest też… wzrost. Badania naukowe wskazują, że to, ile mierzy przyszła mama, może determinować nie tylko wielkość i wagę urodzeniową dziecka, ale także termin jej porodu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ciąża to dla kobiety okres pełen zmian i wyjątkowych doświadczeń. W tym czasie w organizmie przyszłej mamy zachodzi szereg procesów, które przygotowują go do wydania na świat potomstwa. Dzięki badaniom naukowym wiemy coraz więcej na temat fizjologii ciąży i czynników, które mogą zakłócać jej przebieg – to zaś pomaga minimalizować potencjalne zagrożenia. Istnieją jednak czynniki, na które nie mamy wpływu – należy do nich m.in. wzrost.

Niski wzrost a przedwczesny poród. Niepokojący związek

Badacze z Centrum Badań nad Wcześniactwem w amerykańskim stanie Ohio dokonali analizy danych medycznych blisko 3,5 tys. kobiet powyżej 18. roku życia oraz ich dzieci. Na podstawie tych obserwacji odkryli, że istnieją istotne korelacje pomiędzy niskim wzrostem przyszłej matki (poniżej 1,55 cm) a ryzykiem porodu przed terminem i urodzenia wcześniaka.

Zgodnie z analizami ekspertów, niski wzrost matki nie pozostaje bez wpływu na kształtowanie się środowiska płodowego i może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem przedwczesnego porodu – jednego z głównych czynników śmierci noworodków na świecie.

– Nasze odkrycie wskazuje, że wzrost matki ma bezpośredni wpływ na to, jak długo będzie trwała jej ciąża. Nie jest do końca jasne, gdzie tkwi przyczyna tych zależności. Wydaje się jednak, że odpowiadają za to m.in. nieznane geny, stan zdrowia matki i odżywienie jej organizmu – mówi dr Louis Muglia, autor badania.

Naukowcy dodają jednak, że wynik badania nie jest dużym zaskoczeniem.

– Kiedy zgłaszają się do nas pacjentki o wzroście ok. 150 cm, intuicyjnie wiemy, że ich ciąża może nie trwać odpowiednio długo. Może zaistnieć potrzeba cięcia cesarskiego ze względu na wielkość miednicy matki – szczególnie, gdy ojciec jest wysoki, a więc dziecko rozwija się odpowiednio większe – mówi z kolei Joe Leigh Simpson, wiceszef Centrum Badań nad Wcześniactwem.

Eksperci przypominają jednocześnie, że przed terminem rodzi się 15 mln dzieci na świecie, a ponad milion umiera z powodu powikłań związanych z wcześniactwem. Część wcześniaków doświadcza także poważnych i długotrwałych komplikacji zdrowotnych, związanych m.in. z zaburzeniami oddychania, narządu wzroku, a nawet rozwoju mózgu. Identyfikacja czynników, które wpływają na rozwój późnej ciąży, jest więc kluczowa w zapobieganiu groźnym skutkom przedwczesnych porodów.

CZYTAJ TAKŻE: Wypadanie macicy a ciąża. Jakie są możliwości leczenia?

Niski wzrost a przedwczesny poród. Co możesz zrobić, by zmniejszyć ryzyko?

Chociaż nie mamy wpływu na geny, które odpowiadają za nasz wzrost, istnieje szereg czynników środowiskowych, które pomogą nam pomyślnie przejść ciążę i zakończyć ją porodem w planowanym terminie. Najważniejsze z nich to:

  • uważne monitorowanie ciąży,
  • dbałość o zdrowie,
  • odpowiedni przyrost masy ciała w okresie ciąży,
  • unikanie stresu,
  • unikanie używek (w tym palenia tytoniu).

Jak podpowiada autor badania dr Louis Muglia, ważne jest także zachowanie optymalnego okresu pomiędzy ciążami, który wynosi 18-23 miesiące.

