Przejdź do treści

4 typy PCOS – który przypadek jest twój?

PCOS to nie jest jasno określony stan, na który znajdzie się jedna cudowna kuracja. Jest to zespół symptomów, który przede wszystkim charakteryzuje się nieregularną owulacją. Jeśli chcemy zabrać się za leczenie, podstawowym pytaniem musi być: Dlaczego? Dlaczego moja gospodarka hormonalna nie działa prawidłowo?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nieregularną owulację powodują deficyty w estradiolu i progesteronie, co wtórnie sprawia, że poziom twojego testosteronu rośnie. Objawia się to właśnie między innymi utratą włosów na głowie, większym owłosieniem na reszcie ciała, trądzikiem, czy też niepłodnością. Powód i nierównowaga hormonalna mogą być jednak w każdym przypadku inne. Warto podejść do swojego PCOS z wielkim zainteresowaniem i obserwacją. Jest bowiem wiele naturalnych sposobów pomagających radzić sobie z zespołem policystycznych jajników. Nie wszystkie jednak zadziałają na każdą kobietę, jest to bardzo zindywidualizowana sprawa.

4 typy PCOS, o których pisze dr Lara Briden:
1. PCOS i insulinooporność

Jest to jeden z najczęściej występujących przypadków. Niektóre badania wskazują, że nawet 50-70 proc. kobiet z PCOS ma insulinooporność, niezależnie od tego, czy są szczupłe, czy też nie. Wysoki poziom insuliny i leptyny hamuje owulację i pobudza jajniki do produkcji testosteronu. Co ważne, z insulinoopornością mogą wiązać się takie choroby jak cukrzyca, otyłość, czy też choroby układu sercowo-naczyniowego.

Szukając sposobu na poradzenie sobie w takim przypadku, powinniśmy przede wszystkim odstawić z diety cukier. Jako suplementację poleca się między innymi magnez, czy też berberynę, która pomaga utrzymać odpowiedni poziom cukru. Jednym z farmaceutyków, który może pojawić się w trakcie leczenia jest metformina, która stosowana jest także w trakcie terapii cukrzycy [dowiedz się WIĘCEJ].

2. PCOS spowodowane tabletkami

Przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych może hamować owulację. Większość kobiet, która odstawia tabletki, szybko doprowadza swoją owulację do normalnego trybu pracy. Inne mogą mieć problem z zaburzeniem owulacji nawet na kilka miesięcy, czy lat.

Raczej nie stawia się w tym czasie diagnozy PCOS. Wielu ekspertów uważa, że nie ma czegoś takiego, jak PCOS spowodowane tabletkami. Część z nich dostrzega jednak problem i podkreśla potrzebę zbadania go, o czym pisze między innymi dr Briden. Wskazuje ona również, że pozytywny wpływ na uregulowanie owulacji mogą mieć zioła. Wszystko zależy jednak od wyników badań danej kobiety, między innymi jaki jest poziom LH, czy też prolaktyny.

3. PCOS związane ze stanami zapalnymi

Stany zapalne w organizmie mogą być powodowane między innymi nadmiernym stresem, zanieczyszczeniem środowiska, stylem życia, czy też nieodpowiednią dietą. Są one problematyczne, bowiem mogą hamować owulację i zakłócać prawidłową pracę hormonów. Jeśli twój organizm przejawia też inne symptomy związane z osłabieniem układu immunologicznego, takie jak liczne infekcje, bóle głowy lub choroby skórne, powinnaś zrobić badania krwi, sprawdzić poziom witaminy D, czy też – jeśli wiąże się to z dolegliwościami układu trawiennego – tolerancję na gluten.

Ważne jest w tym przypadku zredukowanie stresu i ograniczenie kontaktu z toksynami. Istotna jest dieta, z której wyeliminować należy cukry, produkty przetworzone, nabiał, pszenicę. Co ciekawe, w tym przypadku również warto uzupełniać magnez. Ma on właściwości przeciwzapalne i normalizuje hormony nadnerczy (oś HPA).

4. Ukryta przyczyna PCOS

Czasami zdarza się, że tak naprawdę trudno jest znaleźć przyczynę PCOS. Nieraz okazuje się wtedy, że czynnik powodujący zaburzenia hormonalne jest jeden i szybko da się go rozwiązać. Co może być ukrytym powodem objawów PCOS?

