Przejdź do treści

„W oczekiwaniu na dziecko” – poradnik dla przyszłych matek i ojców

W oczekiwaniu na dziecko

Już 20 marca do księgarń trafiło zupełnie nowe wydanie najsłynniejszego poradnika dla rodziców „W oczekiwaniu na dziecko”. Co znalazło się w książce?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nowym elementem są informacje w ramkach zatytułowanych „Dla ojców”. To odpowiedź na zmiany społeczne oraz niepokoje i obawy mężczyzn, którzy dziś dużo bardziej niż w przeszłości angażują się w ciążę, poród a potem wychowanie dziecka.

Te informacje mogą się przydać również rodzicom, którzy nie są ojcami, lecz drugimi mamami, bo autorka uwzględnia zmieniające się modele rodziny np. rodzicielstwo jednopłciowe. Uaktualnione są rzecz jasna informacje z zakresu medycyny.

Znalazły się tu zatem najnowsze wiadomości na temat nieinwazyjnych badań prenatalnych oraz diagnostycznych, przyjmowania lekarstw podczas ciąży (w tym leków przeciwdepresyjnych), coraz bardziej popularnych banków krwi pępowinowej czy terapii uzupełniających i alternatywnych.

Zobacz także: Jak przygotować się do leczenia niepłodności? Zobacz porady blogerek!

„W oczekiwaniu na dziecko” – nowe rozdziały

W poradniku znalazł się również rozdział o stylu życia: od  picia zbyt dużych ilości kawy po problemy związane z przemocą  domową, które w przypadku kobiet w ciąży oznaczają nie tylko ryzyko urazu, ale często także realne zagrożenie życia matki i dziecka.

Książka ta zawiera też informacje na temat odżywiania w ciąży ze szczególnym uwzględnieniem diety wegetariańskiej, wegańskiej, paleo, bezglutenowej, czy diecie przy IBS (zespole  jelita drażliwego). Wiele mówi się też ostatnio o produktach ekologicznych, dlatego autorka pisze też o żywności ekologicznej, GMO, a nawet wyjaśnia, dlaczego jedzenie orzechów ziemnych lub innych może uchronić dziecko przed alergiami.

W nowym wydaniu są informacje na temat ekologii w ciąży – dowiesz się między innymi, jak dbać o skórę i włosy oraz jakie kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne są najlepsze dla przyszłych mam. Kolejna cenna rzecz to spora dawka wskazówek na temat ciąży wielopłodowej, ciąż następujących jedna po drugiej (w tym informacje na temat karmienia piersią w trakcie ciąży), zapłodnienia in vitro i zajścia w ciążę po chirurgicznym zabiegu leczenia otyłości.

Omówione są też rożne rodzaje porodów (np. w wodzie i w domu), a także kwestie opóźnionego zaciśnięcia pępowiny, porodu naturalnego po cięciu cesarskim (VBAC), cięcia cesarskiego, przebiegu porodu i najlepszych pozycji do parcia.

Zobacz także: Przez 10 lat czekali na cud. Dzięki in vitro w ich życiu pojawił się Jaś!

„W oczekiwaniu na dziecko” – kilka słów o książce

To wydanie „W oczekiwaniu na dziecko” jest całkowicie nowym, poszerzonym i unowocześnionym opracowaniem najsłynniejszego poradnika dla rodziców. Przyszli rodzice i opiekunowie znajdą tu wyczerpujące, oparte na najnowszych badaniach naukowych informacje na temat przebiegu ciąży i porodu, badań prenatalnych, diety ciążowej oraz wszystkich innych aspektów przyszłego macierzyństwa i ojcostwa.

W tym wydaniu autorka poświęciła sporo uwagi problemom, które są ważne dla nowoczesnych rodziców w zmieniającym się szybko świecie, m.in. aktywności fizycznej, pracy oraz podróżom w ciąży. Niepodważalnym atutem książki jest otwartość na nowoczesny model rodziny i zrozumienie dla różnorodnych stylów życia – wszyscy, niezależnie od preferencji, wyznania czy konfiguracji rodzinnej znajdą tu fachowe i rzetelne informacje.

