Przejdź do treści

6 prawd o owulacji

6 prawd o owulacji
Fotolia

Wbrew pozorom owulacja jest owiana tajemnicą. Większość kobiet wie, że jest, a cała reszta informacji to raczej domysły i plotki.

Zebraliśmy dla Was 6 prawd o owulacji. Wiedziałaś?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Owulacja nie zawsze przypada na 14 dzień cyklu

W rzeczywistości dzieje się tak bardzo rzadko. Wiele kobiet nie ma pojęcia, kiedy ma dni płodne. Oczywiście, jeśli masz 28 dniowy cykl to najpewniej dzień płodny będzie przypadał na jego 14 dzień. Jednak w przypadku, jeśli Twój cykl trwa 24 dni, owulacja będzie wcześniej. Analogicznie, gdy cykl jest dłuższy – owulacja będzie później. Wiele par z niecierpliwością czeka na „magiczny 14 dzień”. Niestety często zupełnie niepotrzebnie. Dlatego obserwuj swój organizm i prowadź kalendarzyk.

2. Życie komórki jajowej jest bardzo krótkie

To prawda. Długość życia komórki jajowej wynosi od 12 do 24 godzin. Można więc zacząć się zastanawiać, jak to możliwe, żeby jakakolwiek kobieta zaszła w ciążę! Na całe szczęście jest jeszcze mężczyzna. Plemnik w pochwie jest w stanie przeżyć nieco dłużej niż komórka jajowa. Wszystko zależy od warunków panujących w drogach rodnych kobiety. Jeśli w pochwie nie ma śluzu szyjkowego, plemniki mogą przeżyć od pół godziny do jednej doby. Natomiast jeśli śluz szyjkowy jest obecny, to plemniki mają szansę przetrwać nawet 72 godziny. Maksymalnie plemniki mogą przeżyć do 6 dni. Dzięki temu szanse na zapłodnienie, a więc spotkanie komórki z plemnikiem, wzrastają.

3. Seks co 2-3 dni ma wpływ na płodność

Według badań seks co dwa-trzy dni poprawia jakość plemników. Zatem jeśli będziecie kochać się regularnie, macie największą szansę na wykonanie zadania, czyli zapłodnienie. Oczywiście w czasie owulacji warto zwiększyć wysiłki.

4. Temperatura kobiecego ciała wzrasta podczas owulacji

Obserwuj swój organizm i mierz temperaturę. Jeśli czujesz się „cieplejsza”, być może to jest właśnie „ten” moment. Jednak niech to nie będzie jedyna wskazówka, którą się sugerujesz. Pamiętaj o cyklu miesiączkowym i dniach płodnych.

5. Wydzielina z szyjki macicy jest najbardziej wiarygodnym wskaźnikiem płodności

Śluz szyjkowy wydzielany jest przez cały cykl miesiączkowy. W zależności od dni płodnych lub niepłodnych zmienia swoją konsystencję. Na początku i na końcu cyklu przypomina gęstą pastę, tworząc dla plemników barierę nie do pokonania. Przed owulacją i w jej trakcie ujście do pochwy staje się szczególnie wilgotne, a śluz jest biały. W konsystencji przypomina surowe białko kurze.

6. Stres zaburza owulację

Jeśli jesteś po wpływem stresu, jesteś chora lub po prostu żyjesz szybko, Twoja data owulacji może łatwo ulec zmianie. Na płodność ma wpływ wiele czynników, a Twoje samopoczucie jest jednym z ważniejszych.
Zobacz także:

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Asany, które niosą płodność. Magdalena Bałdys o uzdrowicielskiej mocy jogi

Joga kojarzy się Europejczykom przede wszystkim z ćwiczeniami rozciągającymi, które mają na celu relaks ciała i umysłu. To błąd, bowiem w klasycznym ujęciu joga stanowi jeden z sześciu filarów systemów filozofii indyjskiej. Oprócz ćwiczeń, zawiera w sobie inne elementy, takie jak medytacja czy przestrzeganie zasad etycznych. Z założycielką Bjogostanu Magdaleną Bałdys rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób joga może wspomóc starania o dziecko. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zgodnie z definicją, joga jest indyjskim systemem badającym związki między ciałem i umysłem. To jedna z najstarszych filozofii samodoskonalenia się, która prowadzi do wewnętrznego rozwoju na wielu płaszczyznach. – Jogini odkryli, że poprzez ciało można wpływać na ducha i za pomocą określonych technik oddechowych oraz pozycji ciała wpływać na nasze postrzeganie świata oraz reakcje na zachodzące wokół zmiany – wyjaśnia Magdalena Bałdys, nauczycielka jogi i założycielka Bjogostanu.

