Przejdź do treści

10 rzeczy, których nauczyłam się o niepłodności

Niepłodność - 10 rzeczy, których się nauczyłam

1.

Niepłodność nie jest zerojedynkowa. Uwierz, na początku starań nie jesteś w stanie powiedzieć, czym ona dla Ciebie będzie. Na myśl o in vitro możesz się wzdrygać powtarzając „nigdy w życiu”, a tydzień później siedzieć w klinice i czekać na swój pierwszy zabieg.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

2.

Każdy mężczyzna chce zostać ojcem. Zazwyczaj jednak ich emocje podczas leczenia niepłodności nie są tak silne, jak u kobiet. Ich wzloty, nie są tak wysokie, a upadki nie są tak bolesne. Większość z nich jest w stanie zaakceptować bezdzietność. Wizja braku dziecka automatycznie nie powoduje u nich łez. Nie chodzi tylko o utraty slogan „to się nie dzieje z ich ciałem”. To jak piłka nożna, faceci kibicują swojej drużynie, nawet jak przegrywa i przyzwyczają się do rozczarowń

3.

Niepłodność dotyka całego dotychczasowego świata. To nie jest delikatne zanurzanie palca w basenie, to podwodny świat, w którym musisz nauczyć się żyć

4.

Nie można tego zrozumieć, dopóki się przez to nie przejdzie.

5.

Wybierz spośród bliskich kilka osób, z którymi będziesz rozmawiać o niepłodności. Wybaczaj, jeśli ktoś Cię spyta o dziecko. Rozmowa z drugim człowiekiem może przynieść sporą ulgę, szczególnie jeśli dzielicie ten sam problem. Niepłodność wciąż pozostaje tematem tabu, tymczasem co piąta para cierpi z powodu przedłużających się starań o dziecko

6.

Imprezy rodzinne, urodziny dzieci koleżanek, kobiety z wózkami na ulicy – chcesz, żeby to wszystko zniknęło z Twojego życia. Przynajmniej na czas leczenia…

7.

Zazdrość i intensywna niechęć (to lepsze wyrażenie niż „nienawiść) to naturalne uczucia. Pozwól sobie poczuć swoje emocje, zrozum je i wybacz sobie niepłodność. To trudne, ale pozwoli Ci iść naprzód. Twoi znajomi będą zakładać rodziny, a Ty nadal będziesz starać się o dziecko. To się zdarza.

8.

Przygotuj sobie tematy do rozmów. Kiedy podczas rodzinnego obiadu albo zwykłej kawy padnie pytanie o dziecko – czy masz lub czy zamierzasz mieć – miej przygotowaną odpowiedź. Nie daj się wyprowadzić z równowagi i pamiętaj, że ludzie nie chcą Cię skrzywdzić.

9.

Nic nie stresuje kobiety bardziej niż „odpręż się” czy „zrelaksuj”…

10.

To nie Twoja wina.

Więcej na temat niepłodności tutaj

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Czy nieleczona cukrzyca może prowadzić do niepłodności?

cukrzyca a niepłodność
Cukrzyca to nie wyrok i jak najbardziej osoby z tą chorobą mogą starać się o dziecko – fot. Fotolia

Cukrzyca jest chorobą powodowaną przez czynniki genetyczne i styl życia. Nieleczona wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Zaburzenia hormonalne wywołane cukrzycą odciskają swoje piętno obniżając zdolność do posiadania potomstwa zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Dowiedz się, jak cukrzyca wpływa na płodność i jak przygotować się do starań o dziecko mając zdiagnozowaną cukrzycę.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cukrzyca a niepłodność

Cukrzyca wiąże się z zaburzeniem wydzielania insuliny. W cukrzycy typu 1 obserwujemy całkowity niedobór insuliny, co wymaga podawania leku w zastrzykach w celu obniżenia wysokiego stężenia glukozy we krwi. W cukrzycy typu 2 w wyniku insulinooporności występują wahania stężenia insuliny we krwi.

