Przejdź do treści

7 największych nieporozumień na temat niepłodności

Dużo już napisano o niepłodności. W świetle ostatnich wydarzeń, jak m.in. uchwalenie ustawy o in vitro, zmiana rządu czy przedłużenie programu ministerialnego to szczególnie aktualny temat. Jednak pomimo masy artykułów prasowych, wywiadów czy programów telewizyjnych niepłodność wciąż owiana jest wstydem, tajemnicą i pewnego rodzaju stygmatyzacją. Wystarczy poczytać komentarze, aby zobaczyć powierzchowność myślenia. Więc zanim sam napiszesz podobny, pomyśl…

  1. Samo się wydarzy.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po pierwsze nikt z nas nie może przewidzieć przyszłości, więc nie mów mi co się stanie, bo tego nie wiesz. Wiem, że starasz się pomóc, ale to zdanie to zwykły banał. Po drugie odpoczynek nie zmieni małej ruchliwości plemników partnera ani nie wyleczy endometriozy czy zespołu policystycznych jajników. Oczywiście stres może mieć wpływ na cykl miesiączkowy zdrowej kobiet, ale nie w przypadku niepłodności nie mam do czynienia ze zdrowymi, płodnymi kobietami. Mówimy o ludziach, którzy mają rozpoznaną chorobę.

  1. Dlaczego nie możesz się z tym po prostu pogodzić, przecież jest tyle dzieci, które nie mają domu.
Adopcja wydaje się rozwiązaniem wszystkich problemów – upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – masz dziecko i pomagasz. Dziecko nie rodziców, rodzice nie mają dziecka, wystarczy to połączyć i voila! Mamy rodzinę i mamy dobry uczynek, jakie to proste! Niestety, rzeczywistość nie jest zerojedynkowa. Przed podjęciem decyzji o adopcji wiele par musi przejść okres żałoby, w którym pożegna swoje nigdy nienarodzone dziecko biologiczne. Część z kobiet po prostu nie potrafi się pogodzić z faktem, że nigdy mogą nie być w ciąży lub nie karmić dziecka.  Sama adopcja również wiąże się z dużym ładunkiem emocjonalnym. Warto zdać sobie sprawę z jednego: nie trzeba być niepłodnym, żeby móc adoptować dziecko

  1. Adoptujesz i pewnie zaraz zajdziesz w ciążę.
Dla osób, które myślą w sposób opisany powyżej to niemal zupełnie oczywiste. Oczywiście, wiele z nas słyszało podobne historie. Ale czy wiesz, dlaczego te opowieści są tak chętnie powtarzane i nie zapominamy o nich? Ponieważ jest ich mało.

  1. Świat jest przeludniony
Kolejne proste rozwiązanie! Na świece jest zbyt wiele osób, więc lepiej zakończyć leczenie i w ten sposób przyczynić się poprawy sytuacji. Osoby, które tak mówią najczęściej same posiada biologiczne dzieci. Jeśli rzeczywiście na świecie jest TYLE osób to dlaczego posiadanie dzieci nie jest zabronione? Nie ma sensu atakowania niepłodności, powinniśmy zająć się rozwiązaniem przeludnienia w krajach trzeciego świata poprzez walkę z ubóstwem, propagowaniem edukacji i poszerzaniem dostępu do antykoncepcji. Każdy przecież ma takie same prawo do bycia rodzicem.

  1. Posiadanie dzieci jest wyborem, więc leczenie niepłodności nie powinno być finansowane ze środków publicznych.
Temat wciąż powracający na języki. Tylko niewielka ilość z naszych podatków jest przeznaczana na pokrycie leczenia niepłodności. A ile płacimy za leczenie ludzi otyłych, alkoholików lub narkomanów? A jeśli dzieci to wybór to dlaczego NFZ pokrywa również poród i leczenie, gdy dziecko już zachoruje? Nie mamy wyboru, co jest finansowane, a co nie. Posiadanie dzieci jest funkcją biologiczną, a jeśli ona zawodzi to prawo do leczenia powinno być naturalne. Ludzie najpierw mówią, że bycie rodzicem jest najważniejszą wartością w życiu, ale jeśli chodzi o pomoc inni stają się potwornie nieczuli. To niesprawiedliwe.

  1. Może ludzie niepłodni nie powinni mieć dzieci?
Jest wiele podobnych stwierdzeń wytrychów, np. „może Bóg miał na ciebie inny plan” albo po prostu „tak miało być”. Może ludzie mają umierać na raka, może tak ma być? Po co w takim razie leczyć ich chemioterapią? Może Bóg chciał, żeby ludzie jeździli na wózkach, po co więc zakładać im protezy? Medycyna wciąż się rozwija. Niepłodność da się leczyć, więc róbmy to.

  1. Ludzie zmagający się z niepłodnością są samolubni i nie potrafią cieszyć się szczęściem innych ludzi.
Tak, osoba, która stara się o dziecko może chcieć się zdystansować od osób, które cieszą się biologicznym rodzicielstwem. Nie odbieraj tego, jako atak. Mogą być i zwykle są zazdrośni. Pomyśl, nie mogą przecież krzyczeć z radości na widok pozytywnego testu, nie mogą wzruszyć się podczas pierwszego USG… Trudno jest być przyjacielem osób, którzy borykają się z niepłodnością.  Daj im więcej wyrozumiałości, nie musisz opowiadać o pierwszych ząbkach swojego dziecka na każdym spotkaniu, nie proś o pomoc w wyborze imienia dla swojego przyszłego dziecka, nie chodźcie razem na zakupy po pierwsze buciki… Uwierz, wbrew pozorom nie podzieli was to, ale połączy.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Niezwykłe narodziny „cudownego dziecka”. Choć była w ciąży pozamacicznej, urodziła zdrowe dziecko

ciąża pozamaciczna i poród
fot. Pixabay

Ma na imię Veronika, w chwili narodzin ważyła 4,1 kg. Dziś nie różni się niczym od innych dzieci, jednak okoliczności jej przyjścia na świat są zgoła niezwykłe. Taki przypadek zdarza się raz na 625 milionów!

