Przejdź do treści

Zadbaj o oczy przed ciążą

61.jpg

Oczy to jedne z najdelikatniejszych części naszego organizmu, odpowiadają za 80 proc. informacji odbieranych przez mózg. Jutro będzie szczególny powód, by o nie zadbać: 10 października przypada Światowy Dzień Wzroku.

Niemal połowa Polaków (42 proc.) w wieku 16-54 lat potrzebuje korekcji wzroku, choć 29 proc. jest przekonana, że ma dobry wzrok.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na świecie wady wzroku są już postrzegane jako choroby cywilizacyjne, podobnie jak nadciśnienie czy cukrzyca. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że profilaktyka i właściwa terapia mogą zapobiec upośledzeniu wzroku nawet u 80 proc. chorych. Brak odpowiedniej korekcji wady wzroku może doprowadzić nie tylko do tego, że wada się pogłębi, lecz także być przyczyną groźnych wypadków, a nawet depresji.

Wady wzroku mogą też być utrudnieniem w ciąży: problemy ze wzrokiem częściej dotykają ciężarne, które mają wady wzroku. Jeśli starasz się o dziecko, warto więc zadbać o oczy wcześniej. Światowy Dzień Wzroku to doskonała do tego okazja.

 

 

KTG w warunkach domowych? Badanie trwa zaledwie pół godziny

Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit
Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit

30 minut – tyle trwa badanie urządzeniem Pregnabit, mobilnym KTG pozwalającym na bezpieczne i wiarygodne monitorowanie dobrostanu płodu w warunkach domowych. Kilka miesięcy po udostępnieniu swojego produktu firma Nestmedic SA, producent teleKTG zbiera pozytywne opinie zarówno specjalistów, jak i pacjentek.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Nareszcie czujemy, że pomagamy ratować życie maluchów. Każda kolejna historia zakończona szczęśliwym rozwiązaniem utwierdza nas w przekonaniu, że było warto – mówi dr n. med. Anna Skotny, współtwórczyni system Pregnabit.

Mobilne KTG – urządzenie Pregnabit

Rośnie liczba kobiet, które miały możliwość skorzystania z teleKTG. Pregnabit jest już dostępny w około 40 placówkach medycznych na terenie kraju. Są wśród nich gabinety wybitnych ekspertów ginekologii i położnictwa oraz liderów opinii środowiska lekarskiego.

– Zapis teleKTG jest identyczny jak zapis stacjonarnego KTG. Jestem przekonany, że jest to przyszłość w opiece nad pacjentką ciężarną – mówi o mobilnym KTG stworzonym przez Nestmedic prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Personel medyczny ceni teleKTG zwłaszcza za podniesienie poziomu profilaktyki okołoporodowej oraz możliwość rozszerzenia opieki nad pacjentką i jej nienarodzonym jeszcze dzieckiem.

– Lekarz nie jest w stanie czuwać nad zdrowiem swojej pacjentki bez przerwy. Połączenie technologii teleKTG Pregnabit i całodobowego centrum medycznego to bardzo dobry kierunek. Wczesne wykrycie zagrożenia, w tym za pomocą pomiarów teleKTG, może w realny sposób przyczynić się do szybkiej reakcji i wdrożenia odpowiedniej procedury medycznej. To rozwiązanie sprawdzi się także w sytuacjach, gdy zalecane jest wykonywanie częstych badań – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski.

Zobacz także: Domowe KTG, czyli telemedycyna jako przyszłość polskiego leczenia

Możliwość wykonania badania w domowych warunkach

Kontrola stanu dziecka oraz szybka reakcja w razie jakichkolwiek nieprawidłowości są niezwykle istotne w ostatnim okresie ciąży. Pregnabit umożliwia wykonanie jednego z podstawowych badań w ciąży (KTG) w warunkach domowych – nie trzeba już każdorazowo zgłaszać się do lekarza lub szpitala.

– Mobilne KTG łączy zaufanie specjalistów do profesjonalnego badania KTG z mobilnością, jakiej oczekują współcześni rodzice. Możliwość wykonania badania bez wychodzenia z domu, ogranicza często stresujące dla ciężarnej wizyty w szpitalu, dając jednocześnie poczucie bezpieczeństwa, tak potrzebne mamom w ostatnich tygodniach ciąży – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha, współzałożycielka i prezes zarządu Nestmedic S.A.

Wygoda i profesjonalizm

System Pregnabit doceniają również przyszłe mamy, dla których nie jest to pierwsza ciąża. Dla wielu z nich pogodzenie obowiązków macierzyńskich z koniecznością wykonania zaleconych badań w ośrodkach zdrowia to spore wyzwanie.

