Przejdź do treści

Zakażenia układu moczowo – płciowego. Jak wpływają na płodność?

Fiolki z krwią w laboratorium; w tle mikroskop /Ilustracja do tekstu: Inhibina B: badanie i normy
Fot.: Fotolia

Szybkie wykrycie i wyleczenie zakażeń układu moczowo-płciowego może zapobiec wielu powikłaniom zdrowotnym. Jednym z nich jest niepłodność.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zakażenia układu moczowo-płciowego należą do najczęstszych chorób wywoływanych przez różne drobnoustroje: bakterie, wirusy i grzyby. Niektóre z nich można wykryć za pomocą prostych badań profilaktycznych.

Zbadaj krew i mocz!

Podstawą jest morfologia krwi. Dzięki niej można wykryć m.in. niedokrwistość (anemię), której jedną z przyczyn mogą być niedobory żelaza. W czasie ciąży raczej trudno będzie je uzupełnić do poziomu, pozwalającego utrzymać w dobrym stanie zdrowie mamy i rozwijającego się w jej brzuchu płodu – mówi dr n. med. Andrzej Marszałek, dyrektor medyczny laboratoriów medycznych Synevo.

Planując zajście w ciążę, warto wykonać także zwykłe badanie moczu. Jeśli pojawi się w nim nawet ślad białka, nie należy tego bagatelizować. Obecność białka w moczu może świadczyć zarówno o tzw. białkomoczu czynnościowym, wysiłkowym, gorączkowym, a więc o stanie, który mija sam, ale równie dobrze może być sygnałem, że w organizmie rozwija się poważna choroba, nawet choroba nowotworowa (np. szpiczak), czy autoimmunologiczna.

Regularnie przyjmuj kwas foliowy

Nie można zapominać również o zapewnieniu organizmowi odpowiedniej dawki (0,4 mg/dobę) kwasu foliowego, niezbędnego do prawidłowego rozwoju płodu. Przyjmowanie tej witaminy powinno się rozpocząć jeszcze przed zajściem w ciążę i kontynuować do końca 12. tygodnia ciąży. Zbyt mała ilość kwasu foliowego grozi urodzeniem dziecka z poważną wadą rozwojową układu nerwowego, skutkującą   niedorozwojem mózgu i rdzenia kręgowego.

Musisz to wiedzieć

Wiele zakażeń, które ujawniły się w okresie dziecięcym lub młodzieńczym, a nie zostały wyleczone, może przejść w stan przewlekły i w przyszłości doprowadzić do niepłodności. Poza tym, podejmując decyzję o rozpoczęciu współżycia, trzeba sobie zdawać sprawę z ryzyka zakażenia różnymi patogenami – przypomina dr Andrzej Marszałek.

Do drobnoustrojów wywołujących zakażenia przenoszone drogą płciową należą:

  • Chlamydia trachomatis – bakteria odpowiedzialna za zapalenie szyjki macicy i infekcję cewki moczowej u kobiet; utrudnia, a nierzadko uniemożliwia zajście w ciążę, może być też przyczyną ciąży pozamacicznej;
  • Mycoplasma i Ureaplasma – bakterie wywołujące zakażenia, które w postaci przewlekłej mogą spowodować m.in. zapalenie jajowodów, jajników, szyjki macicy i trzonu macicy; najpoważniejszym powikłaniem zakażenia jest niepłodność;
  • Rzęsistek pochwowy – pierwotniak wywołujący zakażenie, które – jeśli nie zostanie wyleczone – może być przyczyną powikłań ciążowych lub niepłodności;
  • Wirus opryszczki genitalnej – powoduje zmiany na narządach płciowych i może mieć udział w rozwoju raka szyjki macicy, jest szczególnie niebezpieczny w okresie ciąży – może uszkodzić układ nerwowy i wiele narządów u płodu;
  • Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) – odpowiedzialny jest za raka szyjki macicy;
  • Gardnerella vaginalis – bakteria wywołująca zakażenie, którego objawem są upławy o charakterystycznym „rybim” zapachu; u kobiet w ciąży zwiększa ryzyko poronienia, porodu przedwczesnego oraz zapalenia błony śluzowej macicy po porodzie.
  • Candida albicans – grzyb, który w przypadku spadku odporności, ale również u kobiet chorych na cukrzycę czy po chemioterapii, wywołuje grzybicę pochwy; może być przyczyną poronienia i niepłodności.