– zbyt dużo produktów sojowych – chociaż tutaj pojawiają się wątpliwości. Niektóre badania wskazują, że „kobiety mające PCOS, które włączyły w swoją dietę produkty sojowe, odniosły z tego korzyści” – pisaliśmy w naszym portalu między innymi o mleku sojowym [TUTAJ].

– choroba tarczycy

– dieta wegetariańska (jeśli powoduje niedobory cynku, który jest szalenie istotny dla prawidłowej pracy jajników)

– niedobór jodu (nie powinniśmy go jednak suplementować na własną rękę, potrzebny jest kontakt z lekarzem)

– sztuczne słodziki, ponieważ mogą zaburzać sygnały niezbędne do prawidłowego utrzymania poziomu insuliny i leptyny

– zbyt mało skrobi w diecie, której w odpowiednich ilościach nasz system hormonalny bardzo potrzebuje [ o węglowodanach i PCOS więcej TUTAJ].

Niewątpliwie znalezienie powodu pojawienia się objawów PCOS pomoże w walce z nimi. Należy przede wszystkim obserwować swój organizm i podejść do niego bardzo indywidualnie. Pamiętajmy, że każda z nas jest inna – to, co zadziała na jedną, kolejnej może zaszkodzić. Warto też wszelkie zmiany w diecie i suplementacji konsultować z lekarzem.

Źródło: „.larabriden.com”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Witamina D zwiększa szanse na ciążę u kobiet z PCOS

Witamina D zwiększa szanse na ciążę u kobiet z PCOS
fot. Fotolia

Witamina D może odgrywać kluczową rolę u kobiet, które chcą zajść w ciążę i chorują na zespół policystycznych jajników (PCOS) – wynika z badań przeprowadzonych przez Perelman School of Medicine na Uniwersytecie Pensylwanii.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

PCOS to zaburzenie hormonalne, które dotyczy średnio od 5 do 10 proc. kobiet w wieku rozrodczym. Nieleczone może prowadzić do długotrwałych powikłań, takich jak cukrzyca typu 2, podwyższony poziom cholesterolu i niepłodność.

Zobacz także: Witamina D ogranicza ryzyko ponownego poronienia. Najnowsze doniesienia naukowców

Witamina D zwiększa szanse na ciążę u kobiet z PCOS

Badania amerykańskich lekarzy pokazały, że kobiety, u których stwierdzono niedobór witaminy D podczas rozpoczęcia leczenia niepłodności, miały aż o 40 proc. niższe szanse na zajście w ciążę.

– Nasze badanie oparte jest na istniejących już analizach dotyczących niedoboru witaminy D i obniżonej owulacji w odpowiedzi na leki. Dotyczy to również zmniejszonego prawdopodobieństwa uzyskania ciąży i urodzenia żywego dziecka – wyjaśniła główna autorka badań, dr Samantha Butts.

Już wcześniej udowodniono, że większość kobiet z PCOS ma znaczne niedobory witaminy D. Wykazano, że suplementacja tą witaminą ma wpływ na poprawę insulinowrażliwości, dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych, występowanie owulacji i regulację cykli miesiączkowych.

W jednym z badań udowodniono, że podawanie witaminy D w wysokiej dawce (20 tys j.m.) co tydzień przez pół roku korzystnie wpływa na regulację cykli miesiączkowych oraz na metabolizm glukozy.

Zobacz także: Królowa płodności – witamina D

Witamina płodności

Witamina D zwana jest witaminą płodności. Jej niedobór w organizmie może obniżyć szanse na dziecko niemal o połowę. Witamina ta wpływa na endometrium, komórki ziarniste w jądrach i przysadkę mózgową.

Zaburzenia w poziomie witaminy D mogą powodować nieprawidłowe zagnieżdżanie plemnika w komórce jajowej, po zapłodnieniu witamina D ma swoją w rolę dojrzewaniu oocytu i prawidłowym wszczepieniu się go w macicę oraz jej przygotowaniu na przyjęcie dziecka.

Na świecie jest ok. 130 niezależnych badań naukowych, które zajmują się witaminą D w różnych przyczynach niepłodności. W większości zaburzeń płodności witamina D pomaga w leczeniu, także w przypadkach policystycznych jajników, endometriozy czy mięśniaków.

