Przejdź do treści

Od testu, do testu. Od in vitro, do in vitro. Jak nie oszaleć w trakcie starań

Dieta a starania o dziecko (4)

Pragniemy mieć dzieci. To normalne, naturalne i oczywiste… Z instynktem wygrać trudno. Przychodzi taki moment w życiu, kiedy jesteśmy gotowi na zwolnienie tempa, nie cieszą nas kolejne fantastyczne wakacje, sukcesy zawodowe. Chcemy czegoś innego – chcemy być rodzicami!

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rozpoczynamy starania, mija miesiąc za miesiącem, a efektów brak… I wtedy często pojawiają się przerażenie, rozczarowanie, frustracja i ciągłe poczucie winy. Przychodzi taki moment, że nie potrafimy już o niczym innym myśleć. Wszystko kręci się wokół niepłodności, kolejnych badań. Żyjemy od testu do testu, od in vitro do in vitro.

Pomóż sobie

Masz wrażenie, że to artykuł o tobie? Wiele z nas ma podobne odczucia, targają nami te same emocje. Jak nad nimi zapanować?

Z moich obserwacji naszych pacjentek wynika, że panie można podzielić na dwie grupy: takie, które do wszystkiego podchodzą na luzie i z dystansem – tworzą sobie jakiś plan i podążają zgodnie z nim. I takie, które szalenie emocjonalnie podchodzą do tematu. Im dalej w las, tym gorzej znoszą czas starań o dziecko. One równolegle do terapii medycznej powinny korzystać z pomocy psychologa, coacha, akupunkturzysty – podkreśla Marta van der Toolen, współwłaścicielka Fertimedica Centrum Płodności. Nie bez powodu to właśnie ona jest dla mnie ekspertem. Była po tej samej stronie barykady, zmagała się, jak wiele z nas, z niepłodnością i emocjami, które jej towarzyszą.

Do psychologa… to tak łatwo powiedzieć

Do rzadkości wciąż należy korzystanie z pomocy psychologa. Dlaczego tak bardzo unikamy pomocy specjalisty?

– Często sama myśl o pójściu do psychologa wywołuje wstyd i reakcję typu – „przecież ja nie jestem wariatką”. W naszej klinice, psycholog Tatiana Ostaszewska-Mosak prowadzi warsztaty dla grup – „Wyluzowanie na żądanie”. To niesamowity program – cykl 6 spotkań po 90 minut – opowiada Marta van der Toolen. – Zazwyczaj uczestniczki po zakończeniu warsztatów umawiają się na 2-3 kolejne spotkania, by jeszcze coś przerobić, omówić. Potem tworzą się grupy wsparcia – panie spotykają się regularnie przy kawie. Skutkiem działań Tatiany są niespodziewane ciąże. Panie przygotowują się do inseminacji, kolejnego in vitro i nagle coś się odblokowuje. Taka sytuacja nie należy do rzadkości. Z naszych badań przeprowadzonych po wielu warsztatach wynika, że aż 80 proc. uczestniczek zobaczyło na teście ciążowym dwie kreseczki – dodaje.

Jak sobie poradzić w tych trudnych chwilach? Oto rady naszego eksperta:

 

  1. Starasz się bez powodzenia o dziecko? Udaj się jak najszybciej do lekarza, ale koniecznie takiego, który zajmuje się leczeniem niepłodności. Często popełniamy pewien błąd – latami leczymy się u naszego ginekologa, bo jest dobry, bo jest sprawdzony albo z polecenia.
  1. Zabezpiecz swoją psyche. Skorzystaj z pomocy psychologa. Jeśli masz złe doświadczenia w tym zakresie, uważasz, że nie otrzymałaś pomocy, jakiej potrzebujesz, znajdź innego lub poszukaj alternatywy. Wielu kobietom pomaga akupunktura. Ja jestem najlepszym przykładem, jakie cuda może zdziałać.
  1. Znajdź sobie wentyl bezpieczeństwa – kogoś, kto cię wysłucha. Być może po wyrzuceniu tego, co tak boli, poczujesz ulgę. Może masz koleżankę z podobnymi doświadczeniami? Zaufaj jej, jest ogromna szansa, że ci pomoże.
  1. Nie czekaj, nie uciekaj od problemu, działaj, bo czas nie jest twoim przyjacielem.
  1. Nie daj się zwariować – dbaj o swoją relację z partnerem – jemu także jest ciężko.
  1. Uprawiaj sport – wysiłek fizyczny dodaje energii i pomaga pozbyć się toksyn.
  1. Stwórz plan B – poukładaj sobie w głowie, co zrobisz, jeśli się nie uda, zastanów się kiedy pora odpuścić.

