Przejdź do treści

Zadbaj o mięśnie dna miednicy

keg.jpg

Podczas zajęć najważniejsze będzie usprawnianie i wzmacnianie przepony miednicy i przepony moczowo-płciowej. Nie zabraknie również ogólnie usprawniających ćwiczeń całego ciała. W tym celu wykorzystamy sprawdzone techniki takie jak: ćwiczenia Kegela, Pilates, Pelvicore, BeBo, Cantienica, elementy jogi, automasaż.

Przychodnia przy Żelaznej zaprasza wszystkie Panie kwalifikowane do operacji w ramach rehabilitacji przed-operacyjnej, oraz po 6 – 8 tygodniach po zabiegach (zwłaszcza po usunięciu macicy).
A także:
  • osoby z objawami nietrzymania moczu różnego typu,
  • z zaburzeniami statyki narządu płciowego (obniżenia ścian pochwy),
  • z nietrzymaniem stolca lub gazów,
  • brakiem satysfakcji ze współżycia,
  • dyskomfortem okolic intymnych (pieczenie, swędzenie) bez zdiagnozowanych stanów zapalnych narządów płciowych.
Proponujemy treningi w małych 6-osobowych grupach.
Zajęcia poprowadzi  Elżbieta Kaden mgr położnictwa, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na Wydziale Nauki o Zdrowiu, terapeutka biofeedback.
Zajęcia odbywają się raz w tygodniu,  w środy  w godz. 18:15 – 19:00, oraz 19:15 – 20:00.
Na zajęciach obowiązuje strój sportowy oraz obuwie anty poślizgowe (można ćwiczyć również w skarpetkach antypoślizgowych)
Koszt uczestnictwa: 120 zł za miesiąc
Zapisy (poniedziałek-piątek) w godz. 10:00-15:00 pod numerem telefonu: 668-30-88-55, (22) 53 69 318 lub e-mail: dydaktyka @szpitalzelazna.pl
Informacja prasowa / Szpital przy Żelaznej

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Po diagnozie, czyli najtrudniejsze decyzje i jak do nich dojść

diagnoza niepłodność

Diagnoza niepłodność, zwłaszcza formalna, wypowiedziana w gabinecie, na podstawie badań, może być przytłaczającą. Dla jest szokiem, dla innych wyzwaniem. Zawsze jest jednak początkiem dłuższej historii. Rzeczywistość jest taka, że rzadko kiedy opieramy się wyłącznie na opinii lekarza; zbieramy informacje sami, przeszukujemy Google, rozmawiamy online z innymi osobami będącymi w podobnej sytuacji.

Informacji jest wiele, wydaje się, że już prawie wszystko wiadomo, w razie wątpliwości wystarczy sięgnąć po telefon z dostępem do Internetu i w ciągu kilku minut osiągalna jest każda informacja. A jednak określenie planu działania, który będzie optymalny dla naszej rodziny z pewnością nie jest łatwe. Warto w tym celu rozważyć kilka elementów.

Research

Ilość niekoniecznie przekłada się na jakość. Dzięki powszechnej dostępności do Internetu możemy uzyskać informacje w takich ilościach, jak nigdy dotąd. Ale też często trudno mówić o dzieleniu się w Internecie rzetelną wiedzą; często są to czyjeś opinie wyrażone w pseudonaukowy sposób. Jeśli ktoś uzyskał ciąże dzięki inseminacji, a wcześniej zawiodła go stymulacja lekami, najpewniej będzie przekonany że IUI jest szczególnie skuteczna. Ktoś inny będzie przekonywał, że zdrowe żywienie i akupunktura są co najmniej tak skuteczne jak in vitro.

Osoba, która właśnie stała się pacjentem, może czuć się bardzo zagubiona. Diagnoza niepłodność sprawi, że być może będzie chwytała się każdego sposobu, żeby sobie pomóc. Na poziomie fizycznym, ale działanie ma też pomóc na cierpienie psychiczne. Dlatego warto szukać, ale w miejscach wiarygodnych. Dobra relacja z lekarzem prowadzącym jest bezcenna, może on też stać się nieocenionym źródłem informacji. Zwykle kliniki leczenia niepłodności dostarczają cennej i rzetelnej wiedzy.

