Przejdź do treści

Więź a rozwój emocjonalny

Z jakiego powodu w pewnych okolicznościach zalewają nas emocje i nie potrafimy znaleźć rozwiązania, skąd trudności w relacjach, rozpadające się związki, tendencja do wchodzenia w niesatysfakcjonujące lub krzywdzące dla nas układy społeczne czy zawodowe? Odpowiedź na to pytanie w obszernym artykule psycholog, Katarzyny Mireckiej.

Chyba każdy z nas zastanawiał się, dlaczego jego życie toczy się w określony sposób. Z jakiego powodu w pewnych okolicznościach zalewają nas emocje i nie potrafimy znaleźć rozwiązania, skąd trudności w  relacjach, rozpadające się związki, tendencja do wchodzenia w niesatysfakcjonujące lub krzywdzące dla nas układy społeczne czy zawodowe. Zastanawiamy się też, w jaki sposób pomóc dzieciom, żeby wiodły satysfakcjonujące i zadowalające życie. Naiwnością byłoby sądzić, że jest na to jedna i ta sama dla wszystkich recepta. Życie toczy się w różny sposób, tworzą się specyficzne relacje z ludźmi, mamy odmienne doświadczenia, co w sposób oczywisty musi wpływać na rzeczywistość. Można jednak znaleźć dowody na to, co wielu z nas przeczuwa – źródła teraźniejszości znajdują się w niemowlęctwie i bardzo wczesnym dzieciństwie. Jest to myśl z jednej strony bardzo trudna, ponieważ może wiązać się z poczuciem, że wszystko już się wydarzyło i niewiele można zrobić. Z drugiej jednak strony, możliwość myślenia o tym, co nas spotkało stwarza szanse na zrozumienie dzisiejszych emocji i sposobów postępowania.

Jeśli więc uznamy, że dzieciństwo stanowi fundament dla całego życia, jasnym staje się, że im lepsze wczesne doświadczenia, tym większe ma szanse na dobre i satysfakcjonujące życie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednocześnie jest to zbiór doswiadczeń nieświadomych, niezapamiętanych, nie dających się wyrazić słowami, a jednak w pewnym sensie niemożliwych do zapomnienia. Funkcjonujemy więc według nieustannie aktywnego, ale często niemożliwego do zwerbalizowania czy przypomnienia wzorca.

Szkielet naszego życia emocjonalnego stanowią dobre relacje z ważnymi dorosłymi oraz w konsekwencji sposoby regulacji emocji, których się od nich uczymy. Dobre relacje to takie, które pozwalają dziecku przejrzeć się w drugiej osobie, doświadczyć emocji niezależnie od ich natężenia i jakości bez obawy, że dorosły nie poradzi sobie z nimi i w konsekwencji odrzuci dziecko. Jest to szczególnie ważne w okresie niemowlęcym, ponieważ dziecko jest zupełnie zależne od opiekunów, a przy tym nie ma żadnych możliwości kontrolowania czy też ograniczania swoich emocji. Stawia to dorosłego opiekuna w obliczu bardzo pierwotnych stanów. Jeśli dorosły sam nie miał w swoim dzieciństwie zgody na tego typu emocje i jeśli nie były one  odpowiednio opracowywane przez rodzica, będzie miał duże trudności w odpowiadaniu na potrzeby dziecka.

Niemowlę nabywa nowe umiejętności i rozwija się pod wpływem interakcji z innymi ludźmi. Poprzez dość dobre relacje buduje rodzaj wewnętrznego kompasu, który dostarcza mu wiedzy o jego przeżyciach oraz o świecie zewnętrznym, w tym o potencjalnych zagrożeniach. W ten kompas zostajemy wyposażeni na całe życie. Opiera się on o to, jak postrzegamy swoje emocje, czy traktujemy je jak drogowskaz, czy posiadamy zdolność ich tolerowania, zwłaszcza kiedy są trudne lub intesywne, czy też mamy poczucie bycia zalanym. Jeśli opiekun wychodzi na przykład z założenia, że dziecko powinno nauczyć się panować nad swoimi emocjami i na przykład zostawia je samo, żeby się wypłakało, naraża niemowlę na bardzo silny stres i potencjalnie poważne konsekwencje. Jeśli z drugiej strony z przerażeniem biegnie na każde przejaw dyskomfortu ze strony niemowlęcia i za wszelką cenę próbuje je uspokoić, może odebrać dziecku bezcenną szansę na przyżycie emocji. W obu przypadkach reakcja opiekuna wynika z jego własnego lęku przed emocjami.

