Przejdź do treści

Warzywa sezonowe – zdrowe, ale czy bezpieczne?

Jesienią nasze organizmy potrzebują więcej witamin i składników mineralnych, by skutecznie walczyć z tak częstymi w tym okresie infekcjami i wirusami. Najlepszym źródłem witamin są warzywa i owoce, w tych sezonowych znajdziemy ich najwięcej. Przyzwyczailiśmy się, że obecnie większość świeżych produktów jest dostępna przez cały rok. Niestety są one często importowane z masowych upraw, gdzie stosuje się środki ochrony roślin i nawozy chemiczne. Powinniśmy zwrócić na to uwagę, zwłaszcza wybierając warzywa i owoce dla najmłodszych dzieci, których wrażliwe organizmy mają dużo niższą tolerancję na zanieczyszczenia i toksyny zawarte w żywności. Co powinniśmy zatem wiedzieć planując jesienne menu dla najmłodszych?

Sprawdź, jakie warzywa wybierać dla najmłodszych
Co jeść jesienią?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Substancje odżywcze i witaminy zawarte w sezonowych warzywach i owocach są w idealnych proporcjach, dzięki czemu korzystnie wpływają na nasz organizm. Wybierajmy to, co jest dostępne, najsmaczniejsze i wartościowe, czyli:

·         Buraki: wzmacniają organizm i odporność, ponadto są dobrym źródłem kwasu foliowego, niezbędnego szczególnie w czasie ciąży.
·         Marchew: witamina A w niej zawarta wpływa pozytywnie na wzrok, ponadto wzmacnia odporność.
·         Ziemniaki: są dobrym źródłem witaminy C, której wyjątkowo potrzebujemy w okresie jesiennych przeziębień oraz potasu. .
·         Dynia: to bogactwo witaminy A i luteiny pozytywnie wpływających na wzrok oraz pektyn i błonnika pokarmowego, wpływających pozytywnie na pracę przewodu pokarmowego.
·         Cukinia: zawiera potas i żelazo, jest łagodna w smaku i nie odkładają się w niej metale ciężkie, dlatego szczególnie polecana jest małym dzieciom.
·         Warzywa kapustne: kalafior, brokuły i kapusta zawierają bogactwo witamin i związków antyoksydacyjnych, zmniejszających ryzyko wielu chorób dzięki czemu są jednymi z najbardziej wartościowych warzyw.
·         Jabłka: są źródłem potasu i witaminy C, dzięki czemu wspierają organizm w walce z infekcjami
·         Gruszki: zawierają błonnik pokarmowy oraz jod, który pozytywnie wpływa na funkcjonowanie tarczycy.
Warto wiedzieć, że warzywa i owoce, które są dostępne przez cały rok, muszą najpierw zostać poddane procesowi oczyszczania i chemizowania, po których następuje woskowanie i konserwowanie. Do tego dochodzi transport, w którym produkty często tracą swoje wartości w związku z nieprawidłowymi metodami przewożenia. Niestety, im dłuższa jest droga warzywa, które z pola trafia na nasze stoły, tym więcej potrzeba zabiegów służących przedłużeniu przydatności do spożycia. Co prawda w przypadku warzyw sezonowych nie mamy wątpliwości co do metod konserwowania i transportu, ale wciąż nie mamy pewności w kwestii zawartości substancji szkodliwych. Jako konsumenci nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy warzywa i owoce, które kupujemy, nawet od lokalnych sprzedawców, nie zawierają niebezpiecznych dla najmłodszych dzieci zanieczyszczeń ani toksyn, Ładnie wyglądająca marchewka czy ziemniak nie gwarantuje bezpieczeństwa, zwłaszcza dla dzieci w pierwszych latach życia. Ich nie w pełni rozwinięte organizmy są dużo bardziej wrażliwe na działanie szkodliwych czynników, niż organizmy osób dorosłych. W ciągu 1000 pierwszych dni życia organizm dziecka ma specjalne wymagania żywieniowe i potrzebuje wartości odżywczych, witamin i składników mineralnych w odpowiednich proporcjach.

Obowiązujące normy

Warto wiedzieć, że ustalone prawnie normy zawartości pestycydów w produktach dla niemowląt i małych dzieci są nawet kilka tysięcy razy ostrzejsze niż w żywności dla dorosłych. Dla przykładu porównanie[1]:

Surowiec

Normy pozostałości pestycydów w żywności dziecięcej (mg/kg)

Normy pozostałości pestycydów w żywności „dorosłej” wg UE (mg/kg)

Ile razy ostrzejsza?

MARCHEW

0,01

30

3000x

ZIEMNIAK

30

5000x

JABŁKO

 

0,01

10

1000x

GRUSZKA

10

1000x

RYŻ

5

500x

PSZENICA

10

1000x

 
Niestety, nie jesteśmy w stanie gołym okiem rozpoznać, czy warzywa, które podajemy dziecku, takie normy na pewno spełniają.

Bezpieczny wybór i najwyższa jakość dla najmłodszych

Bez względu na porę roku dla dzieci poniżej 3. roku życia odpowiednie będą produkty przygotowane specjalnie z myślą o ich potrzebach żywieniowych, czyli z kategorii środków spożywczych przeznaczonych dla niemowląt i małych dzieci. Ich skład, jakość i proces produkcji jest ściśle regulowany przez normy Unii Europejskiej, a ich przestrzeganie jest kontrolowane na wielu etapach. Produkty takie zawierają odpowiednie proporcje składników odżywczych, na ich etykietach muszą znaleźć się informacje o pełnym składzie, wartości odżywczej, można znaleźć na nich również oznaczenie wieku dziecka, od którego można mu taki produkt podawać. Najważniejsze, by w posiłkach dla najmłodszych znajdowały się składniki ze sprawdzonego i pewnego źródła, od zaufanych dostawców, którzy bardzo dokładnie kontrolują swoje uprawy pod kątem zanieczyszczeń. Dzięki temu możemy być pewni, że nasze dziecko dostaje posiłki spełniające najwyższe normy bezpieczeństwa dla niemowląt, które odpowiadają jego wyjątkowym potrzebom żywieniowym.

Świadomy wybór

Komponując codzienne menu dla naszej rodziny, kierujmy się rozsądkiem i bezpieczeństwem. To najlepszy sposób na ochronę wrażliwych organizmów naszych dzieci. Tak jak podczas ciąży i karmienia piersią zapewniamy dziecku ochronę i wszystkie potrzebne mu składniki odżywcze, kontynuujmy te starania również w okresie, w którym mamy największy wpływ na jego rozwój. Wybierając produkty przygotowane z myślą o potrzebach najmłodszych dzieci, mamy pewność, że zapewniamy bezpieczeństwo niedojrzałym jeszcze organizmom. Więcej informacji na temat żywności przeznaczonej dla dzieci, znaleźć można na edukacyjnej platformie 1000dni.pl.
 
[1] Rozporządzenie Komisji Wspólnot Europejskich nr 149/2008 z dnia 29 stycznia 2008
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

7 rad psychologa – jak wspierać rodziców wcześniaka

O tym, jak trudnym doświadczeniem jest wcześniactwo wie każdy rodzic. I każde dziecko, nawet jeśli nie potrafi o tym opowiedzieć. Rozdzielenie, niemożność przytulenia dziecka, niemożność nakarmienia go, uspokojenia, kiedy tego potrzebuje. Za to codzienna konieczność patrzenia na to, jak się nakłuwane, przekładane z miejsca na miejsce, ma wkładane i wyjmowane rurki.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Okres poporodowy jest szczególny dla każdej kobiety i jej dziecka. Czas silnych emocji i budowania relacji, niepowtarzalny. Jak więc czuje się matka, które dziecko jest zamknięte w inkubatorze, potrzebuje pomocy w oddychaniu czy jedzeniu?

Mniejsze lub bardziej chore wcześniaki często muszą być przewożone do ośrodków o wysokiej referencyjności, znajdujących się nierzadko daleko od miejsca zamieszkania rodziców. Bycie przy dziecku jest wtedy również wielkim wyzwaniem logistycznym dla rodziców. A przecież często w domu czeka starsze rodzeństwo.

Dlaczego trudno być rodzicem wcześniaka

Wcześniactwo jest trudne. Oddziały patologii noworodka oraz wcześniaków, choć często bardzo kolorowe i przyjazne, są też miejscami budzącymi silny lęk, poczucie winy, pytań, wątpliwości. Czyli tego wszystkiego, z czym zmagają się przede wszystkim matki maleńkich dzieci.

Jednak mimo wszystko wcześniactwo to przede wszystkim życie. Zaczyna się dramatycznie, czasem kończy się zbyt szybko, ale częściej trwa dziesięciolecia. 17 listopada obchodzimy Światowy Dzień Wcześniaka. Jest to dzień, który przypominam nam wszystkim – rodzicom, których wcześniactwo ich dzieci zaskoczyło, rodzicom, znajomym i całkiem obcym ludziom poruszonym losem tych maleńkich  – że o dzieci i ich rodziny trzeba w tym czasie dbać szczególnie. Sami zaintersowania mówią, jak chcieliby być traktowani (przeczytane i wysłuchane rady):1. Rodzic wcześniaka różni się od rodzica dziecka urodzonego w terminie. Warto więc powstrzymać się z prośbami o zdjęcia dziecka. Rodzic wcześniaka może nie być gotowy na gratulacje i prezenty. Cały jest skupiony na walce o dziecko i niestety wie, że tę walkę może przegrać. Warto poczekać, aż dziecko szczęśliwie wróci do domu.

7 rad psychologa – jak wspierać rodziców wcześniaka

  1. Ciekawość jest mocno niewskazana. Zadawanie pytań rodzicom dziecka czy dalszej rodzinie, co się stało, nie ma sensu. Często nie ma wyraźnej przyczyny przedwczesnych narodzin. W zasadzie zawsze natomiast jest poczucie winy i przerażenie. Odczuwają je zwłaszcza matki oskarżające się o to, że zawiodły, że ich ciało okazało się nie dość dobre, nie dość karmiące i chroniące. Pytania o przyczyny może więc budzić w rodzicach dodatkowe wątpliwości lub nasilać już istniejące.
  2. Uszanujmy prywatność. Narodziny dziecka to radosna chwila, jednak narodziny przedwczesne są szczególnym wydarzeniem. Rodzice mogą chcieć sami poinformować o narodzinach dziecka, w swoim czasie i na własnych zasadach. Najpewniej wówczas, kiedy minie pierwszy szok. I trzeba im na to pozwolić.
  3. Dawkuj oferty pomocy. Wiadomość, że komuś przedwcześnie urodziło się dziecko może poruszyć serca wielu osób i wzbudzić spontaniczną chęć niesienia pomocy. Ta oferta może okazać się bardzo cenna, ale w innym terminie. Na razie rodzice wcześniaka mają umysły wypełnione dzieckiem, niewiele więcej się liczy.
  4. Nakarm rodziców. Wielu rodziców noworodków nie ma czasu na zadbanie o swoje potrzeby, nawet najbardziej podstawowe. Nie mają czasu ani energii na przygotowywanie ciepłych posiłków. Rodzice wcześniaków tym bardziej. Dla wielu zbawienne okazują się gotowe, niewymagające dodatkowej pracy posiłki dostarczane rodzicom. Generalnie jest to dobry czas, żeby myśleć właśnie o rodzicach i zamiast kupować kolejne śpioszki dla dziecka, zadbać o potrzeby dorosłych „przyklejonych” do inkubatorów.
  5. Myślenie magiczne. Niektórzy rodzice czerpią siły również stąd, że inni o nich myślą. Nie musza (i zwykle nie chcą!) odbierać dziesiątek telefonów dziennie i słuchać zapłakanej czy zmartwionej cioci lub przyjaciółki. Jednak fakt, że w różnych, bliskich i dalekich, znanych i zupełnie obcych miejscach jest ktoś, kto myśli o nich i ich dziecku, pomaga.
  6. Koła ratunkowe. Osoby bliskie rodzicom wcześniaka często chcą ich wspierać, również słowem. To naturalne. Jednak w gruncie rzeczy nie wiemy, jak czuje się matka lub ojciec w danym momencie i to, co w innych okolicznościach może zostać uznane za słowa neutralne, w tych może stać się źródłem cierpienia. Rodzice wcześniaków „nie mają szczęścia, bo sypiają w nocy”, matki nie odczuwają ulgi w związku z tym, że „nie są już w ciąży”, wcale nie jest łatwiej urodzić maleńkie dziecko. Wszystkie te teksty zostały wypowiedziane do prawdziwych rodziców przedwcześnie urodzonych dzieci.
  7. Miej nadzieję i uwierz. Czasami ktoś inny musi wierzyć i mieć nadzieję wówczas, kiedy ktoś inny nie ma siły. Rodzice wcześniaków funkcjonują w programie „byle przeżyć kolejny dzień”. My miejmy więc niezachwianą wiarę, że dziecko szczęśliwie opuści szpital za nich.

Nie ma, oczywiście, zbioru rad i zestawu słów, który na pewno pomoże, nie zaboli, nie zrani. Czas, kiedy dziecko znajduje się na oddziale intensywnej terapii jest szczególny; rodzice są silnie emocjonalni, przestraszeni, poranieni, matki zmagają się często z ogromnym poczuciem winy. Nietrudno więc o konflikt lub urazę. Ale każda rodzina mająca wcześniaka jest inna i coś innego będzie dla niej ważne. Co było ważne dla Was w tym czasie?

POLECAMY:

Sesja porodowa – czy warto ja rozważyć?

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Nagła śmierć łóżeczkowa przez szczepionkę 6w1? Kampania antyszczepionkowców i mocny komentarz lekarza

fot. Pixabay

Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” dołączyło do międzynarodowej kampanii o tajemniczym tytule #icantforget. Chodzi o rozpowszechnienie wiedzy na temat przypadków nagłej śmierci łóżeczkowej u dzieci zaszczepionych szczepionką 6w1.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Inicjatorem akcji jest włoska organizacja „Corvelva”, która sprzeciwia się szczepieniom i za cel stawia sobie informowanie opinii publicznej o negatywnych skutkach i szkodach, jakie może wyrządzić szczepienie dzieci.

Na stronie organizacji pojawiło się m.in. zdjęcie dziecka opatrzone podpisem:

Jestem jednym z dzieci, które zmarło na SIDS (śmierć  łóżeczkową – red.) po szczepieniu 6w1. Mojej śmierci nie ujawniono w oficjalnych raportach.

#icantforget

fot. corvelva.it

Zobacz także: Szczepionka przeciwko grypie ma związek z poronieniami? Naukowcy wyjaśniają

Nagła śmierć łóżeczkowa przez szczepionkę 6w1?

Akcję poparła polska organizacja „STOP NOP”, która opowiada się za wolnością wyboru w zakresie szczepień.

Przedmiotem kontrowersji jest preparat producenta GSK (GlaxoSmithKline) o nazwie Infanrix hexa, czyli połączenie szczepionki przeciw błonicy, tężcowi, bezkomórkowej krztuśca, zapaleniu wątroby typu B, inaktywowanej szczepionki przeciwko poliomyelitis i Haemophilus typu B.

Organizacje powołują się tu na raport dr Puliyel i dr Sathyamala z Indii. Według doniesień badaczy, zgony zgłaszane wkrótce po szczepieniu wśród dzieci w wieku powyżej pierwszego roku życia były znacznie wyższe niż przewidywana przypadkowa.

Jak podkreśla jednak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), śmierć łóżeczkowa na skutek szczepień to mit. Dodatkowych kontrowersji kampanii #icantforget dostarcza fakt, że fotografie dzieci określonych jako „martwe z powodu szczepień” są tak naprawdę zdjęciami zakupionymi na Shutterstocku. Jest to popularny dostawca grafik i ilustracji. Regulamin platformy zabrania jednak wykorzystywania zdjęć do tego typu akcji.

Co na to środowisko medyczne?

To są absolutne bzdury, kompletne i nie mające potwierdzenia w prawdziwej medycynie bzdury – mówi o powiązaniu nagłej śmierci łóżeczkowej ze szczepionką 6w1 lek. med. Michał Sutkowski.

– Jeden, trzy czy nawet wiele antygenów w szczepionkach wykorzystuje minimalny procent odporności dziecka i nie ma wpływu na śmierć łóżeczkową – tłumaczy dalej ekspert.

– Nie wolno ludziom, którzy mają ograniczoną wiedzę medyczną i kierują się niezrozumiałymi, w mojej opinii, przesłankami, opowiadać takich rzeczy. – To nienormalne, nienaukowe i niemoralne  – dodaje.

Śmierć dziecka to tragedia, którą wykorzystuje się do zbijania kapitału – podsumowuje lekarz.

Specjalista medycyny rodzinnej zwraca również uwagę na ataki stowarzyszeń antyszczepionkowych na lekarzy i koncerny farmaceutyczne. – Atakowanie lekarzy i firm farmaceutycznych jest kompletnym idiotyzmem, bo dzięki nim żyjemy, a dzięki szczepieniom żyje nas tak wiele – podkreśla.

Obyśmy nie dożyli takich czasów, kiedy szczepienia będą nieobowiązkowe, bo wtedy wygrywa ten, kto krzyczy najgłośniej, a nie o to chodzi – zaznacza specjalista.

Zobacz także: Beata Szydło zabrała głos w sprawie szczepień dzieci

Grozi nam nawrót zapomnianych chorób?

Nieobowiązkowe szczepienia mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji. Michał Sutkowski mówi tu o powrocie groźnych chorób takich jak odra, krztusiec, różyczka, czy świnka.

– Najbardziej widać to w Europie Zachodniej. Na razie w Polsce 99 proc. dzieci jeszcze się szczepi, jednak kiedy dojdziemy do progu 94-95 proc. to będzie jak w Niemczech i we Włoszech. Tam szczepienia są nieobowiązkowe i oni teraz chcą powrócić do tego obowiązku.

Przypomnijmy, że od początku tego roku do czerwca we Włoszech odnotowano prawie trzy tysiące przypadków zachorowań na odrę.

Jak zatem walczyć w dzisiejszych czasach z dezinformacją na temat szczepień?  – Problem tkwi w tym, że nie ma dobrych metod komunikacji. Nie wiadomo, czy straszyć, czy tłumaczyć, a najlepsza jest edukacja – podsumowuje lekarz.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: mamadu.pl, corvelva.it, ofemin.pl, stopnop.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Cristiano Ronaldo został ojcem po raz czwarty

Cristiano Ronaldo został ojcem po raz czwarty
fot. Twitter - @cristiano

Gwiazda klubu Real Madryt Cristiano Ronaldo ogłosił w niedzielę, że po raz czwarty został tatą. Piłkarz pochwalił się w sieci zdjęciem dziecka w objęciach świeżo upieczonej mamy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Partnerka Ronaldo Georgina Rodriguez urodziła dziewczynkę, którą para nazwała Alana Martina.

