Przejdź do treści

Trzy filary szczęśliwego dzieciństwa według polskich Mam

filary szczęśliwego dzieciństwa

Według polskich Mam szczęśliwe dzieciństwo składa się z trzech kluczowych filarów: zabawy, aktywności i energii, miłości i kochającej rodziny oraz zdrowia (w tym zdrowego jedzenia i picia). Jak wynika z badania Maison & Partners przeprowadzonego na zlecenie marki Kubuś, ponad połowa polskich Mam uważa, że szczęśliwe dzieciństwo jest szczególnie ważne z punktu widzenia budowania poczucia własnej wartości u dziecka, a co trzecia ma poczucie, że dzięki temu wyrośnie na dobrego człowieka.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez markę Kubuś wśród polskich Mam, największym zmartwieniem Polek są kwestie zdrowia i bezpieczeństwa dzieci. Zdrowa dietabudowanie nawyków żywieniowych są jednymi z najważniejszych aspektów wychowania dziecka – aż 81 proc. respondentek przyznaje, że do pewnego stopnia martwi się czy dobrze odżywia swoje dziecko.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Źródeł szczęśliwego dzieciństwa jest wiele. Należą do nich bliskie relacje z ludźmi, sprzyjające rozwojowi środowisko życia, spokojna atmosfera wychowania. Niewątpliwie ważne jest również właściwe żywienie dziecka, jak też jego codzienna aktywność. Odżywianie pozwala tworzyć relację z dzieckiem już od pierwszego dnia życia. To pokarm matki zaspokaja pierwotne potrzeby, buduje więź, kojarzy się z przyjemnością i poczuciem bezpieczeństwa. Wartościowe posiłki i napoje ściśle wiążą się ze zdrowiem – właściwie odżywione dziecko to szczęśliwe dziecko. Kochająca rodzina jest ważnym filarem zdrowego rozwoju psychicznego i emocjonalnego dziecka. To ona stanowi wzorzec zachowania się, kształtuje postawy, zapewnia bezpieczne środowisko dorastania. Aktywność i energia są ważne nie tylko w rozwoju fizycznym dziecka, ale także w budowaniu dobrego samopoczucia, wiary w siebie i nauki relaksacji. Sport uruchamia hormony szczęścia, pozwala się odprężyć i wyrzucić z siebie trudne emocje. Każde dziecko od urodzenia lubi aktywność, poznawanie świata wszystkimi zmysłami, spędzanie czasu na wolnym powietrzuopisuje filary szczęśliwego dzieciństwa Monika Perkowska, psycholog.


Filar I – zdrowie i zdrowe odżywianie

Ważną rolę zdrowej diety dla szczęśliwego dzieciństwa potwierdzają wyniki badania zrealizowanego na zlecenie marki Kubuś. Mamy dzieci w wieku 3-12 lat wskazują, że niezależnie od wieku dziecka najważniejsze w żywieniu rodziny jest zdrowie i smak. Z tego też powodu aż 73 proc. z nich gotuje codziennie. Polki zdrowe odżywianie kojarzą przede wszystkim z jedzeniem dużej ilości warzyw i owoców. Ich podejście odnosi się nie tylko do głównych posiłków, ale również niezwykle ważnych w codziennej diecie przekąsek. Niemal wszystkie Mamy podają swoim dzieciom przekąski między posiłkami. Wśród najpopularniejszych są owoce (73 proc.), do czołówki trafiły również ciastka (50 proc.); 18 proc. Mam daje dzieciom do szkoły gotowy mus owocowy, który jest postrzegany jako zdrowy, zawiera witaminy i powstał z owoców.


Filar II – kochająca rodzina, beztroska i radość

Drugim filarem szczęśliwego dzieciństwa jest miłość – dla 24 proc. Mam szczęśliwe dzieciństwo oznacza miłość i kochającą rodzinę. Wyniki badania zrealizowanego na zlecenie marki Kubuś wskazują jednocześnie, że pomimo skojarzeń szczęśliwego dzieciństwa z beztroską (22 proc.) i radością (20 proc.), niemal wszystkie Mamy zgadzają się ze stwierdzeniem, że istotne jest zrównoważone podejście do wychowania. Co ważne, 97 proc. ankietowanych zgadza się ze stwierdzeniem, że dziecko powinno mieć czas zarówno na obowiązki, jak i zabawę. Wśród Mam pojawiły się również głosy, że szczęśliwe dzieciństwo to: „Uśmiech na twarzy dziecka, spełnienie i szczęście na co dzień (…). No i oczywiście miejsce na małe przyjemności.”


Filar III – zabawa, aktywność i energia

Zabawa i aktywne spędzanie czasu wolnego to ostatni element szczęśliwego dzieciństwa według polskich Mam. Aktywności podejmowane w wolnym czasie w dużej mierze zależą jednak od wieku – młodsze dzieci więcej czasu spędzają „w ruchu”, choć w sposób mniej zorganizowany (np. zabawa na placu zabaw), natomiast starsze prowadzą bardziej siedzący tryb życia (np. grając na komputerze, ucząc się) lub na zajęciach zorganizowanych (np. zajęcia sportowe). Wśród najczęstszych zajęć dodatkowych znajdują się zajęcia sportowe – 36 proc. dzieci uczęszcza na nie. Większość, bo aż 60 proc. Mam przyznaje, że ich dziecko przynajmniej raz w tygodniu uprawia też jakiś sport poza zajęciami lekcyjnymi z WF. Wybierany na czas aktywności fizycznej napój ma przede wszystkim zaspokoić pragnienie, w dalszej kolejności być zdrowy i mieć wygodne opakowanie.

Właściwy sposób odżywiania dziecka warunkuje prawidłowy rozwój fizyczny, umysłowy i społeczny. Pożywienie podawane w okresie pierwszych 5 lat ma największy wpływ na całe życie nie tylko w kontekście zdrowia fizycznego, ale również psychicznego. Dlatego tak istotne jest, by zwrócić na to szczególną uwagę.

Dziecko potrzebuje adekwatnej ilości pożywienia, zapewniającej mu odpowiednią ilość energii oraz składników odżywczych, które pokryją jego zapotrzebowanie. Bardzo ważna jest również jakość spożywanej żywności. Dieta dziecka powinna być właściwie zbilansowana, urozmaicona i bogata w produkty wysokiej jakości. Rodzicom radzę, by kierowali się zdrowym rozsądkiem i pomagali swoim pociechom kreować właściwe nawyki żywieniowepodsumowuje rolę żywienia w szczęśliwym dzieciństwie Anna Jelonek, dietetyk.

 

Zbadane Mamy wskazują, że ich pociechy między 3 a 12 rokiem życia piją najczęściej soki (73 proc.), a wśród ich ulubionych smaków są jabłko (48 proc.), multiwitamina (40 proc.), oraz banan-marchew-jabłko (31 proc.). Najmłodsi najczęściej sięgają po soki między posiłkami – 65 proc. oraz w czasie zabawy w domu – 77 proc. i poza domem – 52 proc. W szkole, starsze dzieci, piją wody butelkowane bezsmakowe i soki, a podczas aktywności fizycznej wodę butelkowaną bezsmakową, smakową i soki.
***
Marka Kubuś od lat cieszy się zaufaniem wśród dzieci i rodziców. Kubuś to najczęściej kupowany w Polsce sok przecierowy na bazie marchwi mazurskiej i owoców – chętnie piją go najmłodsi, ale często sięgają po niego również dorośli. To także lider w kategorii napojów dla dzieci oraz musów i wody smakowej w Polsce. W portfolio marki znajdują się soki marchwiowo-owocowe, soki 100%, orzeźwiające napoje, woda niegazowana i woda smakowa oraz owocowe musy. W bogatej ofercie marki znajdują się także ciastka Kubuś „Co nieco” – herbatniki i ciastka maślane, zbożowe tabliczki czekoladowe o smaku i wyglądzie prawdziwej czekolady oraz ciastka 8 zbóż. Produkty Kubusia wyróżnia nie tylko doskonały smak, ale także wysoka jakość, wielokrotnie doceniana przez konsumentów. Kubuś to lider w kategorii soków przecierowych nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Markę Kubuś, jako Kubik, Kubu i Tedi, znają także konsumenci m.in.: w Rumunii, Rosji, Bułgarii, na Węgrzech, Litwie i Łotwie, w Czechach i Słowacji.
Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Karmiła piersią w restauracji, kelner zaprotestował. Co na to sąd?

karmiła piersią w restauracji
fot. Fotolia

Pani Liwia w restauracji chciała nakarmić swoją córkę piersią.  Kelner poprosił jednak, by tego nie robiła i zaproponował, żeby dziecko nakarmić… nieopodal toalety. Kobieta pozwała właściciela lokalu. Sąd właśnie wydał wyrok w tej sprawie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Historia wydarzyła się w 2014 roku. Pani Liwia wraz z rodziną udała się do jednej z sopockich restauracji. W pewnym momencie córeczka kobiety zaczęła płakać z głodu.  Zobacz także: Bonami zachęcają młode matki do karmienia piersią

Karmiła piersią w restauracji

– Wzięłam małą na ręce i zaczęłam rozpinać guziczki od bluzki – wyjaśnia reporterom portalu trójmiasto.pl pani Liwia. Wtedy do kobiety podszedł kelner, prosząc, aby wstrzymała się z karmieniem dziecka. Według jej zapewnień, kelner zasugerował, że karmić może, ale w toalecie.

Pani Liwia poczuła się upokorzona. – Dlaczego mam karmić dziecko w toalecie? Kelner zaproponował mi więc, bym skorzystała z krzesła stojącego obok toalety, ale postanowiłam nie zgodzić się na to –cytuje słowa kobiety portal trójmiasto.pl

Zobacz także: Karmienie piersią – piękno, czy temat tabu? Te ZDJĘCIA nie pozostawiają złudzeń!

Sąd zdecydował

Pani Liwia zdecydowała się pozwać właściciela lokalu, bo jak tłumaczy, takie zachowanie personelu to jawna dyskryminacja. Kobieta domagała się 10 tys. zł zadośćuczynienia oraz przeprosin.

Przed rokiem Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił jednak w całości powództwo pani Liwii. Sędzia uzasadnił wówczas, że nie doszło do nierównego traktowania ze względu na płeć. Pani Liwia od wyroku się odwołała.

Teraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił wyrok sądu niższej instancji na korzyść powódki. Właściciel restauracji jest zobowiązany do zapłaty 2 tys. zł zadośćuczynienia oraz opublikowania przeprosin na stronach trójmiasto.pl

Jak uważasz?

Czy karmienie piersią w miejscach publicznych powinno być normą?

Tak, z głodnym niemowlakiem nie sposób negocjować!
Nie, jest to czynność intymna, którą nie każdy ma ochotę oglądać.
Nie mam zdania.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: m.trojmiasto.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Pielęgniarki bawiły się kosztem noworodka. Szokujące nagranie w sieci

Pielęgniarki bawiły się kosztem noworodka
fot. Youtube

Pielęgniarki urządziły sobie zabawę kosztem noworodka. Nagranie, na którym widać, jak kobiety dręczą dziecko, trafiło do sieci. Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Zdrowia.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Do zdarzenia doszło w Arabii Saudyjskiej niedaleko miejscowości Taif. Na filmiku widać, jak jedna z pielęgniarek ściska i zgniata twarz noworodka. Kobieta chciała, żeby dziecko robiło „śmieszne miny”. W tle słychać śmiech pozostałych pielęgniarek. Swoją zabawę postanowiły sfilmować.

Zobacz także: Bliźnięta urodzone w różnych latach. Jak to się stało?

Pielęgniarki bawiły się kosztem noworodka

Film trafił na serwis YouTube. Kontrowersyjnym nagraniem zainteresował się saudyjski minister zdrowia. W rozmowie z „Saudi Gazzette” zakomunikował, że kobiety biorące udział w zajściu zostały zidentyfikowane.

Resort opublikował na swojej stronie oświadczenie, w którym poinformował, że zachowanie pielęgniarek było naruszeniem godności i bezpieczeństwa dziecka. Kobiety zostały zwolnione i pozbawione praw do wykonywania zawodu.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Onet

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rok po poronieniu urodziła sześcioraczki

ciąża mnoga po poronieniach
fot. Pixabay

Courtney i Eric Waldrop zostali właśnie rodzicami… sześcioraczków! Trzy dziewczynki i troje chłopców przyszło na świat w zaledwie cztery minuty.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzieci są zdrowe i mają się świetnie – zapewnia na portalach społecznościowych rodzina i przyjaciele świeżo upieczonych rodziców.

Poronienia i szczęśliwe zakończenia

Para z Alabamy (USA) ma za sobą długą i bolesną historię poronień. Po długotrwałych staraniach w roku 2008 szczęśliwie na świat przyszedł ich pierwszy syn Saylor. Małżeństwo następnie poddało się leczeniu i dzięki terapii na świat przyszły 5-letnie dziś bliźnięta – Wale i Bridge.

Pod koniec 2016 roku Courtney ponownie zaszła w ciążę. Niestety w styczniu poroniła.

To było okropne. Łatwo zachodziłam w ciąże, ale nie mogłam ich utrzymać – mówi Courtney w rozmowie z magazynem „People”. 

– To było bardzo smutne, jednak doświadczyliśmy już w przeszłości takich sytuacji – dodaje.

Zobacz także: Lekarze mówili, że nie zajdzie w ciążę. Dziś jest matką piątki dzieci!

Ciąża mnoga po poronieniach

Po poronieniu lekarz prowadzący zaproponował podanie niewielkiej dawki leków, która miałaby pomóc w utrzymaniu następnej ciąży i jednocześnie zminimalizowałaby szanse na wystąpienie ciąży mnogiej. Terapia przyniosła efekt, lecz kiedy w czerwcu kobieta udała się na USG, zamiast bicia jednego serca lekarz usłyszał bicie… aż sześciu serduszek!

Radości nie było końca, jednak jak przyznają państwo Waldrop, towarzyszyło im również uczucie strachu. Ciąża z sześcioraczkami wiązała się bowiem z bardzo wysokim ryzykiem przedwczesnego porodu.

Dodatkowo przyszłe mamy wieloraczków są narażone na wystąpienie udaru, cukrzycy ciążowej i infekcji dróg moczowych. Często kobietom towarzyszy również wysokie ciśnienie krwi, a cesarskie cięcie niejednokrotnie staje się koniecznością.

Lekarze zaproponowali zatem parze selektywną redukcję płodów. Zabieg ten zwiększyłby szanse na przetrwanie pozostałych dzieci lub dziecka. Rodzice odmówili.

Sześcioraczki były sporym zaskoczeniem dla rodziców //fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Zobacz także: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

„Proszę, módlcie się”

Jednym z większych zmartwień Courtney było to… czy zdoła uzupełniać zapotrzebowanie kaloryczne. Kobieta musiała spożywać dużo pełnowartościowych posiłków, aby zapewnić sobie i dzieciom prawidłowy rozwój.

„Proszę módlcie się o to, żeby apetyt pozwolił mi jeść tyle, ile do tej pory nigdy nie jadłam” napisała na swoim faceboowym profilu przyszła mama.

Szczęśliwie, w 30. tygodniu ciąży, czyli tak jak zaplanowali rodzice, dzieci przyszły na świat. Chłopcy dostali imiona  Layke Bryars, Blu Wellington i Tag Bricker, natomiast dziewczynki nazwano imionami Rivers McCall, Rayne McCoy i Rawlings McClaine.

Courtney wraz z mężem i trójką dzieci // fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Dzieci przyszły na świat 11. grudnia 2017 r. // fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Mnogie ciąże po leczeniu niepłodności

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2013 roku, liczba mnogich ciąż (trojaczki i więcej) na skutek leczenia i zastrzyków hormonalnych wzrosła od roku 1998 z 36 proc. do 45 proc. w roku 2011.

Jednocześnie ciąże mnogie na skutek zapłodnienia metodą in vitro zmalały z 48 proc. do 32 proc.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Śmiertelność wcześniaków kontra jakość opieki szpitalnej. Zobacz, co mówią badania!

śmiertelność wcześniaków
fot. Pixabay

Czarnoskóre wcześniaki są bardziej narażone na przedwczesną śmierć niż dzieci białoskóre – twierdzą naukowcy z Nowego Jorku. Badacze podkreślają, że śmiertelność wcześniaków w dużej mierze wynika z opieki świadczonej przez szpitale. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badania w tym kierunku przeprowadzono w 39 szpitalach w Nowym Jorku, gdzie przyjrzano się w sumie 7177 wcześniakom urodzonym pomiędzy 24. a 31. tygodniem ciąży. Dane gromadzono od 2010 roku do roku 2014.

28 proc. obserwowanych dzieci zmarło lub doświadczyło poważnych komplikacji zdrowotnych. W porównaniu do białych dzieci, czarnoskóre wcześniaki były niemal dwa razy bardziej narażone na przedwczesną śmierć lub problemy zdrowotne. Szanse na tego rodzaju komplikacje były również o 50 proc. wyższe u wcześniaków pochodzenia latynoskiego.

Zobacz także: Najmłodszy wcześniak świata – padł nowy rekord

Śmiertelność wcześniaków – skąd tak duże dysproporcje?

Dlaczego tak się dzieje? Dysproporcje wynikają częściowo z faktu, że białe dzieci w Nowym Jorku częściej trafiają do szpitali, w których mają zapewnioną lepszą opiekę- wynika z raportu JAMA Pediatrics.

–  Jakość opieki szpitalnej jest ważną przyczyną rasowych i etnicznych różnic w statystykach dotyczących noworodków – mówi dr Elizabeth Howell, dyrektorka Ośrodka Badań Zdrowia Kobiet w Icahn School of Medicine w Nowym Jorku.

To, że u czarnoskórych noworodków w USA zauważa się wyższy wskaźnik śmiertelności wynika również z faktu, że ich mamy częściej są narażone na przedwczesny poród– zauważa dr Howell.

W toku badań naukowcy podzielili szpitale na trzy grupy według wzoru: od najmniejszego do najwyższego wskaźnika zgonów noworodków.

Okazało się, że czarnoskóre i latynoskie dzieci najczęściej rodziły się w szpitalach oferujących gorszej jakości usługi medyczne niż ich białoskórzy rówieśnicy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.