Przejdź do treści

28-letnia Hinduska poroniła dziesięcioraczki

28-letnia Hinduska ze stanu Madhya Pradesh w Indiach w 12. tygodniu ciąży poroniła dziesięcioraczki – informuje Indo-Asian News Service.

Anju Kushwaha przebywała w domu, gdy z niedzieli na poniedziałek doszło do poronienia. Zanim przyjechała karetka poroniła dziewięć płodów. Dziesiąty odebrali lekarze już w szpitalu.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Agencja ujawniła, że Hinduska zaszła w ciążę po stymulacji hormonalnej i zabiegu in vitro. Nastąpiło jednak powikłanie w postaci zespołu hiperstymulacji jajników (OHSS – ovarian hyperstimulation syndrome), które się zdarza się po zastosowaniu silnej stymulacji owulacji przy użyciu preparatów hormonalnych (m.in. gonadotropin).

W prawidłowym cyklu zwykle powiększa się tylko jeden pęcherzyk w jednym jajniku, a w trakcie owulacji uwalnia się z niego jedna komórka jajowa. Pod wpływem preparatów hormonalnych w jajnikach w jednym cyklu wytwarzanych jest kilka lub nawet kilkanaście dużych pęcherzyków. Wraz z nimi w jamie brzusznej mogą powstać torbiele i płyn, czasami dochodzi do zakłóceń w układzie krzepnięcia i zaburzeń wodno-elektrolitowych.

Kobieta, u której powstał zespół hiperstymulacji, wymagała stałego monitoringu, który w łagodnych postaciach tego powikłania może być prowadzony ambulatoryjnie. W pozostałych przypadkach konieczna jest hospitalizacja.

Przyznał to dr Sumitra Yadav, ginekolog szpitala, do którego przywieziono kobietę. W wypowiedzi dla The Times Of India ocenił, że należało dokonać tzw. selektywnej aborcji, polegającej na redukcji nadliczbowych płodów. Wtedy byłaby szansa doprowadzenia do narodzin trojga dzieci.

Dotąd najwięcej dzieci w wyniku rozwiązania jednej ciąży urodziła Nadya Suleman z Kalifornii, która w 2009 r. powiła dziewięcioraczki.

 

Źródło: PAP

Koszt wychowania dziecka porównywalny z zakupem mieszkania? Te liczby niektórych mogą zadziwić

Raczkujące uśmiechnięte niemowlę /Ilustracja do tekstu: Koszt wychowania dziecka porównywalny do zakupu mieszkania. te liczby szokują
Fot.: Fotolia.pl

Koszt wychowania jednego dziecka to dla wielu polskich rodzin wysiłek finansowy porównywalny z kredytem hipotecznym na mieszkanie w dużym mieście. Zobowiązania finansowe rozpoczynają się na długo przed przyjściem dziecka na świat – wynika z najnowszych badań. Jak te wydatki rozkładają się na poszczególne lata i kiedy w rozwój dziecka inwestujemy najwięcej?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Z analizy przeprowadzonej przez ośrodek badawczy SW Research na zlecenie platformy do obniżania i opłacania rachunków za media MAM wynika, że średni koszt wychowania dziecka przez pierwsze 18 lat jego życia to ponad 305 tys. zł. Gdy dziecko pozostaje na utrzymaniu rodziców również w okresie studiów, muszą oni liczyć się z kolejnym wysokim wydatkiem, wynoszącym ponad 130 tys. zł.

Koszt wychowania dziecka. Bezcenne szczęście a realne wydatki

Co składa się na tak wysoką kwotę? Otóż wydatki związane z posiadaniem dzieci pojawiają się nie tylko po ich przyjściu na świat, ale już znacznie wcześniej. Zgodnie z szacunkami platformy MAM, sama ciąża oraz przygotowanie rodziców i gospodarstwa domowego na pojawienie się nowego członka rodziny to łączny wydatek w wysokości średnio 8,5 tys. zł. Z kolei miesięczny koszt wychowania dziecka rośnie wraz z pociechą. Średnie wydatki na jedno dziecko w okresie niemowlęcym wynoszą 1,05 tys. zł na miesiąc. W przypadku nastolatka to już ok. 1,5 tys. zł, zaś studenta – niemal 2,2 zł.

Z tej analizy wynika, że wychowanie jednego dziecka – aż do jego wejścia w dorosłość (czyli ukończenia studiów) – to koszt blisko 0,5 mln zł. Z podobnym zobowiązaniem finansowym wiąże się zakup mieszkania w dużym mieście w Polsce – zauważają eksperci przygotowujący raport.

