Przejdź do treści

Warsztaty InviMed – praca z ciałem i duszą w walce z niepłodnością

Badania w kierunku niepłodności pierwotnej
Fotolia

Klinika InviMed organizuje warsztaty, na których dowiecie się jak praca z ciałem i emocjami może poprawić komfort Waszego życia w czasie leczenia niepłodności. Współprowadzącą warsztaty będzie aktorka teatralna.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Warsztaty z InviMed- kiedy i gdzie

Warsztaty odbędą się 17 września 2017 (niedziela) roku w godzinach 10:00 – 15:00 w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny!

Aby zapisać się na warsztaty należy zadzwonić pod numer  500 900 888 lub wysłać maila na adres d-gawlikowska@invimed.pl z dopiskiem „Warsztaty”. Warsztaty są bezpłatne. Decyduje kolejność zgłoszeń!
Praca z ciałem a leczenie niepłodności

Jednym z bloków tematycznym podczas warsztatów będzie praca z ciałem.  Uczestnicy warsztatów poznają elementy metod aktorskich, które dają narzędzia przydatne w życiu codziennym i zawodowym każdego z nas oraz sprzyjające zdrowiu. Korzystają nich gwiazdy Hollywood, ale czy nasze życie nie jest czasem sceną? Występujemy przed różnego rodzaju publicznością: rodziną, pracodawcą, lekarzem, znajomymi, wreszcie samym sobą.

W każdej sytuacji świadomość i harmonia ze swoim ciałem, oddechem, głosem, emocjami, zmysłami i wyobraźnią powinny być dla nas wsparciem. Ćwiczenia, przez które są przeprowadzani uczestnicy, wykorzystując relaksację, pamięć sensoryczną i pamięć emocjonalną pomagają poprzez zmysły dotrzeć do podświadomości, wyobraźni i źródeł naszych emocji. Dzięki obserwacji i analizie procesów odpowiedzialnych za nasze zachowanie pomagają zwiększyć samoświadomość i otworzyć się, a także przygotować na zachodzące w naszym życiu zmiany.

Cel warsztatów:

  • świadomość siebie:  swojego ciała, głosu, oddechu, swoich emocji, swoich mocnych stron, ale i ograniczeń, siły swojej wyobraźni i podświadomości i wpływu jaki mają na nie nasze zmysły.
  • świadomość swoich potrzeb, swoich mocnych stron.
  • świadomość i pewność siebie w kontaktach z ludźmi i sytuacjach konfrontacji z grupą lub różnego rodzaju publiką.
  • panowanie nad stresem i emocjami.
  • panowanie nad ciałem, oddechem i głosem.

Prowadząca: Małgorzata Lipmann

Aktorka (Teatr Capitol w Warszawie, Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie)  Absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie i Instytutu Lee Strasberga w Nowym Jorku.  Ma na swoim koncie wiele ról teatralnych, filmowych i telewizyjnych.

Pracuje w Akademii Teatralnej w Warszawie gdzie asystuje prof. Jarosławowi Gajewskiemu na Wydziale Aktorskim. Jest on również promotorem jej Pracy Doktorskiej, którą obroniła na tym wydziale. Wcześniej asystowała prof. Mai Komorowskiej w pracy ze studentami i reżyserii spektaklu dyplomowego.

Metoda, którą pracuje oparta jest na Metodzie Lee Strasberga, której uczyła się w Instytucie Lee Strasberga w Nowym Jorku pod okiem instruktorów, którzy niejednokrotnie byli uczniami samego Lee Strasberga i od wielu lat przekazują tę wiedzę aktorom z całego świata.

Prowadziła warsztaty wprowadzające do Metody Lee Strasberga z elementami improwizacji aktorskich m.in. w Akademii Teatralnej, w Studiu Aktorskim przy Teatrze Baza, na Slot Art Festiwal, w klubie Top Career Toastmasters

Nadal doskonali swoją znajomość Metody biorąc wielokrotnie udział w Warsztatach Aktorskich uznanego na całym świecie nowojorskiego aktora i reżysera Roberta Castle,  absolwenta Actors Studio i bezpośredniego ucznia Lee Strasberga. Jest też organizatorką jedynych jego warsztatów w Polsce.