Dostępne są publikacje w czasopismach naukowych. Można rozważyć konsultacje u innych specjalistów. Warto też zobaczyć, co leczeniu niepłodności mówi się w świecie. Jednym z ciekawszych i nieustannie udoskonalanych źródeł tak wiedzy, jak i wsparcia w postaci grup online jest RESOLVE. The national infertility association. Większość europejskich krajów ma własne organizacje i stowarzyszenia, te z kolei ogólnodostępne strony internetowe. Można korzystać też na co dzień z zasobów naszego portalu i magazynu Chcemy Być Rodzicami

Finanse

Większość z  nas ma jakieś ograniczenia finansowe. W związku z tym sposoby i metody leczenia niepłodności również będą uzależnione od tego czynnika. Pieniądze (lub ich brak) mogą dodatkowo pogłębiać trudności i poczucie bezsilności. Z jednej strony wiadomo, że dostępnych jest wiele skutecznych metod leczenia, z drugiej nie z każdej można skorzystać lub można po nie sięgnąć jedynie kilka razy. Właśnie ze względu na ograniczenia finansowe.

Warto więc rzetelnie przyjrzeć się swoim dochodom, zastanowić się, jakie obciążenia możemy ponieść, gdzie da się obciąć koszty, ale też jakie koszty można ponieść, tak finansowe, jak i emocjonalne.

Dla niektórych osób wzięcie kredytu na leczenie nie jest problemem. Uważają, że jeśli chodzi o ich zdrowie oraz szanse na powiększenie rodziny nie warto się ograniczać, nawet jeśli upragniony efekt nie zostanie osiągnięty. Inni będą się długo zmagali ze skutkami spłacania długów zaciągniętych na nieudane leczenie.

W przypadku finansów nie ma dobrych ani złych rozwiązań. Jest tylko to, co wpisuje się w naszą rzeczywistość. Diagnoza niepłodność może także uruchamiać naszą kreatywność w zakresie zebrania funduszy na leczenie.

Diagnoza: niepłodność

Niepłodność jest konsekwencją trudności zdrowotnych, ale też ich źródłem. Dlatego też trzeba być szczególnie uważnym i brać pod uwagę zarówno istniejący wcześniej stan zdrowia, jak i mogące się pojawić choroby i zaburzenia. Bo choć leki stosowane w leczeniu niepłodności są coraz doskonalsze i bezpieczniejsze, to jednak ciągle są źródłem obciążeń. Skutki uboczne opisane w ulotkach nie mają na celu wystraszyć pacjenta i zniechęcić go do leku, ale pomóc mu podjąć świadomą decyzję.

Warto więc uczciwie odpowiedzieć sobie na kilka przykładowych pytania:

  • W jakiej się jest kondycji psycho-fizycznej i czy można ją jakoś poprawić, jeśli jest taka potrzeba?
  • Jakie skutki mogą mieć kolejne procedury, operacje czy nawet ciąża dla naszego zdrowia?
  • Gdzie są moje granice?
  • Czy skutki leczenia mogą być długotrwałe, a jeśli tak, czy jestem na nie gotowa?
Wsparcie

Chyba nigdy dość mówienia o wadze wsparcia. I rozmowy, dobrej, prawdziwej, dającej poczucie, że zostało się wysłuchanym. Najpierw w parze, ponieważ leczenie przechodzi się wspólnie, nawet jeśli tylko jedna osoba bierze leki i jest poddawana kolejnym procedurom. W sytuacji, kiedy widzi się przyszłość jako niemal całkiem zależną od leczenia, kiedy żyje się w ciągłej niepewności, od jednego wyniku do drugiego, samotność jest wyjątkowo dotkliwa. I niepotrzebna.

