Przejdź do treści

Watykan o in vitro: to wielkie zło moralne

Watykan o in vitro
Fotolia

Zapłodnienie in vitro i aborcja to wielkie zło moralne – powiedział konsultor Papieskiej Rady do spraw Zdrowia o. prof. Maurizio Faggioni podczas prezentacji Nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia. Debata na temat Karty odbyła się w piątek w siedzibie episkopatu. Uczestnicy debaty podkreślali, że dokument ten jest „moralnym drogowskazem dla pracowników służby zdrowia”.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jak zaznaczył Faggioni, nowa Karta przedstawia zasadnicze problemy obecne w dzisiejszym świecie zdrowia. Dodał, że zawiera wskazania dotyczące narodzin, życia i śmierci.

Fundamentem tej refleksji jest przede wszystkim wartość i nienaruszalność życia od początku i wartość i godność ludzkiej prokreacji i narodzin – podkreślił.

Watykan o in vitro: to niemoralne!

Dodał, że autorzy Karty jasno stwierdzają, że zapłodnienie in vitro „jest niemoralne”, ponieważ „nie można odseparować aktu prokreacji od aktu seksualnego i małżeństwa”. – Jeśli chodzi o zapłodnienie in vitro zapisy Karty analizują kwestię mrożenia embrionów. Wiele z nich zostaje opuszczonych i ktoś mógłby chcieć używać ich w sposób nieodpowiedni np. do eksperymentów. Nie można zapominać, że są to osoby ludzkie i trzeba je traktować z szacunkiem – zaznaczył o. Faggioni.

Wyjaśnił, że jeśli chodzi o diagnozę prenatalną, autorzy Karty stwierdzają, że jest ona „sama w sobie dobra, gdyż pozwala poznać stan zdrowia płodu i leczyć go przed urodzeniem”, jednak „jest nie do przyjęcia, jeśli jej celem jest aborcja”.

Aborcja w Karcie Pracowników Służby Zdrowia

Dodał, że nowa Karta wiele stron poświęca aborcji. – Dokonanie aborcji w sposób zamierzony jest zawsze wielkim złem moralnym. Możemy dyskutować na temat trudnych sytuacji, które prowadzą do aborcji. Ale zakaz zabijania niewinnego życia trzeba stwierdzić z mocą – podkreślił o. Faggioni.

Przypomniał, że Karta porusza m.in. problemy ciąży ektopowej, płodów encefalicznych, produkcji komórek macierzystych, terapii genowej embrionalnej, przeprowadzania doświadczeń na embrionach oraz używania komórek macierzystych i płodowych do produkcji szczepionek.

Przewodniczący zespołu KEP ds. bioetycznych abp Henryk Hoser zaznaczył, że jest to dokument niezwykle potrzeby, ponieważ „daje orientację w spojrzeniu na ludzką osobę od początku życia, aż do jego końca”.

Przypomniał, że pierwsza Karta została wydana w 1994 r. a rozwój medycyny jest „bardzo burzliwy, dokonuje się w wielkim tempie”, więc czas, który upłynął od pierwszej publikacji jest w historii medycyny całą epoką. Stąd – jak wyjaśnił – konieczność wydania nowej Karty.

„Człowiek nie może być posłuszny prawu, które jest niemoralne”

„Karta jest adresowana nie tylko do tych, którzy są obecni przy łóżku chorego, ale też do organizatorów służby zdrowia – legislatorów, prawników, menagerów. Odnosi się do sprawiedliwości społecznej i ma analogie do kodeksów etyki lekarskiej” – podkreślił hierarcha.

Przewodniczący zespołu KEP ds. służby zdrowia bp Stefan Regmunt przypomniał historię powstania Karty, natomiast prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu zaznaczył, że prezentowany dokument „porusza kwestię prawa do sprzeciwu sumienia pracowników służby zdrowia i jest moralnym drogowskazem dla pracowników służby zdrowia” i przypomina, że „człowiek nie może być posłuszny prawu, które jest niemoralne”.

Autorzy przypominają, że ani lekarz ani pacjent nie jest panem życia. To oznacza, że personel medyczny i osoby kierujące służbą zdrowia powinni mieć zapewnioną możliwość odmowy uczestnictwa w planowaniu, przygotowywanie i dokonywaniu czynów przeciwko życiu – powiedział.

Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia została przygotowana przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, powołaną w 1985 r. przez papieża Jana Pawła II. Pierwsze wydanie Karty opublikował w 1994 r. pierwszy przewodniczący tej dykasterii kard. Fiorenzo Angelini.

Decyzja o przygotowaniu polskiego tłumaczenia Karty zapadła podczas Międzynarodowej Konferencji „Fides et ratio w służbie człowiekowi choremu, czyli o spotkaniu teologii i medycyny”, która odbyła się w dniach 27-28 lutego 2017 r. w Katowicach. Jest to pierwsze tłumaczenie nowej Karty z języka włoskiego.

Zobacz także:

Zobacz, jak i gdzie możesz otrzymać dofinansowanie in vitro!

Prof. Chazan: Nie boję się

Tylko Kościół Katolicki nie chce in vitro

Bóg chce in vitro

Źródło: PAP

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Naukowcy pracują nad metodą zwiększającą skuteczność in vitro. Wykorzysta badanie genów

Naukowiec pracuje na próbce preparatu /Ilustracja do tekstu Większa skuteczność in vitro już niedługo?
Fot.: Pixabay.com

Pomimo stałych postępów medycyny, skuteczność procedury in vitro wciąż wynosi ok. 30%. Nowe badania, w których wykorzystano profilowanie genetyczne, już wkrótce mogą przyczynić się do znacznego podwyższenia tych wskaźników.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niejednokrotnie poczęcie dziecka zajmuje parom długie lata, a wynik tych starań wciąż jest negatywny. Szansę dla części z nich stanowi procedura in vitro, ale i ona obarczona jest ryzykiem niepowodzenia.

– Niezwykle ważne jest zrozumienie, z czego wynika problem z poczęciem, i opracowanie odpowiednich terapii – powiedział Joris Vermeesch, profesor na Wydziale Cytogenetyki Molekularnej i Badań nad Genomem Katolickiego Uniwersytetu Lowańskiego (KUL) w Belgii.

Wyniki wstępnych badań przeprowadzonych przez kierowany przez niego zespół sugerują, że w uzyskaniu lepszych wyników procedury in vitro może pomóc profilowanie genetyczne. Metoda ta umożliwiłaby ustalenie, czy zarodek powstały w wyniku zapłodnienia in vitro może zostać z powodzeniem przeniesiony do macicy i czy w wyniku tego transferu rozwinie się w zdrowa ciąża. Jak to możliwe?

Otóż już w 2009 r. naukowcy z KUL odkryli, że u większości wczesnych zarodków uzyskanych za pomocą procedury in vitro występuje niestabilność chromosomowa. To sprawia, że istnieje więc duże ryzyko, że w wybranym do transferu embrionie wystąpią aberracje chromosomalne (translokacje, delecje). Prawdopodobieństwo prawidłowego rozwoju takiego zarodka jest niewielkie, co skutkuje mniejszą skutecznością in vitro.

CZYTAJ TEŻ: Skuteczność in vitro. 4 rzeczy, które warto wiedzieć

Większa skuteczność in vitro już niedługo? Haplotypowanie pomoże wybrać rokujące zarodki

W ramach najnowszych analiz prof. Vermeesch i jego zespół próbowali znaleźć sposób, by na wczesnym etapie rozwoju zarodka wykryć te mutacje genetyczne, a tym samym – skuteczniej wybierać rokujące embriony. Wykorzystali do tego technikę preimplantacyjnego haplotypowania, określającą, który zbiór genów pochodzi od danego rodzica. Badaczom udało się w ten sposób przeanalizować skład genetyczny komórek embrionu. Zaawansowane wykorzystanie haplotypowania pozwoliło im określić, które z powstałych zarodków mają większe szanse na rozwój.

Warto dodać, że tę samą technologię stosuje się w celu wyeliminowania zarodków z mutacjami genetycznymi.

– Jeśli takie badanie wykonamy na wszystkich zarodkach, jest duża szansa, że skuteczność zabiegów in vitro wzrośnie. Można byłoby wówczas transferować jedynie te embriony, które mają jak najmniejszą liczbę nieprawidłowości lub są ich całkowicie pozbawione  – mówi prof. Vermeesch.

Opracowując nowe metody selekcjonowania zarodków, naukowcy pracowali na embrionach krów. Jak podkreślają, zarodki tych zwierząt są na wczesnym etapie rozwoju embrionalnego bardzo zbliżone do ludzkich.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Źródło: horizon-magazine.eu

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Starasz się o dziecko? Zrób badanie na obecność wirusa HPV!

