Przejdź do treści

TOP 10 redakcji CHBR, czyli co się u nas działo w 2016 roku

Oj, działo się! Mijający rok był dla nas szczególny. Zobaczcie, co się u nas działo.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1.Wręczyliśmy nagrody „Merytorycznie pomocni” najlepszym polskim klinikom leczenia niepłodności

Chcemy Być Rodzicami to społeczność, do której należy wiele osób, bez których nie udałoby się pomagać Wam każdego dnia. Dlatego też postanowiliśmy wyróżnić najważniejszych nagrodą „Merytorycznie Pomocni”. To nagroda, dla tych o których często jest cicho. O grupie doktorów i całego zaplecza medycznego, bez wiedzy których nie byłoby to wszystko możliwe. W tym roku nagrody wręczyliśmy klinikom:

FERTIMEDICA

GAMETA

INVIMED

INVICTA

KRIOBANK

MACIERZYŃSTWO

VITROLIVE

maxresdefault

2. Zorganizowaliśmy międzynarodową konferencję MRKH

To był wyjątkowy Dzień Matki, 26 maja 2016 roku zainaugurowaliśmy pierwszy dzień 2. międzynarodowej konferencji naukowej dla lekarzy i pacjentek dotyczącej Zespołu MRKH (Mayera-Rokitansky’ego-Küstera-Hausera), obejmującej wrodzony lub znaczny stopień niedorozwoju macicy i pochwy prowadzący m.in. do bezpłodności. Mieliśmy zaszczyt  być organizatorem tego wyjątkowego wydarzenia. Przez trzy dni najlepsi specjaliści z całego świata dzielili się unikatową wiedzą o przeszczepach macicy.  Poza tym odbyły się warsztaty dla pacjentek oraz wykłady dotyczące rodzicielstwa zastępczego i adopcyjnego. Gościliśmy prelegentów z całego świata.

3. Współorganizowaliśmy konferencję w Sejmie

Równy dostęp i możliwość korzystania z procedury zapłodnienia pozaustrojowego, zmniejszenie liczby bezdzietnych par, kilka tysięcy urodzonych dzieci, kilkanaście tysięcy leczących się par – wszystko za sprawą rządowego programu in vitro. Decyzją ministra Konstantego Radziwiłła 30 czerwca program został wygaszony. 9 czerwca spotkaliśmy się w Sejmie Rzeczpospolitej z naszymi czytelnikami na konferencji podsumowującej rządowy program in vitro.

4. Rozpoczęliśmy kampanię „Niepłodności nie widać”

Media wciąż unikają tematu niepłodności, dotyczącego tak dużej grupy ludzi. W czerwcu czara naszego żalu i frustracji się przelała! Postanowiliśmy to zmienić, pokazując niepłodność wspólnie z aktywami blogerami. Od początku lata 2016 cyklicznie zapraszamy polskich przedstawicieli blogosfery do naszej redakcji i zapoznajemy ich z naszą kampanią #niepłodnościniewidać. Przez pół roku zebraliśmy sporą grupę osób, która pomaga nam walczyć z tabu niepłodności.

wspolne-stojace1-1080x580

5. Staliśmy się miesięcznikiem

Od sierpnia 2016 roku z dwumiesięcznika przekształciliśmy się w miesięcznik. Dziś w połowie każdego miesiąca dostajecie od nas porcje świeżych informacji i porad przydatnych w staraniach o dziecko.

6. Nowe logo

Jak było wcześniej? Nieważne. Dziś jest pięknie!

logo-www-basic7. Zmieniliśmy stronę internatową

Technologia i postęp wymagaja od nas ciagłego rozwoju, Po wielu naradach i burzach mózgu postanowiliśmy zmienić stronę internetową. Dziś jesteśmy dumni z naszego „dziecka 2.0”. Powstanie tej strony było przełomowym momentem i dla nas i dla Was. Zaczęliscie częściej nas odwiedzać i dłużej nas czytać. Kilkaset tysięcy odsłon miesięcznie robi wrażenie jak na tak specjalistyczny portal.

