Przejdź do treści

Zaangażowanie taty w żywienie dziecka

Wiele osób mylnie sądzi, że okres ciąży i opieka nad niemowlęciem to czas, który nie daje tatusiom wielu okazji do wykazania się w roli rodzica. W rzeczywistości jednak przyszły tata może wspierać swoją partnerkę w przygotowaniach do narodzin, a ten świeżo upieczony może być niezastąpioną pomocą w opiece nad noworodkiem. Zarówno mama, jak i tata pełnią ważną rolę w zapewnieniu prawidłowego rozwoju dziecka. Najnowsze wyniki badań dowodzą, że tatusiowie coraz bardziej angażują się w pomoc i opiekę nad najmłodszymi dziećmi. Nadchodzący Dzień Ojca, to dobra okazja, by uświadomić sobie, jak wielkim wsparciem dla rodziny i jak ważnym jej ogniwem są współcześni ojcowie.

 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tata dba o dietę… mamy i dziecka

Dieta kobiety w okresie ciąży, a potem w czasie karmienia piersią ma wpływ na prawidłowy rozwój dziecka. Warto pamiętać, że już od poczęcia rodzice mają wpływ na zdrowie swojego dziecka. Przez pierwszych 1000 dni życia malucha, od momentu poczęcia do około 3. roku życia, trwa proces tzw. programowania żywieniowego we wczesnym okresie życia. To, jakie składniki odżywcze i w jakiej ilości dziecko otrzymuje w tym niepowtarzalnym okresie, wpływa m.in. na jego nawyki żywieniowe, skłonność do otyłości, odporność na niektóre choroby. W tym wyjątkowym okresie mamy największy wpływ na kształtowanie metabolizmu i kondycji organizmu swojego dziecka w jego przyszłym życiu. Dlatego też warto wspierać partnerkę w zdrowym odżywianiu poprzez zdrową i zbilansowaną dietę, dostosowaną do jej potrzeb oraz potrzeb dziecka, nie tylko podczas ciąży, ale również po narodzinach dziecka i w okresie karmienia piersią. Niestety, jak pokazują najnowsze badania przeprowadzone przez dr inż. Danutę Gajewską oraz prof. Barbarę Królak-Olejnik we współpracy z Fundacją NUTRICIA, kobietom karmiącym piersią brakuje odpowiedniego wsparcia w zakresie poradnictwa żywieniowego, a w ich codziennej diecie istnieje wiele nieprawidłowości. Pamiętajmy, że dieta mamy karmiącej nie ma znaczącego wpływu na jakość pokarmu – mleko mamy jest najlepszym i najbardziej specjalistycznym pokarmem dla noworodków. Wpływa natomiast na jej samopoczucie, a to z kolei ma związek z komfortem laktacji.
Co w takim razie mogą zrobić partnerzy, by wesprzeć mamy maluchów w zdrowym odżywianiu? Dokształcić siebie i mamy w kwestii pełnowartościowej diety. Tata może umówić wizytę u dietetyka i uczestniczyć w spotkaniu razem z partnerką. Specjalista pomoże w opracowaniu jadłospisu bogatego w niezbędne dla zdrowia składniki odżywcze. W wolnym czasie, partner może poszerzać swoją wiedzę na temat prawidłowego żywienia, również niemowląt, korzystając ze sprawdzonych źródeł: książek, publikacji specjalistów oraz najnowszych zaleceń żywieniowych. O tym, jak zapewnić mamie komfort w procesie laktacji, tata może dowiedzieć się uczestnicząc wraz z partnerką w zajęciach w szkole rodzenia lub warsztatach na temat karmienia piersią.

W czym mogę pomóc?