Ten bestsellerowy poradnik to absolutne must have wszystkich przyszłych rodziców – książka pełna,  praktycznych porad, łatwych wskazówek oraz mnóstwa słów otuchy!

Zobacz także: „Co teraz? Moja ukochana została matką!” Pomóżmy Karolinie wydać książkę

Ponad 19 milionów sprzedanych egzemplarz

Heidi Murkoff jest autorką światowych bestsellerów na temat ciąży i rodzicielstwa, czyli przede wszystkim ‚W oczekiwaniu na dziecko”, ‚Pierwszy rok życia dziecka”, „Drugi rok życia dziecka” oraz  „Diety przyszłej matki”.

Na podstawie jej książki „W oczekiwaniu na dziecko” w 2012 roku powstał film – komedia romantyczna pod tytułem Jak  urodzić i nie zwariować, w której zagrały m.in. Jenifer Lopez i Cameron Diaz.

Haidi Murkoff założyła też stronę WhatToExpect.com i Fundację What to Expect. Magazyn „Time” zaliczył ją w 2011 roku do grona 100 najbardziej wpływowych postaci na świecie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

5 tys. plus na każde dziecko. Wyjątkowe wsparcie dla rodziców wieloraczków

Niemowlę na rękach mamy; trzyma tatę za palec /Ilustracja do tekstu: Bon opiekuńczy: wieloraczki - nowe świadczenie dla rodziców
Fot.: Joshua Reddekopp /Unsplash.com

Po 5 tys. złotych na każde dziecko otrzymają rodzice, którym urodzą się wieloraczki – to świadczenie, które zaoferowały swoim mieszkańcom władze Szczecina. Jest jednak jeden warunek: ciąża musi być mnoga, a w jej wyniku na świat musi przyjść minimum troje dzieci.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W ramach nowego programu „Bon opiekuńczy – wieloraczki”, który został przyjęty przez miejskich radnych 26 czerwca br., jednorazowe świadczenie w wysokości 5 tys. złotych otrzymają rodzice wieloraczków urodzonych po 1 stycznia 2018 r. Otrzymanie bonu nie jest uzależnione od kryterium dochodowego.

Wychowanie jednego dziecka nie jest łatwe, a co dopiero trójki – zauważył w rozmowie z portalem Onet.pl  prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

Dodał, że z uwagi na mały procent takich ciąż program nie obciąży budżetu, a zapewni ogromne wsparcie dla rodzin wieloraczków.

„Bon opiekuńczy – wieloraczki”: z wnioskiem możesz wystąpić do 12 miesięcy po porodzie

Jak informują przedstawiciele samorządu, wnioski w sprawie świadczenia można składać przez cały rok, jednak nie później niż 12 miesięcy od dnia narodzin dzieci.

Warto dodać, że to nie pierwsza inicjatywa władz województwa na rzecz rodziców wieloraczków. Przy oddziale Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Szczecinie powstaje właśnie wypożyczalnia sprzętu (m.in. wózków, przewijaków, nosidełek), z którego na szczególnych warunkach będą mogły korzystać rodzeństwa w tym samym wieku.

PRZECZYTAJ TEŻ: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Ciąża jedna na pół miliona

Choć prawdopodobieństwo urodzenia wieloraczków jest bardzo małe, na świat przyszli już pierwsi beneficjenci nowego programu. W szczecińskim szpitalu Zdroje urodziły się bowiem… czworaczki. Rodzicami dwójki chłopców i dwóch dziewczynek zostali państwo Natalia i Mateusz. Dzięki pomocy samorządu otrzymają 20 tys. zł wsparcia finansowego na opiekę, która z pewnością pochłonie znacznie więcej kosztów niż w przypadku mniejszej liczby potomstwa.

