Przejdź do treści

Wcześniak mniejszy od iPada. Poznaj niesamowitą historię walecznej dziewczynki

Wcześniak mniejszy od iPada

Po szóstym poronieniu wydawało się, że ta ciąża będzie się rozwiać prawidłowo. W szóstym miesiącu ciąży kobieta trafiła jednak do szpitala, gdzie zdecydowano o cesarskim cięciu. Wcześniak mniejszy od iPada stoczył niesamowity bój o życie.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Maleńka dziewczynka Roux Maskery jest córką Emmy Maskery i jej żony Ayishy. We wrześniu 2017 roku, w szóstym miesiącu ciąży Emma nagle trafiła do szpitala. Zdiagnozowano u niej stan przedrzucawkowy. Lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu. W chwili przyjścia na świat dziecko ważyło pół kilograma i było mniejsze od iPada.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Wcześniak mniejszy od iPada

Maleńka Roux natychmiast trafiła na oddział Intensywnej Terapii Noworodka, gdzie jej stan z minuty na minutę się pogarszał. Dwie mamy przeżyły wtedy najgorsze chwile w życiu, bojąc się, że na zawsze stracą dziecko.

– Kiedy powiedziano nam, że jej stan jest krytyczny, nie wiedziałyśmy, czy wyjdzie z tego cało – powiedziała Emma w rozmowie z magazynem Lincolnshire Live. – Najgorsza była niewiadoma i czekanie. Zanim zaszłam w ciążę z Roux, sześciokrotnie poroniłam. Ona była moim cudem.

– Nie wiedziałam nic na temat wcześniaków. […] Przygotowywałam się poprzez pozytywne nastawienie i powtarzałam sobie, że wszystko będzie z nią w porządku – dodała mama dziewczynki.

Po chwilach grozy Roux doszła do siebie- zaczęła rosnąć i przybierać na wadze. Po dziewięciu tygodniach wcześniak mieścił się w dłoni matki. W tym czasie po raz pierwszy Roux została zabrana do domu.

Zobacz także: Śmiertelność wcześniaków kontra jakość opieki szpitalnej. Zobacz, co mówią badania!

Chwile grozy

Nie był to niestety koniec problemów zdrowotnych dziewczynki. Po trzech dniach mama zauważyła, że dziecko ma kaszel i jest wyziębione.

Natychmiast zadzwoniła po karetkę, jednak w chwili wykonywania telefonu Roux przestała oddychać. Ratownicy zaczęli reanimację. – Pamiętam te chwile jak przez mgłę – wspomniała Emma. – Nigdy tak się nie martwiłam – dodała.

Lekarzom udało się uratować dziewczynkę. Okazało się, że dziecko zachorowało na zapalenie oskrzeli, a słaby układ odpornościowy wcześniaka nie poradził sobie z chorobą.

Dziś Roux ma pięć miesięcy, a rodzice są niezwykle dumni ze swojej córeczki. – Tak wiele już przeszła. Jesteśmy dumne, że zrobiła tak duży postęp – mówią.

Zobacz także: Sztuczne łono nadzieją dla wcześniaków. Biobag – medyczne odkrycie 2017 roku

Specjalne podziękowania dla pielęgniarek

Mamy są również bardzo wdzięczne pielęgniarkom, które opiekowały się dzieckiem podczas pobytu w szpitalu. – Pielęgniarki były cudowne, nie jesteśmy w stanie wyrazić naszej wdzięczności – mówiły.

Kobiety podarowały im specjalny kosz z upominkami z okazji Dnia Matki. Emma i Ayisha uważają, że praca pielęgniarek nie jest dostatecznie doceniana. – Nikt o nich nie myśli. Pracują po 12 godzin, wiele z nich pracuje w Dzień Matki, więc nie spędzą tego czasu ze swoimi dziećmi – zauważyła Emma.

– Pomyślałyśmy, że miło będzie dać im coś w zamian i pokazać, jak bardzo je doceniamy – dodała.

„Wcześniak mniejszy od iPoda” ma dziś pięć miesięcy i rozwija się prawidłowo. Roux ma dwuletniego brata Jacka, który chętnie pomaga w opiece nad młodszą siostrzyczką.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Mirror

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„W oczekiwaniu na dziecko” – poradnik dla przyszłych matek i ojców

W oczekiwaniu na dziecko

Już 20 marca do księgarń trafiło zupełnie nowe wydanie najsłynniejszego poradnika dla rodziców „W oczekiwaniu na dziecko”. Co znalazło się w książce?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowym elementem są informacje w ramkach zatytułowanych „Dla ojców”. To odpowiedź na zmiany społeczne oraz niepokoje i obawy mężczyzn, którzy dziś dużo bardziej niż w przeszłości angażują się w ciążę, poród a potem wychowanie dziecka.

Te informacje mogą się przydać również rodzicom, którzy nie są ojcami, lecz drugimi mamami, bo autorka uwzględnia zmieniające się modele rodziny np. rodzicielstwo jednopłciowe. Uaktualnione są rzecz jasna informacje z zakresu medycyny.

Znalazły się tu zatem najnowsze wiadomości na temat nieinwazyjnych badań prenatalnych oraz diagnostycznych, przyjmowania lekarstw podczas ciąży (w tym leków przeciwdepresyjnych), coraz bardziej popularnych banków krwi pępowinowej czy terapii uzupełniających i alternatywnych.

Zobacz także: Jak przygotować się do leczenia niepłodności? Zobacz porady blogerek!

„W oczekiwaniu na dziecko” – nowe rozdziały

W poradniku znalazł się również rozdział o stylu życia: od  picia zbyt dużych ilości kawy po problemy związane z przemocą  domową, które w przypadku kobiet w ciąży oznaczają nie tylko ryzyko urazu, ale często także realne zagrożenie życia matki i dziecka.

Książka ta zawiera też informacje na temat odżywiania w ciąży ze szczególnym uwzględnieniem diety wegetariańskiej, wegańskiej, paleo, bezglutenowej, czy diecie przy IBS (zespole  jelita drażliwego). Wiele mówi się też ostatnio o produktach ekologicznych, dlatego autorka pisze też o żywności ekologicznej, GMO, a nawet wyjaśnia, dlaczego jedzenie orzechów ziemnych lub innych może uchronić dziecko przed alergiami.

W nowym wydaniu są informacje na temat ekologii w ciąży – dowiesz się między innymi, jak dbać o skórę i włosy oraz jakie kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne są najlepsze dla przyszłych mam. Kolejna cenna rzecz to spora dawka wskazówek na temat ciąży wielopłodowej, ciąż następujących jedna po drugiej (w tym informacje na temat karmienia piersią w trakcie ciąży), zapłodnienia in vitro i zajścia w ciążę po chirurgicznym zabiegu leczenia otyłości.

Omówione są też rożne rodzaje porodów (np. w wodzie i w domu), a także kwestie opóźnionego zaciśnięcia pępowiny, porodu naturalnego po cięciu cesarskim (VBAC), cięcia cesarskiego, przebiegu porodu i najlepszych pozycji do parcia.

Zobacz także: Przez 10 lat czekali na cud. Dzięki in vitro w ich życiu pojawił się Jaś!

„W oczekiwaniu na dziecko” – kilka słów o książce

To wydanie „W oczekiwaniu na dziecko” jest całkowicie nowym, poszerzonym i unowocześnionym opracowaniem najsłynniejszego poradnika dla rodziców. Przyszli rodzice i opiekunowie znajdą tu wyczerpujące, oparte na najnowszych badaniach naukowych informacje na temat przebiegu ciąży i porodu, badań prenatalnych, diety ciążowej oraz wszystkich innych aspektów przyszłego macierzyństwa i ojcostwa.

W tym wydaniu autorka poświęciła sporo uwagi problemom, które są ważne dla nowoczesnych rodziców w zmieniającym się szybko świecie, m.in. aktywności fizycznej, pracy oraz podróżom w ciąży. Niepodważalnym atutem książki jest otwartość na nowoczesny model rodziny i zrozumienie dla różnorodnych stylów życia – wszyscy, niezależnie od preferencji, wyznania czy konfiguracji rodzinnej znajdą tu fachowe i rzetelne informacje.

Ten bestsellerowy poradnik to absolutne must have wszystkich przyszłych rodziców – książka pełna,  praktycznych porad, łatwych wskazówek oraz mnóstwa słów otuchy!