Warto jednak pamiętać, że niski wzrost nie powinien być dużym zagrożeniem dla rozwoju ciąży i zdrowia dziecka, jeśli ciężarna:

  • jest w optymalnym wieku (powyżej 18 i poniżej 35 lat),
  • ma zapewnioną właściwą opiekę ginekologiczną.

Odkrycie naukowców jest jednak ważne, by dokładniej poznać mechanizmy, które wywołują przedwczesny poród.

Źródło: washingtonpost.com, sciencedaily.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Macica jednorożna a ciąża. Co musisz wiedzieć o tej wadzie, zanim rozpoczniesz starania?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Niedomoga lutealna: przyczyny, objawy i sposoby leczenia

niedomoga lutealna
fot. Pixabay

Niedomoga lutealna prowadzi do problemów z zajściem w ciążę i nawracających poronień. Jakie są jej przyczyny i w jaki sposób można leczyć to zaburzenie?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niedomoga lutealna, czyli inaczej niewydolność ciałka żółtego, to stan, w którym ciałko żółte nie wydziela wystarczających ilości progesteronu lub produkuje go przez zbyt krótki czas. W efekcie może dojść do trudności z zajściem w ciążę i wczesnych poronień.

Niedobory progesteronu wiąże się z nieodpowiednią przemianą błony śluzowej macicy w celu przyjęcia zarodka. Przez to zarodek nie ma sprzyjających warunków do rozwoju. Zbyt wysoki poziom prolaktyny oraz podwyższone stężenie TSH również niekorzystnie wpływa na czynność ciałka żółtego.

Zobacz także: Za krótka faza lutealna. Jakie są objawy?

Niedomoga lutealna – objawy

Nieudane próby zajścia w ciążę i powtarzające się poronienia mogą świadczyć o niewydolności ciałka żółtego.

Innymi symptomami świadczącymi o niedomodze lutealnej mogą być plamienia z dróg rodnych przed spodziewaną miesiączką, zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), mastopatia (patologia w obrębie gruczołów sutkowych) oraz wydłużenie lub skrócenie cyklu miesiączkowego.

Zobacz także: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Niedomoga lutealna – diagnostyka

Dysfunkcję ciałka żółtego można rozpoznać na podstawie badań stężenia progesteronu, prolaktyny i TSH we krwi.

Ważnym badaniem w diagnostyce niedomogi lutealnej jest biopsja endometrium. Wykonuje się ją w czasie histeroskopii pod koniec fazy lutealnej, pomiędzy 24. a 26. dniem cyklu.

Rozpoznanie niewydolności ciałka żółtego polega też na obserwacji temperatury ciała po 6-godzinnym odpoczynku. Wydzielany przez ciałko żółte progesteron podwyższa bowiem temperaturę ciała. Pomiar należy wykonać po owulacji, a obserwacja powinna trać kolejne 2-3 dni. Wynik tego badania pokazuje, jakie zmiany zachodzą w błonie śluzowej macicy pod wpływem progesteronu.

Zobacz także: Progesteron: hormon życia i towarzysz ciąży

Niedomoga lutealna – leczenie

Leczenie niewydolności ciałka żółtego uzależnione jest od przyczyny. Jeżeli problemem są zaburzenia hormonalne osi podwzgórze-przysadka-jelita, leczenie będzie polegało na stymulowaniu dojrzewania pęcherzyka jajnikowego. Dzięki temu po uwolnieniu się komórki jajowej przekształci się w wydalone ciałko żółte. Do tego celu stosuje się cytrynian klomifenu lub gonadotropinę menopauzalną.

Do pobudzenia wydzielania progesteronu stosuje się również hormon hCG.

Gdy zidentyfikowanie przyczyn niedomogi lutealnej jest niemożliwe, pacjentce zleca się suplementację progesteronu. Stosuje się go w przypadku kobiet, które planują zajść w ciążę. Preparat podawany jest w drugiej połowie cyklu miesiączkowego.

Pamiętaj!
Ciałko żółte to efekt przekształceń pęcherzyka jajnikowego. Proces przemiany pęcherzyka jajnikowego w ciałko żółte nazywany jest luteinizacją. Ciałko żółte produkuje progesteron, który przygotowuje błonę śluzową macicy do przyjęcia zarodka. Po zapłodnieniu ciałko żółte zaczyna się rozrastać i tworzy ciałko żółte ciążowe.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.mamazone.pl, www.wylecz.to

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Choroba Addisona: jak się objawia, czym grozi i jak wpływa na płodność?

Fot. fotolia

Choroba Addisona to schorzenie autoimmunologiczne, które rozwija się w wyniku zaburzeń funkcji kory nadnerczy i atakuje najczęściej kobiety w trzeciej i czwartej dekadzie życia. Choć występuje bardzo rzadko, niewykryta na czas może zagrażać zdrowiu i życiu. Jak ją rozpoznać i leczyć oraz jak wpływa na płodność?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po raz pierwszy choroba Addisona (zwana dawniej cisawicą) została opisana w 1855 roku przez angielskiego lekarza dra Thomasa Addisona. W tamtym czasie jej najczęstszą przyczyną była gruźlica. Obecnie – z uwagi na powszechność antybiotykoterapii – za zdecydowaną większość przypadków choroby Addisona odpowiada autoimmunologiczne zapalenie kory nadnerczy, które powoduje wytwarzanie przeciwciał przeciw komórkom kory nadnerczy. To zaś prowadzi do stopniowej destrukcji kory nadnerczy, a co za tym idzie – niedoboru produkowanych przez nią hormonów:

  • kortyzolu, który reguluje metabolizm białek, węglowodanów i tłuszczów, a także wpływa na odpowiedź organizmu na stany zapalne i sytuacje stresowe,
  • aldosteronu, hormonu, który reguluje ciśnienie i objętość krwi.

Powodem rozwoju choroby Addisona bywają także wrodzone zaburzenia immunologiczne, choroby wirusowe (np. AIDS) i grzybicze, a także nowotwory (np. płuc).

Objawy choroby Addisona: na to powinnaś zwrócić uwagę

Choć obraz kliniczny choroby Addisona jest poważny, jej pierwsze symptomy nie zawsze wyglądają groźnie. To sprawia, że wiele chorych uzyskuje późną diagnozę, gdy niedobory hormonów w organizmie są już znaczne.

Objawy choroby Addisona to:

  • stałe osłabienie, męczliwość i skłonność do zasłabnięć,
  • chudnięcie, brak apetytu, nudności, duże wyniszczenie,
  • nudności, wymioty, bóle brzucha,
  • zwiększony apetyt na słone produkty,
  • brunatne zabarwienie skóry (szczególnie na łokciach, zagięciach dłoni, bliznach, otoczkach sutkowych),
  • obniżenie ciśnienia tętniczego,
  • zaburzenia przemiany materii i czynności gruczołów płciowych.

Bardzo często tym objawom towarzyszą zaburzenia nastroju: nerwowość, przygnębienie, a w późniejszym etapie – bezsenność. Dodatkowo chore źle znoszą wysiłek fizyczny i stres. Warto także zauważyć, że część objawów choroby Addisona (wymioty czy problemy z ciśnieniem) może fałszywie wskazywać na ciążę.

CZYTAJ TEŻ: Szkodliwe związki w zdrowych warzywach. Jak goitrogeny wpływają na pracę tarczycy i płodność?

Choroba Addisona: jak ją zdiagnozować?

