Przejdź do treści

Zainteresowanie zabiegami in vitro przerosło oczekiwania

Zainteresowanie zabiegami in vitro w ramach rządowego programu przerosło oczekiwania lekarzy. „Nie spodziewałem się, że będzie tylu chętnych. Obawiałem się, że limit, jaki dostaliśmy dla Szczecina, będzie wręcz za duży – mówił w Radiu RMF prof. Rafał Kurzawa, twórca rządowego programu in vitro.

Limity na ten rok w rządowym programie refundacji in vitro albo już zostały wykorzystane, albo właśnie się są na wyczerpaniu. I to po niespełna czterech miesiącach. Wszystkie pary, które chcą wziąć udział w programie, będą musiały poczekać na rejestrację do 1 stycznia 2014  roku. Część placówek nie prowadzi juz zapisów, bo nie ma już środków z NFZ na ten cel. Lekarze przyznają, że przydałoby się więcej pieniędzy, ale decyzja w tej sprawie należy do Ministerstwa Zdrowia. W samym Szczecinie potwierdzonych jest już 25 ciąż z zapłodnienia pozaustrojowego. Skuteczność zabiegów sięga 30 proc. „To dużo, bo program jest rygorystyczny. Wykorzystujemy tylko jedną zapłodnioną komórkę”- mówi prof. Kurzawa.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwsze polskie refundowane dziecko powinno urodzić się w kwietniu przyszłego roku. 

Fot.: Chcemy Być Rodzicami/Peter Beym

Kraina bliźniąt. Tu ciąże mnogie zdarzają się 6 razy częściej

Bliźnięta - dwie dziewczynki
Fot. Pixabay.com

W wyniku co dziesiątego porodu przychodzą tu na świat bliźnięta. Większość z nich, w odróżnieniu od reszty Brazylijczyków, ma jasne włosy i niebieskie oczy. Co za to odpowiada: mutacja genetyczna czy okrutny eksperyment?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Candido Godoi to małe miasteczko w Brazylii, które słynie z ponadprzeciętnej liczby bliźniąt. Współczynnik ciąż mnogich wynosi tu 10% – to niemal sześć razy więcej niż średnia w regionie. Dodatkowo większość bliźniąt ma tzw. aryjski typ urody. Czy odpowiadają za to tajemnicze geny lub zasiedlenie regionu przez ludność nierdzenną?

Jorge Camarasa, argentyński historyk, autor książki „Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej”, przedstawił śmielszą – i bardziej drastyczną – hipotezę. Uważa, że może być za to odpowiedzialny sam… Josef Mengele.

Candido Godoi było zapewne swego rodzaju laboratorium doktora Mengele. Tutaj udało mu się wreszcie zrealizować swoje marzenie – stworzenie wyższej rasy, czyli blondynów o niebieskich oczach. Są dowody na to, że przyjmował kobiety i podawał im nieznane dotąd leki, stosował zapłodnienie pozaustrojowe. Prowadził również eksperymenty na krowach” – pisze w sensacyjnej książce Camarasa.

Mengele po II wojnie światowej istotnie przebywał w Ameryce Południowej, gdzie wraz z innymi nazistami ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Czy rzeczywiście kontynuował tam swoje okrutne dzieło?

Mieszkańcom, których wypowiedzi przytacza Camarasa, ta wersja wydarzeń wydaje się prawdopodobna. Wspominają, że w latach 60. XX w. ich miasteczko odwiedzał nieznany im doktor, który podawał się za weterynarza. Z czasem zaczął leczyć również miejscową ludność, oferując jej m.in. szczepienia przeciwko gruźlicy. Zapewniał też, że jest w stanie wykonać zapłodnienie pozaustrojowe – zarówno u zwierząt, jak i ludzi.

Z Buenos Aires do Candido Godoi?

Zgodnie z argentyńskimi kronikami policyjnymi, do których dotarł reporter Gerald Posner, Mengele – przybywszy do Ameryki Południowej – ukrywał się początkowo w Buenos Aires. Jednak władze tego kraju dobrze znały personalia nazistowskiego lekarza. I chociaż ściśle monitorowano każdy jego ruch, nie zrobiono nic, by osadzić go w więzieniu.