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego

Płodność a aktywność fizyczna mężczyzny jesienią

płodność a aktywność fizyczna mężczyzny,
Fotolia

Płodność mężczyzny zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest aktywność fizyczna. Jeśli mężczyzna lubi ćwiczenia o umiarkowanym natężeniu, to szansa na ciążę jest zdecydowanie większa. Dlaczego?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Siedzący tryb życia, praca po godzinach, stres i zbyt mała ilość snu to elementy, które niekorzystnie wpływają na męską psychikę i pogarszają kondycję fizyczną. W dużym stopniu może przyczynić się to do zaburzeń płodności. Sprawdź, jak aktywność fizyczna wpływa na poprawę jakości męskiego nasienia i dlaczego nie warto z niej rezygnować – mimo zmieniającej się pogody za oknem.

Płodność mężczyzny zdaniem naukowców

Siedząca praca, długa jazda samochodem i bierny odpoczynek przed telewizorem sprawiają, że plemniki tracą ruchliwość. Udowodniono, że aktywni fizycznie panowie mają bardziej ruchliwe plemniki, a tym samym większe szanse na ciążę ich partnerki. Panowie, którzy poświęcają około 12 godzin tygodniowo na umiarkowaną aktywność fizyczną, mają aż o 73% więcej plemników niż ci, którzy preferują spokojny odpoczynek.

Niepłodność u mężczyzn spowodowana jest również nadwagą i otyłością, które są naturalną konsekwencją braku ruchu. Nadwaga zaczyna się, kiedy wskaźnik BMI (stosunek masy ciała do wzrostu) jest równy bądź większy niż 25. Otyłość – gdy przekroczy on 30. Badania pokazują, że nasienie mężczyzn z prawidłowym BMI charakteryzuje się istotnie wyższą koncentracją plemników niż nasienie mężczyzn z otyłością. Plemniki panów z prawidłową wagą są także bardziej żywotne. Wniosek? Płodność mężczyzny można podnieść, prowadząc umiarkowanie aktywny tryb życia.

Płodność a aktywność fizyczna mężczyzny

Mężczyzna, który stara się o dziecko, powinien poświęci około 150 minut tygodniowo na ćwiczenia fizyczne, które odpowiadają wysiłkowi w przedziale 50–70% maksymalnego tętna. Niezależnie od pogody za oknem panowie, którzy chcą poprawić swoją płodność, powinni pamiętać, żeby spędzać około 30 minut dziennie na aktywności. Squash, tenis, sztuki walki – dyscypliny można mnożyć. Mecze piłki nożnej lub koszykówki na hali rozegrane z kolegami dwa razy w tygodniu nie tylko poprawią kondycję, lecz także podniosą poziom testosteronu we krwi, a to przełoży się na zwiększone libido i lepszą jakość nasienia. Jeśli gry zespołowe nie są ulubioną formą spędzania czasu przez mężczyznę, świetną alternatywą może okazać się basen, siłownia, biegi lub rower.

Jak stawić czoła męskiej niepłodności?

Niepłodność męska zależy od jakości spermy, ale przyszły tata powinien również pamiętać, że odpowiednia dieta i suplementacja zwiększą jego szanse na upragnione potomstwo. Idealne tabletki na płodność dla mężczyzn to bogactwo naturalnych składników – cynku czy selenu, które zwiększają aktywność plemników i wzmagają produkcję testosteronu. Takim preparatem jest np. Parenton. To naturalny suplement, który korzystnie wpływa na męską potencję, płodność, morfologię spermy oraz produkcję hormonów odpowiedzialnych za proces spermatogenezy.

Źródła:

Gaskins A. J., Mendiola J., Afeiche M., Jørgensen N., Swan S. H., Chavarro J. E., Physical activity and television watching in relation to semen quality in young men [w:] „British Medical Journal 2012”, 4, s. 265–270.

Polecamy:

Jakie badania powinien wykonać mężczyzna, który od roku bezskutecznie stara się o dziecko?

Staracie się o dziecko? Zbadaj geny, one mogą wykryć męską niepłodność.

Najnowszy numer magazyny Chcemy Być Rodzicami

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Dofinansowanie do in vitro w klinice INVICTA w Warszawie

Dofinansowanie do in vitro w klinice INVICTA

Pary z Warszawy, które chcą skorzystać z dofinansowania in vitro, mogą zgłaszać się do kliniki INVICTA. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program in vitro z dofinansowaniem 5000 zł realizowany jest w ramach Miejskiego Programu Leczenia Niepłodności w Warszawie.

Zapraszamy wszystkich Pacjentów zainteresowanych dofinansowaniem programu in vitro w Warszawie na kwalifikację do Kliniki INVICTA.

Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie: https://www.klinikainvicta.pl/leczenie-nieplodnosci/programy-in-vitro/program-vitro-dla-warszawy-2017-2019/

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Minister Zdrowia tłumaczy się z królików: spot trochę kontrowersyjny, ale…

minister zdrowia tłumaczy się ze spotu z królikami
fot. Pixabay

Nie cichną komentarze wokół dziwnej kampanii Ministerstwa Zdrowia promującej zdrowy tryb życia i prokreację. Sprawa wywołała takie poruszenie, że głos postanowił zabrać również minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Jak przyznaje, spot może być trochę kontrowersyjny, ale…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

…zwraca uwagę na problem niskiej dzietności w Polsce – twierdzi minister. Spot ma być emitowany do końca roku, w czasie najwyższej oglądalności.

