Przejdź do treści

Weź udział w debacie online na temat leczenia niepłodności

21 stycznia 2014 roku o godzinie 18:00 odbyła się objęta patronatem redakcji magazynu „Chcemy Być Rodzicami” debata on-line odnosząca się do tematu rzeczywistego obrazu niepłodności w Polsce. W dyskusji wzięło udział kilku specjalistów.

W pierwszej części wypowiedział się prof. Rafał Kurzawa, ekspert Ośrodka Studiów nad Płodnością Człowieka, który oszacował że w Polsce problem z płodnością ma od 1 000 000 do 1 500 000 par. Powiedział także, że w większości przypadków niepłodność wynika z czynników stylu życia, oddziaływania środowiskowego, a dopiero po wyeliminowaniu dwóch powyższych powinny być rozpatrywane czynniki medyczne. Profesor Kurzawa zwrócił również uwagę na to, jak bardzo istotne jest to, by lekarze starali się i potrafili leczyć bezpłodność w tym podstawowym zakresie, zanim skierują pary do ośrodków specjalistycznych.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W pierwszej części debaty wzięła także udział Dorota Gawlikowska, psycholog kliniczny z Przychodni Novum, która wypowiedziała się m.in. na temat stresu. Co ciekawe, okazało się, że stres sam w sobie bezpośrednio nie wpływa na możliwość zajścia w ciążę. Nie mniej jednak, może oddziaływać przez wpływ na układ neurologiczny czy hormonalny (np. powodując obniżenie jakości komórek jajowych lub wpływanie na układ odpornościowy kobiety). Podczas wypowiedzi pani Gawlikowskiej, można się było także dowiedzieć jaką rolę pełni psycholog w klinice leczenia bezpłodności.

W drugiej części debaty Dorota Pułaska, współtwórca serialu TLC „In vitro. Czekając na dziecko” opowiadała o przygotowaniach i produkcji tego przedsięwzięcia, a także o lękach par, których losy były filmowane.

Pokazano także rozmowę z Lidią i Maciejem, bohaterami serialu, którzy już w lutym mają zostać rodzicami dzięki metodzie in vitro. Para opowiada o tym jaką rolę w oswojeniu się z tym problemem ma wsparcie osób, które przeżywają to samo. Zaznaczają, że jest dużo par borykających się z podobnym problemem i że nigdy nie ukrywali tego, że starają się o dziecko przy zastosowaniu tej metody.

W kolejnej części debaty mogliśmy posłuchać Anny Krawczak ze Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” opowiadającej o przyczynach, dla których stowarzyszenie zdecydowało się na stworzenie poradnika „Praktyczny poradnik dla pacjenta – jak wybrać klinikę leczenia niepłodności” (do pobrania TUTAJ )

Natomiast dr Piotr Lewandowski, ginekolog położnik z Przychodni Novum udzielił interesującej odpowiedzi na pytanie o to, co powinna wiedzieć para decydująca się na leczenie niepłodności. Zwrócił uwagę na to, iż bardzo ważna jest świadomość rodzaju problemu, z jakim przyjdzie się zmierzyć osobom decydującym się na tę metodę. Istotna jest także wiedza na temat tego, jak będzie wyglądała ewentualna współpraca z daną kliniką oraz jakie są szanse na powodzenie kuracji. Dr Lewandowski wypowiedział się także na temat efektywności in vitro, uznając je za najbardziej skuteczną metodę leczenia niepłodności.

W ostatniej części debaty wypowiedzieli się dziennikarze.

Jolanta Drzewakowska, redaktor naczelna naszego magazynu, opowiedziała o najbardziej pożądanych i poczytnych tematach dotyczących niepłodności. Do tematów tych należą: choroby wpływających na ciążę, zdrowy styl życia, który jest w stanie uchronić przed leczeniem oraz metody pozyskiwania środków na leczenie. Można było także posłuchać o pozytywnych skutkach działania programu rządowego.

Natomiast Agnieszka Wójcińska, dziennikarz i reporterka Stowarzyszenia Reporterów Rekolektyw, podkreśliła znaczenie posiadania dostępu do doświadczeń innych ludzi, których dotyczy ten sam problem oraz możliwości identyfikacji z tymi osobami, podczas odczuwania podobnych trudności.

