Przejdź do treści

Zwalcz stres dietą

90.jpg

Aż jedna na trzy osoby uważa pracę za najbardziej stresujący element życia. Według badań życie zawodowe jest nawet bardziej stresujące niż problemy finansowe (30% respondentów) czy problemy ze zdrowiem (17%). Niewielu z nas wie jednak, że kluczem do załagodzenia stresu w ferworze życia codziennego może być odpowiednia dieta.

Najskuteczniejszym sposobem na uspokojenie emocji i poprawę naszego samopoczucia są posiłki łatwe w przygotowaniu, lekkostrawne, które nie dostarczają zbyt wielu bodźców smakowych. „Najlepiej, aby były one przygotowane z maksymalnie 5 składników, ponieważ tylko wtedy jesteśmy w stanie rozpoznać wszystkie smaki. Z tego względu w ideę comfort food doskonale wpisują się proste potrawy z dzieciństwa: na ogół na ciepło, na słodko, na bazie mleka, z dodatkiem produktów mącznych – kaszy, ryżu, makaronu, klusek, ale również pierogi czy naleśniki. Oczywiście każdy z nas ma „swoją” ulubioną potrawę, która wywołuje w nim uczucie spokoju i odprężenia-mówi Agnieszka Piskała, starszy specjalista ds. Żywienia z Nestlé Polska S.A. Jej zdaniemCzasami znaczenie ma nie tyle konkretny posiłek, co cały „rytuał” jego przygotowania, sposób podania i obecność „niezbędnych dodatków” – ulubionej porcelany, dużego rodzinnego stołu w ogrodzie czy po prostu bliskiego przyjaciela, w towarzystwie którego nawet proste potrawy budują wyjątkową atmosferę, wprowadzając w dobre samopoczucie.

Zastanów się jak jesz

Rodzaj emocji, które wywołuje spożywana przez nas żywność ma dwie podstawy – fizjologiczną i tę  związaną z pamięcią sensoryczną. „Jeśli chodzi o działanie fizjologiczne, to łatwo je zaobserwować jedząc np. słodkie przekąski. Najczęściej sięgamy po nie wtedy, kiedy chcemy poprawić sobie nastrój – uważa specjalistka – To właśnie cukry proste zawarte w słodyczach powodują szybkie wydzielanie w organizmie serotoniny – tzw. „hormonu szczęścia”. Z kolei substancje pobudzające, które występują np. w cynamonie czy papryczce chili zwiększają wydzielanie oksytocyny, która jest „hormonem miłości”. Posiłkom z tymi przyprawami przypisuje się więc właściwości afrodyzyjne. Te fizjologiczne mechanizmy działają u każdego, choć z różnym natężeniem”.

Co innego dotyczy indywidualnych smaków, które – pobudzając nasze kubki smakowe – wysyłają informacje do mózgu, by przywołać w pamięci konkretne wydarzenia lub okoliczności. Osoby dorosłe, mając prawo wyboru, raczej nie sięgają po potrawy, do których spożywania były w dzieciństwie nakłaniane. Z sentymentem wracają natomiast w swoich podróżach kulinarnych do smaków, które przywołują w nich pozytywne skojarzenia. Naukowcy ze Szpitala Dziecięcego im. dr. von Haunera, Uniwersytet im. Ludwiga Maksymiliana w Monachium udowodnili, że nawet dzieci w łonie matki „programują” swoje preferencje smakowe. „Często to, co je kobieta w ciąży, staje się ulubioną potrawą małego dziecka. Prawdopodobnie te potrawy kojarzą mu się z niezachwianym bezpieczeństwem okresu prenatalnego” – uważa prof. pediatrii Berthold Koletzko, koordynator Projektu Wczesnego Programowania Żywieniowego z monachijskiego szpitala dziecięcego.

Naturalnie obniż swoje ciśnienie

Głównym objawem stresu – zarówno chwilowego, jak i permanentnego – jest podwyższone ciśnienie krwi. Według Agnieszki Piskały jeśli w naszym codziennym życiu często pojawiają się stresujące sytuacje, warto wprowadzić do diety produkty, które – normując ciśnienie krwi – mają również działanie uspokajające. Są nimi np.:

  • czosnek i cebula – zalecana ich dawka lecznicza to 2-3 ząbki czosnku lub pół cebuli codziennie wieczorem
  • seler – jest szczególnie pomocny zwłaszcza tym, u których problem z wysokim ciśnieniem wynika głównie z przewlekłego stresu
  • tran oraz tłuste ryby morskie (niesolone, niewędzone i niemarynowane) – ich spożycie w ilości 100g/dobę minimum 3 razy w tygodniu skutecznie wyrównuje ciśnienie
  • pomidory, ziemniaki, szpinak, banany oraz suszone morele są bogatym źródłem potasu stabilizującego ciśnienie krwi. Najlepiej spożywać je łącząc preferowane składniki, np. w postaci koktajli
  • soki z aronii i czarnej porzeczki – już tylko pół szklanki wypijane 2 razy dziennie przez dłuższy czas może znacznie obniżyć zbyt wysokie ciśnienie, w szczególności jeśli jest wywołane gwałtownym stresem.

