Przejdź do treści

Zakrzepica zbyt często zabija kobiety chore na raka

827.jpg

Eksperci alarmują: na świecie na raka cierpi ponad 17 milionów kobiet, drugą główną przyczyną śmierci pacjentek z tej grupy jest zakrzepica.

Women Thrombosis Cancer (WTC) to nazwa inicjatywy edukacyjnej w obszarze medycyny, ogłoszonej przez grupę międzynarodowych ekspertów w dziedzinie zakrzepicy i raka podczas VI Międzynarodowego Sympozjum WHITH (Women’s Health Issues in Thrombosis and Haemostasis – Problemy Zdrowotne Kobiet w Zakrzepicy i Hemostazie) w Berlinie.   
„Kilka lat temu podjęliśmy działania, mające na celu podniesienie świadomości na temat raka i zakrzepicy, opracowując międzynarodowe wytyczne, pozwalające na efektywniejsze leczenie choroby zakrzepowo-zatorowej u pacjentów cierpiących na raka oraz kliniczne narzędzie w formie mobilnej aplikacji. Niemniej jednak projekt WTC jest pierwszym programem, poświęconym kobietom chorym na nowotwory złośliwe” – wyjaśnia Dominique Farge-Bancel, profesor Medycyny Wewnętrznej i Chorób Naczyniowych w St Louis Hospital przy Uniwersytecie Paryskim Diderota we Francji.   
Celem programu WTC jest poprawa efektywności leczenia choroby zakrzepowo-zatorowej u kobiet cierpiących na raka. Projekt otrzymał bezwarunkowy grant edukacyjny w zakresie medycyny od firmy Aspen. Jest to spójne z ogłoszonym wcześniej strategicznym zamiarem znaczącego powiększenia przez firmę udziału w rynku leków przeciwzakrzepowych. 
Nad stroną merytoryczną programu edukacji medycznej WTC będzie czuwała grupa ośmiu ekspertów o światowej renomie w dziedzinie zakrzepicy. Program zostanie wprowadzony w ponad 40 krajach na całym świecie za sprawą siatki kluczowych liderów opinii, skierowanej do różnych specjalistów w dziedzinie medycyny, w tym do ginekologów, hematologów i chirurgów. 
Prof. zw. dr hab. Tomasz Paszkowski, kierownik III Katedry i Kliniki Ginekologii, Uniwersytetu Medycznego w Lublinie uważa, ze inicjatywa Women-Thrombosis-Cancer (WTC) w pełni zasługuje w Polsce na poparcie zarówno środowiska medycznego jak i mediów. Jest przekonany, że włączenie Polski do tego projektu przyniesie wymierną korzyść dla pacjentek.   
„Niestety, wiedza na temat nowoczesnych algorytmów profilaktyki ŻCHZZ wśród lekarzy różnych specjalności, którzy zajmują się pacjentkami onkologicznymi nie jest zadowalająca. Ciągle zbyt wielu zgonom kobiet można byłoby zapobiec, wdrażając odpowiednią profilaktykę przeciwzakrzepową. I dlatego przedsięwzięcia takie jak WTC są niezwykle cenne” – twierdzi prof. Paszkowski 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Dieta a starania o dziecko – co jeść aby zwiększyć szansę na dziecko. Rozmowa z autorką książki „Dieta dla płodności”

dieta dla płodności

W ostatnim czasie przeprowadzono wiele badań wskazujących, że określone zmiany wprowadzone do diety poprawiają płodność, jakość nasienia, komórek jajowych, zmniejszają ryzyko poronień. Planujesz ciążę, a może już jesteś w trakcie starań? Przeczytaj koniecznie wskazówki Sylwii Leszczyńskiej, autorki książki „Dieta dla płodności”. Śledź także uważnie nasze konto na Instagramie i FB – książkę można wygrać w jednym z konkursów!

Dlaczego dieta ma tak duże znaczenie w staraniach o dziecko?

Składniki, które dostarczasz z dietą, potrzebne są do budowy oraz działania hormonów, w tym hormonów płciowych. Odpowiadają one za pobudzanie dojrzewania pęcherzyków jajnikowych i ich pękanie, czyli owulację. Znaczna część przypadków niepłodności związana jest z zaburzeniami lub brakiem owulacji, co możemy przywrócić dzięki diecie.

To, co jesz dziś, wpływa na zdrowie komórek jajowych i plemników za 90 dni.

System rozrodczy angażuje nie tylko kobiece narządy płciowe (jajniki, jajowody, macicę), ale także twój mózg (podwzgórze, przysadkę mózgową), tarczycę, korę nadnerczy, trzustkę oraz komórki tłuszczowe. Ich funkcje zależą od naszej diety i stanu odżywienia. Przykładowo nadmiar komórek tłuszczowych powoduje większe wydzielanie cytokin prozapalnych, nasilających reakcję zapalną w organizmie i ograniczających płodność. Jest to szczególnie istotne w PCOS, insulinooporności, ma wpływ na jakość nasienia.

Nie każdy z naszych czytelników miał już okazję kupić książkę „Dieta dla płodności”. Czy możemy w kilku słowach opowiedzieć, co trzeba jeść, a co należy z diety bezwzględnie wyeliminować?

Dla kobiet szczególnie ważne jest utrzymanie stabilnego stężenia glukozy we krwi. Dlatego w codziennej diecie niezbędne są produkty z pełnego ziarna, kasze gruboziarniste, polecam szczególnie płatki gryczane i amarantusowe, umieszczone w książce na liście superfoods dla płodności. Obfitują w żelazo, którego właściwe stężenie zmniejsza ryzyko poronienia, i w witaminy z grupy B – korzystnie działające szczególnie w zaburzeniach owulacji. Polecam migdały bogate w witaminę E i orzechy włoskie – 7 sztuk pokryje 100% dziennego zapotrzebowania na kwasy omega-3, poprawiające regularność cykli, ukrwienie macicy, jakość śluzu płodnego. Warto jeść fasole i warzywa strączkowe – większa ilość białka roślinnego zamiast zwierzęcego poprawia płodność kobiet i mężczyzn. Mężczyznom polecam bogate w selen soczewicę oraz orzechy brazylijskie. Selen oraz cynk – garść pestek dyni dostarczy 30% dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek – potrzebne są do produkcji nasienia. Takich składników jest więcej, w książce zamieszczam je na liście superfoods oraz w gotowych przepisach w rozdziale „Menu propłodnościowe”.

Tak jak są składniki w diecie, które mogą stymulować płodność, istnieją też produkty, które mogą negatywnie działać na układ rozrodczy. Na pewno zaliczamy do nich kwasy tłuszczowe trans, które znajdziemy w fast-foodach, chipsach, słodkich bułkach wypiekanych na bazie utwardzanych margaryn. Słodzone napoje, alkohol, nadmiar kofeiny również nie działają korzystnie.

Jakie składniki odżywcze są szczególnie potrzebne do wydzielania przez organizm hormonów i ich prawidłowego działania?

W codziennej diecie powinny się znaleźć pomarańczowe i żółte warzywa, owoce bogate w beta-karoten. Pozwoli to zapewnić właściwy poziom witaminy A koniecznej do produkcji żeńskich hormonów płciowych. Tłuszcze w ilości zgodnej z zapotrzebowaniem. Szczególnie ważne są kwasy z grupy omega-3, dostarczają ich m.in. siemię lniane, nasiona chia, ryby. Odpowiednia ilość witaminy B6 (otręby, zarodki pszenne, ciecierzyca) razem z cynkiem niezbędna jest do produkcji żeńskich hormonów płciowych oraz właściwego działania progesteronu i estrogenu. To przykłady. Całą kompozycję składników niezbędnych do działania określonych hormonów i zachowania równowagi hormonalnej zamieszczam w książce.

Jak ważna w staraniach o dziecko jest dieta mężczyzny?

Mówiąc o zaburzeniach płodności w 40% przypadków mamy do czynienia z czynnikiem kobiecym, w 40% z męskim, w 20% problem dotyczy obojga partnerów. U mężczyzn płodność mogą zaburzać nadwaga, kłopoty z erekcją, niska jakość nasienia. Dieta przepełniona prozapalnymi czynnikami ma niekorzystny wpływ na komórki i tkanki rozrodcze, w tym na bardzo wrażliwe komórki, jakimi są plemniki. Z kolei poprawa diety wpływa na budowę i odbudowę hormonów, ochronę komórek, jakość plemników, ich ruchliwość i ilość. Właściwy sposób odżywiania decyduje również o masie ciała. Badania wykazały, że nadwaga i otyłość wiążą się często z występowaniem oligozoospermii lub azoospermii. Udokumentowano również, że spadek masy ciała związany był z poprawą gospodarki hormonalnej, zwiększeniem ilości testosteronu i liczby całkowitej plemników w ejakulacie.

Przeczytałam w pani książce, że dieta powinna być uzależniona od przyczyn niepłodności. Co to oznacza w praktyce?

[…]

okładka_3d_jpg

Sylwia Leszczyńska – dietetyk kliniczny, psychodietetyczka. Specjalistka w zakresie leczenia dietą niepłodności i obniżonej płodności oraz chorób dietozależnych. Prowadzi Instytut Zdrowego Żywienia i Dietetyki Klinicznej „Sanvita”. Redaktor czasopisma „Współczesna dietetyka”. Autorka książki „Dieta dla płodności”. Mama Poli i Igora.

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

Dofinansowanie in vitro w Małopolsce? Nikłe szanse

in vitro w małopolsce

Coraz więcej miast pomaga parom starającym się o dziecko metodą in vitro. W Małopolsce wydaje się to być jednak mało prawdopodobne, chociaż marszałek Jacek Krupa zapowiedział taką możliwość. Sprawa musiałaby mieć jednak poparcie także sejmiku, co się na chwilę obecną raczej nie wydarzy. 

Niewielkie szanse

Marszałek Województwa Małopolskiego zaznacza, że należałoby zacząć od odpowiednich analiz i stworzenia koniecznych ram programu. Jeżeli znalazłaby się zgoda sejmiku, niezbędne środki na ten cel byłyby wpisane do budżetu województwa. Dlaczego wydaje się to być mało prawdopodobne? Układ sił politycznych w sejmiku jest niezmienny od lat. Nawet jeśli pojawiał się podobny projekt, nie miał on nigdy poparcia. Co więcej, w sejmiku nie ma przedstawicieli lewicy, a nie wszyscy radni Platformy Obywatelskiej wykazują chęć głosowania za tego typu uchwałą, o czym donosi „Dziennikpolski24”.

Ogromne emocje

Dyskusja nad in vitro w Małopolsce od dłuższego już czasu wzbudza wielkie emocje. W styczniu radni Krakowa odrzucili miejski program wsparcia leczenia metodą in vitro. Przy okazji głosowania odbyła się burzliwa dyskusja i protesty pod magistratem. Marcin Górski, z Partii Razem, opublikował na swoim Twitterze dodatkowy komentarz: „Skandaliczne słowa padły na dzisiejszej Radzie M. Krakowa. „dzieci z #invitro to eksperymenty genetyczne jak truskawki bez smaku” – czytamy i nie kryjemy oburzenia – pisaliśmy wtedy na naszym portalu [tutaj >>KLIK<<]. 

Źródło: „Dziennikpolski24”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Małe zmiany, wielkie skutki – 5 porad, jak polepszyć męską płodność

męska płodność

Płodność to problem pary, a nie tylko kobiety – jak to wciąż sądzi wiele osób. Starając się o dziecko, panowie także powinni o siebie zadbać. Oto 5 wskazówek, które pomogą mężczyznom skuteczniej zawalczyć o bycie tatą.

1. Dobry sen

Okazuje się, że odpowiednia ilość snu i godziny, które spędza się w łóżku, wpływają na jakość nasienia. „Eksperci uważają, że niewłaściwy czas odpoczynku jest szkodliwy bowiem zwiększa poziom przeciwciał antyspermowych” – pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ]. Naukowcy zbadali, że mężczyźni zasypiający w godzinach 20-22 mają najlepszą ruchliwość spermy, co zwiększa szansę na zapłodnienie. Szkodliwe jest zaś spanie 6 godzin lub mniej. Zbyt dobrze na jakość spermy nie wpływa też przesadzanie z ilością snu – 9 godzin i więcej nie jest wskazane.