Joga jest niczym instrukcja obsługi do naszego ciała, umysłu i ducha, pomaga je opanować i świadomie nimi kierować, dzięki czemu nasza egzystencja staje się drogą do osiągnięcia najwyższego poziomu rozwoju, wewnętrznej spójności, poznania naszej prawdziwej natury. Warto też zaznaczyć, że chociaż religie Indii są przesiąknięte filozofią jogi, to joga sama w sobie nie stanowi żadnej doktryny religijnej, jest jedynie sposobem na zrównoważony rozwój wewnętrzny i może być praktykowana niezależnie od wyznania – dodaje ekspertka.

Zobacz też: STRES – przyjaciel i wróg w jednym! Jak sobie z nim radzić? [PODCAST]

Jak joga wpływa na nasze ciało?

Jakie korzyści dla zdrowia fizycznego i psychicznego może nieść praktykowanie jogi? Odpowiedź znajdziemy w klasycznym traktacie Patańdźaliego – Jogasutrach.

„Praktyka jogi daje człowiekowi możliwość uniknięcia bólu, który może oczekiwać na niego w przyszłości” pisał w II wieku p.n.e. indyjski filozof. Słowa te nabierają dodatkowego wymiaru w czasach, w których stres stał się nieodłącznym towarzyszem zapracowanego człowieka.

Co z kolei mówią współczesne badania? Poniekąd potwierdzają tezę Patańdźaliego. Podczas treningu jogi dominuje aktywność parasympatycznego układu nerwowego, który jest odpowiedzialny za odpoczynek organizmu i poprawę trawienia. Aktywność tego układu przeważa podczas snu i relaksu – wtedy czujemy się odprężeni i spokojni.

Joga przywraca prawidłowe napięcie mięśniowe (reguluje tonus mięśniowy). Poprzez ćwiczenia uczymy się też kontroli i normalizowania oddechu. Inne korzyści płynące z uprawiania jogi to m.in.: poprawa postawy ciała, poczucie kumulacji energii, większa wydolność organizmu, poprawa snu, odczuwalny mniejszy ból w przypadku niektórych dolegliwości, czy większy zakres ruchu w stawach.

– Praktyka asan jogi (czyli przyjmowanych pozycji ciała) ma na celu usunąć nabyte ograniczenia, otworzyć ciało, rozproszyć wszelkie słabości i blokady. Asany w zupełnie konkretny sposób oddziałują na różne organy poprzez wewnętrzny automasaż – ściskanie i rozciąganie, skręcanie, ugniatanie, rozszerzanie, wywoływanie drgania. Oczywiście pomagają także wzmocniać mięśnie szkieletowe i co ważniejsze – mięśnie głębokie oraz regulować pracę przepon ciała (przepona łuku stóp, dna miednicy, oddechowa, krtani) – mówi Magdalena Bałdys.

– Przyjmowanie różnych pozycji buduje krok po kroku umiejętność uważnego wsłuchiwania się w sygnały płynące z ciała, uczymy się w ten sposób jego języka, poprawia się propriocepcja, czyli czucie głębokie – dodaje ekspertka.

Zobacz też: Akupunktura – sposób na niepłodność?

Jak joga wpływa na nasz umysł?

Jeżeli chodzi o duchowe korzyści wynikające z praktykowania jogi, kluczową rolę odgrywa tutaj oddech.

-Pranajama, czyli techniki oddechowe, służą pogłębieniu rezultatów asan i jednocześnie służą jako narzędzie do wyciszania „umysłowego hałasu” i powściągania skrajnych emocji – tłumaczy nauczycielka jogi.