Wprawdzie sposobu myślenia o emocjach i przeżywania ich uczymy się w niemowlęctwie, ale jest on zwykle kontynuowany przez całe dzieciństwo. Mówimy dzieciom, że „nieładnie” jest się złościć, że płakać można krótko, oczekujemy, że będą umiały panować nad emocjami lub też dwulatek z radością podzieli się zabawkami. Dość szybko pojawia się stereotypizacja płciowa („chłopaki nie płaczą”). W rzeczywistości przekazując dzieciom ten komunikat – świadomie lub nie – uczymy je działania pod wpływem impulsu, ponieważ emocje nieprzeżyte i nieustannie wypierane są nie do wytrzymania. Jeśli opiekun nie potrafi wytrzymać emocji dziecka, ono również nie nabiera tej umiejętności. Nie ma szansy zbudować własnych mechanizmów radzenia sobie, a jednocześnie nie może poradzić sobie z tym, czego doświadcza. Jeśli na przykład dziecko słyszy, że agresja i złość są złe, pewnie przyjmie tę postawę. Nie ma jednak możliwości jej zweryfikować. Pozostaje w stanie wzburzenia lub pobudzenia, a jednocześnie nie potrafi nazwać tego, co się z nim dzieje, ani tym bardziej poradzić sobie. Konsekwencją może być agresja zwrócona przeciwko sobie (dziecko na przykład czuje się nieustannie winne, zawstydzone i trwa w stanie chronicznej depresji) lub przeciwko innym. W obu sytuacjach relacje, które będzie tworzyć w życiu oparte będą na lęku przed utratą drugiej osoby, ponieważ samodzielnie nie jest w stanie sobie poradzić lub kompulsywnej potrzebie gratyfikacji płynącej z bycia w centrum czyjegoś świata.

Wiele jest dowodów naukowych na to, że fundamenty życia emocjonalnego zostają położone w niemowlęctwie. Rozwój sieci neuronalnych, reaktywność neuroprzekaźników, sposób reagowania na stres, informacje o tym, jak funkcjonują relacje z ludźmi – wszystko to dzieje się w pierwszych dwóch latach życia. Jest to czas szczególnie intesywnego rozwoju i nabywania wiedzy. Jeśli w tym okresie nauczymy się, że bycie blisko kogoś jest niebezpieczne, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w jakiejś formie przekonanie to utrzymamy przez całe życie. Czasem będzie ono pomocne, ale częściej destrukcyjne. Im dłużej żyjemy zgodnie z określonymi przekonaniami, tym trudniej je zmienić. Nie jest to jednak niemożliwe. Warto przyjrzeć się temu, jak wcześnie nabyte przekonania wpływają na dorosłe życie i na jakie nasze zachowania mogą się przekładać.

—————————————————–

Katarzyna Mirecka – studia psychologiczne ukończyła na Uniwersytecie Nottingham (Wielka Brytania). Jest członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego (BPS) oraz Polish Psychologists Association (PPA) w Wielkiej Brytanii.

Doświadczenie zawodowe zdobywała na stażach klinicznych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, w Domu Samotnej Matki i Dziecka w Warszawie oraz w praktyce prywatnej.

Współpracuje z portalami parentingowymi i Stowarzyszeniem Nasz Bocian w zakresie pomocy psychologicznej dla osób doświadczających niepłodności 

Prowadzi terapię indywidualną i grupową osób dorosłych. Pracuje z osobami przeżywającymi kryzys, doświadczającymi depresji, lęku, trapią ich natrętne myśli, mają objawy somatyczne, których podłoże nie ma wyraźnego medycznego podłoża, mają trudności w relacjach z innymi, nie są zadowolone z jakości swoich związków, czują że ich potencjał jest zahamowany. Więcej informacji na stronie: www.psychoterapia-mj.pl

Katarzyna Mirecka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? [PODCAST]

Owszem, zdarzają się w życiu momenty, kiedy bardzo nie lubimy samych siebie. Rodzi się w nas wstyd – chcemy się razem z nim schować niemalże przed całym światem. Na szczęście mamy też inne wyjście. Okazanie sobie współczucia i wdzięczność dla otaczającego nas dobra. Dlaczego warto być swoim najlepszym przyjacielem i jak to zrobić?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bądź swoim własnym przyjacielem” – brzmi dosyć błaho, niczym hasło z czołówek kolorowych pism, prawda? Za tymi słowami kryje się jednak ogromna siła, która potrzebna jest każdemu człowiekowi – niezależnie od tego czy dotyka cię niepłodność, czy po prostu trudno jest ci radzić sobie z codziennością. Nieraz uderzają w nas bowiem trudne emocje, takie jak wstyd. Na szczęście mamy wpływ na to, by stanąć im naprzeciw. Mamy ogromną zdolność wywoływania w sobie pozytywnych emocji, zmiany perspektywy, odszukania tego, co dobre. Dlaczego jednak jest to tak trudne? Dlaczego warto mimo wszystko powalczyć i jak to zrobić?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo w pełni zasługujesz na przestrzeń, w której możesz odczuwać wobec siebie pozytywne emocje.