Podsumowując, witamina D to witamina słońca. Znajdziemy ją również w tłustych rybach, tranie i jajkach. Jej spożycie zmniejsza ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy aż o 17 proc. Okazuje się też, ze spowalnia proces starzenia jajników. Wspomaga organizm w tworzeniu hormonów płciowych, co z kolei wpływa na owulację i równowagę hormonalną.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: International Federation of Gynecology and Obstetrics, Źródło Słońca, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Szczypta zdrowia dla kobiet z PCOS. Cynamon skutecznie wspomoże walkę z insulinoopornością

Zestaw przypraw /Ilustracja do tekstu: Cynamon na płodność, PCOS, cukrzycy
Fot.: Pixabay.com

Łyżeczka przypraw może nie tylko dodać wyjątkowego aromatu naszym daniom, ale też dostarczyć organizmowi wielu cennych składników mineralnych i witamin. Choć wiele tych sproszkowanych dobrodziejstw znanych jest od starożytności, o właściwościach wielu z nich dziś zapomniano. Przykładem takiej przyprawy jest cynamon. Przeczytaj, jak stosować cynamon na płodność, PCOS i cukrzycę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cynamon, czyli sproszkowana kora wewnętrzna tropikalnych drzew z rodzaju Cinnamomum, to przyprawa ceniona i stosowana od najdawniejszych czasów. Choć dziś nieczęsto gości w naszej kuchni, informacje o jego prozdrowotnym działaniu możemy znaleźć już w Starym Testamencie. Z kolei w tradycyjnej chińskiej medycynie cynamon wykorzystywano do walki m.in. z wzdęciami, nudnościami i przeziębieniem.

Cynamon na cukrzycę

Mało kto wie, że cynamon jest też sprzymierzeńcem cukrzyków oraz osób, które zmagają się z insulinoopornością. Udowodniono, że przyprawa ta pomaga ustabilizować poziom cukru we krwi i kontroluje poziom wydzielanej insuliny.

Badania sugerują, że codzienne spożywanie dwóch łyżeczek cynamonu może obniżyć poziom cukru we krwi nawet o 20-30 proc.

CZYTAJ TEŻ: PCOS a cukrzyca. Te dwie choroby są ze sobą powiązane

Cynamon na płodność przy PCOS

To jednak nie koniec zalet cynamonu. Jak wynika z analiz przeprowadzonych w latach 2011-2013 na Uniwersytecie Columbia, suplementacja 1,5 g cynamonu dała obiecujące efekty u kobiet z zespołem policystycznych jajników (PCOS), które nie miały rozpoznania cukrzycy, nie były w trakcie leczenia niepłodności, zaburzeń hormonalnych i insulinooporności oraz nie karmiły piersią. U większości pań poddanych badaniu zauważono zwiększenie częstotliwości występowania miesiączek, co mogło istotnie przełożyć się na zwiększenie płodności.

Dokładny mechanizm odpowiadający za wpływ cynamonu na regularność miesiączkowania nie został poznany. Podejrzewa się jednak, że przyprawa ta może stymulować procesy przetwarzania glukozy i insuliny, co pośrednio wpływa na cykl miesiączkowy.

ZOBACZ TAKŻE: Czy moja miesiączka jest w normie? Sprawdź najczęściej występujące nieprawidłowości

Pamiętajmy jednak, że każdorazowe włączenie suplementu diety, wyrobu medycznego lub innego środka wspomagającego leczenie powinno być skonsultowane z lekarzem. Nie wolno także przekraczać dopuszczalnego dziennego spożycia cynamonu, czyli 0,1 mg na 1 kg masy ciała. Cynamon zawiera bowiem kumarynę (benzopiron), która – w zbyt wysokich dawkach – może zaburzać pracę wątroby i nerek. Badania w tym kierunku prowadzono jednak tylko na zwierzętach; analizy na ludziach nie wykazały dotąd podobnych zależności.

Źródło: PAP

POLECAMY RÓWNIEŻ: Majeranek na płodność. Zobacz, jak działa!