Jeśli diagnoza niepłodność skłoniła nas do podjęcia decyzji o leczeniu niepłodności, to znaczy że jakoś uznało się jej istnienie w naszym życiu. Stała się faktem. Nie ma powodu jej ukrywać. Milczenie nikogo nie chroni.  Szukajmy i korzystajmy z tych możliwości, które są wokół.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

USG w domu, w podróży, na miejscu wypadku… Miej je zawsze przy sobie. Przecież mieści się w kieszeni

Ofiara wypadku drogowego czeka na pomoc. Chore na grypę dziecko leży w łóżku w pokoju z bólem brzucha. Piłkarz doznaje fatalnej kontuzji w trakcie meczu. Wszystkie te sytuacje łączy jedno – potrzeba szybkiej diagnozy, by móc niezwłocznie rozpocząć właściwe leczenie. Do tej pory wiązało się to z koniecznością transportu do szpitala. Teraz, dzięki ultramobilnemu Philips Lumify, to USG jest tam, gdzie pacjent. Badanie można wykonać „od ręki”, na miejscu. Dzięki szybkiej diagnozie, możliwa jest natychmiastowa reakcja!

USG to jedno z najbardziej efektywnych i powszechnie stosowanych badań. Pozwala lekarzowi bezinwazyjnie zajrzeć w głąb ciała pacjenta. Do tej pory USG wykonywano głównie w szpitalnej pracowni za pomocą dużego, stacjonarnego urządzenia. Od czerwca to już przeszłość. Na polskim rynku, pojawiło się urządzenie Philips Lumify – mała, mobilna głowica do USG, którą wystarczy podłączyć do smartphone’a, aby móc przystąpić do badania!

USG Zamiast stetoskopu

Ten niezwykle prosty w obsłudze sprzęt ma szansę zrewolucjonizować codzienną pracę lekarzy. Obecnie najczęściej wykonują oni podstawowe badanie stetoskopem. Dzięki możliwości sięgnięcia po ultramobilne USG, będą mogli wesprzeć swoją diagnozę na wynikach dokładnego badania obrazowego. Philips Lumify ma powszechne zastosowanie. Można nim zbadać wiele narządów i tkanek ludzkich.

Rewolucja w smartphonie

Niewielkie rozmiary to nie jedyna zaleta urządzenia. Philips Lumify jest też bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze. Wystarczy pobrać darmową, dedykowaną aplikację. Następnie należy podłączyć głowicę do smartphone’a czy tableta z systemem Android. W tym momencie można już rozpocząć pracę! Dodatkowo, niezwykle ważną funkcją urządzenia jest system archiwizacji obrazów. Pozwala on na przesyłanie obrazów w dowolnej chwili i miejscu. Lumify przeszedł też rygorystyczne testy środowiskowe i wytrzymałościowe – również testy wstrząsowe, upadkowe, temperaturowe czy na działanie wody. Można na nim polegać w każdym, nawet najmniej sprzyjającym otoczeniu – nawet w lotniczych środkach transportu ratowniczego.

Lumify łączy kompaktowy rozmiar – mieści się w kieszeni i ultramobilność z wysoką jakością uzyskanego obrazu, która jest porównywalna z jakością tradycyjnych stacjonarnych USG stosowanych w pracowniach USG.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

„POŁOŻNA NA MEDAL” poszukiwana – Trwają zgłoszenia do konkursu na najlepszą położną

położna na medal

Trwa 4. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”. W ramach kampanii realizowany jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Jeszcze tylko do 31 lipca można zgłaszać położne do plebiscytu, a głosy na nominowane kandydatki oddawać można do 31 grudnia. Nominacje i głosy przyjmowane są za pośrednictwem strony www.poloznanamedal2017.pl. Organizatorem kampanii i konkursu jest Akademia Malucha Alantan.

Położna na medal

1 lipca minęły trzy miesiące od startu 4. edycji kampanii i konkursu Położna na medal. Jeszcze tylko przez miesiąc można zgłaszać położne do tegorocznej edycji plebiscytu. Konkurs ma na celu wyłonienie najlepszej położnej w kraju oraz wyróżnienie najlepszych położnych w poszczególnych województwach. Głównym celem kampanii jest zwiększenie społecznej świadomości roli położnej, jej kompetencji i odpowiedzialności pracy, jaką na co dzień wykonuje, jak również propagowanie nowoczesnych standardów opieki okołoporodowej i podniesienie standardów pracy położnych.

„Kampania wywołuje pozytywne dyskusje w środowisku położnych. Zauważamy, jak ważne jest dla nich podkreślanie ich roli w opiece okołoporodowej. Praca, którą wykonują położne często jest niezauważana i mało doceniana, w porównaniu do tego jaki wkład i zaangażowanie muszą włożyć wspierając nie tylko kobietę w jednym z najważniejszych okresów jej życia, ale często są przyjacielem całej rodziny. Przyszłe i młode mamy zgłaszają położne do konkursu, ponieważ w ten sposób chcą podziękować im za opiekę” – mówi Iwona Barańska z Akademii Malucha Alantan, pomysłodawcy i organizatora kampanii „Położna na medal”.

W ramach kampanii edukujemy również kobiety o ich prawach w okresie okołoporodowym. Współpracujemy z położnymi, które są Ambasadorkami Kampanii „Położna na medal”. Dzięki ich wiedzy poruszamy tematy, które są bliskie kobietom w ciąży, obalamy mity, pokazujemy fakty związane z pielęgnacją i opieką nad noworodkiem. Zwracamy również uwagę na to, że po porodzie młoda mama także wymaga zainteresowania ze strony rodziny. Kobiety w tym czasie często borykają się z depresją poporodową i potrzebują wsparcia ze strony najbliższych – dodaje Iwona Barańska.

Zgłoszenia położnych można składać poprzez formularz znajdujący się na stronie internetowej kampanii – www.poloznanamedal2017.pl w zakładce „Zgłoś położną”. W celu zgłoszenia kandydatki należy wypełnić wymagane pola z danymi osobowymi zgłaszanej położnej oraz dołączyć jej zdjęcie, a także podać imię i nazwisko oraz email osoby zgłaszającej kandydatkę. Położne nominować można do 31 lipca b.r., a głosy oddawać przez cały czas do 31 grudnia b.r.

Patronat honorowy na czwartą edycją objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Partnerami merytorycznymi zostali: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku, Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

 

Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej

w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, czwartej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2017 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2017 roku. Nominacje i głosy odbywają się na stronie www.poloznanamedal2017.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

In vitro – 9 rzeczy, których prawdopodobnie o nim nie wiesz

Artificial insemination or in-vitro fertilization of an egg cell,ovum or zygote

Wydaje ci się, że o in vitro wiesz już wszystko? Założymy się, że z pewnych rzeczach nie zdawałaś sobie sprawy.

Jak to właściwie działa

IVF to żmudny proces, obejmujący przyjmowanie wielu leków w tabletkach, zastrzykach czy globulkach. Wszystko, by stymulować jajniki do wytworzenia więcej niż jednej komórki jajowej – którą zwykle wytwarza w danym cyklu menstruacyjnym.

Kilka tygodni od rozpoczęcia kuracji kobieta jest poddana drobnemu zabiegowi punkcji jajników w celu pobrania jajeczka lub jajeczek. Dzieje się to za pośrednictwem bardzo cienkiej igły wprowadzonej do pochwy wraz z głowicą USG. Trwa to mniej więcej 15, maksymalnie 30 minut. Komórka bądź komórki trafiają do laboratorium, gdzie zostaną zapłodnione, później przeistoczą się w zarodek.

IVF nie daje żadnej gwarancji sukcesu

Czas w przypadku kobiet pragnących dziecko nie działa na ich korzyść. Powszechnie wiadomo, że im wcześniej rozpocznie się planowanie ciąży, tym większe szanse na zajście w nią.

