fbpx
Przejdź do treści

7 największych nieporozumień na temat niepłodności

Dużo już napisano o niepłodności. W świetle ostatnich wydarzeń, jak m.in. uchwalenie ustawy o in vitro, zmiana rządu czy przedłużenie programu ministerialnego to szczególnie aktualny temat. Jednak pomimo masy artykułów prasowych, wywiadów czy programów telewizyjnych niepłodność wciąż owiana jest wstydem, tajemnicą i pewnego rodzaju stygmatyzacją. Wystarczy poczytać komentarze, aby zobaczyć powierzchowność myślenia. Więc zanim sam napiszesz podobny, pomyśl…

  1. Samo się wydarzy.
Po pierwsze nikt z nas nie może przewidzieć przyszłości, więc nie mów mi co się stanie, bo tego nie wiesz. Wiem, że starasz się pomóc, ale to zdanie to zwykły banał. Po drugie odpoczynek nie zmieni małej ruchliwości plemników partnera ani nie wyleczy endometriozy czy zespołu policystycznych jajników. Oczywiście stres może mieć wpływ na cykl miesiączkowy zdrowej kobiet, ale nie w przypadku niepłodności nie mam do czynienia ze zdrowymi, płodnymi kobietami. Mówimy o ludziach, którzy mają rozpoznaną chorobę.

  1. Dlaczego nie możesz się z tym po prostu pogodzić, przecież jest tyle dzieci, które nie mają domu.
Adopcja wydaje się rozwiązaniem wszystkich problemów – upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – masz dziecko i pomagasz. Dziecko nie rodziców, rodzice nie mają dziecka, wystarczy to połączyć i voila! Mamy rodzinę i mamy dobry uczynek, jakie to proste! Niestety, rzeczywistość nie jest zerojedynkowa. Przed podjęciem decyzji o adopcji wiele par musi przejść okres żałoby, w którym pożegna swoje nigdy nienarodzone dziecko biologiczne. Część z kobiet po prostu nie potrafi się pogodzić z faktem, że nigdy mogą nie być w ciąży lub nie karmić dziecka.  Sama adopcja również wiąże się z dużym ładunkiem emocjonalnym. Warto zdać sobie sprawę z jednego: nie trzeba być niepłodnym, żeby móc adoptować dziecko

  1. Adoptujesz i pewnie zaraz zajdziesz w ciążę.
Dla osób, które myślą w sposób opisany powyżej to niemal zupełnie oczywiste. Oczywiście, wiele z nas słyszało podobne historie. Ale czy wiesz, dlaczego te opowieści są tak chętnie powtarzane i nie zapominamy o nich? Ponieważ jest ich mało.

  1. Świat jest przeludniony
Kolejne proste rozwiązanie! Na świece jest zbyt wiele osób, więc lepiej zakończyć leczenie i w ten sposób przyczynić się poprawy sytuacji. Osoby, które tak mówią najczęściej same posiada biologiczne dzieci. Jeśli rzeczywiście na świecie jest TYLE osób to dlaczego posiadanie dzieci nie jest zabronione? Nie ma sensu atakowania niepłodności, powinniśmy zająć się rozwiązaniem przeludnienia w krajach trzeciego świata poprzez walkę z ubóstwem, propagowaniem edukacji i poszerzaniem dostępu do antykoncepcji. Każdy przecież ma takie same prawo do bycia rodzicem.

  1. Posiadanie dzieci jest wyborem, więc leczenie niepłodności nie powinno być finansowane ze środków publicznych.
Temat wciąż powracający na języki. Tylko niewielka ilość z naszych podatków jest przeznaczana na pokrycie leczenia niepłodności. A ile płacimy za leczenie ludzi otyłych, alkoholików lub narkomanów? A jeśli dzieci to wybór to dlaczego NFZ pokrywa również poród i leczenie, gdy dziecko już zachoruje? Nie mamy wyboru, co jest finansowane, a co nie. Posiadanie dzieci jest funkcją biologiczną, a jeśli ona zawodzi to prawo do leczenia powinno być naturalne. Ludzie najpierw mówią, że bycie rodzicem jest najważniejszą wartością w życiu, ale jeśli chodzi o pomoc inni stają się potwornie nieczuli. To niesprawiedliwe.

  1. Może ludzie niepłodni nie powinni mieć dzieci?
Jest wiele podobnych stwierdzeń wytrychów, np. „może Bóg miał na ciebie inny plan” albo po prostu „tak miało być”. Może ludzie mają umierać na raka, może tak ma być? Po co w takim razie leczyć ich chemioterapią? Może Bóg chciał, żeby ludzie jeździli na wózkach, po co więc zakładać im protezy? Medycyna wciąż się rozwija. Niepłodność da się leczyć, więc róbmy to.

  1. Ludzie zmagający się z niepłodnością są samolubni i nie potrafią cieszyć się szczęściem innych ludzi.
Tak, osoba, która stara się o dziecko może chcieć się zdystansować od osób, które cieszą się biologicznym rodzicielstwem. Nie odbieraj tego, jako atak. Mogą być i zwykle są zazdrośni. Pomyśl, nie mogą przecież krzyczeć z radości na widok pozytywnego testu, nie mogą wzruszyć się podczas pierwszego USG… Trudno jest być przyjacielem osób, którzy borykają się z niepłodnością.  Daj im więcej wyrozumiałości, nie musisz opowiadać o pierwszych ząbkach swojego dziecka na każdym spotkaniu, nie proś o pomoc w wyborze imienia dla swojego przyszłego dziecka, nie chodźcie razem na zakupy po pierwsze buciki… Uwierz, wbrew pozorom nie podzieli was to, ale połączy.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.