Przejdź do treści

4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Pacjentka na fotelu ginekologicznym rozmawia z lekarką /4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać /Czy badanie drożności jajowodów jest bolesne?

Strach i zażenowanie to najczęstsze powody, dla których część kobiet unika wizyty u ginekologa. A kiedy wreszcie zdecydują się na wizytę, często boją się zadawać intymne pytania związane z ich zdrowiem. Oto 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według badań opublikowanych w 2009 roku, najczęstszym zmartwieniem kobiet w gabinetach ginekologicznych jest obawa o swój poziom higieny, zapach i obawa, że lekarz mógłby odkryć coś na temat życia seksualnego pacjentek. Lekarze opracowali listę zagadnień, o które pacjentki najbardziej wstydzą się pytać.

Dlaczego zdarza mi się popuszczać mocz podczas stosunku i w trakcie kichania?

Wiele osób uważa, że nietrzymanie moczu dotyczy jedynie seniorów. Jednak jak się okazuje, problem ten dotyka aż jedną na trzy kobiety po 18. roku życia.

Kobiety czują się zażenowane, gdy zdarzy im się popuścić mocz podczas seksu, kichania lub w czasie aktywności fizycznej – zauważa ginekolog i położnik dr Lauren Streicher.

Przyczyn nietrzymania moczu, które u kobiet jest spotykane dwukrotnie częściej niż u mężczyzn, jest wiele. Jednakże szanse na wystąpienie tego stanu podnosi palenie papierosów, przewlekłe zaparcia, spożywanie alkoholu i otyłość.

– Każdy jest w grupie ryzyka – twierdzi ginekolożka dr Jessica Shepherd. – Jednak w największej grupie ryzyka są kobiety, które urodziły dziecko, przechodzą menopauzę lub uprawiają intensywny sport typu jazda konna – dodaje ekspertka.

Zobacz także: Dlaczego chlamydia ogranicza płodność – radzi ekspert!

Czy moje wargi sromowe są za duże?

Dr Streicher ujawnia, że wiele kobiet jest zaniepokojonych wyglądem swoich warg sromowych.

– Tak jak każda część ciała, również ta może się różnić kolorem, kształtem czy rozmiarem – tłumaczy ginekolożka.

Coraz więcej kobiet decyduje się również na zabieg waginoplastyki. Według opublikowanego w ostatnich dniach raportu IMCAS, w porównaniu do poprzedniego roku, w 2018 roku odnotowano aż 50 proc. wzrost zainteresowania zabiegiem korekty warg sromowych.

Podczas badania dr Streicher stara się zapewniać pacjentki, że ich wygląd jest zupełnie normalny.

– Widzę, że twoja lewa warga sromowa jest większa niż prawa. To zupełnie normalne- mówię do moich pacjentek. Robię tak ponieważ wiem, że wiele kobiet czuje się bardzo niepewnie w związku ze swoim wyglądem – tłumaczy dr Streicher.

Zobacz także: Coraz mniej męskich ginekologów. Skąd ta zależność?

Czy ja źle pachnę?

Wiele pań wstydzi się zapytać o zapach czy smak pochwy, ponieważ nie chcą ujawnić lekarzowi, że uprawiają seks oralny. Jak wyjaśnia dr Streicher, smak zależy w dużym stopniu od spożywanych pokarmów. Dzieje się tak dlatego, że jedzenie może wpływać na nasze pH.

Ekspertka radzi swoim pacjentom, aby piły dużo wody, soku z żurawiny oraz jadły wiele owoców np. pomarańczy, grejpfrutów i ananasów.

Prawidłowe pH pochwy powinno oscylować w granicach 3,8 a 4,5. Konieczna jest również obecność dobrych bakterii. Złe baterie powodują z kolei brzydki zapach i często są odpowiedzialne za rozwój infekcji.

Ponadto wiele osób kulturowo postrzega waginę jako „miejsce nieczyste”. Kobiety zatem często się podmywają, co nie jest dobre dla zdrowia – zauważa ekspertka.

Zobacz także: Specjaliści alarmują: Choroby weneryczne zbierają żniwo

Czy wypada prosić o test na rzeżączkę?

Część pań, zwłaszcza tych pozostających w związku małżeńskim, niechętnie prosi swojego lekarza o testy pod kątem chorób przenoszonych drogą płciową.

Obawa ta wynika zdaniem dr Streicher z przeświadczenia, że kobieta zostanie posądzona o rozwiązłość.