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Leczenie niepłodności przy PCOS: jakie są rekomendowane metody? Wyjaśnia lekarz

Czarno-białe zdjęcie kobiety z brzuchem ciążowym /Ilustracja do tekstów: ftalany i ich wpływ na płód / Leczenie niepłodności przy PCOS
fot. Pixabay

Zespół policystycznych jajników (PCOS) to patologia narządu rodnego, która dotyczy nawet 30% kobiet w wieku rozrodczym. Zdecydowana większość pacjentek zmaga się z zaburzeniami płodności, które mogą istotnie obniżyć szanse na realizację planów macierzyńskich. Jak wygląda rekomendowane leczenie niepłodności przy PCOS i na co zwrócić szczególną uwagę? Szczegółowo wyjaśnia dr Monika Szymańska, specjalista ginekolog położnik w Klinice FertiMedica.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zespół policystycznych jajników (PCOS) to zaburzenie, które wiąże się z występowaniem specyficznych objawów i nieprawidłowości, które diagnozowane są podczas badań dodatkowych.

– Chociaż definicji jest wiele, międzynarodowe gremia naukowe przychylają się do tzw. kryteriów rotterdamskich z 2003 r. – wyjaśnia dr Monika Szymańska, specjalista ginekolog położnik w Klinice FertiMedica.

Kryteria rotterdamskie zakładają rozpoznanie PCOS u pacjentek, u których występują dwa spośród trzech czynników:

  • rzadko występująca owulacja lub jej całkowity brak,
  • nadmiar męskich hormonów, który daje objawy kliniczne (nadmierne owłosienie, trądzik, łysienie typu męskiego, przerost łechtaczki) lub laboratoryjne (nadmiar testosteronu całkowitego, wolnego lub podwyższony indeks wolnego testosteronu),
  • obraz policystycznych jajników w badaniu USG (powyżej 12 drobnych pęcherzyków w jajniku lub objętość jajnika powyżej 10 ml).

Kryteria rotterdamskie jasno wskazują, że występowanie tylko jednego z powyższych objawów nie jest wystarczające do rozpoznania PCOS. Choć zarówno w Polsce, jak i na świecie diagnozy PCOS stawiane są często na wyrost, szacuje się, że z zaburzeniem tym zmaga się nawet 30% kobiet w wieku rozrodczym. Nawet 70-80% z nich doświadcza zaburzeń płodności. Jakie mają możliwości leczenia?

ZOBACZ TEŻ: „Wyjątkowe podejście, wyjątkowa atmosfera” – pacjenci o klinice FertiMedica

Leczenie niepłodności przy PCOS. Stymulacja owulacji cytrynianem klomifenu

Dr Monika Szymańska podkreśla, że podstawową kwestią u kobiet, które zmagają się z PCOS, jest modyfikacja stylu życia i – jeżeli jest to konieczne – redukcja masy ciała.

– Zalecane jest, aby stymulacja owulacji była stosowana jedynie u pacjentek o BMI mniejszym bądź równym 35 kg/m2. Osoby z otyłością powinny w pierwszej kolejności zrzucić wagę. Jeżeli jest to niemożliwe, pacjentce należy zaproponować operację bariatryczną – wyjaśnia ekspertka FertiMedica.

W kolejnym etapie leczenia stosuje się leki stymulujące owulację. Przeważnie wykorzystuje się w tym celu:

  • doustny cytrynian klomifenu,
  • podskórne preparaty gonadotropin.

Cytrynian klomifenu jest antyestrogenem – substancją, która działa przeciwstawnie do estrogenów na przysadkę mózgową oraz macicę.

– Po jego zastosowaniu przysadka otrzymuje informację o niskim stężeniu estrogenów w surowicy krwi i w odpowiedzi wydziela zwiększoną ilość hormonu FSH, który pobudza pęcherzyki jajnikowe do wzrostu. W mechanizmie tym dochodzi do dominacji jednego, a czasem większej liczby pęcherzyków oraz owulacji – wyjaśnia dr Monika Szymańska z FertiMedica.

Stymulacja owulacji cytrynianem klomifenu. Jakie są szanse na ciążę?

Ekspertka zaznacza, że cytrynian klomifenu stosuje się doustnie w dawce 50-150 mg na dobę przez 5 dni, a terapię rozpoczyna się między 3. a 5. dniem cyklu. Owulacja zwykle występuje 7 dni po przyjęciu ostatniej tabletki.

– Metoda ta jest prosta, tania i dosyć skuteczna w stymulacji owulacji. Odsetek owulacji wynosi 75-80%. Odsetek ciąż jest jednak znacznie niższy – ok. 20% ciąż na cykl leczenia, 60-70% ciąż w ciągu 6 miesięcy leczenia – precyzuje ginekolog FertiMedica.

Wynika to m.in. z antyestrogennego wpływu cytrynianu klomifenu na endometrium oraz śluz szyjkowy.