Gdy w 1960 roku agenci izraelskiego wywiadu porwali Adolfa Eichmanna, wielu nazistów zbiegło do pobliskich krajów. Na ten krok zdecydował się również Mengele. Uciekłszy z Argentyny, zamieszkał na jednej z farm w paragwajskiej miejscowości oddalonej zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Candido Godoi. Przedostanie się tam nie sprawiało wówczas trudności – granica Paragwaju i Brazylii, która dzieliła te miejscowości, nie była strzeżona. To wszystko czyniłoby scenariusz Camarasy bardzo prawdopodobnym. Sęk w tym, że o eksperymentach z tego czasu nie ma ani słowa w notatkach Josefa Mengele.

Bliźniacze podobieństwo

Gdy książką „Mengele: Anioł Śmierci w Ameryce Południowej” zaczęło interesować się coraz więcej osób, prawdziwość przedstawionych w niej teorii postanowili zweryfikować eksperci ds. genetyki z uniwersytetu w brazylijskim mieście Porto Allerge. W wyniku analizy próbek DNA odkryto, że większość kobiet z Candido Godoi, które rodziły bliźnięta, ma wspólnego przodka. Jak to możliwe?

Rozwiązanie tej zagadki jest akurat łatwe dla każdego, kto choć odrobinę zgłębił historię miasteczka. Candido Godoi zostało założone przez osiem rodzin, które z czasem zaczęły się ze sobą krzyżować, co szybko doprowadziło do powielania tych samych mutacji genowych. To wyjaśniałoby, dlaczego liczba rodzących się bliźniąt nie zmniejszyła się w kolejnych pokoleniach – już po śmierci Mengele.

Ponadto lokalni badacze, którzy przeanalizowali miejski rejestr urodzeń, wskazują, że bliźniaczy boom nie zaczął się wcale w latach 60., a jedynie zyskał wtedy na sile. Wzmożony odsetek ciąż mnogich obserwowany był tam już od początku XX wieku.To zaledwie kilkadziesiąt lat od czasu, gdy rejon, w którego skład wchodzi Candido Godoi, zajęli… osadnicy niemieckojęzyczni – o aparycji, którą określono później „wyglądem aryjskim”.

Czy zatem sensacyjna teoria Jorgego Caramasy nie ma nic wspólnego z prawdą? A może obie wersje wydarzeń kryją w sobie cząstkę prawdy? Tego zapewne nigdy jednoznacznie nie potwierdzimy.

Źródło: Newsweek.pl, Telegraph.co.uk

Przeczytaj również: Tropią DNA, by rozróżnić bliźnięta jednojajowe

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Joanna Koroniewska oddała krew pępowinową do Polskiego Banku Komórek Macierzystych

Joanna Koroniewska oddała krew pępowinową
fot. Instagram - Joanna Koroniewska

Kilka dni temu aktorka urodziła drugą córeczkę. Po porodzie Joanna Koroniewska oddała krew pępowinową do banku komórek macierzystych, o czym poinformowała fanów na Instagramie. Jej decyzja podzieliła internautów.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Koroniewska napisała na swoim profilu:

Każda kobieta i matka zna dobrze uczucie strachu. Obyśmy wszystkie odczuwały go jak najrzadziej. Dziękuję położnej, lekarzom i pielęgniarkom ze szpitala na Bielanach za fachową opiekę, dzięki której nie musiałam się bać. Jesteście wielcy! Zdecydowałam sie PBKM, mam jednak nadzieję, że życie nie zmusi mnie do skorzystania z komórek macierzystych…
Wszystkim Mamom życzę jak najmniej strachu a za to wiele radości i miłości. A właściwie to życzę tego wszystkiego wszystkim wspaniałym kobietom.

Joanna Koroniewska oddała krew pępowinową

fot. Instagram – Joanna Koroniewska

Zobacz także: „Żebyś poroniła, suko”. Obrzydliwy atak na Joannę Koroniewską

Po co bankuje się krew pępowinową?

Dzięki pobraniu krwi pępowinowej i bankowaniu zawartych w niej komórek macierzystych rodzice zyskują dostęp do terapii z ich użyciem. Jak informuje PBKM, komórki macierzyste wykorzystywane są w leczeniu 80 chorób (głównie hematologicznych i onkologicznych). Komórki mogą posłużyć dziecku, jego rodzeństwu oraz rodzicom.

Temat wzbudza wiele kontrowersji w Polsce. Pod wpisem Koroniewskiej część internautek wyznała, że zdecydowała się na taki sam krok ze względu na strach przed chorobą dziecka.

Zobacz także: Trzymanie za rękę może łagodzić ból podczas porodu? Zobacz wyniki eksperymentu

Joanna Koroniewska oddała krew pępowinową – opinie fanów podzielone

„Ja również się zdecydowałam, co prawda nie na pakiet złoty lecz błękitny, ale jestem znacznie spokojniejsza o przyszłość mojego dziecka. I dla wszystkich, którzy piszą, że jest to droga sprawa.. naprawdę nie jesteście w stanie odłożyć przez rok 600-700 zł?  Bo tyle kosztuje abonament roczny. Owszem pierwszy strzał opłat jest duży ale również do pokonania, cała Wasza rodzina zamiast głupich prezentów może się dorzucić do tego pakietu. To ubezpieczenie na całe życie, warto rozważyć!” – napisała jedna z fanek.

Pojawiły się też jednak negatywne komentarze, w których internauci zarzucają, że banki krwi pępowinowej to zwykłe naciąganie rodziców na niepotrzebne koszta.

Pani Joanno- proszę wybaczyć, ale odnoszę wrażenie, że banki krwi właśnie na tym naszym strachu żerują. Sama będąc w 2. ciąży interesowałam się tematem. Chciałabym mieć takie zabezpieczenie w razie choroby, niestety płacenie kroci za bankowanie niczego nie gwarantuje. W innych europejskich państwach istnieją publiczne banki, gdyż to właśnie komórki obcego człowieka częściej są wykorzystywane niż te własne lub od spokrewnionego dawcy. Oczywiście nie wiemy, jak daleko zajdzie medycyna za kilka/ kilkanaście lat itd. i itp., ale myślę, że gdyby świat upatrywał w tym jakiejś dużej szansy- ludzie masowo by z takich pakietów korzystali. Tymczasem są one dostępne tylko w Polsce. Smutne. Tymczasem Pani, sobie i wszystkim innym mamom życzę, abyśmy nigdy nie musiały się przekonać, kto ma rację. Pozdrawiam”.

Rzeczywiście, decyzja o przechowywaniu komórek macierzystych w banku to niemały wydatek. Zgodnie z cennikiem widocznym na stronie PBKM, roczny koszt przechowywania komórek w zależności od pakietu to od 550 zł do 780 zł. Do tego dochodzą również początkowe koszty związane z pobraniem materiału w granicach 2 tys. – 3 tys. zł.

Zobacz także: Gwiazda zamroziła swoje komórki jajowe – „ubezpieczenie” płodności?

Nie tylko Koroniewska

W zeszłym roku również aktorka Marta Żmuda-Trzebiatowska zachęcała rodziców na pobranie krwi pępowinowej i złożenie jej w banku komórek macierzystych.

„Za bardzo nie lubię za dużo mówić o tym co prywatne, ale z drugiej strony są idee, projekty, działania, które koniecznie trzeba wspierać. Zdrowie i życie to dla mnie wartości bezcenne. Każda mama pragnie, aby jej dziecko było szczęśliwe i uśmiechnięte, dlatego gorąco polecam Wam rozważenie pobrania i bankowania krwi pępowinowej. Ja się zdecydowałam i zabezpieczyłam krew w Polskim Banku Komórek Macierzystych z nadzieją, że nigdy nie będziemy zmuszeni z niej skorzystać. To zwyczajnie w świecie daje mi poczucie bezpieczeństwa na przyszłość” – pisała wówczas gwiazda.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Instagram, www.pbkm.pl, kobieta.onet.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Najbardziej dobrane znaki zodiaku. Z kim stworzysz najtrwalszy związek?