Zbyt wysokie lub zbyt niskie stężenie insuliny oraz hiperglikemia (wysokie stężenie glukozy) mogą prowadzić do zaburzeń równowagi hormonalnej w organizmie, a to odbija się na funkcjonowaniu całego organizmu, w tym układu rozrodczego kobiety i mężczyzny.

Kobieta

Cukrzyca jest ostatnim stadium zaburzeń gospodarki węglowodanowej w organizmie. Charakteryzuje się znacznym zwiększeniem stężenia glukozy, co prowadzi do szeregu powikłań – przede wszystkim miażdżycowych w małych i dużych naczyniach tętniczych.

Dodatkowo w przebiegu cukrzycy często występują zaburzenia hormonalne prowadzące m.in. do nieregularności w cyklach miesięcznych. U podstawy rozwoju cukrzycy typu 2 leży insulinooporność i hiperinsulinemia, które mogą prowadzić do hiperandrogenizmu (nadmiernego wydzielania androgenów), a w konsekwencji do rozwoju zespołu policystycznych jajników (PCOS). Jest on najczęstszą przyczyną niepłodności u kobiet. Również u kobiet z cukrzycą typu 1 zespół policystycznych jajników występuje częściej niż u kobiet bez cukrzycy, co może być spowodowane niefizjologicznym (podskórnym) podawaniem insuliny.

Niewyrównana cukrzyca może przyczynić się do skrócenia wieku rozrodczego oraz wcześniejszego wystąpienia menopauzy. Zarówno przy cukrzycy typu 1 jak i 2 należy zwrócić uwagę, czy nie towarzyszą jej inne choroby, zwłaszcza autoimmunologiczne zapalenie tarczycy (choroba Hashimoto), które również negatywnie odbijają się na możliwościach rozrodczych kobiety.

Zobacz też: 1,5 mln par ma problem z płodnością, a Ty?

Mężczyzna

Jednym z powikłań nieleczonej cukrzycy u mężczyzn jest neuropatia, czyli uszkodzenie nerwów. Pierwsze objawy neuropatii cukrzycowej obejmują m.in, objawy neuropatii czuciowej mrowienie stóp i rąk, uczucie palenia stóp, nocne skurcze mięśni łydek, bóle kończyn.

Neuropatia autonomicznego układu nerwowego może powodować uszkodzenia nerwów odpowiadających za unerwienie prącia i prowadzić do zaburzeń erekcji, ponieważ krew nie napływa do ciał jamistych.  Nierzadko jest też przyczyną występowania wytrysku wstecznego, wówczas nasienie cofa się do pęcherza moczowego, a zapłodnienie nie jest możliwe.

Cukrzyca współistnieje często z innymi czynnikami ryzyka rozwoju miażdżycy takimi jak nadciśnienie tętnicze i zaburzenia lipidowe, co dodatkowo może prowadzić do zaburzeń erekcji w przebiegu niedokrwienia.

Z innych powikłań cukrzycy u mężczyzn obserwujemy zwapnienia nasieniowodów oraz zmniejszenie całkowitej masy gruczołu krokowego. Wysokie stężenie glukozy we krwi prowadzi u co drugiego mężczyzny do zaburzenia wydzielania testosteronu. Ponadto badania wykazały, że około 50% plemników w nasieniu mężczyzn chorujących na cukrzycę ma pofragmentowane DNA. Nie tylko zmniejsza to szansę na zapłodnienie komórki jajowej, ale również stwarza ryzyko wystąpienia wad wrodzonych u potomstwa.

Co można zrobić, aby zajść w ciążę?

Cukrzyca to nie wyrok i jak najbardziej osoby z tą chorobą mogą starać się o dziecko. Przede wszystkim kobieta chorująca na cukrzycę powinna udać się do lekarza ginekologa i wykonać podstawowe badania hormonalne i obrazowe w celu poszukiwania przyczyny trudności w zajściu w ciążę.