– Niestety, stosowane równocześnie z tym lekiem preparaty estrogenów nie poprawiają stanu endometrium, gdyż nie mają szansy związać się receptorami estrogenowymi wysyconymi przez cytrynian klomifenu – mówi dr Monika Szymańska.

Zalecany okres leczenia cytrynianem klomifenu wynosi 6 miesięcy.

– Jeżeli w tym czasie nie uzyskano ciąży, należy uznać leczenie za nieskuteczne i zastanowić się nad zmianą postępowania. Być może przyczyną niepłodności jest inny, dodatkowy czynnik, np. niedrożność jajowodów, czynnik męski, maciczny, nieprawidłowe przygotowanie endometrium – podpowiada ginekolog-położnik z Fertimedica.

CZYTAJ TEŻ: Opublikowano nowe zalecenia w diagnostyce i leczeniu PCOS

Letrozol w stymulacji owulacji przy PCOS. Pomaga czy szkodzi?

Letrozol jest inhibitorem aromatazy, czyli enzymu syntetyzującego estrogeny z androgenów w jajnikach. Wykazuje on podobne działanie na przysadkę mózgową co cytrynian klomifenu. Obniża stężenie estrogenów w przysadce mózgowej, pobudza do zwiększonego wydzielania FSH i wzrostu pęcherzyka dominującego. Warto jednak wiedzieć, że lek jest zarejestrowany na świecie jedynie do leczenia pacjentek z rakiem sutka, nie ma rejestracji dla stymulacji owulacji. Jak wyjaśnia lekarka z Fertimedica, wynika to z dawnych, wątpliwych metodologicznie badań, sugerujących teratogenne działanie leku na płód.

– Jednak liczne badania kliniczne przeprowadzone po 2005 roku wskazują na brak szkodliwego działania leku na płód. Stwierdzano, że jest wręcz wyższy odsetek ciąż po zastosowaniu letrozolu w porównaniu do cytrynianu klomifenu (62% w porównaniu do 48% – w ciągu 5 miesięcy leczenia) oraz mniejszy odsetek ciąż bliźniaczych (3,4% w porównaniu 7,4%). Częstość wad wrodzonych była podobna w grupie stosującej letrozol oraz cytrynian klomifenu (około 1%) – wyjaśnia dr Monika Szymańska.

Ginekolożka podkreśla, że korzyści z zastosowania letrozolu wynikają z kilku czynników. Przede wszystkie nie wykazuje on antyestrogennego wpływu na endometrium i śluz szyjkowy, szybciej wydala się z organizmu (po 48 godz od przyjęcia tabletki lek jest praktycznie nieobecny w surowicy krwi), a także pozwala na częstsze uzyskanie monoowulacji.

– Lek bywa rekomendowany jako lek drugiego rzutu w sytuacji oporności na inne metody stymulacji – mówi dr Szymańska. Dodaje jednak, że wcześniej pacjentkę należy poinformować o wykorzystaniu leku poza wskazaniami rejestracyjnymi i uzyskać jej zgodę na takie leczenie.

Gdy nie działają leki doustne: Gonadotropiny w leczeniu PCOS

W przypadku pacjentek z PCOS, u których nie uzyskano owulacji po zastosowaniu leków doustnych, istnieją dwie możliwości leczenia:

  • stymulacja owulacji za pomocą podskórnie wstrzykiwanych preparatów gonadotropin (FSH lub FSH i LH),
  • elektrokauteryzację jajników.

Gonadotropiny są naturalnymi hormonami syntetyzowanymi w przysadce mózgowej. Ich zadaniem jest pobudzenie wzrostu pęcherzyków jajnikowych.

– Podanie gonadotropin powoduje dojrzewanie wszystkich wrażliwych na daną dawkę hormonów pęcherzyków jajnikowych. Dlatego tak ważna jest dawka i czas stosowania leków – zbyt małe ich stężenie nie spowoduje owulacji, zbyt duże – może spowodować wzrost ponad 3 pęcherzyków i ryzyko ciąży mnogiej, np. trojaczej. A różnica pomiędzy dawką działającą a nadmierną jest inna u każdej pacjentki – ostrzega dr Szymańska z FertiMedica.

