fbpx
Przejdź do treści

51-letnia matka surogatką córki – by mogła poczuć radość rodzicielstwa!

matka surogatką córki
Breanna Lockwood wraz z mężem i ciężarną matką | Fot Screen Instagram ivf.surrogacy.diary

Mówią, że potrzeba wioski, by wychować dziecko. Jednak dla niektórych cała wioska jest koniecznością, by w ogóle mieć dziecko. „Surogacja jest najbardziej bezinteresownym darem” – tak twierdzi Breanna Lockwood, której dziecko przyjdzie na świat z pomocą nauki i… jej własnej matki!

Stworzone z wielkiej miłości i odrobiny nauki – to hasło przewodnie konta na Instagramie, na którym Breanna Lockwood opisuje swoje starania o dziecko za pomocą procedury IVF. Na zdjęciu widać dwie młode, piękne kobiety – aż trudno uwierzyć, że dzieli je 29 lat! Jak to się stało, że babcia wkrótce urodzi własną wnuczkę?

Historia pewnej niepłodności

Od razu po ślubie w 2016 roku Breanna Lockwood i jej mąż Aaron postanowili założyć rodzinę. Niestety, po roku starań o naturalne poczęcie, wielokrotnym in vitro, operacjach i kilku poronieniach – w tym utarcie bliźniaków – Lockwoodowie wciąż pozostawali bezdzietni. W końcu doszli do ściany, pozostała im jedynie surogacja lub adopcja. Wtedy właśnie mama Breanny – 51-letnia Julie Loving – wyciągnęła pomocną dłoń.

„Moja mama zaproponowała, że zostanie naszą surogatką” – powiedziała Breanna. „Naprawdę było jej ciężko patrzeć, jak przechodzimy przez terapię niepłodności i kolejne straty. Wciąż ponawiała swoją ofertę, jednak ja byłam na nie. Nie sądziłam, że to możliwe dla kogoś w jej wieku.”

Maraton ciążowy

Gdy Breanna poszła z matką na wizytę do kliniki leczenia niepłodności, lekarze myśleli, że są siostrami. Pomimo ukończonych 51 lat, Julie Loving jest zapaloną maratończynią. Ma na swoim koncie 19 ukończonych biegów, w tym niezwykle wymagający Maraton Bostoński. Okazało się, że Julie jest w lepszej kondycji niż niejedna 30-latka i nie ma przeciwwskazań dla ciąży.

Tak też się stało, 25 lutego 2020 roku embrion Breanny i Aarona został transferowany do macicy Julie, która szczęśliwie zaszła w ciążę. Termin porodu został wyznaczony na 12 listopada. Już wiadomo, że będzie dziewczynka.

Breanna powiedziała, że ​​nie może się doczekać spotkania ze swoją małą córeczką. „Jesteśmy bardzo podekscytowani! Jednak zajęło mi trochę czasu, aby naprawdę zacząć się cieszyć po tylu startach, które przeszłam. Dopiero teraz dochodzę do punktu, w którym wszystko planuję, robię zakupy i wybieram imię dla córeczki”.

One też urodziły wnuka

Na naszym portalu opisywaliśmy też przypadek 61-letniej Cecile, która została surogatką i urodziła córkę swojemu synowi oraz jego partnerowi. Możesz ją przeczytać TUTAJ. Historię sukcesu opisuje również przypadek Kayli, która została mamą z pomocą swojej… teściowej! Przeczytaj koniecznie >KLIK<


Źródło: Popsugar

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Tematy:

Autor

Alina Windyga-Łapińska

Redaktorka portalu Chcemy Być Rodzicami. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Kilka lat przepracowała w dziale HR zagranicznych firm produkcyjnych, podczas urlopu macierzyńskiego rozpoczęła przygodę z dziennikarstwem i social mediami.