Przejdź do treści

Warto polubić swoją waginę

Labioplastyka, czyli chirurgia plastyczna warg sromowych, zdobywa na świecie coraz większą popularność. To absurd! Kobiety nie potrzebują chirurgicznej plastyki miejsc intymnych, lecz przyjaźni się ze swoim ciałem.

Niedawno na antenie brytyjskiej rozgłośni BBC Radio 4 zgromadzone w studiu panie rozmawiały o rosnącej popularności zabiegów kosmetoginekologicznych. Niestety, trudno wyobrazić sobie swobodną rozmowę o estetyce warg sromowych i kobiecym nastawieniu do swoich zewnętrznych narządów płciowych w polskim eterze. Jeśli nawet, to taka audycja najprawdopodobniej trafiłaby na antenę w porze, o której trudno zadecydować, czy jest to jeszcze późna godzina nocna, czy wczesny ranek. Brytyjska BBC pozbawiona jest takich cenzorskich zahamowań. Na antenie BBC Radio 4 audycja była nadawana między 10.00 a 11.00 rano!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Tym razem kobiecą godzinę wypełniła rozmowa o tym, jak postrzegamy nasze strefy intymne i dlaczego właściwie tak, a nie inaczej myślimy o swoich waginach. Za punkt wyjścia do dyskusji posłużyła rosnąca popularność labioplastyki (zwanej też waginoplastyką). To właśnie estetyka warg sromowych jest coraz szybciej rozwijającym się sektorem chirurgii mającej na celu upiększanie kobiecego ciała. Do studia zaproszono dr Susan Bewley, ginekologa z 30-letnim stażem, wykładającą położnictwo w londyńskim King’s College. W rozmowie wzięła udział także dr Clare Chambers, zajmująca się współczesną filozofią polityki na Uniwersytecie w Cambridge, oraz Kaye Wellings, kierowniczka wydziału badań nad społecznymi i środowiskowymi aspektami zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego w London School of Hygiene & Tropical Medicine.

Normy w naszych majtkach i głowach

Na samym początku zajęto się kwestią kluczową: normami estetycznymi wagin. Skoro istnieje bowiem labioplastyka, czyli chirurgia plastyczna warg sromowych, to kobiety, które decydują się na zabieg, i lekarze, którzy go przeprowadzają, muszą mieć jakiś „idealny” punkt odniesienia. Według National Health Service (brytyjski odpowiednik NFZ) o problemie przerostu warg sromowych możemy mówić dopiero wówczas, gdy dochodzi do ograniczenia funkcji społecznych osoby dotkniętej takim problemem, a to zdarza się niezwykle rzadko. Cóż oznacza określenie „zbyt duże”? Susan Bewley wyjaśniła, że jeżeli koniecznie chcemy mówić o standardowych wymiarach, to badania dowiodły, że w przeważającej większości byłoby to 0,5–3,5 cm dla łechtaczki, wargi sromowe większe osiągają wielkość do 12 cm, a mniejsze – do 5 cm szerokości i 10 cm długości. Każda z nas jest jednak inna, a więc także nasze waginy są różne i w tej różnorodności tkwi właśnie cały urok. Można mieć nawet wargi sromowe „mniejsze” większe od „dużych” i nie ma w tym nic złego.

Susan Bewley przyznała, że wstyd kobiet dotyczący wyglądu ich warg sromowych można wyraźnie zauważyć podczas badań ginekologicznych. Tylko niewielki procent pacjentek nie czuje żadnego skrępowania, podczas gdy spora grupa jest po prostu zawstydzona, a niektóre niemal przepraszają za narażanie innych na oglądanie swoich stref intymnych. Skąd tak wielka niepewność odnośnie własnego wyglądu? Bewley zauważyła, że kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn nie mają okazji zobaczyć zbyt wielu wagin. Chcąc porównać wygląd własnej, sięgają do najłatwiej dostępnych źródeł, czyli przede wszystkim do Internetu, w którym dominują treści pornograficzne oraz materiały promocyjne klinik oferujących labioplastykę. W obu przypadkach mówimy o zdjęciach narządów po operacji plastycznej albo retuszowanych komputerowo. Zresztą Bewley wspominała całkiem niedawne czasy, w których nawet w książkach stanowiących pomoce dydaktyczne zobaczyć można było zdjęcia żeńskich genitaliów z fotomontażowo usuniętymi łechtaczkami. Badaczka zaleca wszystkim paniom szukającym zdjęć wagin książkę „Femalia” Joani Blank lub fotoblog Show Your Vagina! oraz brytyjską wystawę autorstwa Jamie’ego McCartneya The Great Wall of Vagina, składającą się z gipsowych odlewów kobiecych stref intymnych. Słowem komentarza trzeba dodać, że „Femalia” to tytuł sprzed lat. Teraz na rynku księgarskim furorę robi fotoalbum „I’ll Show You Mine” (czyli: pokażę ci moją). Niestety, nie mówimy o rynku polskim.

Joanna Keszka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Insulinooporność a starania o dziecko

zaburzenia owulacji
Fot. fotolia

Insulinooporność ma wpływ na zajście w ciążę i może być przeszkodą w staraniach o dziecko – mówi Dominika Musiałowska, autorka książki „Insulinooporność – zdrowa dieta i zdrowe życie”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Co łączy insulinooporność i niepłodność?

Insulinooporność łączy się z wieloma zaburzeniami i chorobami. Są to m.in. PCOS, choroby tarczycy, cukrzyca, nadwaga i otyłość czy rzadko choroba Cushinga. Organizm jest skomplikowaną maszyną i w każdej chorobie działa inny mechanizm odpowiadający za pojawienie się insulinooporności. W niektórych przypadkach można mówić o czynniku genetycznym, a w innych ogromny wpływ na to wszystko ma styl życia.

5 czynników, które sprawiają, że insulinooporność źle wpływa na płodność i dlaczego tak się dzieje?


U wielu osób z insulinoopornością pojawia się nadmiar tkanki tłuszczowej, która często wpływa na poziom hormonów, utrudniając zajście w ciążę.

Wrażliwość tkanek na działanie insuliny wpływa na pracę jajników, tam również znajdują się receptory insulinowe, które mogą być „oporne” na jej działanie. Insulinooporność wpływa na cykle menstruacyjne, może rozregulować cykl lub być przyczyną braku miesiączek.

Oczywiście mówię w dużym uproszczeniu, bo na to wszystko składa się wiele czynników. Kolejny czynnik to ryzyko cukrzycy ciążowej, które towarzyszy kobietom z insulinoopornością. Dlatego tak ważne jest wyrównanie wyników badań.

 

Czy wysoki poziom insuliny przekreśla szanse na dziecko? 

Nie, nie przekreśla, ale szanse mogą być mniejsze. Zmniejsza się również szansa na utrzymanie ciąży, chociaż znam przypadki, w których mimo wysokiej insuliny kobiety rodziły. Wówczas częściej pojawiała się jednak cukrzyca ciążowa, nadciśnienie albo dochodziło do szybszego przyrostu masy ciała, co powodowało również większą skłonność do utrzymania nadwagi po ciąży.

 

W jaki sposób z tej książki mogą skorzystać osoby starające się o dziecko?


Jest przede wszystkim rozdział o aspektach ginekologicznych, jest wywiad z endokrynologiem dr. n. med. Maciejem Jędrzejowskim, który wyjaśnia wiele tematów dotyczących starań o ciążę. Jest też moja historia, która może być inspiracją dla innych, oraz wskazówki, jak zadbać o zdrowie, żeby starania zakończyły się sukcesem. Ostatnia część książki kierowana jest do rodziców, ale też przyszłych rodziców, wskazuję tam, o co warto zadbać w ciąży i przed nią.

 

Czy wiele dziewczyn z insulinoopornością stara się o dziecko? 

Starających się insulinoopornych jest bardzo dużo, co widać również na naszych grupach wsparcia w mediach społecznościowych Zwykle, gdy dochodzą do grupy, są załamane i zrezygnowane, ale z czasem ich nadzieje rosną. Czytają nasze historie, widzą, że leczenie przynosi efekty, a potem same chwalą się dodatnim testem ciążowym!

Fragment wywiadu autorstwa Jolanta Drzewakowska, oprac. Aneta Grinberg-Iwańska

POLECAMY:

Insulinooporność a niepłodność

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Ciąża pozamaciczna – co to jest i jaki ma wpływ na płodność

co to jest ciąża pozamaciczna
fot. Pixabay

Czym jest ciążą pozamaciczna i jaki jest jej wpływ na płodność? Rozmawiamy z dr. n. med. Ewą Kurowską-Mroczek

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czym jest ciąża pozamaciczna?

Ciąża pozamaciczna to taki stan, w którym zarodek rozwija się poza miejscem prawidłowym, czyli poza jamą macicy. Najczęściej, w 95% przypadków, rozwija się w jajowodzie, w pozostałych – w jajniku, otrzewnej. W takiej sytuacji zapłodniona komórka jajowa nie dostaje się do macicy, tylko zatrzymuje się gdzieś po drodze.

Dlaczego ciąża pozamaciczna jest groźna?

Ciąża pozamaciczna to bezpośredni stan zagrożenia zdrowia i życia pacjentki. Wynika to z faktu, że jeśli taka ciąża nie zostanie w porę usunięta, może doprowadzić do bardzo niebezpiecznego wewnętrznego krwotoku.

Jakie są czynniki ryzyka ciąży pozamacicznej?

Czynników ryzyka ciąży pozamacicznej jest kilka, jeden z nich to wiek pacjentki – im pacjentka jest starsza, tym większe ryzyko, że taka ciąża wystąpi. Zagrożenie mogą stanowić także wszelkie zabiegi w obrębie jamy brzusznej, w szczególności miednicy mniejszej. Bywa, że prowadzą one do upośledzenia drożności jajowodów lub ich całkowitego zamknięcia. Podobnie skutki wywołują stany zapalne.

CZYTAJ TAKŻE: Diagnostyka prenatalna 

W jaki sposób ciąża pozamaciczna wpływa na płodność?

Zależy to od faktu, czy zarodek umiejscowił się w jedynym drożnym jajowodzie pacjentki, czy nie. Uważa się, że jeżeli już raz doszło do ciąży pozamacicznej, to ryzyko powstania kolejnej wzrasta. Zdarza się jednak, że w danym momencie zapłodniona komórka może utknąć w jajowodzie, ale następna ciąża jest już prawidłowa.

Jeżeli ciąża umiejscowi się w jajowodzie, to w większości przypadków leczeniem jest niestety usunięcie ciąży z jajowodu, co może spowodować uszkodzenie jego drożności lub jego zamknięcie. To z kolei wpływa na ryzyko wystąpienia kolejnej ciąży pozamacicznej lub nieznaczne upośledzenie możliwości zajścia w prawidłową ciążę.

dr. n. med. Ewa Kurowska-Mroczek

Ginekolog położnik, doktor nauk medycznych. Odbyła kursy z zakresu kolposkopii, ultrasonografii i endoskopii. W 1999 r. ukończyła Akademię Medyczną w Białymstoku. Posiada specjalizację II stopnia z zakresu ginekologii i położnictwa.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

4 najgorsze gafy, jakie popełnia kobieta starając się o dziecko

Zobacz, jakie najgorsze wpadki może zaliczyć kobieta podczas długich starań o zajście w ciąże.  Czasami warto spojrzeć na starania o dziecko z dystansem i przymrużeniem oka. Znacie to?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Starania o dziecko nieco mniej serio i z przymrużeniem oka

4 najgorzsze gafy podczas starań o dziecko to...

1. Kiedy zostawiasz mocz w szklance od drinka swojego faceta, po wykonaniu testu na owulację. Wiemy, że jesteś podekscytowana, że test wyszedł pozytywnie, ale przez swoją lekkomyślność narażasz  partnera/męża na nieprzyjemne konsekwencje. A w „tym dniu” kłótnia wam chyba nie jest potrzebna, prawda?

para 1

2. Kiedy oznajmiasz facetowi, gdy właśnie ogląda mecz z drinkiem w ręku, że czas na seks, bo masz właśnie „te dni”. Dni płodne, owszem są ważne w staraniach o dziecko, ale pamiętaj, że współżycie na żądanie i to jeszcze w „takiej chwili”, nie przyniesie upragnionego rezultatu.

PARA2

3. Kiedy rozmawiasz podczas seksu o tym, co jadłaś na lunch, zdajesz relacje z dnia i kiedy czytasz wiadomości i pocztę w komórce. Chyba nie musimy tłumaczyć, dlaczego nie sprzyja to odpowiedniej atmosferze.

PARA3

4. Kiedy zaraz po zakończonym współżyciu kładziesz nogi w górze, by nasienie miało większe szanse na to, by znaleźć się tam gdzie powinno. A może lepiej przytulić się do siebie?

PARA4

Ranking najgorszych scen pary staraczy został wyjęty z filmu opublikowanego na stronach serwisu Huffingtonpost.

Źródło: Huffingtonpost

POLECAMY:

Staraczki nie oglądajcie tego filmu

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

Jak wygląda cesarskie cięcie?
fot. Pixabay

Cesarskie cięcie staje się coraz powszechniejszą metodą rozwiązania ciąży. W niektórych krajach aż 40 proc. porodów kończy się cesarskim cięciem. Jak to wygląda?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Cesarskie cięcie to operacja chirurgiczna, polegająca na rozcięciu powłok brzusznych oraz macicy i wyjęciu dziecka. Tego typu operację wykonuje się, gdy poród siłami natury nie jest możliwy.

Jakie są wskazania do przeprowadzenia cesarskiego cięcia?

Wskazaniami do przeprowadzenia cesarskiego cięcia jest między innymi nieprawidłowe ułożenie dziecka w drogach rodnych, brak postępu porodu naturalnego czy zaburzenia tętna płodu w trakcie porodu, choroby neurologiczne, okulistyczne lub kardiologiczne u matki.

Pomimo braku wskazań medycznych coraz więcej kobiet decyduje się na rozwiązanie ciąży tą drogą. Należy jednak pamiętać, że nie jest to obojętny dla zdrowia zabieg, a obarczona dużym ryzykiem operacja chirurgiczna i powinna być wykonywana tylko w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia matki i dziecka. WHO wskazuje, że odsetek ciąż rozwiązywanych przez cięcie cesarskie w żadnym kraju nie powinien przekraczać 15 proc.

Zobacz także: Sesja porodowa – czy warto to rozważyć, jak się do niej przygotować i jak wygląda na zdjęciach

Jak wygląda cesarskie cięcie?

  • Przygotowanie do cesarskiego cięcia polega na powstrzymaniu się od jedzenia na minimum sześć godzin przed planowaną operacją.
  • Pacjentkę podłącza się pod KTG, mierzy się ciśnienie, temperaturę, goli owłosienie łonowe i zakłada wenflon.
  • Kolejnym etapem jest znieczulenie. Może to być znieczulenie zewnątrzoponowe lub podpajęczynówkowe. Jeżeli cesarskie cięcie wykonuje się w trybie ostrym, najczęściej stosuje się znieczulenie ogólne, czyli narkozę. Znieczulenie przewodowe podaje się przez cewnik do przestrzeni między oponami pokrywającymi rdzeń kręgowy.
  • Następnie pacjentce zakłada się cewnik odprowadzający mocz w czasie operacji.
  • Lekarz wykonuje chirurgiczne otwarcie powłok i macicy poprzez 10-centymetrowe poziome nacięcie i wydobywa płód.
  • Po porodzie nacięcie zostaje zszyte. Operacja trwa ok. 45 minut.

Zobacz krótki filmik ukazujący, jak wygląda cesarskie cięcie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Chcemy Być Rodzicami, Poradnik Zdrowie, Instagram – @fertilugo

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.