Przejdź do treści

5 wskazówek, jak mężczyzna może pomóc w walce z endometriozą

Mężczyzna pociesza swoją strapioną partnerkę /Ilustracja do tekstu: Bezpłatne warsztaty dla niepłodnych par Action-Life

Kobieca walka z endometriozą jest trudna i bolesna. Dlatego żadna kobieta nie powinna iść na tę wojnę sama. Mocne i niezachwiane wsparcie ze strony partnera jest niezbędne.

Oczywiście łatwo nie będzie, ale nie możecie się poddać. Oboje musicie być silni.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Idź z nią do lekarza

Wielu facetów myśli, że stanie pod gabinetem ginekologicznym urąga im. Czują się zażenowani w towarzystwie innych kobiet w kolejce do „damskiego lekarza”. Szukają wymówek – „i tak w niczym nie pomogę”, „niech pójdzie z przyjaciółką”, „nie dam rady urwać się z pracy”.

Drodzy Panowie, odpowiedzcie sobie na pytanie – jak ważna jest dla Was Wasza partnerka? Czy ona towarzyszy Wam w trudnych chwilach? Zastanówcie się chwilę, co ona przeżywa. Zapewniam, nie chce być sama. Chce, żebyś Ty z nią był. Potrzebuje w tych najtrudniejszych chwilach Ciebie, Twojego wsparcia.

Zobacz także: 4 badania z pomocą których wykryjesz endometriozę

Nie lekceważ jej problemów

To nie są „damskie problemy”. Ból endometriozy jest nie do zniesienia. Wiele kobiet nie może normalnie funkcjonować na krótko przed i w czasie miesiączki. Nie pomagają im wtedy żadne dostępne środki przeciwbólowe. Ból często nie kończy się na kilku dniach cierpienia…

Czasem dolegliwości bólowe podbrzusza pojawiają się niezależnie od fazy cyklu miesiączkowego. Nie bagatelizuj tych objawów, nie miną samoistnie. Za jej złe samopoczucie, nerwowość i huśtawki emocjonalne nie odpowiada miesiączka, ale ciężka choroba.

Zobacz także: Endometrioza – tego bólu nie da się opisać.

Nie bój się

Może przegrzebałeś już Internet w poszukiwaniu informacji o endometriozie. Może już wiesz, że jest to choroba nieuleczalna, że wymaga leczenia przez całe życie, że często bywa przyczyną niepłodności, że bardzo boli. Masz prawo czuć się przytłoczony tymi informacjami. Pomyśl jednak, co ona czuje.

Rozmawiajcie

Rozmowa jest lekiem na wszystko. Powiedz jej, co czujesz i wysłuchaj jej. Może wydaje Ci się to banalne, jednak ludzie coraz częściej zapominają ze sobą rozmawiać. Nie wymieniajcie informacji, mówcie o swoich uczuciach, o tym co Was boli i czego się boicie.

Przytul ją

Po prostu przytul.

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

„Kiedy kobieta słyszy diagnozę: endometrioza, wszystko się zmienia”. Historia Anny

Smutna kobieta trzyma się za obolały brzuch /Ilustracja do tekstów: kauteryzacja jajników /leczenie endometriozy

Życie, którego rytm wyznaczają epizody rozdzierającego bólu, zmagania z ignorancją lekarzy i wieloletnie oczekiwanie na diagnozę, za którą niezwykle rzadko idzie właściwa terapia – to rzeczywistość wielu kobiet z endometriozą: w Polsce i za granicą. Ale choroba nie musi rzucać cienia na nasze marzenia i plany. Poznajcie historię 28-letniej Anny, pacjentki Miracolo, która pokazuje, jak wielkie znaczenie dla jakości życia mają: napotkanie na swojej drodze właściwego specjalisty i godne, pełne empatii leczenie.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza została rozpoznana u p. Anny w kwietniu 2017 roku. Ale choć od największego kryzysu do diagnozy minęły 4 lata, w rzeczywistości musiała na nią czekać niemal całe dorosłe życie.

Ignorowane objawy endometriozy. „Słyszałam, że ma boleć, że od tego są środki przeciwbólowe”

Z bolesnymi miesiączkami zmagała się od zawsze. Utrudniający funkcjonowanie intensywny ból  sygnalizowała od pierwszych wizyt ginekologicznych, ale objawy te nie spotykały się z należytą uwagą ze strony lekarzy. Ginekolodzy, do których trafiała p. Anna, twierdzili, że bolesne miesiączki są u kobiet normą, należy więc do nich przywyknąć.