Nieocenioną pomocą dla świeżo upieczonej mamy będzie wyręczenie jej w domowych obowiązkach, zakupach czy zabawie ze starszymi dziećmi. Obserwując czynności wykonywane przy dziecku, tata może stopniowo wyręczyć partnerkę przy kąpielach, przewijaniu czy ubieraniu. Tato pamiętaj, że wspólne przebywanie przy nowonarodzonym dziecku zbliży was do siebie i pomoże podczas kryzysowych sytuacji, np. choroby dziecka. Podaruj swojej partnerce trochę czasu dla siebie. Zajmij się dzieckiem, zmęczona mama będzie mogła w tym czasie zadbać o siebie i swoje potrzeby. Mężczyzna może pomoc kobiecie praktycznie przy każdej czynności podczas opieki nad dzieckiem. Gdy maluch podrośnie, tata może spędzać z nim czas na wspólnej zabawie, spacerach czy przygotowaniu i podawaniu posiłków. Tutaj przyda się wiedza na temat żywienia zdobyta jeszcze w czasie oczekiwania na dziecko. Wyedukowany w kwestiach żywieniowych tata będzie pamiętał, że dziecko to nie mały dorosły, maluch inaczej odczuwa smaki, jego organizm różni się od organizmu osoby dorosłej, wykazuje odmienne zapotrzebowanie na wiele składników odżywczych, witamin i składników mineralnych. Należy pamiętać, że sprawdzona żywność dla najmłodszych dzieci określana jest jako środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego i musi spełniać rygorystyczne wymagania, a jego skład musi być dostosowany do nie w pełni rozwiniętego jeszcze układu pokarmowego dziecka.

Jak ojcowie postrzegają siebie?

Jak pokazuje najnowszy raport z badania „Ojcowie i dzieci”, realizowanego na zlecenie Fundacji Rozwoju Dzieci im. Jana Amosa Komeńskiego oraz Fundacji Heinrich Böll Stiftung, rola ojca w opiece nad dzieckiem coraz bardziej się wzmacnia. Duża grupa ojców, aż 35% uważa, że wie sporo na temat rozwoju dziecka, a 33% słabiej ocenia swoją wiedzę na ten temat. Pozostali ojcowie albo deklarują, że wiedzą o rozwoju dziecka bardzo dużo – 15% i są aktywni w poszukiwaniu odpowiedzi na pojawiające się pytania, wątpliwości, albo też przyznają, że orientują się, chociaż mają braki – 16%[2]. Ojcowie zaczynają zdawać sobie sprawę, że tworzenie dobrej relacji z dzieckiem polega na spędzaniu z nim czasu, angażowaniu się w zabawę i rozmawianiu z dzieckiem. Badani ojcowie zauważają też, że nastąpiła duża zmiana w zachowaniu ojców w ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Na przykład ponad 70% ojców jest zdania, że ich rolą nie jest trzymanie dyscypliny czy karcenie dzieci, jak to było jeszcze w poprzednim pokoleniu[3].
Na przestrzeni lat w Polsce można zauważyć zmiany nie tylko postaw ojców, ale również uregulowania  prawne dotyczące urlopu macierzyńskiego i wychowawczego, a mężczyźni coraz częściej korzystają ze swoich nowych przywilejów. Pamiętajmy, że pierwsze trzy lata dziecka to wyjątkowy okres, w którym każdy uśmiech, wyciagnięcie rączek czy pierwsze kroki, sprawią, że poczujesz piękno rodzicielstwa i będziesz dumny z bycia ojcem.
 
[1] Badanie przeprowadzone w 2014 roku na grupie 250 kobiet, w tym 183 kobiet karmiących wyłącznie piersią oraz 67 kobiet stosujących karmienie mieszane (łączne karmienie piersią oraz stosowanie mleka modyfikowanego). Badanie obejmowało wywiad i testy laboratoryjne.
[2] „Ojcowie i dzieci” – badanie potrzeb ojców związanych z wychowywaniem małych dzieci – raport, Warszawa, grudzień 2014 r.
[3] j.w
Mat. prasowe

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Bonami zachęcają młode matki do karmienia piersią

bony za karmienie piersią
fot. Pixabay

Bony zakupowe dla młodych matek zachęcą panie do karmienia piersią – pokazują nowe badania. Takie bony można później wykorzystać m.in. w popularnej sieci hipermarketów Tesco.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z The University of Sheffield oraz University of Dundee przeprowadzili badania z udziałem 10 tys. matek. Młodym mamom zaproponowano bony zakupowe w wysokości 120 funtów w zamian za karmienie dziecka piersią przez sześć tygodni.

Kolejne bony o wartości 80 funtów były rozdawane paniom, które kontynuowały karmienie swoich pociech do szóstego miesiąca życia. Vouchery można było wykorzystać w sklepach Tesco, Asda i Morrison’s do zakupu żywności, artykułów gospodarstwa domowego, książek, ubrań, czy płyt CD i DVD.

Zobacz także: Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka. Co zrobić, gdy karmienie piersią nie wychodzi?