Przytulona para, która trzyma balon w ksztalcie serca
fot. Pixabay

Czy zastanawialiście się kiedyś, co wpływa na nasze preferencje w wyborze życiowego partnera? Dlaczego z jednymi dogadujemy się bez słów, a z drugimi drzemy przysłowiowe koty? Niektórzy twierdzą, że odpowiedź zapisana jest w gwiazdach. Zobacz, z kim uda ci się stworzyć najtrwalszą relację i poznaj najbardziej dobrane znaki zodiaku.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Choć mamy XXI wiek, horoskopy nadal cieszą się dużą popularnością. Najczęściej pytamy gwiazdy o sprawy związane z miłością, pieniędzmi i zdrowiem. Popularne są również narzędzia obliczające dopasowanie poszczególnych znaków zodiaku. Specjalnie dla was przygotowaliśmy zestawienie przedstawiające najbardziej dobrane znaki zodiaku.

Baran

Barany są aktywne, szczere, atrakcyjne, lubią flirtować. Zdarza się, że bywają agresywne i niecierpliwe. Niechętnie siedzą w jednym miejscu – uwielbiają przygody i podróże. Mają ognisty temperament, kochają mocno i szczerze, ale jeśli nadepnie im się na odcisk, potrafią być bezwzględne. Baran najbardziej udany związek stworzy z Bliźniętami, Lwem, Strzelcem i Wodnikiem.

Byk

Człowiek spod znaku Byka jest rozsądny i praktyczny. Cechuje go pracowitość i odpowiedzialność. Konsekwentnie realizuje swój cel. Byki raczej nie lubią gwałtownych zmian i niespodzianek, wolą żyć w poukładanym i uporządkowanym świecie. Bywają zdecydowane i uparte. Uwielbiają luksus i harmonię, są entuzjastami zmysłowych przyjemności i gorącego seksu. W sprawach uczuciowych najbardziej po drodze im z Rakami, Pannami, Koziorożcami i Rybami.

Bliźnięta

Są niezwykle ciekawe świata, nie można im odmówić bystrości i inteligencji. Muszą żyć w ciągłym ruchu – często podróżują, nie przywiązują się zbytnio do miejsc ani rzeczy. Są niezwykle komunikatywne, czasem wręcz natrętnie gadatliwe. Łatwo nawiązują znajomości, są wesołe i dowcipne. Niestety często się rozpraszają i nie potrafią dokończyć rozpoczętych spraw. W miłości są figlarne i nieprzewidywalne, lubią eksperymenty. Najbardziej dopasowany partner dla Bliźniąt to Baran, Lew, Waga i Wodnik.

Zobacz także: Które kobiety mają największą szansę na urodzenie dziecka w 2018 roku?

Rak

Ludzie spod tego znaku są zazwyczaj nieśmiali, wrażliwi i delikatni. Boją się brutalności świata i aby poczuć się bezpiecznie, muszą mieć swój azyl. Mają bujną wyobraźnię i to właśnie w ten sposób uciekają od codziennych trudności. Rak to tradycjonalista, nie odnajduje się zbyt dobrze w nowych sytuacjach. Dużo marzy, często tęskni i cierpi w skrytości. Raki potrafią być zaborcze i zazdrosne. To romantycy, którzy chętnie poświęcają się rodzinie i dzieciom. Najbardziej dobrane z znaki zodiaku w przypadku Raka to Byk, Panna, Skorpion i Ryby.

Lew

To królewski znak – Lwy lubią błyszczeć i zwracać na siebie uwagę. To wierny i oddany przyjaciel, w zamian oczekuje absolutnej lojalności. To osoby odważne, ambitne i pewne siebie. Są szczere i prostolinijne, nienawidzą wyrachowania i cwaniactwa. W związku Lwy lubią być adorowane. Nie łatwo oddają swoje serce – muszą mieć obok siebie silną osobowość zasługującą na szacunek. Trwałą relację stworzą z Baranem, Bliźniętami, Wagą i Strzelcem.

Panna

Panny to osoby praktyczne, zaradne i samowystarczalne. Zawsze muszą być czymś zajęte, a kiedy się nudzą zaczynają wszystko krytykować i szukać dziury w całym. Często widzą świat w ciemnych barwach. Panna trzyma raczej uczucia na wodzy, jest powściągliwa i skryta. W jej związku nie ma fajerwerków, Panny są rozważne i mało romantyczne. Jednak z wielkim poświęceniem dbają, aby domownikom i rodzinie niczego nie zabrakło. Do Panny najlepiej pasują osoby spod znaku Byka, Raka, Skorpiona i Koziorożca.

