Przejdź do treści

Babski Dzień na Torwarze

Babski Dzień to wydarzenie kierowane do wszystkich kobiet, które nie boją się zmian, lubią nowości i chcą miło spędzić czas. Wśród wystawców Chcemy Być Rodzicami!

21 marca od 10 do 19 będziesz mogła odwiedzić kilka interesujących stref:

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

STREFA MEDYCZNA: bezpłatne wykonanie USG piersi, badania profilaktyczne, a także konsultacja z fizjoterapeutą oraz specjalistą medycyny estetycznej

STREFA URODY: pomoc w dobraniu fryzurę oraz sprawdzenie kondycji Twoich włosów

STREFA EKO ORAZ STREFA HIPOALERGICZNA tutaj będzie można zapoznać się z produktami eko, a także porozmawiać o holistycznym podejściu do swojego ciała 

STREFA HIPOALERGICZNA: czym jest alergia? Jak budować odporność organizmu? Wysokiej klasy specjaliści odpowiedzą na pytania

STREFA MODOWA – w części SHOWROOMU swoje kolekcje pokażą projektanci, którzy mają nietuzinkową ofertę dla swoich Klientów

STREFA BIELIZNY: tu będą czekać wystawcy, którzy nie tylko pokażą trendy, ale też doradzą jak dobrać najlepszy biustonosz, również sportowy

STREFA SPORTOWA i FIT: tu będzie można zrobić analizę składu ciała, porozmawiać z trenerami osobistymi oraz skonsultować się z dietetykiem.

STREFA GOTOWANIA: tu przez cały dzień będą się odbywały warsztaty gotowania. Będzie okazja, żeby podejrzeć przy pracy znanych kucharzy oraz dowiedzieć się jak dobierać wino do potraw.

STREFA KLIMATÓW INDII: tu za sprawą ubiorów, egzotycznych potraw, zdjęć i opowieści podróżników na chwilę przeniesiesz się w świat Indii. Będziesz też mogła wykonać tatuaż z henny, zobaczysz jak wiąże się sari, dowiesz się co to jest bindi, a także poznasz urodowe sekrety kobiet z Indii

Poza tym, przygotowane zostaną trzy sale wykładowe, pojawi się też szanse na wygranie nagród – m.in. samochodu na weekend z pełnym bakiem, wyjazd do SPA, lot balonem, kolację we dwoje, najwyższej jakości wok do kuchni, oraz kosmetyki, bieliznę

Czas gościom umili Łukasz Zagrobelny

Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Gdy krew matki zagraża dziecku. Konflikt serologiczny: przyczyny, skutki, leczenie

Noworodek w czapeczce /Ilustracja do tekstów: Pierwsze dziecko z in vitro w Sosonowcu /Konflikt serologiczny w ciąży
fot. Pixabay

Konflikt serologiczny to najczęstsza konsekwencja niezgodności serologicznej matki i dziecka. Jego następstwem może być choroba hemolityczna noworodków, która stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka. Jakie są przyczyny konfliktu serologicznego oraz jak powinna wyglądać jego skuteczna profilaktyka w czasie ciąży oraz po porodzie? Wyjaśnia dr n. med. Justyna Tołłoczko, pediatra w Centrum Medycznym Damiana.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Konflikt serologiczny, zwany też konfliktem matczyno-płodowym, jest najczęściej następstwem niezgodności w czynniku Rh lub grupach głównych krwi matki i płodu.

Przyczyny konfliktu serologicznego. Konflikt serologiczny w zakresie czynnika Rh

Jeżeli czynnik krwi matki to Rh-, a płód Rh+, jej organizm wytwarza przeciwciała przeciwko krwinkom czerwonym dziecka. Zagrożenie to można wykryć na podstawie testu PTA (pośredni test antyglobulinowy, odczyn Coombsa). Badanie to trzeba wykonać na początku ciąży i powtarzać co 2 miesiące.

POLECAMY TAKŻE:Hipercholesterolemia rodzinna zagraża nawet małym dzieciom. Wie o niej tylko kilka procent chorych

Konflikt serologiczny: co zwiększa ryzyko?