W maju tego roku w tym samym szpitalu urodziły się też trojaczki.

Źródło: mamadu.pl, PAP, polsatnews.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Rozwój płodu. Co się dzieje w organizmie mamy w drugim miesiącu ciąży?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Modelka i muzyk chwalą się małym synkiem. „To prawdziwy cud, gdy in vitro działa”

Miles i Luna - dzieci Chrissy Teigen i Johna Legenda
Fot.: Instagram.com/chrissyteigen

„Dzień dobry, świecie! To Miles Theodore Stephens” – napisała na Instagramie modelka Chrissy Teigen, pokazując zdjęcie nowo narodzonego synka. To już drugie dziecko, które urodziło się jej i muzykowi Johnowi Legendowi dzięki metodzie in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Amerykańska modelka, znana z dystansu do siebie i szczerego podejścia do fanów, bez zbędnych upiększeń dokumentowała kolejne etapy drugiej ciąży. Narodziny Milesa gwiazda modelingu ogłosiła za pomocą krótkiego, ale pełnego emocji wpisu na Twitterze: „Ktoś już tu jessssst!”.

Na pierwsza fotografię synka znanej pary fani musieli poczekać kilka dni. Gdy się już ukazała, z miejsca stała się hitem internetu – polubiło ją już blisko 4 mln użytkowników Instagrama, a gratulacje pod jednym tylko zdjęciem złożyło ponad 57 tys. osób.

Chrissy Teigen o in vitro: kiedy zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud

Chrissy Teigen i John Legend są małżeństwem od września 2013 roku. Od początku swoich starań o dziecko otwarcie mówili o problemie niepłodności, którego doświadczają, oraz planach skorzystania z metody in vitro. To właśnie za jej pomocą udało im się począć Lunę, 1,5-roczną dziś córeczkę, która jest ich pierwszym dzieckiem.

🧡

A post shared by chrissy teigen (@chrissyteigen) on

Para nie kryła, że z tej metody zapłodnienia skorzysta po raz kolejny – mieli bowiem jeszcze dwa zamrożone zarodki. Z jednego z nich powstał właśnie Miles, który jeszcze przed narodzinami stał się gwiazdą mediów społecznościowych.

– Kiedy korzystasz z procedury in vitro, wydaje ci się, że to nie fair, że musisz przez to wszystko przejść. Mimo to, kiedy to zadziała, czujesz, że to prawdziwy cud. Jest tak wiele osób, które wciąż zmagają się z problemami z zajściem w ciążę, a nawet z samym dostępem do in vitro – mówiła w kwietniowej rozmowie z magazynem „The Cut”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Gwiazda pop po raz pierwszy tak szczerze o poronieniu i endometriozie

Chrissy Teigen: „nasz dom jest przepełniony miłością”

Choć na jednej z udostępnionych fanom relacji na Instagramie Chrissy Teigen pokazała rozstępy, podkreślając, że ciąża nie obeszła się z nią szczególnie łagodnie, szczęście, które wprowadził do ich życia synek, zdaje się przeważać nad wszystkimi minusami.

 „Nasz dom jest przepełniony miłością. Dziękujemy za wszystkie życzenia!” – napisała w jednym z wpisów.

Serdecznie gratulujemy rodzicom!

Źródło: harpersbazaar.com, thesun.co.uk, glamour.pl, instagram.com

POLECAMY TEŻ: Joanna Krupa planuje ciążę. „Na początku chciałam dziecko z in vitro”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Czy badania prenatalne są konieczne i czego możemy się z nich dowiedzieć? Odpowiada lekarz

Badania prenatalne - czy są konieczne
fot. Unsplash - Kelly Sikkema

Badania prenatalne – czy są konieczne i kiedy należy je wykonać?  Wyczerpująco na ten temat mówi lekarz ginekolog i mama – dr Dr Małgorzata Nycz-Reska z Centrum Medycznego Angelius Provita.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Szanowna Przyszła Mamo, Drogi Tato! Chciałabym się z Wami podzielić kilkoma uwagami dotyczącymi badań prenatalnych nie tylko z perspektywy lekarza ginekologa- położnika, od kilku lat zajmującego się tego typu diagnostyką, ale również z perspektywy mamy trójki dzieci.

Jako lekarz nie wyobrażam sobie prowadzenia ciąży bez tego typu badań. Jako matka z kolei nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie wiedzieć, czy moje dziecko rośnie i rozwija się prawidłowo.
Na czym polegają tego typu badania, czy są one konieczne, kiedy i kto powinien je wykonać?

Zobacz także: Palenie w ciąży wpływa na płodność przyszłych pokoleń

Badania prenatalne – czy są konieczne?

Zacznę od końca. Badanie powinna wykonać KAŻDA kobieta spodziewająca się dziecka, niezależnie od wieku. Mitem jest, że badania prenatalne przeznaczone są tylko dla ciężarnych , które ukończyły 35 rok życia. Dlaczego?

Dlatego, że niestety KAŻDA kobieta, niezależnie od wieku może urodzić dziecko z wadą genetyczną. Oczywiście ryzyko wystąpienia części tych wad wzrasta wraz z wiekiem, statystycznie jednak więcej dzieci z zespołem Downa rodzą młodsze kobiety, bo to one częściej zachodzą w ciążę.

Niestety bardzo często spotykam się z opinią „nie potrzebujesz badań prenatalnych, jesteś przecież młoda” i nie jest to jedynie opinia wyrażana przez laików, ale również (o zgrozo !!!) przez ludzi związanych z medycyną!

Zobacz także: Stres w ciąży a zdrowie dziecka. Przełomowe odkrycie naukowców potwierdza długoletnią tezę

Kiedy wykonać badania prenatalne?

Kiedy zatem wykonać badania, skoro wiemy już, że konieczne są u każdej przyszłej mamy? Istnieje ściśle określony program badań prenatalnych, który obejmuje TRZY (a nie DWA) takie badania.

Badanie w pierwszym trymestrze ciąży służy ocenie ryzyka wystąpienia wad genetycznych. Wykonujemy je pomiędzy 12. a końcem 13. tygodnia ciąży. Mówiąc najprościej, badanie to ocenia ryzyko wystąpienia niektórych zespołów genetycznych.

Oczywiście najczęstszą wadą tego typu jest zespół Downa, czyli Trisomia 21 pary chromosomów, ale w badaniu pierwszego trymestru oceniamy również ryzyko wystąpienia zespołu Edwardsa (Trisomia 18), czy zespołu Patau (Trisomia 13).

Badanie to POWINNO składać się z dwóch części: badania ultrasonograficznego, gdzie mierzymy m.in. przezierność karkową (NT) oraz badania biochemicznego (test PAPP – A, test podwójny).

Od razu warto tu zwrócić uwagę i podkreślić jedną ważną rzecz. Sam pomiar NT, czyli zmierzenie przezierności karkowej, nie stanowi badania prenatalnego i tak naprawdę nic nam nie daje. Dopiero w zestawieniu z wiekiem matki, wielkością płodu (CRL), czyli wiekiem ciąży oraz badaniem biochemicznym (!!!), pomiar NT stanowi podstawę do OBLICZENIA RYZYKA WYSTĄPIENIA WAD GENETYCZNYCH i taki wynik powinniście otrzymać.

Zobacz także: Czym grozi zbyt intensywne odchudzanie w ciąży? Poznaj zagrożenia ciążoreksji

W oczekiwaniu na wynik

Jeśli na podstawie naszych pomiarów i obliczeń okaże się, że wasze dziecko ma podwyższone ryzyko wystąpienia powyższych zespołów genetycznych, nie oznacza to jeszcze, że na pewno jest chore.

Oznacza tyle, że musimy wykonać dalsze badania, które tę chorobę potwierdzą lub wykluczą.
Ponadto, badanie prenatalne w pierwszym trymestrze ciąży, oprócz wad genetycznych, pozwala wykryć tzw. duże wady płodu. Co to oznacza?

Istota, która znajduje się w macicy, to już w pełni wykształcony człowiek. W 12. tygodniu ciąży wszystkie jego organy są ukształtowane i są na swoim miejscu. Teraz pozostaje im tylko rosnąć.

Trzeba jednak pamiętać, że maluch ma dopiero około 6 cm długości, co oznacza, że my jako lekarze nie widzimy jeszcze wszystkich tych organów zbyt dokładnie (nawet w dużym powiększeniu), dlatego możemy wykryć tylko wspomniane wyżej duże wady (np. brak rączki, nóżki, dużą przepuklinę brzuszną czy brak czaszki).

Zobacz także: Początek i rozwój nowego życia w 3-minutowym skrócie. Ten piękny filmik zachwycił tysiące widzów!

Badania w drugim trymestrze ciąży

Pozostałe wady wykrywamy później i temu służy właśnie badanie w drugim trymestrze ciąży. Polega ono na ocenie anatomii płodu i wykonujemy je między 18. a 22. tygodniem ciąży. Podczas badania ultrasonograficznego oceniamy narządy wewnętrzne i zewnętrzne płodu. Sprawdzamy ich budowę i funkcję.

Wtedy też mamy możliwość dokładnej, graniczącej z pewnością oceny płci dziecka (w sporadycznych przypadkach taka ocena jest już możliwa podczas pierwszego badania prenatalnego. Z własnego doświadczenia wiem jednak, jak łatwo można się pomylić. Jestem tego najlepszym przykładem, gdyż mój synek na pierwszych badaniach wyglądał jak dziewczynka, a już trzy tygodnie później okazało się, że jest stuprocentowym chłopem).

Zobacz także: 8 naturalnych sposobów, które pomogą ci zajść w ciążę. Które z nich stosujesz?

Ciąża na finiszu

Kolejne badanie jakie powinniście wykonać, to badanie w trzecim trymestrze ciąży. Najkrócej mówiąc pozwala ono ocenić wzrastanie i dobrostan płodu. Jest to badanie bardzo często pomijane i uznawane za mało ważne. Dzieje się tak zapewne dlatego, że nie jest ono refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Wykonujemy je około 30. tygodnia ciąży. Ocena anatomii płodu jest już wtedy znacznie ograniczona ze względu na jego wielkość. Dlatego nie oczekujcie od swojego lekarza, że pokaże Wam dokładnie np. rączki czy nóżki dziecka, bo może to być zwyczajnie niemożliwe (anatomię ocenialiśmy przecież dokładnie podczas drugiego badania).

Możliwa jest natomiast dokładna ocena funkcji narządów wewnętrznych (np. serca, nerek czy przewodu pokarmowego). Ale co najważniejsze, możliwa jest ocena wydolności łożyska, czyli struktury, dzięki której przekazujecie dziecku tlen i substancje odżywcze. Zazwyczaj pierwszym objawem dysfunkcji łożyska jest zbyt mała , w stosunku do wieku ciążowego masa płodu.

W przypadku nieprawidłowego działania łożyska dziecko zwyczajnie się dusi, a w skrajnych przypadkach może dojść do wewnątrzmacicznej śmierci płodu. Dlatego tak ważne jest, aby wykryć tego typu nieprawidłowości i skierować pacjentkę do ośrodka, który w razie konieczności będzie potrafił pomóc dziecku bezpiecznie przyjść na świat.

Zobacz także: Dieta w ciąży a alergia u dziecka. Czy istnieje związek?

Badanie 3D/4D

I jeszcze słów parę na temat badania 3D/4D. Zacznę od tego, że badania prenatalne wykonujemy w obrazowaniu 2D (na monitorze widać zazwyczaj czarno-biały obraz). Obrazowanie to umożliwia nam „prześwietlenie” dziecka i obejrzenie jego wnętrza.

Takiej możliwości nie daje nam rutynowe obrazowanie 3D/4D. Wtedy widzimy tylko „powierzchnię”, np. twarzyczkę dziecka. I choć są to zapewne fantastyczne obrazy i zdjęcia dające możliwość obejrzenia dziecka jeszcze przed narodzeniem, to niestety nam jako lekarzom nie służą do badania i wykrywania wad, a jedynie do ewentualnego potwierdzenia diagnozy np. rozszczepu wargi.

Obrazowanie takie nie jest możliwe w każdym przypadku i wymaga idealnego ułożenia płodu. Jeśli zatem wasze dziecko odwrócone jest do nas plecami, co zdarza się dość często, to obrazowanie 3D/4D jest zwyczajnie niemożliwe.

Dr Małgorzata Nycz-Reska
Specjalista ginekolog- położnik
Centrum Medyczne Angelius Provita

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Adele czy Mozart? Zobacz, jakiej muzyki woli słuchać dziecko w łonie mamy!

wpływ muzyki na płód
fot. Fotolia

Nie od dziś wiadomo, że muzyka świetnie wpływa na rozwój płodu w łonie matki. Jednak jaką muzykę wybrać? Lepiej sięgnąć po klasykę czy może warto postawić na muzykę nowoczesną? Zbadali to naukowcy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Płód słucha wszystkich dzięków, które go otaczają. Radzi sobie z tym doskonale, ponieważ właśnie ten zmysł ma najlepiej rozwinięty.

Wśród przyszłych mam popularna jest praktyka puszczania muzyki nienarodzonym jeszcze maluszkom. Ma to pozytywnie wpływać na rozwój dziecka. Jednak czy dobór muzyki ma dla niego znaczenie? Okazuje się, że tak!

Zobacz także: Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Wpływ muzyki na płód

Naukowcy  z kliniki leczenia niepłodności Institut Marques w Barcelonie badali ruchy ust i języka u ponad 300 płodów w okresie od 18 do 38 tygodnia ciąży.

Przyszłym mam puszczano składankę 15 różnych piosenek z trzech gatunków muzycznych: klasyki, muzyki tradycyjnej oraz pop rocka.

Największym „powodzeniem” cieszyła się muzyka klasyczna (84 proc. pozytywnych reakcji), następnie muzyka tradycyjna (79 proc.) i na końcu pop-rock (59 proc).

Zobacz także: Muzyka wspomaga zapłodnienie in vitro – film

Po które utwory warto sięgać?

Okazało się, że u 91 proc. płodów pojawiła się pozytywna reakcja na tradcyjne kolędy oraz utwór „Eine kleine Nachtmusik” Mozarta.

Równie dużą „popularnością” cieszyła się piosenka „Bohemian Rapsody” zespołu Quenn oraz utwór „YMCA” autorstwa Village People.  Z kolei twórczość Adele i Shakiry niezbyt przypadła maluchom do gustu.

Jak podkreśla dyrektor instytutu- dr Marisa López-Teijón, takie upodobanie do muzyki może mieć związek z „melodiami, które przetrwały przez lata”.

Zobacz także: Babypod – dopochwowy odtwarzacz muzyki

Muzyka odwieczna formą międzyludzkiej komunikacji

– Muzyka to forma odwiecznej komunikacji między ludźmi – skomentowała odkrycie López-Teijón.
– Komunikacja poprzez dźwięki, gesty i tańce poprzedzała język mówiony – dodała ekspertka.

Podkreśliła, że pierwsze języki, które pojawiły się na świecie, były oparte w większej mierze na melodii, niż na słowach. Ludzie wciąż instynktownie mają skłonność do mówienia wysokim głosem, zwłaszcza zwracając się do dzieci.

Odkrycie naukowców zostało zaprezentowane w czerwcu br. na piątym Międzynarodowym Kongresie Stowarzyszenia Muzyki i Medycyny w Barcelonie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.