Przejdź do treści

Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Kobieta w łóżku; zakrywa twarz pościelą /Ilustracja do tekstu: Badania tarczycy przed ciążą
Fot.: Alexandra Gorn /Unsplash.com

Tarczyca to gruczoł dokrewny znajdujący się z przodu krtani, którego prawidłowa praca ma dla zdrowia człowieka ogromne znaczenie. Hormony wydzielane przez tarczycę – T3 i T4 – są związkami jodu, które odpowiadają za wiele funkcji naszego organizmu. Zależy od nich stan skóry, włosów i paznokci, ale także prawidłowe działanie układu krążenia i centralnego układu nerwowego. Jakie są podstawowe zaburzenia czynności tarczycy, które z objawów powinny zwrócić naszą uwagę i dlaczego warto wykonać badania tarczycy przed ciążą? Podpowiada endokrynolog dr n. med. Barbara Piotrowska z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na czym polega praca tarczycy?

Czynność wydzielnicza tarczycy warunkowana jest przez hormon tyreotropowy (TSH) wytwarzany przez komórki przysadki mózgowej. Jego uwalnianie regulowane jest z kolei przez hormon podwzgórza (TRH). Wraz z jego wzrostem, rośnie też stężenie TSH, które przyczynia się do produkcji tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Do zadań, za które odpowiadają te związki należy np. kontrolowanie tempa metabolizmu i prawidłowa praca układu nerwowego. Trzecim hormonem wydzielanym przez tarczycę jest kalcytonina, odpowiedzialna za regulowanie poziomu wapnia w organizmie.

CZYTAJ TEŻ: Tyreotropina – TSH

Zbyt wysoki lub zbyt niski poziom hormonów tarczycy: co oznacza?

Jeśli stężenie któregoś z hormonów jest zbyt wysokie lub zbyt niskie, możemy podejrzewać, że nasz gruczoł nie działa prawidłowo.

Do głównych przyczyn chorób tarczycy należą zaburzenia immunologiczne, niedobór jodu oraz predyspozycje genetyczne. Wiemy na przykład, że problemy z tarczycą mają częściej kobiety niż mężczyźni. Dlatego jeśli w rodzinie chorą tarczycę miała babcia lub mama, to należy przypuszczać, że podobne dolegliwości mogą dotknąć także córkę lub wnuczkę – komentuje dr n. med. Barbara Piotrowska, endokrynolog w Centrum Medycznym Damiana.

Najczęstsze zaburzenia czynności tarczycy

Do najczęstszych zaburzeń pracy tarczycy należą nadczynność i niedoczynność tego gruczołu, a także choroba Hashimoto.

Nadczynność tarczycy: objawy i konsekwencje. Czym jest przełom tarczycowy?

Nadczynność tarczycy jest chorobą dynamiczną, polegającą na wydzielaniu zwiększonej ilości hormonów (znacznie większej niż potrzebuje nasz organizm). Do jej objawów należą:

  • chudnięcie, mimo wzmożonego apetytu (związane jest to z mocno przyspieszonym metabolizmem),
  • zwiększona pobudliwość nerwowa,
  • kołatanie serca,
  • drżenie dłoni,
  • ogólne osłabienie organizmu.

Przy nadczynności często obserwujemy także powiększenie tarczycy. To znacząco ułatwia diagnostykę, która ma kluczową rolę w zapobieganiu powikłaniom. Nieleczenie choroby grozi bowiem m.in. przełomem tarczycowym, czyli groźnym dla życia wzrostem poziomu hormonów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TSH i zdrowa tarczyca. 5 faktów, które powinnaś znać

Niedoczynność tarczycy: groźna choroba o bagatelizowanych objawach

Niedoczynność tarczycy polega na zaburzeniu syntezy tyroksyny. Choroba rozwija się powoli, a do jej głównych objawów należą:

  • stałe uczucie zmęczenia,
  • senność,
  • przybieranie na wadze (pomimo stosowania diety i spadku łaknienia),
  • depresja,
  • bóle mięśni i stawów.

Objawy te, choć uciążliwe, często bagatelizujemy, uważając, że ich przyczyną jest zwykłe przemęczenie.  To sprawia, że diagnozę nadczynności tarczycy otrzymujemy zwykle późno – na zaawansowanym etapie choroby. Tymczasem nieleczona niedoczynność tarczycy jest bardzo niebezpieczna: może doprowadzić nawet do śpiączki!

Choroba Hashimoto: schorzenie z autoagresji

Choroba Hashimoto to choroba z tak zwanej autoagresji, w której występuje samoniszczenie tarczycy w wyniku reakcji antygen-przeciwciało. Do diagnostyki choroby Hashimoto koniecznie jest oznaczenia przeciwciał aTPO (anty-TPO) – przeciwko peroksydazie tarczycowej. Ich podwyższona liczba, która sięga niekiedy tysięcy jednostek (normą jest wynik dwucyfrowy), potwierdza obecność choroby Hashimoto. Choroba Hashimoto to schorzenie dość niespecyficzne, ponieważ może przebiegać na początku z przejściową „wstawką” nadczynności tarczycy (zwłaszcza u młodych kobiet), a później przeradza się w niedoczynność.

CZYTAJ TEŻ: Anna Karczmarczyk choruje na Hashimoto. „Włosy wychodziły mi garściami”

Badania tarczycy przed ciążą: dlaczego są takie ważne?

Na kontrolę poziomu poszczególnych hormonów powinny zdecydować się przede wszystkim kobiety planujące ciążę, nawet jeśli w danej chwili nie obserwują u siebie żadnych objawów klinicznych. To o tyle istotne, że wszelkie nieprawidłowości mogą być przyczyną wielu powikłań w przebiegu ciąży, a także niepłodności. Kobiety spodziewające się dziecka i chorujące zarówno na nadczynność, jak i na niedoczynność tarczycy, powinny być pod stałą kontrolą lekarza. Nieleczona choroba może doprowadzić nawet do poronienia, przedwczesnego porodu lub przełomu tarczycowego podczas rozwiązania, dlatego koniecznie wykonaj badania tarczycy przed ciążą.

Badania tarczycy przed ciążą: te badania wykonaj przed rozpoczęciem starań

Podstawowe badanie, które pozwoli określić, czy czynność naszej tarczycy jest prawidłowa, to oznaczenie poziomu TSH we krwi. Dodatkowo warto sprawdzić stężenie tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Z kolei w celu wykrycia przeciwciał przeciwtarczycowych, które informują o autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (choroba Hashimoto), należy oznaczyć we krwi poziom aTPO.

Ze względu na bardzo zróżnicowany obraz objawów klinicznych dużą rolę w diagnostyce odgrywają także:

  • badania cholesterolu całkowitego,
  • EKG pracy serca,
  • RTG klatki piersiowej.

Bardzo ważne jest także wykonywanie USG tarczycy. Pozwala na dokładną ocenę wielkości ewentualnych zmian w obrębie tarczycy: guzków, torbieli czy wola.

Dzięki badaniu USG rozpoznaje się guzki pojedyncze lub mnogie, a także nowotwory tarczycy.

– Guzki występują u co 4-5 pacjenta i w większości nie wymagają leczenia, ale niektóre z nich kwalifikują się do biopsji. Warto więc profilaktycznie przynajmniej raz na dwa lata poprosić swojego lekarza rodzinnego o skierowanie na USG tarczycy – podkreśla  dr n. med. Barbara Piotrowska.

W razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości w czynności naszej tarczycy należy niezwłocznie zgłosić się do endokrynologa. Wdroży on odpowiednie leczenie lub zleci dalszą diagnostykę w celu potwierdzenia lub wykluczenia występowania chorób.

Źródło: mat. prasowe

POLECAMY TAKŻE: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bezpłatne USG 3D i 4D, porady ekspertów i sesja z brzuszkiem. Moc atrakcji dla przyszłej mamy

Wynik badania USG w rękach lekarza /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Grudziądzu /Usg 4D, USG 3D dla kobiet w ciąży

USG 3D i USG 4D, konsultacje medyczne oraz wyjątkowa sesja zdjęciowa z brzuszkiem – z takich propozycji będzie można skorzystać bezpłatnie w ramach akcji „Szczęśliwe Macierzyństwo”, organizowanej przez łódzkie centrum handlowe Port Łódź.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przyszłych rodziców Port Łódź zaprasza 21 i 22 września br. w godzinach od godz. 11.00-16.00. Na terenie centrum handlowego pojawią się stanowiska, przy których specjaliści wykonają bezpłatne USG 3D lub USG 4D dla kobiet w ciąży.

Atrakcje dla przyszłych rodziców. USG 4D i 3D oraz sesja z brzuszkiem

Badanie będzie doskonałą okazją, by zobaczyć rozwijający się płód oraz upewnić się, że prawidłowo się rozwija. USG 4D i USG 3D będzie wykonywane według kolejności zgłoszeń. Nie ma potrzeby wcześniejszych zapisów.

Przez dwa dni trwania akcji w centrum handlowym Port Łódź obecni będą również eksperci, którzy udzielą porad związanych z opieką oraz pielęgnacją noworodka. Odpowiedzą też na pytania rodziców.

Przyszłe mamy Port Łódź zaprasza ponadto na wyjątkową sesję zdjęciową z ciążowym brzuszkiem. Przy sklepie Saturn pojawi się stanowisko profesjonalnego fotografa, który wykona takie pamiątkowe zdjęcia do rodzinnego albumu.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Półmetek ciąży: rozwój płodu i USG połówkowe. O czym warto wiedzieć?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Silny PMS może wskazywać na choroby weneryczne

silny PMS

Kobiety, które skarżą się na silny zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), mogą cierpieć na niezdiagnozowane choroby przenoszone drogą płciową – twierdzą naukowcy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chlamydie i inne bakterie podwajają ryzyko wystąpienia huśtawki nastrojów, bólów głowy i wystąpienia skurczy przed miesiączką.

Naukowcy z Oxford University nie wiedzą jeszcze, dlaczego choroby weneryczne zaostrzają symptomy PMS. Sądzą jednak, że choroby te upośledzają układ odpornościowy kobiety. Tym sposobem dochodzi do stanu zapalnego, który może pogorszyć objawy PMS.

Według danych, około 80 proc. płodnych kobiet w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych raz w miesiącu doświadcza co najmniej jednego symptomu PMS. Około 8 proc. cierpi na ciężkie dolegliwości związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego, np. zaburzenia dysforyczne  (stan napięcia psychicznego), które mogą wymagać leczenia lekami przeciwdepresyjnymi lub przeciwbólowymi lekami na receptę.

Zobacz także: Dlaczego chlamydia ogranicza płodność – radzi ekspert!

Silny PMS pod lupą

Naukowcy przyjrzeli się 865 pacjentkom, które zostały poproszone za pomocą aplikacji „Clue” o podanie informacji na temat stosowanej antykoncepcji i zdiagnozowanych chorób przenoszonych drogą płciową (datę diagnozy i zaproponowane leczenie). „Clue” to aplikacja, która pozwala 10 milionom użytkowniczek na całym świecie monitorować cykl miesiączkowy i objawy PMS.

Naukowcy zauważyli, że przed stwierdzeniem infekcji (Chlamydia, HPV, opryszczka) i leczeniem pacjentki zgłaszały o wiele cięższe dolegliwości związane z PMS.

Wyniki badań sugerują, że kobiety z niezdiagnozowanymi chorobami wenerycznymi są dwa razy bardziej podane na wystąpienie bólów głowy i skurczy, smutku przed miesiączką niż inne panie. Co ciekawe,  choroby te nie mają wpływu na wrażliwość piersi przed okresem.

Naukowcy nie znaleźli dowodów na to, aby hormonalne środki antykoncepcyjne oddziaływały na samopoczucie, ryzyko wystąpienia skurczów czy bólów głowy przed menstruacją.

Zobacz także: Menstruacja- jak przebiega, ile powinna trwać i które objawy mogą niepokoić?

PMS – temat mało ważny?

Zdaniem ekspertów PMS wciąż jest tematem pomijanym, chociaż może być dla kobiet potencjalnym znakiem ostrzegawczym przed niezdiagnozowanymi chorobami przenoszonymi drogą płciową.

– Nawet, teraz gdy piszę aplikację naukową na temat PMS, zastanawiam się, czy to zostanie potraktowane serio. To podejście musi się zmienić – mówi autorka badań, dr Alexandra Alvergne. -Trzeba rozumieć, że PMS to coś więcej, niż tylko „burza hormonalna” – dodała.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Seks po operacji ginekologicznej. Ekspert: „Zmiany w anatomii nie oznaczają utraty kobiecości”

Para na łóżku; na pierwszym planie złączone dłonie Ilustracja do tekstu: Seks a niepłodność / Seks po operacji ginekologicznej

Operacje ginekologiczne budzą u kobiet wiele obaw. Najczęściej dotyczą one potencjalnych komplikacji po zabiegu i jego wpływu na dalszą aktywność – także tę w sferze seksualnej. Czy seks po operacji ginekologicznej może być wciąż przyjemny? Na trudne pytania odpowiada ekspert.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Operacje ginekologiczne stosuje się najczęściej w leczeniu wypadającego narządu rodnego, a także w przypadku konieczności usunięcia torbieli jajników, szyjki macicy, mięśniaków macicy bądź całej macicy. Zabiegi chirurgiczne wykorzystywane są ponadto w leczeniu nietrzymania moczu i plastyce krocza. I choć wiele interwencji chirurgicznych w obrębie narządu rodnego jest niezbędnych, by zachować lub przywrócić zdrowie, mogą one istotnie przełożyć się na życie intymne. Jak często się to dzieje, co jest najczęstszym problemem i jak właściwie wygląda seks po operacji ginekologicznej, wyjaśnia dr Leszek Czekański – ginekolog z Radomskiego Centrum Ginekologiczno-Położniczego GinMed.

Czy współczesne operacje z zakresu ginekologii są wysoce inwazyjne?

Dr Leszek Czekański: Obecnie prawie wszystkie operacje ginekologiczne wykonuje się z jak najmniejszą inwazyjnością – podczas zabiegów laparoskopowych. Często nie pozostawiają one żadnych zewnętrznych śladów ingerencji. Polegają na wprowadzeniu narzędzi przez pępek lub małe nacięcie w jego okolicach: po to, by dokładnie zbadać chory narząd, a następnie usunąć problem. Zaletą zabiegów o niskiej inwazyjności, oprócz znikomych blizn, jest brak konieczności dłuższego pobytu w klinice. Przeważnie ogranicza się on do jednej doby. Wykonywane są również duże zabiegi ginekologiczne, takie jak histerektomia, czyli częściowe lub całkowite wycięcie macicy – z przydatkami lub bez. Zabiegi te wykonywane są tradycyjną drogą brzuszną lub laparoskopową.

Jak zmienia się życie seksualne kobiet po operacjach ginekologicznych? Z czym najczęściej borykają się pacjentki i czy można temu przeciwdziałać?

Podstawowym problemem, często odczuwanym po poważnych operacjach ginekologicznych, jest brak libido. Zdarza się tak po operacjach usunięcia jajników lub po zabiegach, które wpływają na ich ukrwienie. W organizmie kobiety zaczyna wtedy brakować produkowanego przez jajniki testosteronu – to on odpowiada za odczuwanie apetytu na seks. W takich wypadkach przydatna okazuje się kuracja hormonalna. Należy jednak uważać z jej doborem i ustalić poziom testosteronu tak, by nie wywołał niepożądanych efektów ubocznych

Innym skutkiem opisywanym przez pacjentki jest suchość pochwy. Ma to duży wpływ na jakość stosunków seksualnych. Często wywołuje dyskomfort, ból i otarcia. Ale łatwo temu zaradzić. Wystarczy używać dostępnych w aptece środków nawilżających – lubrykantów.

CZYTAJ TAKŻE: Seks a stres w staraniach o dziecko. Co może wam pomóc?

Czy wraz ze spadkiem libido pacjentki mogą obawiać się mniejszej przyjemności ze stosunków?

Największą trudność powoduje operacja usunięcia macicy. Kobiety najczęściej osiągają orgazm poprzez łechtaczkę lub pochwę, więc teoretycznie w tej kwestii nic nie powinno się zmienić. Jednak podczas szczytowania brakuje im odczuwalnych do tej pory skurczów macicy – przez to kobiety określają orgazm jako niepełny lub słaby. Są zaskoczone nowymi odczuciami, które najczęściej, niestety, im się nie podobają.

Jakich zmian i dolegliwości w życiu intymnym doświadczają jeszcze pacjentki, które przeszły operację ginekologiczną?

Pacjentki pooperacyjne często niechętnie podchodzą do stosunków seksualnych, obawiając się, że partner wyczuje w ich ciele zmiany. Tymczasem nawet po konieczności skrócenia pochwy nie będzie on odczuwał różnicy podczas zbliżeń.  Kobieta może jednak czuć dyskomfort – powinna wtedy wybierać takie pozycje seksualne, które pozwolą jej kontrolować głębokość penetracji.

ZOBACZ TEŻ: Jak niepłodność wpływa na funkcje seksualne? Posłuchaj ekspertów seksuologii

Problem tkwi też w sferze psychicznej. Zmiany w anatomii wiążą się niejednokrotnie z poczuciem utraty kobiecości. A przecież operacje ginekologiczne usuwają chorobę, a nie kobiecość.

Kobiety zdają się tracić swoją kobiecość wraz z narządami rodnymi, ale pomimo braku macicy czy jajników, wcale nie stają się mniej atrakcyjne. Jednak w psychice często zakodowany jest komunikat, że macica jest takim samym wyznacznikiem kobiecości, jak penis – męskości. Owszem, kobieta pozbawiona macicy nie będzie mogła urodzić dzieci, ale nie staje się przez to gorszą kobietą.


Czasem, by przywrócić radość z seksu po operacji ginekologicznej, potrzebne jest wsparcie psychologiczne. Jeśli pacjentki odzyskają poczucie pewności siebie, to skutki zabiegu w wielu przypadkach nie zaważą na ich życiu intymnym.


Konsultacja merytoryczna: dr Leszek Czekański – lekarz ginekolog, kierownik Radomskiego Centrum Ginekologiczno-Położniczego GinMed.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Poród zimą a depresja poporodowa. Zobacz, co mówią badania

poród zimą a depresja poporodowa
fot. Fotolia

Kobiety, które rodzą zimą, są bardziej narażone na wystąpienie depresji poporodowej – pokazują badania. Dlaczego tak się dzieje i czy da się uniknąć negatywnych skutków aury?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

U ciężarnych, których ostatni trymestr ciąży przypada na miesiące zimowe, występuje wysokie ryzyko wystąpienia depresji poporodowej.

Wszystko za sprawą krótszych dni i małej dawki światła słonecznego. Między innymi dzięki promieniom słonecznym w ludzkim organizmie wyzwala się serotonina – hormon, który reguluje sen, poprawia nastrój i wzmaga poczucie spokoju. Jej niski poziom może z kolei powodować agresywność, zmęczenie, zwiększoną wrażliwość na ból, a także zaburzenia depresyjne.

Zobacz także: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Poród zimą a depresja poporodowa

Naukowcy z San Jose State University przeanalizowali dwa badania, w których udział wzięły łącznie 293 kobiety. W badaniach tych oceniano ilość światła dziennego, jakie przypadało na ostatni trymestr ciąży badanych. Wszystkie kobiety biorące udział w badaniu pochodziły z Kalifornii i miały zostać matkami po raz pierwszy.

Panie zostały poproszone o wypełnienie kwestionariusza, w którym musiały odpowiedzieć na pytanie, jak często doświadczały objawów depresji w ciągu pierwszych trzech miesięcy rodzicielstwa. Objawy te obejmowały bezsenność, brak apetytu i poczucie samotności.

Zgodnie z wynikami badań, wśród kobiet, u których ostatnie miesiące ciąży przypadały na miesiące wiosenno-letnie (od maja do sierpnia), ryzyko depresji poporodowej wynosiło 26 proc. Ryzyko to wzrastało już do 36 proc. w przypadku kobiet, u których ostatni trymestr ciąży wypadał w zimę. U tych matek objawy depresji były również bardziej dokuczliwe. Wiek i status materialny nie miały wpływu na przebieg doświadczenia.

Zobacz także: Perfekcyjna mama i zmagania z depresją poporodową – te zdjęcia wiele mówią!

Ciemna strona zimy

W okresie zimowym eksperci zalecają ciężarnym używanie tzw. light boxów. Kobiety powinny z nich korzystać ok. pół godziny dziennie. Terapia światłem zastępuje bowiem promienie słoneczne, których brakuje podczas ciemnych i chłodnych dni.

Kobiety ciężarne powinny również jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu.  – Zaleca się ciężarnym częstą ekspozycję na światło dzienne, w celu podniesienia poziomu witaminy D i wyrównania poziomu hormonu melatoniny – podkreśla dr Deepika Goyal, która brała udział w badaniach przeprowadzonych w San Jose State University.

Melatonina, czyli tzw. „hormon ciemności”, reguluje sen. Jego nadmiar może wiązać z sennością i zmęczeniem. Spadek syntezy hormonu może skutkować podobnymi problemami, a w dłuższej perspektywie zwiększoną zapadalnością na cukrzycę, raka piersi oraz zaburzeniami metabolizmu.

– Codzienne spacery w ciągu dnia mogą skutecznie poprawić nastrój – zauważa ekspertka.

Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie „Journal of Behavioural Medicine”.

Zobacz także: Czy można żałować macierzyństwa?

Czym jest depresja poporodowa?

Depresja poporodowa dotyka więcej niż jedną na dziesięć kobiet w USA i Wielkiej Brytanii. Młode matki skarżą się na syndrom baby blues, załamania nerwowe, niepokój i płaczliwość w ciągu dwóch tygodni od porodu. Co ciekawe, zjawisko może dotyczyć również mężczyzn.

Depresja poporodowa upośledza funkcjonowanie kobiety w roli matki. Farmakologiczne leczenie polega na walce z silnie manifestującymi się objawami chorobowymi. Czasami, aby rozpocząć leczenie psychologiczne, trzeba zacząć od podania leków.

Przy lekkiej postaci depresji poporodowej skutecznym lekiem może się okazać… śpiewanie w grupie! Jak wykazały badania przeprowadzone w Center for Performance Science w Londynie, wspólne śpiewanie może znacznie przyspieszyć leczenie.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, WP Parenting

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.