Przejdź do treści

To nie jest moja wina

Niepłodność jednego z partnerów ma niebagatelny wpływ na seksualny aspekt związku. Jak cieszyć się seksem, jeśli z tyłu głowy wciąż pojawia się myśl o dziecku?Nie

Niepłodność to choroba społeczna, która dotyka w Polsce około 20% par starających się o dziecko. Statystyki wskazują, iż z całej grupy osób zmagających się z niepłodnością ostatnio zdiagnozowano problemy u 35% mężczyzn, 35% kobiet, 20% stanowią problemy par, a w przypadku 5 do 10% przyczyny niepłodności nie są znane. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niezależnie od statystyk problem leczenia niepłodności zawsze dotyczy dwojga ludzi, jednak sposób radzenia sobie z przeciwnościami losu może być różny w zależności od płci. Kobiety do całego procesu leczenia i trudów z nim związanych podchodzą zazwyczaj bardziej emocjonalnie. Wpływ na to ma również wahanie poziomu hormonów, przyjmowane leki i wykonywane zabiegi. Mężczyznę natomiast, jeśli jest naprawdę zainteresowany tematem, cechuje racjonalizm. Chce zdobyć informacje, wykonać zalecenia i doprowadzić do szczęśliwego zakończenia całego procesu. Nie bez znaczenia jest sposób wychowania mężczyzny i cele, jakie są mu stawiane przez rodzinę i otoczenie. Ma zapewnić dostatek, bezpieczeństwo, być ostoją rodziny i spłodzić dzieci, dlatego kiedy proces starania się o potomstwo napotyka trudności, mogą pojawić się również inne problemy.

Pary starające się o dziecko zaliczają leczenie niepłodności do najtrudniejszych doświadczeń życiowych, takich jak śmierć bliskiej osoby czy informacja o zachorowaniu na nowotwór. U około 30% par starających się o dziecko dłużej niż 2 lata można zaobserwować wzrost zachorowań na depresję. Często pojawia się ona u obojga partnerów, ponieważ problem dotyczy pary. 

Dalszą część tekstu przeczytasz w 5 numerze naszego magazynu.

Agnieszka Urbańska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Woda dla chorych na Hashimoto? Sprzedają ją w Polsce!

woda dla chorych na Hashimoto
fot. Pixabay

Przy przewlekłym zapaleniu gruczołu tarczowego, czyli Hashimoto, chorzy muszą niezwykle pilnować swojej diety. Okazuje się, że istnieje również specjalna woda, która może mieć zbawienny wpływ na chorujących na Hashimoto. Dostępna jest na polskim rynku.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Woda artezyjska  jest wydobywana ze źródła „Jantar” w sercu uzdrowiska Kołobrzeg. W sprzedaży znana jest pod nazwą Sport Sense i produkuje ją spółka Global Health. Czemu zawdzięcza swoje niezwykłe właściwości?

Zobacz także: Co jeść przy chorobie Hashimoto?

Woda dla chorych na Hashimoto

Sport Sesne to woda podziemna, która występuje pod ciśnieniem hydrostatycznym a dzięki izolacji jest mniej zanieczyszczona niż wody gruntowe – utrzymuje producent.

Okazuje się, że woda z Kołobrzegu ma prawie cztery razy więcej minerałów od standardowych wód mineralnych. Według zapewnień jest bogatym źródłem jodu i selenu. Ten ostatni pierwiastek wykorzystywany jest od dawna w leczeniu zapalnych chorób tarczycy. Selen wchodzi w skład enzymów biorących udział w produkcji i rozkładzie hormonów tarczycy oraz enzymów „antyoksydacyjnych”.

Zobacz także: Wpływ witaminy D na chorobę Hashimoto

Bogactwo minerałów

1,5 litra wody zapewnia 33 proc. średniego zapotrzebowania na selen. Poza tym woda zawiera wiele minerałów, chlor, wapń, magnez. Na stronie producenta można również przeczytać, że woda Sport Sense to jedyna na świecie naturalna woda, której stosunek sodu do potasu jest taki sam jak w płynach fizjologicznych.

Sport Sense można zakupić w internecie oraz w niektórych siłowniach i aptekach. Koszt za 1,5 litrową butelkę ok. 6 zł.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: polki.pl, sportsense.pl 

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

3 największe emocjonalne wyzwania niepłodności – ty też z nimi walczysz?