Zjedz i popraw sobie humor

Co zjeść kiedy permanentny stres odbiera nam radość życia? „Warto sięgać wówczas po migdały, rodzynki, suszone śliwki, ziarna dyni, płatki owsiane, kasze gruboziarniste czy rośliny suche strączkowe – to produkty, które bez obaw możemy ‘zaprosić’ do codziennego jadłospisu. Są bogate przede wszystkim w magnez i żelazo – działające antystresowo – wyjaśnia Agnieszka Piskała Ważnymi elementami naszego jadłospisu są też wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega–3 i omega–6 zawarte w tłustych rybach (np. łososiu, halibucie czy tuńczyku), ponieważ ten specjalny rodzaj tłuszczów ma udowodnione działanie antydepresyjne. Co zrobić, aby poczuć więcej szczęścia? Najlepiej przyprawić swoje danie ostrymi dodatkami takimi jak chili lub papryka. To właśnie pikantne przyprawy pobudzają mózg do wydzielania endorfin i wywołują doskonałe samopoczucie” – dodaje.

Wyciszaj się przed snem

Zdaniem specjalistów, aby po stresującym dniu odprężyć się i odzyskać utracone siły bezwzględnie musimy zapomnieć o ciężkostrawnych potrawach, zwłaszcza tych smażonych i tłustych, gdyż właśnie podczas snu nasz organizm zamiast regenerować się będzie musiał całą swoją energię skumulować na ich długotrwałe trawienie. Unikajmy też – zwłaszcza po godzinie 17:00 – produktów zawierających substancje pobudzające, które – podnosząc ciśnienie – mobilizują do działania.

Celebruj każdy posiłek

Jedzenie to jednak nie tylko dobre skojarzenia, których dowodem jest comfort food. Zdarza się, że jest także źródłem złego samopoczucia. „Jedzenie w pośpiechu, łapczywie, bez samoświadomości powoduje, że organizm nie jest w stanie nadążyć za odpowiednio szybkim wytwarzaniem soków żołądkowych oraz trawieniem spożytego posiłku. W konsekwencji czujemy ociężałość, ból, kolkę czy nawet wzdęcia. Te objawy fizyczne przekładają się także na nasze samopoczucie. Zaczynają dręczyć nas wyrzuty sumienia, wpadamy we wściekłość czy frustrację, jesteśmy ospali oraz mamy problemy z koncentracją” – wyjaśnia Agnieszka Piskała.

Znalezienie chwili na spokojne delektowanie się daniem znajduje swoje bezpośrednie przełożenie na stan naszego zdrowia i nasze emocje. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego jak istotne jest umiejętne odseparowanie towarzyszących nam myśli i problemów na czas spożywania posiłku. „Delektowanie się jedzeniem, smakowanie go, dyskusje nad jego pochodzeniem, aromatem to bardzo cenne umiejętności, które są ważne z punktu widzenia naszego zdrowia i samopoczucia. Celebrowanie spożywania potraw to też skuteczna ochrona przed otyłością (często będącą konsekwencją kompulsywnego objadania się), niestrawnością, wrzodami oraz innymi schorzeniami towarzyszącymi nieprawidłowej diecie” – doradza specjalistka ds. żywienia.

 

Opracowane na podstawie materiałów dostępnych na stronie Nestle Polska S.A. 

 

Joanna Rawik

6 komiksów, które pokazują codzienność we dwoje – odnajdujesz w nich swój związek?

Fot. "Those Comics" Facebook
Fot. "Those Comics" Facebook

Małe codzienne sprawy to coś, co buduje nasze życie. Często nie doceniamy niewielkich gestów i sytuacji. Szczególnie ważne jest to w związku. Chcemy by był on na dobre i na złe, byśmy mieli wsparcie, ale i swobodę spędzania wspólnego czasu. Te komiksy pokazują właśnie te chwile!

Autorką „Those Comics” grafik jest hPolaw. „Jestem studentką, która uwielbia rysować głupie komiksy” – pisze na swoim oficjalnym Facebook’u. Czy takie znowu głupie? Chyba nie do końca. Można się przy nich zarówno śmiać, jak i wzruszyć. Przede wszystkim są jednak niezwykle ciepłym odzwierciedleniem życia we dwoje. Takie małe chwile, a cieszą!