8. Czarny Protest

Pierwszy poniedziałek października 2016 roku zapisał się czarną kartą na historii polskich kobiet. Tysiące z nich wyszło na ulice walcząc przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego i zmianom w prawie reprodukcyjnym. Ubrane na czarno, z transparentami lub bez, młode i starsze, samotne i w związkach, matki i nastolatki – dziewczyny z całej Polski protestowały przeciw decyzjom politycznymi. Byliśmy tam razem z nimi! Udało się – projekt Stop Aborcji i tzw. Prawo Klawitera trafiły do kosza.

img_1425

9. Rozwijamy nasz zespół

Powstaliśmy trzy lata temu, przez ten czas wiele się nauczyliśmy i wiele usprawniliśmy. Takie usprawnienia wymagają stałych zmian. Rozwijamy ciagle zespół specjalistów. W tym roku szeregi CHBR zasiliła super zorganizowana Kinga Banach, sekretarz naszej redakcji oraz zdolna Kasia Miłkowska, która codziennie raczy Was świeżymi artykułami.

10. Jesteśmy wszędzie

Wy jesteście wszędzie, a my staramy się być razem z Wami. Od 2016 roku możecie nas znaleźć, poza Facebookiem i stroną www., także na Instagramie, Twitterze i YouTube.
Uruchomiliśmy też zupełnie nowa wersję elektroniczną naszego magazynu w postaci wygodnej wersji możliwej do czytania w internecie oraz aplikacji na telefony z system Android lub iOS – chyba prosciej już nie można 🙂

spolecznosciowe

 

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Jak ocenić, czy w wyniku zabiegu in vitro doszło do zapłodnienia, i jaki jest optymalny moment na transfer zarodka? Na te i inne ważne pytania odpowiada dr Katarzyna Kozioł z Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalistka położnictwa i ginekologii, embriolog kliniczny PTMRiE, senior clinical embryologist ESHRE.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Transfer zarodka: jak to wygląda krok po kroku

  Jeśli parametry nasienia są prawidłowe, czyli odpowiednia jest liczba plemników (ok. 15 mln/ml) oraz ich ruchliwość (powyżej 40% ruchliwości, w tym 32% ruchliwości postępowej), to takie nasienie jest kwalifikowane do tzw. klasycznego zapłodnienia pozaustrojowego – wyjaśnia dr Kozioł.

Oznacza to, że po odpowiednim przygotowaniu nasienia dodaje się je do pobranych wcześniej komórek jajowych. Plemniki te – w szalce, dodane do  odpowiedniej pożywki, w której wcześniej umieszczone zostały komórki jajowe – samodzielnie docierają do komórek i zapładniają je.

– Tu trzeba podkreślić, że zgodnie z prawem u pacjentek poniżej 35. roku życia można zapłodnić maksymalnie sześć komórek, więc nawet jeśli udało się uzyskać ich więcej, to te ponad 6 komórek nie mogą być zapłodnione, mogą natomiast być zamrożone i możliwe do wykorzystania, jeśli ta próba by się nie powiodła albo jeśli pacjentka będzie chciała wrócić po kolejne dziecko – opowiada dr Kozioł.

Jeśli natomiast parametry nasienia są niezadowalające lub jeśli istnieje ryzyko że z jakiegokolwiek innego powodu komórki jajowe mogą samoistnie się nie zapłodnić, wtedy należy zastosować odmianę zapłodnienia pozaustrojowego, która nazywa się mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej (ICSI).

POLECAMY: Przygotowania do in vitro – jak to wygląda?

– W skrajnych przypadkach może w ogóle nie być plemników w nasieniu. Wtedy należy poszukiwać ich w jądrze lub najądrzu – mówi ekspertka nOvum. Pozyskiwanie takich plemników odbywa się podczas zabiegu (w znieczuleniu ogólnym) biopsji jąder lub najądrzy męża lub partnera pacjentki jeszcze na etapie przygotowania do in vitro.

Spośród pozyskanych plemników embriolog wybiera najlepsze plemniki (najlepiej zbudowane i najbardziej ruchliwe) a następnie przy pomocy szklanej, bardzo cienkiej pipetki pod mikroskopem wstrzykuje pojedynczo do wnętrza komórki jajowej. 

Skuteczność zapłodnienia in vitro i ICSI

Po 16 – 18 godzinach od zapłodnienia ocenia się, czy było ono skuteczne. Po zapłodnieniu klasycznym średnio 60% komórek zapładnia się prawidłowo, a po ICSI – 65%.
Aby stwierdzić, czy doszło do zapłodnienia, embriolog ogląda komórki jajowe pod mikroskopem – te prawidłowo zapłodnione mają dwa przedjądrza oraz dwa ciałka kierunkowe. 


– Po około 22-24 godzinach od zapłodnienia zarodek dzieli się na dwie komórki potomne (czyli dwa blastomery), po 44 godzinach – na cztery, po 68 godzinach – na 6-8 komórek itd. Gdy komórek przybywa, stają się coraz mniejsze. W czwartej dobie po zapłodnieniu wszystkie komórki zarodka zlewają się, tworząc tzw. morulę. W piątej dobie tworzy się zarodek, który nazywany jest blastocystą – tłumaczy dr Katarzyna Kozioł – widoczny jest węzeł zarodkowy, z którego jeśli zarodek jest zdolny do dalszego rozwoju powstanie organizm płodu a następnie dziecka a część utworzy pojedynczą warstwę komórek na obwodzie zarodka (trofoektodermę), z której ukształtuje się łożysko.

Jeśli zarodki rozwijają się do tego etapu, świadczy to bardzo dobrze o ich potencjale rozwojowym,  witalności i możliwości zapoczątkowania ciąży. 

Transfer zarodka – jaki jest optymalny czas na ten zabieg i ile zarodków można podać?

Transfer zarodka przeprowadza się w drugiej, trzeciej bądź piątej dobie od zapłodnienia, czasem  choć rzadko w czwartej, zależnie od sytuacji klinicznej. W nOvum moment transferu ustala się indywidualnie, w zależności od historii dotychczasowego leczenia pacjentów, wieku kobiety, liczby zarodków, kondycji kobiety po punkcji i stymulacji .
Najczęściej do macicy podaje się jeden zarodek – po to, żeby uzyskać pojedynczą ciążę. 

– Taka ciąża jest najbardziej fizjologiczna i najbezpieczniejsza – dla kobiety i dla płodu. Z tego powodu unika się podawania dwóch lub trzech zarodków – dodaje dr Katarzyna Kozioł.

Jak wyjaśnia ekspertka nOvum, dwa zarodki podaje się tylko w wyjątkowych sytuacjach:

  • u kobiet nieco starszych, które mają mniejsze szanse na ciąże z racji na wiek, 
  • gdy zarodki są nieco słabsze i słabiej rokują,
  • jeśli poprzednie próby zapłodnienia pozaustrojowego kończyły się niepowodzeniem.

Jak przechowuje się zarodki?

Pozostałe uzyskane zarodki (jeśli takie są) poddaje się kriokonserwacji. Kriokonserwacja to jedyna metoda, by zachować pozostałe zarodki przy życiu. 

Pary, u których nie powiodło się pierwsze in vitro, mogą wracać po zamrożone zarodki i nie muszą przechodzić kolejnych stymulacji hormonalnych oraz punkcji jajników. Pary, którym urodziło się dziecko a nadal mają przechowywane zarodki,  wracają po kolejne dzieci. W szczęśliwej sytuacji rodzina może doczekać się 2-3 dzieci, przechodząc tylko jedną procedurę stymulacji i punkcji do in vitro. To zmniejsza uciążliwości związane z leczeniem kobiety i oczywiście zdecydowanie redukuje koszty leczenia. 

Zarodki dobrze znoszą proces mrożenia. Co więcej: najnowsze badania pokazują, że uzyskane z nich ciąże są silniejsze a dzieci rodzą się większe. Pojawiają się nawet wypowiedzi naukowców, że przyszłość in vitro będzie polegać na stymulacji hormonalnej, mrożeniu wszystkich zarodków i podawaniu ich pojedynczo w kolejnych, naturalnych cyklach. 