– Dzięki jodze i jej technikom stajemy się spokojniejsi, mniej wybuchowo reagujemy na różne sytuacje, potrafimy się skoncentrować, zwiększa się nasza odporność na stres. Dzięki pranajamie uczymy się także kontrolować przepływ energii w ciele i kierować ją tam, gdzie występuje deficyt – dodaje joginka.

Jak długo trzeba ćwiczyć jogę, żeby zauważyć pierwsze pozytywne dla zdrowia efekty? Czy to przywilej zarezerwowany wyłącznie dla wieloletnich praktyków?

– Już po kilku zajęciach można odczuć poprawę samopoczucia – przekonuje Magdalena Bałdys. – Najważniejsza jest jednak systematyczność, jeśli chcemy osiągnąć konkretne rezultaty. Wszystko też zależy od indywidualnych predyspozycji i problemów zdrowotnych – dodaje.

Jak wyjaśnia joginka, niektórzy już po miesiącu mogą odczuć zwiększoną elastyczność i kondycję, większy spokój i poprawę jakości snu. Inni z kolei na te efekty będą musieli poczekać 3-4 miesiące.

– Jeśli liczymy na poprawę koncentracji, wytrzymałości, równowagi, chcemy poprawić koordynację ruchów czy pozbyć się dolegliwości bólowych, powinniśmy uzbroić się w cierpliwość, dać ciału czas na adaptację. Szczególnie więcej czasu potrzebują nasze narządy wewnętrzne, aby poprawiło się ich funkcjonowanie. Czyli, aby poprawa była trwała, trzeba wytrwale praktykować! – podkreśla ekspertka.

Zobacz też: Ćwiczenia oddechowe pomagają walczyć ze stresem, obniżają ciśnienie i mogą złagodzić objawy astmy

Joga na płodność

Jak przekonuje nasza ekspertka,  joga może poprawić kobiecą płodność

– Joga pomaga przezwyciężyć przemęczenie i stres, które w bardzo dużym stopniu wpływają na układ hormonalny a tym samym – na płodność. Szczególnie joga hormonalna ma bardzo korzystny wpływ na płodność, ponieważ silnie stymuluje jajniki, przysadkę, nadnercza i tarczycę, czyli cały układ hormonalny – ale tylko wtedy, gdy kłopoty z płodnością mają podłoże hormonalne (z niedoboru lub nadmiaru hormonów) – wyjaśnia Magdalena Bałdys.

– Osoby, które długo starają się o poczęcie, powinny nastawić się przede wszystkim na nauczenie ciała, umysłu i ducha sztuki relaksacji – mówi. Pomocna może się okazać joga nidra, czyli jogiczny sen oraz różne techniki pranajamy, czy nawet medytacja.

Jeśli chodzi o praktykę asan, to ważne, by podczas dni płodnych bezwzględnie unikać wysiłku i praktykować jogę regeneracyjną, czyli pozycje bierne, utrzymywane w bezruchu, najczęściej z podparciem – wyjaśnia

Co ciekawe możemy wyróżnić kilka pozycji, które pozytywnie wpływają na damskie narządy rozrodcze. Opierają się one na zaleceniach Geety S. Iyengar, nauczycielki specjalizującej się w problemach kobiecych. Oto kilka rekomendowanych asan w wykonaniu Magdaleny Bałdys:

Salamba sarvangasana

Salamba śirsasana

Baddha Konasana

Paschimottanasana

Upavistha Konasana

Malasana

Supta Baddha Konasana

Supta Virasana

Zdjęcia pochodzą z kursu online „Boska w swoim ciele”.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Magdalena Bałdys

Pomaga kobietom odnaleźć w jodze delikatność, kobiecość i grację. Współpracuje z PortalYogi, dla którego pisze, nagrywa i wspiera radą oraz wiedzą ponad półtora tysięczną społeczność joginek i joginów z całej Polski. Prowadzi bezpłatne zajęcia on-line dla kobiet (https://www.facebook.com/groups/boginie/), prowadzi kursy jogi online, organizuje wyjazdowe warsztaty z jogą. Jej działalność można śledzić na www.bjogostan.pl i https://www.facebook.com/magdabaldysjoga.

