Przejdź do treści

33 proc. związków prezentuje taki typ relacji – twój też?

Związek dwojga ludzi to nieustanna “zmienność w stałości”. Co i rusz mogą dopadać nas wątpliwości, czy oby na pewno partner chce z nami być. Nieraz może pojawić się też poczucie, że to my kochamy go bardziej, niż on nas. Psychologia wiele mówi nam o takiej relacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nierówności

Badacze mówią tu o niesymetrycznych relacjach, gdzie zaangażowanie w związek z jednej strony zdaje się być większe. Zobowiązania podjęte wobec siebie, na różnych płaszczyznach, nie są w takich związkach zrównoważone. Jeśli sama nie jesteś w takiej relacji, prawdopodobnie i tak widziałaś przykład w swoim otoczeniu. Jeden z partnerów jest całkowicie oddany i chętnie tworzy plany na przyszłość. Bierze też na siebie odpowiedzialność i trud ich realizacji. Druga osoba tkwi w tym razem z nim, w pewnym sensie korzysta ze swego rodzaju wygody, ale jednocześnie nie jest w pełni otwarta, zaangażowana i zdaje się nie inwestować równie wiele.

Znak czasów?

Osoby obserwujące i zajmujące się relacjami zauważają, że dzisiejsze normy pozostawiają dużą przestrzeń dla powstawania niesymetrycznych związków. Twierdzą oni, że etapy prowadzące do powstania relacji oraz ich kontynuowania są bardziej rozmyte, niż w poprzednich latach. Jako przykład podają właśnie branie na siebie zobowiązań, czy też inne zachowania, takie jak wspólne mieszkanie. Społeczeństwo często nie wymusza już na nas podejmowania konkretnych decyzji, tak jak to bywało kiedyś. Dzięki temu wiele par przez lata żyje w swego rodzaju „niedookreśleniu”.

Co na to naukowcy?

Jedne z najnowszych badań, przeprowadzone przez Scott Stanley i współpracowników, miały na celu opisanie i porównanie asymetrycznych relacji oraz tych, które cechują się wzajemnym, podobnym poziomem zobowiązania. Przebadano 300 heteroseksualnych par w poważnych związkach, ale niebędących po ślubie, o czym pisze „Psychology Today”.

Ich obserwacje mówią, że jedna trzecia par prezentuje asymetryczne formy relacji. Częściej to kobiety są stroną bardziej zaangażowaną. Co więcej, tego typu związki okazały się być bardziej prawdopodobne wśród osób, które zdecydowały się na wspólne mieszkanie, niż wśród tych żyjących osobno.

Wydaje się to być zatem dość powszechne zjawisko, a co gorsza – niekorzystnie oddziałujące na obie strony, jak podają badacze. Niesymetryczne związki prezentują gorszą jakość relacji, którą odczuwać mają zarówno osoby mnie, jak i te bardziej zaangażowane. Co ciekawe, rozpad związku jest bardziej prawdopodobny tam, gdzie mniej zaangażowaną stroną jest kobieta.

Weźmy sprawy w swoje ręce

Szczególnie ważne jest to, żeby zdać sobie sprawę z własnego wpływu na sytuację. Jeśli czujemy, że jesteśmy w takim związku, zastanówmy się, co się tak naprawdę dzieje. Dlaczego mam poczucie mniejszego/większego zaangażowania? Co możemy zmienić w naszej relacji? Czy zawsze tak było? A może jakaś konkretna sytuacja tak na nas wpłynęła?

Ważne, by być uważnym na siebie samych i partnera. Postarajmy się też popatrzeć na nasz związek z perspektywy zewnętrznego obserwatora. Naprawdę możemy wiele zmienić. Może zacznijmy od czułego dotyku? Tak bardzo go nam dziś potrzeba: „Na budowanie relacji z innymi, pracę nad ich jakością i formą nigdy nie jest za późno” – pisaliśmy w naszym portalu.

Zobacz także:

Czy macierzyństwo po in vitro jest inne?! – ciekawe spostrzeżenia psychologa

6 sposobów na przetrwanie niepłodności – rady psychologa

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: „Psychology Today”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.