Przejdź do treści

Wpływ wysokiego BMI matki na powikłania w ciąży

296.jpg

Według nowego badania opublikowanego w czasopiśmie JAMA, kobiety, które mają wysoki wskaźnik masy ciała (BMI) przed ciążą lub we wczesnych etapach ciąży są w grupie znacznie wyższego ryzyka, jeśli chodzi o urodzenie martwego płodu lub śmierć noworodków, niż kobiety z normalnym BMI.

Zespół badawczy kierowany przez Dagfinn Aune z Imperial College London w Wielkiej Brytanii, twierdzi, że wcześniejsze badania wykazały związek między wskaźnikiem masy ciała matki przed lub w trakcie wczesnych etapów ciąży a zwiększonym ryzykiem śmierci płodu, urodzenia martwego dziecka, śmierci okołoporodowej, zgonu noworodka (śmierć w ciągu pierwszych 28 dni po porodzie) i śmierci niemowląt.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednakże, te badania nie wykazały jaki jest optymalny wskaźnik BMI sprzed ciąży, który może zapobiec ryzyku wystąpienia tych powikłań.

Mając to na uwadze, Aune i współpracownicy dokonali przeglądu 38 badań, które skupiały się na związku między matczynym BMI a ryzykiem powikłań ciąży. Badania obejmowały 10 147 zgonów płodów, 16 273 poronienia, 4311 zgonów okołoporodowych, 11 294 zgony noworodków i 4983 zgony niemowląt.

Badacze podzielili kobiety na następujące grupy BMI:

– normalna waga (BMI 18,5-25)

– z nadwagą (BMI 25-30)

– otyłość (BMI 30-35)

– umiarkowana otyłość (BMI 35-40)

– poważna otyłość (BMI 40-45)

Naukowcy odkryli, że nawet niewielki wzrost BMI matki był powiązany z wyższym ryzykiem zgonu płodu, urodzenia martwego dziecka, śmierci noworodka, śmierci okołoporodowej i śmierci niemowlęcia. BMI powyżej 40 wiązało się z bardzo dużym ryzykiem. Kobiety w tej kategorii miał około 2-3-krotne większe ryzyko wystąpienia takich powikłań, w porównaniu z kobietami z BMI 20.

Badacze podkreślają, że w celu ustalenia, dlaczego wyższe BMI matki zwiększa ryzyko powikłań, niezbędne są dalsze badania. Zwracają jednak uwagę, że wcześniejsze badania sugerowały, że nadwaga lub otyłość może zwiększać ryzyko stanu przedrzucawkowego, cukrzycy ciężarnych, cukrzyca typu 2, nadciśnienia tętniczego w ciąży i wady wrodzonych u noworodków. Nadwaga i otyłość wiążą się także ze zwiększonym ryzykiem śmierci płodu i niemowlęcia.

 

Żródło: http://www.medicalnewstoday.com

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Dofinansowanie in vitro w Częstochowie. Radni zadecydowali

Dofinansowanie in vitro w Częstochowie
Fotolia

Świetna wiadomość dla par korzystających z programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Dofinansowanie in vitro w Częstochowie będzie kontynuowane w latach 2018-2020. W czwartek, 7 września miejscy radni przyjęli projekt ustawy w tej sprawie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Decyzja zapadła pomimo sprzeciwu częstochowskich radnych z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta za kontynuacją programu opowiedziało się 17 radnych, dziewięciu radnych było przeciwko, a jeden wstrzymał się od głosu.

Dofinansowanie in vitro w Częstochowie – sukces programu

W czasie realizacji programu z leczenia metodą in vitro skorzystało 57 par. Od roku 2012 dzięki programowi urodziło się 23 dzieci, a kolejna dziesiątka niebawem przyjdzie na świat. W tym roku chętnych było 47 par i na 16 przeprowadzonych procedur zapłodnienia, dziewięć zakończyło się ciążą.

W tym roku na realizację projektu miasto przeznaczyło rekordową sumę 235 tys. złotych. To aż o 85 tys. złotych więcej niż dotychczas.