Mloda kobieta trzyma się za brzuch

Każdego roku pół miliona kobiet na świecie zapada na raka szyjki macicy. Winę za rozwój tego nowotworu ponosi wirus brodawczaka ludzkiego, czyli HPV. Nie wszystkie pacjentki wiedzą, że zakażenie tym wirusem ma też wpływ na płodność. Kiedy wykonać badanie na obecność HPV i na czym ono polega? Zobacz, co mówi na ten temat ekspertka ALAB Laboratoria.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie na obecność HPV: jak wygląda i co nam mówi jego wynik?

Test na obecność wirusa HPV pozwala na wykrycie i genotypowanie (czyli oznaczenie odmiany genetycznej) wirusa brodawczaka ludzkiego. Na potrzeby badania pobierany jest materiał z szyjki macicy. Procedura ta – z perspektywy pacjentki – nie różni się od standardowej cytologii.

POLECAMY TEŻ: Czym jest cytologia płynna?

Wirus HPV a rak szyjki macicy

Dzięki specjalistycznemu testowi  można wykryć nawet 36 genotypów wirusa HPV – również tych, które wiążą się z wysokim ryzykiem zachorowania na raka szyjki macicy.

Nie ma raka szyjki macicy bez wirusa HPV. Zakażenie wirusem HPV, zwłaszcza szczepami wysoko onkogennymi, wskazuje na to, że nabłonek będzie ewoluował w kierunku nabłonka ze zmianami nowotworowymi – wyjaśnia lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. marketingu medycznego ALAB Laboratoria.

Bardzo istotne jest, by wynik badania został zinterpretowany przez specjalistę, który na tej podstawie zaproponuje dalsze postępowanie.

– Lekarz wytłumaczy nam, jakie jest prawdopodobieństwo zachorowania, jakie mogą być konsekwencje i co dalej robić, by choroby uniknąć – mówi lek. med. Agata Strukow.

Jeżeli wynik naszego badania wskaże na obecność wysoko onkogennych szczepów wirusa HPV, konieczne będzie podjęcie odpowiednich kroków profilaktycznych. Chodzi m.in. o częstsze wykonywanie cytologii.

Warto wiedzieć, że zakażenie wirusem HPV można wykryć nawet wtedy, gdy wynik cytologii jest prawidłowy.

Wirus HPV ma wpływ na niepłodność

Wirus HPV ma wpływ nie tylko na rozwój raka szyjki macicy. Jak wyjaśniła ekspertka, zakażenie wszelkimi drobnoustrojami chorób moczowo-płciowych może też utrudniać zajście w ciążę. Dotyczy to m.in. HPV i chlamydii.

– Badanie nie tylko w kierunku wirusów HPV, ale też innych drobnoustrojów jest właściwie standardem w diagnostyce niepłodności – podkreśla lek. med. Agata Strukow.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Zakażenia układu moczowo-płciowego. Jak wpływają na płodność?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Pierwsze dziecko z in vitro w Sosnowcu! Sukces miejskiego programu

Pierwsze dziecko z in vitro w Sosonowcu
fot. Pixabay

Na świat przyszło właśnie pierwsze dziecko z in vitro w Sosnowcu w tym roku. Dziewczynka urodziła się kilka dni temu, a ciąża była efektem ubiegłorocznego programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Miasto realizuje program leczenia niepłodności metodą in vitro kolejny rok z rzędu.

Zobacz także: Dofinansowanie in vitro w Sosnowcu. Władze zdecydowały o wydłużeniu programu

Pierwsze dziecko z  in vitro w Sosnowcu

– Mogę tylko powiedzieć, że to dziewczynka – cytuje słowa wiceprezydent Sosnowca Anny Jedynak Dziennik Zachodni.

Jak zaznacza prezydent miasta Arkadiusz Chęciński, narodziny dziecka to dowód na to, że miejski program jest potrzebny i skuteczny.

W najbliższym czasie będzie wiadomo, które placówki będą realizować program. Zainteresowane są cztery ośrodki medyczne.

Zobacz także: Skąd wziąć pieniądze na in vitro, czyli nierówne szanse niepłodnych par

Ile pieniędzy Sosnowiec przeznaczy na in vitro?

