Przejdź do treści

Zanim zaopiekujesz się dzieckiem, zaopiekuj się… sobą

110.jpg

Starania o dziecko to często wahania nastrojów. By sobie z nimi poradzić, warto znaleźć dla siebie czas i się sobą zaopiekować.

Kasia i Aleksander od kilku lat starają się o dziecko. Cztery lata temu Kasia zaszła w ciążę, ale w 9 tygodniu poroniła. Później naturalne starania nie przyniosły spodziewanych rezultatów. I w efekcie badań, zaproponowano im inseminację, która niestety nie zaowocowała ciążą. Łamiącym się głosem Kasia opowiada, że nie dość, że bardzo by chciała mieć dziecko i nie udaje się zrealizować tego pragnienia, to jeszcze często jest jej przykro, gdy spotyka się ze znajomymi, którzy mają dzieci i słyszy: „a wy kiedy? Na co czekacie?” Uważa, że są niewrażliwi i nietaktowni. Aleksander w żartach usłyszał od kolegi: „Może cię nauczyć jak to się robi?” Mężczyzna czuł się wściekły, ale i bezradny. To w jego spermie jest za mało żywych plemników i czuje się winny, że przez niego nie może z żoną doczekać się potomka. Nie jest to coś, o czym ma ochotę opowiadać kolegom. Para o swoich problemach z poczęciem dziecka powiedziała jedynie najbliższej rodzinie. Kasia i Aleksander uważają, że to ich prywatna sprawa i nie mają ochoty wtajemniczać w nią swoich znajomych. Ostatnio Kasia zauważyła, że unikają kontaktów towarzyskich, a mąż przestał grać z kolegami w piłkę, co zawsze bardzo lubił.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kinga i Marcin są po trzech nieudanych in vitro. Po ostatniej próbie Kinga była zrozpaczona i spytana przez koleżankę w pracy, co się stało, opowiedziała jej, że bezskutecznie starają się z mężem o dziecko, o stymulacjach, które źle znosiła i zawiedzionych za każdym razem nadziejach. Koleżanka dodała jej otuchy. Jednak Kinga ma wrażenie, że odkąd znajoma wie o jej chorobie, częściej mówi o swoich dzieciach. Kinga już sama nie wie, czy faktycznie tak jest, czy tylko jej się wydaje. Czuje się jednak zraniona opowieściami koleżanki. Czasem jest na granicy płaczu, czasem czuje się naprawdę zła. Prawie zawsze bezradna. Ma poczucie, że skoro powiedziała, że jak dotąd bezskutecznie starają się z mężem o dziecko, to koleżanka powinna wiedzieć, że jej opowieści o dzieciach są raniące.

Czy to znaczy, że jeśli borykacie się z niepłodnością – bez względu na to, czy powiecie o swoich problemach otoczeniu, czy nie – będziecie ranieni? Czy faktycznie jesteście zupełnie bezbronni, skazani na dodatkowe przykrości? Wydaje się, że niekoniecznie.

Jeśli leczycie się z powodu niepłodności możecie czuć się tak, jak byście jechali kolejką górską. W jednej chwili jesteście pełni optymizmu i nadziei, że wasze pragnienia wreszcie się spełnią, by krótko potem, gdy okazuje się, że jednak nie udało się zajść w ciążę czy jej utrzymać, pogrążyć się w żałobie – smutku, wręcz rozpaczy i beznadziei. Możliwe, że czujecie się gorsi od innych, szczególnie tych, którzy nie mieli problemów z poczęciem dziecka. Niewykluczone też, że w waszym odczuciu, życie bez dziecka nie ma sensu. Tego rodzaju przeżycia są wyczerpujące zarówno psychicznie jak i fizycznie. Mogą one sprawiać między innymi, że będziecie unikać nowych wyzwań, znajomości; silniej niż wcześniej przeżywać porażki i odczuwać zranienia.

Jak w tym trudnym okresie zaopiekować się sobą? Można to zrobić na wiele sposobów i zapewne sprawianie sobie różnych, nawet drobnych, przyjemności może przynieść ulgę i być pomocne (np. floating, zabieg kosmetyczny). W swoim artykule chciałam się jednak skupić na relacjach z innymi jako źródle wsparcia lub dodatkowych cierpień w czasie walki z niepłodnością.

Ludzie w różnym stopniu chcą czy potrafią dopuszczać innych do swoich prywatnych spraw. Każdy ma prawo do niezależnej decyzji w tym względzie. Warto jednak mieć świadomość konsekwencji własnych wyborów. Co się dzieje jeśli nie mówię rodzinie, przyjaciołom, znajomym o ważnych dla siebie sprawach? Co jeśli ktoś nadużył mojego zaufania? Co mogę zrobić, kiedy osoba, której się zwierzyłam zachowuje się potem inaczej niż bym oczekiwała?

Jedną z częstych motywacji do nieinformowania otoczenia o trudnościach z poczęciem dziecka wydaje się być lęk przed szeroko rozumianym zranieniem. To prawda, że raczej nie da się całkowicie uniknąć sytuacji, w których może wam być przykro z powodu niepłodności. Czasem przecież wystarczy widok ciężarnej kobiety, by poczuć bolesne ukłucie zazdrości. Prawdopodobnie też będziecie stykać się z osobami, które albo będą wam z jakiegoś powodu radziły, żebyście postarali się o dziecko (nie mając pojęcia, jak bardzo się o nie staracie), albo będą pytały o wasze plany związane z rodzicielstwem, nie zdając sobie sprawy, że właśnie dotknęły waszego najczulszego punktu. Tego rodzaju sytuacje nie ograniczają się zresztą wyłącznie do osób cierpiących z powodu niepłodności. Dotyczą każdego, kto doświadczył znaczącej utraty lub jest pozbawiony czegoś dla siebie ważnego, co inni mają niejako bez wysiłku (np. dziecko z niepełnej rodziny; kobieta, która pragnie założyć rodzinę, a nie może znaleźć partnera; mężczyzna, który po wypadku nie jest w stanie pracować jak dawniej i łożyć na dom). Możliwe, że na przypadkowe sytuacje, z udziałem nieznajomych lub słabo znanych osób, których nie chcecie wtajemniczać w swoje problemy macie niewielki wpływ.

Zupełnie inaczej jest w przypadku osób, z którymi utrzymujecie stałe kontakty – waszej rodziny, przyjaciół, bliższych znajomych. Jeśli te osoby nie wiedzą o waszej chorobie, właściwie nie możecie liczyć na ich zrozumienie czy wsparcie, co skazuje was na samotność czy nawet pewne wykluczenie. Jeśli zaryzykujecie wtajemniczenie bliskich w swoje sprawy, możecie z kolei liczyć na ich pomoc, a przynajmniej na to, że nie będziecie ranieni ich pytaniami czy komentarzami. Oczywiście może tutaj pojawić się wiele wątpliwości: a co jeśli niestety tak się nie stanie? Co jeśli już powiedzieliśmy, że leczymy się w klinice niepłodności, a osoby, na których zrozumienie liczyliśmy, zawiodły nas? Co jeśli musimy teraz słuchać rad całej rodziny, a najbliższa koleżanka, która szczęśliwie została matką nie mówi o niczym innym tylko o swoim uroczym skądinąd synku?

Warto pamiętać, że każdy człowiek ma prawo chronić siebie. Szczególnie jeśli w raniący dla was sposób zachowują się osoby z rodziny czy kręgu przyjaciół, możecie powiedzieć o swoich uczuciach, najlepiej używając komunikatów w pierwszej osobie. Na przykład: „Przykro mi, kiedy….”, „złości mnie, że…” „jestem zawiedziona, gdy….”. Jeśli czujecie, że mówienie w ten sposób o własnych uczuciach jest dla was zbyt trudne lub jeśli obawiacie się, że nie spotka się to ze zrozumieniem, może warto poprosić bliskich, by poczytali o waszej chorobie w internecie. Może zechcecie wskazać strony (blogi? Wątki na forach?), które dobrze korespondują z waszymi doświadczeniami czy przeżyciami? Albo przesłać link do strony informującej o tym, co szczególnie rani osoby borykające się z niepłodnością, a co jest pomocne?

Macie także prawo do nie rozmawiania o swoich sprawach (nie teraz, nie z tą osobą) i możecie asertywnie powiedzieć wprost, np.: „nie chcę o tym rozmawiać”, „wolałbym zmienić temat”, „dam ci znać, kiedy będę gotowy, o tym mówić”. Warto też odpowiedzieć sobie na pytanie, jakimi osobami się otaczacie. Czy są wśród nich empatyczni, wspierający ludzie? Może jest ktoś, kto ma lub miał podobne doświadczenia i jest gotów o tym rozmawiać albo wspólnie o tym pomilczeć? Może ta bolesna sytuacja, w jakiej się znaleźliście stanie się przyczynkiem do nawiązania głębszych relacji z serdecznymi, rozumiejącymi ludźmi?

Jeśli borykanie się z niepłodnością jest dla was źródłem trudnego do zniesienia cierpienia; jeśli czujecie, że zamykacie się w sobie, macie coraz mniej satysfakcjonujących kontaktów z ludźmi; sprawy, które dotąd przynosiły wam radość, teraz was nie cieszą lub z innego powodu, macie poczucie, że sytuacja, w której się znaleźliście jest dla was szczególnie bolesna, możecie zechcieć szukać dla siebie profesjonalnej pomocy, np. psychoterapeuty (niekoniecznie jako para, bo choć problem niepłodności jest problemem pary, to każdy z was może go inaczej przeżywać) czy grupy wsparcia prowadzonej przez specjalistę. W walce z niepłodnością – jak z każdą chorobą – sfera psychiczna odgrywa ważną rolę, a opiekowanie się sobą, szukanie dla siebie pomocy w trudnych okresach jest przejawem zdrowia psychicznego.

Magdalena Kaczorowska-Korzniakow

jest psychologiem, psychoterapeutką i tłumaczem. W swojej pracy terapeuty kieruje się Kodeksem Etycznym PTPP. Prowadzi indywidualną psychoterapię dorosłych i dzieci.

Ciężarna Khloe Kardashian dziękuje Bogu za zdrowie i siłę

Khloe Kardashian dziękuje Bogu za zdrowie
Instagram - @khloekardashian

Jakiś czas temu media za oceanem podały informację, że modelka i gwiazda reality show Khloe Kardashian jest w ciąży. W rodzinie celebrytów trwa prawdziwy baby boom, ponieważ również obie siostry Khloe – Kim Kardashian i Kylie Jenner spodziewają się dziecka. Teraz gwiazda na swoim profilu na Instagramie zamieściła refleksyjny komentarz.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pod koniec września tego roku amerykański portal TMZ podał, że Khloe Kardashian jest w ciąży. Jak donosiły plotkarskie serwisy, gwiazda przez kilka lat bezskutecznie próbowała zajść w ciążę i rozważała metodę in vitro. – Wydawało mi się, że to takie proste. Później dopiero zdałam sobie sprawę, że to nie tak – mówiła otwarcie o swoich problemach z płodnością. Później celebrytka poddała się terapii hormonalnej.

Khloe Kardasian dziękuje Bogu za zdrowie i siłę

Kilka dni temu „Kardashianka” zamieściła na swoim profilu refleksyjny wpis, który prawdopodobnie jest nawiązaniem do długo wyczekiwanej ciąży.

Dobry Boże, dziękuję za zdrowie i siłę, którymi obdarzyłeś mnie, abym mogła przezwyciężyć wszystkie przeciwności w moim życiu. Dziękuję za bezwarunkową miłość w chwilach, kiedy mogę cię zawieść. Amen

Jak donoszą portale plotkarskie, Khloe czuje się świetnie. Większość czasu spędza teraz w Cleverland ze swoim partnerem Tristanem Thompsonem.

Zobacz także:

Khloe Kardashian w ciąży

Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Jastrząb Post, Instagram

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Najczęstsze objawy owulacji. O niektórych mogłaś nie wiedzieć

Fot. fotolia
Fot. fotolia – Kalendarz owulacja

Zajście w ciążę jest ściśle powiązane z owulacją. Dlatego, jeżeli starasz się o dziecko, niezwykle ważne jest zapoznanie się z najważniejszymi faktami na temat jajeczkowania. Poznaj objawy owulacji.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Owulacja jest jednym z elementów cyklu miesiączkowego. W tym czasie dochodzi do pęknięcia pęcherzyka Graafa, uwalniania jest komórka jajowa, następuje też wydzielenie hormonu hamującego następną owulację. U kobiet owulacja występuje średnio co 28 dni i około 13 a 15 dniem przed wystąpieniem krwawienia. To właśnie wtedy komórka jajowa gotowa jest do zapłodnienia.