Ponadto, zwróciła uwagę na zwiększoną ostatnimi czasy aktywność środowisk konserwatywnych, które coraz częściej i coraz ostrzej wypowiadają się na temat metody in vitro, co może powodować dylematy wśród osób wierzących, które rozważają zastosowanie tej metody.

 

 Całość debaty do obejrzenia na naszym kanale video na facebooku

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Gorzka pigułka na niepłodność. Suplement diety czy środek o specjalnym przeznaczeniu?

Różnokolorowe pigułki na tacy szpitalnej /Ilustracja do tekstu: suplementy diety i żywność specjalnego przeznaczenia medycznego
Fot.: rawpixel /Unsplash.com

Kapsułki, tabletki, saszetki z proszkiem do rozpuszczenia lub granulaty musujące – produkty, które mają dostarczyć naszemu organizmowi niezbędnych mikro- i makroelementów, kryją się pod różnorodnymi postaciami. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że kształt i forma podania to niejedyne cechy, które je różnią. Znacznie bardziej istotne w kontekście leczenia – np. niepłodności – jest ich przeznaczenie. Czy wiemy zatem, co kupujemy?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dostępne na rynku aptecznym produkty dzielą się na cztery kategorie. Na szczycie hierarchii plasują się leki i wyroby medyczne, a na kolejnych jej stopniach – żywność specjalnego przeznaczenia medycznego i suplementy diety. Dwa ostatnie z tych środków uznaje się często za tożsame. Niesłusznie!

Suplementy diety: profilaktyka dla laika

Suplementy diety zaliczane są do żywności powszechnego spożycia – mimo że znacząco różnią się od niej postacią i właściwościami. Ich charakterystyczną cechą jest forma umożliwiająca dawkowanie (np. tabletki, krople, drażetki). Produkty te, zawierające skoncentrowane dawki pierwiastków i minerałów, stosuje się w celu uzupełnienia diety w składniki o działaniu odżywczym lub fizjologicznym.

Zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, suplementy diety muszą cechować się odpowiednią wartością odżywczą i jakością sensoryczną oraz gwarantować bezpieczeństwo stosowania. W odróżnieniu od środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego, nie są one jednak kierowane do osób o szczególnych potrzebach żywieniowych. Ich grupa docelowa to konsumenci zdrowi, którzy pragną wdrożyć profilaktykę niedoborów.

Eksperci szacują, że suplementy diety przyjmuje dziś ponad 70% polskiego społeczeństwa, a rynek tych produktów rośnie w siłę. Tymczasem – zgodnie z polskim prawem – suplement można wprowadzić do sprzedaży na podstawie samej deklaracji jego składu. Nie jest konieczne przedstawienie dokumentacji potwierdzającej skuteczność.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dieta na owulację przy PCOS. Co jeść, a czego unikać?

Żywność specjalnego przeznaczenia medycznego, czyli zdrowe odżywienie

Zupełnie inną kategorią produktów jest żywność specjalnego przeznaczenia medycznego (żspm). Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem UE, jest to:

„żywność specjalnie przetworzona lub żywność o specjalnym składzie przeznaczona do dietetycznego odżywiania pacjentów, w tym niemowląt […]”.

 

W przeciwieństwie do suplementów diety, żspm zalecana jest pacjentom z ustalonymi medycznie potrzebami żywieniowymi (wynikającymi ze stanu zdrowia) i wymaga przyjmowania pod kontrolą lekarza. Wedle tych wytycznych środki spożywcze specjalnego przeznaczenia medycznego kierowane są do ściśle określonych grup konsumentów, a szczegółowa informacja na ten temat musi zostać umieszczona na etykiecie.

Z kolei od leków produkty specjalnego przeznaczenia medycznego różnią się tym, że nie można im przypisywać właściwości leczenia chorób bądź zapobiegania ich wystąpieniu. Mimo określenia „medyczny“, które występuje w ich nazwie, są one żywnością – ich zadaniem jest wspomaganie leczenia poprzez właściwe odżywienie organizmu.

CZYTAJ TAKŻE: Naturalne wsparcie dla płodności, czyli kolorowe koktajle propłodnościowe

Żywność pod specjalnym nadzorem

Przepisy wskazują, że o kwalifikację do tej kategorii mogą ubiegać się tylko producenci środków, których skład i/lub sposób przygotowania umożliwia uzyskanie efektu, którego nie mogłyby zapewnić modyfikacje diety ani inne produkty spożywcze (w tym suplementy i dostępne już żspm). Prawo nie określa jednak wymogu ubiegania się o zezwolenie na wprowadzenie takiego produktu do obrotu. To sprawia, że podmioty mogą opierać się na własnej ocenie zgodności posiadanych dowodów z wymaganiami.