 

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Gwiazda pop po raz pierwszy tak szczerze o poronieniu i endometriozie

Haley; zdjęcie promujące singiel Alone /Ilustracja do tekstu: Halsey o endometriozie i poronieniu /Ilustracja
Fot.: mat. prasowe

Jest zdolna, bystra, wrażliwa i mimo młodego wieku ma na swoim koncie wiele muzycznych sukcesów. Podbiła światowe listy przebojów i serca tysięcy słuchaczy, zdobyła nagrodę Grammy, a do tego zaliczyła duet z bożyszczem nastolatek – Justinem Bieberem. Już samo to wystarczyłoby na scenariusz kasowego filmu biograficznego. Ale historia Halsey jest też pełna dramatycznych zwrotów akcji…

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Ashley Frangipane, która kryje się pod pseudonimem Halsey, to utalentowana 23-letnia gwiazda amerykańskiego pop-rocka. Choć niemal od początku kariery muzycznej żyje w blasku sławy, w jej życiu nie brakowało i cieni. Podczas szczerego występu telewizyjnego opowiedziała niedawno o trudach życia z endometriozą i traumatycznym doświadczeniu, którego przed trzema laty doznała tuż przed występem w Chicago.

Halsey o poronieniu na scenie

– Byłam w trakcie trasy koncertowej, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Zanim zdążyłam się zastanowić, co to znaczy dla mnie, mojej przyszłości i mojego związku, tuż przed rozpoczęciem show doświadczyłam poronienia – wyznała artystka w kwietniowym odcinku popularnego talk-show „The Doctors”, emitowanego przez stację CBS.

Z uwagi na duże nadzieje, które łączono z planowanym koncertem, menedżerowie 20-letniej wówczas wokalistki odradzili jej odwołanie występu. Ashley Frangipane poprosiła asystentkę o zakup jednorazowej bielizny i środków przeciwbólowych i – mimo gwałtownych uczuć, które nią targały – zdecydowała się wyjść na scenę.

– To był występ pełen gniewu. Najbardziej gniewny w moim życiu. Pomyślałam wtedy, że nie czuję się człowiekiem. (…) Zeszłam ze sceny, poszłam na parking i zaczęłam wymiotować – wyznała w innym wywiadzie.

ZOBACZ TEŻ: Młoda artystka o poronieniu. 22-letnia Halsey: Chciałam być mamą bardziej niż gwiazdą pop

Młoda gwiazda uważa, że za utratą ciąży stały wówczas dwie ważne przyczyny: przepracowanie i endometrioza.

– [To bardzo trudne], gdy widzisz przed sobą setki nastolatków i wiesz, że właśnie wykrwawiasz się w bieliznę, a mimo to nie możesz przerwać występu… Nie chciałam więcej musieć decydować, czy dalej robić to, co kocham, czy zrezygnować z powodu choroby. Postanowiłam postawić na swoim i rozpoczęłam poszukiwania skutecznej terapii. Przed rokiem przeszłam operację; teraz czuję się znacznie lepiej – podkreśliła w „The Doctors”.

Halsey o endometriozie: to rozdzierająco bolesne doświadczenie

Halsey po raz pierwszy o endometriozie opowiedziała publicznie w styczniu 2016 r. We wpisie zamieszczonym w serwisie Twitter przyznała wówczas, że zmaga się z „rozdzierająco bolesnymi” dolegliwościami. – Niedawno, po latach cierpień i uginania się z bólu w samym środku swoich występów, zostałam w końcu zdiagnozowana – napisała wtedy fanom.

– Problem z endometriozą jest taki, że lekarze często umniejszają kobiece doświadczenie. Przez całe  życie matka powtarzała mi: „W naszej rodzinie kobiety po prostu mają bardzo bolesne miesiączki”. Była przekonana, że jest to coś, z czym musi się mierzyć i z czym muszę mierzyć się i ja – wyjaśniła z kolei w talk-show „The Doctors”.

Autorka hitu „Bad at love” przyznała, że z tym problemem boryka się od wejścia w okres dojrzałości. Gdy zaczęła koncertować, jej dolegliwości jeszcze się nasiliły.

– Cały czas mdlałam. Jako przyczynę mylnie wskazywano chroniczne zmęczenie i nerwicę – mówiła w programie.

Gdy w końcu udało jej się trafić do ginekolożki, która prawidłowo rozpoznała przyczynę jej problemów zdrowotnych, diagnoza ta była dla niej zarówno ulgą, jak i przekleństwem. Dała gwieździe niezbity dowód na to, że jej dolegliwości są realne, nie wynikają z nadwrażliwości i że to wszystko nie dzieje się w jej głowie. – Ale uświadomienie sobie, że będę z tym żyć już zawsze, było naprawdę trudne – wyjawiła.