Owulacja u każdej kobiety może przebiegać inaczej. Możliwe, że u niektórych będzie niezauważalna. Ponadto, czas owulacji u każdej kobiety będzie inny. U niektórych jajeczkowanie będzie następować bardzo regularnie, u innych natomiast w każdy miesiącu przypadać będzie na inny dzień.

Objawy owulacji – zmiana śluzu szyjkowego

Jest on produkowany przez gruczoły szyjki macicy. Śluz przypominający konsystencją kurze białko jest oznaką tego, że zbliża się owulacja. Wydzielina jest wtedy gładka, śliska i rozciągliwa. Warto jednak jeszcze raz zaznaczyć, że u każdej kobiety może to wyglądać inaczej. Do owulacji dochodzi zazwyczaj w dniu, w którym śluzu jest najwięcej.

Objawy owulacji – zmiana temperatury ciała

W większości przypadków przed wystąpieniem jajeczkowania temperatura ciała utrzymuje się na stałym poziomie. Im bliżej owulacji, nieznacznie się podwyższa. Pomiar najlepiej prowadzić codziennie rano po przebudzeniu. Czas pomiaru musi być zawsze taki sam, a wyniki warto notować. Z tak uzyskanego wykresu będziemy mogły się dowiedzieć, w jakiej fazie cyklu się znajdujemy. Niższe temperatury występują tuż po miesiączce.

Objawy owulacji – zmiana ułożenia szyjki macicy

Na klika dni przed wystąpieniem owulacji, szyjka macicy jest usytuowana wyżej, jest też miększa niż zazwyczaj, bardziej otwarta i mokra. Po zakończeniu dni płodnych szyjka będzie się znajdować niżej, będzie też twardsza. Takie badanie można wykonać umieszczając palce głęboko wewnątrz pochwy.

Objawy owulacji – ochota na seks

Niektóre kobiety podczas dni płodnych zauważają u siebie zwiększony popęd seksualny. Wtedy jest najlepszy okres na zajście w ciążę, co nasz organizm sprytnie wykorzystuje.

Objawy owulacji – wrażliwe piersi

Zdarza się, że w trakcie owulacji twoje piersi będą bardziej wrażliwe niż w innych fazach cyklu. Odpowiedzialny za to jest progesteron, którego poziom wzrasta wraz z pojawieniem się dni płodnych.

Objawy owulacji – wzdęcia

Innym objawem jajeczkowania mogą być lekkie wzdęcia. Może to być spowodowane zatrzymaniem wody w organizmie i podwyższeniu poziomu estrogenu.

Objawy owulacji – problemy z cerą

Część kobiet podczas dni płodnych może mieć problem z wypryskami. Wynika to z wahań hormonalnych w okresie owulacji.

Zobacz także:

6 rzeczy, które trzeba wiedzieć o owulacji

6 kroków do poczęcia dziecka

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: parentinghealthybabies.com, thebump.com, americanpregnancy.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Krioprezerwacja pomoże kobietom odkładającym macierzyństwo na później?

Fot.fotolia
Fot.fotolia

Czy krioprezerwacja może pomóc kobietom odkładających macierzyństwo? Skoro średni wiek urodzenia pierwszego dziecka w Polsce wzrósł do 27 lat a 30 latki mają już objawy menopauzy, to kiedy powinny myśleć o zamrożeniu komórki jajowej?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tej pory o krioprezerwacji mówiło się najczęściej w kontekście zabezpieczenia płodności u pacjentek z chorobami onkologicznymi. Teraz coraz częściej o mrożeniu jajeczek mówi się również w kontekście pomocy dla kobiet odkładających macierzyństwo na później...

Krioprezerwacja sposobem na późne macierzyństwo?

Kobiety coraz częściej decydują się na dziecko po 30. roku życia. Powodowane chęcią zdobycia wykształcenia, rozwoju kariery i stabilizacji ekonomicznej odkładają decyzję o posiadaniu dziecka i powiększeniu rodziny.

