Przejdź do treści

7 reakcji znanych kobiet na wyznanie Natalii Przybysz

Komentarze znanych kobiet o wyznaniu Natalii Przybysz / Fot. Screen Twitter, Facebook

Polska po raz kolejny podzielona. Natalia Przybysz opowiedziała o aborcji, którą przeszła. Komentarze zaczęły płynąć z wielu stron. Oto 7 reakcji znanych kobiet na jej wyznanie – z różnych punktów widzenia, z różnych środowisk, z różnymi emocjami.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Żyjemy w rzeczywistości, w której wszyscy udają, że aborcja to coś, co się nie dzieje. (…) Więc ja chcę to teraz powiedzieć na głos” – czytamy w wywiadzie, który artystka udzieliła dla „Wysokich Obcasów”.

1.Karolina Korwin Piotrowska

„To jest cholernie mocny wywiad. Szczery do bólu i prawdziwy. Czytanie o tym, jak kobiecie, która chce pozbyć się ciąży, lekarz świadomie sugeruje tabletki na wrzody, jest jak horror. (…)

Chciałoby się powiedzieć, że intencje rozmowy były dobre. To mogła być świetna rozmowa. Mocna i mądra, ale jej efekt jest argumentem dla tych, którzy uważają, że kobiety traktują aborcję jako fanaberię i środek antykoncepcyjny oraz robią ją z czystego egoizmu. Bo tak jest w opisywanym przypadku. (…)

Czasem trzeba myśleć. Celebryta, osoba znana, ma ogromną moc. Jest więc niesłychanie ważne, by nie używał jej głupio. Tu nikt tego nie zrobił. Nikt nie pomyślał. Trzeba przewidzieć, a tutaj to było naprawdę łatwe, jak będzie zinterpretowany przez wszystkich przeciwników czarnego protestu. Bo ten wywiad w obecnej formie dał oręż wrogom czarnego protestu, dał jakby na zamówienie. Jest dla konserwatystów jak prezent na Boże Narodzenie. Jak spełnienie ich gorących modlitw.”

Źródło: o2.pl

2.Maria Peszek

Fot. Screen Facebook Maria Peszek

Fot. Screen Facebook Maria Peszek

3.Sylwia Kubryńska

„Nazywam się Sylwia Kubryńska. Mieszkam w kraju z pięcioma milionami kobiet, które dokonały aborcji*. Są wszędzie. W rodzinach, na uczelniach, w pracy, wśród przyjaciółek, znajomych, artystek. Z tych pięciu milionów tylko dwie się do tego przyznały. Jedna z nich już nie żyje. Druga nazywa się Natalia Przybysz. W ciągu dwóch dni legł na niej narodowy gniew za wszelkie pobudki sumień w pozostałych 4 999 998 kobietach. (…)

Kamienowanie Natalii powinno trafić do biblijnych przypowieści o miłości chrześcijańskiej. Kto nie miał aborcji? Niech rzuci kamieniem. Kto nie uczestniczył w decyzji o aborcji? Niech rzuci kamieniem. Kto nie zostawił ciężarnej partnerki? Niech rzuci kamieniem. Kto jej nie pomógł w biedzie? Niech rzuci kamieniem.”

Źródło: Kubrynska.com

4.Anna Kalczyńska

Fot. Screen Twitter Anna Kalczyńska

Fot. Screen Twitter Anna Kalczyńska

5.Joanna Pachla „Wyrwane z kontekstu”

„Dlatego jest mi tak cholernie smutno, że ta rozmowa w ogóle się ukazała. Bo teraz cała ta banda oszołomów, krzycząca o zabijaniu dzieci i domagająca się bezwarunkowego rodzenia, będzie miała pożywkę. I dlatego – choć uważam, że należy głośno mówić o aborcji i dawać kobiecie możliwość wyboru – jestem zła za ten wywiad. Za to, jak bardzo nie został on przemyślany, w jakim stopniu pominięto jego możliwe konsekwencje. I szczerze bolą mnie komentarze kobiet, które piszą, że choć wtedy wyszły na ulice, to teraz mówią wprost: nie w takim proteście uczestniczyłam. I ja te kobiety rozumiem.

I choć domyślam się, że intencje rozmówczyń nie były złe, to finalnie wszyscy widzimy, jaki jest ich efekt. Dlatego na koniec do wszystkich mam jedną, wielką prośbę. Pamiętajmy, że o ważnych rzeczach nie wystarczy mówić głośno. Trzeba mówić też mądrze.”

Źródło: wyrwanezkontekstu.pl

6.Paulina Młynarska

mlynarska

Fot. Screen Facebook Paulina Młynarska

7. Małgorzata Terlikowska

„Wyznanie Natalii Przybysz nie daje mi spokoju. Ze względu na sam czyn, ale też sposób, w jaki o tym piosenkarka opowiada. Modlę się za tę kobietę, o nadzieję dla niej. Tę prawdziwą, bo pochodzącą od Boga. (…)

Sprawa aborcji nagłośniona przez Natalię Przybysz stała się sprawą publiczną. Dyskutowaną, ocenianą, komentowaną. Piosenkarka musiała się z tym faktem liczyć. To nie była operacja plastyczna, nad którą można wzruszyć ramionami. To było zabicie rozwijającego się w niej dziecka. „Jej brzuch, jej sprawa” – krzyczą zwolennicy aborcji. Nie jej sprawa – sprawa jej partnera, jej dzieci, a od soboty także nas wszystkich, bo po coś o swojej aborcji powiedziała. Żeby się chwalić? – nie sądzę, bo i nie ma powodów do chwalenia. A może żeby wyrzucić z siebie ten ciężar, żeby uwolnić się od wyrzutów sumienia? Trudno zgadnąć. Wiem natomiast, że jeśli dziś czegoś potrzeba pani Natalii, to ogromnej modlitwy za nią i za jej rodzinę.”

Źródło: telewizjarepublika.pl

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.