Waga

Kocha wygodę, harmonię i luksus. Wagi to mistrzowie dyplomacji, nie znoszą walki i rywalizacji, a spory rozwiązują w sposób pokojowy. Dużo uwagi poświęcają swojemu wyglądowi, lubią markowe ubrania i drogie kosmetyki. Osoby spod znaku Wagi mają romantyczne usposobienie i artystyczne talenty. Wagi uwielbiają flirtować, znane są również z lojalności i małżeńskiej uczciwości. Są świetnymi kochankami. Najtrwalszy związek stworzą z Bliźniętami, Lwem, Strzelcem i Wodnikiem.

Zobacz także: 5 astrologicznych wskazówek, jak zajść w ciążę

Skorpion

Charakteryzuje się niespożytym temperamentem, potrzebuje intensywnych wrażeń i emocji. Skorpiony są niezwykle ambitne, przebiegłe i wytrwałe, często narzucają innym swoją wolę. Skorpiony są pamiętliwe, jeżeli ktoś je oszuka lub skrzywdzi, z pewnością się zemszczą. To też niestrudzeni kochankowie. Potrafią traktować partnera jak swoją własność. Są wierne i oddane, jednak nie wybaczają zdrad. Szczęście w miłości Skorpion znajdzie z Rakiem, Panną, Koziorożcem i Rybami.

Strzelec

To osoby entuzjastyczne, z ognistym temperamentem, uwielbiające przygody. Lubią współzawodniczyć, jednocześnie stawiając na zabawę i zdobywanie nowych umiejętności. Uwielbiają aktywność fizyczną i umysłową. Mają ogromną potrzebę wolności. Ich związki są romantyczne i ekscytujące, jednak często nietrwałe. Strzelec z pasją poświęca się ukochanej osobie. Do seksu podchodzi z radości i naturalną prostotą. Najbardziej będzie pasować do partnera spod znaku Barana, Lwa, Wagi i Wodnika.

Koziorożec

Koziorożce to ludzie dojrzali i powściągliwi, od dzieciństwa noszą maskę powagi. Z trudem przychodzi im wyrażanie uczuć. Są niezwykle ambitni i poukładani. Osoby spod tego znaku należą do najbardziej zorganizowanych osób. W miłości Koziorożec jest romantyczny, choć bardzo ostrożny. Pragnie stworzyć ciepły dom z gromadką dzieci. Rzadko się rozwodzi, wierzy, że z każdej sytuacji jest wyjście. Koziorożce najlepszy związek stworzą z  Bykiem, Panną, Skorpionem i Rybami.

Zobacz także: Wpływ księżyca na płodność

Wodnik

To idealiści o nowatorskich i wolnościowych poglądach. Nie ulegają modom i presjom, żyją według własnego kodeksu. Przez to często uważa się ich za odmieńców. Uwielbiają eksperymentować i szokować niekonwencjonalny ubiorem i pomysłami. Mają silnie rozwinięte poczucie sprawiedliwości. Są aktywni i żywiołowi. Bywają niestali w uczuciach,  zdarza się, że kochają kilka osób. Nie chcą do nikogo przynależeć i nikogo do siebie też nie przywiązują. Wodnik najlepiej będzie się czuć z osobami spod znaku Barana, Bliźniąt, Wagi i Strzelca.

Ryby

Ludzie spod tego znaku są skryci i nieprzewidywalni i bardzo wrażliwi. Łatwo ich skrzywdzić i wywrzeć na nich wpływ. Rybki bywają nieśmiałe, często uciekają w świat wyobraźni, a tę mają nieograniczoną. Ryby są niezwykle twórcze i kreatywne, słyną z wyczucia piękna i artystycznej wrażliwości. Przedkładają świat duchowy nad świat materialny. Często nie radzą sobie z trudnościami, dlatego mają skłonności do depresji. Są bardzo przywiązane do domu, rodziny przyjaciół, w miłości są oddane, ale niestety często niespełnione. Ryby będą najszczęśliwsze z zodiakalnymi Bykami, Rakami, Skorpionami i Koziorożcami.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.astromagia.pl, www.astrolabium.pl, www.porady.sympatia.onet.pl

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Jak nawodnienie wpływa na twoją płodność? Poznaj 7 ciekawych powiązań!