W przypadku doświadczania wymienionych wyżej symptomów niezbędne jest wykonanie badań, które potwierdzą lub wykluczą chorobę Addisona. Podstawą diagnostyki – oprócz wywiadu lekarskiego i badania fizykalnego – są m.in.:

  • badanie poziomu kortyzolu (alarmującym objawem jest utrzymujące się niskie stężenie tego hormonu we krwi),
  • test aktywności adrenokortykotropiny (ACTH), czyli hormonu przysadkowego, który stymuluje wytwarzanie kortyzolu w nadnerczach (gdy odpowiedź na tę stymulację jest mała, lekarz może zlecić dodatkowo test rezerwy nadnerczowej),
  • badanie poziomu aldosteronu w krwi i moczu (nieprawidłowości w wytwarzaniu tego hormonu mogą potwierdzić diagnozę choroby Addisona).

Rzadziej zleca się badanie rentgenowskie, tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny, które pozwalają na wykrycie niepokojących zmian w obrębie nadnerczy i przysadki.

Choroba Addisona: leczenie

Leczenie osób zmagających się z chorobą Addisona polega na stałym przyjmowaniu syntetycznych steroidów naśladujących działanie kortyzolualdosteronu. Dawka ustalana jest zawsze indywidualnie; w sytuacji zwiększonego obciążenia organizmu może być podwyższona przez lekarza.

W przypadku właściwej terapii, prowadzonej pod kontrolą specjalisty, choroba Addisona nie wpływa znacząco na jakość życia chorych. Eksperci sugerują jednak, by chorzy nosili na ręku opaski informujące o chorobie Addisona – w razie zaistnienia takiej potrzeby pomoże to wdrożyć odpowiednie leczenie.

UWAGA! Nieleczona choroba Addisona prowadzi do przełomu nadnerczowego, objawiającego się tachykardią, wysoką temperaturą i spadkiem ciśnienia tętniczego. Przełom nadnerczowy powoduje bezpośrednie zagrożenie życia.

Choroba Addisona a płodność

Z dotychczasowych badań wynika, że właściwie leczona choroba Addisona nie wpływa istotnie na możliwość uzyskania i utrzymania ciąży. W całym okresie trwania ciąży (od jej wczesnego etapu po poród) niezbędna jest natomiast uważna kontrola działania stosowanej terapii zastępczej. Obserwację lekarską należy prowadzić także w okresie połogu. Niezbędne jest podjęcie diagnostyki dziecka w kierunku niedoczynności kory nadnercza. Młodej mamie nie zaleca się karmienia piersią, jeśli przyjmuje duże dawki hydrokortyzonu.

Zdarza się jednak, że z uwagi na współistniejące problemy immunologiczne schorzenie nie ogranicza się wyłącznie do nadnerczy. Gdy obejmuje również inne narządy i gruczoły (np. jajniki czy tarczycę), mogą
wystąpić problemy z płodnością.

Źródło: nadf.us, ujk.edu.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem
fot. Materiały prasowe

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem, bywa przyczynią bezdzietności. Poród u pacjentek z tą przypadłością kończy się zazwyczaj cesarskim cięciem. Czym dokładnie jest tokofobia i jakie jest jej podłoże?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Liczne badania, stan zdrowia dziecka i przyszły poród to naturalne przyczyny lęku przyszłej mamy. Kobieta, w której organizmie szaleją hormony, przejmuje się wszystkim – począwszy od wyboru ubranek dla malucha, a skończywszy na przebiegu porodu.

O ile niepokój jest integralną częścią ciąży, o tyle paniczny strach może świadczyć o poważnej chorobie zwanej tokofobią. O tym, jak radzić sobie ze strachem przed bólem porodowym opowiada Marzena Langner – Pawliczek, położna i ambasadorka Kampanii „Położna na medal”.

Zobacz także: Przeklinanie uśmierza ból

Różne oblicza bólu

Zgodnie z WHO ból to nieprzyjemne, zmysłowe i emocjonalne odczucie wywołane przez istniejące (lub emocjonalnie istniejące) zagrażające uszkodzenie tkanek lub narządów.