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Hirsutyzm – nadmierne owłosienie kobiecego ciała – jak sobie z nim radzić?

Hirsutyzm - typowe dla mężczyzn owłosienie na kobiecym ciele
fot.Pixabay

Hirsutyzm – zaburzenie hormonalne, które objawia się występowaniem na ciele kobiety owłosienia charakterystycznego dla mężczyzn. Dokładna lokalizacja owłosienia i jego natężenie jest indywidualną sprawą i u różnych osób może przybierać różne formy.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hirsutyzm i jakie są jego przyczyny?

Hirsutyzm to zaburzenie hormonalne, którego przejawem jest występowanie na kobiecym ciele owłosienia  w miejscach, w których zwykle pojawia się ono u dojrzałych mężczyzn. Rozmieszczenie i natężenie owłosienia jest sprawą indywidualną, jednak najczęściej dotyczy górnej wargi, linii szczęki, klatki piersiowej, linii poniżej pępka oraz ramion i pleców.

Główną przyczyną hirsutyzmu jest podwyższone stężenie androgenów – męskich hormonów płciowych. Poza nadmiernym owłosieniem skutkiem podwyższonego poziomu hormonów może być obniżony głos, nieregularne miesiączki, niepłodność i trądzik, jednak te objawy nie są koniecznym warunkiem postawienia diagnozy.

Hirustyzm zdarza się także kobietom o prawidłowym poziomie androgenów. Wtedy najczęściej ma podłoże genetyczne lub spowodowany jest nadwrażliwością mieszków włosowych na androgeny. W takich sytuacjach mówimy o hirsutyzmie idiopatycznym.

Włosy w nietypowych dla kobiet miejscach mogą pojawiać się jako skutek terapii hormonalnej: androgenami, pochodnymi progesteronu lub steroidami.

Zobacz też: 6 składników, które pomogą Ci zadbać o równowagę hormonalną

Skala Ferrimana-Gallweya – natężenie owłosienia

Skala Ferrimana-Gallweya to metoda kwalifikacji stopnia hirsutyzmu. Wyróżnia dziewięć obszarów: górna warga, szczęka, klatka piersiowa, kark, lędźwie, nadbrzusze i podbrzusze, ramiona, przedramiona, uda, nogi. W każdym z miejsc wzrost włosów mierzy się na skali od 0 do 4, wynik sumuje się do maksymalnej liczby punktów 36.

Diagnostyka i leczenie hirsutyzmu

Diagnostyka hirsutyzmu opiera się na badaniach hormonalnych. Sprawdza się poziom testosteronu. W uzasadnionych przypadkach wykonuje się badanie hormonów tarczycy i przysadki mózgowej (progesteron, LH, FSH, testosteron, DHEA-S, TSH, tyroksyna, anty-TPO, androstendion.

Hirsutyzm leczy się farmakologicznie, podając leki obniżające poziom męskich hormonów płciowych we krwi. Najczęściej są stosowane tabletki hormonalne, które mają dodatkowe działanie antykoncepcyjne. Efekty pojawiają się po sześciu-ośmiu miesiącach. By ograniczyć objawy dermatologiczne choroby (na przykład trądzik) podaje się żeńskie hormony płciowe.

W przypadku hirsutyzmu idiopatycznego przyjmowanie leków nie jest skuteczne. Pozostaje mechaniczne usuwanie owłosienia… lub jego zaakceptowanie.

O amerykance Novie Galaxii – szczęśliwej kobiecie z brodą pisaliśmy tutaj.

Psychologiczne aspekty hirsutyzmu

Kanon kobiecego piękna, którym obecnie karmią nas media, promuje wizerunek gładkiego, szczupłego kobiecego ciała. Zdjęcia młodych ciał modelek, odpowiednio oświetlonych i wyretuszowanych w programach graficznych tworzą nieosiągalny ideał, który wprawia miliony kobiet w kompleksy. Sprostanie nierealistycznym wymaganiom nie jest możliwe, co odbija się na samoocenie tych kobiet, prowadzi do braku akceptacji własnego ciała.

Powyżej opisany mechanizm dosięga również kobiet z hirsutyzmem. Nadmiar włosów na ciele, pojawianie się ich w nietypowych miejscach, trudne do usunięcia, ciemne i silne włosy – jak łatwo się domyślić to pogarsza sprawę. Hirsutyzm u wielu kobiet wiąże się ze wstydem, strachem przed nawiązywaniem intymnych, erotycznych relacji, izolacją, pogłębia brak samoakceptacji i poczucie osamotnienia.

Fundacja „Hirsutyzm – Poważny Problem Wielu Kobiet” udziela wsparcia kobietom zmagającym się z nadmiernym owłosienie. Stronę Fundacji znajdziesz tutaj.

Zaakceptowanie nadmiernego owłosienia z całą pewnością jest niezwykle trudnym zadaniem, jednak nie niemożliwym. Wsparcia warto szukać na przykład u innych kobiet, które borykają się z podobnymi problemami (fora, grupy wsparcia), albo w filozofii ruchu Body Positive, który stara się łamać stereotypy w postrzeganiu ciała i wspierać kobiety w dążeniu do samoakceptacji. Zdarza się, że hirsutyzm powoduje trudne do zniesienia problemy emocjonalne i uniemożliwia funkcjonowanie społeczne. W takich sytuacjach pomoc specjalisty może być konieczna. Psychoterapia może wesprzeć zmianę nastawienia do własnego ciała oraz pomóc podjąć decyzję o rozpoczęciu walki z nadmiernym owłosieniem. Lub wprost przeciwnie – pomóc zakończyć walkę z włosami i zmotywować do walki z kompleksami i przekonaniami na własny temat. Wszystko zależy od celu, jaki stawiają sobie pacjentka i terapeuta.

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Hiperprolaktynemia – czym jest i jak wpływa na płodność?

Hiperprolaktynemia - czym jest i jak wpływa na płodność?
fot.Pixabay

Podwyższony poziom prolaktyny we krwi, brak miesiączki, spadek libido, problemy z zajściem w ciążę – to może być hiperprolaktynemia.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest hiperprolaktynemia?

Hiperprolaktynemia to utrzymujący się zbyt wysoki poziom prolaktyny. Prolaktyna (PRL) to hormon przysadki mózgowej. PRL, mimo, że kojarzona przede wszystkim z procesem laktacji, występuje również u mężczyzn, z tym, że w mniejszym stężeniu.

Poza regulacją laktacji, prolaktyna bierze udział w procesach metabolicznych, immunologicznych i osmoregulacji. Prolaktyna ma wpływ na libido ze względu na to, że w regulacji wydzielania prolaktyny bierze udział dopamina. Oba te hormony odpowiadają za napięcie seksualne. Za sprawą prolaktyny poziom dopaminy obniża się po orgazmie, jest to jeden z mechanizmów odpowiedzialnych za zaspokojenie seksualne.

Poziom prolaktyny zmienia się, zmiany u kobiet i mężczyzn obserwowane są w ciągu doby (najwyższy poziom nad ranem). W pierwszej połowie cyklu miesięcznego kobiet prolaktyna wzrasta, wraz ze wzrostem stężenia estrogenów. Wysoki poziom prolaktyny u kobiet pojawia się w czasie ciąży (prolaktyna podtrzymuje pracę ciałka żółtego, które produkuje progesteron niezbędny dla utrzymania ciąży). U mężczyzn prolaktyna wspiera produkcję testosteronu.

Przyczyny hiperprolaktynemii

Hiperprolaktynemia jako taka nie jest chorobą. Jest symptomem, który może naprowadzić lekarzy na prawidłową diagnozę. Można ją podejrzewać, gdy stężenie poziomu prolaktyny we krwi przekracza 20ng/ml u kobiet i 15ng/ml u mężczyzn.

  • Hiperprolaktynemia ma najczęściej pochodzenie polekowe, mogą ją wywołać leki: przeciwdepresyjne, neuroleptyki, antykoncepcja hormonalna i inne leki hormonalne, leki stosowane w chorobie wrzodowej, w nadciśnieniu tętniczym, opiaty, leki pobudzające perystaltykę i przeciwwymiotne.
  • Drugą, niemal równie częstą przyczyną zbyt wysokiego stężenia prolaktyny są guzy przysadki (prolaktynoma).