Bony za karmienie piersią

Okazało się, że prawie połowa badanych matek (46 proc.) zgodziła się wziąć udział w programie, a 40 proc. odebrało co najmniej jeden bon. Jak podkreślają autorzy badań, nagroda w postaci voucherów dała kobietom wsparcie i motywację. Wiele pań chciałoby karmić piersią, jednak napotykając na przeszkody nie dostają wystarczających informacji i wskazówek.

– Karmienie piersią jest z początku trudne – twierdzi Fiona Sutcliffe, 29-mama, która zdecydowała się wziąć udział w eksperymencie. Jak mówi, tego typu programy są świetną motywacją dla matek. – To pomaga w osiąganiu małych sukcesów – dodaje.

Wyniki badań opublikowano na łamach magazynu „JAMA Pediatrics”. Mary Renfrew, współautorka badań nie kryje zadowolenia z wyników eksperymentu.

To pierwsze, przeprowadzone na tak szeroką skalę badanie, które pokazuje wzrost zjawiska karmienia piersią w społecznościach, w których wskaźniki te od pokoleń były niskie – mówi Renfrew.

Zobacz także: Karmienie piersią – piękno, czy temat tabu? Te ZDJĘCIA nie pozostawiają złudzeń!

Korzyści z karmienia piersią

Wielka Brytania to kraj, w którym odsetek kobiet karmiących piersią jest najniższy na świecie. Mamy, które brały udział w badaniu, pochodziły obszarów o szczególnie niskim wskaźniku karmienia piersią: South Yorkshire, Derbyshire i północny Nottinghamshire. 

Warto pamiętać, że mleko matki jest najlepszym i najbezpieczniejszym pokarmem dla niemowlęcia. Składniki zawarte w mleku mamy wzmacniają kształtujący się układ odpornościowy, wspierają rozwój mózgu, układu nerwowego oraz dojrzewanie układu pokarmowego.

Karmienie piersią programuje metabolizm i kształtuje prawidłowe nawyki żywieniowe już od pierwszych chwil po narodzinach.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dziecko na świątecznej liście marzeń

Dziecko na świątecznej liście marzeń
fot. Fotolia

Na pewno rozumiesz, co czuję. Marzysz, aby ludzie przestali Cię pytać, co chcesz dostać w tym roku na święta. To, czego pragniesz, nie da się zawinąć w ozdobny papier i ułożyć pod choinką.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Chociaż Twój partner bardzo się stara, a twoi przyjaciele się modlą, w tym roku nie dostaniesz wymarzonego prezentu. I chociaż Twoja mama też bardzo by chciała, nie ma takich pieniędzy, za które mogłaby kupić to, o czym śnisz. Nie w tym roku.

Ten prezent jest tak cenny, że nie można go znaleźć na sklepowych półkach i na wyprzedażach.

Zobacz także: Bez cudu pod choinką – niepłodność i święta

Dziecko na świątecznej liście marzeń

Wiesz, w kącie mam schowanie kostiumy świąteczne dla chłopca i dziewczynki. Nie zostaną użyte podczas tegorocznych świąt, tak jak to sobie zaplanowaliśmy z mężem.

Pod koniec zeszłego listopada myśleliśmy, że jestem w ciąży. Jednak nasze nadzieje zostały szybko rozwiane. Nie umiałam oddać tych zakupów do sklepu.

– Nic się nie stało – pomyślałam wtedy. – W przyszłym roku na pewno ubierzemy w ten kostium nasze dziecko – przekonywałam siebie. Pamiętam, jak mówiłam mężowi, że z pewnością w ciągu czterech miesięcy uda mi się zajść w ciążę. Po 13 miesiącach nadal powtarzam tę frazę.

Może są to Twoje pierwsze święta bez upragnionego dziecka. A może drugie, tak jak to jest w moim przypadku. Może przekonujesz samą siebie, że w następnym roku te schowane stroje zostaną użyte.

Może mijasz Świętego Mikołaja w centrum handlowym i zastanawiasz się, jak to będzie stać w tej długiej kolejce z płaczącym dzieckiem. A może żyjesz z tymi myślami wiele lat i wcale nie chce Ci się już o tym gadać.

Może stwierdziłaś, że „nie będziesz się już dłużej oszukiwać, że w następnym roku się uda”. Może jednak rozdałaś znajomym zakupione wcześniej świąteczne stroje dla dziecka, bo w tym roku było łatwiej podjąć taki krok.