Kobiety bez cukrzycy, ale z zespołem policystycznych jajników i insulinoopornością będą wymagać leczenia metforminą. Konieczne jest również przeprowadzenie diagnostyki w kierunku powikłań cukrzycy np. uszkodzenia oczu, nerek czy układu serowo-naczyniowego.

Najważniejsze, by poziom cukru był wyregulowany, dlatego wymagane jest systematyczne kontrolowanie stężenia glukozy we krwi przy pomocy glukometru. Założeniem jest utrzymywanie stabilnego poziomu glukozy we krwi i niedopuszczanie do gwałtownych jej spadków czy wzrostów. Aby ciąża przebiegała prawidłowo należy podjąć działania regulujące poziom cukru już około pół roku wcześniej.

W leczeniu cukrzycy istotne jest również utrzymywanie prawidłowej masy ciała. Pomóc w tym może aktywność fizyczna, ale przede wszystkim zdrowa dieta, która dostarczy do organizmu odpowiednią ilość wszystkich składników odżywczych oraz regularność posiłków.

Zobacz też: Jakie są czynniki płodności kobiety i mężczyzny? [WIDEO]

Cukrzyca w ciąży

Ciąża u kobiety chorej na cukrzycę jest z natury ciążą o podwyższonym ryzyku wystąpienia powikłań. Dlatego też każda kobieta powinna być pod opieką diabetologa, jak również poradni dla ciężarnych z cukrzycą. Priorytetem jest obserwacja i dążenie do wyrównywania poziomu cukru we krwi.

Zalecane wartości glikemii na czczo i pomiędzy posiłkami powinny wynosić 70-90 mg/dl, a godzinę po posiłku nie przekraczać 140mg/dl. Hemoglobina glikowana (HbA1c) – parametr oceniający wyrównanie cukrzycy w I trymestrze powinien być poniżej 6,5%, a w II i III trymestrze ciąży < 6,0%.

W trosce o zdrowie matki i prawidłowy rozwój dziecka kobieta w ciąży jest częściej poddawana badaniom kontrolnym.

U pacjentek z cukrzycą typu 2 leczonych przed ciążą lekami doustnymi zalecane jest ich odstawienie i włączenie insuliny. U kobiet z cukrzyca typu 1 optymalną metodą leczenie jest insulinoterapia przy pomocy osobistej pompy insulinowej; nierzadko wymagają one opieki ośrodka referencyjnego i dokładnego przygotowania do zajścia w ciążę, zwłaszcza jeśli u pacjentek stwierdzono powikłania.

Jak ciąża wpływa na cukrzycę?

U kobiet leczonych insuliną w przebiegu ciąży zmienia się zapotrzebowanie na dawki leku. Burza hormonów powoduje, że w pierwszym trymestrze często występuje hipoglikemia, wówczas konieczne jest zmniejszenie dawek insuliny. W drugim trymestrze zapotrzebowanie na insulinę zaczyna nieznacznie wzrastać i wraca do normy. W trzecim trymestrze zapotrzebowanie na insulinę jest znacznie większe, a jej dawki mogą być nawet kilkukrotnie większe niż przed ciążą.

Dodatkowo u uprzednio zdrowych kobiet narastająca insulinooporność w przebiegu zmian hormonalnych w ciąży może prowadzić do rozwoju tzw. cukrzycy ciążowej. Rozpoznajemy ją zwykle w II trymestrze na podstawie testu obciążenia glukozą. Najczęściej choroba wymaga jedynie leczenia dietą, ale w niektórych przypadkach konieczne jest włączenie insuliny. Po zakończeniu ciąży glikemia zwykle normalizuje się, ale u tych pacjentek zwiększone jest ryzyko wystąpienia cukrzycy w kolejnych ciążach i rozwój cukrzycy typu 2 w przyszłości.

Jeżeli kobieta nie miała wcześniej zdiagnozowanej cukrzycy i rozpoznanie to zostało dopiero postawione w ciąży, to powinna udać się w pierwszej kolejności do diabetologa, gdyż dla prawidłowego rozwoju dziecka bardzo ważne jest jak najszybsze wyrównanie cukrzycy.

