Przejdź do treści

20 lat ART: Znacząca poprawa zdrowia dzieci

Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Centrum Kontroli Chorób i Prewencji stwierdza, że korzystanie z ICSI – wspomaganej techniki reprodukcji w przypadku męskiej niepłodności – okazało się lepszym wyborem w latach 1996 – 2012, choć metoda nie była bardziej skuteczna niż tradycyjne zapłodnienia in vitro.

Dr Anna-Karina Aaris Henningsen, z Uniwersytetu w Kopenhadze i jej koledzy przeanalizowali Nordic wyniki ponad 80 tysięcy dzieci, urodzonych w latach 1988 i 2007 w czterech krajach skandynawskich. Porównano je z grupami kontrolnymi około 600 tysięcy dzieci urodzonych w tych samych krajach, w tym samym okresie.

„W okresie 20 lat naszej pracy, zaobserwowano znaczny spadek ryzyka przedwczesnego lub bardzo przedwczesnego porodu,” powiedziała dr Henningsen. „Udział pojedynczych dzieci ART rodzi się z niską lub bardzo niską masą urodzeniową – mniej niż 2500g i 1500g odpowiednio – zmniejszyła się również stawka martwych urodzeń i zgonów, w ciągu pierwszego roku spadła zarówno wśród pojedynczych, jak i bliźniaków. Mniejsza liczba bliźniąt z ART była martwa lub zmarła w ciągu pierwszego roku w porównaniu z bliźniętami poczętymi spontanicznie.

„Dane te pokazują, że jeśli w wyniku polityki krajowej przesyłany jest tylko jeden embrion w cyklu podczas wspomaganego rozrodu, to nie tylko obniża to liczbę ciąż mnogich, ale także ma istotny wpływ na zdrowie jednego dziecka”, powiedziała. „Przesyłanie kilku embrionów w jednym cyklu, nawet jeśli prowadzi to tylko do jednego dziecka, nadal może mieć negatywny wpływ na ogólny noworodków. Poprzez przeniesienie tylko jednego zarodka, można uniknąć nie tylko wielokrotnych porodów, ale i wszystkich problemów zdrowotnych u niemowląt i matek, ponadto prowadzi do urodzeń zdrowszych niemowląt, ponieważ jest mniej przypadków „bliźniaków znikających” lub procedur mających na celu ograniczenia liczba rozwijających się płodów po udanej implantacji kilku w łonie matki. „.

Dr Henningsen powiedziała, że inne czynniki również przyczyniły się do poprawy zdrowia dzieci ART w ciągu ostatnich 20 lat. „Poprawiliśmy zarówno umiejętności techniczne w laboratorium i umiejętności kliniczne lekarzy, wykonujemy też łagodniejszą stymulację jajników. Ponadto pożywki, w których zarodki są najpierw opracowane w laboratorium, mają lepszą jakość”.

„Wyniki te pokazują, przekonująco, że choć nie było znacznego wzrostu cykli wspomaganego rozrodu w ciągu ostatnich 20 lat, to towarzyszy mu znaczna poprawa wyników zdrowotnych dla tych dzieci, szczególnie dla pojedynczych. Najważniejszym powodem jest drastyczny spadek porodów mnogich, wynikający z polityki i decyzji o przeniesieniu jednego embrionu na cykl”, podsumowała.

Autor

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl