Przejdź do treści

Planujesz zajść w ciążę? Zadbaj o dziąsła!

Kobieta u dentysty
Fot. Pixabay.com

Zanim rozpoczniemy starania o dziecko, przechodzimy zwykle wiele badań, które pozwalają ocenić stan naszego organizmu. Wiele osób zapomina, że na dobrą kondycję składają się także zdrowe zęby i dziąsła. To w jamie ustnej mogą bowiem czaić się bakterie, które stanowią zagrożenie dla prawidłowego przebiegu ciąży, a nawet utrudniają zajście w ciążę.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pod wpływem hormonów ciążowych (estrogenu i progesteronu) w organizmie kobiety dochodzi do wielu zmian fizjologicznych. Sprawiają one, że dziąsła stają się bardziej wrażliwe na działanie bakterii. O ile infekcje typowe dla okresu ciąży są zwykle łatwe do wyleczenia, z większym zagrożeniem łączy się zapalenie dziąseł u ciężarnych, które nie wykryły zmian chorobowych przed rozpoczęciem starań o dziecko.

Zapalenie dziąseł w ciąży – czym grozi?

Według badań przeprowadzonych przez zespół naukowców z Chile istnieje istotny związek między nieleczonym zapaleniem dziąseł u matki a przebiegiem ciąży i rozwojem płodu. Badacze zaobserwowali, że u kobiet, które cierpiały na zapalenie dziąseł w ciąży, ryzyko przedwczesnego porodu było blisko siedmiokrotnie wyższe niż kobiet, które w czasie ciąży nie miały takiej infekcji. Ponadto analizy badaczy wykazały, że matkom, u których w okresie ciąży rozwijały się choroby przyzębia, częściej rodziły dzieci z niską wagą urodzeniową.

Choroby przyzębia opóźniają zajście w ciążę

Co ciekawe, stan zębów wpływa nie tylko na przebieg ciąży – może także spowodować trudności z zajściem w ciążę. W 2011 roku naukowcy z Australii odkryli, że choroby przyzębia (m.in. zapalenie dziąseł) opóźniają zajście w ciążę średnio o dwa miesiące. Paniom, u których rozwinął się stan zapalny dziąseł, zajęło to średnio siedem miesięcy, podczas gdy te, które nie miały nieleczonych infekcji dziąseł i przyzębia, zaszły w ciążę po pięciu miesiącach.

Ciążowe zapalenie dziąseł – dolegliwość nawet 50% przyszłych mam

Warto wiedzieć, że u niemal 50% procent ciężarnych występuje ciążowe zapalenie dziąseł, które objawia się m.in.:

  • bolesnością,
  • puchnięciem,
  • krwawieniem dziąseł.

Dolegliwość ta rozwija się przeważnie w czwartym miesiącu ciąży, a jej objawy nasilają się przez kolejne trzy miesiące. Później zapalenie dziąseł traci na sile, a przed porodem objawy stopniowo ustępują. Nie oznacza to jednak, że ciążowe zapalenie dziąseł można lekceważyć. Gdy podejrzewasz, że choroba ta wystąpiła u ciebie, zgłoś się do stomatologa, który zaordynuje odpowiednie leczenie.

Czym leczyć zapalenie dziąseł w ciąży?

Jednym z nieprawdziwych (choć wielokrotnie powtarzanych) stwierdzeń jest to, że w okresie ciąży należy unikać leczenia zębów i chorób przyzębia. Tymczasem stany zapalne rozwijające się w jamie ustnej matki są znacznie większym zagrożeniem dla prawidłowego rozwoju ciąży niż leczenie dentystyczne. Chorobotwórcze bakterie, przedostając się z jamy ustnej do krwioobiegu, mogą zaatakować wiele naszych narządów (m.in. serce i nerki), a nawet organizm rozwijającego się płodu. Właśnie dlatego zaleca się, by w czasie ciąży odbyć minimum dwie wizyty u stomatologa, który oceni, czy w jamie ustnej nie pojawiły się niepokojące zmiany.

Chociaż uważa się, że zabiegi stomatologiczne nie niosą zagrożenia dla rozwijającego się płodu, najbezpieczniejszym czasem na ich wykonanie jest drugi trymestr ciąży. Pamiętajmy, że ciężarne nie muszą obawiać się znieczulenia miejscowego – jest ono w pełni bezpieczne. Wystarczy poinformować lekarza, że spodziewamy się dziecka – dobierze on wówczas środek, który nie wywołuje obkurczania naczyń krwionośnych.

Najlepszą formą walki z zapaleniem dziąseł jest jednak… odpowiednia profilaktyka – regularne czyszczenie zębów i przestrzeni międzyzębowych oraz stosowanie antybakteryjnych płukanek. W czasie ciąży wszystkie preparaty należy jednak stosować pod kontrolą lekarza.