Co istotne, ciąża mnoga, szczególnie większa niż bliźniacza, jest uznawana za powikłanie stymulacji owulacji. Niesie wysokie ryzyko powikłań ciążowych, w szczególności zaś poronienia i porodu przedwczesnego. Ponadto wiąże się z istotnym odsetkiem zgonów i powikłań noworodkowych.

Zaleca się, by przed planowaną stymulacją owulacji za pomocą gonadotropin każda para wykonała:

  • badania drożności jajowodów,
  • analizę nasienia u każdej pary.

Każdorazowo niezbędne jest ścisłe monitorowanie ultrasonograficzne stymulacji. Wielu lekarzy zaleca również wykonanie inseminacji domacicznej u takich pacjentek, która dodatkowo zwiększa szanse na ciążę.

Gdy nie działają leki doustne: Elektrokauteryzacja jajników przy PCOS

Inną metodą stymulacji owulacji u pacjentek z PCOS, u których zawiodły tradycyjne metody leczenia, jest zabieg elektrokauteryzacji jajników.

– Przeprowadzany jest on podczas laparoskopii i polega na wykonaniu za pomocą koagulacji lub lasera od 4 do 10 dziurek w torebce każdego jajnika. Procedura ta przywraca owulację u 54-76% kobiet w ciągu 6 miesięcy. Leczenie to wiąże się z hospitalizacją i operacją pacjentki, a także wysokim kosztem. Powinno być stosowane jedynie u kobiet z opornością na stosowane wcześniej terapie lub podczas zabiegu wynikającego z innych wskazań, np. wyłuszczenia mięśniaków macicy. Kauteryzacja może wiązać się również z ograniczeniem rezerwy jajnikowej pacjentki, dlatego wszystkie za i przeciw muszą być poważnie rozważone przed zabiegiem. Jego wykonanie nie może wynikać jedynie z możliwości operatora i chęci zrobienia „czegokolwiek”.

Techniki wspomaganego rozrodu. In vitro przy PCOS

Jak zaznacza dr Monika Szymańska, brak efektów opisanego wyżej postępowania jest wskazaniem do rozszerzenia diagnostyki oraz – ewentualnie – zastosowania inseminacji lub zapłodnienia in vitro. Choć pacjentki z zespołem policystycznych jajników nie są typowymi kandydatkami do in vitro, w wielu przypadkach możliwe jest uzyskanie przez nie ciąży po stymulacji owulacji.

– Nierzadko pacjentki z PCOS zachodzą w ciążę podczas pierwszej w życiu wystymulowanej owulacji. Zapłodnienie pozaustrojowe jest stosowane u pacjentek, u których leczenie mniej zaawansowane nie przyniosło rezultatu lub gdy występują inne wskazania do in vitro – np. czynnik męski lub niedrożność jajowodów – wyjaśnia dr Monika Szymańska z FertiMedica. – Osobną grupą są kobiety, u których niemożliwe jest uzyskanie wzrostu jednego lub dwóch pęcherzyków jajnikowych podczas stymulacji owulacji. Wtedy, ze względu na ryzyko ciąży mnogiej, proponuje się in vitro – dodaje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 6 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o in vitro

Warto jednak wiedzieć, że stymulacja pacjentek z PCOS wymaga od lekarza dużego doświadczenia.

– Zastosowanie zbyt niskich dawek gonadotropin lub zbyt krótkie ich podawanie może ograniczać skuteczność leczenia. Z kolei zbyt wysokie dawki powodują zdecydowanie większe ryzyko zespołu hiperstymulacji. Często u pacjentek z PCOS rozdziela się procedurę stymulacji, pobrania i zapłodnienia oocytów (wykonywaną w jednym cyklu) od transferu zarodka (w kolejnym cyklu); to tzw. strategia „freeze all” – zauważa ekspertka.

Dr Szymańska zaznacza, że udowodniono większe prawdopodobieństwo ciąży przy radykalnie niższym ryzyku zespołu hiperstymulacji, gdy przeprowadzony jest transfer mrożonego zarodka.

– Typowy w stymulacji do in vitro jest tutaj protokół z antagonistą. Przy zagrożeniu zespołem hiperstymulacji może być on zakończony za pomocą krótko działającego agonisty GnRH – a nie HCG, które działa silniej i długotrwale nasila objawy hiperstymulacji – mówi ginekolożka z FertiMedica.