CZYTAJ TEŻ: Niezwykłe narodziny „cudownego dziecka”. Choć była w ciąży pozamacicznej, urodziła zdrowe dziecko

Koszt wychowania dziecka. Pół miliona, ale na co?

Liczby te niektórych zadziwiają (choć pary, które zmagają się z niepłodnością, niemałą część tej kwoty wydają na samą możliwość uzyskania ciąży). Pamiętajmy jednak, że pojawienie się nowego domownika to niemal automatyczne zwiększenie stałych comiesięcznych kosztów gospodarstwa domowego. Rachunki za podstawowe media (m.in. prąd, woda, gaz) wzrastają średnio o ok. 200 zł w skali miesiąca, a wydatki na żywność – o prawie 300 zł miesięcznie. Wydatki na chemię gospodarczą i kosmetyki (przynajmniej na początkowych etapach wychowywania dzieci) podnoszą się z kolei o prawie 260 zł.

Istotną kategorię kosztów stanowi opieka zdrowotna dla dziecka. Co prawda 31% rodziców deklaruje, że nie ponosi dodatkowych kosztów, ponieważ korzysta jedynie z państwowych usług medycznych, jednak większość rodziców określa, że na opiekę zdrowotną przeznacza ok. 314 zł miesięcznie. Dodatkowy koszt stanowi również opieka nad dziećmi. Około 22% Polaków korzysta z pomocy opiekunki, co kosztuje ich średnio ponad 700 zł miesięcznie. Alternatywą są żłobki i przedszkola, później szkoły i oferowane przez nie świetlice. 70% rodziców biorących udział w badaniu platformy MAM zadeklarowało, że ich dzieci uczęszczają do placówki edukacyjnej; w przypadku 20% rodzin jest to instytucja prywatna, za którą trzeba płacić dodatkowe czesne. Prywatna szkoła to wydatek od kilku do kilkunastu tysięcy złotych rocznie. W Polsce istnieją jednak placówki, w których roczne czesne to wydatek nawet 50 tysięcy złotych.

Koszt wychowania dziecka. Zabawa i rozwój

Posiadanie dzieci to również koszty związane z ich rozwojem fizycznym i intelektualnym oraz zabawą. Okazuje się, że polskie dziecko dostaje nowe zabawki przeciętnie nie częściej niż raz w miesiącu, a miesięczny budżet przeznaczany na takie zakupy to – zgodnie z deklaracjami ankietowanych – ok. 200 zł. Średni miesięczny budżet na zakup książek dla dzieci to natomiast 127 zł.

Wysoki priorytet w wydatkach związanych z procesem wychowawczym i rozwojowym najmłodszych Polaków mają różnego rodzaju zajęcia dodatkowe i pozaszkolne. Na takie zajęcia uczęszcza 70% dzieci, z czego zdecydowanie najczęściej są to lekcje języków obcych (28%) i zajęcia sportowe (30%).

Koszty zajęć dodatkowych to niemały wysiłek dla portfela rodziców. Zajęcia sportowe to miesięczny wydatek w wysokości średnio 214 zł, nauka języków obcych – 260 zł miesięcznie, zaś lekcje gry na instrumencie i korepetycje indywidualne z przedmiotów szkolnych – blisko 350 zł miesięcznie za każde. Budżet przeznaczany na atrakcje dodatkowe to najczęściej od 250 do 300 zł na miesiąc.

Dzieci – największa i najlepsza inwestycja

Z powyższych wyliczeń wynika, że wychowanie dzieci generuje jedne z większych wydatków w skali całego życia ekonomicznego ich rodziców – wielu osobom niełatwo je udźwignąć nawet przy wsparciu programu 500+. Mimo to potomkowie są najlepszą inwestycją, jakiej możemy dokonać, dlatego na ich wychowywaniu staramy się nie oszczędzać. Współcześni rodzice dużo chętniej niż poprzednie pokolenia inwestują we wszechstronny rozwój swoich pociech, zapewniając im dobrą edukację i odpowiednią dawkę wartościowej rozrywki. Dużo poważniej traktują też m.in. ich zdrowie i żywienie. Takie podejście kosztuje, ale również przynosi ogromny zysk – w postaci nowego pokolenia doskonale wykształconych i zdrowych Polaków.

Raport „Ile kosztuje dziecko” został opracowany na podstawie badania ilościowego przeprowadzonego we wrześniu br. przez ośrodek badawczy SW Research. Objęło ono reprezentatywną grupę 1000 rodziców dzieci w wieku do 24. roku życia.