Jak wynika z danych GUS* w 2016 roku prawie połowa noworodków urodzona była przez kobiety w wieku 30-39 lat.

– Wzrósł także średni wiek w momencie urodzenia pierwszego dziecka do 27 lat z niespełna 24 lat w 2000 r.

Zjawiskiem towarzyszącym tym zmianom, które obserwujemy nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, jest mrożenie komórek jajowych z powodów niemedycznych.
– Kobiety coraz częściej świadomie zabezpieczają w ten sposób swoją płodność – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. – Najskuteczniejszą obecnie metodą mrożenia gamet jest witryfikacja, gwarantująca ich przeżywalność na poziomie 95%.

Krioprezerwacja komórek jajowych jest również wybawieniem dla pacjentek, u których zdiagnozowano chorobę nowotworową, a które mimo to nie chcą przekreślać swojej szansy na macierzyństwo.

Konsekwencjami poważnej choroby, wymagającej leczenia onkologicznego, mogą być problemy z poczęciem dziecka. Terapia onkologiczna może bowiem wpływać negatywnie na kobiecą płodność.
– Bardzo często dochodzi do uszkodzenia struktury jajników, a w rezultacie do wyniszczenia rezerwy komórek jajowych – mówi dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. -Dzięki zabezpieczeniu oocytów w ciekłym azocie, pacjentki po zakończonej sukcesem terapii, mogą w przyszłości starać się o dziecko.
Tzw. krioprezerwacja płodności popularna staje się przede wszystkim wśród kobiet cierpiących na ginekologiczne choroby nowotworowe. Wśród nich: rak szyjki macicy, rak jajnika oraz rak trzonu macicy. Wskazaniem medycznym do krioprezerwacji nie są tylko nowotwory. Do chorób i terapii, które  mogą niekorzystnie wpływać na zdolności reprodukcyjne kobiety należą również choroby autoimmunologiczne, zaawansowana endometrioza czy ryzyko wystąpienia chorób genetycznych.

Polecamy: Rak a ciąża – Boskie Matki

Mrożenie komórki jajowej – kiedy jest na to dobry czas dla kobiety?

Skoro 26-30 latki mają już objawy menopauzy, to kiedy powinny myśleć o zamrożeniu komórki jajowej? Zapytaliśmy embriologa…

Menopauza to ostatnia miesiączka w życiu kobiety. Coraz częściej dotyczy również kobiet w młodym wieku. 

– Rośnie więc potrzeba wczesnej diagnostyki płodności i krioprezerwacji komórek jajowych – uważa dr n.med. Anna Bednarska-Czerwińska, z Gyncentrum. – Z medycznego punktu widzenia przedwczesna menopauza wiąże się z wczesną niewydolnością jajników. Jeśli u pacjentki wystąpił jeden z następujących czynników: będzie poddana chemio – albo radioterapii, występuje u niej schorzenie autoimmunologiczne (np. niedoczynność tarczycy,  choroba Gravesa-Basedowa czy toczeń), od ponad roku bezskutecznie stara się o dziecko, albo też jej matka czy siostra doświadczyły przedwczesnej niewydolności jajników, można przypuszczać, że znajduje się w grupie ryzyka.
Zdaniem lekarza każdy z tych przypadków zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia przedwczesnej menopauzy i kobieta powinna zgłosić się do lekarza ginekologa. Wskazaniem są również nieregularne miesiączki lub ich brak, dłuższe (ponad tydzień) lub krótsze niż zwykle, plamienia.

-Pamiętajmy, że jeśli dojdzie do menopauzy, to zazwyczaj nie ma już odwrotu. Niemożliwe jest zatrzymanie tego procesu – dodaje embriolog. – Dlatego kobiety z grupy ryzyka oraz te, które odkładają decyzję o macierzyństwie na później, powinny poddać się badaniu AMH, w którym określa się rezerwę jajnikową, którego wyniki mogą być wskazaniem do zamrożenia komórki jajowej.

*Źródło: Sytuacja demograficzna Polski na tle Europy, Notatka informacyjna z konferencji prasowej Prezesa GUS, Warszawa, dnia 31.01.2017 r.

Polecamy:

Rezerwa jajnikowa – po co robić test płodności AMH?

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Niepłodność męskim okiem. To nie tylko problem kobiet!