Należy pamiętać, że chlamydię, czy rzeżączkę można z powodzeniem wyleczyć.  Bez odpowiedniej kuracji choroby te mogą  prowadzić do bardzo przykrych konsekwencji, w tym do niepłodności.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Owulacja – objawy, przebieg, metody obserwacji

owulacja - objawy i przebieg
fot. Fotolia

Owulacja to jeden z etapów cyklu miesiączkowego. Jest to czas, w którym zapłodnienie jest najbardziej prawdopodobne. Zobacz, jak rozpoznać objawy owulacji.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cykl miesiączkowy występuje u kobiet dojrzałych płciowo i rozpoczyna się wraz z pierwszym dniem miesiączki. Trwa od 23 do 35 dni i składa się z kilku faz: menstruacji, fazy folikularnej, owulacji oraz fazy lutealnej.

Zobacz także: Cykl miesiączkowy – zobacz, jak przebiega krok po kroku

Owulacja – co to takiego?

Owulacja, czyli jajeczkowanie, w zależności od długości cyklu wypada pomiędzy 13. a 15. dniem przed wystąpieniem krwawienia. W tym okresie dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia do jajowodu gotowej do zapłodnienia komórki jajowej.

Dokładniej mówiąc, w czasie owulacji poziom estrogenu jest na tyle wysoki, że wywołuje uwolnienie dużych ilości LH (lutropiny). To z kolei stymuluje niedojrzałą komórkę jajową (oocyt II rzędu)  i osłabia ściany otaczającego ją pęcherzyka.

Następnie oocyt II rzędu uwalnia się z pęcherzyka. Proces zachodzi w jajniku. Oocyt dojrzewa później w jajowodzie i przekształca się w dojrzałą komórkę jajową. Jeżeli jajeczko nie zostało zapłodnione, po ok. dniu obumiera.

Warto dodać, że oocyt uwalniany jest co miesiąc naprzemiennie – raz z prawego, raz z lewego jajnika. Czasem zdarza się, że komórki jajowe zostają uwolnione jednocześnie z obu jajników. Jeżeli wtedy dojdzie do zapłodnienia, rozwiną się dwa zarodki, z których urodzą się bliźnięta.

Zobacz także: Najczęstsze objawy owulacji. O niektórych mogłaś nie wiedzieć

Owulacja – objawy i przebieg

Niektóre kobiety potrafią bezbłędnie rozpoznać, że znajdują się w fazie owulacji. Dzięki długotrwałej obserwacji cykli można zauważyć kilka charakterystycznych objawów jajeczkowania . Zalicza się do nich:

  • zmiana konsystencji śluzu szyjki macicy – przed owulacją poziom estrogenów zaczyna gwałtownie rosnąć, dzięki czemu szyjka macicy wydziela tzw. płodny śluz. Im go więcej, tym lepiej – oznacza to, że owulacja przebiega prawidłowo. Jest wodnisty, przezroczysty i ciągliwy. Dzięki tej konsystencji plemniki są zdolne do migracji
  • podwyższona temperatura ciała – podczas jajeczkowania temperatura ciała wzrasta średnio o 0,5°C. Przy tego typu obserwacji warto wykonywać pomiary codziennie po spoczynku, o tej samej porze. Należy jednak pamiętać, że niektóre czynniki, takie jak choroba, stres, przemęczenie, nieprzespana noc, zażywanie niektórych leków, spożycie alkoholu itp., mogą wpłynąć na wysokość pomiaru.
  • ból owulacyjny – to kłucie wyczuwalne po jednej stronie podbrzusza, w okolicy jajnika. Ból ten może towarzyszyć uwolnieniu się komórki jajowej z pęcherzyka Graafa. Niekiedy pojawia się również plamienie owulacyjne

Zobacz także: Cykl bezowulacyjny – jak go rozpoznać? Poznaj objawy i leczenie

Zaburzenia owulacji

Niekiedy u zdrowych, płodnych kobiet pojawia się cykl bezowulacyjny. W takim cyklu nie dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa i uwolnienia komórki jajowej. Nie jest to powód do niepokoju.

Zjawisko występuje najczęściej u dojrzewających dziewcząt, kobiet po porodzie oraz u pań z nieregularnymi miesiączkami spowodowanymi wahaniami hormonalnymi. Zdarza się też w okresie przedmenopauzalnym. Jeżeli cykl bezowulacyjny pojawia się raz lub dwa razy do roku, nie jest to powód do niepokoju. Jeżeli zjawisko występuje częściej, może świadczyć o chorobach i zaburzeniach.

Przyczyn cykli bezowulacyjnych może być kilka. Wśród nich wymienia się:

  • wahania hormonalne – zwłaszcza zmiany w podwzgórzu i przysadce, które odpowiadają za wydzielanie hormonów pobudzających dojrzewanie komórek jajowych. Zmiany te mogą być spowodowane przez stres, depresję, choroby przysadki (guzy, stany zapalne), hiperprolaktynemię (zwiększoną produkcję prolaktyny),
  • choroby jajników (PCOS, torbiele, zapalenie przydatków i miednicy mniejszej, guzy jajnika, włókniaki, interwencje chirurgiczne w obrębie jajników,
  • nadmierną produkcję androgenów (męskich hormonów płciowych),
  • choroby tarczycy,
  • długotrwałe stosowanie środków antykoncepcyjnych,
  • anoreksję i intensywne ćwiczenia
  • przyjmowanie niektórych leków przeciwhistaminowych, przeciwwymiotnych lub psychotropowych

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rezerwa jajnikowa. Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

Kobieta w ciąży; przy brzuchu trzyma dziecięce buciki / Program dofinansowania in vitro w Sosnowcu zrealizuje Klinika Bocian /Wszystko o rezerwie jajnikowej

Mamy ją, zanim się urodzimy, ale zaczynamy się nią interesować, gdy pojawiają się problemy z zajściem w ciążę. Kiedy rezerwa jajnikowa się kończy, już niewiele można zrobić. Gdy kobieta, która chce starać się o dziecko, zastanawia się, co najpierw powinna zbadać, odpowiedź jest jedna: zacznij od AMH i sprawdź, ile ci zostało czasu. Przeczytaj, co musisz wiedzieć o rezerwie jajnikowej. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rezerwa jajnikowa to pula pierwotnych pęcherzyków jajnikowych zawierających niedojrzałe komórki jajowe. Całkowita liczba pęcherzyków jajnikowych powstaje w trakcie życia płodowego dziecka. W momencie, w którym dziewczynka osiąga wiek dojrzewania, liczba pęcherzyków płodowych w obu jej jajnikach wynosi 300–400 tysięcy. W każdym cyklu pewna grupa pęcherzyków jest „rekrutowana” w celu owulacji, czyli uwolnienia dojrzałej komórki jajowej przez jeden z nich. Wszystkie pozostałe pęcherzyki, które biorą udział w tym „wyścigu”, już nie wracają do rezerwy – ulegają degeneracji (czyli obumierają), w związku z czym z roku na rok ich liczba maleje (o ok. 13–14 tysięcy w ciągu roku).

Każdy pierwotny pęcherzyk jajowy zawiera niedojrzałą komórkę jajową. Jeśli bierze on udział w owulacji, to pod wpływem hormonów zaczyna rosnąć. Z wielu pęcherzyków w cyklu jeden z nich staje się pęcherzykiem dominującym i pęka, gdy osiągnie właściwy rozmiar. Dzięki temu pęknięciu komórka jajowa uwalnia się z pęcherzyka, a pozbawiona jego osłony staje się gotowa do zapłodnienia dla plemnika.

Wszystko o rezerwie jajnikowej. Metody oceny rezerwy jajnikowej

Dwie najważniejsze metody oceny rezerwy jajnikowej to:

  • ocena ultrasonograficzna – tzw. ocena liczby pęcherzyków antralnych (AFC). Takie badanie USG wykonuje się na początku cyklu. Na podstawie liczby pęcherzyków na początku cyklu jesteśmy w stanie w dużej mierze ocenić rezerwę jajnikową i tzw. potencjał rozrodczy jajników;
  • metoda laboratoryjna, biochemiczna – polega na ocenie stężenia substancji nazywanej hormonem antymüllerowskim (AMH) – czyli właśnie badanie stężenia AMH. Hormon ten jest produkowany wyłącznie przez pierwotne pęcherzyki jajnikowe i nie jest zależny od fazy cyklu. Co ważne, poziom AMH zmienia się z wiekiem kobiety, toteż przy jego ocenie należy zawsze odnieść się do wartości referencyjnych dla konkretnego przedziału wiekowego. Jest to najbardziej czuła i wiarygodna metoda oceny rezerwy jajnikowej.

Jak ocenia się liczbę pęcherzyków antralnych? Badanie USG

Lekarz, za pomocą aparatu USG, sprawdza, ile pęcherzyków o średnicy 2–8 mm, gotowych do wzrostu pod wypływem hormonów wydzielanych przez przysadkę, znajduje się w jajniku.

Mniej niż 5 pęcherzyków antralnych oznacza niską rezerwę jajnikową.

Rezerwa jajnikowa a badanie stężenia AMH

Jak się przygotować do badania AMH?

  • Materiałem do badania AMH jest krew – warto wcześniej napić się wody.
  • Nie musisz być na czczo.
  • Możesz je wykonać o dowolnej porze dnia.
  • Na wynik i poziom badania AMH nie ma wpływu dzień cyklu.

Cena badania AMH

Uwaga! Nie każde laboratorium wykonuje badanie AMH. Wymaga ono bowiem specjalistycznego sprzętu. Możesz je wykonać w dużych laboratoriach lub w klinikach leczenia niepłodności.

Cena różni się w zależności od miejsca wykonywania badania i wynosi od 100 zł (w mniejszych miastach i laboratoriach), przez średnią cenę 150 zł, do 180 zł (duża klinika w stolicy).

Wynik badania AMH. Wysokie AMH, niskie AMH: interpretacja

Wysoka rezerwa jajnikowa – duży wynik nie zawsze może być powodem do radości. W przypadku AMH zbyt wysokie stężenie może wskazywać na PCOS (zespół policystycznych jajników), który często bywa przyczyną niepłodności.

Niska rezerwa jajnikowa, mimo że niepokojąca, nie oznacza, że nie mamy szans na ciążę. Jeśli wyszedł ci poziom AMH poniżej normy dla wieku, oznacza to na ogół, że:

  • szansa na ciążę jest niższa niż u rówieśniczek z prawidłowym poziomem hormonu AMH,
  • nie zostało Ci zbyt dużo czasu na zajście w ciążę – nie warto odwlekać decyzji,
  • powinnaś zaniechać (albo chociaż dobrze się nad tym zastanowić) stosowania metod o niskiej skuteczności (np. wielomiesięczne obserwacje cyklu, stymulacje owulacji z próbami naturalnego zachodzenia w ciążę, inseminacje). Stosowanie tych metod to w takim przypadku strata czasu, każda nieudana próba to prawdopodobne obniżenie Twojej rezerwy jajnikowej,
  • odpowiedź jajników na stymulację lekami może być nieprawidłowa, za słaba – zapewne będziesz wykazywać zwiększone zapotrzebowania na leki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: AMH – laboratoryjny parametr szczęścia rodzicielskiego

Czy wiesz, skąd się bierze rezerwa jajnikowa?

Już w momencie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik (który zawiera albo chromosom X, albo chromosom Y) wiadomo, czy dziecko, które się urodzi, będzie dziewczynką czy chłopcem. W 5. miesiącu ciąż żeński płód ma w swoich jajnikach wiele milionów pęcherzyków pierwotnych (czyli oocytów I rzędu otoczonych pojedynczą warstwą płaskich komórek ziarnistych). Przypominamy, że w 5. miesiącu ciąży przyszła dziewczynka mierzy ok 18–20 cm i waży ok. pół kilograma. Liczba tych pęcherzyków zmniejsza się do okresu dojrzewania, niezależnie od cyklu miesiączkowego. Po pierwszej miesiączce ich liczba nadal się zmniejsza w miarę proporcjonalnie. Po ok. 450 owulacyjnych cyklach miesiączkowych (czyli ok. 37 lat), osiąga liczbę poniżej 1000, niezdolnych do dalszego rozwoju, pęcherzyków pierwotnych (w okolicach 50 roku życia).

Trudno to sobie wyobrazić, ale proces powstawania naszych komórek rozrodczych, czyli rezerwy jajnikowej, zaczyna się na bardzo wczesnym etapie rozwoju zarodkowego.

Ok. 18 dnia po zapłodnieniu komórki pojawiają w ścianie pęcherzyka żółtkowego. Między 5. a 8. tygodniem przemieszczają się wobec jelita pierwotnego, następnie stają się niedojrzałymi komórkami jajowymi (oogonia). Począwszy od 12 tygodnia ciąży te niedojrzałe komórki jajowe wchodzą w fazę I podziału i stają się oocytami I rzędu (forma spoczynkowa). Każdy z tych oocytów otoczony jest jedną warstwą komórek ziarnistych. Proces ten osiąga swoje apogeum w połowie ciąży. W takiej formie komórki jajowe (oocyty) pozostają aż do okresu pokwitania, kiedy to dostaną hormonalny sygnał do dojrzewania.

Przypominamy jednak: liczba komórek jajowych już jest ustalona i dziewczynka (a później kobieta) nie może jej zwiększyć.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 6 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o mrożeniu komórek jajowych

Wszystko o rezerwie jajnikowej. Badania AMH i FSH – najlepiej wykonać je razem!

Pisząc o rezerwie jajnikowej, nie można pominąć drugiego ważnego hormonu: FSH.

Czym jest FSH? To hormon folikulotropowy, który jest wydzielany przez przedni płat przysadki mózgowej. FSH u kobiet jest odpowiedzialny za stymulację rozwoju pęcherzyków jajnikowych, począwszy od rozpoczęcia okresu pokwitania. Do jego głównych funkcji wlicza się pobudzanie do dojrzewania pęcherzyków jajnikowych i produkcji estrogenów.

Ze względu na działanie FSH, sprawdzając swoją płodność, warto wykonać oba badania: oznaczyć poziom AMH oraz FSH.

Wydzielanie FSH w przypadku kobiet jest ściśle zależne od fazy cyklu miesiączkowego i wahania tego poziomu są różne na różnym etapie cyklu.

Jak się przygotować do badania FSH?

  • Materiałem do badania jest krew.
  • Na pobranie krwi należy zgłosić się w godzinach porannych.
  • Nie musisz być na czczo. Bezpośrednio przed badaniem krwi dozwolone jest wypicie niewielkiej ilości wody.
  • Bezpośrednio przed pobraniem wskazany jest 15-minutowy odpoczynek.
  • Badanie zaleca się wykonywać między 2. a 5. dniem cyklu miesięcznego lub wg zaleceń lekarza.

Cena badania FSH

W zależności od miejsca wykonywania badania cena może wahać się od 20 do 40 zł. W niektórych klinikach badanie FSH jest częścią większych pakietów badań. Cena za taki badań może sięgać nawet kilkuset złotych.

Co mówią wyniki FSH? Wysoki poziom FSH, niski poziom FSH: interpretacja

Wysoki poziom FSH najczęściej dotyczy kobiet w przypadku:

  • pierwotnej niedoczynności jajników,
  • PCOS,
  • zespołu Turnera,
  • niedoboru enzymu 17-alfa-hydroksylazy,
  • stosowania chemioterapii,
  • stosowania napromieniowania w okolicy miednicy mniejszej,
  • menopauza i okres perimenopauzalny.

Zmniejszone stężenie FSH u kobiet może oznaczać:

  • niedoczynność przysadki mózgowej, która z kolei prowadzi do wtórnej niedoczynności jajników i przedwczesnej menopauzy.

SPRAWDŹ TAKŻE: Kalkulator badań hormonalnych, w tym AMH i FSH


Wiek i poziom AMH a szansa na urodzenie dziecka po 1. cyklu z agonistą GnRh

AMH ng/l
<0,4 0,4–0,8 0,8–1,6 1,6–2,8 >2,8
Wiek w latach <31 16% (8–29%) 25% (15–39%) 31% (21–43%) 32% (22–45%) 34% (24–46%)
31–35 15% (8–28%) 24% (15–37%) 30% (20–11%) 32% (21–43%) 33% (23–46%)
36–38 14% (7–26%) 23% (13–35%) 28% (18–40% 29% (20–42%) 31% (21–44%)
38–40 11% (5–23%) 18% (10–32%) 23% (14–36%) 24% (14–39%) 26% (15–41%)
>40 5% (2–12%) 9% (4–18%) 11% (5–22%) 12% (6–24%) 13% (6–26%)

Poziom AMH a starzenie jajników

Poziom AMH ng/ml Interpretacja Oczekiwana odpowiedź na FSH Ryzyko przerwania cyklu stymulacji Przewidywany wskaźnik ciąż z IVF
>3,0 Wysoki, częsty PCOS Bardzo wysoka Niska Normalna
1,0–3,0 Normalna Dobra Niska Normalna
0,4–0,9 Niska Obniżona Podwyższona Obniżona
<0,4 Bardzo niska Bardzo słaba Bardzo wysoka Obniżona

Poziom FSH a rezerwa jajnikowa

Poziom FSH w 3. dniu cyklu FSH interpretacja
<10 Normalny poziom FSH Oczekiwana dobra odpowiedź stymulacji jajników
10–12 Graniczne FSH Odpowiedź na stymulację może być w jakiś sposób ograniczona
13–15 podwyższone FSH Ograniczona rezerwa jajnikowa. Obniżona odpowiedź na stymulację
16–20 Znacząco podwyższone FSH Znaczące obniżona odpowiedź na stymulację
>20 Bardzo słaba lub żadna odpowiedź na stymulację

Czy i kiedy rozważyć in vitro z komórkami jajowymi dawczyni?

  • AMH < 0,4 ng/ml,
  • FSH > 16 IU/l,
  • AFC < 5,
  • >3 cykli IVF bez ciąży klinicznej.

Kiedy możemy mówić o stracie czasu reprodukcyjnego?

Choć niepłodność definiujemy jako rok regularnego współżycia bez zabezpieczeń, u pacjentek po 35. roku życia, które przeszły leczenie gonadotoksyczne (chemio- lub radioterapia), miały usunięty fragment albo jeden z jajników, bądź których matki czy siostry wcześnie przeszły menopauzę, poziom AMH należy oznaczyć wcześniej. Nie zaszkodzi już na początku starań. Prawidłowy utwierdzi parę, że mogą spokojnie i przyjemnie kontynuować starania naturalne.

Poziom pomiędzy 0,7 ng/ml a 1,2 ng/ml wskazuje na obniżoną płodność; wykwalifikowany lekarz w klinice leczenia niepłodności kompetentnie doradzi dalsze postępowanie i ramy czasowe starań naturalnych. Wynik poniżej 0,7 ng/ml wymaga pilnej konsultacji ze specjalistą medycyny rozrodu, gdyż szanse na naturalną ciążę są nikłe, a każdy nieudany cykl jeszcze pomniejsza, już prawie nieobecną, rezerwę jajnikową. Choć brak jest międzynarodowego konsensusu, większość ekspertów odradza próbę hiperstymulacji jajników do in vitro i od razu skorzystanie z dawczyni komórek jajowych przy poziomie AMH poniżej 0,4 ng/ml.