Młoda wokalistka w rozmowie z prowadzącymi talk-show „The Doctors” dodała, że endometrioza wpłynęła nie tylko na jej zdrowie reprodukcyjne, ale również psychiczne.

– [Choroba ta] sprawia, że czujesz się mniej kobietą. Są dni, gdy możesz tylko siedzieć w domu z okropnym samopoczuciem. Czujesz się chora, nieatrakcyjna, nie masz poczucia nadziei – przyznała, nawiązując do swoich doświadczeń.

CZYTAJ TEŻ: Z endometriozą w gabinecie. Prawdziwe historie pacjentek

Halsey nakręci film. Ma być jak „8 mila”

Dziś, gdy po wielu traumach wychodzi na prostą, chce spróbować swoich sił w nowej roli – w świecie filmu. Prawa do produkcji luźno inspirowanej biografią Halsey wykupiła już wytwórnia Sony Pictures.

Jak donosi portal Deadline, film ma nadać rozpędu karierze 23-latki – tak, jak niegdyś „8 mila” przyczyniła się do sukcesu rapera Eminema.

Przypomnijmy, że Halsey wydała dotąd dwa albumy: „Badlands” i „Hopeless Fountain Kingdom”. Oba znalazły się w zestawieniu 20 najgorętszych płyt w Wielkiej Brytanii i zostały pozytywnie przyjęte przez krytykę. Wokalistka ma na swoim koncie liczne nagrody (w tym Grammy). Angażuje się też w działalność społeczną – na rzecz praw społeczności LGBT, praw reprodukcyjnych kobiet i zwiększenia świadomości na temat chorób i zaburzeń zdrowia psychicznego.

Źródło: independent.co.uk, nme.com, pinknews.com, mtv.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak wytłumaczyć powtarzanie bzdury o wylewaniu zarodków? Szczery wywiad o in vitro z Małgorzatą Rozenek

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Najlepsze sposoby na płodność – wasze propozycje

Na zadanie konkursowe pt.” Obudź się do życia wiosną” nadesłaliście wiele ciekawych propozycji. Wybraliśmy trzy najciekawsze z nadesłanych przez was prac konkursowych. Zobaczcie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zadanie konkursowe brzmiało: Napisz w 3-5 zdaniach jak wspólnie z partnerem/mężem dbacie o swój potencjał płodności. Mieliście wymienić i krótko opisać co najmniej 3 filary, które są Waszym zdaniem najważniejsze.

Sposób na płodność Justyny i Michała

Takie czasy moi Drodzy,
Bocian się wybredny zrobił…
Jak przyciągnąć tego ptaka
Myśli dziś nie jedna para.

Dbaj o siebie i partnera,
Patrz uważnie co pożera.
Zdrowa dieta jest podstawą
I pomaga też staraniom.

Przyszła Mamo, mam nadzieję,
Rady dobrej Ci udzielę.
Spróbuj słuchać swego ciała
Oraz poznać jak to działa.
Mierz i notuj, i obserwuj
Wahaniami się nie stresuj.

Drogi Tato, szybka rada
Zadbaj dziś o swego ptaka.
Nie przegrzewaj, nie uciskaj.
Sperma zdrowa da Ci synka.
Więcej sportu, a mniej stresu
Będzie kluczem do sukcesu.

Pamiętajcie nic na siłę,
Dzidziuś znajdzie dobra chwilę.
By na świecie się pojawić
Wasze życie uszczęśliwić:)

Autorzy: Justyna i Michał

Sposób na płodność Oli i Sławka

  •  Aktywność fizyczna – różnorodne sposoby np. basen, rower, bieganie, długie spacery i wspólne motywowanie się.
  • Zdrowe odżywanie – wyeliminowanie słodyczy i tłustych przekąsek.
  • Dbanie o relację między nami – bo przecież nie liczy się tylko cel ale wspólna droga do niego. Dzięki temu nie stresujemy się, nie zamartwiamy, ale po prostu żyjemy z dnia na dzień. Razem 🙂
    Autorzy: Ola i Sławek

Sposoby na płodność Ani i Adama

Razem z partnerką wiele rzeczy próbujemy robić wspólnie i myślę, że oprócz „standardowych” starań o dziecko, to jest właśnie jeden z kluczowych elementów.