Warto wiedzieć, że konflikt serologiczny w zakresie czynnika Rh bardzo rzadko ujawnia się podczas pierwszej ciąży. Wytwarzanie przeciwciał występuje wtedy, gdy do organizmu matki przedostanie się przynajmniej 0,2 ml krwi dziecka. Ryzyko konfliktu serologicznego zwiększa się w czasie:

  • porodu,
  • poronienia,
  • przedwczesnego oddzielenia się łożyska.

Ryzyko konfliktu serologicznego może też wzrastać w następstwie urazów brzucha doznanych przez kobietę w okresie ciąży.

CZYTAJ TEŻ: Jakie należy wykonać badania przed ciążą? [WIDEO]

Konflikt serologiczny: jakie może mieć skutki?

Przeciwciała, które powstają w wyniku konfliktu serologicznego, wywołują rozpad erytrocytów, co prowadzi do niedokrwistości płodu. Niedobór krwinek czerwonych, odpowiedzialnych za przenoszenie tlenu, może spowodować:

  • niedotlenienie,
  • niewydolność krążenia,
  • obrzęk immunologiczny.

Może doprowadzić nawet do zgonu wewnątrzmacicznego.

Z kolei u noworodka następstwem hemolizy erytrocytów może być wczesna i nasilona żółtaczka, wymagająca intensywnego leczenia fototerapią.

Konflikt serologiczny: leczenie

Niedokrwistość płodu można leczyć za pomocą transfuzji krwinek czerwonych.

Z kolei po każdym poronieniu, a także po urodzeniu dziecka z dodatnim czynnikiem Rh kobieta otrzymuje immunoglobulinę anty-D.

– To działanie profilaktyczne przeciw wystąpieniu konfliktu w następnej ciąży – wyjaśnia dr n. med. Justyna Tołłoczko, pediatra z Centrum Medycznego Damiana.

Jak dodaje ekspertka, u kobiet z Rh ujemnym należy w czasie ciąży monitorować miano przeciwciał anty-D i – ewentualnie – podawać immunoglobulinę.

– Dlatego ważne jest, aby w przypadku rozpoznania konfliktu serologicznego w zakresie czynnika Rh ciąża była prowadzona w specjalistycznym ośrodku. Dziecko, szczególnie po transfuzjach dopłodowych, powinno urodzić się w szpitalu o referencyjności III stopnia – podkreśla dr Justyna Tołłoczko.

Jeżeli problem występuje u noworodka i objawia się żółtaczką, w której stężenie bilirubiny wzrasta pomimo zastosowanej fototerapii, konieczne jest wykonanie transfuzji wymiennej krwi. To zabieg polegający na niemal całkowitej wymianie krwi. Musi zostać wykonany w ośrodku II lub III stopnia referencyjności. Transfuzja wymienna krwi pozwala na usunięcie krwinek, które zostały uszkodzone przez przeciwciała, oraz bilirubiny powstałej z ich rozpadu.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Nowy test krwi ciężarnej oceni ryzyko przedwczesnego porodu?

Konflikt serologiczny w grupach głównych krwi. Kiedy występuje?

Możliwe jest także wystąpienie konfliktu serologicznego w grupach głównych krwi. Ma to miejsce w sytuacji, gdy matka ma grupę krwi 0, natomiast dziecko dziedziczy po ojcu grupę A lub B.

–  Przebieg konfliktu serologicznego jest wówczas łagodniejszy. Nie wymaga leczenia w ciąży i objawia się chorobą hemolityczną noworodka – dodaje.

Konflikt serologiczny: profilaktyka śródciążowa i okołoporodowa

Obecnie stosuje się dwa rodzaje profilaktyki konfliktu serologicznego. Są to:

  • śródciążowa profilaktyka konfliktu serologicznego – przeprowadzana między 28. a 30. tygodniem ciąży. Polega na podaniu immunoglobuliny anty-D (w dawce 300 μg). Stosuje się ją u kobiet z grupy ryzyka: z czynnikiem Rh D ujemnym, szczególnie zaś w grupie ciężarnych, u których wystąpiły m.in. krwawienia, urazy brzucha oraz tych, które w okresie ciąży zostały poddane zabiegom wewnątrzmacicznym. Zabieg zmniejsza ryzyko wystąpienia konfliktu serologicznego niemal do zera. Od 2018 r. zabieg jest refundowany.
  • okołoporodowa profilaktyka konfliktu serologicznego – stosowana jest u kobiet z Rh D ujemnym, które urodziły dziecko z dodatnim czynnikiem Rh D. Immunoglobulinę anty-D należy podać wtedy w ciągu 72 godzin od porodu. Jej dawka jest uzależniona od rodzaju porodu (sposób naturalny, cesarskie cięcie), a także od ewentualnych zabiegów okołoporodowych (np. konieczności ręcznego wydobycia łożyska).

Dzięki rozwojowi medycyny lekarze specjaliści mogą dziś znacznie skuteczniej diagnozować zagrożenie konfliktem serologicznym i odpowiednio wcześnie wdrożyć zalecane postępowanie medyczne. Dlatego prawidłowo prowadzona ciąża to pierwszy krok do zdrowia noworodka.

TUTAJ kupisz e-wydanie magazynu „Chcemy Być Rodzicami”

Dr Justyna Tołłoczko

Ekspert

dr n. med. Justyna Tołłoczko

Pediatra w Centrum Medycznym Damiana

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jazda na rowerze a rak jąder. Czy miłośnicy kolarstwa mają się czego obawiać?

Opaska thriatlonisty na tle rowerów /Ilustracja do tekstu: Jazda na rowerze a rak jąder
Fot.: Pixabay.com

W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się o przypadkach raka jąder wśród kolarzy. Czy regularna jazda na rowerze może przyczynić się do rozwoju tego nowotworu? Wątpliwości w tej kwestii rozwiewa prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rak jąder wśród kolarzy

Czy intensywne treningi kolarskie przyczyniają się do zwiększenia ryzyka raka jąder? To pytanie zadaje sobie wielu miłośników jazdy na dwóch kółkach po głośnej śmierci Australijczyka Jonathana Cantwella, byłego zawodowego kolarza, uczestnika Tour de France. W Polsce zawodnik znany był ze wspólnej jazdy z Rafałem Majką i Pawłem Poljańskim w ramach zespołu Tinkoff Saxo. W 2017 r. Cantwell poinformował na Facebooku, że przeszedł operację usunięcia guza jądra o wielkości 4,5 cm oraz chemioterapię, dzięki czemu wrócił do zdrowia. Kiedy 6 listopada br. zmarł, mając zaledwie 36 lat, media przypomniały o nowotworze jąder, wskazując go jako prawdopodobną przyczynę śmierci kolarza. I choć wkrótce okazało się, że za śmiercią kolarza stało samobójstwo, temat ewentualnych powiązań między zawodową jazdą na rowerze i rakiem jąder wciąż wracał.

Cantwell nie był bowiem pierwszym kolarzem, który zachorował na raka jąder. Nowotwór ten dotknął także 25-letniego wówczas Lance’a Armstronga. Zawodnik pokonał jednak chorobę, po czym siedem razy z rzędu wygrał Tour de France (choć później został pozbawiony tytułów i dożywotnio zdyskwalifikowany za doping). Z kolei w 2015 r., podczas Tour de France, guz zdiagnozowano u 37-letniego włoskiego kolarza Ivana Bassy, dwukrotnego zwycięzcy Giro d’Italia. Basso – po kraksie na jednym z etapów wyścigu – uskarżał się na ból jąder. Gdy lekarz zdiagnozował przyczynę tych dolegliwości, kolarz wycofał się z zawodów i natychmiast poddał leczeniu. I choć zakończył karierę sportowca, wciąż pracuje dla Tinkoff Saxo, a prywatnie nie rezygnuje z jazdy na rowerze. Czy słusznie?