Bardzo ważne jest, by w przypadku zakażenia bakteryjnego wykonać antybiogram, który umożliwi dobranie skutecznego antybiotyku. Po zakończeniu antybiotykoterapii należy zgłosić się na badanie kontrolne, które  sprawdzi efekty dotychczasowego leczenia i pomoże lekarzowi  podjąć decyzję, czy potrzebne będzie jeszcze leczenie podtrzymujące – podkreśla dr Andrzej Marszałek z Synevo.

Synevo laboratoria medyczne jest partnerem naszej kampanii Niepłodności nie widać. Tekst ten został przygotowany specjalnie na potrzeby kampanii. Dziękujemy.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Przełomowy eksperyment. Zarodki z komórek macierzystych pomogą w opracowaniu skutecznych terapii niepłodności

Specjalista ds. embriologii przy mikroskopie /Ilustracja do tekstu: Zarodki z komórek macierzystych
fot. Fotolia

Holenderscy naukowcy dokonali pionierskiego eksperymentu. Udało im się wykorzystać komórki macierzyste do stworzenia struktury przypominającej blastocystę, nie używając do tego celu komórek rozrodczych, i z powodzeniem umieścić ją w macicy myszy. Czy te badania przyczynią się do opracowania nowych metod leczenia niepłodności i zapobiegania poronieniom?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W dotychczasowych badaniach wykazano, że komórki macierzyste potrafią różnicować się w wiele różnych typów komórek organizmu – zarówno na wczesnych etapach rozwoju, jak i w późniejszej fazie wzrostu. Od niedawna wiemy, że komórki te mają również zdolność do rozwinięcia się w embrion.

Ale na tym jednak wcale nie koniec przełomowych odkryć. Przed kilkoma dniami naukowcy z uniwersytetu Maastricht (Holandia) zdołali stworzyć w ten sposób strukturę podobną do blastocysty, czyli wczesnego zarodka, i z powodzeniem wprowadzić ją do macicy myszy. Eksperyment miał pomóc badaczom uzyskać odpowiedź na pytanie, dlaczego w wielu przypadkach zarodek nie ulega implantacji i w związku z tym nie udaje się zapoczątkować ciąży.

ZOBACZ TEŻ: Efektywność zapłodnienia pozaustrojowego – od czego zależy?

Zarodki z komórek macierzystych – nadzieja na nowe terapie niepłodności

Aby utworzyć strukturę pełniącą rolę mysiego zarodka, holenderski zespół pod kierownictwem dr inż. Nicolasa Rivrona połączył dwa typy komórek macierzystych: embrionalne, które uczestniczą w formowaniu zarodka, i trofoblastowe, z których może powstać łożysko utrzymujące zarodek przy ścianie macicy.

Dalsze badania w tym zakresie pomogą m.in. w opracowywaniu skuteczniejszych terapii niepłodności, zapobieganiu poronieniom i leczeniu chorób przewlekłych.

–  Możemy w ten sposób tworzyć dużą liczbę embrionów i systematyczne testować nowe techniki medyczne i leki. To znacznie ograniczy potrzebę prowadzenia eksperymentów na zwierzętach – zaznacza Clemens van Blitterswijk, uczestniczący w holenderskich badaniach.

Czy to oznacza, że zbliża się moment, gdy będziemy mogli uzyskać ludzkie zarodki z komórek macierzystych? Naukowcy z Holandii dystansują się od takich prognoz. Podkreślają, że ich badania skupiają się na tym, by lepiej poznać proces rozwoju embrionu. Odkryli m.in., że to komórki embrionalne mają zdolność instruowania komórek łożyska, w jaki sposób powinny się organizować i wszczepiać w macicę.