Czy odnajdujesz w nich swój związek?
1. Niebezpieczne gry

2. Małe łóżko, duży problem

3. Bo godzina to szmat czasu

4. Alergia na romantyzm

5. Razem na diecie raźniej

6. Grunt to się dobrze ułożyć

Źródło: Those Comics Facebook

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Najlepsze przyjaciółki i zsynchronizowana miesiączka – czyżby to był mit?!

zsynchronizowana miesiączka

Zapewne spotkaliście się z przekonaniem, że cykl kobiet, które są sobie bliskie lub mieszkają ze sobą, potrafi się zsynchronizować. Część dziewczyn szczerze zarzeka się, że tak właśnie jest! Najnowsze badania obalają jednak ten mit. Okazuje się to być naprawdę mało prawdopodobne.

Sprawdźmy!

Badania przeprowadzała dr Alexandra Alvergne z University of Oxford. Opierała się między innymi na aplikacji Clue, która pomagała kobietom śledzić cykl menstruacyjny. Dodatkowo, zadała uczestniczkom badania pytania dotyczące ich stylu życia. Wzięło w nich udział 1500 kobiet. O co pytano? Czy uważają, że ich cykl jest zsynchronizowany z cyklem innej kobiety. Zapytano także o relacje z tą osobą – czy jest to siostra, matka, przyjaciółka, partnerka, współlokatorka – oraz czy razem mieszkają. Znaczącą była też informacja o tym, czy stosują hormonalną antykoncepcję.

Analizie poddano trzy kolejne cykle w 360-ciu parach kobiet, które były ze sobą blisko. Okazało się, że aż w 273 parach cykl podczas trwania badania stawał się coraz mniej spójny. Spośród badanych tylko 79 doświadczyło zminimalizowania różnić w datach rozpoczęcia cyklu.

Skąd zatem pojawiło się takie przekonanie? W latach 70-tych przedstawiono badanie, które pokazało, że miesiączki amerykańskich kobiet rozpoczynających wspólne mieszkanie podczas studiów, synchronizują się. Istnieje także teoria, że jednoczesny cykl kobiet żyjących w danej grupie ma być sposobem na „kontrolę” mężczyzn. Miałoby to utrudniać mężczyźnie seksualny dostęp do wielu partnerek w tym samym czasie.

Jeden z ekspertów, dr Alvergne, wyjaśniał: „Jako ludzie, nieustannie lubimy ekscytujące historie. To, co obserwujemy, chcemy wyjaśnić w sposób, który ma sens. Pomysł, że coś jest kwestią przypadku, nie jest po prostu aż tak interesujący” – czytamy w „IFL Science!”.

Pewnie, że wszelkiego rodzaju „teorie spiskowe” są fascynujące. Jeśli jeszcze pomagają nam spełniać potrzebę bliskości – jesteśmy niczym jeden organizm! – tym bardziej chcemy w nie wierzyć. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że wpływ na cykl ma szalenie wiele czynników. Bliska relacja z przyjaciółką, czy też siostrą, niekoniecznie musi być jednym z nich.

Zobacz koniecznie:

Kobiecy cykl w 2 minuty – ten FILMIK wyjaśnia więcej, niż tysiąc słów!

Źródło: „IFL Science!”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

„Położna. 3550 cudów narodzin” ponownie ukaże się nakładem wydawnictwa Muza

Jeannette Kalyta, najbardziej znana polska położna, od lat z niesłabnącym zaangażowaniem dba o to, by kobiety rodziły w poczuciu bezpieczeństwa, a noworodki były traktowane z szacunkiem. Historia jej pasjonującej pracy to ponad trzy tysiące przyjętych porodów, spośród których wybrała i opisała te najbardziej wzruszające i przełomowe. Książka „Położna. 3550 cudów narodzin” ponownie ukaże się nakładem wydawnictwa Muza już 7 czerwca.

Jeannette Kalyta opowiada o ludziach, dzięki którym zdobywała doświadczenie i którzy wpłynęli na jej nieustanne poszukiwania i odkrywanie samej siebie. Jej autobiograficzna książka jest nie tylko wyjątkową kroniką cudu narodzin, lecz także obrazem zmian, jakie zaszły w polskim położnictwie w ciągu ostatnich 30 lat.