Fakt ten, w połączeniu z niejednoznacznością przepisów, sprawia, że na aptecznych półkach czasem stają obok siebie produkty o zbliżonych właściwościach, ale reprezentujące różne kategorie: żywność specjalnego przeznaczenia medycznego i suplementy diety. Wkrótce może się to jednak zmienić. W ujednoznacznieniu interpretacji w zakresie żspm ma pomóc rozporządzenie delegowane (UE) 2016/128, które uzupełnia rozporządzenie z 2013 r. w sprawie kryteriów oceny środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego. Wejdzie ono w życie już w przyszłym roku – 22 lutego 2019 r.


Artykuł ukazał się w magazynie „Chcemy Być Rodzicami” 8/2018. Możesz nabyć go tutaj – w wersji papierowej lub elektronicznej.


POLECAMY RÓWNIEŻ: 10 produktów, które poprawią męską płodność na wiosnę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Magazyn hormonów: tarczyca. Jak rozpoznać, czy funkcjonuje prawidłowo?

Kobieta w łóżku; zakrywa twarz pościelą /Ilustracja do tekstu: Badania tarczycy przed ciążą
Fot.: Alexandra Gorn /Unsplash.com

Tarczyca to gruczoł dokrewny znajdujący się z przodu krtani, którego prawidłowa praca ma dla zdrowia człowieka ogromne znaczenie. Hormony wydzielane przez tarczycę – T3 i T4 – są związkami jodu, które odpowiadają za wiele funkcji naszego organizmu. Zależy od nich stan skóry, włosów i paznokci, ale także prawidłowe działanie układu krążenia i centralnego układu nerwowego. Jakie są podstawowe zaburzenia czynności tarczycy, które z objawów powinny zwrócić naszą uwagę i dlaczego warto wykonać badania tarczycy przed ciążą? Podpowiada endokrynolog dr n. med. Barbara Piotrowska z Centrum Medycznego Damiana.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na czym polega praca tarczycy?

Czynność wydzielnicza tarczycy warunkowana jest przez hormon tyreotropowy (TSH) wytwarzany przez komórki przysadki mózgowej. Jego uwalnianie regulowane jest z kolei przez hormon podwzgórza (TRH). Wraz z jego wzrostem, rośnie też stężenie TSH, które przyczynia się do produkcji tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Do zadań, za które odpowiadają te związki należy np. kontrolowanie tempa metabolizmu i prawidłowa praca układu nerwowego. Trzecim hormonem wydzielanym przez tarczycę jest kalcytonina, odpowiedzialna za regulowanie poziomu wapnia w organizmie.

CZYTAJ TEŻ: Tyreotropina – TSH

Zbyt wysoki lub zbyt niski poziom hormonów tarczycy: co oznacza?

Jeśli stężenie któregoś z hormonów jest zbyt wysokie lub zbyt niskie, możemy podejrzewać, że nasz gruczoł nie działa prawidłowo.

Do głównych przyczyn chorób tarczycy należą zaburzenia immunologiczne, niedobór jodu oraz predyspozycje genetyczne. Wiemy na przykład, że problemy z tarczycą mają częściej kobiety niż mężczyźni. Dlatego jeśli w rodzinie chorą tarczycę miała babcia lub mama, to należy przypuszczać, że podobne dolegliwości mogą dotknąć także córkę lub wnuczkę – komentuje dr n. med. Barbara Piotrowska, endokrynolog w Centrum Medycznym Damiana.

Najczęstsze zaburzenia czynności tarczycy

Do najczęstszych zaburzeń pracy tarczycy należą nadczynność i niedoczynność tego gruczołu, a także choroba Hashimoto.

Nadczynność tarczycy: objawy i konsekwencje. Czym jest przełom tarczycowy?

Nadczynność tarczycy jest chorobą dynamiczną, polegającą na wydzielaniu zwiększonej ilości hormonów (znacznie większej niż potrzebuje nasz organizm). Do jej objawów należą:

  • chudnięcie, mimo wzmożonego apetytu (związane jest to z mocno przyspieszonym metabolizmem),
  • zwiększona pobudliwość nerwowa,
  • kołatanie serca,
  • drżenie dłoni,
  • ogólne osłabienie organizmu.

Przy nadczynności często obserwujemy także powiększenie tarczycy. To znacząco ułatwia diagnostykę, która ma kluczową rolę w zapobieganiu powikłaniom. Nieleczenie choroby grozi bowiem m.in. przełomem tarczycowym, czyli groźnym dla życia wzrostem poziomu hormonów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: TSH i zdrowa tarczyca. 5 faktów, które powinnaś znać

Niedoczynność tarczycy: groźna choroba o bagatelizowanych objawach

Niedoczynność tarczycy polega na zaburzeniu syntezy tyroksyny. Choroba rozwija się powoli, a do jej głównych objawów należą:

  • stałe uczucie zmęczenia,
  • senność,
  • przybieranie na wadze (pomimo stosowania diety i spadku łaknienia),
  • depresja,
  • bóle mięśni i stawów.

Objawy te, choć uciążliwe, często bagatelizujemy, uważając, że ich przyczyną jest zwykłe przemęczenie.  To sprawia, że diagnozę nadczynności tarczycy otrzymujemy zwykle późno – na zaawansowanym etapie choroby. Tymczasem nieleczona niedoczynność tarczycy jest bardzo niebezpieczna: może doprowadzić nawet do śpiączki!

Choroba Hashimoto: schorzenie z autoagresji

Choroba Hashimoto to choroba z tak zwanej autoagresji, w której występuje samoniszczenie tarczycy w wyniku reakcji antygen-przeciwciało. Do diagnostyki choroby Hashimoto koniecznie jest oznaczenia przeciwciał aTPO (anty-TPO) – przeciwko peroksydazie tarczycowej. Ich podwyższona liczba, która sięga niekiedy tysięcy jednostek (normą jest wynik dwucyfrowy), potwierdza obecność choroby Hashimoto. Choroba Hashimoto to schorzenie dość niespecyficzne, ponieważ może przebiegać na początku z przejściową „wstawką” nadczynności tarczycy (zwłaszcza u młodych kobiet), a później przeradza się w niedoczynność.

CZYTAJ TEŻ: Anna Karczmarczyk choruje na Hashimoto. „Włosy wychodziły mi garściami”

Badania tarczycy przed ciążą: dlaczego są takie ważne?

Na kontrolę poziomu poszczególnych hormonów powinny zdecydować się przede wszystkim kobiety planujące ciążę, nawet jeśli w danej chwili nie obserwują u siebie żadnych objawów klinicznych. To o tyle istotne, że wszelkie nieprawidłowości mogą być przyczyną wielu powikłań w przebiegu ciąży, a także niepłodności. Kobiety spodziewające się dziecka i chorujące zarówno na nadczynność, jak i na niedoczynność tarczycy, powinny być pod stałą kontrolą lekarza. Nieleczona choroba może doprowadzić nawet do poronienia, przedwczesnego porodu lub przełomu tarczycowego podczas rozwiązania, dlatego koniecznie wykonaj badania tarczycy przed ciążą.

Badania tarczycy przed ciążą: te badania wykonaj przed rozpoczęciem starań

Podstawowe badanie, które pozwoli określić, czy czynność naszej tarczycy jest prawidłowa, to oznaczenie poziomu TSH we krwi. Dodatkowo warto sprawdzić stężenie tyroksyny (T4) i trijodotyroniny (T3). Z kolei w celu wykrycia przeciwciał przeciwtarczycowych, które informują o autoimmunologicznym zapaleniu tarczycy (choroba Hashimoto), należy oznaczyć we krwi poziom aTPO.

Ze względu na bardzo zróżnicowany obraz objawów klinicznych dużą rolę w diagnostyce odgrywają także:

  • badania cholesterolu całkowitego,
  • EKG pracy serca,
  • RTG klatki piersiowej.

Bardzo ważne jest także wykonywanie USG tarczycy. Pozwala na dokładną ocenę wielkości ewentualnych zmian w obrębie tarczycy: guzków, torbieli czy wola.

Dzięki badaniu USG rozpoznaje się guzki pojedyncze lub mnogie, a także nowotwory tarczycy.

– Guzki występują u co 4-5 pacjenta i w większości nie wymagają leczenia, ale niektóre z nich kwalifikują się do biopsji. Warto więc profilaktycznie przynajmniej raz na dwa lata poprosić swojego lekarza rodzinnego o skierowanie na USG tarczycy – podkreśla  dr n. med. Barbara Piotrowska.

W razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości w czynności naszej tarczycy należy niezwłocznie zgłosić się do endokrynologa. Wdroży on odpowiednie leczenie lub zleci dalszą diagnostykę w celu potwierdzenia lub wykluczenia występowania chorób.

Źródło: mat. prasowe

POLECAMY TAKŻE: Utrudnia zajście w ciążę i przyczynia się do poronień. Czym jest macica dwurożna?

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Masz starszego partnera? Leczenie niepłodności może być mniej skuteczne!

kobieta obejmuje rękę partnera /Ilustracja do tekstu: Wiek mężczyzny a płodność
Fot.: Heather Mount /Unsplash.com

U par, w których mężczyzna jest w starszym wieku, szanse na powodzenie leczenia niepłodności metodą in vitro mogą być obniżone. Zgodnie z doniesieniami naukowców z Bostonu, skuteczność zabiegów spada wraz ze wzrostem wieku partnera pacjentki. O wynikach najnowszych badań opowiada Janusz Pałaszewski, specjalista ds. leczenia niepłodności, ordynator w Klinice Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W międzynarodowych badaniach realizowanych przez zespół naukowców z Bostonu (USA) przeanalizowano dane z ponad 19 tys. cykli zapłodnienia pozaustrojowego. Zaobserwowano istotną korelację pomiędzy wiekiem mężczyzny a skutecznością in vitro.

Wiek mężczyzny a płodność. Szanse na dziecko spadają po 40-tce

Wiek kobiety od wielu lat uznawany jest za kluczowy parametr przy przewidywaniu szans pary na poczęcie potomstwa – tak w drodze naturalnych starań, jak i leczenia metodami wspomaganego rozrodu. Wraz z upływem czasu maleje liczba komórek jajowych, a tym samym mniejsze jest prawdopodobieństwo uzyskania ciąży.

U mężczyzn, inaczej niż u pań, trudno jest jednoznacznie określić moment wyraźnego spadku płodności. Pojedyncze prace naukowe wiązały obniżenie szans na urodzenie dziecka z wiekiem partnera kobiety – wskazując przede wszystkim na zaburzenia w materiale genetycznym plemników. Jednocześnie przykłady ojców w dojrzałym wieku utwierdzały opinię społeczną w przekonaniu, że męska płodność trwa do późnych lat.

Ostatnie wyniki badań amerykańskich naukowców wyraźnie wskazują jednak, że wiek mężczyzny ma istotne znaczenie dla odsetka urodzeń po leczeniu niepłodności. Dotyczy to również sytuacji, w których kobieta jest młoda, zaś jej partner starszy.

CZYTAJ TEŻ: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Wiek mężczyzny a in vitro. Im starszy partner, tym mniejsza skuteczność zabiegu?

W ramach analizy naukowej przeanalizowano efekty terapii u ponad 7,5 tysiąca par (blisko 19 tys. cykli) poddawanych procedurze in vitro w jednej z bostońskich klinik. Pacjentów (kobiety i mężczyzn) podzielono na kilka grup wiekowych: poniżej 30 lat, między 30. a 35. rokiem życia, między 35. a 40. rokiem życia oraz w wieku 40 lat i więcej.

W przypadku kobiet starających się o ciążę po 40-tce nie odnotowano wpływu męskiego wieku na uzyskiwane rezultaty leczenia niepłodności. W pozostałych przedziałach wiekowych był on natomiast bardzo wyraźny. Dla przykładu: w przypadku par, w których pacjentka miała mniej niż 30 lat, a jej partner – 40 i więcej, kumulatywny odsetek urodzeń wyniósł 46%. Jeśli zaś mężczyzna miał 30-35 lat, odnotowywano skuteczność na poziomie 73%.

Wnioski nie są zaskakujące dla specjalistów. Mogą jednak zwrócić uwagę opinii publicznej na problem późnego ojcostwa i ryzyka, które się z tym wiąże. Mechanizmy, które sprawiają, że wraz z wiekiem męska płodność spada, nie są do końca poznane.