  • Przede wszystkim zmieniliśmy dietę i razem przygotowujemy posiłki.
  • Zapisaliśmy się również na siłownię i wiele ćwiczeń wykonujemy razem, co sprawia nam ogromną frajdę.
  • Postanowiliśmy również sprawiać sobie więcej przyjemności w życiu. Kino zamiast wieczoru przed telewizorem, raz na jakiś czas spontaniczna wycieczka poza miasto. W końcu raz się żyje, a dzieci nam się jeszcze nie płaczą, więc dlaczego wszystkiego sobie odmawiać?

Autorzy: Anna i Adam

Więcej o konkursie pisaliśmy TU: Konkurs: „Obudź się do życia wiosną”

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kolejnej edycji konkursu. Już wkrótce…

Partnerem konkursu jest:

 

O partnerze:

W Centrum Medycznym Macierzyństwo jesteśmy po to, żeby Was wspierać w Waszych planach rodzicielstwa niezależnie na jakim etapie drogi jesteście. Zaczynacie myśleć o posiadaniu potomstwa? Jesteście w trakcie starań? Podjęliście świadomą decyzję o odroczeniu rodzicielstwa  Nasze Centrum to kompleksowa diagnostyka, konsultacje specjalistyczne i dostęp do najnowszych osiągnięć medycyny. Przede wszystkim spotkacie się jednak z indywidualnym podejściem uwzględniającym Wasze oczekiwania oraz szacunkiem dla Waszego czasu i światopoglądu.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Kobietom będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? „Wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia”

Będzie trudniej oddać dziecko do adopcji?
fot. Fotolia

Być może już wkrótce czas, w którym kobieta będzie mogła wycofać się z decyzji o oddaniu dziecka do adopcji, znacznie się wydłuży. To założenie nowelizacji ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Celem nowelizacji proponowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest to, aby jak najmniej noworodków trafiło do domów dziecka. Trwają konsultacje społeczne w tej sprawie.

Zgodnie z nowelizacją, kobieta, która zrzeknie się praw po urodzeniu dziecka, będzie musiała potwierdzić swoją decyzję już nie po sześciu tygodniach, ale po 14. W tym czasie może jeszcze zmienić decyzję.

Zobacz także: Powstanie centralny rejestr pieczy zastępczej

Będzie trudniej oddać dziecko do adopcji? Eksperci krytykują

Pomysł resortu Elżbiety Rafalskiej krytykuje m.in. Anna Krawczak– antropolożka medycyny z Interdyscyplinarnego Zespołu Badań nad Dzieciństwem i ekspertka Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności „Nasz Bocian”.

14 tygodni potrzymamy ciebie i dziecko w zawieszeniu licząc na to, że jednak nie dojdzie do adopcji. W imię twoich praw oczywiście, bo decyzja o oddaniu dziecka na pewno była niesłuszna i wkrótce sama to zrozumiesz – napisała na swoim profilu na Facebooku Anna Krawczak.

Zobacz także: Coraz mniej adopcji efektem wprowadzenia programu 500 plus?

„Wzrośnie popularność porzuceń noworodków”

Krawczak uważa, że decyzja kobiety nie będzie respektowana przez personel medyczny. „Podsumowując, wieszczę, że po wejściu w życie znowelizowanego Krio wzrośnie popularność porzuceń noworodków w oknach życia, bo będzie to wkrótce jedyne miejsce, w którym kobieta będzie mogła zostawić dziecko i uwolnić się w tej sposób od kontroli państwa nad jej życiem – dodała.

Na antenie Radia TOK FM Anna Krawczak podkreślała również, że kobiety, które podjęły decyzję o pozostawieniu dziecka w szpitalu, powinny otrzymać odpowiednią opiekę.

– Ale rozumianą nie jako przymuszanie ich, wywieranie presji np. pod postacią szantażu emocjonalnego, lecz w formie pakietu informacji: co takiej kobiecie przysługuje, pod jakimi warunkami, jaką pomoc może otrzymać. Jeśli ona mówi „nie, dziękuję, moja decyzja została podjęta, chce się tego dziecka zrzec”, to po prostu należy dać jej spokój – powiedziała.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: TOK FM

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.