To nie są łatwe chwile. Każda z Matek doskonale o tym wie. Ona – Położna Anioł – wie natomiast, co zrobić, by o narodzinach naszych dzieci myśleć jak o cudzie. Jeannette Kalyta zebrała doświadczenia wielu lat pracy w książce, którą czyta się jak znakomitą powieść, choć opartą na faktach, z najprawdziwszymi bohaterami. Wracają wspomnienia, odczucia, emocje. Wraca nieopisana wdzięczność za cud narodzin… 
Paulina Chylewska

Jeannette Kalyta – położna z trzydziestoletnim doświadczeniem zawodowym. Inspiratorka nowatorskich zmian w polskim położnictwie. Mentorka i niekwestionowany autorytet wielu młodych położnych. Jej misją jest, by zawód położnej był wypełniany z intencją wspierania kobiety od momentu narodzin aż do późnej starości. Jest charyzmatyczna, otwarta na drugiego człowieka i zawsze zmotywowana do podejmowania kolejnych wyzwań.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Drodzy panowie – wczesne chodzenie spać może pomóc wam zostać tatą!

jakość spermy

Na jakość spermy wpływ ma bardzie wiele czynników. Dieta, wysiłek fizyczny, brak używek, a także… sen! O tym, że jest on niezwykle ważny dla naszego zdrowia w ogóle, wiedzą chyba wszyscy. Teraz okazuje się, że ma także wpływ na męskie nasienie.

Naukowcy z Harbin Medical University w Chinch odkryli, że mężczyźni zasypiający w godzinach 20-22 mają najlepszą ruchliwość spermy, co zwiększa szansę na zapłodnienie. Monitorowali oni wzorce snu u 981 zdrowych mężczyzn. Jedna grupa dostała za zadanie zaśnięcie właśnie w powyższych godzinach. Druga musiała zaś zasnąć pomiędzy 22-24, a trzecia po północy. Uczestnicy badania byli poproszeni także o nastawienie budzików tak, by mogli spać sześć godzin lub mniej, siedem do ośmiu lub dziewięć godzin i dłużej. Naukowcy regularnie pobierali przy tym próbki nasienia w celu sprawdzenia liczebności plemników, ich kształtu i ruchliwości, o czym donosi „Daily Mail”.

Jakie były wyniki? Mężczyźni, którzy chodzili spać po północy, mieli niższą liczbę plemników, a czas ich życia być krótszy niż w innych grupach. Jeszcze gorsze parametry wykazywali jednak mężczyźni, którzy spali sześć godzin lub mniej. Podobnie wpływało spanie przez dziewięć godzin i dłużej.

Eksperci uważają, że niewłaściwy czas odpoczynku jest szkodliwy bowiem zwiększa poziom przeciwciał antyspermowych. Jest to typ białka wytwarzany przez układ odpornościowy, który może niszczyć zdrowe plemniki.

Chcesz wiedzieć więcej o męskich sprawach?

Sperma – czy ma płeć? Fakty i mity o męskim nasieniu

Plemniki – 9 zaskakujących faktów na temat męskich pływaków

7 interesujących faktów o spermie – warto wiedzieć!

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Przeczytaj również

Przekroczone granice zagranicznych adopcji – myśleć, widzieć, czuć

Czy cokolwiek więcej da się jeszcze powiedzieć? – myślałam. O ograniczeniach w zagranicznych adopcjach piszą ostatnio wszyscy, my też dorzuciliśmy do tego swoje trzy grosze. Nie wierzę jednak, że sprawa […]

Eksperci zalecają aby na stołach było kolorowo, bo tylko różnorodność składników gwarantuje, że dieta będzie dostarczała wszystkich niezbędnych witamin i substancji odżywczych.

Różnorodnie, kolorowo i regularnie – tak w trzech słowach można ująć najważniejsze wnioski i zalecenia ekspertów po debacie pt. „5 porcji zdrowia”, dotyczącej prawidłowego odżywiania dzieci i młodzieży. Ale niestety jak pokazują badania odżywianie młodszego pokolenia ciągle odbiega od tych zaleceń. Szczególnie trudno przekonać i zachęcić młodych ludzi aby w ich diecie regularnie pojawiały się warzywa, owoce oraz soki. O 5 porcjach zdrowia oraz o roli warzyw, owoców i soków w prawidłowym odżywianiu dziecka, dyskutowali eksperci.

Trzy lata mlekiem płynące. Co nam przyniósł program informacyjny „Mam kota na punkcie mleka”?

Dobiegła końca trzyletnia edukacyjna przygoda z programem „Mam kota na punkcie mleka”, którego misją było zwiększenie poziomu wiedzy dzieci i młodzieży na temat walorów odżywczych mleka i przetworów mlecznych oraz edukacja w zakresie zasad prawidłowego odżywiania. 15 września br., podczas konferencji prasowej zamykającej program jego organizatorzy, Polska Izba Mleka oraz Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, dokonali oficjalnego podsumowania działań prowadzonych w ramach kampanii.