Niepłodność męskim okiem
Pixabay

Niepłodność to nie tylko problem kobiet. Jest to oczywiste, jednak wciąż najwięcej publikacji na ten temat poświęconych jest właśnie emocjom kobiet. A przecież mężczyźni równie mocno przeżywają trudności związane z zajściem w ciążę swojej partnerki. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Należałoby zacząć od tego, że większość mężczyzn uważa poczęcie dziecka za sprawę prostą i naturalną. Bardziej obawiają się, czy podołają obowiązkom rodzicielskim, kiedy ich potomek przyjdzie już na świat.

– Przed ślubem, ja i moja żona wiedzieliśmy, że spłodzenie dziecka będzie trudne. Wtedy nie rozumiałem, co tak naprawdę oznacza niepłodność. Zrozumiałem dopiero, kiedy powiedzieliśmy sobie sakramentalne „tak” – opowiada o swoich doświadczeniach terapeuta William McKenna.

– Wraz żoną staraliśmy się o dzieci od dnia ślubu, jednak życie z niepłodnością jest pełne załamań. Mógłbym kłamać i mówić, że w pełni pogodziliśmy się z naszą rzeczywistością. Jednak emocjonalnie trudne do zniesienia przeżycia, czyli na przykład niepłodność, nigdy całkowicie nas nie opuszczają.

Niepłodność męskim okiem: bezsilność

Bezsilność i obniżone poczucie męskości to główne odczucia towarzyszące mężczyźnie zmagającemu się z niepłodnością. Świadczą o tym zarówno badania, jak i relacje terapeutów. Faktem jest, że bez względu na to, kto w związku cierpi na niepłodność, mężczyzna odczuwa negatywne emocje.

Jednym z najtrudniejszych przeżyć dla pary, która bez efektów stara się o dziecko, jest wysłuchiwanie rad ze strony rodziny i znajomych. „Uda się wam następnym razem, „Może to wola boska”, „Jeżeli przestaniecie się starać, to na pewno wa się uda” – często słyszą. Pomimo dobrych chęci, takie słowa mogą ranić i utwierdzać w przekonaniu, że nikt dookoła nie rozumie problemu niepłodności. Naruszona jest tu bowiem zasada: nigdy nie próbuj odbierać bólu, po prostu usiądź i wysłuchaj.

Obniżone poczucie męskości

Często mężczyźni mają zaniżone poczucie własnej męskości z powodu niepłodności. Po części wynika to z pewnego rodzaju fantazji i przeświadczenia, że jeżeli tylko próbowałoby się mocniej, rzeczywistość dałoby się odczarować. Innym powodem może być tzw. „efekt Disneya”, gdzie pary zapominają, że życie składa się zarówno z tych dobrych, jak i złych momentów.

Przy tym wszystkim obecny jest też lęk, że nie użyło się „nadprzyrodzonych mocy”, by pomóc w cierpieniu partnerce. Eksperci podkreślają, że ważne jest w takim przypadku danie sobie przestrzeni do własnych przemyśleń.

Mężczyźni uważają słabości za przejaw swego rodzaju braku męskości. A w końcu co może być większą słabością niż trudności w spłodzeniu dziecka? Chodzi w końcu o podstawową zdolność w życiu człowieka – rozmnażanie. Jednak co tak naprawdę jest wyznacznikiem męskości?

– Moim zdaniem męskość to zaangażowanie i radzenie sobie z odwagą ze słabościami własnymi i innych – twierdzi McKenna. – Jako terapeuta popieram pomysł postrzegania małżonka jako towarzysza, jednak jeżeli zmagacie się z niepłodnością, poleganie tylko i wyłącznie na partnerze może być szkodliwe. Ważną sprawą w małżeństwie jest wiedza, kiedy małżonkowi dać przestrzeń do poradzenia sobie z jego własnymi emocjami, które dotyczą tylko jego.

William McKenna to amerykański terapeuta i psycholog. Ukończył studia doktoranckie w Instytucie Psychologii na Divine Mercy University w Arlington w stanie Wirginia.

Zobacz także:

Niepłodność oczami mężczyzny

Co z tymi plemnikami, czyli najczęstsze przyczyny męskiej niepłodności

 

Źródło: vertilymag.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.