Źrodło: ScienceDaily.com, ncbi.nlm.nih.gov, Focus.pl

Przeczytaj również: Dwieście razy lądowała w szpitalu. Lekarze nie rozpoznali endometriozy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ftalany i ich wpływ na ciążę i płód

ftalany i ich wpływ na płód
fot. Pixabay

Ciężarne kobiety, które używają perfum i podgrzewają jedzenie w plastikowych pojemnikach, mogą narazić swoje dzieci na długoterminowe uszkodzenia mózgu – pokazują najnowsze badania przeprowadzone na zwierzętach.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie w tym kierunku przeprowadziła dr Janice Juraska i jej zespół z z Uniwersytetu Illinois. Dr Juraska, która od kilku dekad bada wpływ hormonów na zachowanie i rozwój mózgu, połączyła siły z dr Susan Schantz, która w swojej pracy skupia się substancjach, obecnych w produktach codziennego użytku, zaburzających gospodarkę hormonalną.

Zobacz także: Jedzenie na wynos przyczyną niepłodności? Naukowcy biją na alarm

Zabójcze ciasteczka

W czasie eksperymentu naukowcy podawali ciężarnym i karmiącym szczurom ciasteczka z dodatkiem ftalanów– substancji chemicznej, która stanowi bazę dla lakierów i farb, klejów i niektórych laminatów. Używana jest również do produkcji plastikowych pojemników.

Samice szczurów były karmione ciastkami w czasie ciąży oraz przez 10 dni po porodzie. Następnie, naukowcy przez rok obserwowali ich potomstwo. Okazało się, że substancje obecne w słodyczach w ogóle nie wpłynęły na matki, nie zauważono również żadnych zmian u młodych zwierząt. Jednakże, kiedy potomstwo skończyło 90 dni (co porównywalne jest z wiekiem 20 lat u ludzi), odnotowano u nich pogorszenie zdolności poznawczych.

Tezę wysnuto na podstawie kolejnego eksperymentu. Zadaniem szczurów było przejście przez labirynt, w którym czasami dostawiano nowe elementy. Naukowcy chcieli zobaczyć, jak szybko zwierzęta zdadzą sobie sprawę z różnicy i w jakim czasie pokonają przeszkody.

Zachowanie to było spowodowane uszkodzeniem komórek w korze przedczołowiej, które zostało spowodowane przez działanie ftalanów.

Zobacz także: Rzeczy codziennego użytku, które zaburzają płodność

Ftalany i ich wpływ na płód

Dr Janice Juraska jest zaskoczona tym, jak ogromny i wyraźny jest wpływ ftalanów na rozwój intelektualny badanych zwierząt.

– Gdy w labiryncie coś się zmieniało, rozpracowanie drogi było znacznie dłuższe w przypadku szczurów wystawionych na działanie substancji chemicznych. Byłam zaskoczona. Podejrzewałam, że zaobserwujemy jakieś efekty, nie myślałam jednak, że będą tak duże – oznajmiła ekspertka.

Teraz naukowcy przygotowują się do drugiej fazy badań, w będą starali się dowiedzieć, które ftalany działają destrukcyjnie na korę przedczołową.

Zobacz także: Używasz kosmetyków z drogerii? Uważaj, to może szkodzić płodności!

Czy da się wyeliminować ftalany?

Pamiętaj! Ftanaly znajdują się w niektórych bazach, lakierach i zmywaczach do paznokci, perfumach, lakierach do włosów, kremach do twarzy, żelach pod prysznic, odświeżaczach powietrza, środkach czystości i plastiku. Ftalany mogą zaburzać gospodarkę hormonalną, a tym samym wpływać na płodność i możliwość produkcji pokarmu u przyszłej matki.

Szczególną ostrożność powinny zachować zwłaszcza kobiety w ciąży.

– Moja rada do ciężarnych kobiet brzmi: unikajcie plastiku i podgrzewania jedzenia w plastikowych opakowaniach, unikajcie perfum i zapachowych odświeżaczy powietrza. Produkty bezzapachowe są po prostu lepsze, ponieważ zapachy często zawierają w sobie chemikalia – tłumaczy dr Juraska.

Jak zaznacza dr Juraska, w codziennym życiu nie da się całkowicie wyeliminować tego typu chemikaliów.

– To cena, jaką płacimy za wygodę współczesnego życia. Musimy jednak określić, kiedy cena ta staje się zbyt wysoka – powiedziała dr Juraska.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jakie należy wykonać badania przed zajściem w ciążę? [WIDEO]

Jakie badania należy wykonać przed rozpoczęciem starań o dziecko? Czemu służą te badania? – wyjaśnia dr n. med. Iwona Kozak–Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaniem lekarza zaleca się,  aby badania rozpocząć nawet 6 miesięcy przed planowanym zajściem w ciążę. W tym okresie warto wykonać podstawowe badania laboratoryjne. Jakie?