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ NA: INVITROONLINE.PL

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Najtrudniejszy pierwszy krok, czyli jak wygląda pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności

Para w gabinecie lekarskim. Lekarz podaje dłoń mężczyźnie /Ilustracja do tekstu: Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności
Fot.: Fotolia.pl

Kiedy robimy coś po raz pierwszy w życiu, niemal zawsze wiążą się z tym różne odczucia. I nie jest istotne, czy skaczemy na bungee, czy może czeka nas pierwszy dzień w nowej pracy, a może po raz pierwszy próbujemy słodkości o smaku czekoladowo-miętowym. Zwykle odczuwamy ekscytację, ciekawość, ale często także niepewność. Podobnie jest z pierwszą wizytą w klinice leczenia niepłodności. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaję sobie sprawę, że często wiąże się ona z dużymi emocjami, dlatego też – dla wszystkich, którzy czują się odrobinę niepewnie – przygotowałam krótki opis tego, czego mogą się spodziewać.

Nazywam się Agata Dudek. Od ponad 3 lat pracuję jako koordynatorka opieki medycznej w klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie, dzięki czemu spotykam się z pacjentami podejmującymi leczenie w naszej klinice. Wszyscy pacjenci, którzy dopiero planują rozpoczęcie diagnostyki i leczenia przed pierwszą wizytą w InviMed, spotykają się właśnie z koordynatorem opieki medycznej.

Jaki cel ma to spotkanie? Jak ono przebiega? Jak się do niego przygotować?

Na pierwszą wizytę zapraszamy pary razem. Dlaczego we dwoje? Gdyż wspólnie podejmujecie państwo starania o posiadanie potomstwa. Rodzicielstwo to ogromny przywilej i niesamowita radość, ale także nie lada obowiązek – dla obojga partnerów. Dlatego warto już od początku tej drogi być razem.

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności, poza spotkaniem z lekarzem prowadzącym, wiąże się również z częścią administracyjną, która wymagana jest od 1 listopada 2015 r. na podstawie ustawy dotyczącej leczenia niepłodności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jak zostaliśmy rodzicami? Opowiadają: Kasia i Marcin, pacjenci kliniki InviMed

Spotkanie z koordynatorem opieki medycznej można podzielić na trzy główne etapy.

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap I

Zaczynamy od zwykłego poznania się i uzupełnienia kwestionariusza wywiadu medycznego. Ja zazwyczaj przeprowadzam wstępną weryfikację dokumentacji medycznej oraz staram się uzyskać od państwa informacje dotyczące wcześniejszych badań i zabiegów niezbędnych do rozpoczęcia diagnostyki i leczenia.

Każdy z pacjentów podczas pierwszej wizyty w klinice powinien uzupełnić kwestionariusz wywiadu medycznego. Dokument nie należy do najkrótszych, a jego wypełnienie zajmuje kilkanaście minut. Czemu warto go to zrobić? Dzięki niemu uzyskujemy odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące aktualnego stanu zdrowia oraz wcześniejszego leczenia. To daje lekarzowi prowadzącemu wstępną informację na temat ewentualnego postępowania medycznego. Taki dokument wypełnia się w klinice tylko raz, oczywiście z pomocą koordynatora.

Podczas spotkania z koordynatorem opieki medycznej przed pierwszą wizytą weryfikowana jest również dokumentacja medyczna pacjentów. Pacjenci, którzy wcześniej leczyli się już z powodu niepłodności, powinni zatem wziąć ze sobą dokumentację dotychczasowego leczenia (np. historia choroby z poprzedniego miejsca, w którym odbywało się leczenie, opis badania USG transwaginalnego, dokumentację dot. monitorowania owulacji, wynik badania oceny drożności jajowodów), ale także karty informacyjne po zabiegach operacyjnych oraz pobytach w szpitalu, dokumenty związane z wcześniejszymi zabiegami inseminacji lub zapłodnienia pozaustrojowego, jeżeli miały one miejsce, wyniki badań genetycznych. W przypadku mężczyzn wyniki badań nasienia (aktualny, najlepiej z ostatnich 3-6 miesięcy), a w przypadku kobiet – aktualne wyniki badań hormonalnych (z ostatnich 3-6 miesięcy) oraz wcześniejsze wyniki, dla porównania wartości, wyniki USG piersi i oznaczenia cytologii z ostatnich 12 miesięcy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Badanie FSH. Jakie są jego normy i co oznacza za wysoki lub za niski poziom tego hormonu?

