Przejdź do treści

Agnieszka Kaczorowska-Pela o tańcu, ciąży i córeczce: „Chcemy, aby szła za głosem serducha!”

Agnieszka Kaczorowska-Pela
Fot. – Marek Podolczyński Instagram / FB

Taniec towarzyszy jej od dziecka, kiedy to weszła także w świat telewizji. Wieloletnia praca na planie serialu „Klan”, udział w kilku edycjach „Tańca z Gwiazdami”, a teraz macierzyństwo i odnajdywanie się wspólnie z tysiącami internautek w jego meandrach. Jak wiele wspólnego ma taniec i bycie mamą? „Zarówno taniec, jak i poród, opierają się na naturalnych ruchach. Ruchach, do których w pewnym sensie jesteśmy stworzone” – mówi Agnieszka Kaczorowska-Pela.

Katarzyna Miłkowska: Taniec trenowała Pani od lat, w czasie ciąży również był on obecny w Pani życiu. Czy zatem miała Pani poczucie, że tego typu aktywność fizyczna pomaga ciału łatwiej przejść przez ten – nie zawsze łatwy – około ciążowy czas?

Agnieszka Kaczorowska-Pela: Myślę, że tak. Co prawda nie zawsze w trakcie ciąży miałam siłę na zajęcia, a prowadziłam w tym czasie właśnie taniec dla kobiet ciężarnych, ale zmobilizowanie się do nich dawało mi fajnego kopa i rzeczywiście dzięki temu bardzo dobrze się czułam. Owszem, przyznaję, że pierwszy trymestr był ciężki – trochę gorsze samopoczucie, osłabienie – później jednak, pomimo że brzuch stawał się coraz większy, a ja byłam coraz cięższa, do samego końca czułam się wyjątkowo sprawna.

Co więcej, uważam, że aktywność fizyczna ma też wpływ na to, jak później wracamy do formy. Oczywiście wiem, że znacznie ma tu wiele różnych czynników i nie jest to jeden jedyny, przy czym myślę, że mimo wszystko niezwykle istotny. Bardzo zachęcam więc kobiety do aktywności w ciąży. Mogą być to oczywiście rozmaite jej formy, ale jeśli chodzi o taniec – mało się o tym mówi – jest on szalenie pomocny w samym porodzie.

Nie ma takich zajęć i raczej nie przekonuje się nikogo do tego, żeby nauczył się tańczyć, bo będzie mu łatwiej rodzić. Kiedy jednak spojrzymy na wykonywane wtedy ruchy ciała, widać tu wiele wspólnego. Zarówno taniec, jak i poród, opierają się na naturalnych ruchach. Ruchach, do których w pewnym sensie jesteśmy stworzone – ruchy bioder, mobilność w tej części ciała. To niezwykle ułatwia, bo nasza sprawność w czasie porodu naturalnego jest niezwykle ważna. Jest to w końcu ogromny wysiłek fizyczny, do którego warto przygotować się z każdej strony.

To bardzo ciekawe, o czym Pani mówi. Faktycznie, nie spotyka się porównania ruchów ciała w czasie porodu do tańca, a ma to sens.

Rozmawiałam nawet na ten temat z jedną położną. Zaraz po tym, jak rozpoczęłam zajęcia taneczne dla przyszłych mam, odezwała się do mnie i powiedziała, że jest to naprawdę super sprawa. Podkreśliła, że taniec w porodzie można wykorzystać w sposób niezwykle wspierający dla całego procesu.

Agnieszka Kaczorowska-Pela 2
Fot. Marek Podolczyński Instagram / FB

Mówimy dotąd o perspektywie mamy. Przenosząc jednak rozmowę na dziecko – zarówno Pani, jak i mąż, jesteście zawodowymi tancerzami, a przecież często zdarza się tak, że dzieci idą w ślady rodziców. Będzie to Pani odradzała córeczce, czy raczej zachęcała?

Na pewno nie będą jej na siłę pchała w żadnym kierunku. Widzę, że pomimo tak młodego wieku już bardzo lubi muzykę, a biorąc pod uwagę też naszą pasję, rzeczywiście jest duże prawdopodobieństwo, że będzie tańczyć.

Czy my byśmy tego chcieli? Chcielibyśmy, żeby lubiła tańczyć – to na pewno. Taniec jest dla nas bardzo istotny i widzę wiele jego zalet. Czy jednak będzie robiła to zawodowo, często, czy rzadko, całkowicie pozostawiam jej wyborowi. Fakt, nie jest to może coś, co chciałabym, żeby stało się jej droga zawodową – mając swoje doświadczenia, mam też dość szeroką perspektywę na ten świat – ale jeżeli będzie chciała, nie będę robić jej przeszkód. Dużo zresztą rozmawialiśmy z mężem na ten temat. Dla nas obojga najważniejsze jest to, żeby Emilka miała pasję. Chcielibyśmy, aby odnalazła ją w sobie dość wcześnie i mogła się w niej realizować, spełniać. Chcielibyśmy, aby szła za głosem serducha, bo to pozwoli jej robić to, co będzie lubiła i co będzie dla niej ważne.

Drugą część wywiadu – nie tylko o tańcu i wizji macierzyństwa, lecz także social mediach, cyklu rozmów na YouTube oraz presji wywieranej na mamy – przeczytasz w najnowszym wydaniu naszego e-magazynu! >>TUTAJ<<



Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal "Chcemy Być Rodzicami", absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.