IVM: in vitro z dojrzewaniem komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych

Ok. 10 lat temu wprowadzono IVM, czyli in vitro maturation. To odmiana zapłodnienia in vitro, która polega na pobraniu z jajnika niedojrzałych komórek jajowych (po minimalnej stymulacji). Dokończenie dojrzewania oocytów odbywa się w warunkach laboratoryjnych.

– Dopiero wtedy następuje przeprowadzenie klasycznej procedury in vitro lub ICSI. Uzyskuje się wówczas wszystkie korzyści z in vitro, bez ryzyka hiperstymulacji u pacjentki. Niestety, wyniki IVM są zdecydowanie gorsze niż przy typowej procedurze in vitro – zauważa dr Monika Szymańska.

Zabieg in vitro IVM jest proponowany jedynie pacjentkom z wyjątkowo dużym ryzykiem zespołu hiperstymulacji.

POLECAMY RÓWNIEŻ: PCOS a starania o dziecko. Kiedy zgłosić się do lekarza?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

7 konsekwencji zdrowotnych PCOS

Zespół policystycznych jajników (ang. PCOS) należy do najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych okresu rozrodczego. Występuje u około 10–15% kobiet w okresie reprodukcyjnym i u większości z nich powoduje daleko idące konsekwencje. Czy wiesz, które z nich są najczęstsze i jak z nimi walczyć?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co to jest PCOS?

Zespół policystycznych jajników to wieloobjawowe zaburzenia pracy organizmu kobiety, którym towarzyszy drobnotorbielowatość jajników. Cechą stale występującą w tym schorzeniu jest zatrzymanie rozwoju pęcherzyka jajnikowego w fazie dojrzewania – bezpośrednio przed etapem selekcji pęcherzyka dominującego. Konsekwencją tego jest obecność w jajniku dużej liczby pęcherzyków antralnych o średnicy 4–7 mm, których osłonki produkują nadmierne ilości androgenów. W badaniu USG, które stanowi podstawową metodę diagnostyki PCOS, obserwuje się zwiększenie objętości jajnika (>12 cm) oraz wzrost liczby pęcherzyków ułożonych obwodowo, o średnicy 2–8 mm (>20). Skutki tych anomalii mogą być wielorakie – a wiele z nich niesie istotne ryzyko dla zdrowia. Jakie? 

PCOS a zaburzenia cyklu miesiączkowego

Rzadkie miesiączki, wiążące się z zaburzeniami owulacji, lub wtórny brak miesiączki występują u niemal 90% pacjentek z PCOS. Rzadko obserwowany jest jednak pierwotny brak miesiączki – dotyczy on tylko 3–5% wszystkich pacjentek. 

PCOS a hiperandrogenizacja 

PCOS często wiąże się z hiperandrogenizacją, która występuje przede wszystkim w postaci hirsutyzmu (dotyczy to 90% chorych) i trądziku. W przebiegu schorzenia obserwuje się objawy związane z nadmiernym stężeniem męskich hormonów płciowych, głównie testosteronu. Obejmują one zmianę ciała, łysienie typu męskiego, przerost łechtaczki, a w ciężkich przypadkach – obniżenie barwy głosu. 

PCOS a otyłość 

U blisko 50% chorych na PCOS stwierdza się otyłość brzuszną typu męskiego – z podwyższonym wskaźnikiem talia/ biodro (>0,85). Przebiega ona najczęściej z hiperinsulinemią (zbyt wysokim poziomem insuliny). Co istotne, otyłość w przebiegu PCOS jest nie tylko objawem towarzyszącym, ale także czynnikiem powodującym inne zaburzenia: genetyczne, metaboliczne, regulacyjne oraz zwyrodnieniowe. Stanowi też czynnik zmniejszający szanse na prawidłową owulację. 

POLECAMY: PCOS a starania o dziecko – kiedy zgłosić się do lekarza?

PCOS a zaburzenia hormonalne

Obserwowane w zespole PCOS zaburzenia gospodarki hormonalnej dotyczą gonadotropin, androgenów, estrogenów, progesteronu, hormonu wzrostu i prolaktyny. Typowy dla rozpoznania zespołu PCOS jest zaburzony stosunek stężeń LH i FSH (>2) oraz nadmierna odpowiedź LH na GnRH (gonadoliberynę). U 30% pacjentek stwierdza się nadmierną aktywność nadnerczy produkujących androgeny i hiperprolaktynemię (podwyższone stężenie prolaktyny we krwi). 