Źródło: platforma MAM

POLECAMY:

Poziom serotoniny u matki wpływa nie tylko na jej zdrowie. Może mieć także związek z autyzmem u dziecka

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Magiczne rytuały na zajście w ciążę

Magiczne rytuały na zajście w ciążę
fot. Pixabay

Kobiety mające problem z zajściem w ciążę od wieków zwracały się w stronę białej magią i medycyny naturalnej. Niekonwencjonalne metody wspierające płodność cieszą się niesłabnącą popularnością, a magiczne rytuały na zajście w ciążę są stosowane po dziś dzień. Zobacz najciekawsze z nich. 

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pamiętaj, że pierwszym krokiem w diagnozie i leczeniu niepłodności powinna być wizyta lekarska. Żadne rytuały nie zastąpią leczenia, a mogą jedynie stanowić uzupełnienie kuracji.

Zobacz także: Andrzejkowe wróżby dla starających się o dziecko – porady wróżki

Magiczne rytuały na zajście w ciążę – kąpiel płodności

Jedną z najstarszych i najpotężniejszych magicznych metod na poprawę płodności jest kąpiel rytualna. Celem kąpieli jest głęboki relaks i koncentracja na obranym celu.

Aby rozpocząć rytuał przygotuj świecę z olejem różanym. Zapal ją i umieść w miejscu, które będzie widoczne z wanny. Następnie przygotuj ziołową kąpiel.

Najpopularniejsze zioła stosowane w magii płodności to lawenda, płatki róży, chmiel i nasiona pietruszki. Zioła namocz we wrzątku i poczekaj, aż napar ostygnie. Następnie odcedź zioła i zanurz się w wodzie. Pozostań w wannie przez co najmniej 15-20 minut. W trakcie kąpieli wypowiedz słowa:

W jednym celu – wzywamy ciebie,
jednym sercem – tęsknimy za tobą.
Dziecko Ziemi, powietrza, ognia i wody,
witamy cię w naszym życiu.

Po zakończonym rytuale nie wycieraj ciała ręcznikiem.  Pozwól, aby wyschło naturalnie. Aby uzyskać maksymalną skuteczność, powtarzaj kąpiel przez 13 dni.

Zobacz także: 5 astrologicznych wskazówek, jak zajść w ciążę

Magiczne rytuały na zajście w ciążę -modlitwa do bogini płodności Jemaji

Jemaja to patronka matek i dzieci, opiekuje się ciężarnymi. Jej imię oznacza „Matka, której dzieci są jak ryby”. Patronuje rzece Ogun, która leczy bezpłodność. Jest związana z żywiołem wody.

Bogini Jemaja wywodzi się z wierzeń afrykańskich. Wiele kobiet mających trudności z poczęciem dziecka to właśnie ją wzywa na pomoc. Aby przywołać moce Jemaji przygotuj specjalny ołtarzyk. Zacznij od rozłożenia zielonej chusteczki. Na niej umieść posążek symbolizujący Jemaję. Namaść olejkiem świecę z wizerunkiem Jemaji i zapal.

Będziesz też potrzebować granatu i miodu. Podziel owoc na dwie części, każdą z nich posmaruj miodem. Na niewielkim kawałku papieru napisz swoje imię oraz imię partnera. Umieść kartkę pomiędzy połówkami owocu i złącz je mocno. Odmów następującą modlitwę:

Jamejo, błogosławiona Matko Mórz,
pozwól, aby święte wody obmyły me ciało.
Matko, otul mnie, swe pokorne dziecko.
Oczyść mnie, czuwaj nade mną, dodawaj mi sił.
O piękna Jemajo, Ty, która nosisz Siedem Szat Siedmiu Mórz,
obejmij mnie i stwórz przepływ energii, który zmyje wszelkie nieszczęścia.
Jemajo, Bogini Księżyca otocz mnie swym światłem,
napełnij mnie swoją magią,
pomóż mi osiągnąć mój cel.
Jemajo, uzdrawiająca Matko Oceanów,
proszę cię, abyś napełniła mnie swoją uzdrawiającą energią.
Spraw, aby twe życiodajne wody oczyściły mnie,
umocnij mnie swoją witalną siłą.

Zobacz także: Modlitwa o dziecko. Czy modlitwa dla starających się o dziecko może pomóc?

Magiczne rytuały na zajście w ciążę – talizmany i amulety

Talizmany i amulety używane są od tysięcy lat w celu zapewnienia sobie szczęścia i dobrobytu. Woreczek mojo to według wielu zwolenników ezoteryki sposób na przywrócenie płodności.

