Przejdź do treści

Wpływ ftalanów na przedwczesny poród

113.jpg

Naukowcy z University of Michigan dowiedli, że wyższy poziom metabolitów ftalanów w organizmie zwiększa od 2 do 5 razy ryzyko przedwczesnego rozwiązania ciąży.

Ftalany są obecne w produktach higienicznych (np. w stosowanych przez kobietę produktach higieny osobistej), plastikach oraz w przetworzonej żywności.

W amerykańskich badaniach, które opublikowano na łamach Scientific American, wzięło udział 130 kobiet, które urodziły dziecko przed 37. tygodniem ciąży i 352 kobiety, które urodziły o czasie. W trakcie ciąży trzykrotnie badano u nich poziom ftalanów w moczu. U kobiet o największym stężeniu ftalanów stwierdzono znacznie większe ryzyko przedwczesnego rozwiązania. Gdy pod uwagę wzięto wyłącznie 57 pacjentek, u których wystąpił „spontaniczny przedwczesny poród”, a które nie miały stwierdzonych żadnych medycznych przyczyn przedwczesnego porodu, ryzyko okazało się jeszcze większe. Zdaniem badaczy daje to podstawę, by podjąć działania zmierzające do zmniejszenia oddziaływania ftalanów na kobiety w ciąży. „Panie, które chciałyby unikać ftalanów powinny spożywać mniej przetworzoną żywność i kupować produkty kosmetyczne wolne od ftalanów” – radzi prof. John Meeker z University of Michigan.

jr

Joanna Rawik

5 rzeczy o niepłodności, których nikt Ci nie powie

niepłodność

Niepłodność ma różne fazy. Jest czas, kiedy dominuje ona wszystkie aspekty życia. Jest czas, kiedy jest gdzieś z tyłu głowy, ale są inne, ważniejsze sprawy. Jest też czas, kiedy wydaje się być wspomnieniem.  

1. Ciąża nie jest lekiem

Celem leczenia niepłodności jest ciąża. Kiedy więc po miesiącach lub latach starań wreszcie test ciążowy okazuje się pozytywny, radość jest ogromna. Ale też często chwilowa. Osoba doświadczająca niepłodności lepiej niż ktokolwiek inny wie, że pozytywny test (a nawet seria testów; żal poprzestać na jednym w tak wyjątkowej sytuacji) nie gwarantuje dziecka. Oprócz więc radości bardzo szybko pojawiają się inne uczucia, trudne do pogodzenia z radosną, poniepłodnościową ciążą: lęk, niepokój, przerażenie.

Te emocje z kolei mogą wywoływać poczucie winy, bo przecież skoro tak długo czekało się na dziecko, można się jedynie cieszyć. Wszystkie emocje są jednak naturalne. Nie ma obaw, że przyszła matka, która ma wątpliwości, jest niepewna siebie, zmaga się z trudnościami w ciąży, będzie złą mamą. Jeśli jednak kobieta czuje, że uczucia ją zalewają, że nie potrafi sobie z nimi poradzić, warto poszukać profesjonalnej pomocy terapeutycznej.

2. Zaprzeczenie

Może się wydawać, że czekanie na ciążę trwa wieczność. Po drodze jest szereg negatywnych testów ciążowych, fałszywych alarmów, niespełnionych nadziei, nierzadko strat. Kiedy więc wreszcie kolejny test pokazuje dwie kreski, trzeba go potwierdzić badaniem krwi. Albo kolejnym testem, a potem kolejnym badaniem. Każdy ból, zakłucie i przyszła mama „po przejściach” jest źródłem wizyty u lekarza albo chociaż laboratorium.

Zwykle obawy nieco się mijają wraz z rozwojem ciąży, ale czasem bywa tak, że trudno związać się z nienarodzonym dzieckiem, kiedy tak wiele się przeszło. Oczywiście, ma to ochronić przyszłą mamę przed kolejną stratą i bólem. Ale może też niepokoić. Kobieta nie wie, czy już jest matką, czy powinna nawiązać więź z dzieckiem, czy jeśli ma tyle obaw, to jakoś dziecka nie krzywdzi. Wiele jednak wskazuje na to, że miłość do dzieci przychodzi z czasem. Nie pojawia się w cudowny sposób wraz z pozytywnym testem. Ciąża jest czasem przede wszystkim fantazji i wyobrażeń, które podlegają weryfikacji po narodzinach dziecka. Jest więc czas na nauczenie się dziecka i nawiązania z nim relacji.

3. Poczucie winy i zazdrość

Długiego leczenia niepłodności w zasadzie nie można ukryć. Silniejsza jest też potrzeba wsparcia. Kiedy więc wreszcie udaje się zajść w ciąże, zawsze jest ktoś spośród „niepłodnych” znajomych, kto ciągle na dwie kreski czeka. Czekając na dziecko można mieć poczucie przynależności do specyficznego klubu, zbiorowości osób, które łączy unikalne doświadczenie. I kiedy się tę zbiorowość opuszcza, nie od początku wiadomo, kim się teraz jest.

Co więcej, jest też poczucie winy, że nam się udało. Nawet, jeśli taki był przecież cel. W poczuciu winy łatwo się zatracić. Zwłaszcza, jeśli ma się tendencje do zamartwiania się i nieuzasadnionych poczuć winy. To z kolei może prowadzić do izolowania się od dawnych, ciągle czekających na dziecko przyjaciół.

A przecież może być, że nasze szczęśliwe zakończenie może być inspirujące dla innych. Może dodawać otuchy, być źródłem nadziei. Rozmowa o ciąży, dzielenie się najnowszymi wiadomościami czy zdjęciami ciąży wcale nie muszą być bolesne dla niepłodnych znajomych. Warto o tym z nimi porozmawiać.

4. Kto się mną teraz zajmie?

Leczenie niepłodności prowadzi zwykle specjalistyczna klinika, w której są lekarze i pielęgniarki wiedzący „o co chodzi”. Nie trzeba wiele tłumaczyć, dokumentacja jest na miejscu i co najważniejsze jest jakaś relacja z miejscem i ludźmi. Wraz z pojawieniem się ciąży, kobieta zaczyna być traktowana jak zwykła ciężarna. Musi też opuścić klinikę leczenia niepłodności. To znaczy też, że ma taką samą ilość badań krwi czy ultrasonograficznych. To może być spory szok i źródło licznych obaw po miesiącach czy latach częstych wizyt i badań. Trzeba nagle zaufać tak systemowi opieki, jak i własnemu ciału. To, co dotąd niedomagało, teraz ma być całkiem zdrowe.

Ciąża powstała dzięki leczeniu niepłodności rzeczywiście jest zwykłą ciążą, natomiast kobieta w niej będąca niekoniecznie czuje się „normalnie”. Lęk i obawy, że i tym razem coś pójdzie nie tak- jak miało to miejsce wielokrotnie w przeszłości  – mogą skutecznie zakłócać radość. Warto więc porozmawiać ze swoim lekarzem prowadzącym, opisać swoją sytuację.

5. Wątpliwości

Wielu rodziców, tak po doświadczeniu niepłodności jak i bez, ma wątpliwości. Pojawienie się dziecka to gigantyczna zmiana, wymagająca zaangażowania i umiejętności zaadaptowania się do nowej rzeczywistości. Nietrudno wówczas o pytania, czy tak miało być? Czy na pewno rodzicielstwo to jest to, o co w życiu chodzi? Czy skoro tak trudno było o dziecko, to czy ono naprawdę miało się pojawić? Te pytania i wątpliwości nie są niezwykłe.

Na szczęście nie ma jednego przepisu na rodzicielstwo. Każdy musi znaleźć własny, w którym czuje się komfortowo. Dzielenie się wątpliwościami z innymi rodzicami też może być bardzo pomocne.