Autorki: Karina Sasin, Maja Radowska

Tekst raportu o rezerwie jajnikowej ukazał się w magazynie”Chcemy Być Rodzicami” (nr 10/2018). E-wersje tego i innych wydań znajdziesz TUTAJ: e.chbr.pl.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Zegar biologiczny komórek jajowych

Starzenie się komórek jajowych
fot. Fotolia

Każda kobieta rodzi się z określoną liczbą komórek jajowych. Liczba i jakość żeńskich gamet spada wraz z wiekiem. Od czego jeszcze zależy ten proces i czy można go powstrzymać?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Odroczenie decyzji o rodzicielstwie jest coraz częściej spotykanym trendem w wielu krajach. Przyczyny tego zjawiska spowodowane są przede wszystkim zmianami społeczno-kulturowymi, które powodują, że młodzi ludzie na pierwszym miejscu stawiają edukację, karierę zawodową i stabilizację finansową, aby w późniejszym czasie zapewnić jak najlepsze warunki przyszłej rodzinie.

Kobiety, w tym również Polki, coraz później decydują się na posiadanie pierwszego dziecka. Jeszcze 10 lat temu rodziły je w wieku 24 lat, a obecnie średnia wynosi około 27 lat.

W większości krajów Europy Zachodniej średni wiek kobiet w momencie urodzenia pierwszego dziecka jest nawet wyższy, bo wynosi około 31 lat. Dzięki stylowi życia, modzie na bycie „fit”, przestrzeganiu diet i ćwiczeniom wielu kobietom wydaje się, że proces starzenia ich nie dotyczy, jednak niewiele z nich ma świadomość, że nie ma możliwości zahamowania ich zegara biologicznego.

Zobacz także: Odkładasz macierzyństwo na później? Zrób badanie płodności!

Ile mam komórek jajowych?

Wszystkie kobiety rodzą się z ustaloną z góry liczbą komórek jajowych (oocytów), która determinuje ich potencjał rozrodczy. W momencie porodu mamy średnio 300 000 komórek jajowych, co wydaje się dużą liczbą, biorąc pod uwagę, że w trakcie miesiąca do owulacji dojrzewa tylko jedna komórka.

Jednak zmniejszanie puli komórek jajowych jest procesem ciągłym i wieku 25 lat pozostaje ich około 65 000 (22% rezerwy), żeby w wieku 30 i 35 lat obniżyć się kolejno do 36 000 (12%) i 16 000 (5%). U 40-latek szacowana liczba komórek to około 9000 (3%) i ≤ 3000 (1%) w wieku 45 lat.

Należy wziąć pod uwagę, że ten spadek dotyczy normalnego procesu starzenia organizmu, a wszelkie dodatkowe czynniki (np. choroby współistniejące, zabiegi chirurgiczne w obrębie jajnika, leki) mogą dodatkowo ten proces przyspieszyć.

Ponieważ te wartości są uśrednione, jak można sprawdzić, jaką rezerwę ma dana kobieta? Najczęściej stosowaną metoda jest ocena stężenia hormonu antymüllerowskiego (tzw. AMH) – produkowanego przez komórki ziarniste pęcherzyków antralnych, który jest wiarygodnym wyznacznikiem rezerwy jajnikowej.

W badaniu obejmującym około 3000 kobiet w wieku reprodukcyjnym wykazano, że średnie stężenie AMH dla wieku 25 lat wynosiło ok. 5,4 ng/ml, podczas gdy dla >43 lat tylko 0,7 ng/ml ( 87% zmniejszenia rezerwy). Należy jednak pamiętać, że AMH jest wartością uśredniona i może się wahać w poszczególnych przypadkach; przykładowo 10% w wieku 40 lat miało AMH ≥ 3,7 (charakteryzujący średnią dla 30-latki), ale również 10% w wieku 30 lat miało AMH ≤ 1,2 (jak średnia dla 42-latki).

Dodatkowo w ocenie rezerwy jajnikowej wykorzystuje się ocenę stężenia FSH (folikulostymuliny) i estradiolu w surowicy. Minusem tej metody jest konieczność pobrania krwi na początku cyklu (w 2–4 dniu cyklu). Stężenie FSH powyżej 15 mIU/ml wiąże się z obniżoną rezerwą jajnikową, natomiast przy stężeniu >25mIU/ml szansa na ciążę jest bardzo mała.

Z kolei wysoki poziom estradiolu na początku cyklu (>45pg/ml) może świadczyć o zaawansowanym rozwoju pęcherzyka zawierającego komórkę jajową, co jest charakterystyczne dla kobiet ze zmniejszoną rezerwą jajnikową.

Zobacz także: Gwiazda zamroziła swoje komórki jajowe – „ubezpieczenie” płodności?

Czy moje komórki są prawidłowe?

Chociaż zmniejszenie liczby oocytów jest głównym następstwem działającego zegara biologicznego, to jednak nie jest jedynym czynnikiem determinującym nieuchronny spadek płodności, ponieważ z wiekiem zmniejsza się również jakość komórek jajowych.

Komórki jajowe, podobnie jak plemniki (nazywane gametami), są biologicznie inne od reszty komórek w organizmie, tzw. komórek somatycznych. Gamety posiadają tylko połowę materiału genetycznego – po to, aby w trakcie zapłodnienia uzupełnić drugie 50% materiałem genetycznym rodzica w celu uzyskania zarodka.

Komórki rozrodcze powstają w tzw. procesie mejozy, jednak komórki jajowe, w przeciwieństwie do plemników produkowanych w trakcie całego życia mężczyzny, rozpoczynają ten proces przed urodzeniem, aby zakończyć go w momencie owulacji. Dlatego wiele oocytów jest zatrzymanych w procesie mejozy przez wiele lat od momentu ich utworzenia. Wraz z wiekiem częściej dochodzi do błędów w procesie mejozy i zapłodnienia, co klinicznie wiąże się z trudnością zajścia w ciążę, poronieniami i częściej stwierdzanymi zaburzeniami genetycznymi zarodka (aneuploidami).

Tak wiec jakość komórek jajowych odzwierciedla odsetek prawidłowych komórek w całej populacji oocytów i głównym jej wyznacznikiem jest wiek kobiety. Stąd dwudziestolatka ma głównie prawidłowe komórki jajowe, podczas gdy czterdziestolatka ma w przeważającej liczbie (ok. 77%) komórki aneuploidalne – niezależnie od chorób towarzyszących czy stylu życia – co ma swoje odzwierciedlenie w nieprawidłowościach genetycznych zarodków. Szacuje się ze 25% zarodków kobiet 25–30 letnich jest nieprawidłowych. Odsetek ten rośnie do 35% dla wieku 31–35 lat, 45% dla 35–37 lat i 60% dla 38–40 lat. U kobiet powyżej 40 roku życia ponad 80% zarodków jest nieprawidłowych.

Zobacz także: Jak tyka biologiczny zegar? Czyli o tym, dlaczego z wiekiem coraz trudniej zajść w ciążę

Zegar biologiczny i planowanie ciąży

Osoby w wieku rozrodczym, a zwłaszcza kobiety, które nie planują rodzicielstwa przed 35 rokiem życia powinny rozważyć metody zachowania płodności (takie jak zamrożenie komórek jajowych) dające im większe szanse na posiadanie dziecka w przyszłości.

Proces starzenia organizmu jest nieodwracalny, co dla procesu reprodukcji wiąże się ze zmniejszeniem zarówno liczby, jak i jakości komórek rozrodczych. W celu odpowiedzi na pytanie, czy dana kobieta powinna szybciej rozważyć ciążę i/lub rozważyć wdrożenie metod zabezpieczenia płodności, wskazana jest ocena rezerwy jajnikowej, m.in. AMH, FSH i estradiolu (2–4 dzień cyklu).

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Autorka: dr n. med. Anna Knafel

Absolwentka Collegium Medicum UJ. Do 2014 roku związana z Katedrą Ginekologii i Położnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego – Collegium Medicum w Krakowie jako nauczyciel akademicki. W 2007 roku uzyskała nostryfikację dyplomu w Stanach Zjednoczonych.

Jest doświadczoną specjalistką w zakresie ultrasonografii położniczej, ginekologicznej i onkoginekologicznej. Posiada m.in. certyfikat Sekcji Ultrasonografii Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz certyfikat Fetal Medicine Foundation w Londynie.

Jest autorką i współautorką publikacji naukowych oraz członkinią wielu towarzystw naukowych polskich i międzynarodowych. Obecnie pracuje w CM Macierzyństwo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Agresywny rak piersi czy niegroźna zmiana? Polska mikrosonda sprawdzi to w kwadrans – bez biopsji!

Na czarno-białym zdjęciu: Niemowlę przytuone do kobiecej piersi /Ilustracja do tekstu: Mikrosonda do diagnostyki raka piersi bez biopsji. Wykryje receptor HER2
Fot.: Go to Jordan Whitt /Unsplash.com

Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia, każdego roku notuje się 1,7 mln zachorowań na raka piersi i blisko pół miliona zgonów. Szacuje się, że nawet co trzecią ofiarę tej podstępnej choroby można by uratować, gdyby diagnoza została postawiona we wcześniejszym stadium. Być może już wkrótce uzyskamy ją w… zaledwie kwadrans. Ma to umożliwić nowoczesna mikrosonda do diagnostyki raka piersi, którą opracował zespół polskich naukowców.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W Polsce rak piersi odpowiada za 22 proc. zachorowań na nowotwory. Statystycznie każdego dnia nowotwór ten diagnozuje się u 47 kobiet. Blisko 17 tys. pacjentek rocznie poddawanych jest leczeniu, a 6 tys. z nich umiera – czytamy w raporcie „Rak piersi nie ma metryki”. Z innych badań („Niewidoczna kobieta”) wynika, że u 10 proc. kobiet rak zostaje rozpoznany dopiero, gdy obecne są już przerzuty do innych narządów. Dzięki mikrosondzie do diagnostyki raka piersi tę sytuację będzie można niedługo zmienić.

Mikrosonda do diagnostyki raka piersi wykryje receptor HER2. Jak to działa?

Opracowaną przez firmę SDS Optic mikrosondą o grubości włosa nakłuwa się pierś w miejscu, w którym USG wykazało zmianę. Diagnozę otrzymamy po zaledwie kwadransie.

– To małe urządzenie detekcyjne, które będzie źródłem światła. Personel medyczny puści wiązkę światła i po 15 minutach odczyta z etykietki wynik stężenia, który będzie wynikiem matematycznym. To zresztą kolejny przełom. Dzisiejsze histopatologie są wykonywane na zasadach organoleptycznych, nie mierzy się matematycznego stężenia tak, jak to się robi glukometrem przy mierzeniu cukru. Nasz wynik matematyczny jasno wskaże, jakie jest stężenie konkretnego markera nowotworowego w okolicy guza – podkreśla Mateusz Sagan, dyrektor ds. rozwoju firmy SDS Optic.

Za pomocą pierwszej wersji mikrosondy poznamy stężenie markera nowotworowego HER2, wskazującego na szczególnie agresywny rodzaj raka piersi.

– Nasza sonda będzie pozwalała w czasie rzeczywistym wykonywać badania tożsame z tymi, które dzisiaj nazywamy roboczo biopsjami i histopatologią, czyli pobieranie tkanki i wysyłanie jej do laboratorium. My nie chcemy pobierać tych tkanek, tylko wewnątrz organizmu, w okolicy guza mierzyć stężenie markera nowotworowego. Pozwoli to lekarzowi natychmiast stwierdzić, czy pacjent ma konkretny rodzaj nowotworu, i uruchomić terapię – wskazuje Mateusz Sagan.

Eksperci podkreślają, że oznaczanie poziomu HER2 (receptora nabłonkowego czynnika wzrostu) umożliwia wprowadzenie skutecznej terapii celowanej, która zwiększa szansę pacjentki na przeżycie.

CZYTAJ TEŻ: Rak piersi w ciąży. Najnowsze rekomendacje ekspertów

Mikrosonda do diagnostyki raka piersi to szybsze rozpoznanie choroby

Mikrosonda nie tylko przyspiesza samo badanie, ale także istotnie skraca czas oczekiwania na jego wynik. W przypadku wykonywanych obecnie biopsji postawienie właściwej diagnozy trwa niekiedy kilka tygodni.

To jednak niejedyny problem, który stoi na drodze do odpowiednio szybkiej diagnozy nowotworów. Ograniczona jest także liczba histopatologów, którzy odpowiadają za badanie tkanek. Jak wynika z szacunków WHO, średni wiek lekarzy tej specjalności w Unii Europejskiej wynosi obecnie ok. 60 lat – to oznacza, że wkrótce może zacząć ich brakować.

Zaprojektowana przez SDS Optic mikrosonda do diagnostyki raka piersi pozwoli ten problem rozwiązać. Jest mało inwazyjna, a badanie może przeprowadzić przeszkolony personel medyczny. Dzięki temu diagnostyka raka piersi znacznie się przyspieszy, a tym samym – wzrosną szanse chorych na skuteczne leczenie. Analizy Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że wczesna diagnoza nowotworu może zmniejszyć odsetek zgonów z jego powodu nawet o 30 proc.

– Co roku na świecie umiera ponad 8 mln ludzi na różnego rodzaju nowotwory. Prawie 3 mln moglibyśmy uratować, gdyby była szybsza diagnostyka w różnych obszarach, nie tylko w tym naszym, lecz także w obszarach obrazowej diagnostyki, wczesnej diagnostyki nowotworowej – ocenia Mateusz Sagan.

Diagnoza raka bez biopsji w 15 minut – już za 3 lata?

Obecnie mikrosonda do diagnostyki raka piersi wchodzi w etap badań klinicznych.

– Badania będą trwały około 2,5 roku. Później mamy cały obszar związany z dopuszczeniami, wymogami regulacyjnymi – mówi ekspert SDS Optic.

Ekspert szacuje, że mikrosonda do diagnostyki raka piersi może pojawić się na rynku już za ok. 3 lata.

Źródło: newseria.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ciąża po raku piersi. Metody leczenia a płodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.