W 40% przypadków dziecko po 1 transferze zarodka urodzi kobieta przed 35. rokiem życia. Kiedy przekroczy ten próg, prawdopodobieństwo szczęśliwych narodzin spada do 31%. Przed czterdziestką i chwilę po jej przekroczeniu 1 na 5 procedur kończy się sukcesem. 11% szans mają panie w wieku 40–42 lata, mniej niż 5% – te, które zbliżają się do 43. roku życia.
IVF jest naprawdę drogie

Po zakończeniu rządowego programu wspierania leczenia niepłodności wraca temat wysokiej ceny za możliwość bycia rodzicem. Dziecko „z probówki” nie jest zachcianką, decydując się na in vitro, trzeba brać pod uwagę koszty, idące w dziesiątki tysięcy złotych. Oczywiście cena cenie nierówna, ale trzeba przygotować się, że nigdzie nie będzie tanio.

Wyjściem może być wyjazd za granicę – niekoniecznie setki kilometrów dalej. Kliniki w Czechach i na Białorusi czekają na polskich klientów z otwartymi ramionami (o czym pisaliśmy w poprzednich numerach).

Masz mniej jajeczek, niż ci się wydaje…

Zapewne wiesz, że przed urodzeniem masz już określoną liczbę komórek jajowych. Nazywa się to rezerwą jajnikową. Część z nich, ok. 700 tys. do nawet 2 mln, ulega zwyrodnieniu już na etapie życia płodowego. W jajniku dojrzałej kobiety występuje ich mniej więcej 40 tys., są one uwalniane w każdym cyklu aż do menopauzy.

…i możliwe, że ich nie wykorzystasz

Im kobieta jest starsza, tym mniej ma zdrowych jajeczek. Po 40. roku życia lekarz może zasugerować skorzystanie z komórek dawczyni. Podkreśla się, że wszystko zależy od stanu zdrowia przyszłej matki, ale jeśli jajniki lub/i komórki nie odpowiadają na stymulację, dobrze zastanowić się nad zewnętrznym wsparciem dawczyni.

Komplikacje i efekty uboczne czasem się zdarzają

Nawet najprostsza procedura niesie za sobą ryzyko, np. igła może trafić nie tam, gdzie powinna. To rzadkie zjawisko, ale nie da się go całkowicie wykluczyć. Tak samo jak tego, co przyniosą dni „po”. Zdarza się choćby, że stymulacja jajników podnosząc poziom estrogenów, spowoduje zakrzepicę. Relatywnie często występuje również zespół hiperstymulacji jajników, który najczęściej jest niegroźny i samoograniczający, jednak zdarzały się przypadki śmiertelne. Lepiej mieć tego świadomość, nawet jeśli ryzyko jest bliskie zeru.

(Raczej) nie licz na bliźniaki

Czasy, kiedy mówiono, że zapłodnienie in vitro to prosta droga do ciąży bliźniaczej, chyba są już za nami. Jeśli przełożyć doświadczenia Amerykanów na polskie warunki, można zakładać, że kobiety po IVF mają niewiele ponad 3% szans na urodzenie bliźniąt, a 0,1%, by mieć trojaczki (za: cdc.gov/nchs/fastats/multiple). Liczba ciąż mnogich po IVF wciąż spada, gdyż coraz częściej stosuje się transfer pojedyńczego zarodka.

Po in vitro rośnie ryzyko depresji poporodowej
Dwa lata temu Duńczycy odkryli, że kobiety rodzące dziecko dzięki in vitro lub innym metodom zapłodnienia pozaustrojowego pięciokrotnie częściej zapadają na depresję niż… kiedy owo zapłodnienie nie kończy się porodem. Może to wynikać z kolizji oczekiwań pacjentki wobec wyczekanego dziecka, a rzeczywistością.
Dziecko z in vitro – koniec z niezdrowymi przyjemnościami

Zarodki nie lubią tego, do czego przyszła mama przyzwyczaiła swoje ciało. Każda używka mająca związek z toksynami musi iść w odstawkę na czas leczenia i ciąży. Konsekwencjami braku zahamowań mogą być poronienie i jeszcze większe problemy z płodnością. Zamiast papierosa czy alkoholu radzi się… uprawiać seks – gdyż to na nim najbardziej zyskuje dziecko.

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl