Przejdź do treści

Zostawcie in vitro – protest w Łodzi [zdjęcia]

Łódź protest kobiet Zostawcie IN VITRO

Pani Ilona Beck postanowiła w ramach kobiecych protestów podkreślić temat in vitro, przygotowała baner: ZOSTAWCIE IN VITRO. (tu przeczytacie rozmowę z nią). Pani Ilona opowiedziała nam jak przebiegł protest w Łodzi i czy ktoś się przyłączył.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Była moc

Zrobiłam kilka banerów i tylko parze dobrych samarytan zawdzięczam, że doszłam do celu. Pomogli mi, gdy toczyłam się z transparentami po ulicy i błagałam, żeby nie było ostrych porywów wiatru.

Łódż protest kobiet Zostawcie in vitro

fot. Marta Żmudzka

Tak jak się spodziewałam,  nikt z obecnych ani przyszłych pacjentów się nie pojawił. Całe szczęście mogłam liczyć na moje koleżanki, są kochane i niezastąpione. Byłam wzruszona. Odnalazlysmy wspaniałą babcię dzięki in vitro, która poniosła jeden z transparentów. Była moc! Było wspaniale! Specjalne podziękowania również dla odważnej Pani, która zgodziła się ponieść jeden z naszych transparentów

Łodź-2 października 2016 - protest kobiet - Zostawcie IN VITRO

Nikt nie podszedł

Jeszcze nie podano oficjalnych danych na temat liczby osób, trudno mi więc powiedzieć, czy było nas dużo. Na scenie było głównie o aborcji, trochę o prawach rozrodczych, padło też hasło in vitro. Tylko raz. Niestety szczegółów nie znam. Nasz Bocian miał kogoś szukać, kto powiedziałby na ten temat, ale chyba akcja się nie powiodła. Niestety nie dostałam się bliżej pod scenę. W wieczornych wiadomościach więc nas nie widać. Żadne media też nie były dla nas łaskawe. Nikt nie podszedł i nie zapytał o nic. Z jakiegoś powodu in vitro było dla nich mniej ciekawe niż aborcja. Szkoda.

 

lodz-2-pazdziernika-protest-kobiet-3

 

Relacji wysłuchała Jolanta Drzewakowska

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Antykoncepcja powoduje raka, a naprotechnologia powinna zastąpić in vitro. Tego będą uczyć się licealiści

Plansza przedstawiająca program W stronę dojrzałości

Antykoncepcja hormonalna jest przyczyną raka, depresji i rozwodów, zapłodniona komórka ma zdolność komunikacji z matką, a przed chorobami przenoszonymi drogą płciową najlepiej chroni suplementacja witaminami. Choć brzmi to jak scenariusz lekcji religii, tak już wkrótce ma wyglądać zlecony przed Ministerstwo Zdrowia program edukacji seksualnej dla licealistów.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program „W stronę dojrzałości”, bo o nim mowa, został zlecony i sfinansowany przez Ministerstwo Zdrowia. W jego ramach uczniowie polskich szkół średnich mają m.in. nabyć „umiejętności dokonywania właściwych wyborów w zakresie zdrowego stylu życia”.

W stronę dojrzałości, ale bez wiedzy

Zgodnie z założeniami, nauka odbędzie się w nowoczesnej formie webinariów, czyli wykładów przez internet. 40-godzinny program edukacji z zakresu „zdrowia prokreacyjnego i profilaktyki zachowań ryzykownych” z nowoczesnością (czy – ściślej – z obecnym stanem wiedzy) ma jednak niewiele wspólnego. „W stronę dojrzałości” będzie zachęcać nastolatków do późnej inicjacji, a jednocześnie – do wczesnego macierzyństwa. Zniechęci zaś do antykoncepcji, związków nieformalnych oraz  in vitro.

CZYTAJ TEŻ: „Botoks” na teście z religii. Licealiści uczą się, że in vitro to „głęboka niegodziwość”

„Sieroctwo prenatalne” i głosy zapłodnionej komórki

„Wyszkoleni tutorzy” mają m.in. uczyć młodzież, że toksyczne substancje w prezerwatywach mogą prowadzić do nowotworów, a przed chorobami przenoszonymi drogą płciową chroni suplementacja witaminami C i D.  Tabletki antykoncepcyjne – zgodnie z programem „W stronę dojrzałości” –służą do tego, by „pozbyć się człowieka”, a dodatkowo mogą wywołać choroby wątroby i depresję.  Nastolatkowie dowiedzą się też, że zapłodniona komórka ma zdolność komunikowania się z kobietą: prosi, by przyjąć ją do siebie i „przyszykować dla niej swoją podusię”. Kontrowersje wywołuje też inna teza, zgodnie z którą mówienie o ciąży, a nie o dziecku może powodować… „sieroctwo prenatalne”.