Zobacz także: Szkoda im na vitro, ale mają pieniądze na króliki. Czyli jak Ministerstwo Zdrowia dba o dzietność

Na filmiku promowanym przez Ministerstwo Zdrowia pojawia się stado królików, które beztrosko hasają po polanie. – Kto jak kto, ale my króliki wiemy jak zadbać o liczne potomstwo – mówi „króliczy tata”. Następnie zdradza widzom sekret na stworzenie dużej familii.

– Po pierwsze: dużo się ruszamy, po drugie: zdrowo jemy, po trzecie: nie stresujemy się kiedy nie musimy, i po czwarte: nie używamy sobie – oto, zdaniem MZ, niezawodny sposób na powiększenie rodziny.

Minister zdrowia tłumaczy się ze spotu z królikami

Tylko czy taki spot przekona Polaków? O to w środę w sejmie został zapytany Konstanty Radziwiłł.

– Autorem są eksperci od PR-u. Myślę, że nawet jeśli ten spot jest troszkę kontrowersyjny, to zwraca uwagę na to, co jest problemem dla Polski – powiedział minister. Jak zaznaczył, nie jest autorem reklamy, a sama forma jest „trochę kontrowersyjna”, ale wywołuje dyskusję – co jest istotne, ponieważ naświetla problem z dzietnością w Polsce i w Europie.

Nawet jeśli są osoby, którym ten, jednak sympatyczny spocik się nie podoba, rozumiem te emocje, ale myślę, że wywołanie tej dyskusji na ten temat też jest ważne zaznaczył Radziwiłł.

Zobacz także: Kampania ministra oburza wielu a rani niepłodnych

Spot oburzył zarówno zwykłych obywateli, jak i polityków. Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz z Platformy Obywatleskiej nazwał kampanię resortu „żenującą propozycją ministra zdrowia”. – Wydał na to 2,7 mln złotych. Z tych pieniędzy moglibyśmy przeprowadzić 400 procedur in vitro – zauważył Arłukowicz.

Internauci piszą: „Obrzydliwe. Nowoczesna Inkwizycja robi z nas bezmyślnych dzieciorobów? Po prostu obrzydliwe…”. Takiej formy reklamy nie popiera również językoznawca profesor Jerzy Bralczyk. Jak powiedział w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną, pomysł ministerstwa jest fatalny, a konotacje językowe z królikami i płodnością – jednoznacznie negatywne.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Radio Em, Rynek Zdrowia

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Użyła lustra, by wyrazić ból po śmierci dziecka. Poruszające zdjęcia rodziców po stracie [FOTO]

Empty Photo Project
Sesja Susany ma przełamać tabu wokół tematu śmierci dziecka / fot. Fotolia

Susana Butterworth w 36 tygodniu ciąży urodziła swojego pierwszego syna. Niestety chłopczyk przyszedł na świat martwy. Susana, która z zawodu jest fotografem, postanowiła przełamać ciszę wokół dramatu, którego doświadczyła. Stworzyła niesamowitą sesję zdjęciową, w której udział wzięli rodzice z podobnymi doświadczeniami.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Będąc w ciąży, Susana dowiedziała się, że jej synek ma zespół Edwardsa. Jest to rzadka choroba genetyczna, która bardzo często powoduje samoistne poronienia. 8 marca w 36. tygodniu ciąży kobieta urodziła swojego synka Waltera. Dziecko niestety nie żyło.

To było tak druzgocące. Czułam się bardzo samotna i odizolowana. Ludzie wokół mnie nie chcieli rozmawiać o mojej stracie, ponieważ nie chcieli widzieć, jak płaczę. W rzeczywistości, to właśnie mogło być dla mnie najbardziej pomocne w tym czasie – powiedziała w rozmowie z HuffPost.

Zobacz także: Poronienie – one też to przeżyły! Dziś ich zdjęcia dają siłę i nadzieję

Empty Photo Project

Dramatyczne przeżycia skłoniły Susanę do stworzenia pracy, która przełamałaby tabu wokół straty dziecka. Zgodnie z zamysłem fotografki, strata ta odnosi się zarówno do poronienia, śmierci dziecka, niepłodności, czy rozłąki związanej np. z rozwodem.

Takim sposobem powstał Empty Photo Project. Jest to seria zdjęć, która przedstawia rodziców po stracie. Osoby na fotografiach trzymają w miejscu brzucha lustro, symbolizujące utratę dziecka. Zobacz poniżej poruszające prace Butterworth.

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Instagram @emptyphotoproject

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Huffington Post

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.