Jazda na rowerze a rak jąder. „Nie ma dowodów na zwiększone ryzyko zachorowania”

Ekspert Polskiego Towarzystwa Urologicznego podkreśla, że miłośnicy kolarstwa nie powinno obawiać się podwyższonego ryzyka rozwoju nowotworu.

– Nie ma dowodów na to, że długotrwała jazda na rowerze zwiększa ryzyko zachorowania na raka jąder – mówi prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Urologii UJ CM.

Czy jednak specyficzna postawa i nacisk siodełka na okolicę krocza nie mają konsekwencji zdrowotnych dla miłośników jazdy na rowerze? Zdaniem specjalisty, kolarze górscy mogą częściej chorować  na jedną z chorób; nie jest nią jednak rak jąder, ale zespół przewlekłego bólu miednicy, czyli zapalenie gruczołu krokowego.

– Schorzenie powoduje dolegliwości ze strony dolnych dróg moczowych i oddawania moczu. Nie udowodniono jednak, aby przyczyniało się do częstszego występowania nowotworu prostaty lub jąder – zapewnia prof. Chłosta.

Mężczyźni nie powinni, oczywiście, narażać jąder na urazy i mikrourazy. Kolarstwo jednak nie należy do sportów, które takie urazy powodują. Nie należy także doprowadzać do przegrzania gonad, np. trenując w zbyt ciepłym stroju. Nie zwiększa to wprawdzie ryzyka nowotworu, ale zagraża męskiej płodności.

CZYTAJ TEŻ: Czy jazda na rowerze wpływa na męską płodność? Zobacz, co na ten temat mówi lekarz

– Sport uprawiany rekreacyjnie oznacza szybsze zdrowienie, sprzyja wydłużeniu życia, poprawia jego jakość. Ruchu nie można przedawkować. Nie trzeba rezygnować z jazdy na rowerze, co najlepiej pokazuje przykład wspomnianych znanych kolarzy – dodaje prof. Chłosta.

Eksperci podkreślają jednocześnie, że niezbędne dla zdrowia są: wiedza na temat nowotworu jąder, świadomość czynników ryzyka i regularne konsultacje ze specjalistą.

Rak jąder: profilaktyka

Rak jąder to nowotwór, który dotyka najczęściej młodych mężczyzn. Szczyt zachorowań obserwuje się pomiędzy 15. a 39. rokiem życia – rak jądra jest najczęstszym nowotworem wśród mężczyzn w tej grupie wiekowej. Czy istnieją sposoby, by zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jąder?

Jak wyjaśnia prof. Chłosta, w przypadku tego nowotworu trudno o działania profilaktyczne, które mogłyby zapobiec rozwojowi choroby. Taką możliwość mamy w przypadku raka innych narządów, np. pęcherza moczowego czy nerki.

– Samo tylko rzucenie palenia papierosów zmniejsza wówczas ryzyko zachorowania. Jednak w przypadku nowotworu jądra takiej zależności nie ma – zauważa.

Ekspert dodaje, że choć istnieje genetyczna skłonność do dziedziczna raka, nie ma ścisłej zależności między wystąpieniem raka jąder u rodzica i wyższej zachorowalności u synów.

Rak jąder: czynniki ryzyka

Wśród czynników ryzyka wystąpienia raka jąder prof. Chłosta wymienia wnętrostwo, czyli niezstąpienie jąder z jamy brzusznej do moszny. Gonada poddana jest wtedy wyższej temperaturze ciała, co zwiększa ryzyko raka jądra i zaburza produkcję plemników. Dojrzewanie plemników wymaga temperatury niższej o 2 stopnie C, a taką zapewniają im jądra, które otoczone są skórą pozbawioną tkanki tłuszczowej.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Przegrzewanie jąder a męska płodność

Czynnikiem ryzyka raka jąder są także wszelkie wady rozwojowe układu płciowego, m.in. związane z zaburzeniami różnicowania płci. Raka jąder obserwuje się też częściej u mężczyzn z zaburzeniami płodności, jednakże dokładna zależność jest trudna do ustalenia ze względu na to, że choroba nowotworowa także zmniejsza płodność.