Czasami droga do dziecka jest długa i wyboista.  Jej szczęśliwy koniec nie oznacza niestety braku wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że mają je wszyscy przyszły i młodzi rodzice. Dzielenie się nimi i wspólne przeżywanie może być bardzo pomocne.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Food and Health Conference Gdynia – jak uzyskać najwięcej fachowych informacji o zdrowym życiu w najkrótszym czasie

food and health conference

W dniach 8 – 9 kwietnia, na terenie Pomorskiego Parku Technologicznego w Gdyni odbędzie się Food & Health Conference – czyli o zdrowym życiu i odżywianiu konkretnie i przystępnie.

Spiritus movens całej imprezy jest dr.n.farm. Anna Makowska, którą mieliśmy okazję poznać przy okazji organizacji kampanii Niepłodności nie widać. Ania zaraża entuzjazmem do zdrowego jedzenia ale nie jest fanatyczką, co idealnie wybrzmiewa w programie jej konferencji.

Kto i jak

Fachowcy, spece i naukowcy o profilaktyce zdrowotnej, sporcie, zdrowym odżywianiu i stylu życia. Styl życia bowiem to coś więcej niż tylko jedzenie, to wiele czynników – dlatego mówić na ten temat będą osoby z rożnym doświadczeniem życiowym i zawodowym.

Podczas konferencji otrzymacie informacje  do wykorzystania na co dzień. Tak, by móc je faktycznie wprowadzić. Zdrowe przekąski i mnóstwo niespodzianek w przerwach, holistyczna opieka i dbałość o dobre samopoczucie Uczestników. A za uczestników i ich komfort odpowiada Dagmara Sobczak – prowadząca bloga socjopatka.pl, której udział w naszej kampanii był nieoceniony.

Konferencja na luzie, ale z konkretami.

Organizatorka zapewnia, że zatroszczy się o ciało i umysł uczestników BEZ wciskania kitu, idiotycznych ulotek o niczym i pseudo-suplementów dobrych na wszystko. Obiecuje, że nie da nawet ciastek z toną cukru i tłuszczu utwardzonego.

Zwróćcie też uwagę na prelegentów – kryterium zaproszenia nie był tytuł naukowy. Prelegenci to osoby, dla których zdrowe jedzenia, zdrowy styl życia są pasją o której świetnie potrafią opowiedzieć.

To najważniejsze.

Bo zdrowie nie oznacza nudy. Zdrowie oznacza możliwość czerpania z życia garściami. Obyśmy się tam do tego przekonali.

Program konferencji

 SOBOTA

 9:00 – 10:00 Nie dajmy się zwariować, czyli czy wolno łączyć ogórka z pomidorem? O zachowaniu równowagi w życiu i żywieniu. / dr n. farm. Jakub Czaja, farmaceuta, sportowiec, olimpijczyk.

10:00 – 11:00 Podstawy kuchni wegańskiej. Zdrowa kuchnia – proste sztuczki i triki dla każdego. / Jola Słoma & Mirek Trymbulak, Atelier Smaku.

11:45 – 12:45 Skąd wziąć energię do swojego działania? / Marta Borkowska-Bierć, psycholog.

12:45– 13:45 Co Twoje ciało mówi Tobie i o Tobie? W jaki sposób ciało może wysyłać do nas komunikaty, jak się w nie wsłuchiwać oraz co taka informacja może dla nas oznaczać. / Bartosz Zadurski, masażysta holistyczny i trener świadomej pracy z ciałem.

14:45 – 15:30 To kim jesteś, to kwestia wyobraźni. Odważne wybory, marzenia i ciężka praca. / Rafał Mikołajczyk, prawnik, sportowiec, reprezentant kadry narodowej w Parakolarstwie.

15:30 – 16:15 Prawda, czy gówno-prawda? Jak weryfikować informacje i własne przekonania, by żyć lepiej, ciekawiej i sensowniej. / Piotr Bucki – trener komunikacji.

NIEDZIELA

9:15 – 10:00 Jak się NIE odchudzać? Podstawowe błędy na przykładach. / Aleksandra Czochara, dietetyk.

10:10 – 11:15 Leki + karmienie piersią? Prawdy i mity. / dr n.farm. Magdalena Stolarczyk, farmaceutka.

12:00 – 13:15 Gluten i Celiakia. / Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej.

13:15 – 14:15 Zdrowe, proste i szybkie śniadanie. – dopasuj je do siebie i swojego trybu życia. / Viola Urban, dietetyk.

15:15 – 15:45 Czy stres niszczy Twoją skórę? / Izabela Ryska, biotechnolog leków.

15:45 – 16:30 Po co w ogóle się ruszać? / Jakub Krzyżak, sportowiec.

Ostatnie bilety do nabycia tutaj

Magazyn Chcemy Być Rodzicami jest patronem medialnym tej konferencji.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Tysiące kobiet dziękują tej matce – pokazała, jak naprawdę wygląda ciało po porodzie!

Foto: Ruth Lee Instagram
Foto: Ruth Lee Instagram

Ruth Lee ma 25 lat, jest blogerką i młodą mamą. Popularność zawdzięcza jednemu zdjęciu na Instagramie. Zdjęciu swojego brzucha kilka dni po tym, jak urodziła córeczkę.

 Fotki vs. rzeczywistość

25-latka przyznaje bez bicia, że nie spodziewała się co stanie się z jej ciałem po rozwiązaniu. „Śledziłam TAK wiele ciężarnych modelek… I kiedy fotografowały się na basenie już w roli ‚5-minutowych’ matek, myślałam ‚Wow! Obym wyglądała tak samo‚” – czytamy w poście Lee.

Jej doświadczenia były jednak bardzo dalekie od tego, czego się naoglądała. Poród przez cesarskie cięcie okazał się bowiem największą traumą. Dziecko przyszło na świat, a mama-debiutantka musiała pogodzić się z „bliznami, rozstępami i brakiem mleka”. To wszystko przytłoczyło ją tak, że wpadła w depresję poporodową.

Zrobiłam to zdjęcie, kiedy [depresja poporodowa] wpełzała już w moje życie. I nie mogłam uwierzyć, że to moje ciało. Byłam nim przerażona” – napisała. Ale podjęła decyzję, że pokaże zdjęcie światu, nawet jeśli nie najlepiej się czuje, widząc siebie taką. Chciała, aby kobiety zrozumiały, co ciąża robi z kobiecym ciałem i że nie są same, choć czują inaczej.

„Dzielę się tym, ponieważ serce podpowiada mi, że wiele ludzi ma problem z byciem niewystarczająco dobrym… Nie pozwólcie by media społecznościowe plamiły wasze rozumienie piękna i tego, co jest PRAWDZIWE” – apeluje Ruth.

Piękno nie zawsze jest perfekcyjne – zdjęcia, które każda kobieta powinna zobaczyć! [KLIK]

Karolina Błaszkiewicz

dziennikarka. Związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami i z natemat.pl

Blokowanie in vitro i kampania „sprzyjająca płodności” – prokreacja na celowniku polityków!

blokowanie in vitro

Polityka dotyka płodności Polaków na bardzo różnych płaszczyznach. Najnowsze doniesienia podkreślają, że rządząca partia blokuje lokalne programy dofinansowujące in vitro. Przy tym wszystkim stawia na kampanię „sprzyjającą płodności” i „działania na rzecz zwiększenia prokreacji”. Rządzący zdają się w dość ograniczony sposób opierać na „naturalnych metodach”. Czy słusznie?

Gdańsk z problemami i „naturalna” Warszawa

W ostatnich dniach zablokowana została kolejna uchwała dotycząca finansowania in vitro, tym razem w Gdańsku. Wojewoda pomorski z Prawa i Sprawiedliwości „wykorzystał fakt, że miejski projekt nie miał opinii z Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji”, o czym donosi „dziennik.pl”. Okazuje się jednak, że nie powinno być to wystarczającym powodem do zablokowania lokalnego projektu, o którym więcej pisaliśmy już na naszym portalu.