– Z systemem Pregnabit zetknęłam się nie tylko w wymiarze zawodowym. Należę do tych 20% kobiet, które z założenia miały trafić do szpitala położniczego znacznie przed terminem porodu niemal wyłącznie w celu regularnego wykonywania KTG. Ponieważ w domu mam już dwoje dzieci, a także możliwość pracy zdalnej, opcja domowego monitoringu niemal mnie uskrzydliła. A nadzór, opieka? To jest prawdziwy XXI wiek. Pregnabit to nie jest gadżet, zabawka, ciekawostka. To profesjonalny nadzór nad ciężarną, z budzącym zaufanie specjalistą do pomocy – mówi Eliza Dolecka, redaktor naczelna serwisu zdrowie.gazeta.pl i wkrótce mama trzeciego dziecka.

Wykonanie badań w domu ciężarnej nabiera innego znaczenia w przypadku, gdy ciąża jest zagrożona lub u dziecka wykryto wady wrodzone. Także w takich sytuacjach sprawdził się system Pregnabit.

Zobacz także: Badania profilaktyczne w czasie ciąży. Dlaczego to takie ważne?

Pomoc dla kobiet w ciąży z problemami

– W ramach działalności hospicjum perinatalnego prowadzimy grupę pacjentek, które oczekują narodzin dziecka chorego. W takich przypadkach niezwykle ważne jest dokładne monitorowanie dobrostanu płodu w okresie ciąży tak, by wybrać najbardziej optymalny moment na rozwiązanie. Do tej pory mogliśmy zaproponować przyszłej mamie albo bardzo częste wizyty w szpitalu, albo pobyt na oddziale. Odkąd jest możliwość skorzystania z teleKTG, opieka nad takimi pacjentkami jest dużo łatwiejsza. Mama jest w domu, pod stałą kontrolą fachowców, a my jako zespół specjalistów mamy bieżący podgląd, jak się miewa maluch w jej brzuchu. W tak trudnych sytuacjach Pregnabit pomaga zarówno rodzicom, jak i zespołowi chcącemu zapewnić jak najbardziej optymalną opiekę – tłumaczy Joanna Krzeszowiak, koordynator Hospicjum Perinatalnego we Wrocławiu.

Kobiety w ciąży z problemami, które kwalifikują się do badań KTG w domu, dzięki Pregnabit mogą ostatnie tygodnie przed porodem spędzić w komfortowych warunkach, pozostając jednocześnie pod stałą kontrolą lekarza.

– Używam teleKTG już ponad 3 miesiące i mogę powiedzieć, że – wiedząc, jaką wadę ma Tosia – trudno byłoby mi czasem zachować spokój bez codziennego monitoringu. Szczególnie wtedy, gdy ja czuję się gorzej – mówi pani Beata, mama nienarodzonej jeszcze Tosi, u której wykryto trisomię 21 i wadę serca DORV.

– Dziś, po 3 latach od stworzenia firmy i opracowania pomysłu na urządzenie Pregnabit, wiemy i mamy dowody na to, że nasze mobilne KTG spełnia swój cel – pomaga mamom w spokojnym i komfortowym oczekiwaniu na narodziny ich dzieci, a w niektórych przypadkach ratuje zdrowie maluchów. Wszystkie pozytywne opinie lekarzy i ciężarnych, wszystkie docierające do nas historie mam i ich dzieci są dla nas pięknym zwieńczeniem dotychczasowej pracy. Nie poprzestajemy jednak na tym. Rozpoczęliśmy już prace nad urządzeniem Pregnabit nowej generacji, aby dać mamom jeszcze większe bezpieczeństwo – mówi dr n. med. Anna Skotny, współzałożycielka i Dyrektor Generalny Nestmedic.

Nestmedic

Nestmedic SA powstał w 2014 roku. W ciągu kilkunastu miesięcy zespół skupiający unikatowe kompetencje naukowe, medyczne, technologiczne i sprzedażowe stworzył innowacyjny na skalę światową produkt – jeden z najbardziej zaawansowanych diagnostycznie i technologicznie telemedyczny system teleKTG do zdalnego przeprowadzania kontrolnych badań i analizowania wyników w ostatnim trymestrze ciąży.