PCOS a insulinooporność

W patogenezie PCOS kluczową rolę odgrywają zaburzenia metaboliczne polegające na obniżeniu wrażliwości tkanek na działanie insuliny – wraz z następczą hiperinsulinemią.

Wykazano, że chore na PCOS mają wyższe stężenie insuliny na czczo i po obciążeniu glukozą. W niektórych przypadkach stwierdza się upośledzenie tolerancji glukozy lub cukrzycę typu 2. Zaburzenia gospodarki węglowodanowej dotyczą ok. 40% pacjentek. Tymczasem towarzyszące hiperinsulinemii zaburzenia gospodarki lipidowej oraz zaburzenia w układzie krzepnięcia stanowią istotny czynnik ryzyka wystąpienia choroby wieńcowej, nadciśnienia tętniczego i udaru mózgu. U kobiet z PCOS schorzenia układu sercowo-naczyniowego obserwowane są trzy razy częściej niż w ogólnej populacji. 

PCOS a powikłania ciąży 

kobiet z PCOS często występują powikłania ciąży, wśród których najczęstsze są poronienia. Częstotliwość poronień samoistnych jest w tej grupie dwukrotnie wyższa w porównaniu do pacjentek bez PCOS. Inne powikłania obejmują porody przedwczesne, cukrzycę oraz zgony wewnątrzmaciczne (szczególnie u kobiet otyłych). 

PCOS a ryzyko nowotworu i chorób o mechanizmie zapalnym 

Istnieje coraz więcej dowodów na to, że zawarte w tkance tłuszczowej kobiet z PCOS komórki tłuszczowe i produ kowane przez nie białka biorą udział w rozwoju wielu schorzeń o mechanizmie zapalnym. Chodzi o takie choroby jak: reumatoidalne zapalenie stawów, ostre zapalenie trzustki, niealkoholowe stłuszczenie wątroby czy choroba Leśniowskiego-Crohna. Dostępne są także dane potwierdzające istotnie zwiększone (2,7-krotnie) ryzyko wystąpienia raka endometrium. 

PCOS – jak zadbać o właściwe leczenie

Ryzyko związane z PCOS można zminimalizować, stosując optymalną terapię. Na początku niezbędne jest podjęcie walki z nadwagą – poprzez aktywność fizyczną oraz wdrożenie niskokalorycznej diety. Leczenie farmakologiczne uzależnione jest zaś od dominujących objawów i statusu prokreacyjnego pacjentki. Aby unormować zaburzony cykl miesiączkowy i ochronić błonę śluzową macicy przed przerostem, zaleca się przyjmowanie tabletek hormonalnych. W walce z niepłodnością stosuje się cytrynian klomifenu, lecz jego skuteczność jest stosunkowo niska. Bardziej skutecznym postępowaniem (ale obarczonym ryzykiem ciąży mnogiej i zespołu hiperstymulacji jajnika) jest przyjmowanie gonadotropiny menopauzalnej lub folikulostymuliny w połączeniu z antyestrogenami. Korzystny efekt terapeutyczny wykazuje też terapia metforminą i suplementacja witaminy D. 

PCOS: zastosuj MIO-INOZYTOL 

Coraz częściej do przewlekłego leczenia PCOS rekomendowany jest inozytol. W praktyce klinicznej najczęściej stosuje się go w postaci mio-inozytolu (MI) w skojarzeniu z kwasem foliowym. Istnieje wiele publikacji potwierdzających skuteczność tego rodzaju terapii w redukcji objawów PCOS: obniżaniu stężenia LH oraz prolaktyny w surowicy, a także zmniejszaniu stosunku LH/FSH. Poprawie ulegają też parametry związane z insulinoopornością, tj. wartości glikemii w doustnym teście obciążenia glukozą oraz wskaźniki HOMA i wrażliwości na insulinę. Zaobserwowano również przywrócenie regularności cykli miesiączkowych, częstsze występowanie owulacji (o 69,5%), zmniejszenie objętości jajników, a także zwiększenie stężenia progesteronu w fazie lutealnej przy jednoczesnym obniżeniu testosteronu i hormonu DHEA. W przypadku braku efektów po farmakologicznym leczeniu niepłodności w PCOS należy rozważyć leczenie operacyjne (laparoskopowe). Obecnie w polskich szpitalach stosuje się elektrokauteryzację lub laserową waporyzację jajników.

Ekspert

dr Marek Jabłoński

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.