Zobacz też: Czy genetyczne problemy z płodnością są dziedziczne?

Jak niewyrównana cukrzyca wpływa na dziecko?

  • Zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu
  • Wpływa na urodzenie dziecka ze zwiększoną lub obniżoną wagą urodzeniową
  • Zwiększa ryzyko wystąpienia wad genetycznych
  • Zwiększa ryzyko poronienia lub urodzenia martwego dziecka

Dlatego tak kluczowe jest wyrównanie cukrzycy u pacjentki jeszcze przed zajściem w ciążę, a w ciąży stała kontrola i specjalistyczny nadzór ginekologiczny i diabetologiczny.

Tu kupisz e-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Dr n. med. Zuzanna Rymarczyk 

Diabetolog w Salve Medica R Warszawa.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jak wady macicy wpływają na płodność? – odpowiada dr. n. med Małgorzata Zięba

Wady macicy a płodność

Wady budowy macicy należą do zaburzeń w obrębie żeńskiego układu rozrodczego, które kształtują się w życiu płodowym. Obecny stan wiedzy nie pozwala jednoznacznie określić przyczyn ich powstawiana. Jednakże uważa się, iż znaczny wpływ mają na to czynniki genetyczne, środowiskowe, mechaniczne oraz farmakologiczne.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niełatwa diagnostyka

W przypadku problemów z płodnością lub występowaniem poronień należy również wykonać diagnostykę w kierunku wad macicy. Bardzo często zaburzenia w budowie tego narządu przebiegają bezobjawowo lub występujące symptomy nie są charakterystyczne i mogą odpowiadać wielu schorzeniom. W związku z tym pacjentki często nie są świadome problemu. Do objawów, które mogą występować zaliczamy przewlekłe bóle brzucha, nieprawidłowe krwawienia z jamy macicy oraz pierwotny brak miesiączki.

USG 3D jest podstawowym narzędziem diagnostycznym wad macicy. Jest to nieinwazyjna metoda, dzięki której lekarz specjalista może potwierdzić lub wykluczyć nieprawidłowości w obrębię macicy. W przypadku potwierdzenia wady może być konieczne wykonanie histeroskopii lub laparoskopii.

Wady budowy macicy dzielimy na:

  • wrodzone – macica dwurożna, macica jednorożna, macica z przegrodą, macica podwójna,
  • wtórne – polipy endometrialne, mięśniaki, endometrioze oraz zrosty, które mogą mieć charakter pooperacyjny lub pozapalny.

Wtórne wady macicy są zaburzeniem nabytym podczas życia. Czynników, które mogą je powodować, jest wiele, m.in. uwarunkowania genetyczne, środowiskowe, epigenetyczne, autoimmunologiczne, zapalne, operacyjne.

Endometrioza

Częstą wtórną wadą macicy jest endometrioza – występowanie ognisk endometrium poza jamą macicy – gdyż dotyczy 35–50% kobiet, które zostały zdiagnozowane z powodu niepłodności. Najczęstszymi objawami są bóle brzucha, bóle miesiączkowe, bóle stosunkowe oraz ból przy oddawaniu moczu lub stolca. Określenie stopnia endometroiozy jest kluczowe w przypadku par starających się o potomstwo. Dzięki szczegółowej diagnostyce mamy możliwość dobrania indywidualnego postępowania medycznego i tym samym zwiększenia skuteczności leczenia.

Prawidłowe rozpoznanie – klucz do sukcesu

W przypadku wad macicy najistotniejszym elementem postępowania jest prawidłowe rozpoznanie, nim zostaną podjęte inwazyjne metody leczenia (histeroskopia/laparoskopia). Nieprawidłowe rozpoznanie i podjęcie leczenia może mieć katastrofalne skutki. Szczególnie w przypadku leczenia niepłodności, gdzie narząd rodny (macica) musi zostać zachowany i to w jak najlepszej kondycji.