Unikalność rozwiązania polega na połączeniu certyfikowanego, profesjonalnego urządzenia teleKTG Pregnabit z całodobowym Medycznym Centrum Telemonitoringu (MCT). Pomysłodawczyniami rozwiązania są dr n. med. Patrycja Wizińska-Socha oraz dr n. med. Anna Skotny.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Maca na płodność

maca na płodność
Maca to źródło witamin i mikroelementów / fot. Pixabay

Fora internetowe pękają w szwach od porad, jak naturalnymi sposobami polepszyć płodność. Odnaleźć tam można również informacje na temat tajemniczej rośliny o nazwie maca. Co to jest, jak działa i czy rzeczywiście może pomóc w walce z niepłodnością?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Maca, czyli inaczej pieprzyca peruwiańska (Lepidium meyenii), rośnie w Andach i wyglądem przypomina nieco rzepę. Najbardziej wartościową częścią rośliny jest korzeń. Uważa się, że jego spożycie zwiększa witalność i płodność zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. W Peru stosowany jest również jako afrodyzjak. Spożywa się gow postaci surowego proszku, na rynku dostępne są również  kapsułki.

Działanie macy zachwalają m.in. internautki:

Ponad 4 miesiące temu trafiłam na ten wątek, przeczytałam o wspaniałych właściwościach macy i postanowiłam spróbować. Po 2,5 miesięcznej kuracji zaszłam w ciążę, teraz jestem w 8. tygodniu ciąży, wcześniej staraliśmy się ponad 1,5 roku bezskutecznie – opisuje swoje doświadczenia z macą jedna z forumowiczek.

„Uważam że jest to rewelacyjny preparat, naturalny,który nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Mnie naprawdę pomógł, mojej siostrze również, polecam – pisze inna.

Maca na poprawę płodności – źródło witamin i mikroelementów

Maca jest źródłem wielu mikroelementów, zawiera aminokwasy, kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały. Ma też sporo błonnika oraz podnosi sprawność umysłową i odporność na stres. Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na portalu nutritiondata.com, maca jest bogata w:

  • witaminę C –  ma właściwości antyoksydacyjne. Pomaga zapobiegać chorobom, osłabieniu organizmu, pomaga w produkcji plemników,
  • witaminę B2 – jest niezbędna do produkcji czerwonych płytek krwi, działania układu nerwowego i układu odpornościowego,
  • witaminę B3 – uczestniczy w metabolizmie białka, tłuszczu i węglowodanów, uczestniczy w syntezie m.in. hormonów płciowych, poprawia stan skóry i włosów,
  • witaminę B6 – jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, wpływa na układ krwiotwórczy,
  • wapń – to podstawowy budulec kości, ponadto reguluje układ nerwowy i kontroluje krzepnięcie krwi, może pozytywnie wpływać na owulację,
  • żelazo – wspomaga odporność, odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie komórek jajowych i zarodka,
  • potas – bierze udział w transporcie składników odżywczych do wnętrza komórki, kontroluje prace mięśni,
  • sód – reguluje gospodarkę wodną organizmu,
  • miedź – zwiększa odporność, chroni przed osteoporozą, poprawia pracę mózgu, hamuje wzrost bakterii,
  • magnez – stabilizuje funkcje układu nerwowego, poprawia pamięć, odpowiada za sprawne funkcjonowanie układu naczyniowo-sercowego.

Zobacz także: Witaminy płodności. Zobacz, które pomogą ci zajść w ciążę

Co mówią badania?

W 2003 roku peruwiańscy naukowcy przeprowadzili 12-tygodniowe badanie na grupie ochotników, którym podawano macę i środki placebo. Badanie oparto na podwójnie ślepej próbie, czyli ani uczestnicy, ani osoby prowadzące nie miały dostępu do kluczowych informacji na temat eksperymentu.

Mężczyźni w wieku od 21 do 56 lat zażywali 1,5 g lub 3 g macy dziennie. Uprzednio zbadano im poziom stężenia hormonu luteinizującego (LH), hormonu folikulotropowego (FSH), prolaktyny, 17-hydroksyprogesteronu, testosteronu i estradiolu 17-beta. Pomiar ten powtórzono po 2, 4, 8 i 12 tygodniu suplementacji środkiem placebo i macą. Okazało się, że w porównaniu do placebo, maca nie wywarła żadnego wpływu na poziom hormonów.

W innym eksperymencie podczas 4-miesięcznej suplementacji macą badano wpływ rośliny na jakość spermy. Dziewięciu mężczyznom w wieku od 22 do 44 lat podawano dziennie 1,5 g lub 3 g macy. Przed i po suplementacji zbadano u nich również poziom LH, FSH, testosteronu, prolaktyny i E2.