2. Odpowiednia dieta

Zdrowe odżywianie to jedna z podstawowych zasad dbania o siebie, także podczas starań o dziecko. Panowie powinni postawić m.in. na banany, które to wspomagają produkcję testosteronu. Ciemna czekolada zawiera zaś w sobie L-argininę, czyli aminokwas wpływający na jakość spermy, a także na ilość plemników. Ważna jest w też w diecie obecność cynku, który pomaga zapobiegać, by częścią spermy nie stały się wolne rodniki. Dobrym jego źródłem są wołowina, czy też jajka.

3. Unikanie przegrzewania jąder

Praca z laptopem na kolanach, siedzący tryb życia, wiele godzin za kierownicą, gorące kąpiele, sauna, czy też obcisłe, syntetyczne ubrania. Wszystko to powoduje, że wzrasta temperatura jąder. „Spermatogeneza, czyli produkcja plemników, przebiega prawidłowo w temperaturze około 35-35,5°C, czyli niższej niż normalna temperatura ciała” – pisaliśmy. Nic więc dziwnego, że podwyższona temperatura może powodować obniżenie jakości nasienia, w tym zmniejszenie liczebności i ruchliwości plemników. Eksperci polecają zaprzestanie tego typu zachowań i dbanie o komfort swojego ciała.

4. Akupunktura

Okazuje się, że w czasie starań o dziecko korzystne może być wprowadzenie elementów medycyny alternatywnej. Jednym z nich jest akupunktura, która jak wykazały badania, pomaga z radzeniu sobie z zaburzeniami erekcji, szczególnie przedwczesnym wytryskiem. Co ważne, jest to najczęstsza męska dysfunkcja seksualna, a dane mówią, że tylko 9 proc. panów zgłasza się z tym problemem do specjalisty. Warto pamiętać, że zaburzenia erekcji mogą wpływać na jakość związku i relacji intymnych, a to wszystko jak najbardziej dotyka też sfery płodności.

5. Suplementy

Jak wskazują eksperci, nasze społeczeństwo ma duże niedobory witaminowe. Co na to wpływa? Między innymi szybki tryb życia, jałowe jedzenie, brak ruchu na świeżym powietrzu. Można postawić wtedy na suplementację. Na rynku dostępne są specjalistyczne produkty, które dedykowane są płodności. Można też zapoznać się z takimi składnikami, jak buzdyganek, czy korzeń maca [KLIK]. Warto przy tym jednak pamiętać, że witaminy choć bezpieczne, też mogą zrobić krzywdę. Najlepiej skorzystać więc z konsultacji specjalisty.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jak dobrze przygotować się do porodu? Rozmowa z położną – ambasadorka 4. edycji kampanii „Położna na medal”

anna sapiejewska

Trwa 4. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”, w ramach której Ambasadorki kampanii radzą i edukują młode mamy i przyszłe mamy o ich prawach, roli położnej i o tym, jak dobrze przygotować się do porodu. Położna – Anna Sapiejewska mówi, jak kampania wpłynęła na jej życie zawodowe. 

Dlaczego edukacja mam i przyszłych mam jest ważna?

Edukacja mam oraz przyszłych mam podnosi świadomość kobiet na temat jej praw i kwestii opieki nad dzieckiem. Inaczej patrzą na macierzyństwo. Strach i wszystkie obawy są mniejsze przez to, że staram się przeprowadzić pacjentkę przez etap około-porodowy najlepiej jak potrafię. Edukacja pomaga w opanowaniu tych wszystkich zagadnień. Często kobiety nie zdają sobie sprawy z tego, że zanim zaczną edukację, mają już spory zasób wiedzy, a reszta to kwestia poukładania tego w odpowiedniej kolejności.

Na czym polega rola położnej i od którego momentu jej rola staje się ważna dla matki i jej dziecka?