Stawiasz wyzwanie płodności? Twoją główną misją jest posiadanie dziecka? Rozpoczynając tę wymagającą podróż stajesz na starcie z otwartą głową i przepełnia cię nadzieja. Kiedy jednak okazuje się, że nie wszystko idzie po twojej myśli, wyzwania zaczynają się piętrzyć. Z czym tak naprawdę musisz się mierzyć?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Przedłużająca się droga do rodzicielstwa jest czymś znacznie więcej, niż tylko jednym konkretnym celem i jego realizacją. Starania zaczynają „rozlewać” się na wszystkie inne sfery życia. Stąd też tak trudno jest nieraz poradzić sobie z pojawiającymi się w tym czasie doświadczeniami. Szczególnie, że stajesz wtedy w szranki z ogromnymi emocjami.

Oto niektóre próby, jakie na swojej – i innych staraczek – drodze rozpoznaje Aela. Kobieta przez kilka lat starała się o zostanie matką, przeszła niejedną próbę in vitro oraz trzy szalenie przytłaczające poronienia. Rozpoznajesz u siebie podobną perspektywę? Tobie też trudno jest sprostać tym wyzwaniom?

1. Znalezienie emocjonalnej równowagi

Emocjonalny roller coaster, który wiąże się z leczeniem płodności, dosłownie sprawia, że czujesz się jakbyś czasami traciła zmysły. Utrzymanie emocji pod kontrolą jest kluczowe – jednak niezwykle trudne” – opisuje Aela.

Nie sposób się z nią nie zgodzić. Każdy cykl rozpoczyna się wielką nadzieją na to, że w końcu się uda. Bierzesz wszystkie niezbędne leki, zdrowo jesz, ćwiczysz i robisz milion innych czynności, które mają przynieść ci dziecko. Po kilkunastu dniach znów jednak rozpoczyna się nerwówka i nieraz czekanie, jak na „wyrok”. Wiesz przy tym przecież, że nawet jeśli wszystko robiłaś książkowo, nikt nie może dać ci gwarancji. Ciągła niewiadoma w głowie… A jeśli znów się nie udaje pojawia się żal, złość, niemoc. Wszystko po to, by za chwilę ponownie zrobić miejsce nadziei… To błędne koło zdaje się nieraz nie mieć końca. Nic więc dziwnego, że zmienność stanów i pojawiających się emocji może przytłaczać. Dlatego tak ważne jest zauważenie tego, co się wydarza. Obserwacja owego koła. Z jednej strony pozwalanie sobie na pojawiające się emocje, ale z drugiej łapanie do nich dystansu. Równowaga to w tym wypadku słowo klucz.

Co może pomóc? Medytacja, akupunktura, odpowiednie lektury – poszukaj sposobu, który będzie ci najlepiej odpowiadał. Nie ma bowiem uniwersalnej metody na znalezienie balansu. Każdy z nas jest inny, każdy z nas może potrzebować czegoś zupełnie innego. Dla własnego dobra, staraj się to znaleźć.

Zobacz też: Jak przetrwać walkę z niepłodnością? Oto 5 cennych wskazówek – zadbaj o siebie!

2. Wybaczanie swojemu ciału

Jest to jedno z najtrudniejszych zmagań. Tak wiele razy nienawidziłam swojego ciała za to, że mnie zawodzi i bardzo walczę z wybaczeniem mu. Trudno jest pogodzić się z poczuciem własnej wartości, gdy ma się ciało, które nie robi tego, czego najbardziej pragniesz. Trudne staje się dbanie o to ciało, kiedy raz po raz rozczarowuje” – opisuje Aela.

Jej słowa są równie mocne, co prawdziwe. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę kulturę, w której żyjemy. Z jednej strony jest to wizja kobiety, jako matki. Jeśli zatem moje ciało nie potrafi sprostać temu zdaniu, to znaczy, że całe moje „ja” zawodzi. Z drugiej, kult ciała i poczucie, że jest ono niemalże niepokonane, wrzuca nas w wir myślenia o sobie, jak o robotach mających realizować stawiane im zadania. Niestety (albo może stety!) jesteśmy czymś znacznie więcej, stąd też tak trudno jest nam „zgrać” się w całość i wybaczyć każdej swojej części – także ciału.