– Zawsze słyszałam, że to normalne, że ma boleć, że właśnie od tego są tabletki przeciwbólowe – mówi p. Anna.

We Francji, gdzie od lat mieszka, lekarze notorycznie lekceważą sugestie zgłaszane przez pacjentki z endometriozą. Zamiast kierować je na dodatkowe badania, od razu sięgają po bloczek recept, z pomocą których ordynują terapię hormonalną. Tymczasem brak należytej diagnostyki i zagłuszanie symptomów niewłaściwym leczeniem nie tylko nie pomaga wyleczyć choroby, ale wręcz pobudza ją do dalszego rozwoju. Tak też wydarzyło się w przypadku p. Anny.

– Największy kryzys pojawił się w 2013 roku – trafiłam wówczas na pogotowie. Na podstawie wykonanych badań lekarze niczego nie stwierdzili i… odesłali mnie do domu z tabletkami przeciwbólowymi.

ZOBACZ TAKŻE: Torbiele endometrialne: późny objaw endometriozy. Jak je leczyć i czy można uniknąć wznowy?

10-minutowa konsultacja. Na endometriozę – tabletka lub ciąża

Mimo dramatycznej manifestacji choroby, przez kolejne lata żaden z lekarzy nie postawił właściwej diagnozy ani nie skierował p. Anny na szczegółowe badania. Dopiero przed rokiem – w kwietniu 2017 roku – jeden z ginekologów stwierdził podejrzenie endometriozy. Pojawiło się wówczas światełko w tunelu – pacjentka dostała skierowanie do jednego z najlepszych specjalistów w zakresie leczenia endometriozy w Paryżu. Niestety, mimo pokładanych nadziei, wizyta nie przyniosła spodziewanych rezultatów.

– Konsultacja trwała może 10 minut; czułam się jak w kolejce po świeżą bagietkę. Po wykonanym badaniu lekarz stwierdził, że… pomoże mi tabletka, a najlepiej ciąża – mówi p. Anna.

Trafić pod dobry adres. Leczenie endometriozy w klinice Miracolo

Mając na swoim koncie wieloletnie zmagania z niekompetencją lekarzy, p. Anna postanowiła skonsultować otrzymane zalecenia z innym specjalistą – ginekologiem i radiologiem. To tam ostatecznie została skierowana do kliniki leczenia niepłodności.

– Po kilkumiesięcznych trudach poszukiwania właściwej drogi leczenia oddałam tę sprawę Bogu. I tak trafiłam na klinikę Miracolo – podkreśla p. Anna.

Już po pierwszej, pełnej empatii i zrozumienia rozmowie z przedstawicielami tej placówki p. Anna wiedziała, że po latach błądzenia po niewłaściwych gabinetach trafiła w końcu pod dobry adres.

– Niecałe trzy tygodnie później zostałam przyjęta i przebadana przez dra Jana Olka – wreszcie bez pośpiechu i godnie. To, co robi dr Olek wraz ze swoją kliniką, aż trudno opisać. Wspiera słowem, do każdego przypadku podchodzi z wielką uwagą. Przede wszystkim jednak po prostu chce pomagać! – zaznacza p. Anna.

Doceniając kompetencje, którymi wykazali się medycy Miracolo, a także indywidualne podejście do pacjentek (o które trudno i w Polsce, i we Francji), p. Anna zdecydowała się na kontynuację leczenia w Dortmundzie. I to pomimo ponadpięciusetkilometrowej odległości od domu.

– Po prostu nie mam zaufania do innych lekarzy – przyznaje p. Anna.

Wkrótce pacjentka otrzymała termin i plan operacyjnego leczenia endometriozy. Podczas zabiegu dr Jan Olek zdołał usunąć wszystkie ogniska endometriozy, które przez tyle lat sprawiały p. Annie ogromny, choć ignorowany przez innych lekarzy ból.

– Udało się usunąć wszystko, co sprawiało, że mój brzuch palił od środka każdego miesiąca.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Endometrioza utrudnia Agnieszce zajście w ciążę. Po operacji odrodziła się w niej nadzieja

Życie bez bólu, nadzieja na przyszłość

Od operacji minęło już ponad pół roku, a z miesiąca na miesiąc pacjentka czuje się coraz lepiej.