Chyba każdy człowiek, chociaż czasem zaprzecza, boi się bólu. Ze zjawiskiem bólu spotykamy się w różnych momentach życia. Zwykle występuje, gdy w naszym organizmie dzieje się coś złego. Jest sygnałem mobilizującym do szukania przyczyny naszych dolegliwości.

Ból jest nieodłącznym elementem porodu i w tym aspekcie ma on zupełnie inne znaczenie. W momencie, w którym kobieta zaczyna odczuwać regularne, narastające skurcze macicy, dziecko dostaje sygnał o zbliżającej się dla niego „podróży życia”.

Odczuwanie dolegliwości podczas porodu nie dotyczy tylko rodzącej kobiety, ale także rodzącego się dziecka. Ono także odczuwa stres związany z nową sytuacją oraz skurcze wypychającej go macicy. Na wizytach edukacyjnych, albo prowadząc poród, zawsze staram się uświadomić moim podopiecznym ten fakt. Dokładam wszelkich starań, aby ciężarne patrzyły na poród także – a może szczególnie – z perspektywy mającego się urodzić dziecka.

Ból postrzegany jest jako odczucie subiektywne. Każda osoba ma inny tzw. próg bólowy. Odczucia, w dużej mierze, zależą od indywidualnej wrażliwości, nastawienia psychicznego, długości oraz intensywności skurczu. Ważne jest także, czy poród rozpoczął się samoczynnie i przebiega bez stymulacji oksytocyną, czy jest mocno zmedykalizowany.

Medykalizacja, jako nienaturalny proces, może być przez rodzącą bardziej dotkliwie odczuwana. Z doświadczenia wiem, że wtedy pacjentki częściej domagają się łagodzenia dolegliwości, zwłaszcza środkami farmakologicznymi.

Zobacz także: Rola położnej jest nieoceniona – nie tylko podczas porodu!

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem

Od kilkunastu lat w położnictwie funkcjonuje pojęcie TOKOFOBII.

Tokofobia, czyli lęk przed ciążą i porodem, znajduje się na liście fobii specyficznych (tzn. takich, w których lęk jest wywoływany przez jakiś konkretny czynnik czy sytuację).

Tokofobia może wpływać nie tylko na wybór sposobu urodzenia dziecka, ale i na całe życie doświadczającej jej pacjentki – w skrajnych przypadkach doświadczany przez kobietę lęk bywa tak silny, że aby tylko nie zostać ciężarną, całkowicie może ona unikać podejmowania kontaktów płciowych.

Tokofobią określa się niezwykle silny, niekontrolowany lęk dotyczący możliwości zajścia w ciążę oraz porodu dziecka. Pojęcie wywodzi się z greki (od słów tokos (poród) oraz phobos (silny lęk przed jakimś zjawiskiem). W terminologii psychiatryczno-psychologicznej termin pojawił się po raz pierwszy w 2000 roku w artykule w British Journal of Psychiatry. Szacunkowo od około 6 do 7% kobiet na świecie doświadcza tokofobii.

Zobacz także: Przywiązywanie do łóżka, groźby i wyzwiska. Ujawniono szokujące nadużycia na polskich porodówkach

Tokofobia pierwotna i wtórna

Pacjentki rodzące pierwszy raz nie mają doświadczenia dotyczącego bólu porodowego. Zwykle bazują na przekazach osób trzecich które, jak wspomniałam, mogą mieć zupełnie inne wrażenia z przebytego porodu. W takim przypadku pacjentka rodząca po raz pierwszy idzie do szpitala z jeszcze większym stresem i z  przekonaniem „nie dam rady”, „nie urodzę tego dziecka”.

Większe ryzyko wystąpienia problemu pojawia się u tych pacjentek, z którymi matki, siostry czy koleżanki dzieliły się negatywnymi wspomnieniami dotyczącymi czy to wyjątkowych trudności związanych z ciążą, czy też problemów okresu okołoporodowego, takich jak np. znaczne dolegliwości bólowe.