W niepłodności ciało może więc być przeżywane jako zawodzące, niedoskonałe, nawet zdradliwe. Jedna z pacjentek bezskutecznie starających się o dziecko opowiadała, jak w dzieciństwie była przekonana, że jej ciało jest potrzebne do skakania, biegania, tańczenia. I było w tym niezawodne. Jej ciało po prostu było niezawodne. Dopiero niepłodność pokazała, jak bardzo w rzeczywistości jest ono kruche i niepewne. Tego typu uczucia nie są rzadkością wśród osób doświadczających niepłodności.

Katarzyna Mirecka, psychoterapeutka

Zobacz więcej: Psycholog: ciało w niepłodności uznajemy za zawodzące, niedoskonałe, nawet zdradliwe

3. Odpuszczanie kontroli

Aela opowiada, że „zawsze miała w sobie odrobinę z kontrolującego dziwaka”. Kiedy jednak problemy zaczęły być większe od nieposkładanego równo prania, czy nieumytych idealnie naczyń, perspektywa zyskała dla niej inny wymiar. „Odpuszczenie planu na życie nie było łatwe. Za kilka miesięcy będę miała 38 lat. Jak mogę wciąż nie mieć dzieci? Powinnam mieć do teraz dwójkę, albo nawet trójkę. Czy będę zmuszona zostać po raz pierwszy matką po 40-stce? Nie ma oczywiście w tym nic złego dla ludzi, którzy taki plan na założenie rodziny wybrali. Nie był to jednak mój plan” – opowiada.

Kontrola swojego planu na życie, to jedno. Drugie to kontrolowanie małych, składających się na owy większy cel, kroków. W staraniach może być ich bardzo wiele. Kontrola wizyt u lekarza, kontrola diety, kontrola testów owulacyjnych, kontrola seksu… Czasami jest jej zdecydowanie za dużo. Odpuszczenie może przynieść ważne i pozytywne skutki, ale nie jest łatwe. Musimy wtedy oddać losowi to, co jest jego – to, na co my sami nie mamy wpływu.

Myślę, że okres około transferowy i związane z tym oczekiwanie możemy nazwać swego rodzaju „zawieszeniem”. Jakie emocje mogą się wtedy pojawić?

Najczęściej stan niespokojnego oczekiwania powoduje, że czujemy napięcie i mamy większą niż zwykle potrzebę wpływu na sytuację, w której jesteśmy. Problem w tym, że wspomniane tu „zawieszenie”, niestety zazwyczaj łączy się w leczeniu właśnie z poczuciem braku kontroli nad sytuacją.

Fragment naszej rozmowy z psycholog z klinik leczenia niepłodności InviMed w Warszawie, Dorotą Gawlikowską.

Zobacz więcej: Czekanie… pewnie znasz to aż za dobrze! Psycholog: „Troska o siebie to możliwość chociaż częściowego odzyskania poczucia kontroli”

Źródło:babble.com

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Kiedy możesz podejrzewać u siebie niepłodność immunologiczną?

Fot. fotolia

Niepłodność immunologiczna to scenariusz, który rzadko jest brany pod uwagę przez pary bezskutecznie starające się o dziecko. A to ona uniemożliwia poprawne zagnieżdżenie się zarodka oraz jego rozwój. Jakie objawy stanowią o tym, że możesz cierpieć na choroby układu odpornościowego uniemożliwiające zajście w ciążę albo prowadzące do poronienia?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kiedy podejrzewać niepłodność immunologiczną?

Kiedy można podejrzewać niepłodność immunologiczną i kto w pierwszej kolejności powinien wykonać badania? Pary ze stwierdzoną niepłodnością, szczególnie o niejasnej genezie, kobiety z historią poronień nawykowych (przynajmniej 3 razy z rzędu doszło do poronienia), chorujące na endometriozę, z częstymi epizodami stanów zapalnych oraz po nieudanych zabiegach in vitro.

Polecamy: Nie możesz zajść w ciążę? Winny jest twój układ odpornościowy. Zobacz czym jest niepłodność immunologiczna?

Niepłodność immunologiczna – objawy

U kobiet może również dochodzić do alergii na nasienie partnera (ang. Human seminal plasma allergy – HSPA), zwaną także nadwrażliwością. Wtedy po kilku lub kilkunastu godzinach po kontakcie z nasieniem u kobiety mogą wystąpić objawy miejscowe takie jak:

  • świąd,
  • pieczenie,
  • zaczerwienienie i obrzęk sromu lub pochwy,
    a także objawy ogólnoustrojowe:
  • pokrzywka,
  • duszności,
  • kaszel, nudności,
  • wymioty,
  • a nawet wstrząs anafilaktyczny, stanowiący zagrożenie życia.Takiej reakcji również winna jest reakcja immunologiczna partnerki na kontakt z antygenem prostaty (PSA), znajdującym się w plazmie nasienia.
    Najczęściej spotykanym mechanizmem jest tutaj reakcja przeciwciał IgE.