U chorych, którzy w wyniku choroby stracili już jedno jądro, niepokojącym sygnałem są mikrozwapnienia w jądrze przeciwległym. Mogą one oznaczać obecność komórek nowotworowych, dlatego są wskazaniem do wykonania biopsji jądra i badania histopatologicznego.

Jak wykryć raka jąder? Pamiętaj o regularnym samobadaniu i wizytach u lekarza

Umiejscowienie zmiany nowotworowej sprawia, że chorobę bardzo łatwo jest wykryć na wczesnym etapie. Samobadanie jąder należy prowadzić regularnie, najlepiej pod prysznicem – w ten sposób rozpoznaje się przeważającą większość przypadków choroby. Bezbolesne powiększenie gonady lub wyczuwalny guzek powinny skłonić do szybkiego zgłoszenia się do urologa. Zdarza się także, że nieprawidłowość zauważa partnerka seksualna podczas dotyku i to ona zachęca mężczyznę do wizyty u lekarza.

Paradoksalnie mężczyźni częściej zgłaszają się do lekarza nie wtedy, kiedy przyczyną zmiany jest nowotwór, ale gdy jest ona wynikiem urazu.

– Ból spowodowany urazem i zmieniony wygląd narządu zmusza mężczyzn do szukania pilnej pomocy. Jednak w przypadku raka ból przeważnie nie występuje, co może skłaniać do odkładania wizyty – dodaje prof. Chłosta.

Profesor podkreśla, że wszelkie wątpliwości powinien rozstrzygać urolog, którego określa mianem “najlepszego przyjaciela mężczyzny”.

– Tak właśnie zrobili kolarze i wszyscy oni pokonali chorobę – zaznacza prof. Chłosta.

Rak jąder: diagnostyka

Rak jąder diagnozowany jest przez urologa podczas badania fizykalnego. Rodzaj i zaawansowanie nowotworu określa się na podstawie badania USG, np. Dopplera, oraz oznaczenia markerów nowotworowych:

  • AFP (alfa-fetoproteina),
  • bHCG (beta-holiogonadotropina),
  • LDH (dehydrogenaza mleczanowa).

Niezbędne jest również wykonanie tomografii jamy brzusznej i miednicy małej oraz RTG klatki piersiowej.


Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, w Polsce co roku notuje się około 1100 zachorowań na nowotwór jądra. Średnio ten nowotwór atakuje 5,5 na 100 tys. osób.

Listopad jest miesiącem akcji „Movember”, wspieranej przez Polskie Towarzystwo Urologiczne. Jej celem jest zachęcenie mężczyzn do badań urologicznych. Kampania realizowana w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych i finansowana ze środków Ministerstwa Zdrowia. Więcej informacji na stronach: www.gov.pl/zdrowie i www.planujedlugiezycie.pl.


POLECAMY:

Biopsja jąder. Kiedy ją wykonać i na czym polega?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Obawiasz się niedoboru selenu? O TYM musisz pamiętać, nim sięgniesz po suplementy

Suplementy i owoce /Ilustracja do tekstu: Suplementacja selenu. Badania stężeniu selenu

Selen jest mikroelementem spełniającym bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Stymuluje układ odpornościowy i jako antyoksydant chroni nas przed działaniem wolnych rodników. Jest niezbędny do prawidłowej syntezy, aktywacji i metabolizmu hormonów tarczycy. Obserwuje się również korelację pomiędzy stężeniem selenu a ryzykiem zachorowania na niektóre nowotwory czy rozwojem choroby niedokrwiennej serca. A jaki jest wpływ tego pierwiastka na płodność i dlaczego przed suplementacją selenu warto wykonać badania?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Selen – będąc jednym z ważniejszych graczy odpowiedzialnych za prawidłową odporność oraz działanie tarczycy – ma wpływ na dobrostan całego organizmu, co na pewno jest warunkiem sprzyjającym zajściu w ciążę.