 

Zobacz też:

Pan i pani idealni – w pułapce perfekcjonizmu! Niszcząca siła zderzenia z niepłodnością

„Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością  – PODCAST psychologiczny

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Nadzieja – w jakich barwach widzisz swoją przyszłość? [PODCAST]

Patrząc w przyszłość, jakie widzisz barwy? Jest w tobie więcej lęku, który przywołuje nad głowę czarne chmury, czy może jednak nadziei? Nadziei, że nawet jeśli jest trudno, to jutro będzie lepsze i dasz sobie z nim radę. Czym jest nadzieja i czy masz ją w sobie?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Nadzieja matką głupich”? Być może. Ktoś inny powiedziałby jednak, że „Głupi ma zawsze szczęście”. Patrząc zatem na oba te przysłowia z wielkim przymrużeniem oka, nadzieja jest jednym z elementów szczęśliwego życia. I jest w tym dużo prawdy, jest ona bowiem ogromnym zasobem, który pozwala lepiej radzić sobie w momentach potknięć, wyzwań, zmagań – także z niepłodnością.

Czy masz w sobie przestrzeń na myślenie o przyszłości z nadzieją? Czy widzisz, jak wielki może mieć ona wpływ na nasze działania? Czy wiesz, że możesz ją w sobie obudzić?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo chcę dać ci przestrzeń do namysł i wiarę w to, że jest w tobie miejsce na nadzieję!

 

Zobacz też:

Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? – PODCAST psychologiczny

„Nigdy nie będę taka jak ona…” – czy porównywanie się naprawdę ma sens?  – PODCAST psychologiczny

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością  – PODCAST psychologiczny

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Kolejny test, kolejny stres. Jak radzić sobie ze stresem w oczekiwaniu na wyniki badań

jak radzić sobie ze stresem w czasie starań o dziecko
fot. Fotolia

Kiedy zmagamy się z niepłodnością, na wyniki wszystkich badań czekamy w wielkim napięciu, ale chyba nie ma nic bardziej stresującego niż test ciążowy. Po zabiegu inseminacji, po procedurze in vitro następuje wielkie oczekiwanie. Wielkie nadzieje, ale też wielki stres. Jak zatem radzić sobie ze stresem, który pojawia się przed zabiegami, badaniami, a przede wszystkim przed otrzymaniem wyników?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Każdy ma swój sposób reagowania na stres. Jedni reagują szybko i mocno. Stres uderza w nich z dużą siłą i taką samą siłę reakcji w nich wyzwala. Inni natomiast są bardziej odporni na stresujące czynniki. Każdy jednak, w zależności od potrzeb, może, (a nawet powinien) znaleźć swoją metodę i podejmować działania, które pozwolą lepiej radzić sobie w danej sytuacji.

Zobacz też: Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

Bądźcie gotowi

Stres dobrze redukuje wiedza. Warto zatem przed każdym zabiegiem i procedurą dokładnie się do nich przygotować. Zapoznać się z ich przebiegiem. Zadać lekarzowi nurtujące cię pytania. Personel medyczny każdej kliniki powinien być nie tylko dobrze przygotowany do udzielenia ci odpowiedzi, ale przede wszystkim gotowy, by poświęcić ci czas i podzielić się z tobą swoją wiedzą.

Dodatkowo, dzięki takiej rozmowie, zdobędziecie informacje dotyczące tego, co powinniście zrobić przed zabiegiem. Wykonywanie wszystkich tych czynności i zaleceń pozwoli Ci na pewno skutecznie odwrócić uwagę od samej procedury.

Weź głęboki oddech

Kontakt z naturą jest tym, co pozwala oczyścić głowę z emocji, złapać dystans, uzyskać inną perspektywę. Głęboki wdech świeżego powietrza może być świetnym remedium na stres. Dlatego w dni oczekiwania nie siedź w czterech ścianach. Wyjdź na spacer, pojedź na chwilę nad pobliskie jezioro lub do lasu. Warto również spróbować wtedy aktywności fizycznej.

Lubisz biegać? Jeździć na rowerze? Pływać? Zmniejszenie napięcia fizycznego może pomóc w redukcji napięcia psychicznego. Endorfiny wydzielane podczas wysiłku bywają kluczem do redukcji stresu, a co za tym idzie – poprawy naszego samopoczucia.

Zobacz też: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Nie myśl o kreskach

Często (niemal zawsze) jest tak, że najgorsze jest oczekiwanie. Najpierw na moment, kiedy już mogę wykonać test, a potem te zaklęte minuty (czy godziny) czekania na wynik.