Wpływ stresu na płodność

Czy nawodnienie rzeczywiście może pomóc twojej płodności? Jak spożywanie wody wpływa na jakość komórki jajowej, plemnika, zapłodnienie, PCOS oraz cukrzycę i insulinooporność?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pijąc wystarczającą ilość wody, wpływasz na poprawę swojej kondycji fizycznej, ale i płodności. Chcesz wiedzieć dlaczego? Przekonaj się, jak nawodnienie wpływa na płodność!

1. Nawodnienie a płodność: woda wspomaga gospodarkę hormonalną

Dobrze nawodniony organizm  lepiej rozprowadza wszystkie składniki do komórek i tkanek, co wpływa na lepsze odżywienie i funkcjonowanie narządów. Woda potrzebna jest do procesów metabolicznych i przetwarzania hormonów. Zaburzenia hormonalne to częsta przyczyna zaburzeń płodności a woda pozwala dostarczyć hormony do właściwych miejsc w organizmie.

2. Nawodnienie a płodność: co ma woda do budowy komórki jajowej i plemnika?

Płodność kobiety opiera się na zdolności do produkowania zdrowych komórek jajowych. Nawodnienie kobiecego organizmu pozytywnie wpływa na jakość komórki jajowej. U mężczyzn z kolei odwodnienie może zaburzać produkcję nasienia i obniżać objętość ejakulatu oraz jakość nasienia.

3. Nawodnienie a płodność: woda sprzyja zapłodnieniu

Po zapłodnieniu komórka jajowa przemieszcza się do macicy i tu się zagnieżdża. Wiele zapłodnionych komórek jajowych nie zagnieżdża się prawidłowo, w wyniku czego dochodzi do poronienia. Woda odgrywa ważną rolę w tym procesie, jest niezbędna do podziałów komórkowych, metabolizmu i rozmnażania. Odpowiednie nawodnienie wpływa na lepszą jakość błony śluzowej macicy, gdzie zagnieżdża się zarodek. U kobiet odwodnienie może negatywnie wpływać na błonę śluzową macicy, która odgrywa istotną rolę w transporcie plemników do jajowodu.

4. Nawodnienie a płodność: woda a cukrzyca

Niedobór wody często oznacza  gorszą kontrolę glikemii oraz większe ryzyko wystąpienia cukrzycy typu B. Prawidłowe nawodnienie oznacza stabilniejszy poziom glukozy i insuliny we krwi, co może mieć szczególne korzyści u osób z insulinoopornością i zespołem policystycznych jajników.

5. Nawodnienia a płodność: stan nawodnienia a infekcja

Ponadto nawet odwodnienie niewielkiego stopnia może prowadzić do zwiększonego rozwoju bakterii w drogach moczowych i tym samym zwiększać ryzyko infekcji.

6. Nawodnienie a płodność: woda a spadek nastroju

Nawet niewielkie odwodnienie może wpływać na obniżony nastrój zarówno kobiety, jak i mężczyzny a pozytywne nastawienie nie jest obojętne dla poprawy płodności.

7. Nawodnienie a płodność: woda a spadek masy ciała

Udowodniono, że picie wody wpływa na spadek masy ciała, co również nie pozostaje bez znaczenia dla płodności. Bowiem odpowiednie BMI ma ścisły związek z problemem zajścia w ciążę. Wypicie dwóch szklanek wody przed posiłkiem daje efekt spadku masy ciała.

Woda jest najlepszym płynem do codziennego nawadniania organizmu.  Kobiety powinny wypijać minimum od 2-2,5 l dziennie a mężczyźni 3-3,5 l. Tymczasem zgodnie z danymi National Food Consumption znaczna ilość ludzi jest  w stanie łagodnego, ale przewlekłego odwodnienia.

Źródło: „Dieta dla płodności” Sylwia Leszczyńska

POLECAMY: 10 sposobów na zwiększenie płodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.