Zespół antyfosfolipidowy a niepłodoność immunologiczna

Innym zaburzeniem związanym z nieprawidłową odpowiedzią układu odpornościowego jest zespół antyfosfolipidowy (APS, zespół Hughesa), w którym dochodzi do wytworzenia przeciwciał antyfosfolipidowych. Przeciwciała atakują tkanki organizmu, co może doprowadzić do poronień nawykowych, zakrzepicy czy zaburzeń neurologicznych. Aby nie dopuścić do utraty ciąży, której ryzyko w tym wypadku jest wysokie, zaleca się wykonanie testów laboratoryjnych m.in. na obecność przeciwciał antykardiolipinowych oraz antykoagulantu tocznia. Schorzenie wymaga leczenia lekami wpływającymi na układ krzepnięcia.

Czytaj też: Przeciwciała kardiolipionowe utrudniały mi zajście w ciążę

Układ odpornościowy a niepłodność męska

U mężczyzn do zaburzeń (np. na skutek wytwarzania przeciwciał przeciwko własnym plemnikom) mogą prowadzić stany zapalne  narządów płciowych  związane z urazem jąder czy niedrożnością nasieniowodów.

Badania diagnostyczne w kierunku zaburzeń immunologicznych powinien również poprzedzać wywiad rodzinny po stronie kobiety oraz mężczyzny pod kątem występowania chorób autoimmunologicznych np. reumatoidalnego zapalenia stawów, zapalenia tarczycy typu Hashimoto czy tocznia rumieniowatego.

Jak diagnozować niepłodność immunologiczną?

Świadomość społeczna jest wciąż niska, a waga problemu ogromna w zakresie diagnozy niepłodności immunologicznej. Na szczęście coraz więcej klinik wyposażonych jest w specjalistyczne laboratoria, które zajmują się diagnostyką i leczeniem immunologicznych przyczyn problemów z zajściem w ciążę, patologii implantacji zarodka oraz poronień nawykowych.

Im wcześniej para podejmie działania, tym większa szansa na  ciążę – zapewnia ekspert Gyncentrum.

Szacuje się m.in., że zaburzenia immunologiczne mogą być przyczyną 65-70% utrat ciąż u kobiet z poronieniami nawykowymi.

Konsultacja: Dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista chorób wewnętrznych, angiologii oraz immunologii klinicznej. Absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Biologii Molekularnej na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii UJ.
Klinika Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

„Błona dziewicza” znika z norweskiego słownika

"Błona dziewicza" wykreślona ze słownika w Norwegii
fot. Pixabay

Sformułowanie „błona dziewicza” zostało wykreślone z Wielkiego Leksykonu Norweskiego. Jakim słowem je zastąpiono i dlaczego?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Norweskie słowo „jomfruhinnen” czyli błona dziewicza zostało zastąpione wyrażeniem „skjedekrans”, które można przetłumaczyć jako „wieniec pochwy” lub „fałdkę pochwową”. Do zmiany nazewnictwa doszło po dyskusji na temat tego, czy lekarze mają prawo sprawdzać dziewictwo na życzenie rodziców nastolatek.

Zobacz także: Utrata dziewictwa zapisana w genach

„Błona dziewicza” wykreślona ze słownika w Norwegii

Norweskie Ministerstwo Zdrowia wystosowało oficjalny komunikat, w którym poinformowało, że na podstawie badania błony dziewiczej ginekolodzy nie są w stanie ocenić, czy pacjentka rozpoczęła współżycie.

Do przerwania błony może bowiem dojść na skutek chorób, masturbacji, czy aktywności fizycznej. Ze względu na jej różnorodny kształt, może być też wyczuwalna u kobiet, które wielokrotnie odbyły stosunek seksualny. Zdarza się, że u niektórych pań występuje wrodzony brak błony dziewiczej.

Poza tym, jak zaznaczają eksperci, błona dziewicza tak naprawdę wcale nie jest błoną i powinno się ją raczej nazywać fałdką. Ministerstwo uznało zatem nazwę błona dziewicza za wprowadzającą w błąd.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Focus, O2, Rynek Zdrowia

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.