Zobacz także: Wystarczająco dobre święta podczas starań o dziecko – radzi terapeuta

Wiem, jak się czujesz

Niezależnie od ilu lat dziecko znajduje się na szczycie Twojej świątecznej listy marzeń, myślę, że jestem w stanie powiedzieć o Tobie kilka rzeczy.

Denerwują Cię imprezy i spotkania z małymi dziećmi i ciężarnymi kobietami. Zastanawiasz się, na ile jesteś w stanie to znieść. Czy potrafisz przykleić uśmiech i powstrzymać łzy.

Jesteś zmęczona dobrymi radami ludzi: „nie myśl o tym”, „ciesz się chwilą”, „przestaniesz się starać, to na pewno się uda”. Wiem, że to jest trudne, ale wybacz im. Oni nie są w stanie zobaczyć tych imprez i spotkań twoimi oczami. Nie rozumieją, że „niemyślenie o tym” jest po prostu niemożliwe.

Boisz się, że ta tęsknota w tym roku będzie jeszcze większa niż w poprzednich latach. W zeszłym roku miałaś nadzieję, że te święta spędzisz już z dzidziusiem. Teraz już nie jesteś tego taka pewna…

Zobacz także: 5 porad, jak przeżyć święta z niepłodnością

Piszę do Ciebie ten list, ponieważ….

Nie piszę tego listu, aby dawać porady, czy zawrzeć tu jakąś mądrą konkluzję. Piszę, ponieważ chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś jedyną osobą, która błaga Boga o świąteczny cud. Chcę, żebyś wiedziała, że nawet jeśli Twoja rodzina i przyjaciele nie rozumieją tego bólu, ja rozumiem.

Piszę, ponieważ mam nadzieję. Mam nadzieję, że za rok ponownie do Ciebie napiszę, ale już jako mama do innej mamy.

Piszę, ponieważ wszystkie kobiety w ciąży i młode mamy muszą wiedzieć, że Twoje łzy i rozczarowanie nie oznaczają, że nie cieszysz się ich szczęściem.

Piszę, ponieważ Twoi bliscy muszą zrozumieć tę walkę. Muszą zrozumieć, że żaden wysiłek nie pomoże Ci zapomnieć o pragnieniu posiadania dziecka.

Dziewczyna, która w święta marzy o dziecku – Brandy

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: asweetaromablog.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rok po poronieniu urodziła sześcioraczki

ciąża mnoga po poronieniach
fot. Pixabay

Courtney i Eric Waldrop zostali właśnie rodzicami… sześcioraczków! Trzy dziewczynki i troje chłopców przyszło na świat w zaledwie cztery minuty.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzieci są zdrowe i mają się świetnie – zapewnia na portalach społecznościowych rodzina i przyjaciele świeżo upieczonych rodziców.

Poronienia i szczęśliwe zakończenia

Para z Alabamy (USA) ma za sobą długą i bolesną historię poronień. Po długotrwałych staraniach w roku 2008 szczęśliwie na świat przyszedł ich pierwszy syn Saylor. Małżeństwo następnie poddało się leczeniu i dzięki terapii na świat przyszły 5-letnie dziś bliźnięta – Wale i Bridge.

Pod koniec 2016 roku Courtney ponownie zaszła w ciążę. Niestety w styczniu poroniła.

To było okropne. Łatwo zachodziłam w ciąże, ale nie mogłam ich utrzymać – mówi Courtney w rozmowie z magazynem „People”. 

– To było bardzo smutne, jednak doświadczyliśmy już w przeszłości takich sytuacji – dodaje.

Zobacz także: Lekarze mówili, że nie zajdzie w ciążę. Dziś jest matką piątki dzieci!

Ciąża mnoga po poronieniach

Po poronieniu lekarz prowadzący zaproponował podanie niewielkiej dawki leków, która miałaby pomóc w utrzymaniu następnej ciąży i jednocześnie zminimalizowałaby szanse na wystąpienie ciąży mnogiej. Terapia przyniosła efekt, lecz kiedy w czerwcu kobieta udała się na USG, zamiast bicia jednego serca lekarz usłyszał bicie… aż sześciu serduszek!

Radości nie było końca, jednak jak przyznają państwo Waldrop, towarzyszyło im również uczucie strachu. Ciąża z sześcioraczkami wiązała się bowiem z bardzo wysokim ryzykiem przedwczesnego porodu.