– Obecnie nie czuję żadnego bólu podczas miesiączki i poza nią – mówi p. Anna.

Dodaje, że zabieg istotnie wpłynął nie tylko na jakość jej życia, ale też na plany życiowe. Dziś wraz z mężem dobrze wiedzą, że endometrioza nie będzie mieć w ich życiu ostatniego słowa. Obecnie, wolna od bólu, z nadzieją patrzy w przyszłość – i wierzy, że choć przeszłości nie można zmienić, jej świadomość pomaga zweryfikować dawne potrzeby i dążenia.

– Kiedy kobieta słyszy o tej chorobie, wszystko się zmienia. Początkowo, tak jak każde młode małżeństwo, chcieliśmy chwilkę pokorzystać z życia. Endometrioza zmieniła nasze nastawienie, styl życia i priorytety. Oczywiście kosztowała nas wiele emocji i wyrzeczeń, ale nauczyła nas również, że zdrowie jest najważniejsze, a reszta to kwestia czasu i chęci – mówi.

Dziś ich chęci skoncentrowane są na założeniu rodziny – a cel ten zdaje się znacznie bliższy niż kiedyś.

 – Teraz wiemy, że dzięki Miracolo mamy duże szanse – mówi z uśmiechem p. Anna.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak endometrioza zmienia życie? Opowiadają pacjentki Miracolo

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Skuteczne leczenie endometriozy w zasięgu ręki? Ta terapia może zapewnić życie bez bólu tysiącom kobiet

skuteczne leczenie endometriozy
fot. Fotolia

Bioinżynierzy są coraz bliżej opracowania skutecznej terapii w leczeniu endometriozy. Amerykańscy eksperci twierdzą, że są w stanie zastąpić uszkodzone komórki endometrium zdrowymi komórkami pochodzącymi ze skóry bądź krwi pacjentki.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to stan, w którym błona śluzowa macicy znajduje się poza jej naturalnym umiejscowieniem. Może występować np. w pęcherzu, miednicy, na jajowodach, a nawet w oczach czy mózgu, powodując przy tym zazwyczaj ogromny ból.

W przeszłości lekarze podejmowali próby przeszczepiania macic u pacjentek chorujących na endometriozę, jednak w wielu przypadkach operacje kończyły się odrzuceniem organu. Obecnie złotym standardem w leczeniu jest laparoskopia. Terapia ta nie gwarantuje jednak całkowitej ochrony przed ponownym powstaniem zrostów.

Zobacz także: Rewolucja w leczeniu endometriozy i raka szyjki macicy? Glistnik jaskółcze ziele pod lupą polskich naukowców

Skuteczne leczenie endometriozy na wyciągnięcie ręki?

Naukowcy z Northwestern Medicine dowiedli, że niektóre komórki macierzyste można zaprogramować tak, aby przekształciły się w zdrowe jednostki zdolne do naprawiania komórek chorobotwórczych. Tak wyhodowane w warunkach laboratoryjnych komórki mogłyby być następnie umieszczone w macicy. Naukowcy twierdzą, że dzięki opracowanej przez nich metodzie odrzucenie tkanek będzie praktycznie niemożliwe, a kobiety będą mogły żyć bez bólu.

– To ogromne [odkrycie – red.]. Właśnie otworzyliśmy drzwi do leczenia endometriozy – powiedział autor badania, dr Serdar Bulun, który od 25 lat bada metody leczenia tej kobiecej choroby.

– Kobiety z endometriozą zaczynają cierpieć w bardzo młodym wieku. Dochodzi do tego, że licealistki uzależniają się od opioidów, co całkowicie niszczy ich perspektywy na przyszłość i życie towarzyskie – zauważa dr Bulun.

Naukowiec ma nadzieję, że w niedalekiej przyszłości lekarze będą w stanie tworzyć całe macice za pomocą terapii opartej na ludzkich komórkach pluripotencjalnych, a następnie umieszczać je w miejsce nieprawidłowo funkcjonujących organów.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, Kopalnia Wiedzy, The Sun

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Zrosty przy endometriozie – jakie dają objawy? Jakie mają skutki?

fot. Fotolia

Zrosty – czym są, co je powoduje? Jakie dają objawy? Czy da się ich uniknąć? Czy przy endometriozie często występują? Wyjaśnia ekspert z Miracolo.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zrosty są to zwłókniałe pasma, wiązki łącznotkankowe łączące narządy, które normalnie nie są ze sobą połączone. Innymi słowy są to blizny, które sklejają poszczególne narządy ze sobą. U kobiet z endometriozą objęte zrostami są najczęściej jajniki, jajowody, macica, jelito oraz ściana miednicy. Zaczyna się od pojedynczych pasm łącznotkankowych, a w ekstremalnych przypadkach może dojść do tzw. frozen pelvis, czyli „zamarzniętej” (niemal całkowicie zarośniętej) miednicy.

Co powoduje powstawanie zrostów?

Zrosty może powodować endometrioza sama z siebie lub ingerencja chirurgiczna. Najczęściej jednak jedno i drugie. Endometrioza prowadzi do krwawień w trakcie miesiączki, powstawania ran, które zabliźniają się w ramach normalnego procesu gojenia. Proces ten jest potęgowany przez dość duży stan zapalny towarzyszący chorobie.

Każda ingerencja chirurgiczna może również prowadzić do powstawania zrostów. Szczególnie użycie energii elektrycznej, które prowadzi do zniszczenia termicznego oraz niedotlenienia tkanek, co predysponuje do powstawania zrostów.

POLECAMY: Endometrioza utrudnia Agnieszce zajście w ciążę

Jakie są konsekwencje zrostów?

Wiele kobiet z endometriozą zrzuca winę dolegliwości bólowych na zrosty. Nie powinny! Jeśli się usunie schorzenie, najczęściej zniknie również ból. Jeśli usunie się tylko zrosty, ból najczęściej pozostanie.

Zrosty mogą jednak prowadzić do:

  • ograniczonej płodności (subfertility) lub niepłodności,
  • objawów jelitowych, takich jak wzdęcia, czy zaparcia,
  • mogą również potęgować bóle przy stosunku
  • oraz przyczyniać się do bólów przewlekłych niezależnych od krwawień miesiączkowych.

W większości przypadków zrosty (nawet frozen pelvis) jednak nie powodują żadnych dolegliwości bólowych między miesiączkami.

Najpoważniejszymi konsekwencjami są potencjalne powikłania przy kolejnej operacji oraz negatywny wpływ na płodność. Zrosty odgrywają również rolę w tworzeniu torbieli enodmetrialnych, tzw. pseudotorbieli, bo nie powstają one w większości przypadków wewnątrz jajnika, tylko na zewnątrz. Prowadzą też do otorbienia pewnej przestrzeni, najczęściej między jajnikiem, ścianą miednicy i macicą. Otorbiona przestrzeń nie pozwala na krwawienie z ognisk endometrialnych do brzucha, tylko do zamkniętej przez zrosty przestrzeni, prowadząc do gromadzenia się krwi i powstania torbieli. Dlatego też tak często dochodzi do wczesnych wznów torbieli endometrialnych, nawet po ich kompletnym wyłuszczeniu.

Czytaj też: Torbiele endometrialne – późny objaw endometriozy

Czy da się uniknąć zrostów? Jak je leczyć?

Prewencja zrostów (zarówno ponownego ich powstania, jak i powstawania nowych zrostów) jest jednym z najważniejszych aspektów leczenia endometriozy oraz jednocześnie jednym z największych wyzwań. Wpływ na tworzenie zrostów mają odpowiednie techniki operacyjne, częste płukanie pola operacyjnego, użycie narzędzi takich jak laser czy nóż plazmowy, użycie odpowiedniego materiału szwów. Codzienna praktyka pokazuje jednak, że w większości przypadków (zaawansowanych) nie jest to wystarczające. Zawodzą nawet preparaty przeciwzrostowe, a wypróbowaliśmy większość dostępnych na rynku substancji. Ciekawym specyfikiem jest proszek 4DryField, który w badaniach klinicznych jest w czołówce, lecz w trudnych przypadkach nie gwarantuje całkowitej ochrony przed powstaniem zrostów. Są to hydrofilne mikrocząsteczki, które rozsypuje się po narządach miednicy. Tworzą tam z wodą roztwory koloidowe, które stanowią przejściową membranę między narządami na kilka dni po operacji, zabezpieczając przed powstaniem zrostów. Niestety, w zaawansowanych przypadkach i ta metoda często zawodzi.