Zobacz także: „Co teraz? Moja ukochana została matką!” Pomóżmy Karolinie wydać książkę

Ponad 19 milionów sprzedanych egzemplarz

Heidi Murkoff jest autorką światowych bestsellerów na temat ciąży i rodzicielstwa, czyli przede wszystkim ‚W oczekiwaniu na dziecko”, ‚Pierwszy rok życia dziecka”, „Drugi rok życia dziecka” oraz  „Diety przyszłej matki”.

Na podstawie jej książki „W oczekiwaniu na dziecko” w 2012 roku powstał film – komedia romantyczna pod tytułem Jak  urodzić i nie zwariować, w której zagrały m.in. Jenifer Lopez i Cameron Diaz.

Haidi Murkoff założyła też stronę WhatToExpect.com i Fundację What to Expect. Magazyn „Time” zaliczył ją w 2011 roku do grona 100 najbardziej wpływowych postaci na świecie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Została mamą, chociaż była w śpiączce. „Mówimy o cudzie”

została mamą, chociaż była w śpiączce
fot. Fotolia

Kiedy Wioletta była w 14 tygodniu ciąży, zdarzył się wypadek. Samochód kobiety wbił się w drzewo. Ciężarna doznała poważnego urazu mózgu i do tej pory nie odzyskała przytomności, choć jej córka jest już na świecie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do tragedii doszło w październiku 2017 roku. 24-letnia Wioletta była wówczas w trzecim miesiącu ciąży. Dzięki lekarzom z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi ciążę kobiety udało się utrzymać.

Zobacz także: Zrezygnowała z chemioterapii, by donosić ciążę. Carrie DeKlyen nie żyje

„Można mówić o cudzie”

Jak mówi profesor Krzysztof Szaflik, kierownik kliniki ginekologii, rozrodczości i terapii płodu ICZMP, w tej sytuacji można mówić o cudzie. Dziecko mogło umrzeć zaraz po wypadku, ponieważ matka przechodziła bardzo skomplikowane operacje neurochirurgiczne.

– Ciężarna była w stanie wegetatywnym. Patrzyła na nas jednym okiem. I chociaż nie było z nią kontaktu, to to oko mówiło, że ona chce, abyśmy uratowali jej dziecko – mówił w rozmowie z dziennikarzami TVN24 profesor Szaflik.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord!

Została mamą, chociaż była w śpiączce

Córeczka Wioletty – Nikola przyszła na świat w 28 tygodniu ciąży. W chwili narodzin ważyła zaledwie 850 g. Lekarze z Centrum Zdrowia Matki Polki zajmowali się dzieckiem przez kolejne trzy miesiące.

Obecnie Wioletta przebywa w placówce w Częstochowie, gdzie pacjenci wybudzani są ze śpiączki. Kobieta jest w stanie minimalnej świadomości. Reaguje na ból, otwiera oczy, wodzi nimi i odpręża się, gdy słucha muzyki – ujawniła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mama Wioletty.

– Lekarze nie chcą rozbudzać nadziei. Ale ja i tak mam nadzieję, że stan zdrowia córki się poprawi – mówi.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TVN24, Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Znikną szpitalne opłaty za pobyt rodziców przy dziecku? Tego chce resort zdrowia

Mężczyzna przytula noworodka/ Ilustracja do tekstu:Jak leczyć niepłodność idiopatyczną u mężczyzn
fot. Pixabay

Pobyt dzieci w szpitalu wiąże się z dużym stresem – również dla rodziców. Wielu z nich towarzyszy maluchom w tym trudnym doświadczeniu, by wesprzeć je w procesie zdrowienia. Niestety, w wielu przypadkach obecność rodzica na oddziale jest równoznaczna z koniecznością poniesienia opłaty – wynoszącej zwykle kilkanaście złotych za dobę. Resort zdrowia chce to zmienić i zapowiada nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Obowiązująca ustawa umożliwia pobieranie opłat przez podmioty lecznicze. I byłoby to zrozumiałe  oraz  logiczne, gdyby [opłaty te – przyp. red.] dotyczyły konkretnych świadczeń dodatkowych, a nie samego przebywania rodzica przy dziecku. To musi zostać zmienione – zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas konferencji w Ministerstwie Zdrowia.

CZYTAJ TEŻ: Kampania „Zaszczep swoje dziecko. Nie pozwól powrócić chorobom zakaźnym”. Czy grozi nam epidemia odry i krztuśca?

Bez opłat za sam pobyt rodziców w szpitalu, możliwe opłaty za usługi

Jak dodała wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko, w nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta znajdzie się zapis, który zamknie dyrektorom szpitali drogę do pobierania opłat za sam pobyt rodziców w szpitalu. Opłaty będą mogły być pobierane tylko za korzystanie z dodatkowych usług (takich, jak wymiana pościeli czy wyżywienie), a ich wysokość będzie musiała opierać się na rzeczywistych kosztach.

Minister zdrowia podkreślił, że możliwość przebywania z dzieckiem w szpitalu należy do praw rodzica oraz małego pacjenta, a nakładanie opłat w tej sytuacji jest niewłaściwe. Dodał też, że wsparcie okazane dziecku wspomaga jego powrót do zdrowia i poprawia rokowania.

– Wychodzimy z projektem legislacyjnym, żeby raz na zawsze, jasno i czytelnie powiedzieć: za pobyt rodzica z dzieckiem nie pobieramy żadnych opłat – podsumował minister Szumowski.

Źródło: mz.gov.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Śmiertelność wcześniaków kontra jakość opieki szpitalnej. Zobacz, co mówią badania!

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Ważny wyrok ws. odmowy wykonania szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy?

Lekarz wykonuje szczepienie /Ważny wyrok ws. odmowy szczepień. Wpłynie na ruch antyszczepionkowy
Fot.: Fotolia.pl

Rodzice, którzy nie stawiają się z dzieckiem na obowiązkowe szczepienie, łamią prawo – i to jeszcze przed samym terminem szczepienia – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Co to oznacza?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Postępowanie Naczelnego Sądu Administracyjnego prowadzone było w związku ze skargą kasacyjną rodziców, którzy w 2014 r. odmówili zaszczepienia swojej córki przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, odrze, śwince i różyczce. Służby sanitarne wydały wówczas – na oboje rodziców z osobna – tytuł wykonawczy zobowiązujący ich do zgłoszenia się na szczepienia. Rodzice zakwestionowali jednak jego zasadność, powołując się na brak ustawowej wymagalności nałożonego obowiązku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Gruźlica – groźna dla płodności, a nawet życia. Czy grozi nam wzrost zachorowań?

Rodzic łamie prawo, nie szczepiąc dziecka i nie zgłaszając się na badanie kwalifikujące

Organy inspekcji sanitarnej uznały te zarzuty za nieuzasadnione, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który także oddalił skargi rodziców, wskazał, że obowiązek poddania się określonym szczepieniom ochronnym wynika z przepisów ustawowych.

Do tej opinii przychylił się w tym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny. Ale podkreślił też, że przed wykonaniem obowiązkowych szczepień ochronnych wymagane jest badanie kwalifikacyjne – i ono także jest częścią obowiązkowej procedury. Oznacza to, że rodzic łamie prawo nie tylko, gdy nie zgłasza się na szczepienie, ale już poprzez sam fakt niestawienia się na badanie – donosi dziennik „Rzeczpospolita”.

CZYTAJ TEŻ: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Ruch antyszczepionkowy rośnie w siłę. Liczba zachorowań także

Warto dodać, że prewencja wielu chorób zakaźnych, m.in. odry, gruźlicy, błonicy, tężca, krztuśca i polio, jest od wielu lat na liście priorytetów europejskich resortów zdrowia i  Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Mimo to odsetek osób, które nie szczepią dzieci, stale rośnie. Problem ten dotyczy nie tylko Europy, ale całego świata.

Eksperci sygnalizują, że obecnie – na skutek coraz częstszej rezygnacji ze szczepień – po raz pierwszy od 100 lat w Europie i w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba zakażonych świnką, odrą i krztuścem. Do naszych wschodnich sąsiadów – na Ukrainę – powróciło polio, wzrasta też liczba chorych na gruźlicę.

Źródło: nsa.gov.pl, rp.pl

POLECAMY: Szczepienie przeciwko odrze pomaga dzieciom bardziej, niż sądzono

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.