Przejdź do treści

Aplikacja lepsza niż pigułka? Ciekawe doniesienia ze Szwajcarii

Szwajcarzy utrzymują, że aplikacja monitorująca płodność może pomóc w zapobieganiu lub planowaniu ciąży tak dobrze jak środki antykoncepcyjne.

Na rynku istnieje już kilka aplikacji, które wspierają w tworzeniu wykresów płodności. Jedne działają lepiej, inne gorzej. Naukowcy przetestowali teraz tę mierzącą temperaturę ciała, która pomiarami informuje użytkowniczki w jakim momencie cyklu są. Wcześniej dowiedziono, że ciepłota rośnie tuż po owulacji i pozostaje wysoka do pierwszego dnia miesiączki. Data tej ostatniej też ułatwia „śledzenie” własnej płodności.

Eksperci z Karolinska Institute zastanawiają się, czy aplikacja da radę zastąpić pigułkę. W tym celu zbadali 4 tys. Szwedek między 20 a 35 rokiem życia. Wszystkie skorzystały z badanej technologii – według instrukcji każdego ranka mierzyły temperaturę pod językiem. Aplikacja pokazywała im zielony kolor, który oznaczał „nie jesteś płodna” albo czerwony, tzn. „jesteś wyjątkowo płodna”. 
Wyniki były następujące: 

  • w ciążę zaszło 5 na 1 tys. kobiet, kiedy odczytywały znaki
  • w ciążę zachodziło 7 na 100 kobiet, gdy ignorowały ostrzeżenie
W porównaniu do tabletki Natural Cycles, bo tak nazwano aplikację, daje podobne efekty. Co ważniejsze jednak – nie wpływa na zdrowie kobiety.

E-wersja magazynu Chcemy Być Rodzicami do kupienia tutaj!

Karolina Błaszkiewicz

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Najnowsze artykuły