W roku 2017 władze Sosnowca przeznaczyły na miejski program in vitro 163 tys. zł. Z tej puli 90 tys. zł otrzymało Centrum Bocian z Białegostoku, 73 tys. zł Artvimed z Krakowa.

Z procedury zapłodnienia pozaustrojowego skorzystało 35 par, a w ciążę zaszło 10 kobiet.

Czas trwania programu to cztery lata, a do 2020 roku radni chcą przeznaczyć na ten cel 800 tys. zł.

Tutaj kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Dziennik Zachodni

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Skuteczny afrodyzjak, który poprawia parametry nasienia. Żeń-szeń na płodność

żeń-szeń na płodność
fot. Fotolia

Jest wiele naturalnych składników, które pomagają przywrócić męską płodność. Czy wiesz, że jeden z nich znacząco poprawia jakość nasienia i jest jednocześnie silnym afrodyzjakiem? Mowa o żeń-szeniu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Koreański czerwony żeń-szeń  (KRG) znany był zielarzom od wieków. W krajach Dalekiego Wchodu, m.in. w Japonii, Korei i Chinach medycy zalecali stosowanie tej rośliny mężczyznom z problemami z płodnością i zaburzeniami erekcji. KRG uważany był również za niezwykle silny afrodyzjak.

Zobacz także: Dlaczego sterydy zabijają płodność? Przeczytaj!

Żeń-szeń na płodność. Co potrafi ta roślina?

Starożytni uczeni mieli sporo racji. Udowodniono, że żeń-szeń zawiera ponad 200 substancji aktywnych, w tym ginsenozydy i glikozydy steroidowe, które wykazują działania antyoksydacyjne. Ginsenozydy zwiększają zdolność hemoglobiny do wiązania tlenu, dzięki czemu organizm jest lepiej dotleniony. Dlatego też preparaty z żeń-szenia cieszą się ogromną popularnością wśród sportowców i osób o wzmożonym wysiłku intelektualnym.

Współcześnie żeń-szeń jest składnikiem wielu preparatów podnoszących poziom testosteronu. „Efektem ubocznym” takich preparatów jest podwyższone libido i lepsze samopoczucie. Wpływa również znacząco na jakość męskiego nasienia. Podczas badania, w którym przez 12 tygodni 40 niepłodnych mężczyzn przyjmowało koreański czerwony żeń-szeń (1,5 g na dobrę) odnotowano:

  • poprawę koncentracji plemników
  • większą ruchliwość plemników
  • poprawę morfologii plemników
  • poprawę żywotności plemników

KRG znajdziemy w suplemencie diety dla mężczyzn Profamilin. Jest to unikalne połączenie aminokwasów, witamin i minerałów, które przyczyniając się do poprawy najważniejszych parametrów nasienia, wspierają męską płodność.

Zobacz także: Zanieczyszczone powietrze obniża jakość nasienia

Składniki, które wspomagają męską płodność

Co jeszcze znajduje się w Profamilin? 

  • Withania somnifera, czyli indyjski żeń-szeń. Badania pokazują, że w efekcie przyjmowania withania somnifera zwiększa się liczba i ruchliwość plemników
  • Koenzymu Q10 – minimalizuje zniszczenie komórek DNA zapewniając tym samym zdrowe plemniki
  • NAC ( N-acetylocysteina) i selen – NAC redukuje stres oksydacyjny i stany zapalne w organizmie, selen odpowiada natomiast za jakość, sprawność i szybkość poruszania się plemników
  • L-karnityna – to aminokwas będący źródłem energii dla plemników. Suplementacja L-karnityny poprawia jakość nasienia, powoduje wzrost całkowitej liczby plemników i może przyczyniać się do ochrony plemników przed negatywnym wpływem wielu wolnych rodników
  • L-arginina – to aminokwas polepszający ukrwienie męskich narządów płciowych. Dodatkowo zwiększa dotlenienie tkanek i pozytywnie wpływa na jakość i ruchliwość plemników
  • Cynk – pomaga zachować prawidłowy poziom testosteronu, zwiększa objętość nasienia i ilość poprawnie zbudowanych plemników
  • Witamin E – to królowa płodności i silny przeciwutleniacz. Suplementacja witaminą E zwiększa ilość i ruchliwość plemników
  • Folian – pełni ważną rolę dla rozwoju i podziału komórek. Suplementacja kwasu foliowego wraz z cynkiem zwiększa koncentrację plemników

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.