Obniżenie parametrów nasienia, zwiększona fragmentacja DNA plemników, zmiany epigenetyczne, które oddziałują na proces zapłodnienia, implantacji zarodka, a potem rozwój ciąży – to wszystko może mieć wpływ na mniejsze szanse na poczęcie zdrowego dziecka u mężczyzn po 40-tce.

Być może dalsze badania przyniosą informacje na tyle precyzyjne, że będziemy w stanie powiedzieć, w jaki sposób panowie starający się o potomstwo w dojrzałym wieku mają zadbać o siebie, by zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu. Na ten moment mamy do dyspozycji metody wspomaganego rozrodu, badania genetyczne i dodatkowe procedury embriologiczne, np. służące do wyboru optymalnego plemnika. W przyszłości, mam nadzieję, dzięki nowej wiedzy, te możliwości pomocy parom jeszcze się rozwiną.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna u mężczyzn. Gdy jedno dziecko to nie wybór

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Soczysty ananas na płodność. Sprawdź, jak wspiera organizm w uzyskaniu ciąży!

Półnaga kobieta z ananasem w ręku /Ilustracja do tekstu: Ananas na płodność. Sprawdź, jak wspomaga zajście w ciążę
Fot.: Marvin Meyer /Unsplash.com

Lato to pora roku, która zapewnia nam nie tylko piękna pogodę, ale też dostęp do świeżych owoców i warzyw. Warto wówczas sięgać po to, co sezonowe, ale tez pozwolić sobie na egzotyczne owoce, np. ananasy. Poznaj kilka faktów związanych z tymi zdrowymi smakołykami i dowiedz się, jak zrobić letni koktajl wspierający płodność!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Banany, pomarańcze czy ananasy rosną w krajach o ciepłym klimacie i pomagają miejscowej ludności w chłodzeniu organizmu podczas wysokich temperatur. Teraz, gdy lato trwa i w naszej szerokości geograficznej, nie musimy obawiać się nadmiernego wychłodzenia. Warto to wykorzystać i wzbogacić codzienne menu.

ZOBACZ TEŻ: Te rzeczy zaburzają twoją płodność. Sięgasz po nie codziennie!

Ananas: soczysty suplement letniej diety

Ananasy to prawdziwa bomba witaminowo-mineralna. Zawierają m.in. breomelinę – mieszaninę enzymów, które wykazują szereg prozdrowotnych działań na organizm ludzki. Bromelina łagodzi stany zapalne w organizmie i działa przeciwbólowo. Wspiera stawy, układ kostny, przyspiesza gojenie ran, wspomaga układ pokarmowy i trawienie. Wykazuje też pozytywne działanie na układ oddechowy, odpornościowy, obniża ciśnienie krwi i działa przeciwzakrzepowo.

Ponadto ananas zawiera liczne minerały i witaminy: żelazo, wapń, fosfor, magnez, sód, cynk, potas, witaminę C, K, A, E, kwas foliowy, witaminy z grupy B.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Przypinka z ananasami: ozdoba, za którą stoi mocny komunikat

Ananas na płodność

Po ananasy warto również sięgać również przy problemach z zajściem w ciążę. Udowodniono bowiem, że bromelina pomaga w implantacji zarodka. Nie należy jednak przesadzać z nadmierną ilością ananasa, gdyż ma on dość wysoki indeks glikemiczny – 59. To zaś może prowadzić do wywołania skurczów. Wystarczająca dawka dzienna tego owocu to 2-3 plastry.

Jeśli nie przepadamy za intensywnym smakiem ananasa, zamiast spożywać go jako samodzielną przekąskę, można dodać go do potraw lub zastosować w koktajlach owocowych. Ananas sprawdzi się też latem jako dodatek do dań z grilla.

Potrzebujesz inspiracji? Poznaj przepis na egzotyczny koktajl owocowy z ananasem.

Składniki na 1-2 porcje:

  • 1-2 plastry ananasa,
  • 1 banan,
  • 1 brzoskwinia lub nektarynka,
  • 1 jabłko,
  • woda,
  • cynamon,
  • łyżeczka dobrego tłuszczu – wszelkie oleje tłoczone na zimno będą idealne.

Wrzucamy wszystko do wysokiego naczynia, blendujemy, przekładamy do szklanki – i gotowe. Na zdrowie!

POLECAMY TAKŻE: Zielono mi, czyli bób na wsparcie płodności. Smaczne przepisy od dietetyczki

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.