DLA PSYCHIKI:

Praca z emocjami, by jak najlepiej radzić sobie z niepłodnością w świecie i codziennym życiu. Główne wątki, które poruszymy to:

  • jak to jest z tą płodnością? Fakty i mity na temat niepłodności.
  • czy stres może spowodować niepłodność?
  • czy można pragnąć dziecka za bardzo?
  • „adoptuj to urodzisz”?
  • „wyjedźcie na wakacje, a wtedy samo się pocznie”?
  • czy blokada psychiczna może być przyczyną niepłodności?
  • jak poradzić sobie z emocjami i nastrojem?
  • co pomaga przetrwać huśtawkę nastrojów w trakcie leczenia?
  • czy do zajścia w ciążę niezbędne jest pozytywne myślenie?
  • czy i jak rozmawiać z ludźmi o niepłodności?
  • jak odpowiadać na trudne i przykre pytania?

Prowadząca: Dorota Gawlikowska

Więcej informacji znajdziesz na stronie Kliniki.

Zobacz także:

„Zmagania z niepłodnością potrafią być wyczerpujące i wstrętne” – 5 sposobów, jak zachować optymizm podczas starań

4 rady – jak ocalić związek w walce z niepłodnością

Jak przetrwać walkę z niepłodnością? Oto 5 cennych wskazówek – zadbaj o siebie!

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia… co ma do tego fizjoterapia?

bolesne stosunki, nietrzymanie moczu, zaparcia, co ma do tego fizjoterapia?
fot.Fotolia

Gdy pojawiają się objawy, takie jak ból podczas stosunku, nietrzymanie moczu, czy zaparcia, najczęściej początkowo ich przyczyn poszukuje się w problemach z układem rozrodczym, moczowym oraz pokarmowym. Okazuje się, że warto przyjrzeć się także pracy mięśni, a konkretniej mięśni dna miednicy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Siła mięśni

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University, nieustannie słyszy zdziwienie u pacjentów, którzy trafiają do niej właśnie z powodu problemów związanych ze sferą seksualności, z układem moczowym, czy też z trudnościami w pracy przewodu pokarmowego. Są zaskoczeni, że kłopoty, z którymi nieraz walczyli już na wiele sposobów, spowodowane są nieprawidłowościami w pracy dna miednicy:

Jako klinicystka i koordynatorka kursu rehabilitacji dna miednicy w Szkole Terapii Fizycznej i Zajęciowej na McGill University, widzę ogromny brak świadomości tego, jaki fizjoterapia może mieć wpływ na życie osób cierpiących na te bardzo osobiste schorzenia” – słowa specjalistki cytuje TheConversation.

Skupiając się na bólu odczuwanym podczas stosunku, warto zauważyć, iż problem ten dotyczyć może nawet około 20 proc. kobiet. Co ważne, jest to bardzo trudne nie tylko ze względu na dyskomfort fizyczny, ale także na psychikę. Zadowolenie i satysfakcja ze swojej seksualności ma bowiem ogromny wpływ chociażby na takie aspekty jak samoocena, czy relacja z partnerem. Nie powinno się więc problemu bagatelizować. Tym bardziej, że wsparcie może wiązać się z prostymi ćwiczeniami.

W fizjoterapii dna miednicy pacjencji uczą się ćwiczeń, ale mogą korzystać także z zabiegów manualnych, biofeedback’u, czy też elektrostymulacji. Biofeedback wyświetla aktywność dna miednicy na ekranie komputera, co ułatwia skurcz i rozluźnienie mięśni, które gołym okiem są zwykle niewidoczne. Elektrostymulacja powoduje bezbolesny skurcz mięśni, mający na celu poprawę ich zdolności właśnie do skurczu i naturalnego odprężenia.

Claudia Brown, fizjoterapeutka i profesorka na McGill University –  TheConversation

Wstydliwy problem… nietrzymanie moczu

Fizjoterapia wskazana jest także w problemach z nietrzymaniem moczu, które często zdarzają się kobietom po porodzie, ale nie tylko. Wysiłkowe nietrzymanie moczu to nieraz także kłopot kobiet przechodzących przez okres okołomenopauzalny. Co ważne, jest to trudność, z którą borykają się także mężczyźni. Dane wskazują, że nawet u około 40 proc. mężczyzn po operacji raka gruczołu krokowego występuje trudność właśnie z kontrolowaniem moczu. W niektórych krajach, np. w Kanadzie, to właśnie fizjoterapię uważa się za podstawową interwencję w tego typu problemach.

Na wzmacnianie mięśni dna miednicy, warto zaznaczyć też korzystne oddziaływanie jogi. Zapewne wiele pozycji mogłoby zgrać się z tymi, które proponowane są w procesie fizjoterapii. Również mają one za zadanie rozwinięcie świadomości ciała, tego jak owe mięśnie pracują oraz zwiększenie nad nimi kontroli. O jodze na nietrzymanie moczu, więcej pisaliśmy tutaj: >>KLIK<<

Zobacz też: Terapia manualna w endometriozie – jak to robią w USA?

Źródło: TheConversation

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Szczepienia w ciąży – co mówią wytyczne towarzystwa immunologicznego?

Szczepienia w ciąży
fot.Fotolia

Szczepienia w trakcie ciąży oraz karmienia piersią budzą spore emocje. Wiele osób z góry zakłada, że w tym okresie należy unikać jakichkolwiek szczepień, ponieważ odbijają się one na zdrowiu płodu i dziecka oraz mogą hamować jego rozwój. Nie jest to do końca zgodne z prawdą. Faktycznie, istnieje pewna ilość szczepień, których w ciąży wykonywać nie należy. Jednak istnieją również szczepionki całkowicie bezpieczne dla ciężarnej i rozwijającego się płodu. Które są które?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Ważny wyrok ws. odmowy wykonania szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy?

Wytyczne ACIP

ACIP – Amerykańskie towarzystwo doradcze w zakresie praktyk immunizacyjnych (Advisory Committee on Immunization Practices) stworzyło wytyczne, którymi kierują się lekarze na całym świecie w kontekście szczepienia kobiet w ciąży i karmiących piersią. Według ACIP, nie ma dowodów na to, że podawanie ciężarnym kobiet nieaktywnej szczepionki wirusowej, bakteryjnej lub zawierającej toksoidy stanowi zagrożenie dla rozwijającego się płodu.

Żywych szczepionek nie podaje się ich kobietom w ciąży, ponieważ  istnieje teoretyczne ryzyko przeniesienia wirusa szczepionkowego na płód. W przypadku kobiet planujących ciążę, żywe szczepionki podaje się min. 4 tygodnie przed planowanym zajściem w ciążę.

Zobacz też: “Szczepimy bo myślimy” – obywatelska inicjatywa na rzecz obowiązkowych szczepień

Ocena korzyści i ryzyka

Eksperci podkreślają, że jeśli pojawia się podejrzenie, że kobieta w ciąży jest szczególnie narażona na zarażenie się określoną chorobą, przed podaniem szczepionki należy oszacować, czy ryzyko związane z konsekwencjami podania szczepienia jest większe niż ryzyko związane z konsekwencjami choroby i jej powikłań. Wytyczne ACIP wskazują również, jakie szczepionki należy podać kobiecie planującej ciążę lub ciężarnej, jeśli nie została ona zaszczepiona wcześniej.

Zakażenie wewnątrzmaciczne a zdrowie płodu

Zakażenia wewnątrzmaciczne najczęściej są powodowane przez wirusy różyczki, cytomegalii, ospy wietrznej, półpaśca, grypy, opryszczki pospolitej i enterowirusy. Często zaleca się kobietom w ciąży, które zetknęły się z wirusami powyższych chorób uodpornienie bierne, to znaczy stosowanie preparatów immunoglobin, które nie mają wpływu na rozwój płodu.

Zobacz też: Eksperci alarmują: wyszczepialność jest zbyt niska, by gwarantować odporność. Grozi nam epidemia?

Szczepienia w ciąży – które są wskazane?

Na liście szczepień wskazanych w czasie ciąży ACIP znajdują się następujące szczepionki:

  • przeciwko grypie (nieaktywna!)
  • Przeciwko zapaleniu wątroby typu B – szczepionka nie zawiera żywych wirusów
  • dTap (błonica + tężec + krztusiec ) – jest rutynowo zalecana kobietom w ciąży
  • Jeśli kobieta nie była wcześniej szczepiona na meningokoki, może otrzymać szczepionkę będąc w ciąży
  • IPV – nieaktywna szczepionka przeciwko poliomyelitis

Zobacz też: Szczepienia przeciw grypie u kobiet w ciąży

Szepienia w ciąży – po ocenie korzyści i ryzyka

Zdarzają się sytuacje, w których by uniknąć zachorowania na poważną chorobę, podaje się szczepionki, które stanowią niewielkie potencjalne zagrożenie dla płodu. Należą do nich:

  • Wścieklizna – jeśli ciężarna kobieta była narażona na zakażenie wirusem, ciąża nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia.
  • Przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu, jeśli ciężarna została ukąszona przez kleszcza na obszarze wysokiego ryzyka
  • Zapalenie wątroby typu A, jeśli jest podwyższone ryzyko zachorowania
  • Polio

Zobacz też: Szczepienia przed ciążą. Które warto wykonać?

Szczepienia, których nie podaje się kobietom w ciąży

Szczepionki z tej grupy są bardzo ryzykowne dla zdrowia i życia płodu, w związku z tym nie podaje się ich kobietom w ciąży.

  • BCG – gruźlica
  • Ospa wietrzna
  • MMR – różyczka, świnka, odra
  • Szczepionka przeciwko pneumokokom
  • Szczepionka przeciwko półpaścowi
  • Szczepionka przeciwko żółtej gorączce
  • Szczepionka przeciwko japońskiemu zapaleniu mózgu
  • Szczepionka przeciwko durowi brzusznemu
  • OPV – żywe antywirusy polio

 

W swojej praktyce zawodowej lekarze każdą sytuację oceniają indywidualnie, czasem, by ratować zdrowie i życie matki decydują się na zastosowanie leczenia, które stanowi zagrożenie dla płodu. W przypadku szczepionek sytuacja wygląda podobnie. Wytyczne ACIP dotyczą sytuacji, w których zdrowie i życie matki nie jest na tyle zagrożone, że szczepienia można uniknąć  w danym momencie.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Chemikalia pogromcami plemników? Badania nie pozostawiają złudzeń!

Jakość nasienia wśród mężczyzn znacząco spadła w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Jakość męskiego nasienia od 1938 roku obniżyła się nawet o 50 proc.! Jak podkreślają naukowcy z University of Nottingham w Wielkiej Brytanii, mogą przyczyniać się do tego chemikalia, z którymi wszyscy mamy na co dzień do czynienia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co szkodzi plemnikom?

Niestety wielu sztucznych składników nie jesteśmy w stanie z naszego życia wykluczyć. Warto jednak wiedzieć, czego powinniśmy unikać. Jedną z substancji, jakie mogą mieć negatywny wpływ na męską (i nie tylko) płodność, jest DEHP. Są to plastyfikatory, które znajdujące się m.in. w dywanach, tapicerkach, niektórych ubraniach, czy chociażby w zasłonach prysznicowych. Ich rolą jest zwiększenie elastyczności danych materiałów.

Dlaczego DEHP są niebezpieczne? Ich skład chemiczny cechuje się budową, która ma wpływ na układ hormonalny, przez co jego prawidłowa praca jest zagrożona. Oddziaływanie to nie ogranicza się tylko do problemów z płodnością, ale wpływa też chociażby na pojawienie się zaburzeń w rozwoju płodu, czy zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory układu rozrodczego.

Co ważne, DEHP jest to jedna z substancji, które w 2017 roku zostały oznaczone, jako substancje wysokiego ryzyka REACH (Jest to „rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1907/2006 regulujące kwestie stosowania chemikaliów, poprzez ich rejestrację i ocenę oraz, w niektórych przypadkach, udzielanie zezwoleń i wprowadzanie ograniczeń obrotu” – wikipedia).

Ludzie i zwierzęta – podobne problemy!

Naukowcy z University of Nottingham przeprowadzili niewielkie badanie, w którym poddali testom spermę ludzką oraz spermę psów. Okazało się, że zarówno w męskim nasieniu, jak i w nasieniu zwierząt, zaobserwowano te same uszkodzenia. Monitorowano narażenie szczególnie na dwa chemikalia, które okazały się znacznie obniżać jakość spermy, w tym ruchliwość plemników i uszkodzenia DNA.

Co dało naukowcom jednoczesne badanie nasienia ludzkiego oraz psów? Takie same wnioski pozwalają „wykorzystać” psy do określenia zagrożenia, jakie występuje na danym terenie. I o ile badania na zwierzętach nie są godne pochwały i wspierania, o tyle w tym wypadku testy mogłyby mieć miejsce podczas rutynowych kontroli weterynaryjnych (pobieranie od nich materiału, tj. nasienia).

Jak możemy sobie pomóc?

O czym należy pamiętać, jeśli chcemy zmniejszyć ryzyko narażenia na szkodliwe substancje? Przede wszystkim trzeba ograniczyć w swoim otoczeniu przedmioty wykonane z tworzyw sztucznych.

Poruszyliśmy już na naszym portalu temat zagrożeń, które niesie ze sobą także inny składnik – BPA. Może znajdować się on on m.in. w powszechnie stosowanych plastikowych pudełkach do żywności, czy nawet w… paragonach! „Jeśli weźmiemy pod uwagę, iż BPA ma budowę zbliżoną do estrogenów, to nic dziwnego, że oddziaływać może np. na mniejszą aktywność jajników, czy na gorszą jakość spermy i obniżoną aktywność seksualną u mężczyzn. Eksperci wskazują też na korelację BPA z takimi problemami, jak przyrost wagi, endometrioza, czy rak piersi” – zobacz więcej tutaj: >>KLIK<<

Zobacz  też: Czy i jak chemia przemysłowa wpływa na płodność?

Źródła: plastech, PsychologyToday

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Dzieci premiera Morawieckiego na okładce „SE” i wiadomość o tym, że są adoptowane – kto aż tak przekroczył granice?!

Fot. Flickr Kancelaria Premiera, Public domain / okładka "Super Expressu" || * Twarze dzieci zamazała redakcja.

W ostatnich dniach przetoczyła się przez media dyskusja, czy okładka „Super Expressu” przedstawiająca premiera Morawieckiego z rodziną, była przekroczeniem granic przez gazetę, czy jednak „ustawką”. Co najbardziej uderzające, okładka pokazała małych bohaterów tej historii bez ukrytych twarzy i z wielkim napisem: „Morawiecki adoptował dwoje dzieci”.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po publikacji zawrzało. Początkowo niemalże wszyscy dziennikarze, niezależnie od swoich upodobań politycznych, stanęli po stronie premiera. „SE” został solidnie skrytykowany, jako prasa wchodząca w zbyt intymne szczegóły życia polityka oraz co najważniejsze, potencjalnie szkodliwa dla jego dzieci. Pojawiały się nawet głosy, że do tej pory nie wiedziały one o tym, iż są adoptowane. Na szczęście szybko wątpliwości w tej sprawie zostały rozwiane – dzieci miały tego świadomość.