W przypadku wad wtórnych takich jak mięśniaki macicy, zrosty oraz polipy endometrialne nie ma standardu postępowania, iż ich wpływ na płodność nie został jednoznacznie określony. Lekarz specjalista indywidulanie powinien zadecydować o diagnostyce oraz leczeniu. W przypadku kobiet starających się o dziecko czynnikami, które maja wpływ na decyzję lekarza w kwestii postępowania medycznego są wywiad, historia leczenia niepłodności, umiejscowienie, wielkość oraz charakter zmiany.

Ekspert

dr. n. med Małgorzata Zięba

Ginekolog - położna, Klinika Płodności Zięba

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jak rozmawiać z dzieckiem o in vitro i niepłodności?

Jak rozmawiać z dzieckiem o in vitro i niepłodności?
fot.Pixabay

Dzieci pytają o to, skąd się wzięły. Raczej prędzej niż później. Rozmowy o seksie z dziećmi są trudne, jeszcze trudniejsze są rozmowy o in vitro i niepłodności. Bo nie dość, że trzeba porozmawiać o seksie, to jeszcze trzeba umiejętnie przekazać dziecku informację, że ono zostało poczęte inaczej. Jak sobie z tym poradzić?

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bociany i pszczółki

Rzadko który rodzic ze spokojem i pewnością siebie oczekuje momentu, w którym dziecko zapyta go, skąd się wzięło. Rodzic, którego dziecko poczęło się dzięki pomocy medycyny jest w trudniejszej sytuacji. Musi się nie tylko zmierzyć z tematem seksualności (własnej i dziecka), ale również własnym zawstydzeniem, niepewnością, ambiwalencją, czyli tym wszystkim, co obudziła w nim niepłodność.

Dlatego też zanim rodzic podejmie decyzję czy, jak i kiedy mówić dzieciom o tym, skąd się wzięły, musi mieć w sobie wystarczające zrozumienie sytuacji. Żeby w zrównoważony i odpowiedni dla dziecka sposób przekazać informacje, trzeba najpierw samemu mieć przepracowane uczucia związane z trudnościami z zajściem w ciążę. Jeśli mamie i tacie uda się uporać z tymi wątpliwościami, rozmowa z dzieckiem powinna być znacznie łatwiejsza.

Zobacz też: Rozwój wcześniaka. Wszystko, co musisz wiedzieć, gdy istnieje ryzyko porodu przedwczesnego

Czym dla rodzica jest leczenie niepłodności?

Decyzja o rozpoczęciu leczenia niepłodności jest z całą pewnością trudna. Zanim człowiek trafi do specjalistycznej kliniki, przejdzie przez gabinety „zwykłych” ginekologów, specjalistów medycyny naturalnej, akupunktury… Możliwości jest wiele. Tym, co utrudnia decyzję o leczeniu lub spycha ją na poboczne tory jest na przykład ambiwalencja, obawy przed reakcją bliskich, czy nawet ostracyzmem społecznym, . Nierzadko też w głowie rodziców rozgrywa się konflikt w obszarze pragnień i uczuć religijnych. Leczenie niepłodności to również zgoda na ingerencję kogoś trzeciego w bardzo intymne sprawy pary.

Szczególnie trudne psychologicznie są sytuacje, kiedy trzeba skorzystać z komórki dawcy czy pomocy surogatki. Niezależnie od tego, jak bardzo byśmy tego chcieli, nie da się komórki jajowej czy cudzej macicy zredukować jedynie do biologii. Za decyzją, by komuś oddać komórkę lub użyczyć swojego ciała stoją określone motywacje. Dziecko urodzone tą drogą może pragnąć poznać biologiczną lub zastępczą matkę. Wreszcie biorczyni komórki jajowej czy nasienia musi uporać się z uczuciem żalu, że sama nie była sobie w stanie poradzić, że ktoś inny miał większe od niej możliwości. Uświadomienie sobie tego faktu może prowadzić do takich uczuć jak zawiść, gniew, złość. Żeby było ciekawiej, te uczucia najczęściej występują w mieszance wybuchowej z wdzięcznością, miłością, radością.

