fbpx
Przejdź do treści

Anna Wendzikowska – Latająca Mama

Z Anną Wendzikowską, aktorką i dziennikarką rozmawia Agnieszka Urbańska

Jak udaje się Pani pogodzić wszystkie swoje obowiązki: wywiady, wyjazdy w inne strefy czasowe i ciągłe zmiany miejsca?

Zazwyczaj nie mam z tym większego problemu. Funkcjonuję tak jak przed ciążą. Chwilami jest trochę trudniej, ale gdybym sobie odpuściła i usiadła w domu, organizm by się rozleniwił. Sama narzucam sobie rytm i wymagania, nie jestem osobą, która się nad sobą roztkliwia. Pracuję normalnie i na razie wszystko gra, więc dlaczego miałabym to zmieniać?

Nie boi się Pani latać samolotem? W świadomości niektórych kobiet w ciąży jest to pewne niebezpieczeństwo, zwłaszcza że część lekarzy potwierdza tę opinię.

Jestem pod opieką lekarza, który uważa, że nie ma żadnego zagrożenia, a wyniki badań są bardzo dobre. Linie lotnicze wpuszczają kobiety w ciąży do 36. tygodnia. Mój organizm jest przyzwyczajony do takiego funkcjonowania.

Jak szybko wróci Pani do pracy po urodzeniu dziecka?

Chciałabym zrobić to w miarę szybko, tym bardziej, że będzie mi łatwiej pogodzić obowiązki zawodowe z opieką nad dzieckiem, bo nie muszę być w pracy od 9.00 do 17.00. Mogę zrobić wywiad i szybko wrócić do domu. W tej chwili jednak nie ustalam sobie terminu powrotu, zobaczymy, jak się to wszystko poukłada. Na razie trudno mi to sobie wyobrazić i nie potrafię zaplanować wszystkiego do końca.

Co Pani myśli na temat sesji okładkowych z dzieckiem? W jednej z nich udział wzięła Angelina Jolie, a uzyskany dochód przeznaczyła na cel charytatywny.

Nie ma w tym nic złego, bo osoby publiczne i tak są wiecznie fotografowane z dziećmi. Tego nie można uniknąć. Wszystko zależy od tego, po co jest robiona sesja, jaki jest na nią pomysł i o jaką gazetę chodzi. Sposób, w jaki zrobiła to Angelina, jest modelowy, wpisuje się bowiem w jej działalność charytatywną. Co więcej, pokazała swoje dzieci i ucięła chorobliwe zainteresowanie paparazzich. Ale nawet jeśli w takiej sesji bierze udział jedna z rodzimych gwiazd, a fundusze nie są przekazywane na szczytne cele, nie widzę w tym nic złego. Każdy sam decyduje o swoim życiu i dopóki nikomu nie robi krzywdy, to nie przeszkadzają mi niczyje opowieści o dziecku, związku czy wakacjach.

A pani doskwiera obecność paparazzi?

Absolutnie nie.

Spotyka Pani w swojej karierze zawodowej wielu aktorów znanych na całym świecie. Jak te spotkania wpłynęły na Pani życie?

Na kilku płaszczyznach i w kilku wymiarach. […]

Agnieszka Urbańska

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.