Badania przed ciążą: morfologia krwi obwodowej

Do badań podstawowych, które powinna wykonać kobieta, planująca ciążę zaliczamy morfologię krwi obwodowej.

– Wykonuje się je po to, by wykluczyć u przyszłej mamy chociażby niedokrwistość, albo też stany zapalne, które mogą potem skutkować przebiegiem ciąży i zdrowiem dziecka – mówi dr n. med. Iwona Kozak Michałowska dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

Czytaj też:  Badania prenatalne – wczesna diagnoza ważna dla losów ciąży

Badania przed ciążą: badanie ogólne moczu

Innym badaniem, jakie powinna wykonać kobieta, starająca się o dziecko jest badanie ogólne moczu.
– Ono pomoże nam sprawdzić, jaki jest stan nerek i czy nie ma stanów zapalnych układu moczowego – mówi lekarz z Synevo. – To jest niezwykle ważne ze względu na budowę anatomiczną kobiety i możliwość zainfekowania dolnych odcinków dróg rodnych, co może to mieć również wpływ na infekcje dotyczące macicy, która może przenieść się na dziecko, chociażby podczas porodu.

Badania przed ciążą: badanie poziomu glukozy

Bardzo ważne jest, by kobieta, która stara się o dziecko, sprawdziła poziom glukozy.
– Jeśli on będzie nieprawidłowy, lekarz zaleci tzw. test nietolerancji glukozy – wyjaśnia dr Kozak – Michałowska.
Badanie stężenia glukozy na czczo we krwi jest niezwykle istotne. Cukrzyca bardzo niekorzystnie wpływa na organizm zarówno matki, jak i płodu. Może być przyczyną wielu powikłań u obojga, a nawet spowodować wewnątrzmaciczne obumarcie płodu.

Badania przed ciążą: oznaczenie poziomu TSH

Innym bardzo ważnym badaniem jest oznaczenie poziomu TSH, jest to hormon produkowany przez przysadkę i reguluje poziom tarczycy.

– Ma to bardzo duże znaczenie zarówno w diagnostyce problemu z zajściem w ciążę, niepłodności a także jego nieprawidłowy poziom może przyczynić się do poronień u kobiety, która już zajdzie w ciążę – dodaje lekarz.

Czytaj też: Zaburzony poziom tarczycy a problemy z zajściem w ciążę

Badania przed ciążą: badanie krzepliwości i grupy krwi

Również ważne jest, by kobieta planująca ciążę sprawdziła, jaki jest stan krzepliwości krwi.
Grupa krwi to jest badanie, które powinna wykonać zarówno przyszła mama, jak i przyszły tata. Jest to ważne, ze względu na uniknięcie konfliktu serologicznego.
Konflikt serologiczny dotyczy układu RH. Skutkiem tego jest produkcja przeciwciał produkowanych przez mamę przeciwko krwinkom dziecka – wyjaśnia lekarz z Synevo. – A dzieje się tak wtedy, gdy mama jest na przykład RH ujemna a dziecko dziedziczy od taty RH i jest dodatnie.

Badania przed ciążą: badania infekcyjne

Wśród badań, które warto przeprowadzić przed staraniem o dziecko są również badania infekcyjne. Do tej grupy możemy zaliczyć kilka podstawowych:
– badanie w kierunki kiły – badanie WR
– badanie zakażenia wirusem różyczki, cytomegalii, toksoplazmozy.

POLECAMY: Test Panorama – czym jest?

Logo Synevo

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

O której godzinie rodzą się dzieci?
fot. Pixabay

Każda przyszła mama chciałaby perfekcyjnie przygotować się do porodu. Gdy nadchodzi wielki dzień, większość ciężarnych marzy o szybkim, bezbolesnym porodzie, który odbędzie się o określonej godzinie. To jednak ciężko zaplanować, ponieważ większość dzieci przychodzi na świat o konkretnej porze.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tematem zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Londyńskiego. Ich odkrycie opublikowano na łamach magazynu „PLOS one”.

Zobacz także: Tak wygląda cud narodzin. Najpiękniejsze zdjęcia z porodów z 2018 roku [GALERIA]

O której godzinie rodzą się dzieci?

Jak odkryli badacze, aż siedem na dziesięć porodów kończy się ok. godziny… 4. nad ranem! Takie porody najczęściej występują w dni powszednie, rzadziej w weekendy.

Tylko  28,5 proc. porodów odbywa się między godziną 9. rano a 5. po południu od poniedziałku do piątku.

Z kolei sztucznie wywołane porody najczęściej mają miejsce około północy w czwartki i soboty oraz w dni poprzedzające okresy świąteczne.

– Wieloletnie doświadczenie i badania pokazały, że narodziny człowieka występują najczęściej w nocy lub we wczesnych godzinach porannych – powiedział autor badań dr Peter Martin.