Dofinansowanie in vitro w Polsce

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach w Bydgoszczy zdecydowano o zaprzestaniu refundacji in vitro. Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację wojewodzie Mikołajowi Bogdanowiczowi (PiS), który uchylił uchwałę bydgoskich radnych. Sąd stwierdził istotne naruszenie przepisów. Radni zapowiadają jednak przegłosowanie nowego programu.

Lepsze informacje płyną natomiast z Piły i Łodzi. W trakcie sierpniowej Rady Powiatu Pilskiego radni zdecydowali o przystąpieniu do pracy nad projektem programu z dofinansowaniem samorządu, a prace mają zostać ukończone za kilka miesięcy.

W Łodzi z dofinansowania in vitro z budżetu miasta będzie natomiast mogło skorzystać 360 par. Miasto dołoży maksymalnie do trzech zabiegów od dwóch do pięciu tys. złotych.

Zobacz także:

In vitro w Bydgoszczy. Refundacji na razie nie będzie

Kolejne miasto dofinansuje leczenie niepłodności metodą in vitro. Zobacz, które…

Dofinansowanie in vitro w Pile – radni za

Źródło: wCzestochowie.pl, Wyborcza

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.

„Zmień siebie, daj siebie” – dołącz do akcji!

kobiety-logo-bez-tla-2-1024x506

Chcesz przeżyć niesamowitą przygodę życia i wziąć udział w bezpłatnym kompleksowym programie metamorfoz? „Zmień siebie, daj siebie” to kolejna akcja Fundacji 3-4-Start, skierowana do młodych mam, by znów poczuły się pięknie i pewnie w swoim ciele.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O tym, że kobiety mają wielką moc, można było się przekonać przy okazji trwającej akcji „Kobiety dla kobiety”, której głównym celem jest pomoc 37-letniej Oli – samotnej mamie chorującej na białaczkę szpikową. Ma ona jednak również zmotywować zaangażowane w nią kobiety, przynieść im inspirację i odpoczynek od codziennej gonitwy, uskrzydlić i wzmocnić wiarę we własne możliwości.

Teraz Fundacja idzie krok dalej, startując z kolejną odsłoną tej akcji – „Zmień siebie, daj siebie”, której celem jest pomoc mamom w ich codziennych zmaganiach.

Doskonale wiadomo, że bycie mamą to niełatwe zadanie, szczególnie w dzisiejszym, pędzącym w szaleńczym tempie świecie. Młodym mamom często brakuje czasu dla siebie – czasu na odpoczynek, na realizację swoich pasji, a nawet czasu na zadbane o własne zdrowie.

Zdarza się i tak, że ciało, które zmieniło się po porodzie staje się przyczyną smutku i obniżenia poczucia własnej wartości. W idealnym świecie o zdrowie i dobre samopoczucie mam zadbałby szereg specjalistów, pomagając im wrócić do formy i odzyskać dobre samopoczucie.

Nie żyjemy w idealnym świecie, warto jednak próbować do tego ideału się zbliżyć.

W akcji „Zmień siebie, daj siebie” wyciągamy rękę do młodych mam, pragnąc pomóc im poczuć się piękniej i pewniej w swoim ciele. Wiemy, jak ważna jest samoakceptacja i jak zadowolenie z własnego wyglądu korzystnie wpływa na samopoczucie. Jesteśmy także świadomi, jak istotną kwestią jest dbanie o zdrowie, regularne badania i diagnostyka.
Zdajemy sobie sprawę, że najlepiej działać kompleksowo, bo sama poprawa wyglądu nie zapewnia zdrowia, a samo zdrowie nie przynosi pełnego zadowolenia z własnego ciała.
I właśnie dlatego w akcji „Zmień siebie, daj siebie” będziemy się skupiać w równym stopniu na obu tych obszarach – podkreślają organizatorzy akcji.

Trzy młode mamy – wybrane spośród zgłaszających się osób, zostaną objęte kompleksowym programem, w którym specjaliści zadbają zarówno o ich wygląd, jak i o zdrowie, a w efekcie – o dobre samopoczucie, pewność siebie i zadowolenie z własnego ciała.
Program będzie obejmował zabiegi kosmetyczne i z zakresu medycyny estetycznej, badania analityczne, konsultacje lekarskie, dietetyczne, stomatologiczne, treningi z trenerem personalnym, a także spotkania z coachem i terapeutą.

Rezultatem będzie całkowita metamorfoza wybranych mam, którą będzie można podziwiać na uroczystej gali finałowej.

Jeśli jesteś zainteresowana wzięciem udziału w akcji, wejdź na stronę www.kobietydlakobiety.pl i zarejestruj się. Zgłoszenia będą przyjmowane do 4 września.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Hormony płodności kontra rak piersi – najnowsze badania

Hormony a rak piersi

Hormony, od których zależy płodność, mogą sprzyjać nowotworom. Poziom stężenia progesteronu i estrogenu może zwiększać ryzyko zachorowania na raka– wskazują najnowsze badania.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Płodność kobiety zależy od dwóch hormonów: estrogenu i progesteronu. Niestety, mogą one nie tylko zapewniać przetrwanie życia, ale też szkodzić – odgrywają ważną rolę w rozwoju nowotworów: piersi, jajników i macicy – wskazują najnowsze badania.

Wyniki opublikowano na łamach czasopisma „Lancet”.

Czy wiesz, że poziom hormonów zależy od ilości posiadanej energii?

Stężenia progesteronu i estrogenu zależą nie tylko od cech wrodzonych – genetycznych, ale też w większym stopniu, od dostosowania się organizmu do warunków panujących w otoczeniu –  informuje międzynarodowy zespół koordynowany przez prof. Grażynę Jasieńską, kierującą Zakładem Zdrowia i Środowiska na Wydziale Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Im organizm ma więcej energii, tym wyższy jest poziom hormonów płciowych. Rośnie szansa posiadania potomstwa, ale jednocześnie zwiększa się ryzyko zachorowania na nowotwór.

Badacze potwierdzają to przykładem. Bardzo dobrze odżywione kobiety zamieszkujące USA mają prawie dwa razy więcej progesteronu, niż kobiety żyjące w ubogiej Demokratycznej Republice Konga.

Niedobory w organizmie obniżają płodność

Szanse na urodzenie i wychowanie potomka zależą od zmagazynowanych w ciele kobiety zasobów. U człowieka potrzeba ich szczególnie wiele: ze względu na duży mózg, powolny wzrost i dojrzewanie.

Nic dziwnego, że niedobory zasobów obniżają płodność, a także poziom hormonów płciowych.

Przy ograniczonych zasobach energii narodziny dziecka są bowiem, z punktu widzenia ewolucji, ryzykownym przedsięwzięciem.

Zdaniem naukowców nie chodzi tylko o bieżącą sytuację – na płodność wpływają też okoliczności, w jakich wzrastała i dojrzewała matka. „Warunki w trakcie rozwoju człowieka kształtują poziom wyjściowy funkcji rozrodczych poprzez dostosowanie szybkości wzrostu i dojrzewania w odniesieniu do czynników ekologicznych, takich jak zaopatrzenie w energię i obciążenie chorobami” – piszą autorzy. Jak zaznaczają, energetyczny stres może być spowodowany nie tylko przez życie w nędzy, ale także znaczne wydatki energetyczne związane z pracą zawodową czy wyczynowo uprawianym sportem.

Wysoki poziom estrogenu a rak piersi

Jak potwierdzają liczne badania, hormony płciowe, a zwłaszcza estrogen, przyczyniają się do rozwoju nowotworów, np. raka piersi. Wchodzą w specyficzne relacje z innymi czynnikami, związanymi z przetwarzaniem energii – chociażby insuliną, leptyną, czynnikami stanu zapalnego. Bardzo prawdopodobne wydaję się to, że za wzrost zachorowalności na raka piersi w społeczeństwach zamożnych można w pewnym stopniu winić wysokie poziomy estrogenu i progesteronu.