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap II

Po weryfikacji dokumentacji i spotkaniu ze mną pacjenci udają się do lekarza, który przegląda dokumentację, zawsze indywidualnie podchodząc do pacjentów. By móc dokonać pełnej diagnostyki i zaproponować odpowiednią formę leczenia niepłodności, często lekarz zleca dodatkowe badania.

W przypadku mężczyzn jest to badanie rozszerzone nasienia, natomiast kobietom zlecany jest panel badań hormonalnych, USG gruczołów piersiowych oraz cytologia.

Zakres badań hormonalnych kobiety obejmuje oznaczenie wartości hormonu anty-Mullerowskiego, tzw. rezerwy jajnikowej – AMH, panel tarczycowy: TSH (może być dodatkowo rozszerzony o fT4 i antyTPO), badanie poziomu prolaktyny, a także oznaczenie hormonów I fazy cyklu, tj. FSH i LH (wykonane między 2. a 5. dniem cyklu, niejednokrotnie zakres ten może być rozszerzony dodatkowo o estradiol, progesteron i testosteron).

ZOBACZ TAKŻE: Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności: etap III

Na zakończenie pierwszej wizyty każdy otrzymuje „Niezbędnik pacjenta”, czyli przewodnik po leczeniu niepłodności, poradnik psychologiczny oraz poradnik dietetyczny, a także wizytówkę koordynatora opieki medycznej z danym kontaktowymi.

Chciałabym, by wszyscy pacjenci pamiętali, że mogą z nami rozmawiać i pytać. To ważne, by w procesie starania się o dziecko móc czasem porozmawiać lub bez skrępowania o coś zapytać. Bardzo lubię kontakt z pacjentami i czuję wielką radość, że mogę być częścią tak ważnych dla nich chwil. Obserwacja ich historii, od pierwszej wizyty, wielokrotnie do tej ostatniej, która w żadnym wypadku nie jest obowiązkowa, ale często ma miejsce, kiedy pacjenci przychodzą do nas ze zdjęciem swojego maluszka, całemu zespołowi kliniki – lekarzom, embriologom, położnym oraz koordynatorom – daje niesamowitą energię do dalszej pracy i starań.

Często po cichu liczę, że dzięki takiemu indywidualnemu podejściu pierwsza wizyta będzie wiązała się z dobrymi wspomnieniami po zakończeniu procesu leczenia.

Autor: Agata Dudek, koordynatorka opieki medycznej w klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie


Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

What if?

Have you ever thought what would you do if prenatal diagnosis of infertility would be possible? Some types can already be diagnosed in utero: Turner syndrome, FraX, a disease that leads to premature ovarian insufficiency and some other inherited causes of both male and female infertility. Except for Turner syndrome which involves complications beyond the reproduction, there’s no routine prenatal screening for such. With a rapid development of medical genetics and reproductive medicine, many women are now asking for a “designer’s baby” and a question about passing down infertility often arises among IVF mums-to-be.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Some time ago, at a meeting on MRKH syndrome, a congenital absence of uterus and upper part of vagina,  several clinicians and I discussed how and when to make a diagnosis. Based on my research experience in reproductive epidemiology, I asked if it would be possible to diagnose MRKH prenatally. Nowadays, even very discreet details of fetal heart and brain can be visualised with ultrasound, so why not a relatively big organ? None of the experts knew if it would be possible or not but my question caused a heated debate.

It has already been agreed that the aim of prenatal testing is to improve perinatal outcomes and prevent a catastrophic disability of a potential baby. This is done by delivering a baby with a heart defect at a hospital equipped with pediatric cardiac surgery facilities. It also means that a mother can decide to terminate her pregnancy to prevent her own and neonatal suffering. We do not test for genetic predispositions for adult diseases, like BRCA1 gene mutation. Prenatal testing for gender selection is strictly forbidden almost everywhere. So, the question is “Is MRKH syndrome serious enough to allow prenatal testing for it?”.

Personally, I strongly believe suffering caused by this untreatable form of infertility is tragic enough that I do not wish even my worst enemies to go through it. While physical pain can be well-managed, emotional one is untreatable when all you want is your very own baby. In determining how severe a disease is we should consider emotional aspects and how it impacts a quality of life. It has already been proven that infertility is among one of the most stressful situations in one’s life. Unfortunately, it is very often forgotten by doctors and policy-makers.

With the recent developments in surrogacy and most recently, uterus transplantations I am not the only one wondering if MRKH could be prevented among our potential children. Genetic causes still remain unknown, pre-gestational genetic testing (PGD) is not an option, so ultrasound seems to be the only potential option. The main problem is that there is very little data on assessment of fetal uterus. It has already been found that a vaginal and a cervix should be visible as early as 19 weeks but it is rather anecdotal/case series than real evidence-based medicine (EBM). Certainly more research is needed, but based on what is already known, it should be possible to diagnose congenital absence of uterus in utero.

So, why is it not done? Set aside that most gynecologists know very little or nothing about MRKH and often fail to diagnose it in teenagers, it is a rare disease, it does not impact perinatal outcome, nor is lethal, and most believe it does not cause a disability (as if mental health and social wellbeing impairments weren’t such?!). All the top experts at the previously mentioned meeting were literally disgusted with my idea of prenatal testing for MRKH and they repeatedly asked why would I like to do so? We do not question why we screen for other conditions, so it was bemusing to hear their nonchalant and ignorant opinions. At that point in the discussion, I had not mentioned even a vague possibility of terminating a pregnancy with MRKH syndrome. As I said, fetal uterus (mainly cervix) should be visible on anomaly scan, so still within the legal time boundaries for late abortion (up to 21+6 here in Sweden). Due to the relatively liberal Swedish law, any fetal malformation is reason enough to grant a permission for termination of pregnancy.

I have been considering what I would do if I was pregnant (or in an unlikely case of a surrogate carrying for me) with a girl. Would I seek the best of the best, creme de la creme maternal-fetal medicine specialists to make sure she has her reproductive organs in place or would I prefer not to know and wait until she hits puberty? Such decisions are always extremely hard to make. I believe that every effort should always be done to make sure that every baby entering this world is healthy and gets the best possible start. I am also aware about the concept of “wrongful life” which, very briefly, means that a child was born with a medical condition because someone opted out of  proper preconceptional counselling or there was an error in prenatal testing. It is sometimes extended to parents who opted out of testing or even decided to continue pregnancy despite abnormal results. Based on my best professional knowledge and personal experience, I am pretty sure I would terminate a pregnancy knowing that the fetus has no uterus. This is important to note that so-called “pregnant brain” is a real thing and I might not be so strongly-voiced and sure while facing to make such decision during a very expected pregnancy.

Even some of my pro-choice colleagues disagree with the claim that infertility is a disease serious enough to allow termination of pregnancy. As I discussed previously, it is my personal perspective which makes me believe that I could not bear a girl who would have to suffer with MRKH. All those who ask me “Oh, so you think your life is worth nothing?” should first think before speaking up. Would it be ethically acceptable to allow a fellow human being suffer? As doctors we are taught “first, do not harm” and it is a bright example how to exercise this rule. In addition to mental and physical suffering there are also very high costs related to medical care which should be taken into account by competent authorities allowing late abortions.