Zobacz także: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Ciekawe wytłumaczenie

Naukowcy podejrzewają, że jest to część ewolucyjnego dziedzictwa. Nasi przodkowie gromadzili się w nocy, po polowaniu. Poród w nocy dawał też matkom większe szanse ochrony dziecka przed zagrożeniami czyhającymi na zewnątrz.

– Nasi przodkowie żyli w grupach, które były aktywne i rozproszone w ciągu dnia i spotykali się na odpoczynek w nocy – wyjaśnił ekspert.

Jak zaznacza dr Martin, badanie nie wyjaśnia jednak niektórych kwestii. Trudno zrozumieć, dlaczego liczba porodów spontanicznych, bez żadnej interwencji położniczej, była niższa w dzień Bożego Narodzenia i w drugi dzień świąteczni, niż w inne dni w roku.

Ta sprawa wymaga dalszych badań.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

Brak satysfakcji seksualnej u kobiet
fot. Pixabay

Prawie 50 proc. kobiet pomiędzy 25. a 34. rokiem życia nie odczuwa przyjemności z seksu – twierdzą naukowcy. Z przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii badań wynika również, że jedna na trzy kobiety doświadczyła lub doświadcza problemów ze zdrowiem reprodukcyjnym.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie zostało przeprowadzone przez Public Health England (PHE), a w teście wzięło udział 7367 kobiet w różnym wieku. Naukowcy zauważyli, że oprócz problemów w sypialni, ok. jedna trzecia badanych kobiet boryka się z również z problemami, takimi jak niepłodność, bolesne miesiączki czy menopauza.

Zobacz także: Seksproblemy współczesnych 30-latków. Skąd się biorą?

Brak satysfakcji seksualnej u kobiet to poważny problem

Eksperci zauważyli, że 42 proc. badanych kobiet nie odczuwa satysfakcji podczas współżycia. Najmniej zadowolone ze swojego życia seksualnego były panie pomiędzy 25. a 34. rokiem życia.

Zupełnie inne podejście miały badane w wieku od 55 do 64 lat, które zazwyczaj były usatysfakcjonowane tym, co dzieje się w ich sypialniach. Tylko 29 proc. z nich narzekała na brak przyjemności ze stosunku.

Z kolei 43 proc. wszystkich badanych pań (bez względu na wiek) nie odczuwało radości z seksu na przestrzeni ostatniego roku.

Eksperci twierdzą, że uprawianie seksu jest ważnym czynnikiem zdrowia reprodukcyjnego oraz gwarantem dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego.

Zobacz także: Czy moja miesiączka jest w normie? Sprawdź najczęściej występujące nieprawidłowości

Problemy z miesiączką i menopauza wśród najczęstszych problemów zdrowotnych

Jeżeli chodzi o zdrowie intymne, aż 48 proc. badanych doświadczyło problemów z nieregularną bądź bardzo obfitą miesiączką. 25 proc. kobiet doświadczyło objawów menopauzy, a u 18 proc. pań wystąpiły problemy z nietrzymaniem moczu, najczęściej tuż po porodzie.

– Nasze badania wykazały, że  problemy związane ze zdrowiem reprodukcyjnym zmieniają się w ciągu życia kobiety, jednak poczucie stygmatyzacji i wstyd pojawiają się praktycznie w każdym przypadku – mówi dr. Sue Mann, konsultantka ds. Zdrowia Reprodukcyjnego w PHE.

Dlaczego pomimo tego typu dolegliwości kobiety nie chcą zgłaszać się do lekarza? Zdaniem ekspertów ma to związek z poczuciem zażenowania i obawą przed stygmatyzacją.

Zobacz także: 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Wstyd i obawa przed stygmatyzacją

– To niepokojące, że prawie jedna trzecia wszystkich badanych kobiet doświadcza poważnych problemów związanych ze zdrowiem reprodukcyjnym, a wiele z nich niechętnie zwraca się o pomoc – mówi dr Asha Kasliwal, prezes brytyjskiego Wydziału ds. Zdrowia Seksualnego i Reprodukcyjnego.

Część kobiet nadal może usłyszeć w gabinecie lekarskim, ze ciężkie objawy menopauzy to „normalna rzecz”.  Z kolei panie, którym nie udaje się zajść w ciążę, nieraz spotykają się z komentarzami, że powinny się starać o dziecko w wieku 20 lat.

– Chociaż wydaje nam się, że stygmatyzacja wokół tematów związanych ze zdrowiem kobiet nie istnieje, to zjawisko niestety nadal jest obecne. To zatrważające, że wiele kobiet nie szuka pomocy mimo, że ich stan może być poważny – zauważa prof. Helen Stokes-Lampard, przewodnicząca Królewskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.