Mojo to magiczna sakiewka. Jest uniwersalna – będzie mieć działanie takie, jakie jej nadamy. Do stworzenia woreczka potrzebny jest kawałek naturalnego, zielonego materiału oraz sznureczek – również z tworzywa naturalnego.

Na tak przygotowaną sakiewkę można rozpylić perfumy Jemaja. Wypełnij woreczek Amuletem Energii Płodności, Smoczą Krwią (żywica pozyskana z palmy Calamus draco) i Kamieniem Księżycowym. Umieść woreczek w torebce lub w kieszeni i noś zawsze przy sobie.

Innym skutecznym amuletem na poprawę płodności jest naszyjnik z wizerunkiem Jemaji. Otoczy cię pozytywną energią podczas starań o dziecko.

Naturalnym talizmanem mogą być też rośliny, np. róża jerychońska, potocznie zwana zmartwychwstanką. Umieść kwiat w misce z wodą i obserwuj, jak sucha roślina przekształca się w piękny zielony kwiat. Według wierzeń woda, w której była zanurzona róża, ma magiczne właściwości, a pokropienie nią obszaru wokół domu usuwa negatywną energię oraz przynosi spokój, harmonię i dostatek.

Ciąża to magiczny czas. To czas błogosławieństwa i fortuny. Koncentracja i skupienie energii na tym celu z pewnością pomoże ci zwiększyć szanse na sprowadzenie nowego życia na ten świat. Powodzenia!

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.originalbotanica.com

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Pępek wyznacznikiem kobiecej płodności? Zobacz, co mówią badania

pępek wyznacznikiem kobiecej płodności
fot. Pixabay

Może być wystający lub wklęsły, przez jednych uważany za brzydki, a przez niektórych postrzegany jako piękny. Pępek, bo o nim mowa, to blizna w środkowym punkcie brzucha będąca pozostałością po pępowinie. Oprócz znaczenia estetycznego odgrywa jeszcze jedną ważną rolę. Zdaniem niektórych naukowców może być wyznacznikiem płodności.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Eksperci z Uniwersytetu w Helsinkach są zdania, że blizna pozostawiona z pępowiny często wskazuje na potencjał reprodukcyjny kobiet. Główny autor badania Aki Sinkkonen twierdzi, że pępek to pewnego rodzaju wyznacznik „indywidualnego wigoru”.

– Uważam, że kształt i pozycję pępka można wykorzystać do oszacowania potencjału reprodukcyjnego płodnych kobiet, w tym również ryzyka wystąpienia pewnych dziedziczonych genetycznie anomalii płodu – twierdzi Aki Sinkkonen. Jak mówi, kobiecy pępek może być w przyszłości też wykorzystywany do wykrywania ryzyka wystąpienia ciężkich wad płodu.

Zobacz także: Niepłodność i choroby serca mogą mieć wspólne podłoże. Naukowcy odkryli nowe powiązania

Pępek wyznacznikiem kobiecej płodności

W czasie ciąży pępowina dostarcza dziecku niezbędnych składników odżywczych i tlenu. Po urodzeniu po przeciętej pępowinie pozostaje krótki kikut, który po pewnym czasie odpada. Istnieje kilka kształtów pępka.

Większość z nas ma wklęsły pępek. To dowód na prawidłowy stan wiązadeł pachwinowych, które są pozostałością po pępowinie, właściwe uformowanie mięśnie brzucha i na prawidłowe zrośnięcie się pierścienia pępkowego. Z kolei pępek wypukły to rzadkość – ma go jedna na dziesięć osób. Świadczy o niewielkich przepuklinach pępkowych lub łagodnych infekcjach w czasie gojenia.

Sinkkonen twierdzi, że najbardziej atrakcyjne wydają nam się pępki w kształcę litery T, owalne, pionowe i takie, które nie wystają. To właśnie właścicielki takich pępków są zdaniem eksperta najbardziej płodne.

POLECAMY:

Chcemy Być Rodzicami 10/2018 (43) e-wersja

Źródło: FIGO, Live Science, www.ncbi.nlm.nih.gov

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Kawa i herbata w ciąży. Czy istnieje bezpieczna dawka kofeiny?

Kawa i herbata w ciąży
fot. Fotolia

Kobiety, które w ciąży piją kawę i herbatę, częściej rodzą dzieci z mniejszą masą urodzeniową – dowodzą najnowsze badania. Z analizy naukowców wynika, że dzienne spożycie „bezpiecznej” porcji kofeiny podwyższa ryzyko przedwczesnego porodu.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kofeina to organiczny związek chemiczny znajdujący się w ziarnach kawy i wielu innych surowcach roślinnych. W zależności od źródła nazywana jest również teiną (gdy jej źródłem jest herbata), guaraniną (gdy pochodzi z guarany) i metainą (gdy jej źródłem jest yerba mate).