Z drugiej strony, wojewoda mazowiecki (PiS) postanowił wesprzeć walczących z niepłodnością programem naprotechnologicznym. Metoda ta nie ma medycznego uzasadnienia, a co za tym idzie, jej finansowanie ze środków publicznych wzbudza wątpliwości. Znalazło się jednak 300 tys. złotych, które wspomogą 120 par chcących skorzystać z programu.

Wiedza dla wszystkich

Pomysł wojewody mazowieckiego znakomicie wpisuje się w planowane działania Ministerstwa Zdrowia. Resort przeznaczy 2,7 mln zł na stworzenie kampanii edukacyjno-społecznej, która ma za zadanie „sprzyjać płodności”. Oprócz radia i telewizji władze stawiają w tym przypadku także na media internetowe.

Czego dowiemy się z kampanii? Nauczymy się, czego powinno się unikać, jeśli nie chcemy doznać niepłodności. Pojawią się wskazówki, jak zajść w ciążę. Będzie to między innymi opis cyklu, czy też porady dietetyczne. Dowiemy się więcej także na temat chorób przenoszonych drogą płciową. W ramach kampanii odbywać się będą również szkolenia i konferencje dla specjalistów, co opisuje „gazetaprawna.pl”.

O ile pomysł samej kampanii wydaje się być naprawdę słuszny, bowiem nasza wiedza o zdrowiu reprodukcyjnym pozostawia wiele do życzenia, o tyle sposoby na zmagania z niepłodnością, które popierają obecne władze, zdają się zmierzać w dość jednostronnym kierunku. Nie milkną jednak głosy starających się o wsparcie dla in vitro. Jedną z walczących o finansowanie tej metody jest krakowska radna, Małgorzata Jantos. Czy dzięki niej uda się wprowadzić w Krakowie dofinansowanie? Inicjatywę możesz wesprzeć swoim głosem >>KLIK<<

Źródła: „gazeta prawna.pl” / „dziennik.pl”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Przeczytaj również

Eksperci zalecają aby na stołach było kolorowo, bo tylko różnorodność składników gwarantuje, że dieta będzie dostarczała wszystkich niezbędnych witamin i substancji odżywczych.

Różnorodnie, kolorowo i regularnie – tak w trzech słowach można ująć najważniejsze wnioski i zalecenia ekspertów po debacie pt. „5 porcji zdrowia”, dotyczącej prawidłowego odżywiania dzieci i młodzieży. Ale niestety jak pokazują badania odżywianie młodszego pokolenia ciągle odbiega od tych zaleceń. Szczególnie trudno przekonać i zachęcić młodych ludzi aby w ich diecie regularnie pojawiały się warzywa, owoce oraz soki. O 5 porcjach zdrowia oraz o roli warzyw, owoców i soków w prawidłowym odżywianiu dziecka, dyskutowali eksperci.

Czy wiesz, co kupujesz dla dziecka?

Świadomi konsumenci coraz częściej wybierają produkty ze sprawdzonych źródeł. Szukając informacji, zwracają uwagę na proces produkcji i źródło pochodzenia surowców. Jest to niezwykle ważne w przypadku rodziców poszukujących żywności dla niemowląt i małych dzieci, których organizmy są wyjątkowo wrażliwe na działanie szkodliwych substancji. W przypadku warzyw, owoców czy mięsa nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić, czy dany produkt jest w pełni wolny od zanieczyszczeń czy toksyn. Jak zatem sprawdzić, czy produkty na naszych domowych stołach spełniają szczególne potrzeby żywieniowe najmłodszych dzieci?

NIK o usamodzielnianiu dzieci z rodzin zastępczych i domów dziecka

Dla dużej części wychowanków z rodzin zastępczych i domów dziecka próby wejścia w dorosłość po 18. roku życia nie kończą się najlepiej: powiększają kolejki bezrobotnych w urzędach pracy i pobierają zapomogi z opieki społecznej. Wielu rezygnuje i wraca z powrotem do pieczy zastępczej, blokując miejsca dla młodszych. Powodem jest przede wszystkim brak mieszkań i pracy oraz mizerne świadczenia finansowe. Samodzielnie mieszkający wychowanek może liczyć na 500 zł za kontynuowanie nauki.