Dodatkowo przyszłe mamy wieloraczków są narażone na wystąpienie udaru, cukrzycy ciążowej i infekcji dróg moczowych. Często kobietom towarzyszy również wysokie ciśnienie krwi, a cesarskie cięcie niejednokrotnie staje się koniecznością.

Lekarze zaproponowali zatem parze selektywną redukcję płodów. Zabieg ten zwiększyłby szanse na przetrwanie pozostałych dzieci lub dziecka. Rodzice odmówili.

Sześcioraczki były sporym zaskoczeniem dla rodziców //fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Zobacz także: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

„Proszę, módlcie się”

Jednym z większych zmartwień Courtney było to… czy zdoła uzupełniać zapotrzebowanie kaloryczne. Kobieta musiała spożywać dużo pełnowartościowych posiłków, aby zapewnić sobie i dzieciom prawidłowy rozwój.

„Proszę módlcie się o to, żeby apetyt pozwolił mi jeść tyle, ile do tej pory nigdy nie jadłam” napisała na swoim faceboowym profilu przyszła mama.

Szczęśliwie, w 30. tygodniu ciąży, czyli tak jak zaplanowali rodzice, dzieci przyszły na świat. Chłopcy dostali imiona  Layke Bryars, Blu Wellington i Tag Bricker, natomiast dziewczynki nazwano imionami Rivers McCall, Rayne McCoy i Rawlings McClaine.

Courtney wraz z mężem i trójką dzieci // fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Dzieci przyszły na świat 11. grudnia 2017 r. // fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Mnogie ciąże po leczeniu niepłodności

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2013 roku, liczba mnogich ciąż (trojaczki i więcej) na skutek leczenia i zastrzyków hormonalnych wzrosła od roku 1998 z 36 proc. do 45 proc. w roku 2011.

Jednocześnie ciąże mnogie na skutek zapłodnienia metodą in vitro zmalały z 48 proc. do 32 proc.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

7 rad psychologa – jak wspierać rodziców wcześniaka

O tym, jak trudnym doświadczeniem jest wcześniactwo wie każdy rodzic. I każde dziecko, nawet jeśli nie potrafi o tym opowiedzieć. Rozdzielenie, niemożność przytulenia dziecka, niemożność nakarmienia go, uspokojenia, kiedy tego potrzebuje. Za to codzienna konieczność patrzenia na to, jak się nakłuwane, przekładane z miejsca na miejsce, ma wkładane i wyjmowane rurki.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Okres poporodowy jest szczególny dla każdej kobiety i jej dziecka. Czas silnych emocji i budowania relacji, niepowtarzalny. Jak więc czuje się matka, które dziecko jest zamknięte w inkubatorze, potrzebuje pomocy w oddychaniu czy jedzeniu?

Mniejsze lub bardziej chore wcześniaki często muszą być przewożone do ośrodków o wysokiej referencyjności, znajdujących się nierzadko daleko od miejsca zamieszkania rodziców. Bycie przy dziecku jest wtedy również wielkim wyzwaniem logistycznym dla rodziców. A przecież często w domu czeka starsze rodzeństwo.

Dlaczego trudno być rodzicem wcześniaka

Wcześniactwo jest trudne. Oddziały patologii noworodka oraz wcześniaków, choć często bardzo kolorowe i przyjazne, są też miejscami budzącymi silny lęk, poczucie winy, pytań, wątpliwości. Czyli tego wszystkiego, z czym zmagają się przede wszystkim matki maleńkich dzieci.

Jednak mimo wszystko wcześniactwo to przede wszystkim życie. Zaczyna się dramatycznie, czasem kończy się zbyt szybko, ale częściej trwa dziesięciolecia. 17 listopada obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. Jest to dzień, który przypominam nam wszystkim – rodzicom, których wcześniactwo ich dzieci zaskoczyło, rodzicom, znajomym i całkiem obcym ludziom poruszonym losem tych maleńkich  – że o dzieci i ich rodziny trzeba w tym czasie dbać szczególnie. Sami zaintersowania mówią, jak chcieliby być traktowani (przeczytane i wysłuchane rady):1. Rodzic wcześniaka różni się od rodzica dziecka urodzonego w terminie. Warto więc powstrzymać się z prośbami o zdjęcia dziecka. Rodzic wcześniaka może nie być gotowy na gratulacje i prezenty. Cały jest skupiony na walce o dziecko i niestety wie, że tę walkę może przegrać. Warto poczekać, aż dziecko szczęśliwie wróci do domu.

