Przejdź do treści

Woda w ciąży

W czasie trwania ciąży wzrasta zapotrzebowanie organizmu na wodę. Dzieje się tak głównie dlatego, że w ciele kobiety wrasta objętość krwi. Picie wody ma także ogromne znaczenie dla rozwoju dziecka.

Dla mamy

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Woda dostarczana organizmowi w odpowiednich proporcjach (60-80% wszystkich płynów) odpowiada nie tylko za zaspokojenie pragnienia, ale także za dobre samopoczucie przyszłej mamy. Może także wpływać na osłabienie nieprzyjemnych dolegliwości ciążowych, takich jak: nudności czy zaparcia. Natomiast po porodzie jest odpowiedzialna za wspomaganie laktacji.

Dla dziecka

Lekarze podkreślają, że woda ma wpływ na wiele aspektów prawidłowego rozwoju dziecka. Przede wszystkim, warto pamiętać, że dziecko w brzuchu mamy rozwija się w środowisku wodnym, toteż płyn ten jest niezbędny do budowy tkanek oraz narządów maleństwa. Woda odgrywa także dużą rolę w oczyszczeniu organizmu matki z toksyn, jednocześnie pomagając składnikom odżywczym trafić do komórek.

Jak odpowiednio nawadniać organizm?

Lekarze zalecają picie naturalnej niegazowanej wody butelkowanej, oznakowanej certyfikatami gwarantującymi jej jakość oraz pochodzenie. Kobietom w ciąży zaleca się przyjmowanie 3 litrów płynów dziennie, dbając o to, by dostarczać je niewielkimi porcjami, ale regularnie. Należy zwracać uwagę na skład wody, którą kupujemy – dla kobiet w ciąży najlepsza jest źródlana niskozmineralizowana.

Czego nie pić?

Oprócz tego, co oczywiste, czyli alkoholu, lekarze zalecają odstawienie wszelkich słodzonych, barwionych i gazowanych napojów.

Każda przyszła lub karmiąca mama powinna uważać na to, co je i pije. Należy pamiętać, że to, co dostarczamy naszemu organizmowi może mieć wpływ na rozwój oraz zdrowie dziecka.

 

 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Para z „The Babymakers” powitała na świecie bliźnięta

Noworodek
Noworodek / fot. Pixabay

Irlandzka para, która wzięła udział w programie The Babymakers, po wielu nieskutecznych próbach poczęcia dziecka w końcu doczekała się wymarzonych potomkiń. W grudniu powitała na świecie bliżniaczki Alannah i Aiofe.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cierpiąca na zespół policystycznych jajników (PCOS) Fiona Gibson i jej mąż Eoghan O’Toole starali się o dziecko od 2013 roku. Po wyczerpującej drodze do rodzicielstwa, wydaniu blisko 50 tysięcy funtów na leczenie niepłodności i wielu porażkach, które powoli odbierały im nadzieję, w końcu nadeszła upragniona wiadomość o ciąży.

Szczęśliwy finał The Babymakers

Aoife i Alannah przyszły na świat 8 grudnia, ważąc 2,8 kg i 2,3 kg, i od tego czasu są oczkiem w głowie rodziców. Mimo że są bliźniaczkami, nawet rodzicom trudno znaleźć między nimi podobieństwa.

– Dziewczynki różnią się między sobą niemal wszystkim. To dwa przeciwległe bieguny pod każdym względem. W dniu ich urodzin nawet lekarz przyznał, że nie są do siebie podobne. Jedna ma włosy czarne, druga – blond. Podczas gdy Aiofe jest cichutka jak mysz, Alannah – ledwie otworzy oczy – krzyczy tak, że dom drży w posadach – żartuje Fiona.

Choć opieka nad dwójką niemowląt przysparza pewnych trudności, młodzi rodzice mogą liczyć na pomoc licznej rodziny. Podkreślają też, że cieszą się każdą wspólną chwilą z córeczkami.

– Chcieliśmy tego od zawsze – mówią zgodnie w rozmowie z Independent.ie.

Fiona i Eoghan przed rokiem wzięli udział w brytyjskim programie dokumentalnym The Babymakers, emitowanym przez stację TV3. Czteroodcinkowa produkcja ukazywała losy sześciu par z Irlandii Południowej, które poddały się leczeniu niepłodności i procedurze in vitro. Dla trzech z nich zabieg zakończył się sukcesem.

Źródło: Independent.ie

Przeczytaj też: Poradnia Leczenia Niepłodności w Katowicach już otwarta

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Przez 10 lat czekali na cud. Dzięki in vitro w ich życiu pojawił się Jaś!

Niemowlę /Ilustracja do tekstu: Mają dziecko dzięki in vitro
Fot. Pixabay.com

Długie lata starań o dziecko, dziesiątki wizyt u specjalistów, setki testów ciążowych i powoli niknąca nadzieja. Po wielu dotkliwych porażkach zły los się odwrócił – Anna i Krzysztof ze Szczytna zostali rodzicami dzięki in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Anna i Krzysztof ze Szczytna są małżeństwem od 14 lat. Oboje marzyli o dużej rodzinie, dlatego niedługo po ślubie rozpoczęli starania o dziecko. Gdy kolejne próby nie dawały rezultatu, postanowili poszukać przyczyny u specjalistów.

Bolesna cisza pod sercem

Powtarzające się wizyty u lekarzy i diagnostów oraz długotrwałe leczenie niepłodności nie przynosiły jednak spodziewanych efektów. Mimo nieustannych starań, wiadomość o upragnionej ciąży wciąż nie nadchodziła.

— Bolesna była ta cisza pod sercem — opowiada p. Anna. — Co kilka dni kupowałam testy ciążowe, wokół widziałam tylko wózki z niemowlakami. Nie da się opisać, co czuje kobieta, która pragnie być matką — tłumaczy w rozmowie z Gazetą Olsztyńską.

Po blisko 10 latach leczenia niepłodności lekarz oznajmił małżonkom, że najprawdopodobniej nie uda im się począć dziecka w sposób naturalny. Ostatnią nadzieją dla nich było zapłodnienie in vitro.

— Przez rok rozpaczałam, zaglądałam do wszystkich wózków, przystawałam, patrząc na bawiące się dzieci. Podjęłam decyzję, że spróbujemy in vitro; jeśli się nie uda, zaczniemy starać się o adopcję — przywołuje wspomnienia p. Anna.

Upragnione dziecko dzięki in vitro

Choć decyzja o poddaniu się procedurze in vitro nie należała do łatwych, małżonkowie ze Szczytna postanowili znów zgłosić się do kliniki leczenia niepłodności i rozpocząć przygotowania do zabiegu. Od pary pobrano komórki do zapłodnienia pozaustrojowego, a dwa uzyskane w ten sposób zarodki przetransferowano do macicy p. Anny.

Następne 10 dni wypełniło nerwowe oczekiwanie na badanie stężenia hormonu hCG. Obawiając się kolejnej porażki i konieczności ponownego zmierzenia się z trudem przygotowań do zabiegu, para zdecydowała, że będzie to ich jedyna próba. Na szczęście kolejne nie były potrzebne – pierwszy cykl zakończył się sukcesem!

Gdy lekarz oznajmił im radosną nowinę o ciąży, nie mogli powstrzymać łez wzruszenia, które popłynęły im po policzkach.

— Z tej radości nie potrafiłem nic powiedzieć. Patrzyłem na żonę — płakała, ja też nie mogłem powstrzymać łez. I dziś, gdy patrzę na synka, to wiem, że wszystko, przez co przeszliśmy, pozwala nam docenić, jakim cudem jest nasze dziecko — mówi wzruszony Krzysztof.

Szansa na rodzicielstwo

Ciąża przebiegła prawidłowo. Mały Jaś przyszedł na świat w zimowy poranek i z miejsca rozkochał w sobie całą rodzinę. Dzięki szczęśliwemu finałowi Anna i Krzysztof przekonali się, jak wielką szansą dla niepłodnych par jest procedura in vitro. Kontrowersje, które w wielu środowiskach budzi ta metoda poczęcia dziecka, nie są dla nich zrozumiałe.

— Z in vitro problem mają ludzie, którzy albo nigdy nie chcieli mieć dzieci, albo mają dzieci bez żadnych trudności — uważają małżonkowie. — Nie wiemy, dlaczego ludziom odbiera się szansę na rodzicielstwo. Nikt na tym nie cierpi, nikomu nie dzieje się krzywda, nikt nie jest zmuszony, żeby stosować in vitro — podkreślają Anna i Krzysztof.

Młodzi rodzice są wdzięczni za każdą chwilę, którą mogą spędzić z Jasiem. Zastanawiają się nawet, czy nie rozpocząć starań o rodzeństwo dla synka.

— Tylko ten, kto przeszedł ciężką drogę w staraniach o dziecko, wie, jakim szczęściem jest posiadanie potomstwa. Zaczęliśmy się nawet zastanawiać nad kolejnym dzieckiem – mówią radośnie.

Parze życzymy kolejnych dobrych wiadomości!

Źródło: szczytno.wm.pl

Polecamy również: 14 symptomów, które mogą świadczyć o zaburzeniach hormonalnych

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Test na depresję w standardach opieki okołoporodowej? Szykują się zmiany

Pielęgniarka przy łóźku pacjentki - opieka okołoporodowa

Diagnozowanie depresji w czasie ciąży i po porodzie, zalecenie karmienia piersią i zakaz reklamy mleka modyfikowanego – to zapisy, które prawdopodobnie znajdą się w nowym projekcie standardów opieki okołoporodowej – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mleko modyfikowane tylko za zgodą lekarza

Według Dziennika Gazety Prawnej („DGP”) duży nacisk w nowych standardach opieki okołoporodowej zostanie położony na karmienie piersią. W dokumencie ma znaleźć się zapis, zgodnie z którym każdy szpital będzie miał obowiązek zapewnić młodym mamom dostęp do laktatora. Brak tego sprzętu jest dziś w wielu szpitalach powodem karmienia noworodków mlekiem modyfikowanym. Mleko to zaś, w opinii ekspertów, powinno być podawane dzieciom tylko po wydaniu takiego zalecenia przez lekarza.

Z nacisku na karmienie mlekiem matki ma wynikać także inne zalecenie: zakaz przekazywania tzw. paczek dla malucha, w których znajdują się próbki produktów. Wiele takich pakietów stanowi reklamę producentów mleka modyfikowanego – zauważa „DGP”.

Test na depresję

O nowych zaleceniach, które mają znaleźć się w przygotowywanym dokumencie, poinformowało także Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. Jak podkreślili specjaliści, do standardów opieki okołoporodowej ma dołączyć ocena samopoczucia przyszłej mamy.

– Od 2019 r. w nowych standardach opieki okołoporodowej w ciąży i po porodzie będzie badanie przesiewowe, które określi ryzyko depresji (…). W ramach opieki kobieta ma trzy razy dokonać samooceny pod kątem depresji – mówił prof. dr hab. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Zdrowie psychiczne pacjentki zostanie sprawdzone w pierwszym trymestrze ciąży, na miesiąc przed porodem i w pierwszym miesiącu po rozwiązaniu. Lekarz ma w tym celu posłużyć się tzw. skalą depresji Becka. Gdy dostrzeże zagrożenie, powinien skierować kobietę na konsultację do specjalisty (psychiatry lub psychologa).

Poród: ze znieczuleniem czy bez?

Zmianie ma ulec także termin połówkowego badania USG. Zgodnie z planowanymi wytycznymi, od przyszłego roku ma ono odbywać się między 18 a 22 tygodniem ciąży. Obecnie wykonuje się je między 20 a 26 tygodniem ciąży.

Największe zainteresowanie wzbudza jednak kwestia znieczulenia podczas porodu. Jak donosi „DGP”, ostateczna wersja zapisów w tej sprawie nie została jeszcze wypracowana – rozmowy ekspertów wciąż trwają.

Standardy opieki okołoporodowej wyznaczają normy w zakresie jakości opieki szpitalnej, którą kobiety otrzymują w czasie ciąży, porodu i połogu oraz w okresie opieki nad noworodkiem. Projekt nowego dokumentu w tej sprawie ma zostać przygotowany do końca marca 2018 r. Zapisy wejdą w życie w 2019 r.

Źródło: Gazetaprawna.pl, Newsweek.pl, Politykazdrowotna.com, Rynekzdrowia.pl

Przeczytaj również: Miał być alternatywą dla in vitro, w kilku województwach nawet nie wystartował. Jak działa rządowy program prokreacyjny?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Najmłodszy wcześniak świata - padł nowy rekord
fot. Pixabay

Dziecko urodzone w Korei Południowej zostało okrzyknięte najmłodszym wcześniakiem świata. Dziewczynka urodziła sie aż cztery miesiące przed terminem porodu. „To cud” – twierdzą zgodnie lekarze.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Po pięciu latach do niezwykłego porodu o wydarzeniu informuje „Journal of Korean Medical Science”. Najmłodszy wcześniak świata narodził się w 2012 roku w Samsung Medical Centre w Seulu w Korei Południowej. Dziewczynka przyszła na świat po 21 tygodniach i 5 dniach ciąży.

38-letnia matka dziecka zaszła w ciążę bliźniaczą dzięki metodzie in vitro. W międzyczasie doszło jednak do pęknięcia pęcherza płodowego, przez co lekarze nie dawali nienarodzonym dzieciom wielkich szans na przeżycie.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata ma już trzy lata. „To cud”

Narodziny bliźniaków

Kobiecie podano jednak sterydy, mające przyspieszyć rozwój płuc u bliźniąt. Na drugi dzień pacjentka urodziła chłopca i dziewczynkę.

W chwili narodzin dzieci ważyły mniej niż pół kilograma i mierzyły ok. 30 cm. Lekarze robili wszystko co w ich mocy, aby uratować wcześniaki. Pomimo wysiłków, chłopiec zmarł dwa miesiące po porodzie na skutek infekcji.

Dziewczynka przeżyła i dziś jest pełną energii pięciolatką. Od rówieśników różni się tylko nieco niższym wzrostem, musi też nosić okulary.

Zobacz także: Jak wspierać rodziców wcześniaka?

Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Lekarze twierdzą, że dziecko urodzone w Korei to najmłodszy wcześniak świata. Poprzedni rekord należał do dziewczynki z USA, urodzonej po 21 tygodniach i 6 dniach ciąży.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Onet, New Scientist

Tagi:

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.