Przejdź do treści

In vitro w Częstochowie w 2018 roku – miasto szuka klinik

in vitro w Częstochowie w 2018 roku
fot. Pixabay

W Częstochowie ogłoszono konkurs dla klinik leczenia niepłodności, które w 2018 będą uczestniczyć w miejskim programie dofinansowania do zabiegów in vitro. Termin zgłoszeń upływa 4. stycznia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Częstochowa program dofinansowania do zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego prowadzi od 2012 roku. Dzięki tej inicjatywie na świat przyszło 23 dzieci, a 16 jest w drodze. W tym roku z dopłat skorzystało 47 par.

22 grudnia br. radni przyjęli budżet miasta na przyszły rok, w którym uwzględniono 150 tys. zł na leczenie niepłodności. Kwota ta wystarczy na pomoc dla 30 par, a program ma potrwać do 2020 roku.

Zobacz także: Piąty rok dofinansowania in vitro w Częstochowie

In vitro w Częstochowie w 2018 roku – warunki

Z pomocy miasta mogą skorzystać pary i małżeństwa z Częstochowy. Warunkiem przystąpienia do programu jest:

  • wiek kobiety w przedziale 20-40 lat (dopuszczalnie 42 lata, jeżeli stężenie AMH jest powyżej 0,7 ng/ml)
  • poddanie się wcześniejszemu leczeniu niższego rządu, zakończonego niepowodzeniem lub posiadanie bezpośrednich wskazań do zapłodnienia pozaustrojowego
  • kwalifikacja do leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego przez realizatora programu, zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu

Refundacji vitro w Częstochowie sprzeciwiają się radni Prawa i Sprawiedliwości. Pieniądze woleliby przeznaczyć na zwalczanie dopalaczy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Dofinansowanie in vitro zagrożone? Kościół straszy wiernych i przedstawia skandaliczne tezy

Mężczyzna pokazuje Biblię do obiektywu /Ilustracja do tekstu: Dofinansowanie in vitro w Kołobrzegu zagrożone? Kościół straszy wiernych
Fot.: Ben White /Unsplash.com

Rada powiatowa SLD w Kołobrzegu przedstawiła w ubiegłym założenia projektu ws. dofinansowania in vitro, który miałby odpowiedzieć na potrzeby niepłodnych par z tego miasta. Choć poparcie dla tej inicjatywy zapowiedzieli też inni radni, na drodze do przyjęcia programu mogą staną katoliccy działacze. Pomysł refundacji in vitro nie spodobał się bowiem lokalnej Akcji Katolickiej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Za planowanym programem dofinansowania in vitro w Kołobrzegu stoją Porozumienie dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej. Projekt zakłada wsparcie finansowe w wysokości do 5 tys. zł dla par w wieku 19-45 lat, które zmagają się z niepłodnością. Aby można było z niego skorzystać, jedno z partnerów musi być zameldowane na terenie miasta Kołobrzegu.

Lokalni działacze SLD wskazują, że program dofinansowania in vitro w Kołobrzegu to ważna i niezwykle potrzebna inicjatywa.

– Przełamała się pewna bariera. Wcześniej samorządy argumentowały swoje odmowy faktem, że przecież rząd finansuje in vitro. Teraz wiemy, że rząd się z tego wycofał. Cała nadzieja w tym, że samorząd wesprze te rodziny, które naturalnie nie mogą mieć dziecka, ale [mają szansę – przyp. red.] dzięki metodzie in vitro – zaznaczył Bogdan Błaszczyk, były poseł i radny SLD.

ZOBACZ TEŻ: Będzie dofinansowanie in vitro w województwie zachodniopomorskim! Zobacz szczegóły

Jak dodał, liczy, że przy współpracy radnych uda się osiągnąć założony cel. Wydaje się to realne – podczas niedawnej konferencji prasowej za poparciem tego projektu opowiedzieli się także radni Platformy Obywatelskiej.

–  Jesteśmy pewni, że na sesji będzie bardzo wiele emocji i dyskusji […]. Ale proszę pamiętać, że my nikogo do niczego nie zmuszamy, my dajemy możliwość – wyjaśniała wówczas radna PO Aneta Cieślicka.

Okazuje się jednak, że deklaracja poparcia projektu przez dwa kluby może nie wystarczyć. Do sumień radnych, którzy wezmą udział w głosowaniu w sprawie dofinansowania in vitro w Kołobrzegu, postanowili bowiem zaapelować… kołobrzescy działacze katoliccy.

Manipulacje ws. dofinansowania in vitro w Kołobrzegu. „Czy Kościół może być za?”

Członkowie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy Parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Kołobrzegu skierowali do lokalnych mediów pismo, w którym nawołują do odrzucenia projektu dofinansowania in vitro. Jak argumentują, większość mieszkańców Kołobrzegu to „ludzie ochrzczeni – czyli katolicy, dla których życie ludzkie powinno stanowić jedną z najwyższych wartości”.

Autorzy kontrowersyjnego listu dodają, że „miarą kształtowania myślenia, postępowania i podejmowania właściwych decyzji”  winno być dla wiernych stosowanie zasad zgodnych z dekalogiem i nauką Kościoła.

„Jako członkowie Akcji Katolickiej, którzy mają m.in. za zadanie reprezentować katolicką naukę społeczną, czuwać i bronić podstawowych zasad i norm życia chrześcijańskiego, zdecydowanie sprzeciwiamy się planom Sojuszu Lewicy Demokratycznej! Pragniemy […] przypomnieć wszystkim ludziom wierzącym, w tym kołobrzeżanom, co Kościół mówi na temat metody in vitro, i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy katolik może być za?” – piszą.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Ja wolę podziękować Bogu za ten wielki cud”. Postępowy ksiądz mówi o in vitro

Pytanie nie jest jednak retoryczne – w kolejnym zdaniu przedstawiciele Akcji Katolickiej zdają się nie pozostawiać wiernym wyboru.

„Osobisty stosunek osoby wierzącej do tej metody jest dzisiaj mocnym dowodem wierności wobec Chrystusa i Kościoła! Mimo pozornie szlachetnych powodów,  in vitro nie może być przez katolika zaakceptowane, bowiem zła moralnego, choć w „humanitarnym opakowaniu”, pod żadnym pozorem nie można uważać za dobro!” – czytamy w dalszej części pisma.

Skandaliczne tezy. In vitro jako „życie za życie”

Aby uzasadnić to radykalne stanowisko, autorzy listu nie ograniczają się jednak do straszenia bożą karą. Używają też argumentów pozornie merytorycznych – w rzeczywistości jednak niezgodnych z prawdą naukową i procedurami wynikającymi z polskich przepisów regulujących in vitro:

„Należy pamiętać, że w tej metodzie, aby powołać do życia jedno dziecko – niszczy się statystycznie 5-6 innych istnień ludzkich! In vitro to więc życie za życie, bowiem walczymy o jedno dziecko, ale kosztem drugiego, a nawet wielu innych! […] W minioną niedzielę słyszeliśmy tekst z Księgi Rodzaju i rozmowę Boga z Adamem i Ewą. Bóg pyta: ”Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” (Rdz 3,11). Słowo Boże przypomniało nam i pokazało analogiczną sytuację, bo Bóg dał nam Dekalog, a w nim przykazanie „Nie zabijaj”, a my właśnie teraz –  poprzez in vitro –  chcemy sięgnąć po zakazany przez Boga owoc! Nie mamy prawa zmieniać i poprawiać Bożych nakazów – to pycha i bałwochwalstwo!” – piszą przedstawiciele Akcji Katolickiej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Trudna rozmowa z Bogiem. O in vitro przy konfesjonale

To wcale nie koniec manipulacji, którymi członkowie Akcji Katolickiej próbują wpłynąć na mieszkańców i radnych Kołobrzegu.

„Wiele badań wskazuje również na to, że dzieci poczęte poza ustrojem matki są niestety częściej chore lub rodzą się z wadami. Na koniec dodajmy, że legalizacja in vitro oznacza konieczność finansowania tej metody z pieniędzy obywateli, którzy się tej procedurze zdecydowanie sprzeciwiają – tak, jak np. członkowie Akcji Katolickiej. Nie możemy i nie będziemy więc milczeć wobec łamania Bożych Praw i Dekalogu! Apelujemy, by ludzie wierzący byli tu jednomyślni!” – piszą, nie przedstawiając żadnych dowodów na głoszone tezy. Podkreślają też, że „moralnie właściwą” metodą leczenia niepłodności jest naprotechnologia.

Z podobnymi mitami na temat in vitro rozprawiła się niedawno Małgorzata Wójt, kierowniczka laboratorium embriologicznego Salve Medica w Łodzi. Żadna z tych szkodliwych społecznie tez nie okazała się prawdziwa. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.

Źródło: miastokolobrzeg.pl, okkolobrzeg.pl, gk24.pl, sld.org.pl

POLECAMY TEŻ: Masz tatuaże? Ten film przestrzega: otwierasz się na zło i niepłodność

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Na panelu o in vitro na Kongresie Kobiet nie obyło się bez łez wzruszenia

X Kongres Kobiet - uczestniczki panelu o in vitro z dyplomami uznania od redakcji Chcemy Być Rodzicami

Podczas X Ogólnopolskiego Kongresu Kobiet, który odbył się 16-17 czerwca 2018 w Łodzi odbył się panel nt. Fakty i mity o in vitro. Było merytorycznie, ale i wzruszająco. Nasza redakcja wręczyła panelistkom dyplomy uznania. Zobaczcie, komu i za co!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Podczas sobotniego panelu Centrum Praw Do Odpowiedzialnego Rodzicielstwa o faktach i mitach na temat zapłodnienia pozaustrojowego rozmawiały: Małgorzata Wójt, embriolog z Salve Medica w Łodzi, Małgorzata Moskwa-Wodnicka, łódzka radna miejska oraz dwie kobiety, które przeszły procedurę in vitro: Iwona Majak i Monika Majtczak. Nasz redakcja pod koniec panelu wręczyła dyplomy uznania.

– W imieniu redakcji magazynu i serwisu www.chcemybycrodzicami.pl oraz www.invitroonline.pl chciałabym serdecznie podziękować organizatorom za podjęcie tak ważnego społecznie tematu, jakim jest mówienie o faktach i obalanie mitów o in vitro, szczególnie w obecnej sytuacji politycznej – mówiła Aneta Grinberg-Iwańska, redaktorka prowadząca serwisy. – Każdego dnia piszemy o temacie in vitro. Podajemy nowinki naukowe, porady medyczne, ale wciąż jeszcze za dużo i zbyt często piszemy o dyskryminacji wobec dzieci poczętych tą metodą, jak i rodziców, którzy poddali się tej procedurze.

Dlatego redakcja postanowiła wyróżnić wręczając dyplomy uznania dla:

Ruchu Społecznego Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom
„za zwalczanie mitów i stereotypów na temat in vitro przez budowanie w świadomości społecznej tolerancji oraz zwalczanie dyskryminacji ze względu na pochodzenie biologiczne”.

Moniki Majtczak„za zwalczanie mitów i stereotypów na temat in vitro przez otwarte mówienie o problemie niepłodności jako chorobie cywilizacyjnej XXI, która w Polsce dotyka już co 5 parę oraz olbrzymie wsparcie dla osób starających się o dziecko”.

samorządu łódzkiego:
Rady Miejskiej w Łodzi
Prezydenta Miasta Łodzi

w szczególności radnej: Małgorzaty Moskwy-Wodnickiej i radnego Adama Wieczorka

„za stworzenie miejskiego programu dofinansowania in vitro dla par borykających się z problemem niepłodności oraz wsparcie i pomoc innym samorządom w tworzeniu lokalnych inicjatyw wspierających pary starające się o dziecko”.

X Kongres Kobiet - Aneta Grinberg-Iwańska wręcza dyplomy uznania uczestniczkom panelu o in vitro

Kongres Kobiet - wręczenie dyplomów

Relacji z wystąpień prelegentek panelu o in vitro, który odbył się podczas X Kongresu Kobiet, szukaj na naszym serwisie.

POLECAMY:

Fakty i mity o in vitro na Kongresie Kobiet – okiem embriologa

„Są łzy, oczekiwanie i pogrzebane często nadzieje” – wzruszająca opowieść o trzech nieudanych próbach in vitro i wieloletnim leczeniu niepłodności

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje m.in. o zdrowiu reprodukcyjnym, in vitro i poronieniu

Plakat X Kongresu Kobiet; na nim: grafika z tłumem kobiet i hasło: Wszystkich praw! Całego życia! /Ilustracja do tekstu: Startuje X Kongres Kobiet! A na nim dyskusje o zdrowiu, in vitro i poronieniu
mat. prasowe

Liczne centra tematyczne, sesje plenarne, debata samorządowa, a także warsztaty i atrakcje artystyczne – to tylko część bogatego programu X Kongresu Kobiet, który odbędzie się w najbliższy weekend (16-17 czerwca 2018 r.) w Łodzi. Tegoroczna edycja wydarzenia będzie szczególna – pokrywa się bowiem z setną rocznicą uzyskania praw wyborczych kobiet w Polsce.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kongres Kobiet to coroczne, ogólnokrajowe wydarzenie, które uwzględnia szereg paneli dyskusyjnych, warsztatów i debat. Celem tych spotkań jest podnoszenie świadomości społecznej, wymiana informacji o aktywności i problemach kobiet w Polsce, wzajemna pomoc, budowanie więzi, formułowanie postulatów oraz stwarzanie mechanizmów służących ich realizacji.

CZYTAJ TEŻ: Jak media „zwodzą” kobiety szansami na płodność. Też tak czujesz?

Kongres Kobiet: spotkania i dyskusje ponad podziałami

Każdego roku na Kongres Kobiet przyjeżdża prawie 10 tys. kobiet z całej Polski. Uczestniczą w nim m.in. przedstawicielki świata biznesu, polityki, mediów, nauki, sztuki, związków zawodowych i związków pracodawców oraz osoby indywidualne i organizacje pozarządowe.

W tym roku wśród gościń pojawią się m.in. prof. Magdalena Środa, prof. Małgorzata Fuszara, prof. Monika Płatek, a także Agnieszka Holland, Joanna Szczepkowska, Dorota Stalińska, Olga Tokarczuk, Sylwia Chutnik, Danuta Huebner i Joanna Scheuring-Wielgus.

Chcemy całego życia – w tym prawa do in vitro

Tegoroczna edycja Kongresu Kobiet, który przebiega pod hasłem: „Wszystkich praw! Całego życia”,  uwzględni kilkanaście centrów tematycznych, w których podniesione zostaną m.in. kwestie dotyczące zdrowia, również reprodukcyjnego (w tym dostępu do in vitro), edukacji, przedsiębiorczości, programu „500+”, kultury, polityki międzynarodowej i niepełnosprawności.

Nie zabraknie miejsca na rozmowy o wydarzeniach dotyczących praw i godności współczesnych kobiet (takich jak czarny protest, nowe ruchy kobiece, walka o prawa do uczestnictwa w życiu publicznym i prawa reprodukcyjne). Dodatkowo uczestniczki kongresu będą miały niecodzienną okazję, by obejrzeć na żywo odcinek kultowej już produkcji „Przy kawie o sprawie”.

„Będziemy debatować, rozmawiać, wymieniać doświadczeniami i… się wzmacniać. Bo kongresowe dni to niesamowita moc i energia” – czytamy na stronie wydarzenia.

Wierzymy, że ta moc i energia udzielą się również nam i naszym Czytelniczkom – jako redakcja portalu i magazynu „Chcemy Być Rodzicami” pojawimy się bowiem na panelu poświęconym prawu do odpowiedzialnego rodzicielstwa. Dla prowadzących dyskusję poświęconą faktom i mitom o in vitro szykujemy pewną niespodziankę. Śledźcie naszą relację z tego wyjątkowego wydarzenia, aby dowiedzieć się więcej!

Więcej informacji na temat X ogólnopolskiego Kongresu Kobiet, w tym pełny program, można znaleźć na stronie www.kongreskobiet.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Prawniczka: dyskusja o in vitro opiera się na rozbudzaniu strachu

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Argumenty zwyciężyły nad ideologią. Radni przyjęli uchwałę o dofinansowaniu in vitro!

Kobieta w ciąży; na brzuchu dziecięce buciki /Ilustracja do tekstu: argumenty zwyciężyły. Będzi dofinansowanie in vitro w Kołobrzegu

Podczas czwartkowej sesji rady miasta Kołobrzegu radni zajęli się projektem uchwały o dofinansowaniu in vitro. Mimo gorącej dyskusji – nie tylko na argumenty – udało się przyjąć rozwiązanie, które wesprze niepłodne pary z tego miasta.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Projekt uchwały w sprawie dofinansowania in vitro w Kołobrzegu wzbudził w ostatnich tygodniach wiele emocji. Członkowie lokalnej Akcji Katolickiej usiłowali wpłynąć na radnych, apelując do nich w wystosowanym liście, by opowiedzieli się przeciwko przyjęciu tego rozwiązania. Argumentowali m.in., że większość mieszkańców miasta jest ochrzczona, a Kościół katolicki nie daje przyzwolenia na stosowanie metody in vitro.

W piśmie znalazły się też argumenty pseudomerytoryczne, które nie mają poparcia w badaniach naukowych. Przytoczono je także podczas czwartkowej sesji – uczestniczyły w niej bowiem sygnatariuszki listu.

– Jako lekarz zmam obowiązek troską otoczyć nie tylko małżeństwo, parę cierpiąca z powodu niepłodności, ale również poczęte dzieci. Znając procedurę,w której planowo dopuszcza się ich śmierć, a niekiedy wywołują celowo, muszę powiedzieć, że nie zgadzam się na finansowanie takiej metody z pieniędzy publicznych – mówiła jedna z nich, praktykująca lekarka.

CZYTAJ TEŻ: Dofinansowanie in vitro zagrożone? Kościół straszy wiernych i przedstawia skandaliczne tezy

Troska o interes wszystkich, czyli nikogo

Innego kalibru zarzut wobec projektu uchwały przedstawił radny Marek Młynarczyk z PiS.

– Ja bym chciał się odnieść do argumentacji tej uchwały. (…) To nie jest profilaktyka, tylko sposób leczenia. A skoro tak, to ja zwracam się do Wysokiej Rady, abyśmy uchwalili przeznaczenie po 50 tys. na każdy rodzaj choroby, jaki występuje obecnie w Kołobrzegu, żeby wszyscy, którzy chorują, mieli równy dostęp do leczenia. Nie możemy wybiórczo traktować jednego rodzaju choroby; mamy dbać o interes wszystkich mieszkańców – mówił.

– Nie wiem, czym zasłużyły sobie takie osoby, żeby rada miasta uchwaliła taką uchwałę i przeznaczyła na to 50 tys. zł. Jest wiele osób chorych – dzieci, osób starszych – które potrzebują wsparcia finansowego i nie otrzymują go. Jest to nie w porządku i rada miasta nie powinna tak wybiórczo traktować mieszkańców naszego miasta. Trzeba zadbać o wszystkich mieszkańców, żeby stać ich było na dobrą opiekę zdrowotną, w czym pomaga nam obecny rząd i wspiera leczenie innych chorób – dodał.

Radna Wioletta Dymecka z Porozumienia dla Kołobrzegu zauważyła, że taka krytyka jest nieprzedmiotowa – radzie nie przedstawiono bowiem innych propozycji związanych z leczeniem mieszkańców miasta.

Gdzie jest projekt takiej uchwały? Niech pan to zaproponuje i będziemy głosowali. Proszę coś przygotować, czymś się wykazać. Ja podpisałam się pod tym projektem uchwały […], ponieważ konkretne osoby poprosiły mnie, abym go poparła. Ja sama, gdyby chodziło o mnie czy o moją córkę, moje dzieci, zrobiłabym dokładnie to samo: wsparłabym, pomogłabym, bo jest to sposób leczenia – odpowiedziała radna Dymecka.

Poparła ją radna Aneta Cieślicka z Platformy Obywatelskiej.

– Wiele osób mówi o śmierci, o zabijaniu. To są tak drastyczne określenia, że myślę, że mają one na celu zniechęcenie kogoś do takich działań – zaznaczyła.

Naprotechnologia nie zastąpi dofinansowania in vitro

Radna Cieślicka zwróciła dodatkowo uwagę, że naprotechnologia, określana przez środowiska kościelne i prawicowe jako moralna alternatywa dla in vitro, to w rzeczywistości metoda, którą ginekolog stosuje na pierwszej wizycie lekarskiej.

– Ta szumnie brzmiąca nazwa to przekazywanie informacji o podstawowych sposobach zwiększenia szans na zapłodnienie, czyli: podjęcia edukacji w zakresie tzw. kalendarzyka małżeńskiego, badania śluzu, skierowanie na podstawowe badania, m.in. poziomu hormonów. To są sposoby, z których już wiele par skorzystało – podkreśliła radna Aneta Cieślicka.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zagrożenia związane z in vitro. Fakty czy mity? Sprawdza embriolog

Przyjęto projekt uchwały o dofinansowaniu in vitro w Kołobrzegu

Choć atmosfera podczas sesji rady miasta była napięta, a radni klubów Prawa i Sprawiedliwości oraz Niezależnego Kołobrzegu wyrazili kategoryczny sprzeciw wobec projektu uchwały o dofinansowaniu in vitro, ostatecznie udało się go przyjąć większością głosów. Głosy za oddali radni Platformy Obywatelskiej i Porozumienia dla Kołobrzegu Wioletty Dymeckiej – wnioskodawcy projektu.

Projekt uchwały o dofinansowaniu in vitro w Kołobrzegu zakłada wsparcie finansowe w wysokości do 5 tys. zł dla par w wieku 19-45 lat, które zmagają się z niepłodnością. Aby można było z niego skorzystać, para musi uzyskać kwalifikację medyczną, a jedno z partnerów musi być zameldowane na terenie miasta Kołobrzegu.

POLECAMY TEŻ: „Ja wolę podziękować Bogu za ten wielki cud”. Postępowy ksiądz mówi o in vitro

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.