7 rad psychologa – jak wspierać rodziców wcześniaka

  1. Ciekawość jest mocno niewskazana. Zadawanie pytań rodzicom dziecka czy dalszej rodzinie, co się stało, nie ma sensu. Często nie ma wyraźnej przyczyny przedwczesnych narodzin. W zasadzie zawsze natomiast jest poczucie winy i przerażenie. Odczuwają je zwłaszcza matki oskarżające się o to, że zawiodły, że ich ciało okazało się nie dość dobre, nie dość karmiące i chroniące. Pytania o przyczyny może więc budzić w rodzicach dodatkowe wątpliwości lub nasilać już istniejące.
  2. Uszanujmy prywatność. Narodziny dziecka to radosna chwila, jednak narodziny przedwczesne są szczególnym wydarzeniem. Rodzice mogą chcieć sami poinformować o narodzinach dziecka, w swoim czasie i na własnych zasadach. Najpewniej wówczas, kiedy minie pierwszy szok. I trzeba im na to pozwolić.
  3. Dawkuj oferty pomocy. Wiadomość, że komuś przedwcześnie urodziło się dziecko może poruszyć serca wielu osób i wzbudzić spontaniczną chęć niesienia pomocy. Ta oferta może okazać się bardzo cenna, ale w innym terminie. Na razie rodzice wcześniaka mają umysły wypełnione dzieckiem, niewiele więcej się liczy.
  4. Nakarm rodziców. Wielu rodziców noworodków nie ma czasu na zadbanie o swoje potrzeby, nawet najbardziej podstawowe. Nie mają czasu ani energii na przygotowywanie ciepłych posiłków. Rodzice wcześniaków tym bardziej. Dla wielu zbawienne okazują się gotowe, niewymagające dodatkowej pracy posiłki dostarczane rodzicom. Generalnie jest to dobry czas, żeby myśleć właśnie o rodzicach i zamiast kupować kolejne śpioszki dla dziecka, zadbać o potrzeby dorosłych „przyklejonych” do inkubatorów.
  5. Myślenie magiczne. Niektórzy rodzice czerpią siły również stąd, że inni o nich myślą. Nie musza (i zwykle nie chcą!) odbierać dziesiątek telefonów dziennie i słuchać zapłakanej czy zmartwionej cioci lub przyjaciółki. Jednak fakt, że w różnych, bliskich i dalekich, znanych i zupełnie obcych miejscach jest ktoś, kto myśli o nich i ich dziecku, pomaga.
  6. Koła ratunkowe. Osoby bliskie rodzicom wcześniaka często chcą ich wspierać, również słowem. To naturalne. Jednak w gruncie rzeczy nie wiemy, jak czuje się matka lub ojciec w danym momencie i to, co w innych okolicznościach może zostać uznane za słowa neutralne, w tych może stać się źródłem cierpienia. Rodzice wcześniaków „nie mają szczęścia, bo sypiają w nocy”, matki nie odczuwają ulgi w związku z tym, że „nie są już w ciąży”, wcale nie jest łatwiej urodzić maleńkie dziecko. Wszystkie te teksty zostały wypowiedziane do prawdziwych rodziców przedwcześnie urodzonych dzieci.
  7. Miej nadzieję i uwierz. Czasami ktoś inny musi wierzyć i mieć nadzieję wówczas, kiedy ktoś inny nie ma siły. Rodzice wcześniaków funkcjonują w programie „byle przeżyć kolejny dzień”. My miejmy więc niezachwianą wiarę, że dziecko szczęśliwie opuści szpital za nich.

Nie ma, oczywiście, zbioru rad i zestawu słów, który na pewno pomoże, nie zaboli, nie zrani. Czas, kiedy dziecko znajduje się na oddziale intensywnej terapii jest szczególny; rodzice są silnie emocjonalni, przestraszeni, poranieni, matki zmagają się często z ogromnym poczuciem winy. Nietrudno więc o konflikt lub urazę. Ale każda rodzina mająca wcześniaka jest inna i coś innego będzie dla niej ważne. Co było ważne dla Was w tym czasie?

POLECAMY:

Sesja porodowa – czy warto ja rozważyć?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami