Przejdź do treści

Wady nasienia a długość życia

354.jpg

Nowe badania opublikowane w czasopiśmie Human Reproduction sugerują, że mężczyźni, którzy są bezpłodni wskutek wad ich nasienia są bardziej narażeni na krótszą długość życia niż zdrowi panowie.

Niepłodność dotyka około 7,3 mln par w USA. Według Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu, mężczyzna jest odpowiedzialny lub współodpowiedziany za trudności w poczęciu dziecka w 40% przypadków.

Do męskiej niepłodności może się przyczyniać szereg czynników. Jedną z najczęstszych jej przyczyn jest nieprawidłowa produkcja spermy lub zaburzenie czynności plemników. Nieprawidłowości te mogą być wywołane przez różne problemy zdrowotne, takie jak wady genetyczne, cukrzyca, niezstąpienie jąder i powiększone żyły w jądrach.

Naukowcy przeanalizowali dokumentację medyczną 11 935 mężczyzn w wieku 20-50 lat, którzy podejrzewając u siebie niepłodność, odwiedzili Stanford Hospital w latach 1994-2011  lub Baylor College of Medicine w Teksasie w latach 1989-2009.

Zespół skupił się na szczegółowych danych dotyczących jakości nasienia, w tym ruchliwości, liczby i kształtu plemników oraz całkowitej objętości nasienia.

 

Wyniki

Wyniki analizy wykazały, że mężczyźni, w których spermie wykryto dwie lub więcej nieprawidłowości, mieli ponad dwukrotnie wyższe ryzyko zgonu w ciągu 8 lat obserwacji, w porównaniu z mężczyznami, którzy nie mieli żadnych wad nasienia.

Spośród wszystkich badanych, 69 zmarło w okresie obserwacji. Średnia ich wieku wynosiła 36,6 lat, co oznacza, że większość mężczyzn biorących udział w tym badaniu zmarło wcześniej niż zdarza się to w ogólnej populacji mężczyzn w USA.

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com 

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.

Powrót do codzienności po operacji narządów rodnych

355.jpg

Każda operacja wiąże się z ogromnym stresem, szczególnie gdy dotyczy tak intymnej strefy jak narządy rodne. Program „Jestem przy Tobie” ma za zadanie wspierać kobiety walczące z nowotworami narządów rodnych oraz ich bliskich. Program porusza m.in. kwestię powrotu do codziennej sprawności fizycznej i odpowiada na pytanie jak sobie radzić po wyjściu ze szpitala.

Obecnie lekarze zalecają powrót do normalnej aktywności najszybciej jak to jest możliwe, nawet w dniu operacji. „Uruchamianie zaczyna się od najprostszych czynności, jak siadanie na łóżku, opuszczanie nóg na podłogę. Jeśli pacjentka dobrze znosi taki wysiłek – nie czuje się słabo, nie ma zawrotów głowy – może powoli wstać z łóżka, zrobić kilka kroków” – mówi Katarzy Trzpiel, Przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego. Następnie zalecana jest rehabilitacja oddechowa, polegająca na wydychaniu powietrza przez specjalne urządzenie lub butelkę ze słomką, aby pobudzić mięśnie i oczyścić drogi oddechowe. Jest to konieczne, ponieważ po operacji chronimy okolice operowane, spłycając oddech oraz unikając kaszlu, który jest naszym odruchem obronnym. Po wyjściu ze szpitala należy stosować się do ćwiczeń, które nam zalecił lekarz. Ważny jest jednak umiar i nie przekraczanie możliwości osłabionego organizmu, ponieważ przeforsowanie może przynieść więcej szkody, niż korzyści. Na początku rehabilitacji warto wykonywać ćwiczenia w towarzystwie osoby, która może nam pomóc, gdyby zaistniała taka potrzeba.

Jeżeli chodzi o powrót do sprawności seksualnej, to należy stosować się do porady lekarza. Zwykle jednak  zaleca się powstrzymanie od współżycia na okres 4 – 6 tygodni po operacji.

Program „Jestem przy Tobie” wspiera kobiety walczące z nowotworem dróg rodnych poprzez publikowanie informacji na temat profilaktyki, diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych, a także oferując wsparcie psychologiczne. Ponadto jest to platforma do wymiany doświadczeń i możliwość rozmowy z osobą w podobnej sytuacji. Program współtworzą 4 organizacje pozarządowe: Fundacja „Różowa Konwalia” im. prof. Jana Zielińskiego, Fundacja MSD dla Zdrowia Kobiet, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych i Ogólnopolska Organizacja Na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy „Kwiat Kobiecości”.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie internetowej: www.jestemprzytobie.pl

Katarzyna Wielgus

farmaceutka

Cukrzyca a karmienie piersią

351.jpg

Karmienie piersią jest uważane za korzystne dla matki i dziecka. Mleko matki jest dla niemowlęcia źródłem składników odżywczych, których potrzebuje. Dodatkowo, karmienie piersią wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju raka piersi i jajnika.

Jednakże, nowe badania sugerują , że w porównaniu do zdrowych matek, kobiety, u których zdiagnozowano cukrzycę przed lub w czasie ciąży, są mniej skłonne, aby zainicjować lub kontynuować karmienie piersią swojego dziecka.

Zespół naukowców, kierowany przez dr Reena Oza -Frank z Centrum Badań nad Perinatalnej Ogólnonarodowym Children Hospital w Columbus, niedawno opublikował swoje wyniki w czasopiśmie Public Health Nutrition.

Wcześniejsze badania wykazały już, że dzieci urodzone przez kobiety z cukrzycą ciążową, są bardziej narażone na rozwój hipoglikemii (niski poziom cukru we krwi) zaraz po urodzeniu, jak i na cukrzycę typu 2 lub ​​otyłość w późniejszym życiu. Ale dr Oza-Frank mówi, że karmienie piersią może obniżyć to ryzyko.

Zespół postanowił sprawdzić, czy chorowanie na cukrzycę przed zajściem w ciążę lub cukrzyca ciążowa wpływają na rozpoczęcie karmienia piersią lub całkowitą długość czasu, przez który matka będzie to robić.

Okazało się, że jeśli chodzi o rozpoczęcie karmienie piersią, nie było różnic pomiędzy zdrowymi kobietami, a tymi chorującymi na cukrzycę. Jednakże, matki z cukrzycą ciążową, były bardziej skłonne do karmienia piersią co najmniej 2 miesiące krócej niż ich zdrowe koleżanki.

Kobiety z chorujące na cukrzycę przed ciążą rzadziej rozpoczynają karmienie piersią niż osoby z cukrzycą ciążową lub bez cukrzycy. 

 

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com

Marlena Jaszczak

absolwentka SWPS, kobieta o wielu talentach.