Dla chirurga bardzo deprymujące są przypadki ponownego zarośnięcia miednicy po wielogodzinnej operacji, gdzie uwalnianie zrostów zajęło większa część czasu operacji…

macica i oba jajniki otoczone membranami

Fot. dr Jan Olek

Szukając dalej złotego środka natrafiliśmy w Stanach Zjednoczonych na kliniki, które używają specjalnych membran przeciwzrostowych, stosowanych przez kardiochirurgów już od 20 lat. Metoda okazała się bardzo obiecująca. Skoro serce nie przyrasta do worka osierdziowego, to i narządy miednicy nie powinny do siebie przyrastać. Działanie polega na obłożeniu narządów miednicy nierozpuszczalnymi membranami i pozostawienie ich na okres kilku miesięcy po operacji.Zrosty tworzą się generalnie w pierwszym tygodniu po operacji, a zatem wydaje się, że zdjęcie takich membran po ok. 2 miesiącach nie powinno prowadzić do tworzenia kolejnych zrostów po ich ściągnięciu. Są jednak dwa czynniki ograniczające użycie tej metody na szeroką skalę: konieczność kolejnej laparoskopii ze zdjęciem membran oraz cena. Koszt membran na jedna operacje to ok. 400–800 euro (w zależności od powierzchni rany oraz wielkości narządów miednicy mniejszej).

Podsumowując, zrosty wpisane są w jednostkę chorobową, jaką jest endometrioza. Sama choroba prowadzi do ich powstania, a każda ingerencja chirurgiczna (będąca metodą leczenia z wyboru) intensyfikuje i prowadzi do powstania kolejnych. Zrosty prowadzą do obniżonej płodności, częstych wznów torbieli endometrialnych oraz sprawiają, że każda kolejna operacja jest trudniejsza i obarczona wyższym ryzykiem. Profilaktyka przed zrostami to jeden z najtrudniejszych aspektów leczenia endometriozy. Wobec tego bardzo pragnę podkreślić, że najskuteczniejszą profilaktyką przeciwzrostową jest wczesne wykrycie endometriozy i leczenie operacyjne w jej jak najwczesniejszym stadium. Dlatego tak ważne jest też szerzenie świadomosci zarówno wśród młodych kobiet, jak i wśród lekarzy, szczególnie ginekologów.

Czytaj też: Nowe trendy w chirurgii endometriozy

Klinika Miracolo

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

Dr Jak Olek

Zastępca ordynatora w szpitalu św. Józefa w Dortmundzie. Założyciel Centrum Endometriozy w Dortmundzie oraz współzałożyciel Kliniki Miracolo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

5 chorób, z którymi lekarze mylą endometriozę. Też się z tym spotkałaś?

10 najczęstszych pytań o endometriozę /Choroby mylone z endometriozą
Fotolia

Niespecyficzne objawy, skomplikowana diagnostyka, a także niedostateczna świadomość wielu lekarzy – to główne przyczyny, dla których rozpoznanie endometriozy zajmuje ginekologom wiele lat. Właściwą diagnozę często poprzedza jednak kilka innych, które prowadzą do nieskutecznego leczenia, a często wręcz zaostrzenia objawów choroby.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ze wszystkich poznanych chorób ginekologicznych endometrioza wydaje się jedną z najtrudniejszych do zdiagnozowania. Obecność ognisk choroby w wielu różnych miejscach, szereg dolegliwości towarzyszących, które nie zawsze łatwo powiązać ze schorzeniami ginekologicznymi, to tylko niektóre czynniki, które wydłużają diagnostykę. To zaś sprawia, że przytłaczająca większość kobiet nie otrzymuje na czas właściwego leczenia.

– Rozpoznanie endometriozy nie jest proste. Wiele pacjentek zmaga się z długim oczekiwaniem na diagnozę. Często zmuszone są odwiedzić wielu lekarzy, nim finalnie uzyskają właściwe rozpoznanie, a tym samym – skuteczną pomoc. To z kolei prowadzi do frustracji, wieloletniego stresu, a także potencjalnego zaostrzenia objawów choroby – mówi dr Eric Surrey, specjalista ds. płodności z amerykańskiego Provyny’s Provider Network.

Jednym z głównych wyzwań w diagnostyce endometriozy są nieswoiste objawy. Niejednokrotnie lekarze wiążą je z zaburzeniami zdrowotnymi o innym charakterze.