Hiperprolaktynemia współwystępuje z następującymi chorobami:

  • guzy przysadki
  • choroby podwzgórza i przysadki
  • niedoczynność tarczycy
  • niewydolność nerek
  • zmiany w centralnym układzie nerwowym (oponiaki, glejaki, gruźlica, sarkoidoza)
  • marskość wątroby
  • padaczka
  • PCOS
  • choroby endokrynologiczne (niedoczynność tarczycy, akromegalia, zespół Nelsona, cukrzyca, choroba Addisona, rak kory nadnerczy, zespół Sheehana, zespół policystycznych jajników)
  • zmiany w obrębie klatki piersiowej (torakotomię, półpasiec, urazy)
  • ciąża rzekoma

Zobacz też: Niepłodność przy PCOS: jak ją leczyć zgodnie z nowymi zaleceniami? Wyjaśnia lekarz

Po czym poznać hiperprolaktynemię?

U kobiet hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • wtórny brak miesiączki
  • osłabienie libido
  • bóle piersi i niezłośliwe guzy piersi
  • zaburzenia płodności
  • objawy wywołane możliwą obecnością makrogruczolaka (bóle głowy, upośledzenie pola widzenia, neuropatie nerwów czaszkowych, niedoczynność przysadki, napady drgawkowe, wyciek płynu mózgowo rdzeniowego z nosa)
  • wypływ mleka z sutka poza okresem laktacji
  • osteopenia, osteoporoza

U mężczyzn hiperprolaktynemii towarzyszą:

  • zaburzenia płodności
  • osłabienie libido
  • zaburzenia erekcji, impotencja
  • ginekomastia
  • osteopenia/osteoporoza

Zobacz też: Jak pobudzić libido, by zwiększyć ochotę na seks?

Wpływ hiperprolaktynemii na płodność

Prolaktyna wpływa na wydzielanie gonadotropin (LH, FSH) przez przysadkę mózgową. Zbyt małe stężenie gonadotropin lub zbyt mała amplituda może powodować cykle bezowulacyjne.

W nasilonej postaci hiperprolaktynemii rozwija się hipogonadyzm wtórny, dodatkowo nadmiar PRL wpływa hamująco na jajnik oraz hamuje syntezę estrogenów i progesteronu (stąd poronienia nawykowe, zaburzenia implantacji zarodka).

Zobacz też: Do endokrynologa marsz, czyli o wpływie hormonów na płodność

Leczenie hiperprolaktynemii

Leczenie hiperprolaktynemii powinno być przyczynowe. W przypadku polekowej hiperprolaktynemii, lekarz może wziąć pod uwagę odstawienie lub zmianę leczenia, które wywołuje podwyższone stężenie prolaktyny. Tu konieczna bywa współpraca lekarzy różnych specjalizacji, na przykład endokrynologa i psychiatry, albo endokrynologa i neurologa. Szczegółowe informacje na temat możliwości leczenia hiperprolaktynemii bez odstawiania leków wpływających na poziom prolaktyny znajdziesz tutaj (str.24).

W przypadku hiperprolaktynemii spowodowanej guzem przysadki lub innym guzem, konieczne bywa leczenie operacyjne. W niektórych przypadkach lekarze decydują się na radioterapię. W przypadku guzów wydzielających PRL stosuje się też leczenie antagonistami dopaminy – leki z tej grupy powodują zmniejszenie się guza poprzez blokowanie wydzielania dopaminy.

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami kupisz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Pamiętasz o cytologii? Profilaktyka HPV i raka szyjki macicy

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii
Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest HPV – fot. Fotolia

Regularnie wykonana może uratować życie. Wykrycie nieprawidłowych komórek umożliwia rozpoznanie raka w jego wczesnym stadium, kiedy leczenie jest najskuteczniejsze.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzięki regularnie wykonywanej cytologii chorobę wykrywa się na etapie przedinwazyjnym, czyli wtedy, kiedy leczenie jest skuteczne i stosunkowo krótkie. Pomimo że rak szyjki macicy jest jednym z niewielu nowotworów, który można całkowicie wyeliminować dzięki profilaktyce – zarówno pierwotnej, jak i wtórnej – to w Polsce co roku ok. 3–3,5 tys. kobiet dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a ponad połowa z nich umrze na tę chorobę

– dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo

Profilaktyka HPV

Profilaktyka pierwotna polega na zastosowaniu szczepionki zapobiegającej zakażeniu HPV. Do profilaktyki wtórnej należy zapobieganie rozwojowi raka przez jego wczesne wykrycie, czyli cytologiczne badania przesiewowe. Profilaktyka trzeciorzędowa to prawidłowa diagnostyka i leczenie, można tu zaliczyć testy wykrywające obecność wirusa HPV.

Zobacz też:  Cytologia i HPV przed ciążą – czemu służą te badania?

Dlaczego trzeba pamiętać o cytologii?

Badanie cytologiczne polega na ocenie mikroskopowej komórek nabłonków pobranych z szyjki macicy. Umożliwia wczesne rozpoznanie zmian nowotworowych w obrębie narządów rodnych. Badanie powinno być wykonywane u wszystkich kobiet od momentu rozpoczęcia aktywności seksualnej lub po ukończeniu 18 roku życia.

Kobiety z grupy podwyższonego ryzyka powinny wykonywać badanie cytologiczne raz w roku. Kobiety z prawidłowym obrazem cytologicznym, pozostające w stałym związku, powinny wykonywać badanie nie rzadziej niż co trzy lata.

A po 60 roku życia, w przypadku gdy poprzednie wyniki były ujemne, można rozważyć stopniowe wydłużanie okresu pomiędzy badaniami aż do całkowitego zaniechania jego wykonywania. Do lekarza najlepiej zgłosić się kilka dni po zakończeniu menstruacji. Optymalny czas to środek cyklu miesięcznego, od dziesiątego do około osiemnastego dnia.

Wirus HPV

Badania epidemiologiczne wskazują, że główną przyczyną rozwoju raka szyjki macicy jest czynnik onkogenny przenoszony drogą płciową – wirus brodawczaka ludzkiego (HPV, human papilloma-virus) pełniący rolę promotora. W ponad 90% przypadków raka szyjki macicy stwierdza się obecność DNA-HPV, a u 3–5% zakażonych kobiet rozwija się rak szyjki macicy.

Do zakażeń HPV dochodzi głównie poprzez kontakty seksualne i skórne, a – w bardzo rzadkich przypadkach – także w wyniku zakażenia okołoporodowego u dzieci. Najczęściej infekcja obserwowana jest u osób rozpoczynających życie płciowe.

Wirus HPV może występować w formie utajonej (latentnej), czyli niedającej żadnych objawów zewnętrznych, ani nawet podejrzeń w badaniu cytologicznym oraz w formie klinicznie jawnej, czyli objawowej (widoczne są wtedy brodawki, kłykciny). Przy istniejącym zakażeniu HPV ryzyko rozwoju raka szyjki macicy dodatkowo zwiększają m.in. takie czynniki jak długoletnia antykoncepcja hormonalna, palenie tytoniu lub inne zakażenia przenoszone drogą płciową.

Zobacz też: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?

Test HPV-DNA

Wykonanie testu HPV-DNA jest szczególnie zalecane w przypadku nieprawidłowego wyniku cytologii u kobiet po 30 roku życia. Zaleca się także wykonywanie testów HPV w grupie pacjentek, które były leczone z powodu zmian dysplastycznych lub miały w wywiadzie nieprawidłowe wyniki cytologii, mimo ujemnego wyniku badania kolposkopowego / biopsji celowanej, w celu przewidzenia u nich regresji lub nawrotu choroby.

Cytologia jest popularnym badaniem, które jest wykonywane w wielu placówkach medycznych. Nie zajmuje też dużo czasu – samo pobranie materiału wraz z wizytą u ginekologa trwa kilka do kilkunastu minut. Każda kobieta powinna pamiętać o regularnym jej wykonywaniu.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Logo Synevo

 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.