fbpx
Przejdź do treści

11 listopada będziemy walczyć. O in vitro i aborcję też

Jutro przez ulice Warszawy i innych miast ruszą marsze z okazji Święta Niepodległości. Choć 11 listopada jest świętem wszystkich Polaków, nie wszyscy pójdą razem. Lewa i prawa strona znów będzie walczyć.

Na barykadach z jednej strony miłośnicy i obrońcy patriotyzmu, ci którzy nie spoczną zanim „na dziewach zamiast liści…”, a z drugiej przeciwnicy nacjonalizmu ruszą w obronie wolności, zatrwożeni zmianami społecznymi. Podział na kolorowych „pedałów” i „prymitywnych zadymiarzy” codziennie rośnie podsycany przaśnymi truizmami mądrych głów z telewizji.

Za wolność naszą i waszą

Jutro, choć każdy widzi ją inaczej, wszyscy powalczą o wolną Polskę. Wygranych nie będzie, nie zmienią tego nawet wybory. Jutro bronią w ręku będzie flaga, jedna, taka sama dla wszystkich. Jutro konserwatyści zamiast transparentów z wyskrobanymi płodami poniosą białoczerwoną flagę, tę samą, którą zamiast proaborcyjnych bannerów, będą nieśli lewicujący liberałowie.

Wojna trwa w najlepsze. Wojna między Polakami, którą napędzamy my sami. A może jutro zamiast walczyć pocieszymy się chwilę z Polski? I na chwilę zapomnimy o podziałach i wojenkach wszyscy czując się jednakowi.

Dostęp dla wszystkich

Wolny dostęp

Ten materiał dostępny jest dla wszystkich czytelników Chcemy Być Rodzicami. Ale możesz otrzymać więcej posiadając Kontro Premium!

Autor

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.