„Alana Martina właśnie przyszła na świat! Geo i Alana mają się świetnie. Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi” – ogłosił na Twitterze portugalski piłkarz.

Zobacz także: Księżna Kate spodziewa się bliźniąt?

Cristiano Ronaldo został ojcem po raz czwarty

Portugalczyk zamieścił również w sieci zdjęcie, na którym pozuje z Georginą, 7-letnim synkiem Cristiano Juniorem oraz nowo narodzoną córeczką.

Pod koniec października Cristiano opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym zdradził imię dziecka oraz przewidywaną datę porodu (21. listopada).

Ronaldo jest również ojcem bliźniaków – Evy i Mateo, którzy przyszli na świat w czerwcu tego roku.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The Local

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Wystartowała II edycja konkursu fotograficznego SEN DZIECKA

II edycja konkursu fotograficznego SEN DZIECKA

II edycja topowego konkursu fotograficznego Sen Dziecka organizowanego przez markę Samiboo właśnie wystartowała. Tym razem organizatorzy zebrali dla przyszłych zwycięzców jeszcze większą pulę nagród a owe imponujące trofea zgarną uczestnicy wybrani przez specjalnie zaproszone jury.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Konkurs SEN DZIECKA polega na sfotografowaniu własnej interpretacji snu maluszka i przesłaniu zdjęcia wraz z wypełnionym formularzem online. Zdjęcia niekoniecznie muszą zawierać wizerunek dziecka, temat jest tak szeroki, że można użyć wielu symboli i trików by zdjęcie jeszcze bardziej przykuło uwagę jurorek. Warto zapamiętać, że jednym z warunków poprawnego zgłoszenia jest wstawienie zdjęcia na swój Instagram lub Facebook z odpowiednimi hasztagami. Wszystkie zasady dostępne są w regulaminie na www.konkurs-samiboo.com.

W poprzedniej edycji wzięło udział aż 600 osób! „ Byliśmy tak pozytywnie zaskoczeni  ilością zgłoszeń a po zakończeniu olbrzymim zainteresowaniem następną edycją, że postanowiliśmy rozpocząć drugą już po ponad 6-ciu miesiącach od zakończenia poprzedniej.”  mówi Sabina Pajdowska właścicielka Samiboo

Nadesłane prace będą oceniały jurorki w składzie m.in.: Paulina Sykut Jeżyna, Odeta Moro, Ewa Pacuła, Edyta Litwiniuk, Katarzyna Kowrygo. Obrady jury odbędą się po 22 stycznia 2018 zatem wszyscy zainteresowani będą mieli czas na przygotowanie kreatywnego zdjęcia ze swoją wizją konkursowej tematyki.

Zobacz także: Sen dla dwóch kresek

O co będą walczyć uczestnicy?

I miejsca w dwóch kategoriach SEN DZIECKA oraz SEN DZIECKA Z SAMIBOO

  • vouchery 500 złotych oraz śpiworki rosnące z dzieckiem od Samiboo
  • komoda lub łóżeczko Calmo ufundowana przez markę Pinio ( zależne od kategorii)
  • aparaty INSTAX Mini 9 oraz po 2 filmy ufundowane przez Fujifilm Polska
  • specjalne zestawy GLOV
  • sesje zdjęciowe dla maluszka od fotowyprawka.pl

Za zajęcie II i III miejsca przyznawane są także vouchery w wysokości 400 zł i 200 zł do wykorzystania w sklepie organizatora oraz specjalne zestawy od GLOV.

zgłoszenia można przesyłać do 22 stycznia 2018 roku do godz. 12:00,

www.konkurs-samiboo.com

partnerzy: PINIO, FUJIFILM POLSKA, GLOV, fotowyprawka.pl

media patroni: Chcemy być Rodzicami, Kochana Mama, Mama Club

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.