Inną postacią tokofobii jest wtórny lęk przed porodem, pojawiający się u kobiet, które już są matkami. Jego podłożem bywają zdarzenia doświadczone przez pacjentkę w przeszłości, takie jak trudny przebieg porodu (np. związany z silnym bólem), czy też znalezienie się pod opieką niedostatecznie troskliwego personelu medycznego. Ryzyko tokofobii wtórnej zwiększone jest też u pacjentek, które przebyły epizod depresji po porodzie lub poronieniu.

Zobacz także: Eksperci przyjrzeli się nowym standardom opieki okołoporodowej. Co do poprawy?

Jak sobie radzić z tokofobią

Ważne jest, aby ciężarna w trakcie edukacji z położną rodzinną omówiła przebieg porodu oraz jego poszczególne fazy. Aby oswoiła się z faktem, że ból w trakcie porodu fizjologicznego jest czymś naturalnym. Aby uwierzyła w swoje siły i poprosiła o towarzystwo w tym ważnym dniu osobę, która będzie ją motywować, wspierać, a w razie potrzeby „postawi ją do pionu”. Gdy ciężarna osiągnie już pewien poziom wiedzy, można rozpocząć przygotowywać ją także fizycznie.

Ważne jest również nawiązanie dobrych relacji między rodzącą a personelem medycznym – zwłaszcza położną prowadzącą poród. Należy pamiętać, że nikomu z personelu nie zależy, aby poród trwał wieki. Wszystkim zależy przede wszystkim na tym, żeby był bezpieczny dla matki i dla dziecka, więc każdy będzie robić wszystko, aby tak było.

Położna na pewno poleci kilka sposobów łagodzenia dolegliwości bólowych. Gdy prowadzę poród, sama sugeruję, a czasem wręcz namawiam do szukania metody łagodzenia dolegliwości, aby przetrwać ten trudny i, mimo wszystko, piękny czas.

Zobacz także: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Jak łagodzić ból porodowy?

Istnieją dwie grupy metod łagodzenia bólu: metody niefarmakologiczne i metody  farmakologiczne. Ćwiczenia, masaż, technika oddychania, relaksacja, chodzenie, zmiany pozycji ciała, immersja wodna, także korzystanie z piłek, worków sako doskonale wpływa na rozładowanie stresu porodowego. Jest to grupa niefarmakologiczna. Można jeszcze do tej grupy zaliczyć aromaterapię, akupunkturę, akupresurę (większość jest dostępna na blokach porodowych). Te metody praktycznie nie dają żadnych skutków ubocznych dla matki czy dziecka.

Do farmakologicznych metod należy znieczulenie zewnątrzoponowe, analgezja wziewna czyli popularny gaz rozweselający (entonox) oraz sporadycznie podawane opioidy.

Metody farmakologiczne są bardziej skuteczne, ale niosą za sobą zawsze ryzyko powikłań. Dlatego jako pierwsze powinny być proponowane naturalne metody walki z bólem.

Podsumowując, istotne jest dostosowanie metody do potrzeby rodzącej kobiety, do jej progu bólu, stanu fizycznego z zachowaniem bezpieczeństwa dla rodzącej oraz rodzącego się dziecka. Większość kobiet doskonale radzi sobie z bólem w trakcie porodu szczególnie, jeśli jest to poród, który rozpoczął się spontanicznie, a wspierająca ją osoba jest dostatecznie przygotowana i zmotywowana do pomocy. Osoba ta musi mieć świadomość, że poród może potrwać i trzeba wykazać się cierpliwością, aby nie dokładać stresu rodzącej swoim zachowaniem.

Wiem, że rodzące potrafią wiele. Dlatego trzeba do porodu iść z „amerykańskim” nastawieniem do życia i na pewno dacie radę. Powodzenia.

Zobacz także: Kto zostanie najlepszą położną w Polsce? Zadecyduj!

Położna na Medal

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

Tu kupisz najnowszą e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.