fbpx
Przejdź do treści

5 produktów SUPERFOOD – czy masz je w swojej diecie?

Zmiana stylu życia i odżywiania się to jedna z pierwszych rzeczy, które przychodzą nam na myśl, kiedy chcemy zadbać o swoje zdrowie oraz płodność. Jedni odstawiają gluten, inny rezygnują z jedzenia mięsa, kolejni sięgają po nadzwyczajne, bogate w składniki odżywcze pożywienie – to właśnie na nim postanowiliśmy się skupić. Oto 5 produktów superfood, które warto poznać.

1. Teff

Jest to ziarno, inaczej nazywane Miłką Abisyńską lub Trawą Abisyńską. Jest to naturalne zboże, które nie zawiera w sobie glutenu i jest bogatym źródłem błonnika. Zawiera w sobie także między innymi wapń, żelazo i kwas foliowy. Teff ma też niski indeks glikemiczny. Potrawy z niego przygotowane nie powodują skoków cukru w organizmie.

Co ważne, Miłka Abisyńska jest znakomitym źródłem aminokwasów, między innymi waliny. Jest ona niezmiernie potrzebna do prawidłowej pracy mięśni, ale też do utrzymania równowagi hormonalnej. Aminokwas ten pomaga również w regulacji metabolizmu i prawidłowej pracy naszego systemu odpornościowego.

Ugotowane ziarna teff przypominają kaszkę, która może być alternatywą dla ziemniaków, makaronów, czy ryżu. Istnieje też mąka z teffu, którą możemy zastąpić tę standardową. Do jogurtów dodać możemy zaś teff w formie płatków. Świetnie sprawdza się zarówno na słodko, jak i słono.

Moringa to jeden z produktów superfood. Fot. pixabay.com
2. Moringa

Moringa olejodajna to tropikalne drzewo, które nazywane jest między innymi „drzewem długiego życia”. Roślina posiada dwa razy więcej białka, niż soja. Ma też 25 razy więcej żelaza, niż szpinak. 15 razy więcej potasu, niż banany. 7 razy więcej witaminy C, niż pomarańcze. Owoce, liście i młode pędy jedzone są po ugotowaniu, jak warzywa. Suszone liście stosuje się jak standardowe zioła, na przykład dodawane do herbaty, czy zup. Z nasion powstaje zaś olej. W Polsce najczęściej moringa dostępna jest w formie sproszkowanych liści, herbatek lub w kapsułkach.

Ma działanie uspokajające, także przy nerwobólach. Przeciwdziała między innymi nadciśnieniu,  czy też stanom zapalnym. Zwiększa również naszą energię.

Co ważne, nie powinny po moringę sięgać kobiety w ciąży. Niektóre zawarte w niej substancje mogą powodować skurcze macicy i nawet doprowadzić do poronienia.

3. Spirulina

Jest to alga, którą nazywa się „mlekiem Matki Ziemi” –  jeden z najbogatszych w substancje odżywcze produktów na świecie. Zawiera w sobie kwas gamma linolenowy obniżający cieśnienie krwi, zmniejszający ryzyko zakrzepów, działa też łagodząco na objawy napięcia przedmiesiączkowego, znakomicie wpływa na skórę.

Spirulina bogata jest także w białko (około 70 proc. w suchej masie produktu), magnez, beta-karoten oraz witaminy, między innymi A, B, C, D, E, K. Zawiera też w sobie łatwo przyswajalne żelazo – nawet więcej, niż możemy znaleźć w mięsie. Alga ta może wspomagać proces detoksykacji organizmu oraz działać antynowotworowo.

Produkt znajdziemy w tabletkach, ale także w proszku. W takiej formie można dodać go do koktajli, past, czy innych potraw. Nadaje potrawom intensywny zielony kolor.

4. Babka płesznik

To roślina, którą znajdziemy między innymi w regionach śródziemnomorskich. Jest bardzo pomocna w problemach trawiennych. Zawiera w sobie wiele błonnika – po zalaniu ziaren wodą tworzy się kleik (może przypominać siemię lniane). Pomaga przy zaparciach, ale też łagodzi podrażnienia układu trawiennego.

Co ważne, babka płesznik wspomaga regulację glukozy i insuliny we krwi. Obniża również poziom złego cholesterolu, który może mieć negatywny wpływ na płodność. Jak pisaliśmy na naszym portalu: „Cholesterol jest kluczowy dla produkcji hormonów, takich jak estrogen w przypadku kobiet oraz testosteron u mężczyzn.”

Roślina może być stosowana także przez kobiety w ciąży. Najczęściej spożywa się nasiona babki płesznik w formie kleiku. Można dodać je do jogurtów, zup, napojów. Przy niektórych problemach skórnych z kleistego naparu można stworzyć łagodzące odżywcze okłady.

5. Acerola
Acerola to znakomite źródło witaminy C. Fot. pixabay.com

Inne nazwy tych superowoców to między innymi malpigia granatolistna, czy też wiśnia z Barbados. Spożywa się je na surowo, ale też w formie napojów, dżemów, przetworów. U nas dostępna jest w sklepach głównie w formie suplementów w proszku, tabletkach, soku. Jakie ma przede wszystkim zalety? Jest jednym z najbogatszych źródeł witaminy C. 100 g owoców to nawet 1400-2500 mg.

Acerola świetnie sprawdza się, w okresach osłabionej odporności organizmu. Obecne w niej przeciwutleniacze mogą też wspomagać pracę układu krążenia oraz działać antynowotworowo. Takie składniki, jak karotenoidy i antocyjany, działają wzmacniająco na funkcjonowanie wzroku i układ sercowo-naczyniowy.

Czy wszystko jest takie „super”?

Niektóre produkty to prawdziwe bomby odżywcze. Warto jednak pamiętać, że z suplementami nie ma żartów i dobrze byłoby skonsultować ich przyjmowanie z ekspertami. Odstraszać często może co prawda ich cena, ale czego się nie robi dla zdrowia? Z drugiej jednak strony, nasze lokalne „superfoods” nie odbiegają niczym od tych zza oceanów – kasza jaglana, siemię lniane, czosnek, pokrzywa, czy żurawina. Jedzenie też może leczyć!

Źródła: poradnikzdrowie / bionica / bonavita

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal Chcemy Być Rodzicami, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Współautorka książki "Kobiety bez diety".