Summing up, I strongly believe everyone has a right to healthy and happy life free from pain and suffering and whenever possible we should prevent bringing suffering to this world. Let me answer the question from the above paragraph: “If I had a choice as a fetus whether to be born with all the birth defects I have or not to be born at all, I would choose not to be born. Yes, I regret perinatal medicine 28-29 years ago didn’t allow prenatal diagnosis of MRKH. I am sure the world would be a better place without my suffering.”.

Karina Sasin

Naukowczyni, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Redaktor Naukowa "Chcemy Być Rodzicami". Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

Cytaty o niepłodności. Te słowa dodadzą ci otuchy!

niepłodność cytaty
fot. Pixabay

Niepłodność bywa ciężką i nierzadko samotną przeprawą. Poniżej znajdziecie cytaty związane z niepłodnością, które wielu osobom przynoszą ukojenie w tej trudnej walce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Znajdziesz tu słowa otuchy, które pomogą ci poradzić sobie z poczuciem straty, które odczuwasz każdego dnia. Które z nich przemawiają do Ciebie najbardziej?

Zobacz także: Niepłodność i depresja często idą w parze. Ale ten związek może być inny, niż podejrzewasz

Niepłodność – cytaty motywacyjne

Nigdy nie pozwól, aby czekanie stało się nawykiem. Spełniaj marzenia. Życie dzieje się teraz. – Anonim

Nie zniechęcaj się. Często ostatni klucz w pęku to ten, który otwiera drzwi. – Anonim

Nie jesteś wybrakowana. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś silna, jesteś odważna i zawsze pozostaje nadzieja. – Ashley Williams

Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, znaczy, że to jeszcze nie koniec. – Anonim

Wszystko jest możliwe. Niemożliwe wymaga po prostu więcej czasu. – Anonim

Zobacz także: Jak zachować optymizm w staraniach o dziecko? Radzą blogerki piszące o niepłodności

Niepłodność – cytaty o nadziei

Nadzieja to pierzaste stworzenie. Przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów, która nigdy nie ustaje. – Emily Dickinson

Większość rzeczy na tym świecie została stworzona przez ludzi, którzy wytrwali, kiedy zdawało się, że nie ma już nadziei. – Dale Carnegie

Kiedy świat mówi: „poddaj się”, nadzieja szepcze: „spróbuj jeszcze raz”. – Anonim

Zawsze wydaje się, że coś jest niemożliwe, dopóki nie zostanie to zrobione. – Nelson Mandela

Zobacz także: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Niepłodność – cytaty o czekaniu

Cierpliwość nie polega na czekaniu, ale na zachowaniu pozytywnego myślenia podczas oczekiwań. – Anonim

Ciężko jest czekać na coś, co może się nigdy nie przydarzyć. Ale jeszcze ciężej jest z tego zrezygnować, kiedy wiesz, że to jedyna rzecz, której pragniesz. – Anonim

Ból, który czujesz, jest nieporównywalny do radości, która wkrótce nadejdzie. – Anonim

Nienawidzę czekania. Ale jeśli dzięki temu będę miała szansę być z tobą, będę czekać tak długo, jak trzeba. – Anonim

Im dłużej na coś czekasz, tym bardziej to doceniasz. Wszystko, co warto mieć, jest również warte czekania. – Anonim

Zobacz także: Poronienie w social mediach

Niepłodność cytaty o poronieniu

Nigdy cię nie spotkałam, ale za tobą tęsknię. – Anonim

Gdybyś potrafił czytać w moich myślach, miałbyś łzy w oczach. – Anonim

Za jej uśmiechem stoi historia, której nigdy nie zrozumiesz. – Anonim

Ciężko jest się pożegnać, kiedy nigdy nie miałam szansy cię powitać. – Anonim

Panie Boże, chciałam trzymać moje dzieci na kolanach i opowiadać im o Tobie. Nie miałam jednak takiej szansy, czy możesz więc trzymać je na kolanach i opowiadać o mnie? – Anonim

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: gymcraftlaundry.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.