Urodzenie dziecka i karmienia piersią chroni przed rakiem

Autorzy zwracają uwagę na pierwotne wzorce dojrzewania i rodzenia dzieci, jakie wciąż spotykamy w zbiorowościach tradycyjnych.

„Charakteryzują się późniejszym wiekiem wystąpienia pierwszej miesiączki, młodym wiekiem pierwszego zajścia w ciążę i urodzenia dziecka, wysokim wskaźnikiem rodzenia dzieci  i długimi okresami karmienia piersią. Taka kombinacja czynników chroni przed wystąpieniem raka piersi” – piszą. Koncentracja hormonów płciowych w czasie trwania całego życia jest znacznie niższa.

Płodność a ryzyko nowotworu

Niestety, próby zmiany zależności między płodnością i nowotworami nie muszą gwarantować poprawy – ogólnie widzianego – stanu zdrowia. W procesie rozmnażania zasoby, które dotąd zapewniały kobiecie ochronę, są „przekierowywane”, by można było urodzić żywe i zdrowe dziecko. Dlatego zwiększa się podatność na cukrzycę, otyłość i choroby sercowo-naczyniowe. Jak wynika z przytaczanych przez autorów danych, większa liczba ciąż idzie w parze z rozwojem chorób układu krążenia. Z analizy przeprowadzonej na grupie niemal 4 tys. kobiet w wieku od 45 do 74 lat wynika, że sześć lub więcej ciąż podwyższa ryzyko udaru o 70 proc.

Skomplikowane zależności pomiędzy rozmnażaniem a zdrowiem jeszcze bardziej komplikują czynniki społeczno-ekonomiczne – opisują badacze.  W społeczeństwach dobrobytu poziom hormonów rozrodczych jest wyższy, ale rozmiary rodzin nie rosną. Z jednej strony działają czynniki kulturowe i ekonomiczne – jak praca zawodowa i trwałość związków, z drugiej – fizjologia i hormony. A hormony decydują o ryzyku zachorowań na nowotwory.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Zobacz także:
Fitoestrogeny zwiększają ochotę na seks
Jedzenie a zaburzenia gospodarki hormonalnej
Hormony niezbędne do zajścia w ciążę

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Księżna Kate spodziewa się trzeciego dziecka

Kate i William
Twitter Kensington Royal

Książę i księżna Cambridge  z radością informują, że księżna Kate spodziewa się trzeciego dziecka – podał pałac Kensington.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

O kolejnej ciąży Kate brytyjskie media spekulowały od sierpnia. Księżna spędziła wtedy noc w szpitalu w Marylebone. W poniedziałek spekulacje potwierdził pałac Kensington.

Pałac poinformował również, że księżna cierpi na poranne mdłości i w związku z tym nie weźmie udziału w zaplanowanych spotkaniach.

Książęca para w Polsce i spekulacje na temat ciąży

Wygląda na to, że po prostu będziemy musieli postarać się o kolejne dzieci – zażartowała księżna Kate podczas lipcowej wizyty w Polce. Dostała wówczas od jednej z polskich firm upominek z myślą o dzieciach.

Jej komentarze zostały wówczas podchwycone przez brytyjską prasę jako pierwsze sygnały możliwego powiększenia rodziny.  Księżna Kate i książę William mają już syna Jerzego i córkę Charlotte w wieku czterech i dwóch lat.

Trzecie dziecko piąte w kolejce do tronu

Trzecie dziecko Williama i Kate będzie piąte w linii do brytyjskiego tronu, po księciu Walii Karolu, księciu Williamie i parze rodzeństwa. Najstarsze z dzieci, książę Jerzy, w czwartek pójdzie po raz pierwszy do szkoły. Rodzice wybrali dla niego prywatną placówkę Thomas’s Battersea w południowym Londynie, gdzie czesne wynosi ponad 17 tys. funtów rocznie (79 tys. złotych).

Zobacz także:

Jak twórca facebooka wita na świecie swoją córkę?

Źródło: Wyborcza, TVN24

Anna Wencławska

Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych. W wolnym czasie gra na gitarze i śpiewa w zespole.