Przejdź do treści

Więcej informacji dla osób wybierających dawców komórek

Jeśli obecne wzorce badawcze zostaną potwierdzone, oprócz wyboru koloru oczu i włosów, przyszli rodzice szukający komórek jajowych lub spermy do zapłodnienia in vitro lub zastępczego macierzyństwa, będą mieli także dostęp do informacji na temat otyłości, infekcji i stresu dawców komórek.

Naukowcy z University of Adelaide opublikowali przegląd danych wskazujący na to, że komórki jajowe i plemniki, zamiast być jedynie “paczką genów”, działają także jako przekaźniki czynników środowiskowych z pokolenia na pokolenie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Dowody sugerują, że dzieci są w stanie przyjąć informacje o warunkach, w których się narodziły, jedynie do pewnego stopnia”, powiedziała profesor Sarah Robertson, dyrektor The Robinson Research Institute i główna autorka publikacji.

„Kobieca diety, masa ciała, otyłość i wiek mogą być mogą być głównymi determinantami trajektorii zdrowia potomstwa poczętego z konkretnego jajeczka”, powiedziała.

„Jeżeli chodzi o mężczyzn, wiek i otyłość oraz ekspozycja na chemikalia, narkotyki i alkohol modyfikują informacje przesyłane przez spermę.”

Badania nad rozrodczością zwierząt sugerują, że doświadczenia, takie jak stres, lęk i infekcje mogą powodować zmiany w komórkach jajowych i plemnikach, które wpływają na stan zdrowia kolejnych pokoleń.

Chociaż dobrze wiadomo, że geny z komórek rozrodczych kobiet i mężczyzn tworzą razem kod, który określa cechy każdej nowej istoty, teraz jest oczywiste, że inne warstwy wpływu, tzw. czynniki epigenetyczne, także odgrywają pewną rolę.  

 

Źródło: www.medicalnewstoday.com

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

7 rzeczy, dlaczego nawodnienie wpływa na twoją płodność!

Wpływ stresu na płodność

Czy nawodnienie rzeczywiście może pomóc twojej płodności. Jak spożywanie wody wpływa na jakość komórki jajowej, plemnika, zapłodnienie, PCOS oraz cukrzycę i insulinooporność?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pijąc wystarczającą ilość wody, wpływasz na poprawę swojej kondycji fizycznej, ale i płodności. Chcesz wiedzieć dlaczego? Przekonaj się.

7 rzeczy dlaczego nawodnienie wpływa na twoją płodność!

1. Nawodnienie a płodność: woda wspomaga gospodarkę hormonalną

Dobrze nawodniony organizm  lepiej rozprowadza wszystkie składniki do komórek i tkanek, co wpływa na lepsze odżywienie i funkcjonowanie narządów. Woda potrzebna jest do procesów metabolicznych i przetwarzania hormonów. Zaburzenia hormonalne to częsta przyczyna zaburzeń płodności a woda pozwala dostarczyć hormony do właściwych miejsc w organizmie.

2. Nawodnienie a płodność: co ma woda do budowy komórki jajowej i plemnika?

Płodność kobiety opiera się na zdolności do produkowania zdrowych komórek jajowych. Nawodnienie kobiecego organizmu pozytywnie wpływa na jakość komórki jajowej. U mężczyzn z kolei odwodnienie może zaburzać produkcję nasienia i obniżać objętość ejakulatu oraz jakość nasienia.

3. Nawodnienie a płodność: woda sprzyja zapłodnieniu

Po zapłodnieniu komórka jajowa przemieszcza się do macicy i tu się zagnieżdża. Wiele zapłodnionych komórek jajowych nie zagnieżdża się prawidłowo, w wyniku czego dochodzi do poronienia. Woda odgrywa ważną rolę w tym procesie, jest niezbędna do podziałów komórkowych, metabolizmu i rozmnażania. Odpowiednie nawodnienie wpływa na lepszą jakość błony śluzowej macicy, gdzie zagnieżdża się zarodek. U kobiet odwodnienie może negatywnie wpływać na błonę śluzową macicy, która odgrywa istotną rolę w transporcie plemników do jajowodu.