Realizatorem tego kontrowersyjnego programu jest spółka Lechaa Consulting z Lublina. Na działania w jego ramach otrzymała od Ministerstwa Zdrowia niebagatelną kwotę w wysokości 9,65 mln zł. Partnerami projektu zostały m.in. katolicka Fundacja „Czyste serca” oraz specjalizująca się w naprotechnologii fundacja sióstr Boromeuszek.

Źródło: wstronedoroslosci.pl, newsweek.pl, wysokieobcasy.pl, termedia.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Dudziak: Antykoncepcja to niegodziwość, czyli czego Jaś się na WDŻ nie nauczy. Czy naprawdę musi tak być?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przygotowania do in vitro – jak to wygląda? [WIDEO]

Przygotowanie do in vitro do skomplikowany proces, który składa się z wielu etapów i wymaga odpowiednich przygotowań. Jak wyglądają one z punktu widzenia kobiety i mężczyzny? Opowiedziała nam o tym dr Katarzyna Kozioł z Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalistka położnictwa i ginekologii, embriolog kliniczny PTMRiE, senior clinical embryologist ESHRE.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przygotowanie do in vitro – etap pierwszy: stymulacja hormonalna

Pierwszym etapem przygotowań do zapłodnienia pozaustrojowego jest stymulacja hormonalna jajników. Polega ona na podawaniu pacjentce leków hormonalnych a oczekiwanym rezultatem stymulacji jest uzyskanie wzrostu kilku do kilkunastu pęcherzyków jajnikowych. 

Po ok. dwóch tygodniach dojrzałe pęcherzyki jajnikowe powinny osiągnąć odpowiednią wielkość, czyli 17-20 mm. – Takich pęcherzyków, które osiągną odpowiednią wielkość, musi być przynajmniej trzy, co pozwala sądzić, że większość komórek jajowych będzie dojrzała. Stymulacja hormonalna zostaje wtedy zakończona i podaje się lek hormonalny (najczęściej hormon hCG), który wyzwala owulację. Podaje się go na ok. 36 godzin przed planowaną punkcją jajników.

– Uważa się, że stymulacja hormonalna przebiega dobrze i szansa na ciążę jest największa jeśli pęcherzyków jajnikowych rokujących dojrzałość jest 8 ÷ 15– wyjaśnia nam dr Katarzyna Kozioł.

Przygotowanie do in vitro – etap drugi: punkcja jajników. Jak wygląda i czy jest bolesna?

Jak wyjaśnia ekspertka, punkcja jajników jest przeprowadzana w krótkim znieczuleniu ogólnym.
– Pacjentka śpi i nie czuje nic,  dzięki czemu punkcja jest przeprowadzona bezboleśnie. Sen jest bardzo przyjemny – zazwyczaj nasze pacjentki miło wspominają te chwile – podkreśla dr Kozioł.

Punkcja jajników polega na pobraniu komórek jajowych z pęcherzyków jajnikowych, które urosły w wyniku stymulacji hormonalnej. Taki pęcherzyk jest wypełniony płynem, w którym znajduje się komórka jajowa – uwolniona pod wpływem leku wyzwalającego.  

– Punkcję przeprowadza się przezpochwowo pod kontrolą USG. Lekarz nakłuwa długą igłą wszystkie duże, dojrzałe pęcherzyki jajnikowe i przy pomocy specjalnej pompy delikatnie wysysa do próbówek płyn pęcherzykowy wraz z komórkami jajowymi. Probówki z pobranym płynem pęcherzykowym przekazywane są do laboratorium embriologicznego. Tam embriolog w pobranym materiale, wyszukuje komórki jajowe. 

Komórki umieszczane są w inkubatorze w temperaturze ludzkiego ciała – opisuje przebieg zabiegu dr Katarzyna Kozioł.

Przygotowanie do in vitro – etap trzeci: pobranie nasienia

W międzyczasie partner pacjentki oddaje nasienie. W szczególnych przypadkach nasienie oddawane jest wcześniej i zamrożone czeka na dzień pobrania komórek jajowych. 

– Partner pacjentki oddaje nasienie w specjalnym pomieszczeniu, zapewniającym intymność. Następnie jest  ono przekazywane do laboratorium seminologicznego. Po wstępnej ocenie parametrów nasienia, czyli liczby plemników i ich ruchliwości, jest ono przekazywane do laboratorium embriologicznego. Tam jest odpowiednio przygotowywane, żeby mogło być użyte do zapłodnienia pozaustrojowego – mówi dr Katarzyna Kozioł. 

Przygotowanie do in vitro  – etap czwarty: zapłodnienie in vitro – klasyczne lub ICSI

  Jeśli parametry nasienia są prawidłowe, czyli odpowiednia jest liczba plemników (ok. 15 mln/ml) oraz ich ruchliwość (powyżej 40% ruchliwości, w tym  32% ruchliwości postępowej), to takie nasienie jest kwalifikowane do tzw. klasycznego zapłodnienia pozaustrojowego – wyjaśnia dr Kozioł.

Oznacza to, że po odpowiednim przygotowaniu nasienia dodaje się je do pobranych wcześniej komórek jajowych. Plemniki te – w szalce, dodane do  odpowiedniej pożywki, w której wcześniej umieszczone zostały komórki jajowe – samodzielnie docierają do komórek i zapładniają je.

– Tu trzeba podkreślić, że zgodnie z prawem u pacjentek poniżej 35. roku życia można zapłodnić maksymalnie sześć komórek, więc nawet jeśli udało się uzyskać ich więcej, to te ponad 6 komórek nie mogą być zapłodnione, mogą natomiast być zamrożone i możliwe do wykorzystania, jeśli ta próba by się nie powiodła albo jeśli pacjentka będzie chciała wrócić po kolejne dziecko – opowiada dr Kozioł.

Jeśli natomiast parametry nasienia są niezadowalające lub jeśli istnieje ryzyko, że z jakiegokolwiek innego powodu komórki jajowe mogą samoistnie się nie zapłodnić, wtedy należy zastosować odmianę zapłodnienia pozaustrojowego, która nazywa się mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej (ICSI).
– W skrajnych przypadkach może w ogóle nie być plemników w nasieniu. Wtedy należy poszukiwać ich w jądrze lub najądrzu – mówi ekspertka nOvum. Pozyskiwanie takich plemników odbywa się podczas zbiegu (w znieczuleniu ogólnym) biopsji jąder lub najądrzy męża lub partnera pacjentki jeszcze na etapie przygotowania do in vitro.

Spośród pozyskanych plemników embriolog wybiera najlepsze plemniki (najlepiej zbudowane i najbardziej ruchliwe) a następnie przy pomocy szklanej, bardzo cienkiej pipetki pod mikroskopem wstrzykuje pojedynczo do wnętrza komórki jajowej. 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Noworodek w otulaczu /Ilustracja do tekstu: Kamila Ferenc: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu
Fot.: Tim Bish/Unsplash.com

– To znamienne, że manipulacje i nienaukowe rozbudzanie strachu dominują w dyskusji nad in vitro, a nie np. rozważania, czy nas na to stać – uważa Kamila Ferenc, prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny oraz współzałożycielka kancelarii społecznie zaangażowanej „Prawo do Prawa”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W artykule opublikowanym na portalu wyborcza.pl prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zwróciła uwagę, ze w ostatnim czasie można zaobserwować istotną zmianę retoryki w kwestiach, które dotyczą prywatnych wyborów obywateli.

– Przeciwnicy wyboru mniej ujawniają obiekcje światopoglądowe, a częściej próbują je przykryć argumentami o charakterze medycznym czy naukowym – zaznaczyła Kamila Ferenc.

ZOBACZ TEŻ: Nie będzie in vitro dla Krakowa. Franczyk: to selekcja zarodków i nazistowskie praktyki

Dyskusja o in vitro, czyli pozorna merytoryczność

Aktywistka dodała, że podobną tendencję zauważyła już przed dwoma laty socjolożka Elżbieta Korolczuk, prowadząc badania nad dyskursem społecznym dotyczącym aborcji.

 – Środowiska anti-choice przejęły „język prawno-człowieczy”, a uzasadnienia moralne zostały zastąpione jedynie pozornie merytorycznymi. Pozornie, bo pobrzmiewa to choćby w wypowiedziach na temat in vitro opartych na nieprawdziwych lub niesprawdzonych informacjach i niemających oparcia w badaniach naukowych. Na gruncie polskich regulacji zarodki nie są niszczone, ale zamrażane, a sam proces mrożenia nie ma wpływu na ich jakość czy dobrostan. Selekcja nie ma charakteru arbitralnej decyzji, który zarodek jest silniejszy lub atrakcyjniejszy. Do dawstwa przeznacza się natomiast te, które zdołały przetrwać pierwsze fazy podziału i dojrzeć – podkreśliła Kamila Ferenc w artykule opublikowanym na portalu wyborcza.pl.