Zobacz też: Mamo, poczytaj mi o tym skąd się wzięłam – jak rozmawiać z dziećmi o adopcji?

Zanim zaczniesz rozmowę z dzieckiem

Dlatego też, zanim powiesz dziecku, że pochodzi z in vitro lub, że urodziła je inna pani, przypomnij sobie swoje uczucia i zagubienie z czasów diagnozy i leczenia niepłodności. Jest prawdopodobne, że dziecko również doświadczy tych uczuć. Tyle tylko, że może nie umieć o nich mówić, może też nie mieć świadomego do nich dostępu, nie potrafić ich rozpoznać i nazwać.

Warto również pamiętać, że rozmowa o in vitro to przede wszystkim rozmowa o intymności rodziców, to de facto rozmowa o seksie. Nie da się wprowadzić dziecka w świat zapłodnienia pozaustrojowego bez przejścia z nim kwestia zapłodnienia naturalnego. Dlatego też warto się dobrze zastanowić, zanim powie się: „wiesz synku, pojawiłeś się na świecie dzięki in vitro”, na ile dziecko jest w stanie taką wiedzę przyswoić. Czy będzie ona dla niego porządkująca, czy raczej przerażająca. Czy dziecko jest na tyle dojrzałe, że doceni wysiłki rodziców, czy raczej pojawi się w nim fantazja, że coś niepokojącego działo się z rodzicami, że czegoś im brakowało, czy też byli w jakiś sposób chorzy.

Zobacz też: Położna i jej rola w leczeniu niepłodności – o swoim doświadczeniu opowiada Alina Jedlińska, ambasadorka kampanii „Położna na medal”

Relacje rodzinne

Badania pokazują, że nawet połowa rodziców nie informuje swoich dzieci o tym, że korzystało z komórek dawców lub dawczyń. Tym samym, pozbawia dzieci informacji nie tylko o tym, że nie ma między nimi biologicznego pokrewieństwa, ale również potencjalnych informacji o ich historii medycznej, możliwych obciążeniach, chorobach.

Natomiast na poziomie emocjonalnym, ukrywając przed dzieckiem tego typu informację, zaprzeczamy faktom. Odbieramy w ten sposób dziecku możliwość zadania pytań na temat swojej tożsamości, pochodzenia, korzeni.

Rozmowa o tym, że dziecko pojawiło się na świecie dzięki in vitro może też wpłynąć na relacje rodzinne. Jeśli dziecko zdecyduje się na zadawanie pytań i poszukiwania, rodzic może poczuć zaniepokojenie, czy wręcz uznać, że jest odrzucany przez dziecko.

Dlatego, jak już wspomniałam – zanim zaczniemy rozmowę z dzieckiem, warto, żebyśmy tak dalece, jak jest to możliwe poukładali własne emocje związane z tematem leczenia niepłodności.

Zobacz też: “Położna na Medal” 2018 – znamy laureatki konkursu

A może nie mówić?

Wydaje się, że sekrety związane z leczeniem niepłodności mogą wyrządzić więcej szkody, niż pożytku. Trudno sobie wyobrazić, aby zatajanie przed dzieckiem informacji o tym, że biologicznie jest spokrewnione z kimś innym, miało na celu tylko i wyłącznie ochronę dziecka. Sekrety zwykle biorą się z lęków i niepewności osób, które jest utrzymują.

Ale też trzeba pamiętać, że rozmowa o in vitro to w gruncie rzeczy rozmowa o życiu seksualnym rodziców. To też rozmowa o określonym klimacie społecznym czy religijnym, w którym żyje rodzina. To wreszcie rozmowa o ich własnych lękach, ambiwalencji i stratach. Dlatego też być może ważniejsze od pytania, „jak powiedzieć”, jest pytanie „dlaczego”. Co chcemy dziecku powiedzieć? Czy jest gotowe na tę rozmowę i dlaczego ma się ona odbyć właśnie teraz?

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Ekspert

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

„Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” – powieść, która działa terapeutycznie

dlaczego nie chcecie mieć dziecka?

Anita Miller w książce “Dlaczego nie chcecie mieć dziecka” opisuje trudną drogę do rodzicielstwa Ani i Jacka. Zaczęli od zakochania, pełni szczęścia i pewności, że chcą założyć rodzinę. Później pojawiła się diagnoza, klinika leczenia niepłodności, depresja Ani, dni przeleżane w łóżku i przepłakane noce. Był gabinet psychiatryczny, “dobre rady” bliskich, nietaktowne pytania dalszych, ból, strach i samotność. Swoje szczęście znaleźli zupełnie gdzie indziej, niż się spodziewali. Zagościło w ich życiu po telefonie z ośrodka adopcyjnego.

CHaBeR News

https://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zobacz też: Gdy wygrała walkę z niepłodnością postanowiła zostać… dawczynią macicy!

Opowieść o „staraczce”

Książka Anity Miller to portret kobiety, która zatraciła się w swoim pragnieniu bycia matką. Autorka szczerze i bez przesadnego owijania w bawałnę relacjonuje myśli, emocje i doświadczenia bohaterki, tak bardzo autentyczne, prawdopodobne i powszechne wśród kobiet leczących się z powodu niepłodności.

Ania – staraczka z powieści Miller, to młoda, realizująca się zawodowo kobieta, na którą diagnoza “endometrioza” spada jak grom z jasnego nieba. Niepłodność i słabe rokowania leczenia, cztery nieudane próby zapłodnienia in vitro kończą się depresją, myślami samobójczymi i wycofaniem z życia. W pewnym momencie, powodowana poczuciem winy i bezradnością, Ania chce nawet rozstać się ze swoim partnerem, by nie rujnować jego szans na bycie ojcem i szczęśliwe życie.

Zobacz też: Jak rozmawiać z dzieckiem o in vitro i niepłodności?

Olśnienie

Bohaterka Anity Miller tak silnie skupia się na swoim celu – zajściu w ciążę, że traci z oczu swoje pasje i inne niż macierzyństwo życiowe cele. Na przemian odzyskuje i traci nadzieję, załamuje się i staje do walki, leczenie niepłodności pochłania całą jej energię.

Któregoś dnia przychodzi do niej olśnienie, wyzwalająca myśl: “Ja wcale nie chcę być w ciąży, ja chcę mieć dziecko! Mogę adoptować dziecko!”.  

Zobacz też: Wsparcie po poronieniu – powstały dedykowane kartki okolicznościowe

Literatura terapeutyczna

Dla kobiet leczących niepłodność powieść “Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” może działać teraputycznie. Pozwala obserwować procesy wewnętrzne bohaterki, daje przestrzeń na porównanie ich ze swoimi własnymi przeżyciami, refleksję nad tym, co przeżywamy. Czytanie o podobnych do naszych perypetiach życiowych bohaterki pozwala nam dostrzec, na które doświadczenia mogłybyśmy spojrzeć inaczej, daje możliwość zobaczenia ich niejako z boku.

To może być doskonały punkt wyjścia do pracy nad trudnymi emocjami i pierwszy krok do odzyskania spokoju. I, co bardzo ważne, zobaczenia, że to, co przeżywamy jest też udziałem  innych kobiet, jest całkowicie normalna i adekwatną reakcją na trudną sytuację.

Nie chodzi o to, żeby koniecznie – tak, jak bohaterka – szukać szczęścia w adopcji. Raczej o to, by spokojnie przyjrzeć się jej i swoim własnym przeżyciom i wyciągnąć z tej refleksji wnioski dla siebie.

Dla osób, które nie mają doświadczenia niepłodności, ale mają bliskie osoby, które starają się o dziecko lub pracują z takimi osobami, książka Miller to szansa na lepsze wczucie się w stan umysłowy osoby w tym położeniu. A to może pociągać za sobą lepsze zrozumienie tej osoby oraz efektywniejszą komunikację i wsparcie.

E-wydanie magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj. 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.