Warto wtedy świadomie odwrócić uwagę od tego, na co czekamy, nie skupiać się na kreskach i poziomie Beta hCG, a na chwili obecnej. Zwrócić uwagę na drobne przyjemności. W takich dniach warto zrobić coś, czego nigdy wcześniej się nie robiło. Spróbować nowych rzeczy – pójść do restauracji, w której nigdy nie byliście, zjeść coś po raz pierwszy w życiu. Ośmiornica? Tofu?

Warto skupić swoją uwagę na czymś nieznanym. Można też zaplanować nowy wystrój sypialni czy zadbać o przydomowy ogródek. Być może takie odwracanie uwagi nie przyniesie skutku w stu procentach, ale z pewnością pozwoli złagodzić negatywne odczucia związane z oczekiwaniem.

Nihil novi

Nie lubisz próbować nowych rzeczy? Eksperymentowanie nie leży w twojej naturze? Skup się zatem na rutynie, a na myślenie o wynikach przeznacz na przykład 30 minut dziennie, rano przy porannej kawie lub wieczorem, kiedy możesz na spokojnie porozmawiać z partnerem czy przyjaciółką.

Pamiętaj, żeby po upływie wyznaczonego czasu przejść do innych czynności. Każdy uporczywy nawrót myślenia o kreskach odłóż, niczym zadanie, na wyznaczoną porę. Rutyna często pozwala opanować lęk.

Zobacz także: „Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Wyrzuć to z siebie

Bardzo ważna w procesie radzenia sobie ze stresem jest rozmowa z bliską osobą lub specjalistą, na przykład z psychologiem. Warto skorzystać ze spotkania z psychologiem w klinice leczenia niepłodności. Specjaliści, którzy tam pracują, mają już ogromne doświadczenie w pracy z pacjentami leczącymi się z powodu niepłodności. Potrafią wesprzeć w nazywaniu emocji, które się z tym wiążą, a opowiedzenie drugiej osobie o tym, co się przechodzi, szczególnie komuś, kto rozumie naszą sytuację, bardzo często przynosi ulgę.

Pamiętaj, że skorzystanie w takiej sytuacji z pomocy psychologa nie oznacza, że coś jest z tobą nie tak. Decyzja o konsultacji z psychologiem to przejaw dojrzałości i świadomego dbania o higienę swojego życia psychicznego. Zalecamy takie spotkanie szczególnie w sytuacji zwiększonego napięcia i stresu. Sesja z doświadczonym specjalistą może pomóc w uspokojeniu się i w znalezieniu innej perspektywy.

Znajdź swój sposób

Jak widzisz, sposobów radzenia sobie ze stresem jest mnóstwo. Ważne, by wsłuchać się w siebie i znaleźć swój własny. Jedni pójdą pobiegać, inni spotkają się z psychologiem, jeszcze inni wybiorą się na Orlą Perć lub pogaduchy z przyjaciółką. Nie jest ważne, co wybierzesz, ważne, by potem poczuć się lepiej.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Ekspert

Dorota Gawlikowska

Psycholożka i psychoterapeutka par. Absolwentka Wydziału Psychologii UW. W pracy koncentruje się na psychologicznych aspektach niepłodności. Odpowiedzialna za opiekę psychologiczną dostępną w klinikach leczenia niepłodności InviMed.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

„Nigdy nie będę taka jak ona…” – czy porównywanie się naprawdę ma sens? [PODCAST]

Od porównań – stety, lub nie – nie uciekniemy. Mogą być one dla nas niezwykle rozwijające, to fakt. Mogą być też jednak hamulcem, powodem do wstydu oraz dodatkowym impulsem do pędu za niedoścignionym i de facto nie istniejącym ideałem. Także w staraniach o dziecko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co ty robisz sobie porównaniami? Czy jest ich dużo w twoim życiu? Co z nich czerpiesz, co ci zabierają?

Od dziecka uczeni jesteśmy oceniania siebie i innych, a to właśnie proces oceny nieraz stoi za porównywaniem się. Oceniając siebie często jesteśmy niestety nieobiektywny i nic w tym dziwnego. Warto jednak pamiętać przy tym, jak duży mamy wpływ na to, co z owych porównań wynosimy. Czy nas zbudują, czy może ściągną w dół? Jak też możemy radzić sobie z poczuciem własnej wartości w świecie, który co i rusz bombarduje nas zachętą do porównań?

Zastanówmy się wspólnie – posłuchaj PODCASTU

…bo chcę dać ci czas i przestrzeń na zastanowienie: jak to jest u mnie?

Zobacz też:

Obezwładniający wstyd vs. wdzięczność – jak stworzyć w sobie przestrzeń na dobre emocje? – PODCAST psychologiczny

„Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!” – jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Świat pod linijkę – gdy perfekcjonizm zderza się z niepłodnością  – PODCAST psychologiczny

 

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.