Prawniczka zauważyła, że również w przypadku poczęcia drogą naturalną nie wszystkie zapłodnione komórki mają potencjał do zagnieżdżenia się w macicy i zapoczątkowania ciąży. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez „British Medical Journal”, na dziesięć zapłodnień rodzi się zaledwie 3-4 dzieci.

To znamienne, że manipulacje i nienaukowe rozbudzanie strachu dominują w dyskusji nad in vitro, a nie np. rozważania, czy nas na to stać – zauważyła Kamila Ferenc.

CZYTAJ TEŻ: Patryk Jaki chce wesprzeć in vitro. Odważna deklaracja czy polityczna gra?

PiS zaciąga hamulec

Kamila Ferenc przypomniała też ubiegłotygodniowe obrady rady miasta Krakowa, podczas których odrzucono projekt dofinansowania in vitro ze środków samorządowych. Zwróciła uwagę, że to kolejna sytuacja, gdy prawicowi politycy zdecydowali się nie wspierać par zmagających się z niepłodnością.

– PiS stanowi hamulec w podejmowaniu decyzji o refundacji in vitro na szczeblu lokalnym. Nie jest to jednak regułą. Już teraz proces jest dofinansowany z budżetów takich miast, jak Warszawa, Bydgoszcz, Poznań, Gdańsk, Częstochowa, Sosnowiec i Łódź.

Współzałożycielka kancelarii Prawo do Prawa odwołała się także do danych, które przed trzema laty pojawiły się w opracowaniu przygotowanym przez Biuro Analiz i Dokumentacji Senatu. Zgodnie z nimi, koszt procedury in vitro w większości państw europejskich pokrywany jest z pieniędzy publicznych.

Pełny tekst Kamili Ferenc można przeczytać na wyborcza.pl/osiemdziewiec.

POLECAMY TEŻ: Kamila Ferenc: Każda walka ma sens. Nie można się godzić na narzucone zasady gry

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Wskazania do in vitro – mężczyzna [WIDEO]

Jakie są najczęstsze wskazania do wykonania procedury in vitro u mężczyzn – wyjaśnia  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli chodzi o męskie wskazania do in vitro, tutaj należy podkreślić, że jak zawsze patrzymy przede wszystkim na parę:  kobietę i  mężczyznę.

– Nie patrzymy tylko na mężczyznę, nie leczymy tylko nasienia – mówi  dr n. med. Monika Łukasiewicz, specjalista położnictwa i ginekologii, seksuolog w Przychodni Lekarskiej nOvum w Warszawie. – Zawsze oceniamy potencjał rozrodczy partnerów. Błędem jest leczenie tylko mężczyzny, ponieważ czasami latami trwają starania o poprawę jakości nasienia, gdy tymczasem płodność partnerki spada, ze względu na jej wiek. I znowu, po latach jesteśmy w punkcie wyjścia. Dlatego zawsze patrzymy na oboje partnerów.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zaburzona ruchliwość, ilość i budowa nasienia

Głównym wskazaniem do in vitro są: zaburzona ruchliwość nasienia, nieprawidłowa ilość nasienia w ejakulacie, szczególnie jeżeli plemników jest poniżej 5 mln w jednym mililitrze oraz nieprawidłowa budowa plemników.

– Czasami mamy taką sytuację, że nie ma w ogóle plemników w ejakulacie, mówimy wtedy o tzw. azoospermii – mówi dr n. med. Monika Łukasiewicz. – Często bardzo trudno jest określić przyczyny, ale na pewno jednym z pierwszych badań w takich sytuacjach powinno być, to badanie genetyczne. Określamy kariotyp pacjenta i czy występują mutacje w dwóch genach: AZF (powoduje delecje chromosomu Y i skutkuje azoospermią u syna tego ojca) i CFTR (może skutkować mukowiscydozą u dziecka).

Jeżeli wynik pokazuje zupełnie prawidłowy kariotyp  pacjent powinien wykonać biopsję jąder w celu określenia, czy możliwe jest uzyskanie plemników.
– Jeśli podczas zabiegu udaje się znaleźć plemniki można wykorzystać je do procedury in vitro – dodaje lekarz z Przychodni Lekarskiej nOvum.

Wskazania do in vitro – mężczyzna: zachowanie płodności przed  leczeniem onkologicznym

Mężczyznom, których czeka leczenie onkologiczne, w wyniku którego staną siębezpłodnilub ich płodność zostanie w stopniu znacznym osłabiona, proponuje się zachowanie płodności. Polega to na zamrożeniu nasienia przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Takie nasienie może w przyszłości zostać wykorzystane do in vitro – dodaje dr Łukasiewicz.

POLECAMY: Wskazania do in vitro – kobieta

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.