Wielki, trudny znak zapytania

Szybko jednak pojawiły się wątpliwości, czy oby na pewno nie była to tzw. ustawka z tabloidem. Czy w okresie przedwyborczym nie zostało to wykorzystane do kreowania wizerunku człowieka rodzinnego, dobrego, tworzącego dom potrzebującym dzieciom. Co więcej, czy nie jest to też forma zdyskredytowania książki, która ma ukazać się pod koniec maja i będzie opisywała wiele, zapewne niełatwych dla premiera kwestii – „Delfin. Mateusz Morawiecki” Piotra Gajdzińskiego i Jakuba N. Gajdzińskiego (swoją drogą, ona także budzi wiele wątpliwości w zakresie etyki, bowiem pierwszy z wymienionych tu autorów był kiedyś podwładnym premiera).

Wielu dziennikarzy głośno mówi, iż prawdopodobnie fakt adopcji stał się jedną z politycznych zagrywek. Wskazywać może na to chociażby dość „lekkie” przyjęcie sprawy przez szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michała Dworczyka. Początkowo okazywał on oburzenie, a później sam udzielił wywiadu „SE”. Czy gdyby rzeczywiście tak rażące wkroczenie w prywatność premiera było zaskoczeniem dla jego otoczenia politycznego, to nie skończyłoby się to po prostu sądem i rozmowami za pośrednictwem prawników?

Co więcej, jak wskazuje dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem (robi to anonimowo), redakcja raczej nie narażałaby się w kwestii publikacji twarzy dzieci, gdyby nie była spokojna o dalszy ciąg sprawy: „Są tu dwie możliwości: albo w redakcji pracują same tumany, w co osobiście nie wierzę, albo redakcja dobrze wiedziała, że nie musi obawiać się pozwu na grube pieniądze” – mówi w rozmowie z naTemat.

Opinie dziennikarzy, źródło – Twitter:

* Twarze dzieci zamazała redakcja, nie będziemy pokazywać ich na naszym portalu.

Koniec końców

Wątpliwości jest w tej sprawie znacznie więcej. Co jednak budzi największe oburzenie – niezależnie już od faktu, kto stał za publikacją zdjęć – to niewątpliwie wykorzystanie dzieci. Zarówno w przypadku, gdyby było to niezależnie działanie „SE”, jak i zupełnie pozbawiona wyobraźni emocjonalnej ustawka, to niestety podjęli się jej dorośli ludzie. Ludzie, którzy przynajmniej teoretycznie powinni móc przewidzieć konsekwencje. Sęk w tym, że owe ewentualne konsekwencje poniosą przede wszystkim dzieci.

Czy naprawdę tak trudno jest wyobrazić sobie, jak ogromny wpływ ma na życie człowieka fakt, iż jest adoptowany? Z iloma traumami może się to wiązać? Z iloma relacjami do przepracowania? Że może jest to coś, czym dzieci nie chciałyby się nigdy dzielić, a teraz de facto nie mają już szansy o tym zdecydować?

Być może w tym przypadku okaże się, że nie odbije się to negatywnie na najmłodszych bohaterach tej historii – oby. Decydując się jednak na takie publikacje, lepiej chyba założyć „najgorsze” i prewencyjnie powstrzymać się przed tymi kilkoma zdjęciami i słowami. Znakomicie sprawdza się tu zdanie Tocqueville’a: „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka” – wolność dzieci niewątpliwie została w tym wypadku naruszona.

Zobacz też: „Adopcja? Przykro mi, nie wygląda to tak jak na filmach” – mocne słowa, które zderzają wyobrażenie z rzeczywistością

Źródła: wirtualnemedia / naTemat

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.