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Większość kobiet wraz z pojawieniem się dwóch kresek na teście ciążowym udaje się do ginekologa, aby wykonać niezbędne badania i upewnić się, czy ciąża przebiega prawidłowo.

Zupełnie inne podejście w tym temacie miała jednak pewna 31-letnia Rosjanka, która do lekarza udała się dopiero… w 41. tygodniu ciąży! Kobieta nie ufała medycynie konwencjonalnej i postanowiła przyjść do szpitala dopiero, gdy mimo zaawansowanej ciąży dziecko nie przychodziło na świat.

Ta informacja zdziwiła lekarzy, jednak po wykonaniu niezbędnych badań przeżyli jeszcze większy szok. Okazało się, że dziecko rosło nie w macicy matki, a w jamie brzusznej! Przez 41 tygodni w ciele kobiety rozwijała się zatem ciąża pozamaciczna.

Zobacz także: Ciąża pozamaciczna – co to jest i jaki ma wpływ na płodność

Ciąża pozamaciczna i poród

Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu za pomocą cesarskiego cięcia. Przy tak skomplikowanej operacji istniało jednak duże ryzyko śmierci matki i dziecka – podczas usunięcia łożyska mogło bowiem dojść do groźnego w skutkach krwotoku.

Po trwającej ponad dwie godziny operacji na świat przyszła Veronika, okrzyknięta mianem „cudownego dziecka”. Dziewczynka była zdrowa i w pełni rozwinięta.

Do tej pory udokumentowano tylko kilka przypadków ciąż pozamacicznych, z których narodziły się żywe dzieci.

fot. www.youtube.com/watch?v=ul7DWh18wDw

Ciąża pozamaciczna i poród

fot. www.youtube.com/watch?v=ul7DWh18wDw

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: WP, The Sun

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dawcy nasienia z internetu. Czyli o zgubnych skutkach handlu spermą

dawcy nasienia z internetu
fot. Pixabay

„Oferuję pomoc przy zapłodnieniu kobiety”, „sprzedam swoje nasienie kobiecie, która bardzo chciałaby mieć dziecko”, „szczupły 29-latek odda swoje nasienie lub zapłodni”. Takie i wiele innych podobnych ogłoszeń można znaleźć na forach i stronach internetowych. I chociaż pozyskanie nasienia z nieoficjalnych źródeł może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia kobiety, wiele pań decyduje się na tę opcją. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiety, które korzystają z usług dawców nasienia z nieoficjalnych źródeł, często padają ofiarami oszustw – pokazują najnowsze dane.

Na świecie rośnie liczba kobiet, które na darmowych, nieoficjalnych stronach i forach internetowych poszukują dawców nasienia. I chociaż w ten sposób panie są w stanie zaoszczędzić na opłatach wymaganych np. w bankach spermy, mogą też narazić się na niebezpieczeństwo i spore nieprzyjemności.

Zobacz także: Jakie choroby może przekazać potomstwu dawca nasienia?

Dawcy nasienia z internetu

Nie wszyscy mają bowiem dobre intencje. Niektórzy mężczyźni ogłaszający się na nieautoryzowanych stronach jako dawcy nasienia, próbują zachęcać kobiety do uprawiania seksu bez zabezpieczeń. Inni wysyłają z kolei paniom swoje nagie zdjęcia.

Nieprzyjemnych historii z internetowymi oszustwami w tle jest wiele. Sarah to jedna z kobiet, która padła ofiarą nieuczciwego dawcy nasienia. Po ponad dwóch miesiącach spotkań odkryła, że mężczyzna był żonaty i miał wazektomię, choć w ogłoszeniu nie podał takich informacji. – Poczułam, że nie mogę ufać ludziom na tej stronie.

Z kolei inne kobiety skarżyły się, że mężczyźni proponowali im „naturalną inseminację”, która znacznie zwiększyłaby szanse na ciążę. Chodziło o seks bez zabezpieczeń. Potencjalni dawcy często wysyłali również paniom swoje nagie zdjęcia.

Zobacz także: Dawca nasienia poznał „swoje dzieci”. Ta liczba robi wrażenie

Ryzyko niewarte zachodu

Handel gametami online jest nieetyczny i nielegalny. Taka usługa może też sporo kosztować. 32-letni Dawid z Radomia za „pomoc w zapłodnieniu” żąda 1,5 tys. zł. Cena za plemniki 23-letni Krzysztofa to z kolei 1000 zł. Natomiast koszt nasienia 19-letniego Patryka oscyluje w granicach 800 zł. Są to ceny znalezione na forach i stronach internetowych z ogłoszeniami.

Eksperci biją na alarm. Pozyskując nasienie z niepewnych źródeł kobiety są narażone na różne choroby. Nikt bowiem nie kontroluje, czy samozwańczy dawcy są badani w kierunku psychicznych, genetycznych i wenerycznych chorób. Ryzyko może nie być warte zachodu – ostrzegają eksperci.

Banki spermy to najbezpieczniejsze miejsce na pozyskanie nasienia od sprawdzonych dawców.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, Wirtualna Polska, szukam-dawcy-spermy.pl, oglaszamy24.pl, 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.