4. Nawodnienie a płodność: woda a cukrzyca

Niedobór wody często oznacza  gorszą kontrolę glikemii oraz większe ryzyko wystąpienia cukrzycy typu B. Prawidłowe nawodnienie oznacza stabilniejszy poziom glukozy i insuliny we krwi, co może mieć szczególne korzyści u osób z insulinoopornością i zespołem policystycznych jajników.

5. Nawodnienia a płodność: stan nawodnienia a infekcja

Ponadto nawet odwodnienie niewielkiego stopnia może prowadzić do zwiększonego rozwoju bakterii w drogach moczowych i tym samym zwiększać ryzyko infekcji.

6. Nawodnienie a płodność: woda a spadek nastroju

Nawet niewielkie odwodnienie może wpływać na obniżony nastrój zarówno kobiety, jak i mężczyzny a pozytywne nastawienie nie jest obojętne dla poprawy płodności.

7. Nawodnienie a płodność: woda a spadek masy ciała

Udowodniono, że picie wody wpływa na spadek masy ciała, co również nie pozostaje bez znaczenia dla płodności. Bowiem odpowiednie BMI ma ścisły związek z problemem zajścia w ciążę. Wypicie dwóch szklanek wody przed posiłkiem daje efekt spadku masy ciała.

Woda jest najlepszym płynem do codziennego nawadniania organizmu.  Kobiety powinny wypijać minimum od 2-2,5 l dziennie a mężczyźni 3-3,5 l. Tymczasem zgodnie z danymi National Food Consumption znaczna ilość ludzi jest  w stanie łagodnego, ale przewlekłego odwodnienia.

Źródło: „Dieta dla płodności” Sylwia Leszczyńska

POLECAMY: 10 sposobów na zwiększenie płodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

9 rzeczy, których NIE CHCE SŁUCHAĆ para starająca się o dziecko

9 rzeczy, których nie chce słuchać para starająca się o dziecko

Zmagania z niepłodnością są wyczerpujące zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Do tego często dochodzi również niezrozumienie ze strony otoczenia. Każdy zasypuje nas nagle złotymi radami, które zamiast pomóc, jeszcze bardziej ranią. Oto 9 rzeczy, których nie chce słuchać para starająca się o dziecko.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Która z nich denerwuje was najbardziej?

1. To kiedy wreszcie dziecko?

Nie wiemy. Bardzo byśmy chcieli, ale nie wiemy kiedy to nastąpi. I nie bardzo po raz kolejny mamy ochotę tłumaczyć się wścibskiej cioci, czy nietaktownej koleżance.

2. Zrelaksujcie się i wrzućcie na luz – wtedy się uda!

Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Niepłodność to stan wymagający leczenia. Relaks może wspomóc terapię, jednak nie rozwiąże problemu.

Zobacz także: 11 najgorszych tekstów, które możesz usłyszeć podczas walki z niepłodnością

3. Ja zaszłam w ciążę nawet się nie starając!

To świetna wiadomość, bardzo się cieszę. W naszym przypadku sprawa jest jednak skomplikowana. Trochę przykro nam słuchać takich komentarzy, bo mogą sugerować, że nie warto się starać.

4. A próbowaliście tego suplementu?

Owszem, tego i dziesiątek innych specyfików. Wydaliśmy również setki złotych na badania, testy i zastrzyki, ale jak do tej pory nie dało to żadnych efektów. Uwierz, wypróbowaliśmy chyba wszystkie dostępne suplementy i babcine sposoby na poprawę płodności.

5. Za długo czekaliście, to teraz macie!

Skąd wiesz, od jak dawna staramy się o dziecko? Może nasze starania trwają już 10 lat, nie mamy jednak potrzeby informowania całego świata o naszym życiu intymnym.

Zobacz także: Czego nie mówić kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

6. Taka jest wola Boga.

Cóż, mamy XXI wiek, na wiele spraw możemy mieć wpływ. Leczenie ludzi chorych na raka jest normą. Bezdzietność spowodowaną niepłodnością postrzega się już jako wolę bożą. Jakim prawem?!

7. Przynajmniej wysypiacie się w weekendy.

Uwierz, wiele byśmy dali, żeby weekendy spędzać na opiece nad dzieckiem niż na rozmyślaniu, kiedy wreszcie się uda.

8. A może pies?

Pies potrafi być wspaniałym przyjacielem człowieka, ale nigdy nie zastąpi dziecka. Chyba nie ciężko to zrozumieć?

9. Nie możesz mieć własnych? Adoptuj!

Ciekawe, czy tak łatwo na adopcję zdecydowałby się pomysłodawcą tej rady.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Duchowe uzdrawianie refundowaną metodą leczenia? Jest stanowisko MZ

Ludzie modlący się / Duchowe uzdrawianie
Fot.: Fotolia

Przed kilkoma miesiącami wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko spotkała się z delegacją Polskiego Stowarzyszenia Duchowych Uzdrowicieli. Miały wówczas być prowadzone rozmowy dotyczące możliwości wpisania duchowego uzdrawiania na listę świadczeń refundowanych. W mediach zawrzało, ale Ministerstwo Zdrowia zdecydowanie odcina się od tych wypowiedzi.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Informację o rozmowach w sprawie refundacji duchowego uzdrawiania zamieścił kilka dni temu portal WP.pl, powołując się na rozmowę z członkinią zarządu PSDU Bogumiłą Kubalańcą. Także pozytywny wydźwięk komunikatu zamieszczonego na stronie stowarzyszenia pozwalał domniemywać, iż spotkanie przebiegło zgodnie z oczekiwaniami PSDU.

– Pierwsze kroki już mamy za sobą, przełamujemy lody. Okazuje się, że wiele osób w Ministerstwie i rządzie nie wie, na czym ta metoda polega. (…) Mam nadzieję, ze będzie więcej spotkań i że w końcu pacjenci będą mogli skorzystać z uzdrowicieli w służbie zdrowia.

MZ: duchowe uzdrawianie niezgodne z wiedzą medyczną

Wypowiedzi PSDU zdecydowanie sprostowało Ministerstwo Zdrowia. Zgodnie z komunikatem, który MZ zamieściło na swojej stronie internetowej, minister spotkała się z przedstawicielami organizacji w swoim biurze poselskim w Bochni, a temat spotkania nie był jej wcześniej znany. Przedstawiciele PSDU mieli wówczas usłyszeć, że minister zdrowia, realizując politykę zdrowotną, kieruje się zasadami medycyny opartej na dowodach naukowych.

– Brak jest takich dowodów w odniesieniu do metod wskazywanych przez PSDU, o czym przedstawiciele stowarzyszenia zostali poinformowani podczas spotkania. (…) Gwarantowane świadczenia opieki zdrowotnej są udzielane zgodnie ze wskazaniami wiedzy medycznej, z wykorzystaniem metod diagnostyczno-terapeutycznych innych niż stosowane w medycynie niekonwencjonalnej, ludowej lub orientalnej – czytamy na stronie MZ.

PSDU: „To nie jest prawda”

Z taką wersją wydarzeń nie zgadzają się jednak przedstawiciele stowarzyszenia.

– Po rozmowie minister powiedziała, że porozmawia (…) i zorientuje się, jaki jest pogląd Ministerstwa w tej kwestii. Parę tygodni później jej sekretarka oddzwoniła, że mają teraz inne problemy i tematem w obecnej chwili nie mogą się zająć (…). To nie jest prawda, co mówi rzecznik i minister, gdyż dowody naukowe zostały doręczone, a taka wypowiedź podczas spotkania nie miała miejsca – podkreślają przedstawiciele PSDU na swojej stronie internetowej.

Polskie Stowarzyszenie Duchowego Uzdrawiania zostało zarejestrowane w 2007 roku. Jak czytamy w statucie organizacji, jej celem jest m.in. „zrzeszanie duchowych uzdrowicieli dyplomowanych, osób będących na stażu i osób wspierających, które działają na rzecz niesienia pomocy poprzez duchowe uzdrawianie, polegające na modlitwie, medytacji i nakładaniu rąk”.

Polecamy również: Resort zdrowia walczy z in vitro? „To ostateczność”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Zbadaj swoją męskość

Wszyscy chcemy żyć nie tylko dłużej, ale i w dobrej formie i tutaj panom przychodzi z pomocą andrologia, która jako specjalność medyczna służąca m.in. poprawie jakości życia zaczęła nabierać coraz większego znaczenia. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

No dobrze, ale w jaki sposób ma to mnie dotyczyć – zapytasz – jestem młody, wysportowany, nic mi nie dolega… No właśnie, mężczyźni rzadziej niż kobiety decydują się na wizytę u lekarza, zwłaszcza takiego, który bada „męskość”. Badania profilaktyczne u androloga lub urologa to niestety rzadkość. Zwykle tłumaczymy to brakiem czasu, zapracowaniem, choć prawdopodobnie spowodowanie jest to niższą niż u kobiet świadomością zdrowotną, a czasem obawą przed wynikami badań.

My, faceci, zgłaszamy się do lekarza, dopiero gdy zauważymy niepokojące objawy. Powinniśmy dążyć do tego, by profilaktyczne wizyty u androloga były dla nas równie oczywiste i naturalne, jak dla kobiet wizyty u ginekologa.

Kiedy się zgłosić do androloga? 

Podstawą świadomego dbania o zdrowie jest samokontrola. Krótkie badanie wykonywane regularnie pod prysznicem wystarczy, by stwierdzić, że coś jest nie tak. Żylaki powrózka nasiennego, zapalenie jąder lub najądrzy, skręt jądra czy nowotwory to najczęstsze choroby jąder, które mogą prowadzić do zaburzeń hormonalnych, problemów z erekcją oraz niepłodności. Pamiętajcie, że niepłodność dotyka średnio co piątą polską parę w wieku rozrodczym, a w 40% przypadków problem dotyczy mężczyzny i wiąże się z obniżeniem jakości nasienia w wyniku wcześniej przebytych i niewyleczonych chorób.

Jądra są narządami niezwykle wrażliwymi. Nie tylko urazy mechaniczne, ale podwyższona temperatura, zła dieta, palenie tytoniu czy nadużywanie alkoholu wpływają depresyjnie na ich miąższ. Dlatego należy postawić na zdrowy tryb życia, zbilansowaną dietę, zapewnienie sobie codziennej dawki ruchu (sport lub nawet zwykły spacer).

Nie taki androlog straszny 

W trakcie wizyty lekarz przeprowadzi dokładny wywiad medyczny. Zwraca uwagę na tryb życia, uprawianie sportu, odżywianie, używki, narażenie na stres, przyjmowane leki. Następnie bada pacjenta.

Jest to bardzo ważny element wizyty, ponieważ w ostatnich latach obserwujemy stopniowy wzrost liczby mężczyzn z wrodzonymi i nabytymi wadami układu moczowo-płciowego, takimi jak stulejka, spodziectwo, niezstąpione jądra czy żylaki powrózka nasiennego. Mając całościowy obraz pacjenta, lekarz rozpoczyna leczenie lub w razie konieczności zleca wykonanie dodatkowych, specjalistycznych badań.

Panowie, weźcie sprawy w swoje ręce, a gdy coś jest nie tak, zgłoście się do androloga!

Autor: lek. med. Piotr Dzigowski, urolog FEBU, androlog, konsultant ds. andrologii w Klinice leczenia niepłodności InviMed w Warszawie. 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.