Wiadomo również, iż odpowiedni poziom selenu wpływa na jakość nasienia i ruchliwość plemników. Jedno z badań pokazuje, że poziom tego pierwiastka w nasieniu niższy niż 36 ng/ml może skutkować męską niepłodnością. Jeśli chodzi o niepłodność u kobiet, odnotowywane są doniesienia pokazujące związek pomiędzy niskim poziomem selenu i niepowodzeniami położniczymi:

  • niemożnością zajścia w ciążę,
  • poronieniami,
  • przedwczesnymi porodami.

CZYTAJ TEŻ: Bezpieczeństwo i precyzja. Test alergiczny nowej generacji – ALEX Panel 282

Suplementacja selenu: zbadaj wyjściowy poziom selenu we krwi

Z tego powodu coraz więcej osób starających się o dziecko sięga po suplementację selenu. Tym bardziej, iż nasza codzienna dieta rzeczywiście może nie dostarczać odpowiednich dawek tego pierwiastka. Jednak aby suplementacja była efektywna i bezpieczna, powinno się zacząć od wyjściowego badania poziomu selenu w surowicy. Dlaczego?

Otóż selen jest mikroelementem, w którego przypadku różnica między dawką zalecaną i toksyczną jest bardzo mała. Powoduje to, iż korzystne i niekorzystne skutki działania selenu mogą się nakładać. Ponadto jeśli nasz wyjściowy poziom selenu jest niski, standardowa dawka suplementacyjna nie wystarczy, aby odbudować jego magazyny i zapewnić właściwe działanie. Z drugiej strony nadmiar selenu jest szkodliwy dla zdrowia. Nasz organizm nie umie sobie radzić z tym nadmiarem i możemy obserwować objawy zatrucia selenem – selenozy.

Nadmiar selenu może również przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu II. Dlatego bardzo ważne jest, aby w odpowiedni sposób przygotować się do suplementacji, zwłaszcza jeśli miałaby być długotrwała. Powinniśmy rozpocząć od zbadania wyjściowego poziomu selenu, a po trzech miesiącach wykonać badanie kontrolne.

Objawy zatrucia selenem

Zatrucie selen może dawać poniższe objawy:

  • ze strony przewodu pokarmowego: biegunki, mdłości, „czosnkowy” oddech, zmęczenie, apatia,
  • wypadanie włosów, łysienie (zamiana siarki na selen w keratynie),
  • kruchość, łamliwość oraz odbarwienia paznokci,
  • bóle stawów.

Jak wygląda badanie poziomu selenu?

Materiałem, w którym bada się stężenie selenu, jest krew, a właściwie surowica. Poziom selenu tamże jest dobrym wskaźnikiem zawartości tego pierwiastka w organizmie, a wartości referencyjne dostosowane są do wieku pacjenta. W ALAB Laboratoria prawidłowy poziom selenu w surowicy przedstawia się następująco:

  • <1 roku:            33–71 mcg/l,
  • 2–5 lat:             32–84 mcg/l,
  • 6–10 lat:           41–74 mcg/l,
  • 11–16 lat:         40–82 mcg/l,
  • >16 lat:             50–120 mcg/l.

Innym materiałem, w którym można zbadać poziom selenu, jest mocz. Jest użyteczny przy ocenie podaży selenu w diecie, zwłaszcza z ostatnich 24 godzin. I wreszcie włosy, które również są dobrym źródłem informacji o zawartości tego pierwiastka w organizmie. Jednak oznaczenia z włosów mają pewne ograniczenia – nie mogą one być farbowane. Ponadto pamiętajmy, że niektóre szampony i odżywki, np. przeciwłupieżowe, mogą zawierać selen, co fałszuje wyniki oznaczenia.

Na koniec informacja z naszego laboratorium. Przyzwyczajeni jesteśmy do wiadomości, że w naszym kraju obserwujemy niedobór selenu. Jednak niekontrolowana suplementacja selenu coraz częściej skutkuje przekroczeniem wartości referencyjnych. Analiza oznaczeń wykonanych w ALAB Laboratoria w 2018 roku pokazuje, że aż 16% wyników było powyżej wartości referencyjnych. Najniższy oznaczony w tym roku poziom wyniósł 37 mcg/l, a najwyższy 1860 mcg/l, czyli był 15,5 razy wyższy od górnej granicy zakresu referencyjnego!

Wszystkim osobom zainteresowanym świadomą suplementacją selenu ALAB Laboratoria oferuje 30-procentową zniżkę na badanie poziomu tego pierwiastka w surowicy. Wystarczy dokonać zakupu badania za pośrednictwem sklepu internetowego ALAB Laboratoria i wpisać w  pole Kod rabatowy słowo: ODPORNOŚĆ. Zniżka zostanie wówczas naliczona. Kod jest ważny do 31.10.2018 roku.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Badania hormonalne. Jak się do nich przygotować? [WIDEO]

Agata Strukow - ALAB Laboratoria

Ekspert

lek. med. Agata Strukow

Dyrektor ds.Marketingu Medycznego w ALAB Laboratoria

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

„Kiedy kobieta słyszy diagnozę: endometrioza, wszystko się zmienia”. Historia Anny

Smutna kobieta trzyma się za obolały brzuch /Ilustracja do tekstów: kauteryzacja jajników /leczenie endometriozy

Życie, którego rytm wyznaczają epizody rozdzierającego bólu, zmagania z ignorancją lekarzy i wieloletnie oczekiwanie na diagnozę, za którą niezwykle rzadko idzie właściwa terapia – to rzeczywistość wielu kobiet z endometriozą: w Polsce i za granicą. Ale choroba nie musi rzucać cienia na nasze marzenia i plany. Poznajcie historię 28-letniej Anny, pacjentki Miracolo, która pokazuje, jak wielkie znaczenie dla jakości życia mają: napotkanie na swojej drodze właściwego specjalisty i godne, pełne empatii leczenie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza została rozpoznana u p. Anny w kwietniu 2017 roku. Ale choć od największego kryzysu do diagnozy minęły 4 lata, w rzeczywistości musiała na nią czekać niemal całe dorosłe życie.

Ignorowane objawy endometriozy. „Słyszałam, że ma boleć, że od tego są środki przeciwbólowe”

Z bolesnymi miesiączkami zmagała się od zawsze. Utrudniający funkcjonowanie intensywny ból  sygnalizowała od pierwszych wizyt ginekologicznych, ale objawy te nie spotykały się z należytą uwagą ze strony lekarzy. Ginekolodzy, do których trafiała p. Anna, twierdzili, że bolesne miesiączki są u kobiet normą, należy więc do nich przywyknąć.

– Zawsze słyszałam, że to normalne, że ma boleć, że właśnie od tego są tabletki przeciwbólowe – mówi p. Anna.

We Francji, gdzie od lat mieszka, lekarze notorycznie lekceważą sugestie zgłaszane przez pacjentki z endometriozą. Zamiast kierować je na dodatkowe badania, od razu sięgają po bloczek recept, z pomocą których ordynują terapię hormonalną. Tymczasem brak należytej diagnostyki i zagłuszanie symptomów niewłaściwym leczeniem nie tylko nie pomaga wyleczyć choroby, ale wręcz pobudza ją do dalszego rozwoju. Tak też wydarzyło się w przypadku p. Anny.

– Największy kryzys pojawił się w 2013 roku – trafiłam wówczas na pogotowie. Na podstawie wykonanych badań lekarze niczego nie stwierdzili i… odesłali mnie do domu z tabletkami przeciwbólowymi.

ZOBACZ TAKŻE: Torbiele endometrialne: późny objaw endometriozy. Jak je leczyć i czy można uniknąć wznowy?

10-minutowa konsultacja. Na endometriozę – tabletka lub ciąża

Mimo dramatycznej manifestacji choroby, przez kolejne lata żaden z lekarzy nie postawił właściwej diagnozy ani nie skierował p. Anny na szczegółowe badania. Dopiero przed rokiem – w kwietniu 2017 roku – jeden z ginekologów stwierdził podejrzenie endometriozy. Pojawiło się wówczas światełko w tunelu – pacjentka dostała skierowanie do jednego z najlepszych specjalistów w zakresie leczenia endometriozy w Paryżu. Niestety, mimo pokładanych nadziei, wizyta nie przyniosła spodziewanych rezultatów.

– Konsultacja trwała może 10 minut; czułam się jak w kolejce po świeżą bagietkę. Po wykonanym badaniu lekarz stwierdził, że… pomoże mi tabletka, a najlepiej ciąża – mówi p. Anna.

Trafić pod dobry adres. Leczenie endometriozy w klinice Miracolo

Mając na swoim koncie wieloletnie zmagania z niekompetencją lekarzy, p. Anna postanowiła skonsultować otrzymane zalecenia z innym specjalistą – ginekologiem i radiologiem. To tam ostatecznie została skierowana do kliniki leczenia niepłodności.

– Po kilkumiesięcznych trudach poszukiwania właściwej drogi leczenia oddałam tę sprawę Bogu. I tak trafiłam na klinikę Miracolo – podkreśla p. Anna.

Już po pierwszej, pełnej empatii i zrozumienia rozmowie z przedstawicielami tej placówki p. Anna wiedziała, że po latach błądzenia po niewłaściwych gabinetach trafiła w końcu pod dobry adres.

– Niecałe trzy tygodnie później zostałam przyjęta i przebadana przez dra Jana Olka – wreszcie bez pośpiechu i godnie. To, co robi dr Olek wraz ze swoją kliniką, aż trudno opisać. Wspiera słowem, do każdego przypadku podchodzi z wielką uwagą. Przede wszystkim jednak po prostu chce pomagać! – zaznacza p. Anna.

Doceniając kompetencje, którymi wykazali się medycy Miracolo, a także indywidualne podejście do pacjentek (o które trudno i w Polsce, i we Francji), p. Anna zdecydowała się na kontynuację leczenia w Dortmundzie. I to pomimo ponadpięciusetkilometrowej odległości od domu.

– Po prostu nie mam zaufania do innych lekarzy – przyznaje p. Anna.

Wkrótce pacjentka otrzymała termin i plan operacyjnego leczenia endometriozy. Podczas zabiegu dr Jan Olek zdołał usunąć wszystkie ogniska endometriozy, które przez tyle lat sprawiały p. Annie ogromny, choć ignorowany przez innych lekarzy ból.

– Udało się usunąć wszystko, co sprawiało, że mój brzuch palił od środka każdego miesiąca.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Endometrioza utrudnia Agnieszce zajście w ciążę. Po operacji odrodziła się w niej nadzieja

Życie bez bólu, nadzieja na przyszłość

Od operacji minęło już ponad pół roku, a z miesiąca na miesiąc pacjentka czuje się coraz lepiej.

– Obecnie nie czuję żadnego bólu podczas miesiączki i poza nią – mówi p. Anna.

Dodaje, że zabieg istotnie wpłynął nie tylko na jakość jej życia, ale też na plany życiowe. Dziś wraz z mężem dobrze wiedzą, że endometrioza nie będzie mieć w ich życiu ostatniego słowa. Obecnie, wolna od bólu, z nadzieją patrzy w przyszłość – i wierzy, że choć przeszłości nie można zmienić, jej świadomość pomaga zweryfikować dawne potrzeby i dążenia.

– Kiedy kobieta słyszy o tej chorobie, wszystko się zmienia. Początkowo, tak jak każde młode małżeństwo, chcieliśmy chwilkę pokorzystać z życia. Endometrioza zmieniła nasze nastawienie, styl życia i priorytety. Oczywiście kosztowała nas wiele emocji i wyrzeczeń, ale nauczyła nas również, że zdrowie jest najważniejsze, a reszta to kwestia czasu i chęci – mówi.

Dziś ich chęci skoncentrowane są na założeniu rodziny – a cel ten zdaje się znacznie bliższy niż kiedyś.

 – Teraz wiemy, że dzięki Miracolo mamy duże szanse – mówi z uśmiechem p. Anna.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak endometrioza zmienia życie? Opowiadają pacjentki Miracolo

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.