Zgodnie z wynikami, po suplementacji macą u badanych zwiększyła się objętość nasienia oraz liczba i ruchliwość plemników. Jednocześnie, tak jak w przypadku wcześniej wspomnianego eksperymentu, poziom hormonów nie uległ zmianie.

Maca na menopauzę

Z kolei inne badania przeprowadzone przez polskich naukowców wskazują, że maca może stymulować produkcję estrogenów, hamować hormon folikulotropowy (FSH) i zmniejszać nasilenie objawów menopauzy.

Zobacz także: Jedzenie TYCH produktów może zmniejszyć ryzyko wcześniejszej menopauzy niemal o 60 proc.

W eksperymencie wzięło udział 20 kobiet we wczesnym etapie postmenopauzy (czyli tuż po ostatnim cyklu menstruacyjnym). Przez miesiąc kobietom zażywały placebo, a potem przez okres dwóch i ośmiu miesięcy dziennie podawano im 2 g sproszkowanej macy.

W porównaniu z okresem, w którym podawano placebo, zarówno 2-miesięczna jak i 8-miesięczna suplementacja macą przyniosła korzyści. Poziom FSH znacząco się obniżył przy jednoczesnym wzroście LH. Natomiast tylko przy 8-miesięcznej kuracji podniósł się poziom estradiolu (E2). Naukowcy twierdzą zatem, że przy odpowiednio długiej suplementacji, maca może obniżać dyskomfort u kobiet z menopauzą.

Zobacz także:

Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! 

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: NCBI, nutritiondata.self.com,

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Gwiazda „Seksu w wielkim mieście”: to przez serial nie miałam dzieci

Kim Cattrall o bezdzietności
Intensywne prace nad serialem uniemożliwiły aktorce zajście w ciążę / fot. Instagram - @kimcattrall

Kim Cattrall, 61-letnia aktorka i odtwórczyni roli Samanthy w serialu „Seks w wielkim mieście” ujawniła, dlaczego nigdy nie doczekała się dzieci.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W wywiadzie dla programu telewizyjnego „Piers Morgan’s Life Stories”, Cattrall zdradziła, że tuż po poślubieniu trzeciego męża Marka Levinsona w 1998 roku, zaczęła się zastanawiać nad in vitro.

Kim Cattrall o bezdzietności

Z planów Kim nic jednak nie wyszło, ponieważ w tym czasie aktorka intensywnie pracowała na planie serialu, którego premierę zaplanowano na czerwiec 1998 roku.

Myślałam sobie: kurczę, spędzam 19 godzin w pracy nad serialem. Mój poniedziałek zaczyna się o 4.45 rano i kończy o 1. lub 2. w nocy – ujawniła.

Aktorka zdradziła, że przy takim trybie życia nie miała szans na sprostanie procedurom in vitro.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Zapytana o to, czy czuła potrzebę bycia matką odpowiedziała: – Tak, myślę, że jest to część kobiecości. 

Instynkt macierzyński sprawił, że Kim stała się mentorką młodych aktorek.

– Pomyślałam, że tutaj mogę być mamą. Nie matką biologiczną, ale kimś w rodzaju mamy, cioci, przyjaciółki. To naprawdę mi wiele dało – dodała.

– Jestem rodzicem. Opiekuję się aktorami i aktorkami. Mam siostrzeńców i siostrzenice, z którymi jestem bardzo blisko – zapewniała też kilka temu. – W dzisiejszych czasach matką można być bez względu na wiek – stwierdziła.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: people.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Poronienia i zmiana płci córki. Cher o swoich doświadczeniach

Cher o zmianie płci córki
fot. Instagram - @cher

Życie popularnej wokalistki Cher nie było łatwe. Oprócz sławy, pieniędzy i blasku fleszy spotkało ją też wiele cierpienia. Zanim urodziła długo wyczekiwaną córeczkę Chastity Sun Bono, kilka razy straciła ciążę. Dziewczynka nigdy jednak nie poczuła się w pełni kobietą i w dorosłym życiu postanowiła zmienić płeć. Co w takiej sytuacji czuje matka? – Wpadłam w histerię, kiedy utraciłam córkę – mówi po latach Cher.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cherilyn Sarkisian La Pierre, bo tak w rzeczywistości nazywa się Cher, już kilka lat temu na łamach portalu Parade opowiadała o trudnych doświadczeniach ze swojego życia.

Cher swojego ojca poznała dopiero w wieku 11 lat, ponieważ odsiadywał on wyrok za handel narkotykami. Potem w wieku 16 lat przyszła gwiazda rzuciła szkołę i opuściła rodzinny dom, utrzymując się samodzielnie. Za nowe miejsce zamieszkania obrała Hollywood, gdzie poznała swojego późniejszego męża Sonny’ego Bono – kompozytora i producenta nagrań.

Muzyczna para osiągnęła ogromny sukces, a hit „I Got You Babe” szturmem podbił amerykańskie listy przebojów. W ich związku nie działo się jednak dobrze. Sonny chorobliwe kontrolował żonę, w efekcie po 11 latach małżeństwa, podjęli decyzję o rozstaniu.

Zobacz także: Strata po stracie – poronienie nawracające jako doświadczenie traumy

„Straciłam czworo dzieci”

W czasie małżeństwa z Sonnym, Cher długo starała się zajść w ciążę. Niestety kilka razy poroniła.

– Straciłam czworo dzieci przed Chaz. To były samoistne poronienia – powiedziała w 2010 roku.

Po trzecim poronieniu sytuacja ta stała się dla mnie koszmarem. Ludzie gratulowali mi kiedy byłam w ciąży, a kiedy traciłam dziecko mówili: „oh, bardzo nam przykro”. Boże, już nigdy więcej nie chcę tego słuchać – myślałam sobie.

W roku 1969 na świat przyszła córka Cher i Bono. Chastity Sun Bono nie czuła się jednak kobietą. Cierpiała na depresję, lęki zajadała słodyczami, czego efektem była znaczna nadwaga. Jak dziś wspomina, punktem zwrotnym w jej życiu były 13. urodziny – to wtedy zrozumiała, że urodziła się kimś innym, niż w rzeczywistości powinna być.

W 1995 roku Chastity publicznie opowiedziała o swoim homoseksualizmie. Dla Cher, która walczyła przecież o prawa lesbijek, gejów i brała udział w paradach równości, był to szok. Nie potrafiąc zrozumieć i zaakceptować inności swego dziecka, wyrzuciła Chastity z apartamentu na Manhattanie.

– Przestraszyłam się wtedy. Zawsze wyobrażałam sobie, że wyjdzie za mąż i założy rodzinę – zdradziła Cher. Jak napisała w swoim pamiętniku, dopiero po zetknięciu się z problemem była w stanie zweryfikować swoje całe dotychczasowe przekonania. Miała wielu przyjaciół homoseksualistów, jednak nie chciała, żeby jej córka znalazła się w tym gronie.

Chaz Bono fot. Instagram - @therealchazbono

Chaz Bono // fot. Instagram – @therealchazbono

Zobacz także: Malarka i niedoszła matka. Twórczość Fridy Kahlo

Cher o zmianie płci córki

Na przełomie 2008 i 2010 roku Bono przeszedł operację zmiany płci. Po dwóch latach terapii hormonalnej, w wieku 42 lat Chastity stała się mężczyzną, przybierając imię Chaz Salvatore Bono. O swojej przemianie napisał książkę „Jak stałem się Chazem”. Powstała również seria filmów ukazujących etapy transformacji Chaza.

Na początku Cher nie komentowała decyzji swojego dziecka o zmianie płci. Dopiero jakiś czas później, z pomocą psychologa, gwieździe udało się odbudować relacje z Chazem. – To było dla mnie trudne, ale teraz już o tym nie myślę – mówi Cher. Zrozumiała, że musi w końcu zaakceptować decyzję Chaza, ponieważ inaczej nigdy nie byłaby w stanie funkcjonować normalnie.

Stanęła w obronie syna

W roku 2010 Chaz wziął udział w amerykańskiej wersji Tańca z Gwiazdami. W mediach społecznościowych od razu posypały się krytyczne komentarze. W obronie Chaza stanęła wtedy Cher.

Chaz został zaatakowany na blogach i w komentarzach internetowych, z powodu udziału w „Tańcu z gwiazdami”! Żyjemy w Ameryce, czyż nie? Trzeba być naprawdę bezczelnym, żeby pisać takie komentarze. Wspieram go we wszystkim, co robi. Trzeba nie lada odwagi, żeby zdecydować się na udział w tym programie. Bogu dzięki, akurat odwagi na pewno mu nie brakuje! – napisała wówczas na jednym z portali społecznościowych.

Obecnie Chaz zajmuje się karierą filmową, zagrał m.in. w popularnym serialu American Horror Story. Jest również aktywnym działaczem na rzecz LGBT.

Cher i Chaz Bono fot. Instagram - @therealchazbono

Cher i Chaz Bono podczas rodzinnego spotkania // fot. Instagram – @therealchazbono

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail, Parade, Onet

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.