Poznaj 5 chorób, z którymi lekarze najczęściej mylą endometriozę.

Choroby mylone z endometriozą: nieswoiste zapalenie jelit

Choć endometrioza najczęściej zlokalizowana jest w otrzewnej miednicy, jajnikach oraz przegrodzie odbytniczo‑pochwowej, nierzadko ogniska tej choroby obejmują również przewód pokarmowy. Dostępne dane wskazują, że do zajęcia tego odcinka układu pokarmowego dochodzi u 15‑37% pacjentek zmagających się z endometriozą. Zmiany te nierzadko wywołują stany zapalne, które objawiają się bólami lędźwiowo-krzyżowymi, problemami jelitowymi, wzdęciami i uciążliwymi zaparciami.

Podobne symptomy wywołują również choroby zapalne jelit, m.in. zapalenie uchyłków jelita grubego, ale też wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy choroba Leśniowskiego-Crohna. W wyniku tych podobieństw wiele kobiet uzyskuje niewłaściwą diagnozę i stosuje niewłaściwe leczenie.

Ale zbieżność objawów to niejedyny związek, jaki z tymi chorobami ma endometrioza. Badania sugerują, że u pacjentek z endometriozą nieswoiste schorzenia jelit rozwijają się o 50% częściej niż w ogólnej populacji kobiet.

CZYTAJ TEŻ: 10 przykazań dobrego specjalisty od endometriozy. Czy twój lekarz się nimi kieruje?

Choroby mylone z endometriozą: mięśniaki macicy

Mięśniaki macicy, zwane także włókniakami, to stosunkowo często występujące łagodne, niezłośliwe guzy umiejscowione w macicy. Gdy są duże lub mnogie, powodują naciski objawiające się obfitymi, bolesnymi i długimi miesiączkami, przewlekłymi bólami krzyża, zaparciami, a także częstym oddawaniem moczu. Tworzą się na powierzchni macicy, w jej ścianie, na szyjce lub pod śluzówką.

Ze względu na generowanie objawów zbliżonych do endometriozy, część lekarzy podejrzewa, że to one są źródłem dolegliwości zgłaszanych przez pacjentki. Tymczasem mięśniaki mogą współistnieć z endometriozą, ale nie stanowić jedynej przyczyny doświadczanych problemów zdrowotnych.

Choroby mylone z endometriozą: rwa kulszowa

Promieniujący ból w dolnej części kręgosłupa, który pojawia się niezależnie od fazy cyklu miesiączkowego i powoduje trudności w poruszaniu się, łączony jest przeważnie z rwą kulszową. Określenie to odnosi się do zespołu objawów związanych z uciskiem na nerwy rdzeniowe.

Tymczasem objawy rwy kulszowej może wywoływać także endometrioza, wszczepiając się w nerwy w obrębie miednicy mniejszej.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe trendy w chirurgii endometriozy i niepłodności. Czym jest wodna laparoskopia przezpochwowa?

Choroby mylone z endometriozą: zapalenie pęcherza moczowego

Endometrioza swoim naciekiem może obejmować również układ moczowy, czego symptomem jest m.in. częstomocz i dysuria (bolesność i pieczenie przy oddawaniu moczu). Objaw ten bywa jednak mylony z innymi chorobami występującymi w obrębie narządów moczowych, głównie z zapaleniem przewlekłym pęcherza i zapaleniem śródmiąższowym pęcherza.

Nierzadko lekarze, nie zleciwszy uprzedniego wykonania posiewu moczu ani badań obrazowych, ordynują antybiotyki, które nie przynoszą pacjentce żadnej ulgi.

Choroby mylone z endometriozą: zapalenie narządów miednicy mniejszej

Zapalenie narządów miednicy mniejszej to grupa chorób charakteryzujących się rozwojem procesów infekcyjnych w górnych drogach rodnych. Może występować w postaci zapalenia: endometrium, jajowodów, przydatków lub otrzewnej miednicy mniejszej. Często powoduje odległe, poważne powikłania: niepłodność bądź występowanie ciąż ektopowych (pozamacicznych).

Podobnie jak endometrioza, wywołuje silny ból miednicy, który pojawia się nie tylko w czasie miesiączki.

Więcej na temat endometriozy i jej diagnostyki przeczytasz m.in. TUTAJ.

Źródło: gastoenterologia-praktyczna.pl, medicinenet.com, endometriosisnews.com, bustle.com

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.