Zawód położnej najczęściej  kojarzy się z przyjmowaniem porodu. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co położna może nam zaoferować, jakie posiada umiejętności i kompetencje, jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, czy wsparcie ciężarnej podczas ciąży. Na pomoc położnej można liczyć na każdym etapie życia kobiety, szczególnie w czasie ciąży, porodu i połogu, kiedy to zachodzi wiele zmian związanych z narodzinami dziecka.

Dlaczego kontakt z pacjentkami, jest taki ważny?

Jeżeli położna ma z pacjentką dobry kontakt, to doskonale wie co aktualnie się u niej dzieje, i czy czegoś w danej chwili nie potrzebuje. Nawet nie trzeba pytać. Pacjentka, która ma zaufanie do swojej położnej, sama dużo mówi o tym, co jej dolega lub co się z nią aktualnie dzieje. Wszystkie pacjentki ciężarne i te nie ciężarne wiedzą, że zawsze mogą przyjść i porozmawiać oraz rozwiać ciążące na nich wątpliwości.

Jak dobrze przygotować się do porodu?

Każdy poród to indywidualna sprawa. Jest to czas, kiedy kobieta przygotowuje się na  przyjście własnego dziecka na świat. To są emocjonujące chwile, pełne radości, ale i  niepokoju i obaw. Obaw o to, czy wszystko się powiedzie, czy młoda mama poradzi sobie z porodem i rolą matki. Wtedy warto zasięgnąć porady położnej, przygotować się indywidualnie (spotkania edukacyjne) lub grupowo (szkoła rodzenia) do porodu i roli bycia mamą. Edukacja przedporodowa jest bardzo ważna, ponieważ uświadamia  jak ważną rolę w tym wszystkim odgrywa sama pacjentka, i ile tak naprawdę zależy od niej samej. Pacjentka po przygotowaniu się do narodzin dziecka wie na czym polega poród, wie także czego oczekiwać i nie boi się zmian zachodzących w jej ciele, jest tego świadoma i zna swoje prawa. Uświadomiona kobieta, to spokojniejsza kobieta, a przede wszystkim spokojna i szczęśliwa matka.

W jaki sposób doradzać, pytać i wyjaśniać wątpliwości, które ma młoda mama?

Odpowiedź nasuwa się już w samym pytaniu. Aby rozwiać wątpliwości należy pytać, rozmawiać z położną. Zawsze mówię pacjentkom, że mogą zadawać pytania i nie bać się tego. Zresztą one dobrze wiedzą, że mogą o każdej porze kontaktować się ze mną. Daję taką możliwość udostępniając swoje dane do kontaktu. Pacjentki wybierają różną formę kontaktu, najczęściej są to spotkania indywidualne, smsy, rozmowy telefoniczne, ale również poprzez nowe sposoby komunikacji jakie daje Facebook. Możliwość kontaktu jest bardzo szeroka, a pacjentki na całe szczęście nie boją się pytać o kwestie, które je niepokoją. To dobry znak.

Jak uczucia wywołała w Tobie kampania społeczno-edukacyjna „Położna na medal” i w jaki sposób wpłynęła na Twoje codzienne życie zawodowe, obowiązki, kontakt z pacjentkami?

W Polsce jest na pewno wiele bardzo dobrych położnych. W tym konkursie nie liczyło się dla mnie kto kogo pokonał, a to, że moje pacjentki obdarzają mnie tak dużym zaufaniem. Polecają mnie sobie, często dzwonią i chwalą się już starszymi dziećmi. Staram się być sobą, wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafię oraz aktualizować zdobywaną wiedzę. Ciągłe dążenie do bycia lepszym w tym, co się robi. W całej tej kampanii piękne jest to, że pokazuje, iż istnieje ktoś taki jak Położna, ponieważ nasz zawód jest ciągle mylony z zawodem pielęgniarki. Organizator pokazał jak wielką rolę w życiu każdego człowieka odgrywa położna, bo to ona jest tą pierwszą osobą, która to nowo narodzone życie trzyma w rękach.

_________________

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl Jedną z ambasadorek kampanii jest Anna Sapiejewska.

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Patronat medialny objął magazyn Chcemy Być Rodzicami. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.