Jest to środek psychoaktywny z grupy stymulantów, często dodawany do napojów energetyzujących oraz napojów gazowanych. Po dłuższym okresie regularnego przyjmowania kofeiny występuje zjawisko stopniowego osłabienia odpowiedzi biologicznej na działanie substancji.

Działanie kofeiny na ludzki organizm jest wielokierunkowe i nadal nie do końca poznane. Działa pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. Ponadto spożywanie kofeiny w umiarkowanych ilościach usuwa zmęczenie, poprawia nastrój i koncentrację, polepsza wydolność fizyczną organizmu i wyostrza uwagę. Jednak niektóre badania dowodzą, że kofeina może być szkodliwa dla kobiet w ciąży.

Zobacz także: Chcesz zajść w ciążę? Tych napojów zdecydowanie unikaj!

Kawa i herbata w ciąży – czy to dobry pomysł?

Badania w kierunku działania kofeiny na organizm przyszłych matek i ich dzieci przeprowadził zespół doktora Ling-Wei Chen z University College Dublin. W badaniu wzięło udział 941 kobiet z Irlandii.

Głównym źródłem kofeiny w przypadku badanych pań była herbata (48 proc.) i kawa (38 proc.). Naukowcy z Dublina są zdania, że w przypadku ciężarnych kofeina ogranicza przepływ krwi do łożyska, hamując tym samym wzrost płodu.

Wyniki eksperymentu pokazały, że każde dodatkowe 100 mg kofeiny dziennie (ok. pół kubka kawy) spożyte w okresie pierwszego trymestru ciąży, może obniżać masę urodzeniową dziecka o 72 g. Taka dawka może także przyczynić się do zmniejszenia długości noworodka, zmniejszenia obwodu głowy dziecka oraz wpłynąć na skrócenie czasu ciąży.

Zgodnie z obserwacją naukowców nawet spożycie „bezpiecznej” ilości kofeiny, czyli ok 200 mg dziennie, wpływało na parametry noworodka.

Wyniki badań zostały opublikowane na łamach magazynu „American Journal of Clinical Nutrition”.

Zobacz także: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Jaka dawka kofeiny jest bezpieczna?

Naukowcy z Irlandii podkreślają potrzebę kontrolowania i ograniczania spożycia kofeiny przez kobiety w ciąży.

– Zalecamy ciężarnym oraz kobietom planującym dziecko ograniczenie spożycie kawy i herbaty – powiedział w rozmowie z Reuters dr Chen. – Nadmierne spożywanie kofeiny może powodować ograniczenie przepływu krwi w łożysku, co z kolei może wpływać na wzrost płodu – dodał ekspert.

Według zaleceń Światowej Organizacja Zdrowia ciężarna kobieta nie powinna wypijać więcej niż 300 mg kofeiny dziennie. Z kolei według wytycznych Amerykańskiego Kolegium Położników i Ginekologów (AKPiG) maksymalna dawka substancji dla ciężarnej to 200 mg na dobę.

Zobacz także: Filiżanka kawy w ciąży nie taka bezpieczna dla płodu. Naukowcy odkryli alarmujące powiązania

Kofeina a poronienie

Najnowsze badania sugerują jednak, że nawet tak niewielka ilość kofeiny może być szkodliwa dla pań w ciąży.

W 2015 roku dr De-Kun Li z uczelni Kaiser Permanente w Północnej Karolinie znalazł powiązanie pomiędzy spożywaniem kofeiny a poronieniem. – Wszystkie rekomendacje zgłaszane przez Światową Organizację Zdrowia i Amerykańskie Kolegium Położników i Ginekologów można uznać jedynie za orientacyjne punkty odniesienia – uważa Li.

– Z biologicznego punktu widzenia jest mało prawdopodobne, aby 300 mg kofeiny była dawną niebezpieczną dla ciężarnej, a 299 mg bezpieczną. Radziłbym, aby zredukować ilości spożywanej kawy i herbaty do minimum. Najlepiej w ogóle zrezygnować z tych napojów – dodaje naukowiec.

W 2008 roku badacze z San Francisco przeprowadzili badanie z udziałem 1063 ciężarnych. Okazało się, że u kobiet, które spożywały co najmniej 200 mg kofeiny dziennie, istniało 25 proc. ryzyko poronienia. Takie zagrożenie występowało u 12 proc. u pań, które unikały stymulantów.

Tu kupisz e-wersję magazynu Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.